Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Walka żołnierzy LWP z ACz w Lesznie w 1947 r.
     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 13/04/2013, 13:07 Quote Post

Kobieta była Polką wbrew własnej woli przetrzymywaną przez Sowietów - Dowódca Sowietów nie przedstawił żadnego dokumentu, który w minimalny nawet sposób usprawiedliwiłby ten gwałt. Rzecz się dzieje na terytorium Polski. Nie widzę możliwości by w 1947 r sowieci legalnie szwendali sie pojedynczo po dworcu - pochodzili więc z transportu o którym pisano i w związku z tym wagony mogli opuścić tylko za zgodą przełożonych.

To ze polski żołnierz zadbał o polskich cywili i oczyścił dworzec dowodzi zaś tylko dbałości o swoich rodaków, działania zgodnego z regulaminem i pewnie wcześniejszych doświadczeń z ,,bratnia armią".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Razorblade1967
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.155
Nr użytkownika: 57.526

Zawód: emeryt
 
 
post 13/04/2013, 13:45 Quote Post

QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 13/04/2013, 14:07)
Nie widzę możliwości by w 1947 r sowieci legalnie szwendali sie pojedynczo po dworcu - pochodzili więc z transportu o którym pisano i w związku z tym wagony mogli opuścić tylko za zgodą przełożonych.

Przecież się nie "szwędali" - na wartownię poszedł kapitan, ofiarami strzelaniny byli m.in. major, kapitan i porucznik. Raczej nie wygląda to na żołnierzy łażących samopas - prawdopodobnie przerwa w podróży i niekoniecznie wszyscy radzieccy żołnierze podlegali temu kapitanowi, który był w sprawę zatrzymanej kobiety wmieszany. Równie dobrze może to dotyczyć różnych grup żołnierzy (pod dowództwem przełożonych) podróżujących tym samym pociągiem. Równie dobrze to nadmiernie "bojowa" postawa polskiego patrolu mogła sprowokować zajście i być przyczyną "wymiany ognia" - bo jak na razie nikt żadnych szczegółów nie przedstawił.

Ten post był edytowany przez Razorblade1967: 13/04/2013, 14:16
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 13/04/2013, 14:30 Quote Post

[quote=Razorblade1967,13/04/2013, 14:45]

CODE
Przecież się nie "szwędali" - na wartownię poszedł kapitan, ofiarami strzelaniny byli m.in. major, kapitan i porucznik. Raczej nie wygląda to na żołnierzy łażących samopas - prawdopodobnie przerwa w podróży i niekoniecznie wszyscy radzieccy żołnierzy podlegali temu kapitanowi, który był w sprawę zatrzymanej kobiety wmieszany. Równie dobrze może to dotyczyć różnych grup żołnierzy (pod dowództwem przełożonych) podróżujących tym samym pociągiem. Równie dobrze to nadmiernie "bojowa" postawa polskiego patrolu mogła sprowokować zajście i być przyczyną "wymiany ognia" - bo jak na razie nikt żadnych szczegółów nie przedstawił.


Napisałem tak, bo któryś z moich przedmówców sugerował, że strzelanina mogła wyniknąć gdy jacyś Sowieci niezwiązani z transportem chcieli wyjść z dworca . Gdyby nawet tak było ( nie wiem mogli się niby np. pojawić kurierzy spec. poczty ) to mieli oni obowiązek słuchać zarządców dworca ( a to byli Polacy) , po wtóre kurierzy spec poczty nie mieli prawa wychodzić poza dworzec , a jedynym uzasadnieniem użycia broni mogła być próba zawładnięcia przez kogokolwiek przesyłka ( a nic takiego miejsca nie miało) . Skład sowiecki musiał mieć swojego kierownika , który w całości odpowiadał za transport a jedynymi niepodlegającymi jego jurysdykcji mogli być funkcjonariusze NKWD/NKGB - to samo dotyczy relacji między oficerami : jeżeli kpt. miał malinowy otok a major nie to wiadomo,ze to ten z malinowym otokiem był ważniejszy. Co do tablicy to ofiarom komunistycznego sądownictwa chyba jak najbardziej sie należy - bo wszystko wskazuje na to, ze oddali naprawdę życie w obronie swojej współobywatelki czego w wielu przypadkach o upamiętnionych do dziś tablicami powiedzieć nie można .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Razorblade1967
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.155
Nr użytkownika: 57.526

Zawód: emeryt
 
 
post 13/04/2013, 18:09 Quote Post

QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 13/04/2013, 15:30)
Napisałem tak, bo któryś z moich przedmówców sugerował, że strzelanina mogła wyniknąć gdy jacyś Sowieci niezwiązani z transportem chcieli wyjść z dworca .

Nie niezwiązani z transportem tylko z tą całą sytuacją z jakąś zatrzymaną kobietą.

QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 13/04/2013, 15:30)
...jeżeli kpt. miał malinowy otok a major nie to wiadomo,ze to ten z malinowym otokiem był ważniejszy

A temu nie przeczę od samego początku dyskusji. Mogło tak być, a mogło być też inaczej - szczegółów niestety brak.

QUOTE(Bartłomiej Rychlewski @ 13/04/2013, 15:30)
Co do tablicy to ofiarom komunistycznego sądownictwa chyba jak najbardziej sie należy - bo wszystko wskazuje na to, ze oddali naprawdę życie w obronie swojej współobywatelki...

Wszystko wskazuje na to że faktycznie sam proces był "do niczego" i "pod założenie" - i ofiarami sadownictwa to ci ludzie byli faktycznie. Z czym zresztą zgadzam się od początku.

Natomiast reszta to już jest sfera domniemań i hipotez. Tak naprawdę to nie trzymają się kupy twierdzenia (przynajmniej te znane) obu stron zajścia. Rozstrzygnięcie więc jak doszło do zajścia i kto faktycznie zawinił temu, że doszło do "strzelaniny" jest bez bliższych szczegółów po prostu niemożliwe, bo prawdopodobnych hipotez może być przynajmniej kilka. Ktoś komuś pewnie chciał coś udowodnić, pokazać "kto ważniejszy", strony do siebie sympatią nie pałały, do tego ludzie z doświadczeniami wojennymi i często skopaną przez wojnę psychiką, nerwy i na to wszystko broń w ręku ... czyli "mieszanka wybuchowa".

Natomiast rozstrzyganie na zasadzie, że ktoś wyraźnie z jakiś względów emocjonalnych, czy sympatii i antypatii chciałby aby rację mieli ci, a nie tamci też jest jakoś mało wartościowe - w obliczu braku jakichkolwiek szczegółów zajścia.

Ten post był edytowany przez Razorblade1967: 13/04/2013, 18:56
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 13/04/2013, 19:04 Quote Post

Szczegółów trochu jest , jest też praktyka wskazująca na określony sposób zachowania naszych ,,sojuszników",co przemawia , przynajjmniej według mnie za tym że zdarzenie to było uzasadnioną próbą obrony honoru i porządku prawnego RP , ale zgadzam się, że wiedzę mogącą przybliżyć nas do prawdziwego oblicza tego zdarzenia zawierają akta, których ja ( na pewno ) a i Ty ( chyba) nie czytaliśmy.

Twierdzę dalej jednak twardo, ze nawet jeżeli Sowieci nie mieli nic wspólnego z kobietą to mieli obowiązek podporządkowania się gospodarzom.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
El Muerte
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 634
Nr użytkownika: 66.246

Stopień akademicki: magister
 
 
post 13/04/2013, 19:28 Quote Post

Swoja droga ciekawe czy zamieszani w sprawe Sowieci zostali jakos ukarani po powrocie do swojej jednostki? Moze nie za ewentualne sprowokowanie incydentu czy "porwanie" kobiety ale za jakis "brak dyscypliny", "danie" sie Polakom, "slabe wyszkolenie" w obliczu ataku, "brak czujnosci" czy cos w tym stylu?
Niezwyciezona Armia Czerwona pobita przez patrol WP? Zgroza.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 14/04/2013, 12:40
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.538
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 13/04/2013, 19:44 Quote Post

Domyślam się, że wewnętrzne konsekwencje poniosły osoby zaangażowane w ten incydent.
Jak to sobie Sowieci rozwiązali, to już ich sprawa.
Z tego tematu już nic więcej merytorycznie nie wyciśniemy.


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 14/04/2013, 12:41
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Max_Sikora
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 80.878

 
 
post 30/03/2014, 22:04 Quote Post

Mieszkam 20 km od Leszna. pod koniec stycznia 1945 roku armia Czerwona ,,wyzwała,, moje miasto. Na terenie wyznaczają dwie ( jak mówił mój dziadek) komendy. Polską i Sowiecką. Pewnego dnia jakiś zwykły szeregowy Rosjanin gwałci Polkę. Miejscowi ludzie po naradach idą do Polskiej komendy .Wyjaśniają co się stało i wskazują gdzie znajduje się winowajca. Polskie wojsko próbuję zatrzymać gwałciciela. jednak ten ostrzeliwuje się. Po krótkiej wymianie ognia Rosjanin ginie. Jeszcze tego samego dnia cała Polska komenda zostaje zlikwidowana.
To tylko jeden przykład co robiła armia Czerwona na tym terenie.
Teraz mamy 1947 rok 20 km dalej. Czy Polscy żołnierze nie wiedzieli co grozi za podniesienie ręki na sojusznika ?
Mimo to poszli wyjaśnić sprawę. Podejrzewam że nie chcieli się wdawać w strzelaninę tylko postraszyć swoją siłą i determinacją przeciwnika. Wyszło oczywiście jak wyszło.
Mimo wszystko tablica pamiątkowa im się należy.

Ten post był edytowany przez Max_Sikora: 30/03/2014, 22:05
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Bartłomiej Rychlewski
 

naczelny opluwacz , wróg ludzkości postępowej
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.116
Nr użytkownika: 7.736

Stopień akademicki: mgr nauk tajemnych
Zawód: prawnik oprawca
 
 
post 17/10/2014, 19:20 Quote Post

Ciekawy artykuł ,,w temacie" :

http://historia.wp.pl/title,Leszno-1947-st...,wiadomosc.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 18.053
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 17/10/2014, 19:44 Quote Post

Chwała autorowi, że cały czas drąży temat i udało mu się odszukać zarówno szczegóły dalszych losów bohaterów zajścia jak i ich potomków.
Dobrze, że udało się umieścić tablicę upamiętniającą to wydarzenie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
pogezan
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 758
Nr użytkownika: 78.883

 
 
post 9/08/2015, 22:51 Quote Post

Inne miejscowości (Szczytno, Ostróda, Bisztynek), gdzie żołnierze, milicjanci strzelali się z sowietami.

QUOTE
z kolei 26 listopada 1945 roku w Szczytnie oddział żołnierzy Armii Czerwonej w sile około 18 ludzi zaatakował przechodzących żołnierzy polskich, gdzie padł ofiarą jeden oficer zabity i jeden żołnierz ranny. Ze strony Armii Czerwonej padł jeden żołnierz. Przyczyną wypadku było to, że żołnierze Armii Czerwonej byli pijani


Pijani czerwonoarmiści sprowokowali też strzelaninę, do której doszło 15 stycznia 1946 roku w pobliżu dworca kolejowego w Ostródzie, „w rezultacie, której zabito 5 ludzi z a[rmii] cz[erwonej], 1 strażnika O[chrony] k[olei] i 1 kapr[ala] wP”

Do tragicznych wydarzeń doszło również 4 lutego 1946 roku podczas zabawy tanecznej w Bisztynku, gdzie
zaszedł wypadek strzelaniny pomiędzy żołnierzami sowieckiej armii, a funkcjonariuszami MO, skutkiem czego jeden z żołnierzy został zabity, drugi ranny, i że w konsekwencji tego w dniu 4 II 19[46]r. żołnierze sowieccy rozbroili posterunek MO, obrabowali go oraz zaaresztowali jednego z milicjantów, którego wywieźli z miasta w niewiadomym kierunku.

http://mazowsze.hist.pl/678/1999/981/1/36035/

Ten post był edytowany przez pogezan: 9/08/2015, 22:52
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.354
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 4/12/2017, 7:53 Quote Post

QUOTE
Co się stało z Zofią Rojuk? "Nie ma drugiej takiej historii"


https://poznan.onet.pl/co-sie-stalo-z-zofia...rcc=ucs&utm_v=2

 
User is offline  PMMini Profile Post #27

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej