Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Sprawa legalizacji córek Kazimierza Wielkiego, Sukcesja tronu polskiego lata 60-te XIVw
     
adawid
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 80.043

Adam Widerski
Stopień akademicki: licencjat
Zawód: student
 
 
post 11/11/2012, 14:33 Quote Post

Opisując sprawę sukcesji tronu polskiego po Kazimierzu Wielkim nie można pominąć starań dynastii Luksemburskiej i Andegaweńskiej dotyczących legitymizacji córek króla Polski i określenia kolejność dziedziczenia tronu polskiego. W polskiej literaturze przedmiotu w tej kwestii dominuje koncepcja J. Dąbrowskiego, która została przyjęta przez kolejnych historyków m.in. J. Śliwińskiego. J. Dąbrowski ukazuje, iż Karol IV rozpoczął pierwszy starania o legitymizację córek Kazimierza, a wiązało to się z sytuacją polityczną i wydarzeniami dziejącymi się w ówczesnej Europie Środkowej. Przede wszystkim chodzi o układ budziński z 14 II 1369 r. i traktat Andegawenów z książętami bawarskimi. W swojej treści były one skierowane przeciwko cesarzowi. Jednocześnie (co podkreśla Śliwiński ) cesarz chciał wykorzystać małżeństwo króla z Jadwigą do zrealizowania swych zamierzeń dynastycznych, z czym wiązało się osłabienie, albo całkowite wyeliminowanie andegaweńskiej koncepcji sukcesyjnej i zapewnie tronu dynastii luksemburskiej. W tym celu Karol po powrocie z Italii w VIII 1369 r. rozpoczął zabiegi o zaręczenie swojego syna Wacława z jedną z córek Kazimierza (najprawdopodobniej Anną), a jednocześnie podjął u papieża Urbana V starania o legalizację potomstwa żeńskiego króla Polski i Jadwigi (zapewne za wiedzą i zgodą króla Polski). Osiągnął on w tej sprawie spory sukces, bowiem papież wydał latem 1369 r. bullę udzielającej legalizacji jak i również dyspensę na narzeczeństwo, gdyż miedzy Wacławem, a Anna i Kunegunda występowało bliskiego pokrewieństwo, ponieważ Wacław był prawnukiem Władysława Łokietka, a córki Kazimierza były wnuczkami Łokietka. W dokumencie papieskim określona również została kolejność dziedziczenia tronu polskiego w przypadku gdyby Kazimierz Wielki zmarł bez męskiego potomka. Na pierwszy miejscu został umieszczony Ludwik Andegaweński, na drugim Elżbieta Bogusławówna, żona Karola IV (wnuczka Kazimierza), na trzecim została wskazana Elżbieta Łokietkówna, a na ostatnim Kazimierz ks. słupski. Zastrzeżono również, że legalizacja nie zaszkodzi prawom sukcesyjnych Andegawenów . Aczkolwiek przyznanie uprawnień córkom, a także Elżbiecie i Kazimierzowi do dziedziczenia korony polskiej poważnie osłabiało nabyte prawa sukcesyjne Ludwika m.in. dlatego, iż poprzez wnuczkę króla polski zachodzi bliska koligacja między królem polskim a cesarzem. W regestach papieskich zachowała się także dyspensa dla ewentualnego małżeństwa jednej z córek Kazimierza z Zygmuntem, synem Karola, urodzonym w 1368 r. Tak więc jak widać cesarz brał pod uwagę dwie możliwości osiągnięcia tronu polskiego dla swojej dynastii – poprzez związek swoich synów Wacława i Zygmunta z córkami Kazimierza . Dość interesująca wydaje się także koncepcja czeskiego badacza Frantiska Kavki, którą S.A Sroka przedstawia w swoim artykule poświeconym tym rozważaniom. Czeski historyk ukazuje, iż bulla papieska została wydana nie latem 1369 r., lecz pod koniec r. 1368 r. podczas osobistego pobytu Karola IV w Rzymie. Aczkolwiek datacje opiera m.in. na nie umieszczeniu w dokumencie papieskim najmłodszej córki Kazimierza Jadwigi, urodzonej wg jego 1368 r., co świetle najnowszych badań jest błędem, jednakże wyjaśnienie przez Kavkę powodów wydania bulli papieskiej wydaje się warte przytoczenia i uwzględnienia w dywagacjach opisywanej przeze mnie kwestii. Czeski badacz wykazuje, że pod koniec 1368 r. doszło do osobistego spotkania cesarza i papieża, gdzie omawiano ważne zagadnienia dla obu stron. W tym czasie dla Urbana V była bardzo istotne utrzymanie pokoju pomiędzy Mediolanem i Mantuą, co wiązało się z powstrzymaniem ekspansywnej polityki księstwa Mediolanu. W tej sprawie Karol IV obiecał pomoc, natomiast papież zlecił arcybiskupowi praskiemu pobór w przyszłym roku dziesięciny i przekazanie jej na potrzeby cesarza, jak również Karol IV i jego małżonka otrzymali liczne relikwie. Urban V poczynił również znaczące dla cesarza ustępstwa, a mianowicie zgodził się przenieść dotychczasowego arcybiskupa Trewiru Kuno z Falkensztejnu do Kolonii. Natomiast na jego miejsce mianował biskupa Strasburga Jana - sprzymierzeńca Karola IV. Było to bardzo korzystne, bowiem Karol myślał już o przyszłym wyborze swojego syna Wacława na króla rzymskiego, a głos elektora trewirskiego był niezmiernie cenny. Także w tym kontekście decyzja papieża o wydaniu dyspensy synowi cesarskiemu i określenie kolejności dziedziczenia tronu wydaje się bardzo logiczna i uzasadniona . Jednakże cesarskie działania i osiągnięty dzięki im sukces spotkał się z kontrakcją Ludwika Andegaweńskiego i jego dworu. Rozpoczął on, również za zgodą Kazimierza, intensywną akcję dyplomatyczną, która doprowadził do wydania przez Urbana V nowej bulli z 5 XII 1369 r. Była ona w treści dość kompromisowa w ostatecznym rozrachunku bardzo korzystna dla Andegawenów. Papież zalegalizował dwie córki Kazimierza Wielkiego – Annę i Kunegundę, lecz nie było to legalizacja pełna, ponieważ mimo, iż uznano ich legalny rodowód to bulla odmawiała córkom króla Polski praw do dziedziczenia korony polskiej. Dodatkowo Urban V udzielił dyspensy na małżeństwo Wacława z jedną z nich. W dokumencie została ustalona także nowa kolejność sukcesyjna, a mianowicie po ewentualnej śmierci Kazimierza Wielkiego pierwsze miejsce przysługiwało synom króla Polski, zrodzonym z prawego łoża, następnie Elżbiecie Łokietkównej, a na trzecim miejscu znalazł się Ludwik Andegaweński. Jak widzimy nowa bulla papieska była w pełni sukcesem dworu węgierskiego, a jednocześnie sprawiała, iż zamierzenia dynastyczne cesarza wobec naszego tronu stawały się mało realne do spełnienia. Ostatecznie jak wiemy nie doszło też do małżeństwa Wacława z jedną z córek Kazimierza, bowiem w 1370 r. nastąpiło pogorszenie stosunków między królem a Karolem IV. Warto także spojrzeć na kwestię legalizacji i określenia kolejności sukcesji z punktu widzenia kancelarii papieskiej i samego papieża. Urban V i jego urzędnicy nie orientowali się zawiłościach genealogicznych dotyczących Kazimierza Wielkiego. Kancelaria papieska potwierdzała raczej różne akty, wychodząc założenia, iż osoba, która o to prosi przestawia prawdziwe informacje w swojej suplice. Biorąc to pod uwagę nie należałoby przywiązywać ostatecznej wagi do owych bulli papieskich, ukazujących kolejność dziedziczenia korony polskiej, gdyż de facto z prawnego punktu widzenia nie tworzyły one nowego porządku. Były jedynie rezultatem z jednej strony umiejętnego zaprezentowania swoich racji w kurii papieskiej przez dwie dynastię: najpierw luksemburką, a następnie andegaweńską. Z kolei z drugiej strony wykorzystaniem sytuacji politycznej w ówczesnej Europie, co szczególnie pokazuje wydanie pierwszego dokumentu przez Urbana V.

Bibliografia:
Śliwiński J.,Powiązania dynastyczne Kazimierza Wielkiego a sukcesja tronu polskiego w Polsce, Olsztyn 2000.
Sroka,S.A., Węgierskie i luksemburskie zabiegi o legitymizacje córek Kazimierza Wielkiego. [w:] Kazimierz Wielki i jego państwo. W siedemsetną rocznicę urodzin ostatniego Piasta na tronie polskim, pod red. J. Maciejewskiego i T. Nowakowskiego., Bydgoszcz 2011.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.192
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 11/11/2012, 16:10 Quote Post

To teraz już nie wiem, jak to wszystko rozumieć, skoro z jednej strony prawa do piastowskiej korony zostały potwierdzone na pierwszym miejscu Ludwikowi Andegaweńskiemu, a z drugiej piszesz, że "Biorąc to pod uwagę nie należałoby przywiązywać ostatecznej wagi do owych bulli papieskich, ukazujących kolejność dziedziczenia korony polskiej, gdyż de facto z prawnego punktu widzenia nie tworzyły one nowego porządku. Były jedynie rezultatem z jednej strony umiejętnego zaprezentowania swoich racji w kurii papieskiej przez dwie dynastię: najpierw luksemburką, a następnie andegaweńską. Z kolei z drugiej strony wykorzystaniem sytuacji politycznej w ówczesnej Europie, co szczególnie pokazuje wydanie pierwszego dokumentu przez Urbana V. "
Osobiście rozumiem to tak, że starania Karola IV gruncie rzeczy nie miały wielkiego sensu, bo nawet jeśli decyzja papieża w pewnym sensie podkopała stuprocentowe prawa Andegawenów do następstwa po Kazimierzu Wielkim, to jednak umowa zawarta między Kazimierzem a Ludwikiem jest najistotniejsza w tej całej sytuacji.




 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.791
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 11/11/2012, 16:49 Quote Post

Oho, szykuje się recenzja - jak tylko wrócę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej