Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ludzie zrzekli się praw ?
     
Kosa9904
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 47
Nr użytkownika: 100.864

 
 
post 16/05/2018, 23:02 Quote Post

Bardzo zaciekawiło mnie pewne osobiste spostrzeżenie. Ludzie po czasach rewolucji francuskiej otrzymali pewne prawa i przynajmniej formalną równość, zaczęły powstawać królestwa parlamentarne,robotnicy zaczęli się domagać godnych warunków pracy itp. Natomiast odnoszę wrażenie ze pod koniec 19 wieku i na początku XX w okresie "Młodej Europy" ,że tak ogólnie nazwę ten nurt,ludzie jakoś zapomnieli o tym wszystkim i pojawiły się systemy totalitarne i ponowny brak poszanowania. Jest to tylko moja mylna ocena czy coś jest na rzeczy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 834
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 17/05/2018, 17:00 Quote Post

Tak. Znaczy nic nie dostajemy na zawsze. Zmieniają się okoliczności. Ludzie najedzeni (co jest wynikiem przemian w XX wieku) robią się leniwi. Każdy kto weźmie kredyt pozbawia się części wolności ale ludzie biorą. Moim zdaniem zmiany dotyczą tylko tej części populacji która nie miała wcześniej prawie wcale wolności osobistej. Arystokracja miała co prawda "ładne życie" ale księżniczki nie mogły sobie wybrać męża.
 
User is online!  PMMini Profile Post #2

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.774
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 17/05/2018, 21:07 Quote Post

QUOTE(An_Old_Man @ 17/05/2018, 18:00)
Tak. Znaczy nic nie dostajemy na zawsze.
*



Nie wydaje mi się. Komunizm czy faszyzm to raczej alternatywne kierunki rozwoju cywilizacji niż jej zanegowanie. Np. trudno uznać że komuniści odwoływali się do czasów przeszłych, feudalnych czy tym bardziej systemów społecznych w których panowało niewolnictwo.
Z nazizmem będzie nieco trudniej, ale też należy dostrzec eugenikę i darwinizm społeczny utożsamiane z rozwojem cywilizacji a nie jej negacją.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.134
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 17/05/2018, 23:42 Quote Post

QUOTE(Kosa9904 @ 16/05/2018, 23:02)
Bardzo zaciekawiło mnie pewne osobiste spostrzeżenie. Ludzie po czasach rewolucji francuskiej otrzymali pewne prawa i przynajmniej formalną równość, zaczęły powstawać królestwa parlamentarne,robotnicy zaczęli się domagać godnych warunków pracy itp. Natomiast odnoszę wrażenie ze pod koniec 19 wieku i na początku XX w okresie "Młodej Europy" ,że tak ogólnie nazwę ten nurt,ludzie jakoś zapomnieli o tym wszystkim i pojawiły się systemy totalitarne i ponowny brak poszanowania. Jest to tylko moja mylna ocena czy coś jest na rzeczy?
*


Myślę, że ludzie nie zapomnieli o swoich prawach. Ich postępowanie było konsekwencją przemian, które miały miejsce. Mechanizacja utrudniała sytuację robotników, którzy zajmowali się głównie swoim przetrwaniem, więc sprawy mniej istotne zostawiali na boku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.484
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 18/05/2018, 6:20 Quote Post

Pytanie jest naiwne. Przypomina zdziwienie młodego człowieka, który dowiaduje się, że podczas wojny ludzie żenili się, wychodzili za mąż, rodzili dzieci, a większość populacji nigdy nie usłyszała ani jednego wystrzału i tak naprawdę, to jedyne, co ich bolało, to brak nafty i trudności z aprowizacją...

Polityka to zawsze było hobby nikłej mniejszości. Nawet licząc wziętych z przymusu do wojska "kantonistów", we wszystkich wypadkach rewolucji francuskiej wzięło udział mniej niż 10% populacji. Frekwencja w jedynych, przeprowadzonych wyborach powszechnych do Konwentu, to było kilka procent uprawnionych. Aktywnych uczestników, inicjatorów i przywódców wydarzeń spokojnie można by zmieścić na jednym, gminnym "Orliku" - i pewnie wcale by się nie tłoczyli!

Tak naprawdę, to XX-wieczne totalitaryzmy stanowiły POSTĘP, jak chodzi o "zaangażowanie ludności w politykę" w stosunku do (względnie) liberalnych rządów przełomu XIX i XX wieku. Totalitaryzmy udziału w pewnych publicznych rytuałach po prostu wymagały - pod groźbą takiej lub innej sankcji. Owszem, był to udział bierny i, by tak rzec, "słabej jakości". Ale był. Co zmieniło również nasze życie, współcześnie.

Zmieniło na dwa sposoby. Po pierwsze: ludzie przywykli oczekiwać rozwiązania swoich problemów przez państwo. Co jeszcze 100 lat temu było dość egzotycznym i rzadko spotykanym poglądem! Zauważcie przy tym, że zjawisko to zaszło w skali całego "świata rozwiniętego" - z możliwym wyjątkiem USA (ale to niech się tambylcy wypowiedzą...) - zupełnie niezależnie od stopnia "poszkodowania przez totalitaryzm". Tocqueville, który to zjawisko opisywał jako pierwszy, widział w nim efekt absolutyzmu, niszczącego wcześniej istniejące "ciała pośredniczące" (za jego czasów były to więzy feudalne, regionalne i rodowe, obecnie: rodzina - ostatnia, wciąż istniejąca "wspólnota naturalna", nie ustanowiona przez państwo).

Pod tym względem, totalitaryzmy to swoisty "wypadek przy pracy", ślepa, boczna ścieżka w rozwoju nowoczesnego społeczeństwa przemysłowego, w którym, dzięki nieustannie rosnącemu bogactwu jednostka jest "wyzwalana" od wszelkich więzi. Że skutki są różne i dość często marne? A kto powiedział, że ludzie radzą sobie z taką "wolnością" i że jej w ogóle kiedykolwiek chcieli?

Po drugie, utarło się, jako swoiste "cliche" przekonanie, że człowiek POWINIEN uczestniczyć w polityce. Nic tego przekonania nie wspiera, jest ono całkowicie mistyczne i irracjonalne - no, ale jest. Politycy są zawsze tacy nieszczęśliwi, gdy frekwencja wyborcza spada...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej