Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 5 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Teoria ewolucji a religie
     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.372
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 31/08/2012, 9:05 Quote Post

I taka rzecz :

"Kreacjonizm w Polsce ma się całkiem dobrze. Tylko nad Wisłą i w USA więcej jest osób przekonanych, że to Bóg stworzył człowieka (Polska - 45 proc., USA - 61 proc.), niż tych, którzy sądzą, że rodzaj ludzki powstał w wyniku ewolucji (Polska - 37 proc., USA - 30 proc.)"

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105407,123...za_naukowa.html



Ten post był edytowany przez szczypiorek: 31/08/2012, 9:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
MGora78
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 574
Nr użytkownika: 62.918

 
 
post 31/08/2012, 9:41 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 30/08/2012, 23:12)
To nie jest jakiś drobiazg. Wizja stworzenia świata (w ten a nie inny sposób  )  i początki człowieka (tak a nie inaczej powołanego do życia) to oś wokół której zbudowana jest większość religii. To fundament na którym trzyma się cała struktura. Tak to w każdym razie z zewnątrz wygląda.
*


Szczypiorku. Nie obraź się, ale stwierdzanie co jest fundamentem większości religii przez zadeklarowanego ateistę...
QUOTE(szczypiorek @ 30/08/2012, 23:12)
...jest mocno schizofreniczne.
*



Geneza stworzenia świata w oparciu o Biblię, podobnie jak wizja ponownego przyjścia Chrystusa (Premilenializm, Postmilenializm, Amilenializm) czy też ewentualna liczba osób zbawionych jest różnie interpretowana przez całą gamę kościołów chrześcijańskich, które swoje poglądy na daną kwestię opierają na podstawie tej samej księgi, a czas pokaże które z nich miały rację (może żaden z nich?).

Nie ma to jednak kompletnie znaczenia dla ewentualnego zbawienia ich wiernych, a jeżeli trafia się komuś pastor, który twierdzi inaczej, to jego wola (pastora). Niech robi i mówi co chce. Jego pogląd na ten temat nie jest dla wiernych w żaden sposób wiążący.
W kościołach protestanckich Pastor ze swoją interpretacją Pisma nie jest pośrednikiem do "Nieba".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Grant
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 874
Nr użytkownika: 14.756

Zawód: Student
 
 
post 31/08/2012, 9:41 Quote Post

Swoją drogą w tym teściku znalazło się np. pytanie "Słońce krąży wokół Ziemi", na którym zgodnie z Kopernikiem w teście należy odpowiedzieć "Fałsz". Oczywiście ruchu w układach nieinercjalnych nie można rozpatrywać rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.372
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 31/08/2012, 9:49 Quote Post

QUOTE
co jest fundamentem większości religii


No, ale nie jest tak ?

Zbawienie, zbawieniem , ale skoro oddaje się boską cześć Stwórcy to za to m.in. , że stworzył.



 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
MGora78
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 574
Nr użytkownika: 62.918

 
 
post 31/08/2012, 10:05 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 31/08/2012, 9:49)
QUOTE
co jest fundamentem większości religii


No, ale nie jest tak ?

Zbawienie, zbawieniem , ale skoro oddaje się boską cześć Stwórcy to za to m.in. , że stworzył.
*


Szczypiorku. Żadna z chrześcijańskich religii nie neguje tego, że Bóg coś stworzył, więc zbyt mocno upraszczasz swoje i moje stwierdzenia. Od poglądu na teorię ewolucji do negacji stworzenia świata przez Boga jest dłuuuuuuga droga, a Ty próbujesz zrobić z tego system zero-jedynkowy.

Naprawdę uważasz, że jeżeli zwykły człowiek nie interesuje się i nie ma wyrobionego zdania na tematy takie jak ewolucja, to nie ma szans na zbawienie?
Ja się przestaje Tobie dziwić dlaczego jesteś ateistą wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.372
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 31/08/2012, 10:17 Quote Post

QUOTE
Żadna z chrześcijańskich religii nie neguje tego, że Bóg coś stworzył



Niemniej : to jak dana religia wyobraża sobie przebieg owego stworzenia wiele mówi o jej podejściu do teorii ewolucji.

Oczywiście poszczególni wyznawcy nie muszą się z tym "modelowym" podejściem zgadzać (co zresztą pokazują niektóre badania).

QUOTE
Naprawdę uważasz, że jeżeli zwykły człowiek nie interesuje się i nie ma wyrobionego zdania na tematy takie jak ewolucja, to nie ma szans na zbawienie?


Nie mi oceniać kto będzie zbawiony wink.gif

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 31/08/2012, 10:41
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Grant
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 874
Nr użytkownika: 14.756

Zawód: Student
 
 
post 31/08/2012, 10:38 Quote Post

Niemniej w żadnym wyznaniu wiary przyjętym w chrześcijaństwie, poza zdaje się wyznaniem westminsterskim, nie ma wyrażonej wiary w stworzenie świata w literalne stworzenie świata w sześć dni, większość sprowadza się do tradycyjnej wiary w "stwórcę nieba i ziemi". Istnienie w Księdze Rodzaju dwóch sprzecznych opisów stworzenia dokładnie obok siebie wskazuje, że dla redaktora sposób stworzenia nie był kwestią decydującą. W chrześcijaństwie już w pierwszych wiekach nie wszyscy interpretowali Rdz 1 dosłownie, np. Klemens z Aleksandrii, Orygenes, Atanazy z Aleksandrii, czy nawet Augustyn (którego stosunek do nauki w Historii fizyki Wróblewskiego jest przedstawiony nieco jednostronnie, gdzie zaprezentowano go jako przeciwnika wszelkiej nauki, choć De doctrina christiana (II,39,58), pokazuje, że był przeciwnikiem wszelkich nauk "pogańskich" poza matematyką i fizyką właśnie). Augustyn np. napisał dzieło De Genesi ad litteram libri duodecim (O dosłownym znaczeniu Księgi Rodzaju), w którym co prawda opowiada się za dosłowną interpretacją opisu stworzenia, jednak stwierdza, że taka interpretacja jest bardzo trudna (w przeciwieństwie do niektórych naszych kreacjonistów, którzy biorą tłumaczenie Biblii na swój język, rozumieją pojęcia takie jak "niebo" albo "dzień" tak jak chcą i już wiedzą, że wszystko jest bardzo proste) i można tu stawiać jedynie przypuszczenia. On to np. wysunął hipotezę, że sześć dni stworzenia odnosi się do kolejności ujawniania kolejnych elementów stworzenia aniołom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.372
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 31/08/2012, 10:45 Quote Post

"Chwała sześciu dni stworzenia polega na tym, że domagają się odpowiedzi, zajęcia stanowiska. Dlatego jednoznaczne opowiedzenie się za stworzeniem w sześć dni stanowi konieczny fundament chrześcijańskiej nauki."

http://www.gdansk.reformacja.pl/2012-04-13...za-wiarygodnosc

To spojrzenie przedstawiciela Ewangelicznego Kościoła Reformowanego. Zatem - przynajmniej dla niektórych sprawa jest ważna, jeśli nie arcyważna.

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 31/08/2012, 10:48
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 31/08/2012, 11:22 Quote Post

Podobnie literalnie podchodzą do tych 6 dni baptyści ale moim zdaniem popełniają bład zakładając ,że dzień według boskiej miary jest równy naszym 24 h...

Edycja postu.

Ten post był edytowany przez sargon: 31/08/2012, 16:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 31/08/2012, 12:58 Quote Post

Mnie też teoria inteligentnego projektu tak całkiem nie przekonuje.W temacie dyskutujemy o ewolucji i o stosunku do niej różnych wyznań wiec od kwestii wiary nie uciekniemy. [...]

NIE. Ten temat jest o stosunku różnych wyznań do ewolucji, nie o ewolucji jako takiej.
Link do dyskusji o ewolucji i teorii ewolucji podawałem wcześniej.

Moderator


Ten post był edytowany przez sargon: 31/08/2012, 16:06
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Świętosław
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.338
Nr użytkownika: 28.302

 
 
post 31/08/2012, 13:02 Quote Post

Hmm ale dla mnie to nie chodzi o to że ewolucja jest sprzeczna z religią jako taką, czy istnieniem boga, ale z chrześcijaństwem raczej tak.
Bo gdzie widzi się boga w rzeczach które są naturalnymi procesami przyrodniczymi ?[...]

Edycja postu.


Ten post był edytowany przez sargon: 31/08/2012, 16:08
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
MGora78
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 574
Nr użytkownika: 62.918

 
 
post 31/08/2012, 13:39 Quote Post

QUOTE(czarny piotruś @ 31/08/2012, 11:22)
Podobnie literalnie podchodzą do tych 6 dni baptyści ale moim zdaniem popełniają bład zakładając ,że dzień według boskiej miary jest równy naszym 24 h.
*


Tak na szybko, bo zarobiony jestem - małe sprostowanie.

Baptystów jak psów, denominacji wiele, być może jakiś konserwatywny ich odłam rzeczywiście tak podchodzi do zagadnienia. Niemniej nie uogólniałbym.

Biblia w 2 Liście Piotra (3:8) mówi, że "Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień." , więc ścisła interpretacja 24h, jako jednego dnia Bożego jest dość karkołomna i moim zdaniem jest to nadinterpretacja czytających.

Ten post był edytowany przez MGora78: 31/08/2012, 13:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Grant
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 874
Nr użytkownika: 14.756

Zawód: Student
 
 
post 31/08/2012, 13:55 Quote Post

QUOTE("Świętosław")
Bo gdzie widzi się boga w rzeczach które są naturalnymi procesami przyrodniczymi ?

Pytanie raczej, gdzie się nie widzi? Starożytni Hebrajczycy w całym porządku świata widzieli wyraz woli i władzy Boga nad światem. Zgoda, nie znali oni pojęcia praw przyrody, tak jak Grecy. Ale pod ich wpływem definicja cudu, jako znaku (semeion) wyrazu zbawczej woli Boga, a nie jako złamania praw przyrody (teras). Tak też Augustyn za największy cud uznawał samo istnienie świata i człowieka (nawet nie jego stworzenie), i mówił, że kwitnięcie kwiatów wiosną jest cudem większym niż krzew gorejący. A Augustyn ideę praw natury jak najbardziej znał i uznawał ich empiryczne badanie za użyteczną naukę. Tak więc wspomniana idea weszła do chrześcijaństwa wraz z odnowieniem myśli Arystotelesa, której najlepszym wyrazem stał się Tomasz. I tak Tomasz uznawał, że Boża opatrzność dotyczy tylko ogólnego porządku świata, natomiast pojedynczymi wydarzeniami kierują czynniki naturalne, np. zasada przyczynowości - chyba, że Bóg zdecyduje się wkroczyć w ten naturalny porządek, czyniąc cud. Ale myśl ta nigdy nie wyparła całkowicie poglądu dawniejszego. Protestantyzm stał na stanowisku, że opatrzność Boża dotyczy wszystkich wydarzeń. On też zaczął dodawać do wyznać wiary "i zachowawca", tzn., że Bóg nie tylko stworzył świat, ale stale nim kieruje i go podtrzymuje.

Oczywiście możliwość pogodzenia opatrzności z istnieniem obserwowalnych zasad przyczynowości jest trudne. Jedni zanegowali istnienie w świecie przyczynowości w ogóle. Tu najbardziej radykalny był islamski (anty)filozof Al-Ghazali, który uważał, że jeśli iskra pada na ściółkę i następnie wybucha pożar, to nie ma między tym żadnego związku, a pożar wywołuje Bóg. W Europie podobne poglądy wyrażał Melabranche, dla którego była to jednak bardziej odpowiedź na dylemat umysł-ciało, niż na naturę opatrzności. Z drugiej strony obecnie pewną popularność ma teologia procesu, która neguje istnienie opatrzności w ogóle. Opiera się ona na filozofii procesu Whiteheada, zgodnie z którą Bóg z wielu możliwości obrotu wydarzeń wybiera tą, która rzeczywiście się realizuje. To wszystko próbuje się łączyć z przypadkowością procesów w mechanice kwantowej, tzn. o ile wieloświatowa interpretacja twierdzi, że wraz z każdym kolapsem funkcji falowej powstają alternatywne światy, w których realizują się poszczególne możliwości, tak - idąc za Whiteheadem - istnieje Bóg, który wybiera, który z tych światów rzeczywiście się realizuje. Zgodnie z teologią procesu Bóg istnieje w czasie i zmienia się wraz ze światem. Teologia ta ma moim zdaniem pewne fundamentalne braki, ale to nie miejsce na omawianie tego. Z kolei według innych (jak np. Pannenberga) prawa przyrody rzeczywiście istnieją jako wielkości autonomiczne (tak jak Boże prawo moralne jest czymś innym niż sam Bóg), ale są przygodne i Bóg ma swobodę ich zmieniania (tak jak ustawodawca może zawiesić działanie ustawy w pewnym przypadku). Myślę, że można by znaleźć i inne koncepcje.


QUOTE("Świętosław")
Hmm ale dla mnie to nie chodzi o to że ewolucja jest sprzeczna z religią jako taką, czy istnieniem boga, ale z chrześcijaństwem raczej tak.

Patrząc na sprawę czysto empirycznie, skoro istnieją chrześcijanie uznający istnienie teorii ewolucji, to sprawa nie jest taka prosta. Niektóre teologie nawet ewolucję w swoich założeniach posiadają, jak wspomniana teologia procesu czy teologia Pierre'a Teilharda de Chardina. Oczywiście kwestią jest tu definicja chrześcijaństwa, jednak, jak pokazuje historia Kościoła, nigdy nie było takiego czegoś jak jedno czyste chrześcijaństwo, od samego początku istniały różnice, które ujawniają się w samej Biblii (co dla niektórych jest stwierdzeniem tak heretyckim jak stwierdzenie, że Lenin głosił co innego niż Marks).

QUOTE(MGora78)
Baptystów jak psów, denominacji wiele, być może jakiś konserwatywny ich odłam rzeczywiście tak podchodzi do zagadnienia. Niemniej nie uogólniałbym.

Dla przykładu duchowni American Baptist Churches USA uczestniczą we wspominanej przeze mnie Niedzieli Ewolucji.

Ten post był edytowany przez Grant: 31/08/2012, 13:55
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.372
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 31/08/2012, 14:23 Quote Post

QUOTE
Oczywiście kwestią jest tu definicja chrześcijaństwa, jednak, jak pokazuje historia Kościoła, nigdy nie było takiego czegoś jak jedno czyste chrześcijaństwo


Coś w tym jest ... Taki mały przegląd :

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Chris...mber_of_members

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 31/08/2012, 14:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
MGora78
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 574
Nr użytkownika: 62.918

 
 
post 31/08/2012, 14:42 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 31/08/2012, 10:45)
"Chwała sześciu dni stworzenia polega na tym, że domagają się odpowiedzi, zajęcia stanowiska. Dlatego jednoznaczne opowiedzenie się za stworzeniem w sześć dni stanowi konieczny fundament chrześcijańskiej nauki."

To spojrzenie przedstawiciela Ewangelicznego Kościoła Reformowanego. Zatem - przynajmniej dla niektórych sprawa jest ważna, jeśli nie arcyważna.
*


I ja nie widzę w tym problemu. Skoro członkowie tego odłamu kościoła protestanckiego, akurat do tego zagadnienia, chcą literalnie podchodzić - ich prawo. Niemal identyczny, także protestancki kościół, a stojący dwie ulice dalej może mieć zupełnie odmienne zdanie na ten sam temat. Ba! Członkowie tego samego zboru mogą w tej kwestii być podzieleni, a interpretacja jednego pastora jest tak samo ważna jak pastora z ulicy obok rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

5 Strony < 1 2 3 4 5 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej