Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Koniec marginalizacji tradycjonalistów
     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.301
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 14/10/2009, 15:24 Quote Post

byk2009

CODE
Słowo honoru, że nie ustalałem treści postów z kmatem. Tak jakoś samo wyszło.


Potwierdzam smile.gif

Anakin

CODE
Czy starosłowiańskocerkiewny jest zrozumiały dla tych 98%.


oticze naszi, iże jesi na nebesichy, da swętity sę imę twoje, da pridety cjesaristwije twoje, da bądety wolja twoja jako na nebesi i na zemli. chleby naszy nastojesztajego diny dażdi nami dinisy. i otypuszti namy dligy naszę jako i my otypusztajety dliżinikomy naszimy. i ne vivedy naszy wy napasti, ny izbawi oty neprijazni. jako twoje jesty cjesaristwije i sila i slava wy wieky wiekomy. amini

Chyba nie jest najgorzej..
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 14/10/2009, 16:33 Quote Post

QUOTE(kmat @ 14/10/2009, 15:24)
byk2009
oticze naszi, iże jesi na nebesichy, da swętity sę imę twoje, da pridety cjesaristwije twoje, da bądety wolja twoja jako na nebesi i na zemli. chleby naszy nastojesztajego diny dażdi nami dinisy. i otypuszti namy dligy naszę jako i my otypusztajety dliżinikomy naszimy. i ne vivedy naszy wy napasti, ny izbawi oty neprijazni. jako twoje jesty cjesaristwije i sila i slava wy wieky wiekomy. amini

Chyba nie jest najgorzej..
*



to pacierz

ale z dwugodzinnym nabożeństwem zaśpiewywanym przez celebranta to tak łatwo nie pójdzie
(moja 6-letnia latorośl nie miała problemów z codziennym Zdrowaś Marią po łacinie)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.264
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 14/10/2009, 18:58 Quote Post

Czy kilka ostatnich postów mógłbym podsumować w taki sposób? :

-Pozytywne aspekty kryzysu dotykającegp Kościół na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci są takie , że wierni nie są zobligowani do włożenia jakiejś dozy wysiłku w sprawach np liturgii . Nie muszą się wysilać na obce języki , a po co ?.Niech Pan Bóg się cieszy , że raczą nawet go tolerować łaskawie w swoich afirmacjach "osoby ludzkiej".
Bardzo fajnie , że coraz mniej oficjalnie się wymaga - czy czegokolwiek się wymaga ?- czyli róbta co chceta . A oczywiście obecnie wszystko jest absolutnie zrozumiałe i jasne ,a szczególnie oczywiście TAJEMNICE wiary.
Wyrzućcie łacinę , a wszystko zrozumiecie - mówią moderniści. Zjedz to jabłko , a poznasz tajemnice ...- powiedział szatan.

To zapewne jakieś kolejne cuda wiadomego "kandydata" na ołtarze .Narzcza , slangi ,"tańce liturgiczne" , wszystko byle tylko nie łacina .
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 14/10/2009, 19:04 Quote Post

Vitam

No to już wiemy, że prawowierność opiera się na znajomości łaciny. Kto przeciw łacinie, ten szatan.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 14/10/2009, 19:13 Quote Post

Lwowiak, ale co z tymi co przes setek lat Unii odprawiali Eucharystię w grece i starobiałoruskocerkiewnym?

Czy wszyscy na piekielną podpałkę za brak łaciny poszli?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.264
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 14/10/2009, 19:34 Quote Post

Anakin , chodzi o to , że wyrażam dezaprobatę dla łatwizny.
Dla mnie to żaden argument ,kiedy mówią ,że oto masz teraz człowieku wygodę - w domyśle modernizm jest "debeściacki".
Uważam , że nie o wygodę chodzi . Czy im mniej się wymaga od wyznawców tym lepsza wiara?
Nie klękaj bo pobrudzisz spodenki , nie możesz postać bo się zmęczysz , nie wysilaj się zbytnio , my za ciebie to zrobimy, co robisz to dobre, piekła nie ma bo to jest za bardzo ambarasujące - baw się dobrze itp. co to za wyznanie ? Czy czci się tu w końcu ludzi czy kogo ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 14/10/2009, 19:45 Quote Post

Vitam

A to ja proponuję odprawiać msze po tocharsku. W Polsce zna ten język może z 5 osób, łacinę duuużo więcej - po co mamy iść z tą łaciną na łatwiznę?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 14/10/2009, 20:52 Quote Post

QUOTE(Lwowiak @ 14/10/2009, 19:34)
Anakin , chodzi o to , że wyrażam dezaprobatę dla łatwizny.
Dla mnie to żaden argument ,kiedy mówią ,że oto masz teraz człowieku wygodę - w domyśle modernizm jest "debeściacki".
Uważam , że nie o wygodę chodzi . Czy im mniej się wymaga od wyznawców tym lepsza wiara?
Nie klękaj bo pobrudzisz spodenki , nie możesz postać bo się zmęczysz , nie wysilaj się zbytnio , my za ciebie to zrobimy, co robisz to dobre, piekła nie ma bo to jest za bardzo ambarasujące - baw się dobrze itp. co to za wyznanie ? Czy czci się tu w końcu ludzi czy kogo ?
*



z grubsza podzielam pogląd. Nasz Kościół ma niewiele stosunkowo wymagań. Np. klęknięcia na oba kolana naprawde nie jest najtrudniejszą czynnością, a przynajmniej pozycja nie nie wygląda dwuznacznie.

Ale wracajmy do meritum. Czyli do łaciny.

Św. Hieronim odszedł ok klasycznej łaciny uznająć, że woli nauczać zrozumiale niż pięknie.
"Wulgata" to nic innego niż przetłumaczenie pisma z "boskiej greki" na język pospolity.
Także u genezy łaciny w liturgii chrześcijańskiej jest właśnie zbliżenie do percepcji ówczesnych mieszkańców zachodniego Cesarstwa. Wschodni romanoi nigdy od greki nie odeszli.

Gdy Kościół dojrzał do otwarcia się poza granice cywilizacji, czyli byłego cesarstwa prawie od razu stanął przed dylematem języka. Wszak z błogosławieństwem Stolicy Apostolskiej (chyba, że znów uznamy, że na ten moment papież przez swe poglądy nie był w prawie sprawować urząd) Cyryl i Metody tworzą liturgię słowiańska.

Osobiście dobrze się czuje w łacińskiej modlitwie. Ale nie zrozumiałym dla mnie faktem jest, że na Mszy Trydenckiej czytania odbywają się po łacinie. Czytanie jest wszak nie formą liturgiczną tylko zapoznawania wiernych ze Słowem Bożym. Żeby to zrealizować, cześć czasu homilii ksiądz poświęca na przytoczeniu czytań tym razem po polsku. Wyraźnie kosztem nauczania.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 17/10/2009, 21:06 Quote Post

QUOTE(Lwowiak @ 14/10/2009, 18:58)
Czy kilka ostatnich postów mógłbym podsumować w taki sposób? :
-Pozytywne aspekty kryzysu dotykającegp Kościół na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci są takie , że wierni nie są zobligowani do włożenia jakiejś dozy wysiłku w sprawach np liturgii . Nie muszą się wysilać na obce języki , a po co ?.Niech Pan Bóg się cieszy , że raczą nawet go tolerować łaskawie w swoich afirmacjach "osoby ludzkiej".
Bardzo fajnie , że coraz mniej oficjalnie się wymaga - czy czegokolwiek się wymaga ?- czyli róbta co chceta . A oczywiście obecnie wszystko jest absolutnie zrozumiałe i jasne ,a  szczególnie oczywiście TAJEMNICE wiary.
Wyrzućcie łacinę , a wszystko zrozumiecie - mówią moderniści. Zjedz to jabłko , a poznasz tajemnice ...- powiedział szatan.
To zapewne jakieś kolejne cuda wiadomego "kandydata" na ołtarze. Narzcza, slangi, "tańce liturgiczne", wszystko byle tylko nie łacina.
*

Czy mnie też obejmuje Twoja krytyka? Byłem autorem jednego z poprzednich postów.
Z jednej strony pisałem, że mam własne doświadczenia w liturgii trydenckiej, pamiętam modlitwy po łacinie. Z drugiej strony napisałem "Nie może być aż tak pluralistycznie, że każdy proboszcz będzie sam decydował o kształcie liturgii, a może jeszcze zasadach doktryny i kanonu. Kościół w zakresie liturgii powinien być w miarę jednolity, z dopuszczalnymi akcentami narodowymi, czy regionalnymi. Inaczej KK zamieni sie w luźną federację licznych kościołów parafialnych.", czyli właśnie nie "róbta co chceta" . Więc o co konkretnie Ci chodzi? O jakąś ideę, czy tak po prostu chciałeś kogoś (mnie?) obrazić?
Nie uważam sie bynajmniej za modernistę katolickiego, zresztą jak już wspomnieno wcześniej to pojęcie w najmniejszym stopniu odnosi sie do liturgii. Czy dla ciebie każdy, kto jest przeciw liturgii po łacinie to narzędzie szatana?
QUOTE
To zapewne jakieś kolejne cuda wiadomego "kandydata" na ołtarze. Narzcza, slangi, "tańce liturgiczne", wszystko byle tylko nie łacina.

Czy możesz sprecyzować o kogo konkretnie Ci chodzi, kto jest dla Ciebie tym "wiadomym <kandydatem> na ołtarze" ?, bo jakoś tak nikt mi nie przychodzi do głowy w negatywnym kontekście, jakoby anarchii w Kościele?
QUOTE
@ Coobeck
A to ja proponuję odprawiać msze po tocharsku. W Polsce zna ten język może z 5 osób, łacinę duuużo więcej - po co mamy iść z tą łaciną na łatwiznę?

Aż tak radykalny to już bym nie był, ale staroaramejski, język którym posługiwał się na codzień Jezus Chrystus, byłby najwłaściwszy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 17/10/2009, 21:45 Quote Post

QUOTE(byk2009 @ 14/10/2009, 11:02)
Tolerancja - tolerancją, plularizm - plularizmem, ale jakiś porządek w Kościele musi być.
Nie może być aż tak pluralistycznie, że każdy proboszcz będzie sam decydował o kształcie liturgii, a może jeszcze zasadach doktryny i kanonu.
Kościół w zakresie liturgii powinien być w miarę jednolity, z dopuszczalnymi akcentami narodowymi, czy regionalnymi. Inaczej KK zamieni sie w luźną federację licznych kościołów parafialnych.
*



wizja straszna z tym proboszczem.
Ale jak jest z ta jednolitością z dopuszalnymi akcentami narodowymi? Czy język to tylko (omen-nomen) akcent?
Przy okazji, przypomina mi się polityka poprawności w karynckim kościele. Tam jest zasada, że jeśli msza jest po niemiecku, to msza być jakieś elementy czytane po słoweńsku i vice versa (żeby nie powiedzieć vis-a-vis).

Język łaciński ma swoje zalety:
na takich dla przykładu Węgrzech nie nie odliczałbym rytm by mruczeć swoje po polsku w odpowiednim momencie.
Msze nie stały się elementem walk politycznych (żeby przypomnieć na przykładzie współczesnych czasów właśnie próby zrobienia przez premiera Heidera afer wokół rzekomej slawizacji Kościoła w Karyntii.

poza tym juz nie narody ale gupy etniczne chcą mieć "własne mszy". Abp. Dziwisz zaraz po inwestyturze
powstrzymał aspiracje swoich krajan-górali.
Przy okazji ciekawostka, Pierwszym polskim księdzem-lefebrystą był były krajowy duszpasterz Romów (Edward Wesołek). Zabierał się nawet ochoczo do pisania mszału po romsku. Ale potem zgorszony upadkiem księży wyskakujących z sutann (choć sam jako jezuita miał prawo do stroju "cywilnego") coś musiał zmienić poglądy dość radykalnie.

Dlatego chętnie bym znajdywał parę takich Mszy (nie mówię, że maja być w rycie trydenckim) w diecezjach, zwłaszcza, że mam w planach Turcję i odpuszczając już tureckie kazanie chciałbym cokolwiek rozumieć.

Co do samowoli proboszczy. Dotąd było tak, że Mszę trydencką można było odprawiać za zgoda ordynariusza. Tu decydowały poglądy na całokształt biskupa. Wyśle, że liberalizacja wraz z regulacją (przynajmniej jedna niedzielna Msza musi być w Novus Ordo). Poza tym, znając wykształcenie współczesnych księży nie grozi nam latenizacja.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.301
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 18/10/2009, 4:57 Quote Post

Coobeck

CODE
A to ja proponuję odprawiać msze po tocharsku.


A po któremu tocharsku? Bo były dwa.

Lwowiak

CODE
-Pozytywne aspekty kryzysu dotykającegp Kościół na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci są takie , że wierni nie są zobligowani do włożenia jakiejś dozy wysiłku w sprawach np liturgii .


To bez Vaticanum II nie byłoby laicyzacji? Bez cudów, gdyby msze były po łacinie kondycja KK byłaby taka sama albo i gorsza. Zresztą co tak na prawdę osiągnęli tradycjonaliści? Funkcjonują w zasadzie jako marginalny ruch sektopodobny produkujący co jakiś czas coraz dziwniejsze odłamy wyświęcające własnych papieży w jakiś Kozich Wólkach.

CODE
Nie muszą się wysilać na obce języki , a po co ?


No cóż, tradycyjne języki liturgiczne zostały bez wyjątku przyjęte właśnie po to aby wierni nie musieli się wysilać. Łacina, greka, aramejski etc. to przecież ówczesne języki "narodowe". zresztą jeśli teraz sporo wiernych mechanicznie klepie formułki w swoich językach to co dopiero by by było przy językach niezrozumiałych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 18/10/2009, 10:09 Quote Post

Vitam

Zresztą co tak na prawdę osiągnęli tradycjonaliści? Funkcjonują w zasadzie jako marginalny ruch sektopodobny produkujący co jakiś czas coraz dziwniejsze odłamy wyświęcające własnych papieży w jakiś Kozich Wólkach. (Kmat)

No i właśnie w tym rzecz. Sekta (?) tradycjonalistów marzy o tym (jak zresztą każda sekta), by z folklorystycznego, koziowólkowego marginesu stać się nurtem dominującym, który sam rozdaje karty, sam decyduje o tym, kto prawowierny a kogo do piekła, która - nie wiem, czy takie są pragnienia Szanownego Lwowiaka, ale osobiście takie nieodparte wrażenie odnoszę po lekturze jego postów - już na tym świecie chce wziąć odwet na swoich rzeczywistych i urojonych wrogach.

A najśmieszniejsze, dla mnie przyjemniej, jest to, że, jak twierdzą wierzący, to Bóg będzie wszystkich sądził. Który to Bóg - co do tego przynajmniej wszyscy w Niego wierzący są zgodni - jest dla człowieka niepojęty. Więc niewykluczone, że śmieje się serdecznym śmiechem, oglądając tutejsze Wielkie Bitwy o, uczciwszy uszy, Pierdoły. Bo nie łacina czy inna aramejskina jest tu ważna. A jak kto chce sądzić bliźniego swego po tym, czy klęka na jedno, dwa czy pięć kolan - to robi się problem dla sędziego. Bo od blisko 2000 lat wiadomo, że pierwszy kamieniem może rzucać ten, co sam bez grzechu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 18/10/2009, 13:12 Quote Post

QUOTE(Anakin @ 17/10/2009, 21:45)
QUOTE(byk2009 @ 14/10/2009, 11:02)
Tolerancja - tolerancją, plularizm - plularizmem, ale jakiś porządek w Kościele musi być.
Nie może być aż tak pluralistycznie, że każdy proboszcz będzie sam decydował o kształcie liturgii, a może jeszcze zasadach doktryny i kanonu. Kościół w zakresie liturgii powinien być w miarę jednolity, z dopuszczalnymi akcentami narodowymi, czy regionalnymi. Inaczej KK zamieni sie w luźną federację licznych kościołów parafialnych.
*

wizja straszna z tym proboszczem.
Ale jak jest z ta jednolitością z dopuszalnymi akcentami narodowymi? Czy język to tylko (omen-nomen) akcent?
Przy okazji, przypomina mi się polityka poprawności w karynckim kościele. Tam jest zasada, że jeśli msza jest po niemiecku, to msza być jakieś elementy czytane po słoweńsku i vice versa (żeby nie powiedzieć vis-a-vis).
*

Nierozumiemy się chyba. Ja o akcentach narodowych i regionalnych w liturgii, a Ty o poprawności politycznej biskupa. To chyba rózne sprawy? A przykład Karyntii jest zły, bo przyjęte rozwiazanie jest złe. Nikogo nie dziwi, że w Nowym Yorku w kościele na Greenpoint są msze po polsku, bo tam mieszkają Polacy. W innych godzinach sa msze po angielsku, a w innych po polsku. Nie wiem dlaczego biskup Karyntii przyjął rozwiązanie mieszania języków, narażając się na zarzuty slawizacji kościoła karynckiego.
QUOTE
Język łaciński ma swoje zalety:
na takich dla przykładu Węgrzech nie nie odliczałbym rytm by mruczeć swoje po polsku w odpowiednim momencie.
Msze nie stały się elementem walk politycznych (żeby przypomnieć na przykładzie współczesnych czasów właśnie próby zrobienia przez premiera Heidera afer wokół rzekomej slawizacji Kościoła w Karyntii.

Tak język łaciński ma swoje zalety, ale ma i wady. Zaletą jest niewątpliwie uniwersalizm, wadą powszechna nieznajomość tego języka. Co przeważa? Chyba jednak to drugie.
QUOTE
Poza tym juz nie narody, ale gupy etniczne chcą mieć "własne mszy". Abp. Dziwisz zaraz po inwestyturze
powstrzymał aspiracje swoich krajan-górali.
Przy okazji ciekawostka, Pierwszym polskim księdzem-lefebrystą był były krajowy duszpasterz Romów (Edward Wesołek). Zabierał się nawet ochoczo do pisania mszału po romsku. Ale potem zgorszony upadkiem księży wyskakujących z sutann (choć sam jako jezuita miał prawo do stroju "cywilnego") coś musiał zmienić poglądy dość radykalnie.

Górale nie są de facto grupą etniczną. No chyba, żeby ktoś chciał ich złośliwie traktować, jako zpolonizowanych Wołochów.
Romowie również nie sa grupą etniczną. Romowie sa prawdziwym narodem. Tyle, że bez własnego państwa (jak wiele innych narodów, np. Kurdowie). W Polsce maja status mniejszości narodowej. Dlatego maja prawo do mszy w ich rodzimym języku.
QUOTE
Dlatego chętnie bym znajdywał parę takich Mszy (nie mówię, że maja być w rycie trydenckim) w diecezjach, zwłaszcza, że mam w planach Turcję i odpuszczając już tureckie kazanie chciałbym cokolwiek rozumieć.

To pojedź sobie do Annopola, pod Istambułem.
QUOTE
Co do samowoli proboszczy. Dotąd było tak, że Mszę trydencką można było odprawiać za zgoda ordynariusza. Tu decydowały poglądy na całokształt biskupa. Myśle, że liberalizacja wraz z regulacją (przynajmniej jedna niedzielna Msza musi być w Novus Ordo). Poza tym, znając wykształcenie współczesnych księży nie grozi nam latenizacja.

Biorąc pod uwagę liczbę wiernych znających łacinę, jedna msza po łacinie w diecezji/miesiąc wystarczy.
QUOTE
@ Coobeck
No i właśnie w tym rzecz. Sekta (?) tradycjonalistów marzy o tym (jak zresztą każda sekta), by z folklorystycznego, koziowólkowego marginesu stać się nurtem dominującym, który sam rozdaje karty, sam decyduje o tym, kto prawowierny a kogo do piekła, która - nie wiem, czy takie są pragnienia Szanownego Lwowiaka, ale osobiście takie nieodparte wrażenie odnoszę po lekturze jego postów - już na tym świecie chce wziąć odwet na swoich rzeczywistych i urojonych wrogach.

Z prawdziwą przykrością i zarzenowaniem muszę się z Tobą zgodzić.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 18/10/2009, 14:46 Quote Post

[quote=byk2009,18/10/2009, 13:12]
[quote=Anakin,17/10/2009, 21:45][quote=byk2009,14/10/2009, 11:02]
Przy okazji ciekawostka, Pierwszym polskim księdzem-lefebrystą był były krajowy duszpasterz Romów (Edward Wesołek). Zabierał się nawet ochoczo do pisania mszału po romsku. Ale potem zgorszony upadkiem księży wyskakujących z sutann (choć sam jako jezuita miał prawo do stroju "cywilnego") coś musiał zmienić poglądy dość radykalnie.[/quote]
Romowie również nie sa grupą etniczną. Romowie sa prawdziwym narodem. Tyle, że bez własnego państwa (jak wiele innych narodów, np. Kurdowie). W Polsce maja status mniejszości narodowej. Dlatego maja prawo do mszy w ich rodzimym języku.
*

[/quote]

Czy ja zabraniam Romom cokolwiek? To było tylko zobrazowanie, jak niektórzy rzucają się ze skrajności w skrajność (oczywiście ks. Weołek zawsze może przedstawic przykłąd św. Pawła, że można o 180 stopni zmienić kierunek swej żarliwości. Msza po romsku nie powstała, bo nie można było się zdecydować na konkretny dialekt.

[quote=byk2009,18/10/2009, 13:12]
[quote=Anakin,17/10/2009, 21:45][quote=byk2009,14/10/2009, 11:02]

[quote]Dlatego chętnie bym znajdywał parę takich Mszy (nie mówię, że maja być w rycie trydenckim) w diecezjach, zwłaszcza, że mam w planach Turcję i odpuszczając już tureckie kazanie chciałbym cokolwiek rozumieć.[/quote]
To pojedź sobie do Annopola, pod Istambułem.
*

[/quote]

ale ja chce nad jezioro Wan ! To się przecież mogę spóźnić sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 10/11/2009, 15:31 Quote Post

QUOTE
@ Anakin
Czy ja zabraniam Romom cokolwiek? To było tylko zobrazowanie, jak niektórzy rzucają się ze skrajności w skrajność (oczywiście ks. Weołek zawsze może przedstawic przykłąd św. Pawła, że można o 180 stopni zmienić kierunek swej żarliwości. Msza po romsku nie powstała, bo nie można było się zdecydować na konkretny dialekt.

Obowiązujący w Polsce dialekt Romów to dialekt używany przez Polska Roma.
Bergitte Roma jest chyba więcej, ale oni są napływowi z Europy południowo-wschodniej, więc nie rozumiem takich wątpliwości.
A co do ks Wesołka - lefebrysty, byłego jezuity !!! to Szczęścia życzę, ale na innej niwie, nie w Kościele. Może księdzu diecezjalnemu bym wybaczył, ale byłemu jezuicie nigdy!
(pisałem już, że we wczesnej młodości religii nauczali mnie oo. Jezuici)
QUOTE
ale ja chce nad jezioro Wan ! To się przecież mogę spóźnić

Biskup Cię rozgrzeszy. Miałes dobre chęci - to sie liczy.

PS. Masz zmodernizowanego avatarka. Fajny. Jak zrobiłeś tem znaczek pocztowy?
Rozumiem, że to z okazji 4000 postu na forum. Gratulacje !!! rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej