Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Papiez Franciszek
     
Gerhard
 

podkułacznik
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 20.448

Zawód: Deweloper baz danych
 
 
post 29/01/2015, 16:03 Quote Post

QUOTE(Lwowiak @ 24/01/2015, 15:09)
Jorge Bergoglio, liturgiczny progresista i skrajny ekumenista o marksistowskich tendencjach
Artykuł 1

[...]

To z kościelnego punktu widzenia. Poza tym jak się wydaje potrafi być bardzo miły.Jest szansa na następnego subito santo.


Pytanie tylko "którego kościoła" jest to punkt widzenia?

Generalnie ultramontes są z "tego kościoła", który uważa, że Sobór Watykański II to zdrada i każdy następny "papież z Watykanu" (w tym "nasz" JP2) to uzurpator.
A JP2 to nawet nie heretyk, a apostata, który wyrzekł się wiary katolickiej (Apostazja Jana Pawła II)


Jak przeczytasz zalinkowany tekst o JP2 to dojdziesz do wniosku, że Papież Franciszek i tak został potraktowany przez nich łagodnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.002
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel
 
 
post 29/01/2015, 16:21 Quote Post

QUOTE(Gerhard @ 29/01/2015, 16:03)
QUOTE(Lwowiak @ 24/01/2015, 15:09)
Jorge Bergoglio, liturgiczny progresista i skrajny ekumenista o marksistowskich tendencjach
Artykuł 1

[...]

To z kościelnego punktu widzenia. Poza tym jak się wydaje potrafi być bardzo miły.Jest szansa na następnego subito santo.


Pytanie tylko "którego kościoła" jest to punkt widzenia?

Generalnie ultramontes są z "tego kościoła", który uważa, że Sobór Watykański II to zdrada i każdy następny "papież z Watykanu" (w tym "nasz" JP2) to uzurpator.
A JP2 to nawet nie heretyk, a apostata, który wyrzekł się wiary katolickiej (Apostazja Jana Pawła II)


Jak przeczytasz zalinkowany tekst o JP2 to dojdziesz do wniosku, że Papież Franciszek i tak został potraktowany przez nich łagodnie.
*



Wiadomo, że sedewakantyści to skrajność, ale najgorsze w przypadku Franciszka jest to, że o tym co tam o nim napisali pewnie mogliby się podpisać także tradycjonaliści np z bractwa Piusa X czy nawet ci wewnątrz Kościoła.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 29/01/2015, 17:06 Quote Post

QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 16:58)
QUOTE
W jaki to sposób Franciszek uchybił doktrynie?


Miał kilka co najmniej niejednoznacznych wypowiedzi - chociażby o ateistach, w dodatku ewidentnie widać po której stronie jest jeśli chodzi o spór dotyczący podejścia do rozwodników. Wystarczy zobaczyć na jego niedawne nominacje kardynalskie czy czystki konserwatywnych hierarchów w Kurii.

więc papież wypowiadając sie niejdnoznacznie (szkoda , ze nie podajesz konkretów) uchybia doktrynie. A który to dogmat KRK brzmi; papiez wypowiada sie jednoznacznie? Taki Jezus nagminnie wypowiadał sie mętnie.
Jakie to dogmaty dotyczące rozwodników podeptał F? konkrety proszę.
To nominacje i dymisje dokonywane przez papieża tez sa łamaniem doktryny KRK? To przytocz ową złamana doktrynę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.236
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 29/01/2015, 18:26 Quote Post

ad Marthinus,który napisał:
QUOTE
Nie ma co porównywać. Chyba żaden tradycjonalista nie mógłby JPII oskarżyć o jakieś uchybienia doktrynalne a już na pewno nie o marksizm czy lewactwo

Mógłby :Tu prosta wyliczanka stu takowych .
Ponadto przypomnę,że już wczesniej, zanim zaczął robić oszałamiającą karierę telewizyjną próbował swych sił w pismiennictwie, lecz własciwy biskup odmawiał Imprimatur dla publikacji ze względu na rażące błędy doktrynalne i w zakresie moralności.

Ten post był edytowany przez Lwowiak: 29/01/2015, 18:30
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.002
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel
 
 
post 29/01/2015, 18:30 Quote Post

QUOTE
więc papież wypowiadając sie niejdnoznacznie (szkoda , ze nie podajesz konkretów) uchybia doktrynie.


Rozumienie tekstu się kłania. Gdzie ja napisałem, że on to zrobił Napisałem zgodnie z prawdą, że jest o to oskarżany na podstawie szeregu wypowiedzi. To raz. Po drugie celowo napisałem uchybienie a nie złamanie doktryny. Z definicji uchybienie jest rzeczą lżejszą. A czy rzeczywiście uchybił i złamał jakąś doktrynę katolicką? - szczerze mówiąc mało mnie to interesuje.
Co do wypowiedzi niejednoznacznych - słowa Franciszka muszą być prostowane i tłumaczone przez rzecznika prasowego z zaskakującą częstotliwością. Jest to problem, którego nie mieli dwaj poprzedni papieże epoki medialnej. Na czele z tą słynną wypowiedzią "kim ja jestem żeby go potępiać" Na takie pytanie jest odpowiedź jasna. Dla katolików Franciszek jest Najwyższym Kapłanem, który ma prawo apelować o nawrócenie grzeszników i chronić ich przed grzechem śmiertelnym. A takim zgodnie z doktryną KK jest homoseksualizm.
Żeby była jasność, ja nie jestem żadnym konserwatywnym katolikiem, moja wiara jest dosyć luźna, a do Kościoła mam głównie sentyment jako do instytucji kulturowej i ostoi pewnych wartości. Natomiast nieustannie dziwią mnie głosy o konieczności otwarcia KK na współczesny świat. Bo takie otwarcie KK zabije - i o ile mogę zrozumieć takie głosy wśród wrogów KK to kompletnie nie rozumiem ich przez osoby będące wewnątrz Kościoła.

QUOTE
To nominacje i dymisje dokonywane przez papieża tez sa łamaniem doktryny KRK? To przytocz ową złamana doktrynę.


Są milczącym przyzwoleniem na dokonanie zmian, które mają ową doktrynę podeptać - przy oczywiście powołaniu się na kolegialność i zdanie większości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Gerhard
 

podkułacznik
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 20.448

Zawód: Deweloper baz danych
 
 
post 29/01/2015, 18:31 Quote Post

QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 16:21)
Wiadomo, że sedewakantyści to skrajność, ale najgorsze w przypadku Franciszka jest to, że o tym co tam o nim napisali pewnie mogliby się podpisać także tradycjonaliści np z bractwa Piusa X czy nawet ci wewnątrz Kościoła.


Po podpisaniu się pod tym tekstem "ci wewnątrz Kościoła", natychmiast i automatycznie staliby się "tymi na zewnątrz Kościoła".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 29/01/2015, 18:33 Quote Post

Powiedzmy szczerze: Jan Paweł II był osobowością charyzmatyczną i naprawdę kochał ludzi.

Doktryny katolickiej jednak nie rozumiał. Od tego miał przyszłego Benedykta XVI, który mu wielokrotnie zarzucał błędy.

Ja pamiętam zaproszenie politeistycznych Indian na wspólne modły i pocałunek na Koranie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Gerhard
 

podkułacznik
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 20.448

Zawód: Deweloper baz danych
 
 
post 29/01/2015, 18:43 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski2 @ 29/01/2015, 18:33)
Powiedzmy szczerze: Jan Paweł II był osobowością charyzmatyczną i naprawdę kochał ludzi.

Doktryny katolickiej jednak nie rozumiał.


Dobre!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.002
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel
 
 
post 29/01/2015, 18:47 Quote Post

Lwowiak:
QUOTE
Mógłby


Cała masa rzeczy wygląda tutaj na jakąś manipulację cytatami tylko po to, aby udowodnić te rzekome herezje. Podejrzewam, że tak to i Piusowi XII można było niektóre "herezje" udowodnić. Ja jednak tutaj nie mam zamiaru się spierać, bo to przecież nie o tym wątek. JP II w sprawach społecznych był na pewno konserwatystą i to jedynie chciałem powiedzieć przez słowa o doktrynalnych uchybieniach.

Gerhard:
QUOTE
Po podpisaniu się pod tym tekstem "ci wewnątrz Kościoła", natychmiast i automatycznie staliby się "tymi na zewnątrz Kościoła".


Absolutnie nie, krytyka papieża jest rzeczą jak najbardziej dopuszczalną. Przez prawie 30 lat dwóch papieży krytykował kardynał Martini i w dalszym ciągu był wymieniany jako "papabile" o takich postaciach jak Kung już nie będę mówił smile.gif

PS: Balum - dalej czekam na te dowody o kryzysie w Kościele przed SV II. Tylko proszę o konkrety. I dowody, że SV II uchronił KK przed jeszcze szybszym upadkiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Gerhard
 

podkułacznik
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 20.448

Zawód: Deweloper baz danych
 
 
post 29/01/2015, 19:02 Quote Post

QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 18:47)
Gerhard:
QUOTE
Po podpisaniu się pod tym tekstem "ci wewnątrz Kościoła", natychmiast i automatycznie staliby się "tymi na zewnątrz Kościoła".


Absolutnie nie, krytyka papieża jest rzeczą jak najbardziej dopuszczalną. Przez prawie 30 lat dwóch papieży krytykował kardynał Martini i w dalszym ciągu był wymieniany jako "papabile" o takich postaciach jak Kung już nie będę mówił smile.gif


Ale ten tekst nie jest "krytyką papieża".

Jest to tekst odrzucający zwierzchnictwo Papieża Franciszka (i przy okazji wszystkich poprzednich papieży "posoborowych").
Oczywiście można się sprzeczać, który kościół jest "prawdziwie katolicki": sedewakantyści czy kościół watykański (posoborowy).

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
master86
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.706
Nr użytkownika: 67.202

Robert
 
 
post 29/01/2015, 19:03 Quote Post

Napiszę to jako... nie wierzący rolleyes.gif

Przez wieki KK się zmieniał. Doszedł to stanu, gdzie na Soborze Watykańskim II wprowadzono kolejne zmiany. Oskarżanie jednych o odstępstwa, herecje itd. jest kręceniem się w kółko. To ludzie ustalali na przestrzeni wieków zasady panujące w KK. Więc niech się ugadają i zmienią tak, aby wszyscy byli szczęśliwi.

Bo momentami przypomina to sprawę z Lutrem. Jednym z powodów buntu Lutra było zepsucie w Kościele, odpusty i inne sprawy, jako nie przystające KK. Dla hierarchów kościelnych bunt Lutra był nie do przyjęcia. I to o czym piszecie, przypomina to samo: jedna strona nie zgadza się z drugą stroną, bo druga strona uznaje coś, czego nie uznaje pierwsza strona.
Tylko stać, patrzeć na nich i się śmiać, jak się obrzucają błotem.
rolleyes.gif

Każdy by chciał, aby obowiązywała jego interpretacja.

Ten post był edytowany przez master86: 29/01/2015, 19:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.002
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel
 
 
post 29/01/2015, 19:13 Quote Post

QUOTE(Gerhard @ 29/01/2015, 19:02)
QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 18:47)
Gerhard:
QUOTE
Po podpisaniu się pod tym tekstem "ci wewnątrz Kościoła", natychmiast i automatycznie staliby się "tymi na zewnątrz Kościoła".


Absolutnie nie, krytyka papieża jest rzeczą jak najbardziej dopuszczalną. Przez prawie 30 lat dwóch papieży krytykował kardynał Martini i w dalszym ciągu był wymieniany jako "papabile" o takich postaciach jak Kung już nie będę mówił smile.gif


Ale ten tekst nie jest "krytyką papieża".

Jest to tekst odrzucający zwierzchnictwo Papieża Franciszka (i przy okazji wszystkich poprzednich papieży "posoborowych").
Oczywiście można się sprzeczać, który kościół jest "prawdziwie katolicki": sedewakantyści czy kościół watykański (posoborowy).
*



Ok, przeczytałem tekst dokładnie a nie same tytuły rozdziałów i przyznaję, masz rację - rzeczywiście tekst jest po prostu chamski i i taki w stylu retoryki tradycyjnej dla tego środowiska. Natomiast te wyboldowane tam rozdziały są mniej lub bardziej zgodne z prawdą:
- liturgiczny progresista na pewno
- decentralizacja papiestwa na pewno
- ekumenista na pewno
- marksistowskie tendencje? nie wiem, ale na pewno zbliżające się do teologii wyzwolenia
- popieranie związków homoseksualnych - tu nadużycie, na razie ogranicza się to do złagodzenia języka

master86:
QUOTE
Przez wieki KK się zmieniał. Doszedł to stanu, gdzie na Soborze Watykańskim II wprowadzono kolejne zmiany. Oskarżanie jednych o odstępstwa, herecje itd. jest kręceniem się w kółko. To ludzie ustalali na przestrzeni wieków zasady panujące w KK. Więc niech się ugadają i zmienią tak, aby wszyscy byli szczęśliwi.


W części tak w części nie. Są jednak pewne rzeczy, które wynikają bezpośrednio z Biblii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Gerhard
 

podkułacznik
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 20.448

Zawód: Deweloper baz danych
 
 
post 29/01/2015, 20:57 Quote Post

QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 19:13)
Ok, przeczytałem tekst dokładnie a nie same tytuły rozdziałów i przyznaję, masz rację - rzeczywiście tekst jest po prostu chamski i i taki w stylu retoryki tradycyjnej dla tego środowiska.

Czytanie TYLKO tytułów rozdziałów powoduje różne nieporozumienia.

A wystarczyło przeczytać pierwszy akapit:
..."kardynałowie" wybrali novusowego arcybiskupa Buenos Aires, jezuitę na następcę emerytowanego Ratzingera. Przyjrzymy się tu pokrótce postaci tego debiutanta w sekwencji "papieży" Vaticanum II, którzy od 1958 roku systematycznie działają na rzecz zniszczenia Kościoła katolickiego.


QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 19:13)
Natomiast te wyboldowane tam rozdziały są mniej lub bardziej zgodne z prawdą:
- liturgiczny progresista na pewno
- decentralizacja papiestwa na pewno
- ekumenista na pewno

- to źle?
- to źle?
- to źle?

Proponuję w tym miejscu nie odpowiadać na te pytania - tylko jeżeli ktoś ma potrzebę założyć nowe wątki lub wpisać odpowiedzi w istniejących dyskusjach.

Tutaj skupmy się raczej na Franciszku.

QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 19:13)
- marksistowskie tendencje? nie wiem, ale na pewno zbliżające się do teologii wyzwolenia


Na ile się orientuję w twierdzeniach Marksa i Franciszka, to jeden z nich twierdził, że nierówności materialne powinny być zmniejszone w drodze rewolucji (biedni powinni zabrać majątki bogatym), a drugi twierdzi, że nierówności powinny być zauważone przez bogatych i ci bogaci powinni czuć się odpowiedzialni za tych biedniejszych oraz dzielić się z nimi majątkiem, a przynajmniej starać się nie dopuszczać do głodu i np. śmierci imigrantów na morzu.

QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 19:13)
- popieranie związków homoseksualnych -  tu nadużycie, na razie ogranicza się to do złagodzenia języka


To może jeszcze w tym temacie przypisek (1):

(1)Tytuł artykułu od red. Ultra montes. Tytuł oryginalny: Jorge Bergoglio, the first "Pope" to have favored homosexual unions

Jak widać nawet tłumacz uznał, że autor "przegiął".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 30/01/2015, 8:01 Quote Post

QUOTE(Marthinus @ 29/01/2015, 19:30)
Na czele z tą słynną wypowiedzią "kim ja jestem żeby go potępiać" Na takie pytanie jest odpowiedź jasna. Dla katolików Franciszek jest Najwyższym Kapłanem, który ma prawo apelować o nawrócenie grzeszników i chronić ich przed grzechem śmiertelnym. A takim zgodnie z doktryną KK jest homoseksualizm.

Ma prawo apelować. Zgoda. A gdzie ma obowiazek potępiać? Obowiazek to ma przebaczać i kochać. Jak każdy chrześcijanin. To jest doktryna KRK.
QUOTE
Natomiast nieustannie dziwią mnie głosy o konieczności otwarcia KK na współczesny świat.

Oczywiśce, ze to konieczność. Dawno temu np. KRK mógł sobie pozwolic na ochrone pedofili w swoich szeregach. Teraz pozostawanie przy tej tradycji to katastrofa.Gdyby dalej nie korzystał z mediów lektornicznych to byłoby dobrze? To źle, ze np. otworzył sie na współczesny świat i potepił niewolnictwo? Albo skończył z praktykami odbierania zydowskim rodzicom ich ochrzczonych dzieci? O stosach nie wspominając.


QUOTE
QUOTE
To nominacje i dymisje dokonywane przez papieża tez sa łamaniem doktryny KRK? To przytocz ową złamana doktrynę.

Są milczącym przyzwoleniem na dokonanie zmian, które mają ową doktrynę podeptać - przy oczywiście powołaniu się na kolegialność i zdanie większości.

Chyba po prostu nie znasz doktryny KRK.
QUOTE
Przez wieki KK się zmieniał. Doszedł to stanu, gdzie na Soborze Watykańskim II wprowadzono kolejne zmiany. Oskarżanie jednych o odstępstwa, herecje itd. jest kręceniem się w kółko. To ludzie ustalali na przestrzeni wieków zasady panujące w KK. Więc niech się ugadają i zmienią tak, aby wszyscy byli szczęśliwi

Otóz to. KRK zmieniał sie stale. II watykański to była kolejna zmiana. I watykański czy trydencki to tez byłypróby dostosowania do zmian w świecie.
Doktryna KRK jest taka, ze tylko dogmaty są nie do ruszenia. Ale i tu były w przeszłosci i moga byc w przyszłości kruczki prawne. Reszte mozna zmienić. Celibat, kapłaństwo kobiet, antykoncepcja, homoseksualizm, seks bezmałżeński, rozwody - to bynajmniej nie sa sprawy zamknięte dogmatem. A juz na pewno nie zmurszała struktura tej korporacji.

Ten post był edytowany przez balum: 30/01/2015, 11:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.002
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel
 
 
post 30/01/2015, 11:20 Quote Post

Gerhard:
QUOTE
Czytanie TYLKO tytułów rozdziałów powoduje różne nieporozumienia.


Wiem, wiem. Dlatego napisałem - mój błąd.

QUOTE
to źle?
- to źle?
- to źle?

Proponuję w tym miejscu nie odpowiadać na te pytania - tylko jeżeli ktoś ma potrzebę założyć nowe wątki lub wpisać odpowiedzi w istniejących dyskusjach.

Tutaj skupmy się raczej na Franciszku.


Można spokojnie odpowiedzieć tutaj, właśnie dlatego, że temat dotyczy przekonań Franciszka.
Czy źle czy dobrze można dyskutować, moim zdaniem dla katolicyzmu bardzo źle.
Jeśli mówimy o liturgii ja akurat uważam, że liturgia powinna być sprawowana w sposób jak najbardziej godny. Akcentował to zwłaszcza B XVI pisząc o hermeneutyce ciągłości. Franciszek wsadził to do śmietnika w przeciągu jednego dnia.
Podobnie widzę decentralizację. Moim zdaniem KK nie może doprowadzić do sytuacji w której zamieni się w szereg wpół autonomicznych diecezji. To jest znowu kolejny postulat przejęty od protestantów. I kolejny kompletnie niezrozumiały.
Jeśli chodzi o ekumenizm to tutaj trzeba być bardzo ostrożny, pamiętając, że podstawowym zadaniem powinno być nawrócenie z punktu widzenia KK heretyków. Ekumenizm nie ma nic wspólnego z jakimś niezrozumiałymi wizytami w meczetach czy w świątyniach buddyjskich, bo z definicji celem ekumenizmu jest jedność chrześcijan.

balum:
QUOTE
Ma prawo apelować. Zgoda. A gdzie ma obowiazek potępiać? Obowiazek to ma przebaczać i kochać. Jak każdy chrześcijanin. To jest doktryna KRK.


Właśnie w ramach miłosierdzia i kochania bliźniego ma obowiązek potępić czyn, gdyż głównym obowiązkiem papieża powinna być troska o zbawienie jego owieczek.

QUOTE
Oczywiśce, ze to konieczność. Dawno temu np. KRK mógł sobie pozwolic na ochrone pedofili w swoich szeregach. Teraz pozostawanie przy tej tradycji to katastrofa.


Tradycji? Jakiej tradycji. O czym Ty piszesz. Pokaż mi gdzie i kiedy miałeś usankcjonowaną tradycję ochrony pedofilów. Albo przestań gadać bzdury. Na te dane o kryzysie Kościoła w 1 połowie XX wieku czekam drugi dzień.

QUOTE
To źle, ze np. otworzył sie na współczesny świat i potepił niewolnictwo?
]

Bardzo dobrze. Tylko, że niewolnictwo nie miało żadnego związku z doktryną i dogmatami KK. W przeciwieństwie do podejścia do rozwodników, homoseksualistów itp itd.




 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

5 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej