Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
15 Strony « < 13 14 15 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Mit "dobrej" dyktatury
     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.286
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 30/01/2016, 17:08 Quote Post

QUOTE(Napolen7)
Tak czy inaczej, nie można przeciwstawiać monarchii demokracji po porównuje się rzeczy nieporównywalne. Formę władzy nie można bowiem porównać ze sposobem jej sprawowania.

No właśnie w tym sęk, że prosty jak drut pomysł Arystotelesa (a nie Platona, bo na niego się nie powoływałem, nie wiem, skąd Ci się wziął) skupia się na SPOSOBIE, a nie na FORMIE. W monarchii władza faktycznie należy do jednostki. W demokracji faktycznie należy do ogółu obywateli.
QUOTE(Napoleon7)
Nie te czasy, nie ten system pojęć.

Ale tamtym systemem pojęć możemy doskonale opisać i nasze czasy. Żadne europejskie państwo nie jest monarchią w arystotelesowskim rozumieniu tego słowa. No, może co najwyżej Watykan. Natomiast bez cienia wątpliwości jest nią Korea Północna. I chyba żadne państwo współczesnego świata nie jest demokracją w arystotelesowskim rozumieniu. Bardzo proste i ma tę przewagę nad zastanawianiem się nad "formą", że od razu próbuje nazwać istotę rzeczy, nie skupiając się na - jak sam to trafnie ująłeś - zewnętrznym opakowaniu. Jeśli bowiem weźmiemy pod uwagę formę, to przecież Rzym był przecież przepiękną republiką za Augusta. A nawet jeszcze za Wespazjana. Tak samo dziś możemy czarować się, że Stany Zjednoczone są "republiką prezydencką" zamiast oddać sprawiedliwość faktom i stwierdzić, że to po prostu oligarchia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #211

     
dariusman
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 62.516

 
 
post 30/01/2016, 17:23 Quote Post

QUOTE(Ironside)
Tak samo dziś możemy czarować się, że Stany Zjednoczone są "republiką prezydencką" zamiast oddać sprawiedliwość faktom i stwierdzić, że to po prostu oligarchia.

Hmmm... nie powiedziałbym, że USA to typowa oligarchia. Faktem jest, że na żadnych prezydentów z "ludu" nie ma tam co liczyć, ale nie masz tam żadnych formalnych ograniczeń, by obywatel mógł brać udział w życiu politycznym, ani nie jest tak, że kilka rodzin sobie zmonopolizowało całość sceny politycznej (nawet pamiętając o Clintonach i Bushach). To że elita finansowa ma nieproporcjonalne duże wpływy na rządy, to jeszcze nie czyni z niej faktyczną oligarchią. Nie są ku temu daleko, ale w mej ocenie jeszcze ten Rubikon nie przekroczyli.

Choć fakt że korupcja polityczna jest tam legalna jest dużym minusem amerykańskiej demokracji.

QUOTE
Co ciekawe, w dzisiejszych czasach ta pańszczyzna może się wydawać wolnością, w końcu przeciętny obywatel pracuje na rzecz swego "suwerena" 3/4 roku (tyle owoców pracy oddając mu w podatkach) a nie jeden dzień w tygodniu.

W zeszłym roku dzień wolności podatkowej przypadał 11 czerwca. Daleko to do 3/4. Nie manipuluj.
A i weź poprawkę na to, że spora część tych podatków się zwraca choćby w postaci darmowego szkolnictwa i służby zdrowia. U nas to funkcjonuje źle i organizacja tego leży i kwiczy, ale i tak lepiej od chłopa pańszczyźnianego, który oddawał de facto bezzwrotny haracz.
 
User is offline  PMMini Profile Post #212

     
rasterus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.140
Nr użytkownika: 89.006

 
 
post 30/01/2016, 18:15 Quote Post

QUOTE(dariusman @ 30/01/2016, 17:23)
QUOTE
Co ciekawe, w dzisiejszych czasach ta pańszczyzna może się wydawać wolnością, w końcu przeciętny obywatel pracuje na rzecz swego "suwerena" 3/4 roku (tyle owoców pracy oddając mu w podatkach) a nie jeden dzień w tygodniu.

W zeszłym roku dzień wolności podatkowej przypadał 11 czerwca. Daleko to do 3/4. Nie manipuluj.
A i weź poprawkę na to, że spora część tych podatków się zwraca choćby w postaci darmowego szkolnictwa i służby zdrowia. U nas to funkcjonuje źle i organizacja tego leży i kwiczy, ale i tak lepiej od chłopa pańszczyźnianego, który oddawał de facto bezzwrotny haracz.
*



Chłop płacił za ochronę, nie zawsze skuteczną, ale też pańszczyzna nie była jedyną powinnością.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #213

     
dariusman
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 62.516

 
 
post 30/01/2016, 19:04 Quote Post

QUOTE(rasterus @ 30/01/2016, 18:15)
Chłop płacił za ochronę, nie zawsze skuteczną, ale też pańszczyzna nie była jedyną powinnością.
*



Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego. Ale dalej nie zmienia to faktu, że porównanie się do tyrającego od świtu do zmierzchu chłopa, przy naszym względnie wygodnym życiu jest wciąż nadużyciem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #214

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.775
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 30/01/2016, 19:23 Quote Post

Porównanie z chłopem jest pomylone ze względu na różnice cywilizacyjne. To one uniemożliwiają ocenę czy miał lepiej czy gorzej niż my pod względem obciążeń.

Co do USA powiedziałbym, że to oligarchia w niektórych aspektach. Głównie ze względu na koneksje z biznesem, korporacjami, lobbystami i grupami wpływu. Masz swobodę polityczną- ale na własnym podwórku, na szczycie walczą oligarchowie, którzy nie ograniczają podstawowych praw tych niżej.

Arystotelesa można oczywiście odnosić do bieżącej sytuacji, problem tylko, że prawie nie ma przykładów demokracji i monarchii. Najlepsze moim zdaniem byłoby określenie stopnia "oligarchizacji" (dobra/zła oligarchia), bo że gdzieś rządzi lud to bajki, jedynowładztwa też prawie nie ma. Dla współczesności warto było by podyskutować czy jest możliwa dobra oligarchia.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #215

     
Adiko
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.335
Nr użytkownika: 81.745

Adam
Zawód: specjalista
 
 
post 30/01/2016, 23:12 Quote Post

QUOTE(rasterus @ 29/01/2016, 22:10)
Dawanie marchewki to nie pomysł socjalistyczny, no chyba, że uznasz cesarzy rzymskich za socjalistów.

Tak, zgadza się, królowie (lub cesarze) również "łechtali" lud. Tyle tylko, że teraz to jest konkurs "kto da więcej".
QUOTE(rasterus @ 29/01/2016, 22:10)
A jakie masz gwarancje w monarchii absolutnej/dyktaturze dla tych wolności? Żadne, władcy coś się odwidzi i po wolnościach. I zaraz okaże się, że twoje dzieci mogą ukończyć najwyżej 3 klasy szkoły powszechnej, bo tylko elity mogą kształcić lepiej swoje dzieci.
A w demokracji mam jakieś gwarancje? Większość coś przegłosuje i mam się podporządkować.
Nie wyobrażam sobie sytuacji (i raczej jest niemożliwa), że "moje dzieci mogą ukończyć najwyżej 3 klasy...". Już moja w tym głowa by mieli jak najlepsze wykształcenie, będę się o to starał i walczył, jak nie da się inaczej to wynajmę prywatnych nauczycieli. Myślę, że są to "strachy na lachy" - nie będzie demokracji, to nie będzie niczego, jak u Kononowicza. Gdy spojrzy się na rzeczywistość, to tak źle to nie wygląda. Jeżeli społeczność ma pieniądze to dba o swój los i np. edukację swoich dzieci, tak jak np. Chińczycy, jeżeli tylko mają pieniądze, posyłają swoje dzieci do prywatnych szkół.

Chyba, że totalitaryzm będzie socjalistyczny tak jak za PRL.
QUOTE(rasterus @ 29/01/2016, 22:10)
W demokracji masz wpływ na to jakie będą elity, w dyktaturze nie masz.

Ja, praktycznie nie mam wpływu na to jakie będą elity, wpływ ma lud w swojej masie, po odpowiedniej obróbce propagandowej - medialnej.
QUOTE(rasterus @ 29/01/2016, 22:10)
W demokracji możesz mówić, że Ci się nie podoba sposób rządzenia, w dyktaturze jak powiesz to masz duże szanse wylądowania w więzieniu.
A co to zmienia w praktyce? W dyktaturze musiałbym się powstrzymać i być bardziej ostrożny, tu ani tu nic nie jestem w stanie zmienić.

Tak się demonizuje tą dyktaturę, ale w praktyce wcale nie musi to tak źle wyglądać. Tak jak źle nie wygląda (i źle się nie żyje) ludziom w Singapurze czy ZEA.

QUOTE(dariusman @ 30/01/2016, 17:23)
QUOTE
Co ciekawe, w dzisiejszych czasach ta pańszczyzna może się wydawać wolnością, w końcu przeciętny obywatel pracuje na rzecz swego "suwerena" 3/4 roku (tyle owoców pracy oddając mu w podatkach) a nie jeden dzień w tygodniu.

U nas to funkcjonuje źle i organizacja tego leży i kwiczy, ale i tak lepiej od chłopa pańszczyźnianego, który oddawał de facto bezzwrotny haracz.

No nie oddawał "bezzwrotnego haraczu", to tak jakby powiedzieć, że małżeństwo zarabiające 2000 zł i wynajmujące mieszkanie za 1000 zł, "płaci bezzwrotny haracz", czyli 50 % owoców swojej pracy właścicielowi.
QUOTE(dariusman @ 30/01/2016, 19:04)
Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego. Ale dalej nie zmienia to faktu, że porównanie się do tyrającego od świtu do zmierzchu chłopa, przy naszym względnie wygodnym życiu jest wciąż nadużyciem.

Życie chłopa generalnie było ciężkie, pańszczyzna była bardzo nieefektywna i chłop miał szerokie pole do symulowania pracy, odpoczynku (gdy nikt nie widzi) itd.
Dzisiaj, niektórzy mają a niektórzy nie mają "względnie wygodnego życia" i muszą niemal równie ciężko harować "od świtu do zmierzchu".
 
User is offline  PMMini Profile Post #216

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.775
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 30/01/2016, 23:49 Quote Post

QUOTE
Chyba, że totalitaryzm będzie socjalistyczny tak jak za PRL.

Oddzielmy autorytaryzm od totalitaryzmu. Żaden totalitaryzm nie jest dobry. Swoja drogą by móc wprowadzić całkowity socjalizm (komunizm, nazizm) konieczny jest totalitaryzm. By wprowadzić znaczne ograniczenia rynkowe wystarczy aparat propagandy i służby specjalne. Najgorsze zaś jest utożsamianie demokracji (de facto fasadowej, częściowej oligarchii) z wolnościami na przykładzie- nie będzie niczego wink.gif
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #217

     
dariusman
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 62.516

 
 
post 31/01/2016, 0:40 Quote Post

QUOTE(Adiko)
Życie chłopa generalnie było ciężkie, pańszczyzna była bardzo nieefektywna i chłop miał szerokie pole do symulowania pracy, odpoczynku (gdy nikt nie widzi) itd.
Dzisiaj, niektórzy mają a niektórzy nie mają "względnie wygodnego życia" i muszą niemal równie ciężko harować "od świtu do zmierzchu".

W porównaniu do sytuacji chłopstwa pańszczyźnianego nasze życie to raj. Porównuj sobie chociaż średnią długość życia smile.gif

QUOTE
Nie wyobrażam sobie sytuacji (i raczej jest niemożliwa), że "moje dzieci mogą ukończyć najwyżej 3 klasy...". Już moja w tym głowa by mieli jak najlepsze wykształcenie, będę się o to starał i walczył, jak nie da się inaczej to wynajmę prywatnych nauczycieli.

Czyli już się postawisz władzy. Mogą Cię wtrącić do więzienia lub wybrać inną formę represji. W dyktaturach tak to działa.

QUOTE
A co to zmienia w praktyce? W dyktaturze musiałbym się powstrzymać i być bardziej ostrożny...

Serio nie widzisz różnicy?

QUOTE
... tu ani tu nic nie jestem w stanie zmienić.

A zrobiłeś coś w tym kierunku? Masz tu możliwości - zapisz się do partii politycznej, która Ci pasuje, zacznij działać, zdobądź mandat w samorządzie... Masz więcej możliwości niż Ci się wydaje na pierwszy rzut oka.

QUOTE
Jeżeli społeczność ma pieniądze to dba o swój los i np. edukację swoich dzieci, tak jak np. Chińczycy, jeżeli tylko mają pieniądze, posyłają swoje dzieci do prywatnych szkół.

A co z tymi, których rodzice nie mają pieniędzy? Mają być skazane na gorsze szkoły? Dzieci nie mają prawa by mieć szansę na edukację na jak najlepszym poziomie?

QUOTE
Tak jak źle nie wygląda (i źle się nie żyje) ludziom w Singapurze czy ZEA.

Po pierwsze w wypadku Singapuru mamy tu do czynienia z miastem - państwem, które może działać na nieco innych zasadach. Jeśli chodzi o Emiraty, poczytaj sobie o sytuacji tamtejszej taniej siły roboczej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #218

     
rasterus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.140
Nr użytkownika: 89.006

 
 
post 31/01/2016, 2:32 Quote Post

QUOTE(Adiko @ 30/01/2016, 23:12)
Ja, praktycznie nie mam wpływu na to jakie będą elity, wpływ ma lud w swojej masie, po odpowiedniej obróbce propagandowej - medialnej.
*



Ale możesz zorganizować jakiś protest. Przypominam protesty w sprawie ACTA. Były oddolnie organizowane, żadna partia tym się nie interesowała i były skuteczne. Jakoś można działać.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #219

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.006
Nr użytkownika: 70.627

Stopień akademicki: MS
 
 
post 31/01/2016, 11:37 Quote Post

QUOTE
QUOTE(rasterus @ 29/01/2016, 22:10)
W demokracji masz wpływ na to jakie będą elity, w dyktaturze nie masz.
Ja, praktycznie nie mam wpływu na to jakie będą elity, wpływ ma lud w swojej masie, po odpowiedniej obróbce propagandowej - medialnej.


Przy demokracji ma się jeszcze na to wplyw ,można zmieniac wladze dla zasady, zeby nie bylo stalych elit politycznych, bo wladza i tak z czasem korumpuje.W Rosji masy tego nie rozumieja albo udają,uwazają że jak ktoś "dobrze" rządzi to niech rządzi.Ważne tez jest to ,jak sie przejmuje ową wladze ,nie każdy potrafi sie z tym pogodzic ,dlatego z takimi narodami cieżko utrzymuje sie sojusze miedzypanstwowe.

Ten post był edytowany przez Arheim: 31/01/2016, 11:39
 
User is offline  PMMini Profile Post #220

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.286
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 1/02/2016, 11:19 Quote Post

QUOTE(dariusman)
Hmmm... nie powiedziałbym, że USA to typowa oligarchia. Faktem jest, że na żadnych prezydentów z "ludu" nie ma tam co liczyć, ale nie masz tam żadnych formalnych ograniczeń, by obywatel mógł brać udział w życiu politycznym, ani nie jest tak, że kilka rodzin sobie zmonopolizowało całość sceny politycznej (nawet pamiętając o Clintonach i Bushach). To że elita finansowa ma nieproporcjonalne duże wpływy na rządy, to jeszcze nie czyni z niej faktyczną oligarchią. Nie są ku temu daleko, ale w mej ocenie jeszcze ten Rubikon nie przekroczyli.

Oczywiście, że to jest kwestia sporna. Ja swoją tezę opieram na kilku czynnikach:
1) od stu lat (czyli od momentu, kiedy spetryfikowały się dwie do dziś dominujące partie) amerykańska elita polityczna kształtuje się niemal w 100% na zasadzie kooptacji. Ten sam problem dotyczy zresztą wszystkich "starych, stabilnych demokracji";
2) w ciągu ostatnich 40 lat nastąpiła w Stanach ogromna koncentracja bogactwa w rękach bardzo wąskiej warstwy wyższej, połączona oczywiście z gwałtownym topnieniem klasy średniej;
3) wydarzenia ostatnich 10 lat pokazały, że owa wąska warstwa wyższa jest faktycznie w 100% immunizowana od skutków jakichkolwiek swoich błędów lub nawet przestępstw, a kosztami tychże obciąża się ogół. To zresztą również dotyczy nie tylko Ameryki, ale generalnie świata zachodniego.

Także nie chodzi mi tu wcale o Bushów czy Clintonów, bo to, kto sprawuje eksponowane stanowiska nie zawsze musi przekładać się na to, kto sprawuje realną władzę. W Rzymie Augusta (że dalej powałkuję ten temat) należała przecież ona oficjalnie do republikańskich urzędników. Podobnie rzecz się ma z brakiem formalnych ograniczeń udziału w życiu politycznym. To też nie jest absolutnie żaden argument. Przepraszam za argumentum ad absurdum, ale z tego co mi wiadomo, to formalnych ograniczeń tego typu to nie ma nawet w Korei Północnej wink.gif W Rzymie Augusta zaś nie różniły się one niczym od tych obowiązujących w złotych czasach Republiki. Mało tego, dostęp do urzędów był nawet szerszy.

Rzym Augusta... Czy da się znaleźć równie fenomenalny przykład ilustrujący pewne procesy polityczne? Idealnie obrazuje moim zdaniem co najmniej dwa zjawiska. Po pierwsze to, do którego się tyle razy odwoływałem, tj kompletny rozjazd między oficjalnie deklarowanym ustrojem politycznym, a realnymi mechanizmami sprawowania władzy. Powtórzę tu raz jeszcze, że w mojej opinii z identycznym zjawiskiem mamy dziś do czynienia w większości państw Zachodu. Po drugie zaś to właśnie August stwarza podstawy ideowe dla wszelkich późniejszych "dobrych dyktatur". Res Gestae Divi Augusti to przecież wspaniała autolaurka autokraty, który po pierwsze twierdzi, że wcale nie jest autokratą, a po drugie chwali się, że wszystko robił wyłącznie dla dobra publicznego. Istny podręcznik PR dla dyktatora wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #221

     
dariusman
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 62.516

 
 
post 1/02/2016, 12:25 Quote Post

QUOTE
Rzym Augusta... Czy da się znaleźć równie fenomenalny przykład ilustrujący pewne procesy polityczne? Idealnie obrazuje moim zdaniem co najmniej dwa zjawiska. Po pierwsze to, do którego się tyle razy odwoływałem, tj kompletny rozjazd między oficjalnie deklarowanym ustrojem politycznym, a realnymi mechanizmami sprawowania władzy. Powtórzę tu raz jeszcze, że w mojej opinii z identycznym zjawiskiem mamy dziś do czynienia w większości państw Zachodu. Po drugie zaś to właśnie August stwarza podstawy ideowe dla wszelkich późniejszych "dobrych dyktatur". Res Gestae Divi Augusti to przecież wspaniała autolaurka autokraty, który po pierwsze twierdzi, że wcale nie jest autokratą, a po drugie chwali się, że wszystko robił wyłącznie dla dobra publicznego. Istny podręcznik PR dla dyktatora wink.gif

A wiesz, że ostatnio myślałem o tym samym? Choć ja bym tego nie odniósł tylko do Augusta, ale i do całej historii upadku Republiki. Mamy tu wszystko - kryzys "klasy średniej", globalizację, gwałtowne wzbogacanie elit, rozwarstwienie społeczeństwa... Nie trzeba głębokich analizm. Wystarczy czytać starożytnych :-P
 
User is offline  PMMini Profile Post #222

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.286
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 1/02/2016, 13:13 Quote Post

Zgadzam się całkowicie. Można by na upartego dodać jeszcze zawirowania etniczne; wszak Rzym zmagał się wtedy z wielkim napływem obcoplemieńców, którzy wskutek wielkiej liczby wyzwoleń niewolników stawali się masowo obywatelami rzymskimi. August ograniczał tego typu praktyki drogą ustawodawstwa ograniczającego możliwość wyzwoleń, no ale problem rozwiązał się głównie sam. Rzym miał być przecież jeszcze bardzo długo na tyle atrakcyjny, że łatwo asymilował przybyszów, oczywiście samemu czerpiąc z ich kultury, co w rezultacie wytworzyło formację słusznie zwaną imperium rzymsko-greckim. Gdyby chcieć i z tego wyprowadzać analogię dla czasów dzisiejszych, trudno być chyba optymistą co do asymilacyjnych możliwości współczesnej Europy. No ale to już zupełnie inna bajka.

Wracając bardziej do głównego tematu - epoka, którą Syme nazwał nie bez kozery "rzymską rewolucją" skupia też jak w soczewce warunki sprzyjające do powstania autokracji. Polityczny chaos, wielkie problemy społeczne, kryzys elit, destrukcja klasy średniej. Siły spajające republikę upadają, a pogruchotana elita władzy idzie w końcu po rozum do głowy i wybiera stabilność, oczywiście kosztem znacznej części swojego udziału we władzy. August rzeczywiście był "dobrym autokratą" choćby o tyle, że udało mu się stworzyć system, z którego praktycznie wszyscy byli jako-tako zadowoleni. Elity, bo co prawda utraciły większość władzy, ale zachowały majątki. Masy proletariatu, bo wreszcie nastała stabilna władza zdolna je wyżywić. Nawet ludność podbita, bo w miejsce straszliwego dojenia prowincji praktykowanego za republiki zaczęto wprowadzać racjonalny zarząd i formułę pax romana, "coś za coś" (wy nam kasę i rekruta, my wam stabilność, bezpieczeństwo i wielką strefę "wolnego handlu").
 
User is offline  PMMini Profile Post #223

     
Wrzrzrzt
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 288
Nr użytkownika: 76.553

Zawód: Przydzial kalorii 0.
 
 
post 16/03/2016, 18:20 Quote Post

QUOTE(dariusman @ 31/01/2016, 0:40)
QUOTE(Adiko)
Życie chłopa generalnie było ciężkie, pańszczyzna była bardzo nieefektywna i chłop miał szerokie pole do symulowania pracy, odpoczynku (gdy nikt nie widzi) itd.
Dzisiaj, niektórzy mają a niektórzy nie mają "względnie wygodnego życia" i muszą niemal równie ciężko harować "od świtu do zmierzchu".

W porównaniu do sytuacji chłopstwa pańszczyźnianego nasze życie to raj. Porównuj sobie chociaż średnią długość życia smile.gif

Ale to był inny poziom technologiczny.

QUOTE(dariusman @ 31/01/2016, 0:40)
QUOTE
Jeżeli społeczność ma pieniądze to dba o swój los i np. edukację swoich dzieci, tak jak np. Chińczycy, jeżeli tylko mają pieniądze, posyłają swoje dzieci do prywatnych szkół.

A co z tymi, których rodzice nie mają pieniędzy? Mają być skazane na gorsze szkoły? Dzieci nie mają prawa by mieć szansę na edukację na jak najlepszym poziomie?

Zawsze mnie śmieszą ludzie którzy chcą z jakichś bzdurnych powodów niszczyć Polski system edukacji. U nas przy podobnym procencie GDP jak w USA jest przyzwoita państwowa edukacja. Amerykanie przy tych samych wydatkach państwowych na wyższą edukację mają absurdalne czesne i po studiach zostają niewolnikami banków.
Wiele z tych bzdur o "samodzielności" i "odpowiedzialności" jest rozpowszechniana przez ludzi powiązanych z bankami po to by zamiast mieć zapewnione świadczenia/usługi przez państwo, ludzie musieli się zadłużać by to wszystko opłacić i by ich kolesie z bankach mogli się dzięki temu bogacić.
Tak swoją drogą to byłem w paru prywatnych szkołach. Nie powiem żebym był zachwycony.

QUOTE(Napoleon7 @ 25/01/2016, 9:51)
Kultura polityczna jest pochodną poglądów wyborców. Tu niestety widać efekt pół wieku PRL-u (gdy państwo było "obce" a brak poszanowania prawa nie uchodził za coś złego) i 120 lat zaborów (gdy państwa nie było). To niestety daje o sobie znać. Plus kompleksy.

To raczej jest dużo dłuższa sprawa niż te wszystkie zabory. Jakoś to się stało że Polska z mocarstwa stała się obiektem tych zaborów i to coś obejmowało politykę.

Ten post był edytowany przez Wrzrzrzt: 16/03/2016, 18:24
 
User is offline  PMMini Profile Post #224

     
dariusman
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 199
Nr użytkownika: 62.516

 
 
post 16/03/2016, 20:09 Quote Post

QUOTE
Ale to był inny poziom technologiczny.

Jasne. Tym bardziej narzekanie że mamy tak źle jak za chłopów pańszczyźnianych jest bzdurą.

 
User is offline  PMMini Profile Post #225

15 Strony « < 13 14 15 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej