Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
22 Strony « < 13 14 15 16 17 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Eksplodujące lufy armat
     
memex
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.261
Nr użytkownika: 1.184

Stopień akademicki: N/D
Zawód: kalkulator mocy
 
 
post 24/01/2010, 22:48 Quote Post

QUOTE(minimax @ 24/01/2010, 19:07)
Większe prędkości to większe ciśnienia i temperatury, dłuższe lufy to dłuższe ich oddziaływanie na pocisk, więc nie wiem dlaczego zwalać to akurat na tarcie o gwint.

Poszukaj w sieci, poczytaj...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #211

     
minimax
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 511
Nr użytkownika: 42.000

Zawód: uczen
 
 
post 24/01/2010, 23:04 Quote Post

Ramond napisał:

Tak.

Jak Ty chcesz to pomieścić w jednym worku, nie wiem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #212

     
minimax
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 511
Nr użytkownika: 42.000

Zawód: uczen
 
 
post 27/01/2010, 11:55 Quote Post

Wracając do Kmicicowej kolubryny.

Przeglądałem poprzednie posty i nie znalazłem tu analizy następującego przypadku.
Jak wiadomo proch spala się deflagracyjnie, ale może też, silnie pobudzony, spalać się detonacyjnie. Spalanie detonacyjne stanowi tak dużą zmianę jakościową (względem deflagracji), że do rozsadzenia kolubryny byłyby potrzebne o wiele mniejsze ilości prochu niż używane do wystrzału z niej, pod warunkiem, że spalanie przejdzie w detonację. Więc w tym momencie pojawia się pytanie, czy wsadzenie kiszki z prochem u wylotu nie stwarza przypadkiem warunków do spalania detonacyjnego.

Według mnie jest to możliwe. Detonacja może nastąpić od zewnętrznej fali uderzeniowej (lub ich złożenia - interferencji). W przypadku odpalenia ładunku u wylotu taka fala występuje. Jest to fala powrotna odbita od dna lufy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #213

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 27/01/2010, 18:59 Quote Post

QUOTE
Jak Ty chcesz to pomieścić w jednym worku, nie wiem.

Bardzo prosto - pyliste paliwo tworzące zawiesinę w powietrzu.
QUOTE
Więc w tym momencie pojawia się pytanie, czy wsadzenie kiszki z prochem u wylotu nie stwarza przypadkiem warunków do spalania detonacyjnego.

Według mnie jest to możliwe. Detonacja może nastąpić od zewnętrznej fali uderzeniowej (lub ich złożenia - interferencji).

A tę zewnętrzną falę uderzeniową to skąd weźmiesz? Z detonatora?
QUOTE
W przypadku odpalenia ładunku u wylotu taka fala występuje. Jest to fala powrotna odbita od dna lufy.

Żeby miało się co odbijać od dna lufy, najpierw musi zaistnieć. Skąd się weźmie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #214

     
minimax
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 511
Nr użytkownika: 42.000

Zawód: uczen
 
 
post 27/01/2010, 20:07 Quote Post

Ramond napisał:

Bardzo prosto - pyliste paliwo tworzące zawiesinę w powietrzu.

Podane przeze mnie substancje były dobrane tak, by każda była inna.

Cement raczej nie jest paliwem.
Mąka jest paliwem.
Proch pylasty jest paliwem zmieszanym z utleniaczem.

W tym momencie cementowi jest obojętne czy jest w worku czy rozpylony. Raczej nie wybuchnie.

Mąka w worku nie wybuchnie, natomiast rozpylona w powietrzu staje się wybuchowa, bo przy ziarnach paliwa pojawia się utleniacz, jakim jest tlen z powietrza.

Proch pylasty wybuchnie i w worku i rozpylony w powietrzu, bo nie potrzebuje powietrza jako utleniacza, gdyż ma swój.

Więc w jednym worku nie pomieścisz.

Więc przykład mieszanki wybuchowej jako paliwa rozpylonego w powietrzu tyczy mąki nie prochu. Jak zatem chcesz wytłumaczyć tym zwiększoną wybuchowość rozpylonego prochu ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #215

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.577
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 28/01/2010, 10:46 Quote Post

Hej
QUOTE(minimax @ 27/01/2010, 11:55)
Jak wiadomo proch spala się deflagracyjnie, ale może też, silnie pobudzony, spalać się detonacyjnie.


Z uwagi na wielką zawartość flegmatyzatora (siarki), nie wydaje mi się żeby proch czarny był w stanie zdetonować w jakichkolwiek warunkach, a już w szczególności samorzutnie rozpędzić się od spalania do detonacji.
Proch bezdymny owszem można zdetonować, choć tak jak napisałeś wymaga to raczej silnego bodźca. Głównym składnikiem prochu do amunicji strzeleckiej jest nitroceluloza, jak najbardziej zdolna do detonacji, w dawnych czasach stosowano ją nawet czasem jako kruszący m.w. (np. ppanc. pociski artylerii okrętowej z przełomu XIX/XX w.). Proch artyleryjski zawiera ponadto sporą ilość nitrogliceryny, pewnie więc nawet łatwiej go zdetonować. O ile wiem, jeden ze sposobów wykorzystania prochu z utylizowanej amunicji artyleryjskiej to wykorzystanie go jako kruszącego m.w. w kamieniołomach, odkrywkach, do innych robót ziemnych itp. Proch wsypywano luzem do otworów strzałowych (studni) wykutych w skale, przy użyciu sporego detonatora (100 czy 200 g heksogenu) detonował prawidłowo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #216

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 28/01/2010, 20:24 Quote Post

QUOTE
Podane przeze mnie substancje były dobrane tak, by każda była inna.

Cement raczej nie jest paliwem.
Mąka jest paliwem.
Proch pylasty jest paliwem zmieszanym z utleniaczem.

W tym momencie cementowi jest obojętne czy jest w worku czy rozpylony. Raczej nie wybuchnie.

Mąka w worku nie wybuchnie, natomiast rozpylona w powietrzu staje się wybuchowa, bo przy ziarnach paliwa pojawia się utleniacz, jakim jest tlen z powietrza.

Proch pylasty wybuchnie i w worku i rozpylony w powietrzu, bo nie potrzebuje powietrza jako utleniacza, gdyż ma swój.

Więc w jednym worku nie pomieścisz.

Na cement faktycznie nie zwróciłem uwagi. Usuwam go z listy tego, do czego odnosi się "tak". Pozostałe dwa wypadki mają cechę wspólną niezależnie od tego, czy zawierają utleniacz, czy pobierają go z powietrza. Chodzi o gęstość ośrodka. W przypadku zawiesiny pyłu w powietrzu znacznie łatwiej mogą powstać fale uderzeniowe niż w materiale w stanie stałym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #217

     
minimax
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 511
Nr użytkownika: 42.000

Zawód: uczen
 
 
post 28/01/2010, 22:13 Quote Post

Siarka jako flegmatyzator ? Nie myślałem tak o niej. W sumie jako jaśniejsza od węgla mniej się poddaje działaniu fali cieplnej, ale mając temp topnienia 119 st C i wrzenia 445 st C szybciej wchodzi w przemianę fazową od węgla odpowiednio (3547 i 4827). No i ciepła przemiany ma kilkakrotnie wyższe. Więc może spowalniać.
Ale dlaczego w takim razie nie zmienia się proporcji węgla do siarki do regulowania szybkości spalania, zadowalając się zmianami ziarnistości ?

Ale tu problem tyczył spalania prochu w postaci pylastej. Według mej wiedzy o ile proch granulowany spala się równo i stabilnie, jako pył jego spalanie jest dość niestabilne. Ubity najczęściej spala się wolniej od granulowanego, lecz równie dobrze może spalać się bardzo długo, czy też, z bliżej nieznanych powodów, nagle jego spalanie może przyspieszyć i przejść w detonację. (lub coś zbliżonego)

Tym tłumaczono właśnie stosowanie szczelnych czopów zamykających komorę prochową w pierwszych działach i pustki w niej pozwalającej na „spulchnienie” prochu, przyspieszające spalanie, ale nie na tyle by przeszło w detonację.

==============

Co do rozsadzenia kolubryny. Ja nie chcę jej rozsadzać u końca, a gdzieś w środku. Stąd istotne jest by ładunek prochu czarnego był długi (jak to kiszka) i nie zatykał całego przekroju lufy. Powiedzmy dla 6 calowego działa jakieś 2 cale, czyli 11 % prześwitu. 89 % jest wolne. Teraz tylko trzeba go odpowiednio pobudzić.

Zapalenie ładunku w kiszce u końca wepchnie ją w głąb lufy. Kiszka zacznie wjeżdżać coraz szybciej do lufy, spalające się gazy pod wpływem ciśnienia będą się rozchodzić we wszystkie strony, więc i w głąb lufy. Z racji większej prędkości niż kiszka, będą ją wyprzedzać, bo te 11 % nie stanowi istotnej przeszkody.

W miarę oddalania się kiszki (i miejsca spalania) od wylotu lufy, ciśnienie będzie rosnąć, a że szybkość fali sprężystej zależy od amplitudy, tył fali będzie coraz łatwiej doganiał przód, dając śliczną falę uderzeniową. Zjawisko będzie potęgowane przez ruch własny spalającej się kiszki, skracający dystans. Kiedy ta fala dotrze do dna i się odbije, powstanie tam duża kumulacja ciśnienia, w którą niewątpliwie wpadnie niedopalona kiszka z prochem. Bo jeżeli fala powraca, to spotkać się muszą.
Ponieważ szybkość spalania prochu zależy silnie od ciśnienia, spalanie reszty kiszki może być wtedy tak intensywne, że lufę rozerwie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #218

     
mozets
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 58
Nr użytkownika: 23.342

Marek Mozets
Zawód: szambonurek
 
 
post 24/04/2020, 17:13 Quote Post

Post do generalnej poprawki na wniosek użytkownika

Ten post był edytowany przez mozets: 25/04/2020, 13:56
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #219

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.577
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 24/04/2020, 19:10 Quote Post

QUOTE(mozets @ 24/04/2020, 17:13)
Panowie chyba trzeba sprawdzić od jakiej prędkości zaczyna się definicja detonacji, a jaka dotyczy wystrzału. C
*



Jak mnie uczyli w szkole (Politechnika Warszawska) detonacja to proces szybszy od prędkości dźwięku w reagującym materiale. Dla niemetalicznych ciał stałych takich jak np. chemiczne materiały wybuchowe, prędkość dźwięku wynosi ok. 2000 m/s. Proch w ładunku miotającym płonie daleko wolniej, to raczej dziesiątki m/s, może setki maksymalnie w jakichś mocnych działach.

QUOTE
Cement w postaci pylistej i trociny pylaste potrafią wybuchnąć.


Tym cementem to żeś mnie zaskoczył. Co tam mogło wybuchnąć? Toć to są same tlenki właściwie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #220

     
mozets
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 58
Nr użytkownika: 23.342

Marek Mozets
Zawód: szambonurek
 
 
post 24/04/2020, 19:47 Quote Post

Ja jestem słaby z chemii, ale można sprawdzić dokładny skład cementu z dodatkami ( najczęstszy) lub cementu białego. Jednak słowa majstra przyjąłem na wiarę. Tym bardziej, że kierowca cysterny z cementem wąż przesyłający cement z pojazdu do silosa pokazał mi druciany nawój na wężu, który stanowił sieć uziemiającą od silosa do cysterny. Może coś pokręciłem?. Budowlańcy, kierownicy budów, inżynierowie - do dzieła.
W razie czego wyprę się swojej wypowiedzi i wykasuję ją w obliczu autorytetów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #221

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.538
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 24/04/2020, 20:17 Quote Post

Przecież to uziemienie węża i silosu jest po to, aby pioruna do gleby sprowadzić. Ze spekulowaną łatwopalnością cementu ma to guzik wspólnego.
Wiem tyle że cementowi w rekcji z wodą się trochę podnosi temperatura, ale daleko temu do zjawiska spalania.
 
User is offline  PMMini Profile Post #222

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.272
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 25/04/2020, 2:03 Quote Post

Przeczytałem większą część tej dyskusji, a interesowała mnie jedynie sprawa wyczynu Kmicica. Gdzieś na ósmej stronie zrezygnowałem, bo nabrałem przekonania, że niczego przekonywującego tu nie wyczytam. Dla mnie ten opis w „Potopie” wydawał się być naiwny nawet wtedy, gdy czytałem go, jako chłopiec. Miałem już w końcu jakieś doświadczenie z samopałami. Przekonać o tym mógłby mnie jakiś dowód praktyczny. Można by zacząć od takiej „kiszki” z czarnym prochem wetkniętej do żeliwnej rury kanalizacyjnej, to na początek. Kiedyś takie rury były. No, ale nasi specjaliści od balistyki nie mają możliwości sprawdzić tego praktycznie.

Co do efektu zatkania wylotu lufy, mam takie obserwacje:
Kiedyś na strzelnicy wojskowej przyglądałem się zbrojmistrzowi, który „przestrzeliwał” kbks kaliber 5.6 mm, z którego nie wylatywały pociski. Efekt był taki, że po naciśnięciu spustu broń wydawała dźwięk piiiii, i to wszystko. Zbrojmistrz powtarzał to dwa razy, a marynarze, którzy to obserwowali wybuchali śmiechem. Zagrożenia nie było, bo ten jednostrzałowy kbks starego typu miał taki punkt w systemie ryglowania, gdzie gaz mógł się wydostać po zrobieniu sobie otworu w łusce, jeśli ciśnienie było zbyt wysokie.

Na Internecie widziałam zdjęcie przeciętej wzdłużnie lufy rewolweru, w której było kilka połączonych pocisków. Myślę, że tu szczelina pomiędzy bębenkiem i lufą była zbyt wielka, a pierwszy nabój mógł być felerny.

Inny przypadek z Internetu, to rozerwany bębenek po wybuchu trzech górnych naboi. Ten środkowy spowodował zapłon bocznych. Rewolwer miał też oderwany górny łącznik szkieletu.

Pamiętam, że w instrukcji do broni Rugera czytałem, że „nie ma czegoś takiego jak bezpieczna broń palna”.

Ten post był edytowany przez Grapeshot: 25/04/2020, 9:29
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #223

     
mozets
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 58
Nr użytkownika: 23.342

Marek Mozets
Zawód: szambonurek
 
 
post 25/04/2020, 8:28 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 24/04/2020, 21:17)
Przecież to uziemienie węża i silosu jest po to, aby pioruna do gleby sprowadzić. Ze spekulowaną łatwopalnością cementu ma to guzik wspólnego.
Wiem tyle że cementowi w rekcji z wodą się trochę podnosi temperatura, ale daleko temu do zjawiska spalania.
*


************************************
Czy nie mylisz silosa (ogromnego pionowego pojemnika w kształcie stalowego walca) do przechowywania dużych ilości cementu w stanie suchym na budowie - z jakimś urządzeniem do transportu betonu, zaprawy cementowej już zmieszanej z wodą i i podawanej pompą na obiekt budowlany? Chyba myślisz o betoniarce samochodowej , która transportuje gotowy beton na budowę?
W takim razie trudno nam będzie znaleźć wspólny język do dyskusji. Czy mam rację?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #224

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.272
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 25/04/2020, 9:36 Quote Post

Przy okazji dyskusji pożaru Notre Dame, tu na tym forum, użytkownik Phouty dowiódł, na podstawie linku, raczej naukowego, że pył kamienny nie może wybuchnąć. Próbowałem to znaleźć, ale system wymaga chyba podanie foldy gdzie to jest.

Ten post był edytowany przez Grapeshot: 25/04/2020, 9:52
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #225

22 Strony « < 13 14 15 16 17 > »  
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej