Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ Demokracja szlachecka _ Przywileje szlacheckie

Napisany przez: mikel88 9/07/2008, 15:39

W podręczniku akademickim prawniczego wydawnictwa LexisNexis "Powszechna Historia Państwa i Prawa", autorstwa Michała Szczanieckiego czytam w ogólnym odniesieniu do okresu monarchii stanowej "Istotnym zagadnieniem jest określenie stosunku uprawnień stanów do władzy królewskiej. Stosunek ten układał się różnie w różnych monarchiach stanowych(..)Czasem zależnie od układu sił społecznych monarchia utrzymywała silną silną przewagę nad zgromadzeniami mającymi wówczas jedynie charakter organów doradczych,z którymi król musiał się liczyć, czasem znów stany uzyskiwały głos decydujący, któremu monarchia musiała się podporządkować."
Chciałbym się dowiedzieć z jakich okoliczności mogło wynikać wydanie tylu przywilejów dla stanu szlacheckiego w ówczesnej Polsce, na czym polegała ta Polska specyfika, poza tym że nie wykształciła się reprezentacja mieszczańska. Czy wydanie tylu przywilejów było zjawiskiem zdrowym dla państwa?

Pozdrawiam

Napisany przez: artifakt 9/07/2008, 15:42

Słabość króla/władcy. Zauważ, że przywileje powstawały albo już podczas rozbicia dzielnicowego, albo podczas odradzania się państwa.

Napisany przez: Master of Flamaster 9/07/2008, 15:51

Ważna też była liczebnośc szlachty, co zwiąkszało wpływy tego stanu. W Polsce szlachta stanowiła około 10% ludności, podczas gdy w krajach zachodnich zazwyczaj mniej niż 5%.

Napisany przez: Temperantia 15/08/2008, 23:25

Z tą liczebnością szlachty, to trochę przesada. Oscylowała ona raczej w okolicach 5,5-6,5%, z tym, że występowały duże rozbieżności w rozmiesczeniu - np. na Mazowszu miała stanowić 23%,podczas gdy w Wielkopolsce 3-4%.

Napisany przez: maksio138 30/09/2008, 12:15

Pczyczyną wydania tych przywileji było istnienie monarchii dziedzicznej w Polsce, a żeby zgodzic się na jej utrzymanie szlachta musiała dostac jakis to przywilej, natomaist w Niemczech nie było z tym problemu(monarchia elekcyjna), dlatego tez po latach 80. XVI wieku przywileji w Polsce rónież nie wydawano, czego przykłądem (niezadowoelnia szlachty ) może być rokosz na poczatku XVII wieku, oczywiśćie zgadzam się z tym ,że król był również słaby , a szlachty dużo, więc trzeba było zwarzać na ów stan.

Napisany przez: indigo 30/09/2008, 19:17

QUOTE
Pczyczyną wydania tych przywileji było istnienie monarchii dziedzicznej w Polsce


Po pierwsze - pisz estetyczniej i dbaj o swój język pisany.

Po drugie - mniej więcej od czasów Ludwika Węgierskiego nie można mówić o monarchii dziedzicznej w Polsce. Skąd więc Twoje twierdzenie?

Napisany przez: Donia 30/09/2008, 20:11

Indigo ma racje, nie wiem, co ma jedno do drugiego, wytłumacz.

Napisany przez: salvusek 30/09/2008, 20:22

Mówiąc iż rokosz Zebrzydowskiego był skutkiem przywilejów jest trochę uproszczeniem . Poniekąd to prawda , ale tu nalezy głównie miec na względzie wiek XVI i stosunki między organami monarchi mieszanej . Same przywileje miały wpływ na wykształcenie samej demokracji szlacheckiej jak i związanej z nią specyficznej umysłowości wink.gif .Nie należy równiez zapominac o roli magnatów .

Napisany przez: artifakt 1/10/2008, 7:38

Indigo:

Widzisz ja zawsze widzę sprawę dziedziczności jako dyskusyjną. Owszem rody królewskie dziedziczyły tron, w pewnym sensie sukcesja była, ale zawsze na zasadzie umowy społecznej władca - stan szlachecki.

Napisany przez: Biruta 6/10/2008, 17:48

QUOTE(maksio138 @ 30/09/2008, 13:15)
Pczyczyną wydania tych przywileji było istnienie monarchii dziedzicznej w Polsce, a żeby zgodzic się na jej utrzymanie szlachta musiała dostac jakis to przywilej, natomaist  w Niemczech nie było  z tym problemu(monarchia elekcyjna), dlatego tez po latach 80. XVI wieku przywileji w Polsce rónież nie wydawano, czego przykłądem (niezadowoelnia szlachty ) może być rokosz na poczatku XVII wieku, oczywiśćie zgadzam się z tym ,że król był również słaby , a szlachty dużo, więc trzeba było zwarzać na ów stan.
*




W którym kraju dziedziczność dynastii była uzależniona od wydania przywileju?
W rodzie Jagiellonów jedynie Władysław Warneńczyk nie wydał żadnego przywileju dla szlachty, i bodajże jedynie on z całego rodu (może poza Janem Olbrachtem) był władcą "nie wybranym, ale dziedzicznym"(w pewnym sensie oczywiście); a czy pacta conventa zaprzysięgane przez każdego króla elekcyjnego to nie była pewna forma kolejnych przywilejów?
Jeżeli chodzi o genezę przywilejow dla szlachty, odpowiedź jest myślę jasna:
zaczęło się od roku 1355, gdzie szlachta w Budzie otrzymała od Ludwika Węgierskiego obietnicę wydania przywilejów w zamian za potwierdzenie jego praw do tronu, chociaż teoretycznie Ludwik miał zagwarantowaną koronę polska mocą wcześniejszych układów(jeszcze z czasów Łokietka i Karola Roberta). Nie wspominam tu o pierwszych przywilejach wydanych już w trakcie rozbicia dzielnicowego, gdzie wydanie przywileju dla rycerstwa i duchowieństwa miało usankcjonować złamanie zasady senioratu; przywileje były więc najprościej formą "łapówki" w zamian za władzę, którą przecież ograniczały.
Najwięcej przywilejów wydał Władysław Jagiełło, aby zagwarantować koronę polską dla swoich synów. Szlachta nauczyła się tego w czasie rządów Ludwika, który przywilejem koszyckim "kupił" koronę dla swojej córki, czyli znowu "łapówka" za złamanie zasady odsuwającej w Polsce kobiety od dziedziczenia tronu. Synowie Jagiełły nie mieli w swoich żyłach ani kropli krwi polskiej, piastowskiej. Teoretycznie większe prawa do polskiego tronu miał po śmierci Władysława prawnuk Kazimierza Wielkiego, Zygmunt Luksemburczyk. Stąd późniejszy mariaż Kazimierza Jagiellończyka z Elżbieta Habsburżanką, wnuczką cesarza. Przywilejów w Polsce nie wydawano praktycznie po 1505 r., a przyczyną tego było prawdopodobnie to, że już nie było nic, co władca mógł szlachcie oddać.
Potem szlachta przywileje pragnęła dostawać za nic, co najśmieszniejsze-dostawała je. Przypomnijmy przywileje cerekwicko-nieszawskie, po których była klęska chojnicka, a przecież przywilej ten był zapłatą za ruszenie szlachty na wojnę z Krzyżakami.
A co do niewykształcenia się warstwy mieszczańskiej, to właśnie tak wielka liczba przywilejów wydanych szlachcie zatrzymała rozwój miast:zakaz nabywania ziemi przez mieszczan, o ile dobrze pamiętam zwolnienie szlachty z wszelkich ceł(co oddało szlachcie w ręce kontrolę nad handlem), to były czynniki hamujące bogacenie się tej warstwy społecznej, co oczywiście negatywnie odbiło się na dalszym rozwoju kraju. Bogacił się tylko jeden stan, i to nierównomiernie, a monarcha w walce z samowolą szlachty czy magnaterii nie miał siły, o którą mógł się oprzeć. Przeciwnie było w innych krajach Europy.

Napisany przez: indigo 6/10/2008, 20:49

QUOTE
Przywilejów w Polsce nie wydawano praktycznie po 1505 r., a przyczyną tego było prawdopodobnie to, że już nie było nic, co władca mógł szlachcie oddać.


Przywilejem od biedy może być powołanie Trybunałów Koronnego i Litewskiego, gdyż tym samym król pozbawił się najwyższej władzy sądowniczej. Wcześniej podobnie uczynił Zygmunt Stary, który stwierdził, iż w sporach między chłopem a panem nie mają stać jego sądy.

QUOTE
Bogacił się tylko jeden stan, i to nierównomiernie, a monarcha w walce z samowolą szlachty czy magnaterii nie miał siły, o którą mógł się oprzeć.


Do czasów Powstana Chmielnickiego bogaciły się wszystkie stany społeczeństwa Rzplitej. Oczywiście nabardziej szlachta, jednak nie można stwierdzić, iż tylko ona korzystała na ogólnej koniunkturze na zboże i inne płody rolne.

Słabość polityczna mieszczaństwa wynikała przede wszystkim z tego, iż nie tworzyło ono jednolitej siły politycznej. O ile szlachta potrafiła się zjednoczyć w walce o pozycję polityczną, to miasta dbały o swoje partykularne interesy, rywalizując o wpływy.

Napisany przez: artifakt 6/10/2008, 21:05

Ja jako przywilej, wydany formalnie pod szlachtę widziałbym decyzję z 1609r. Zygmunta III Wazy, że nie zacznie wojny bez zgody Sejmu. Spełnia to przynajmniej dwa założenia przywileju:

1) Jest wydany pod kątem określonej grupy politycznej.
2) Jest ograniczeniem własnych przywilejów.

PS. Mieszczaństwo to były miasta, rywalizujące ze sobą, a nie grupa polityczna mieszczanie.

Napisany przez: Biruta 7/10/2008, 11:53

QUOTE(indigo @ 6/10/2008, 21:49)

Do czasów Powstana Chmielnickiego bogaciły się wszystkie stany społeczeństwa Rzplitej. Oczywiście nabardziej szlachta, jednak nie można stwierdzić, iż tylko ona korzystała na ogólnej koniunkturze na zboże i inne płody rolne.

Słabość polityczna mieszczaństwa wynikała przede wszystkim z tego, iż nie tworzyło ono jednolitej siły politycznej. O ile szlachta potrafiła się zjednoczyć w walce o pozycję polityczną, to miasta dbały o swoje partykularne interesy, rywalizując o wpływy.
*





Wszystkie stany? Chłopstwo też?

Dlaczego miasta nie tworzyły jednolitej siły politycznej? Dlaczego dbały o swe partykularne interesy? Ponieważ nigdy monarcha nie wydał przywileju ogólnego dla miast, przypomnij sobie o tym, że Gdańsk np. był niemal autonomiczny, żadne miasto w Polsce nie miało tak silnej pozycji w Polsce. Mieszczaństwo było skłócone, ale monarchowie nigdy nie zrobili nic, aby stworzyło w kraju przeciwwagę dla szlachty. Porównaj czasy wcześniejsze. Zanim Jagiełło nadał przywileje jedlneńskie, to właśnie najpierw szukał oparcia u mieszczan, którzy uznawali następstwo jego syna i składali hołd Zofii jako przyszłej regentce. I nie żądali za to żadnych przywilejów. To miasta odgrywały niepoślednią rolę w czasie bezkrólewia po Ludwiku, w końcu mieszczanie krakowscy mogli samowolnie wpuścić Luksemburczyka albo potem Ziemowita. Dopiero później ich rola podupadła, przypomnij sobie postępowanie z krakowianami po zamordowaniu Tęczyńskiego w 1461(albo 1460?)roku. Nie zapominajmy też o podziale miast na królewskie i prywatne. Nie za bardzo się w tym temacie orientuję, ale chyba na Zachodzie Europy takiego czegoś nie było, a przynajmniej na taką skalę.

QUOTE(artifakt @ 6/10/2008, 22:05)
Ja jako przywilej, wydany formalnie pod szlachtę widziałbym decyzję z 1609r. Zygmunta III Wazy, że nie zacznie wojny bez zgody Sejmu. Spełnia to przynajmniej dwa założenia przywileju:

1) Jest wydany pod kątem określonej grupy politycznej.
2) Jest ograniczeniem własnych przywilejów.
*




O ile dobrze pamiętam, już wcześniej podobne zobowiązanie wydał Kazimierz Jagiellończyk, decyzja Zygmunta III przeniosła podejmowanie decyzji z sejmików na organ o większym znaczeniu.

Napisany przez: artifakt 7/10/2008, 14:38

Czy Kazimierz Jagiellończyk wydał to w formie asekuracji jak Z3W?

Napisany przez: indigo 7/10/2008, 21:16

QUOTE
Wszystkie stany? Chłopstwo też?


Też. Wykazały to badania Wyczańskiego oraz Tazbira. Znane są przecież konstytucje sejmowe zabraniające nosić chłopom złotych pasów (dowód na to, iż takie przez nich noszono), gromady chłopskie fundowały kościoły, zaś wielkość przeciętnego gospodarstwa chłopskiego pozwalała spokojnie z niego wyżyć i mieć środki jeszcze na zbyt.

QUOTE
Dlaczego miasta nie tworzyły jednolitej siły politycznej? Dlaczego dbały o swe partykularne interesy? Ponieważ nigdy monarcha nie wydał przywileju ogólnego dla miast, przypomnij sobie o tym, że Gdańsk np. był niemal autonomiczny, żadne miasto w Polsce nie miało tak silnej pozycji w Polsce.


OK - ale co to wszystko zmienia wobec faktu, iż miasta nie potrafiły zjednoczyć się i stworzyć jednolitego frontu politycznego wobec szlachty. Wyjątkiem tu związek Jaszczurczy powołany przeciw Krzyżakom i do inkorporacji z Koroną, jednak dotyczył on jedynie miast późniejszych Prus Królewskich.
Wnioskowanie powinno przebiegać raczej na odwrót - dlatego monarcha nigdy nie wydał ogólnego przywileju dla miast gdyż one w swej masie za bardzo o to nie zabiegały. Miasto czy miasteczko wolało płaszczyć się przed królem o prawo jarmarku, składu czy też nietolerowania żydów w swych murach, jednak wspólnie grupa miast już nie stanowiła aktywnej siły.

Napisany przez: artifakt 7/10/2008, 21:31

QUOTE(indigo @ 7/10/2008, 21:16)
Też. Wykazały to badania Wyczańskiego oraz Tazbira. Znane są przecież konstytucje sejmowe zabraniające nosić chłopom złotych pasów (dowód na to, iż takie przez nich noszono), gromady chłopskie fundowały kościoły, zaś wielkość przeciętnego gospodarstwa chłopskiego pozwalała spokojnie z niego wyżyć i mieć środki jeszcze na zbyt.


Witam. Tak było na Ukrainie na początku XVIIw.

QUOTE
OK - ale co to wszystko zmienia wobec faktu, iż miasta nie potrafiły zjednoczyć się i stworzyć jednolitego frontu politycznego wobec szlachty. Wyjątkiem tu związek Jaszczurczy powołany przeciw Krzyżakom i do inkorporacji z Koroną, jednak dotyczył on jedynie miast późniejszych Prus Królewskich.
Wnioskowanie powinno przebiegać raczej na odwrót - dlatego monarcha nigdy nie wydał ogólnego przywileju dla miast gdyż one w swej masie za bardzo o to nie zabiegały. Miasto czy miasteczko wolało płaszczyć się przed królem o prawo jarmarku, składu czy też nietolerowania żydów w swych murach, jednak wspólnie grupa miast już nie stanowiła aktywnej siły.
*



Zgadzam się. Miasta rywalizowały przede wszystkim między sobą. Nie opłacało się walczyć o wspólne - bo przez to wyrównywała się pozycja. Dochodzą do tego miasta prywatne, zależne od magnata, którym niezależało na wspólnym froncie z miastami królewskimi.

Napisany przez: Biruta 12/10/2008, 21:14

QUOTE(artifakt @ 7/10/2008, 15:38)
Czy Kazimierz Jagiellończyk wydał to w formie asekuracji jak Z3W?
*




Nie, to był "regularny" przywilej.

Napisany przez: Alden 14/10/2008, 9:03

Przede wszystkim szlachcie nadano tyle uprawnień aby zachęcić ją do walki z wrogiem, bowiem był okres w historii Polski gdy szlachta się do walki nie trudniła. Początki sięgają czasów Kazimierza Jagiellończyka, jednak rozkwit demokracji szlacheckiej nastał dopiero po śmierci Zygmunta Augusta. Nihil novi (nic nowego, inaczej: nic o nas bez nas) to konstytucja wydana w 1505, która wyraźnie zakładała, że królowi nie wolno było robić niczego bez zgody szlachty. Jednak nihil novi nie dawała szlachcie możliwości detronizacji króla jak miało to miejsce w przypadku artykułów henrykowskich. Artykuły henrykowskie zostały uchwalone w czasach bezkrólewia, konkretnie 20.05.1573 a jednym z ich załączników były pacta conventa. Demokracja szlachecka doprowadziła w końcu do rozbiorów Polski w roku 1795.

Napisany przez: salvusek 14/10/2008, 11:53

QUOTE
Przede wszystkim szlachcie nadano tyle uprawnień aby zachęcić ją do walki z wrogiem, bowiem był okres w historii Polski gdy szlachta się do walki nie trudniła.

Na pewno nie przede wszystkim . Po upadku stanu rycerskiego szlachta chiała osiągnac dominująca role w państwie .Tylko niektóre przywileje takie jak np. przywileje cerekwicko-nieszawskie przyznane przez Kazimierza Jagiellończyk szlachcie polskiej z udział w wojnie z Krzyżakami , to tez nie było zachęcnie a warunek szlachty tak w gwoli ścisłości .




QUOTE
Początki sięgają czasów Kazimierza Jagiellończyka,

Czego poczatki ? Jak nadawnia przywlejów to ja pierwszy raz słysze rolleyes.gif


QUOTE
jednak rozkwit demokracji szlacheckiej nastał dopiero po śmierci Zygmunta Augusta. Nihil novi (nic nowego, inaczej: nic o nas bez nas) to konstytucja wydana w 1505,,

Rozkwit nastąpił po 1505 a upadek w wieku srebrnym . Pózniej była już anarchia.


QUOTE
Demokracja szlachecka doprowadziła w końcu do rozbiorów Polski w roku 1795.

Nazwałbym to lekkim uproszczeniem .

Napisany przez: plamus 16/11/2008, 21:51

QUOTE(maksio138 @ 30/09/2008, 12:15)
, natomaist  w Niemczech nie było  z tym problemu(monarchia elekcyjna), dlatego tez po latach 80. XVI wieku przywileji w Polsce rónież nie wydawano, czego przykłądem (niezadowoelnia szlachty ) może być rokosz na poczatku XVII wieku, oczywiśćie zgadzam się z tym ,że król był również słaby , a szlachty dużo, więc trzeba było zwarzać na ów stan.
*



Według mnie wcale nie chodziło już szlachcie o następne przywileje ale o utrzymanie ich. Przykładem tego śą artykuły Henrykowskie. Rokosz nie była skutkiem braku nowych przywilejów, ale łamaniu już obecnych prze króla .

Te przywileje szlacheckie były jakiś głupotą. Król wraz z nadaniem nowego przywileju tracił autorytet i władze. to było bez sensu powinno sie wprowadzić jak najszybciej wolna elekcje i może udało by nam sie uniknąć rozbiorów i całej tej dramaturgii.

Czy ma ktoś może jakieś materiały dotyczące szlachty polskiej w 16-17w??

jeśli tak to bardzo proszę o podanie.

Napisany przez: Pacho 6/03/2009, 22:49

QUOTE
Rokosz nie była skutkiem braku nowych przywilejów, ale łamaniu już obecnych prze króla .

Rokosz byl spowodowany tym ze krol nadawal ziemie magnaterii czego sejm zabronil

Napisany przez: 12ewelina34 28/09/2009, 19:53

A z czasem ta magnateria opanowała kraj. I bez jej zgody król nie mógł ustanowić bez zgody sejmu.

Napisany przez: Van Halen 6/01/2011, 22:19

Nie sądzę żeby wprowadzenie wolnej elekcji w Rzplitej w XV wieku było by dla Polski dobrym rozwiązaniem...
Dziedziczność tronu dawała możliwość ustabilizowania sytuacji wewnętrznej państwa, zabezpieczała je przed ,,obcymi'' na tronie polskim, a wreszcie czy myślicie że nasza szlachta zgodziła by się żyć bez praw i przywilejów ? Pewnie wybuchł by bunt przeciwko władcy.
Tak więc myślę że dziedziczność tronu była najlepszym rozwiązaniem, mimo ograniczenia władzy królewskiej przywilejami.

Napisany przez: tompawlik 27/03/2011, 23:53

Cześć!

Przywileje były wydawane z różnych powodów. Jednego razu była to konieczność uzyskania zgody szlachty na sukcesje tronu dla swoich przodków (np. przywilej wydany przez Jagiełłę w Jedlni w 1430), innym razem było to chęć pozyskania pomocy rycerstwa w wojnie (np. cerwkicko - nieszawskie musiał wydać Kazimierz Jagiellończyk by pozyskać rycerstwo dla wojny z Krzyżakami (1454), podobnie jak Jan Olbracht w 1496 (wyprawa na Mołdawię)

Informacje o przyczynach wydania przywilejów, okolicznościach oraz ich treści znajdziesz na poniższej stronie - szczerze polecam:

http://fiszkoteka.pl/zestaw/4550-przywilej-szlacheckie


Napisany przez: salvusek 30/03/2011, 21:45



QUOTE
Według mnie wcale nie chodziło już szlachcie o następne przywileje ale o utrzymanie ich.

Jak to nie ? A niby po co działał ruch egzekucyjny.

QUOTE
Przykładem tego śą artykuły Henrykowskie.

Artykuły Henrykowskie gwarantowały szlachcie przywileje już przyznane, ale dawały też szerokie pole manewru. Dla szlachty był to krok do przodu w dziedzinie potwierdzenia swej dominacji. Przede wszystkim ograniczenie władzy królewskiej, powołanie senatorów rezydentów z specjalnymi uprawnieniami, wolna elekcja i de facto uzależnienie od szlachty w dziedzinie stanowienia prawa. Rokosze wybuchały właśnie dlatego bo Artykuły Henrykowskie wprowadzają pisaną zasadę prawa oporu.



QUOTE
Te przywileje szlacheckie były jakiś głupotą. Król wraz z nadaniem nowego przywileju tracił autorytet i władze. to było bez sensu powinno sie wprowadzić jak najszybciej wolna elekcje i może udało by nam sie uniknąć rozbiorów i całej tej dramaturgii.

Wolna elekcja nic by nie zmieniła tylko pogorszyła sprawę. Każdy nowy król z zewnątrz dopiero by musiał przyznawać przywileje i dużo obiecywać aby zostać królem. To czego się szlachta bała to dziedziczność tronu. Rokosz Zebrzydowskiego wybuchł m.in z tego powodu.

QUOTE
Czy ma ktoś może jakieś materiały dotyczące szlachty polskiej w 16-17w??

Materiały tzn. źródła ?


QUOTE
Rokosz byl spowodowany tym ze krol nadawal ziemie magnaterii czego sejm zabronil

Który rokosz konkretnie ?

Napisany przez: Okulewicz 30/03/2011, 22:55

QUOTE
Jak to nie ? A niby po co działał ruch egzekucyjny.

Właśnie po to, żeby realizować dawne przywileje, a szerzej dawne prawa.

Inna rzecz, że te dawne było często wręcz mitologiczne. Ideałem systemowym był zdaje się Polibiusz.

Napisany przez: salvusek 31/03/2011, 11:18

QUOTE(Okulewicz @ 30/03/2011, 22:55)
QUOTE
Jak to nie ? A niby po co działał ruch egzekucyjny.

Właśnie po to, żeby realizować dawne przywileje, a szerzej dawne prawa.

Inna rzecz, że te dawne było często wręcz mitologiczne. Ideałem systemowym był zdaje się Polibiusz.
*


No nie tylko chodziło o utrzymanie praw. Działalność ruchu zakładała daleko idące reformy państwowe opierające się na dominacji szlachty w państwie.

Napisany przez: Okulewicz 31/03/2011, 12:33

Te reformy zazwyczaj zakładały realizowanie już uchwalonych ustaw (statuty z 1504 choćby), dopiero przy pojawieniu się nazwijmy to nie występujących w przeszłości okoliczności (reformacja, wymarcie dynastii) zajęto się nowatorskimi projektami.

Napisany przez: JanOnufryZagłoba 31/03/2011, 16:26

QUOTE
QUOTE
Według mnie wcale nie chodziło już szlachcie o następne przywileje ale o utrzymanie ich.

Jak to nie ? A niby po co działał ruch egzekucyjny.

Więc Twoim zdaniem ruch egzekucyjny miał na celu uzyskanie od króla nowych przywilejów?

QUOTE
Działalność ruchu zakładała daleko idące reformy państwowe opierające się na dominacji szlachty w państwie.

Jakie daleko idące reformy ustroju państwa przedstawiała szlachta?
QUOTE
Przede wszystkim ograniczenie władzy królewskiej, powołanie senatorów rezydentów z specjalnymi uprawnieniami, wolna elekcja i de facto uzależnienie od szlachty w dziedzinie stanowienia prawa. Rokosze wybuchały właśnie dlatego bo Artykuły Henrykowskie wprowadzają pisaną zasadę prawa oporu.

Akurat ustanowienie senatorów rezydentów przy królu, wyszło temu ostatniemu na dobre. Zasada prawa oporu ma dużo starsza tradycje niż artykuły henrykowskie, podobnie jak elekcja władcy, bo de facto istniała od Jagiełły kiedy zabrakło "panów przyrodzonych". To elekcja viritim była szkodliwa dla Rzeczypospolitej, chociaż okazało się to w czasach nieco późniejszych niż sam jej pomysł.




Napisany przez: salvusek 31/03/2011, 17:33


QUOTE
Więc Twoim zdaniem ruch egzekucyjny miał na celu uzyskanie od króla nowych przywilejów?

Nie chodziło tu o przywileje tylko reformy państwowe. RE miał na celu zreformowanie państwa, a nie tylko utrzymanie starych przywilejów, to była tylko część jego programu.


QUOTE
Jakie daleko idące reformy ustroju państwa przedstawiała szlachta?

Likwidację cechów, zniesienie wolności celnej, unie z Litwą, uczynienie z Sejmu głównego organu państwowego, egzekucja praw i dóbr, sekularyzacja dóbr kościelnych.


QUOTE
Akurat ustanowienie senatorów rezydentów przy królu, wyszło temu ostatniemu na dobre.

Ja nie oceniam tego czy wyszło mu na dobre. I zależy w jakim sensie na dobre ? Bo generalnie był to krok w kierunku ograniczenia władzy królewskiej, albo kontroli królewskiej.
QUOTE
Zasada prawa oporu ma dużo starsza tradycje niż artykuły henrykowskie,

Prawo oporu w Polsce było już znane od początków państwa polskiego. Jednak AH zmieniają to, że prędzej to było prawo zwyczajowe. Odtąd to było prawo pisane.


Napisany przez: indigo 31/03/2011, 18:51

QUOTE
Prawo oporu w Polsce było już znane od początków państwa polskiego. Jednak AH zmieniają to, że prędzej to było prawo zwyczajowe. Odtąd to było prawo pisane.


Tak gwoli ścisłości - zamiast "prawo oporu" lepiej mówić w polskich warunkach - "prawo wypowiedzenia posłuszeństwa królowi" co poddanych zwalniało z posłuszeństwa wobec władcy.

Natomiast prawo wypowiedzenia posłuszeństwa królowi jako prawo pisane pojawiło się już w przywileju mielnickim z 1504 r.

Napisany przez: salvusek 31/03/2011, 19:40

Tylko jest różnica AH:

CODE
21. A jeśliby (czego Boże uchowaj) co przeciw prawom, wolnościom, artykułom, kondycjom wykroczyli albo czego nie wypełnili, tedy obywatele koronni obojga narodów od posłuszeństwa i wiary nam powinien wolne czynimy i panowania.


Akt mielnicki z kolei mówi o wypowiedzeniu posłuszeństwa, ale tylko ograniczał się do tego jak król złamie postanowienia senatu. AH mówią ogólnie o prawach i wolnościach. Więc zakres jest o wiele bardziej szeroki.

Napisany przez: Okulewicz 31/03/2011, 20:35

QUOTE
Likwidację cechów, zniesienie wolności celnej, unie z Litwą, uczynienie z Sejmu głównego organu państwowego, egzekucja praw i dóbr, sekularyzacja dóbr kościelnych.

Tylko likwidacja cechów i sekularyzacja dóbr kościelnych były(by) nowymi prawami. Pozostałe były rozumiano ( z resztą słusznie) jako egzekucja tych już istniejących, oczywiście przez egzekucję istniejących praw rozumiano także przyjęcie ich szlacheckiej interpretacji. Co nie zmienia faktu, że Ruch Egzekucyjny przynajmniej oficjalnie nie walczył o nowe przywileje.

Napisany przez: indigo 31/03/2011, 20:36

QUOTE
Akt mielnicki z kolei mówi o wypowiedzeniu posłuszeństwa, ale tylko ograniczał się do tego jak król złamie postanowienia senatu. AH mówią ogólnie o prawach i wolnościach. Więc zakres jest o wiele bardziej szeroki.


Zgadza się, jednak to nic nie zmienia w kontekście samego prawa wypowiedzenia posłuszeństwa królowi, które właśnie wtedy w formie pisanej pojawiło się po raz pierwszy w akcie mielnickim.

Napisany przez: JanOnufryZagłoba 31/03/2011, 21:16

QUOTE
Likwidację cechów, zniesienie wolności celnej, unie z Litwą, uczynienie z Sejmu głównego organu państwowego, egzekucja praw i dóbr, sekularyzacja dóbr kościelnych.

Gwoli ścisłości unia z Litwą to nie reforma państwa, a uczynienie z Sejmu głównego organu to egzekucja prawa, które gwarantowała konstytucja nihil novi.
Sekularyzacja dóbr kościelnych? W państwie katolickim? Chciano przeglądu darowizn na rzecz kościoła i wprowadzenia zakazu przechodzenia dóbr szlacheckich na kościelne.
QUOTE
Prawo oporu w Polsce było już znane od początków państwa polskiego. Jednak AH zmieniają to, że prędzej to było prawo zwyczajowe. Odtąd to było prawo pisane.

Oj oj, bo reakcje pogańską wytłumaczymy jako prawo do wypowiedzenia posłuszeństwa Mieszkowi II wink.gif
QUOTE
Ja nie oceniam tego czy wyszło mu na dobre. I zależy w jakim sensie na dobre ? Bo generalnie był to krok w kierunku ograniczenia władzy królewskiej, albo kontroli królewskiej.

Tak było z założenia. Generalnie każdy senator miał prawo rezydować przy królu. W istocie wytworzyła się rada senatu, w której skład wchodzili stronnicy królewscy, więc było to korzystne. Dużo jednak zależało od zdolności monarchy.
QUOTE
AH mówią ogólnie o prawach i wolnościach. Więc zakres jest o wiele bardziej szeroki.

Nie do końca jest to prawda. Artykuły henrykowskie dosyć dokładnie określały kiedy szlachta może wypowiedzieć posłuszeństwo. Bodajże po rokoszu sandomierskim zostało to jeszcze bardziej skonkretyzowane w konstytucjach sejmowych.

Napisany przez: salvusek 31/03/2011, 21:51



QUOTE
Oj oj, bo reakcje pogańską wytłumaczymy jako prawo do wypowiedzenia posłuszeństwa Mieszkowi II wink.gif

Reakcję nie, lecz casus biskupa Stanisława jak najbardziej.



© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)