Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ Kino i telewizja _ Film "Wołyń" rezyserii Smarzowskiego

Napisany przez: Stolem 24/09/2016, 15:28

Witam,

Jak na razie dostępne są tylko recenzje, film wchodzi na ekrany kin 7 października.
Wrzucam więc linki do recenzji.

http://www.rp.pl/Gdynia-2016-/160929675-Recenzja-filmu-Wolyn-Wojciecha-Smarzowskiego.html
„Wołyń” to film przełomowy i do bólu prawdziwy. Wojciech Smarzowski opisał rzeź, którą niektórzy Polacy i Ukraińcy starają się wyprzeć z pamięci, w imię pojednania.

(wytłuszczenie moje)

http://wpolityce.pl/kultura/309473-wolyn-czyli-opus-magnum-wojciecha-smarzowskiego-to-film-bolesnie-uczciwy-recenzja


Tylko prawda jest ciekawa

— stwierdził Józef Mackiewicz, jeden z najoryginalniejszych, najbardziej fascynujących, a zarazem najbardziej niczyich (i tak jest do dzisiaj) polskich pisarzy. Wojciech Smarzowski nakręcił zatem film w tym sensie na wskroś mackiewiczowski – „Wołyń” jest tak wierny prawdzie, jak wierne prawdzie może być skończone i pełne dzieło dojrzałego twórcy. To prawdopodobnie najlepszy film w karierze tego reżysera i jeden z najlepszych filmów o historii, jakie kiedykolwiek w Polsce zrobiono. Celowo używam określenia „film o historii”, a nie „film historyczny”.
-------------
Proszę o skorygowanie pierwszego wyrazu tytułu na Wołyń.
-------------
Dziękuję za spełnienie prośby.

Napisany przez: force 24/09/2016, 17:36

Co tu pisać, poczekamy do 7 X, oczekiwania mam wielkie, ciesze się ze tak znakomity reżyser( lubię jego kino)postanowił przenieść wizje ludobójstwa, popełnionego na Narodzie Polskim przez Ukraińców na wielki ekran .
Spotykałem się z głosami ( i tu na Forum), iż na ten obraz nie na "Smoleńsk"winno się dzieci z szkół prowadzać, otóż nie skala okrucieństwa, zbrodni, zezwierzęcenia katów nie pozwala, na to by ten film dzieci oglądały, nawet gdyby Smarzowski jedynie skromny fragment rzeczywistości pokazał.

Napisany przez: ablaites 24/09/2016, 19:29

QUOTE(force @ 24/09/2016, 17:36)
Co tu pisać, poczekamy do 7 X, oczekiwania mam wielkie, ciesze się ze tak znakomity reżyser( lubię jego kino)postanowił przenieść wizje ludobójstwa, popełnionego na Narodzie Polskim przez Ukraińców na wielki ekran .
Spotykałem się z głosami ( i tu na Forum), iż na ten obraz nie na "Smoleńsk"winno się dzieci z szkół prowadzać, otóż nie skala okrucieństwa, zbrodni, zezwierzęcenia katów nie pozwala, na to by ten film dzieci oglądały, nawet gdyby Smarzowski jedynie skromny fragment rzeczywistości pokazał.
*



Popieram , niektórym horrory stałyby się słabym film.

Napisany przez: Artimax 25/09/2016, 11:51

Czuję się wywołany do tablicy wink.gif
Cóż dzieci w wieku 6-7 lat też bym nie zaprowadził na ten film. Ale 12+ jak najbardziej. Do tego obowiązkowo dyskusja na godzinie wychowawczej. Co najbardziej zapadło w pamięć? Dlaczego do takich zdarzeń doszło? A na końcu pogadanki - info ze na Ukrainie czci się tych zbrodniarzy a nasz rząd/prezydent nic z tym nie robi...
Dzieciom lepiej prawdę mówić niż jakieś bajki o płonących silnikach samolotu pokazywać wink.gif

Napisany przez: poldas372 25/09/2016, 12:10

Próbowałem ten problem wyjaśnić.
Niestety - Cenzura działa.
Jakaś namiastka, Czy też "popłuczyna" tego - https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82%C3%B3wny_Urz%C4%85d_Kontroli_Prasy,_Publikacji_i_Widowisk
Nadal funkcjonuje.

Napisany przez: PatrioX 25/09/2016, 13:18

Czekam na wołyń Baaardzo długo biggrin.gif a co sądzicie o Historii Roja?

Napisany przez: master86 25/09/2016, 15:58

Również czekam na "Wołyń" i po cichu liczę na film pokroju "Katynia" Wajdy, który to obraz zrobił na mnie bardzo duże wrażenie.
Podpisuje się pod tym, co pisaliście - na takie filmy powinny być wycieczki szkolne, a nie na jakieś propagandówki a'la "Smoleńsk"...

Napisany przez: Stolem 25/09/2016, 20:59

Reakcje napotraktowanie filmu na festiwalu w Gdyni

http://wpolityce.pl/kultura/309595-pominiecie-wolynia-na-festiwalu-w-gdyni-to-wazny-sygnal-gdzie-sa-nasze-elity-kulturalne

Powiem coś nie własnymi słowami. Pewien krytyk filmowy, bynajmniej nie związany z mediami prawicowymi, napisał to otwarcie na Facebooku – krytykując te pominięcia. Nazwiska nie przytaczam, bo traktuję Facebook za miejsce komunikacji półprywatnej (choć inni tak nie robią). Napisał, że jury kojarzyło Wołyń z PiS. Napisał to człowiek dobrze znający filmowe środowisko.

http://www.telemagazyn.pl/artykuly/41-festiwal-filmowy-w-gdyni-brak-niespodzianek-i-niedoceniony-wolyn-komentarz-zdjecia-53066.html

Przykre, ale pozostaje mi życzyć Wojciechowi Smarzowskiemu, aby „Wołyń” doceniła publiczność i licznie stawiła się w kinie. Ten film na to zasługuje, to tytuł, który trzeba zobaczyć.

Napisany przez: Sghjwo 26/09/2016, 5:13

Na razie wiekszosc zna tylko zrecenzji, wiec na oceny jeszcze nie czas.
chociaz "Smolensk" tez zanm tylko z recenzji, a onena juz jest wink.gif

QUOTE(PatrioX @ 25/09/2016, 19:18)
a co sądzicie o Historii Roja?

To przyklad jak mozna nosny temat, taki samograj, spartaczyc. Temat odwalony "po lebkach", brak kasy? pospiech?

Napisany przez: carantuhill 26/09/2016, 7:03

Na Smarzowskiego to w ciemno. Mam już nawet bilety.
Nie czytałem tej książki, na podstawie której jest film, próbowałem ostatnio kupić w księgarni, ale nie mogłem znaleźć - ale to chyba nawet lepiej.
Nagrody dla "Ostatniej Rodziny" są wg mnie trochę na wyrost - Wołyń zasłużył dużo bardziej - chyba że nie chcieli dać, ze względu że ten film dopiero będzie wchodził na ekrany?

Napisany przez: Baszybuzuk 26/09/2016, 7:41

QUOTE(carantuhill @ 26/09/2016, 7:03)
Nagrody dla "Ostatniej Rodziny" są wg mnie trochę na wyrost - Wołyń zasłużył dużo bardziej - chyba że nie chcieli dać, ze względu że ten film dopiero będzie wchodził na ekrany?


Byłbym ostrożny w taką oceną - w tym roku w Gdyni jest w ogóle wiele ciekawych pozycji, również historycznych. Zarówno nowy Wajda, jak i Bugajski ("Zaćma", film o Brystygierowej) zapowiadają się interesująco. Chociaż jeśli chodzi o Wajdę mam wrażenie, że wybór tematu wcale nie miał znaczenia wyłącznie historycznego... wink.gif


Napisany przez: szczypiorek 26/09/2016, 9:57

Na pewno pójdę.

P.S. A ta deklaracja reżysera naprawdę budzi mój szacunek:

QUOTE
" Wołyń nie jest wymierzony przeciwko Ukraińcom, ale przeciwko skrajnemu nacjonalizmowi. To też opowieść o tym, do czego zdolny jest człowiek, jeśli wyposaży się go w odpowiednią ideologię i da przyzwolenie na zabijanie".

Napisany przez: Stolem 28/09/2016, 23:14

Wywiad z reżyserem
http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/wolyn-poniewiera,59,1277

Zwyczajowe ukraińskie zwalanie mówienia o ludobójstwie wołyńskim na "antyukraińską propagandę prowadzoną prze Rosję"
http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/ukrainski-dziennikarz-recenzuje-wolyn-to-bedzie-element-antyukrainskiej-propagandy

Napisany przez: Recoil 6/10/2016, 0:38

Giedroyciowcy już mają ból 4 liter i już próbują "dokopać" filmowi:

http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/piotr-zychowicz-o-wolyniu-najwybitniejszy-film-historyczny-w-dziejach-polskiego-kina

QUOTE
Najpierw przez 2,5 godziny oglądaliśmy wstrząsając opowieść o rzezi kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Kobiet, dzieci, mężczyzn, starców. Widzieliśmy przerażające sceny okrutnych mordów dokonywanych na bezbronnych, niewinnych istotach ludzkich.
Bezmiar, prawdziwy bezmiar, cierpienia.

Tymczasem po projekcji zaczęło się… „Eksperci” jeden po drugim wstawali i, z wyrazem troski na twarzach, wypowiadali swe zdanie:

•Jeden martwił się, jak film wpłynie na dialog Warszawy z Kijowem.
•Drugi o to czy „Wołynia” propagandowo nie wykorzysta Putin [opinia prof. Andrzeja Nowaka i prof. Andrzeja Zybertowicza - red.].
•Trzeci o to czy Polacy po wyjściu z kin nie zabiorą się za pogromy ukraińskich imigrantów [opinia prof. Andrzeja Zybertowicza, a takze Witolda Jurasza - red.].
•Czwarty o to czy film nie urazi polskich Ukraińców.
•Piątemu z kolei nie podobało się… i tak dalej, i tak dalej…

Podczas tej dyskusji jak w soczewce skupił się cały problem, jaki spora część polskich elit miała i ma z ludobójstwem na Wołyniu i jego ofiarami. Otóż ci nieszczęśni ludzie – zwykli chłopi z odległego kawałka Polski – uznawani są po prostu za balast.

Ich tragedia jest kłopotliwa bo zginęli z ręki „nieodpowiednich” oprawców. Gdyby zabili ich Niemcy - o, to co innego! Wtedy można by kręcić na ich temat nawet najbardziej wstrząsające filmy. Wydawał książki, urządzać wystawy, stawiać im pomniki. Upominać się o nich.

Oni jednak mieli tego pecha, że zginęli z ręki Ukraińców…


Bardziej konkretny przykład:

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/532479,ekspert-o-wolyniu-ten-film-to-zmarnowana-szansa-na-realne-pojednanie-z-ukraincami.html

Kilka fragmentów:

QUOTE
Olbrzymia większość Polaków jest w filmie zabijana przez pijaną ukraińską hołotę ze szczególnym okrucieństwem. Mottem filmu mogłyby być słowa głównego bohatera Polaka: "Ukraińcy są gorsi od zwierząt, te ostatnie nie torturują swoich ofiar". (...) W efekcie obraz Ukraińców w "Wołyniu" jest kliszą polskiego stereotypu dzikiej kozackiej lub hajdamackiej czerni.


A jak niby powinien wyglądać film o Rzezi Wołyńskiej? To tak jakby krytykować filmy o Holocauście za to, że ukazują Niemców w negatywnym świetle.

QUOTE
Ukraińcy jako zbrodniarze wypadają zdecydowanie gorzej na tle Niemców, a szczególnie Sowietów (tylko wywożą na Sybir i po pijaku zabijają złodzieja wódki).


Czyli film jest wierny prawdzie historycznej - zarówno w kontekście Wołynia, jak i całej II WŚ. Swojego czasu pro-ukraińska skądinąd GW zrobiła sondaż odnośnie doświadczeń rodzin Polaków podczas II WŚ i wyszła z niego właśnie taka kolejność - najgorsi byli Ukraińcy, potem Niemcy, a Rosjanie byli na trzecim miejscu.

QUOTE
Nie dowie się, że w 194 3 r . UPA wywołała wielkie powstanie antyniemieckie, które w ludobójczy sposób tłumiły siły podlegające generałowi Erichowi von dem Bachowi, katowi Warszawy.


"Wielkie powstanie antyniemieckie" - z tego co mi wiadomo, to jest to bzdura. Wygląda na to, że pan "ekspert" powtarza propagandę/kłamstwa Ukraińców, którzy próbują zrobić UPA "rebranding", zmienić image tej organizacji poprzez głoszenie, że w działalności UPA rzekomo dużą rolę odgrywała walka z III Rzeszą (nie odgrywała).

Napisany przez: viciousny 6/10/2016, 19:27

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/532479,ekspert-o-wolyniu-ten-film-to-zmarnowana-szansa-na-realne-pojednanie-z-ukraincami.html

dosyć kontrowersyjna i krytyczna recenzja filmu

Napisany przez: Fuser 6/10/2016, 19:35

Tak jest, trzeba było przeprosić Ukraińców za Wołyń i poprosić o przebaczenie. Wtedy nastąpiłoby prawdziwe pojednanie i panowie "eksperci" byliby spokojni. Tak jest, jak zamiast historią zajmuje się polityką historyczną.

Napisany przez: Grzegorz_B 6/10/2016, 20:24

QUOTE(viciousny @ 6/10/2016, 19:27)
dosyć kontrowersyjna i krytyczna recenzja filmu

cóż... trudno to nazwać nawet typową recenzją, bo w większości nie dotyczy spraw artystyczno-warsztatowych (które bodajże kwituje jednym zdaniem typu "film jest dobry artystycznie, ALE..."), tylko tego że film zdaniem recenzenta "utrudnia pojednanie".

Filmu przyznaję nie tylko nie oglądałem, ale i prawdopodobnie nie oglądnę bo zbyt ciężki... ale większość zarzutów brzmi dość "politycznie". Film ma być przede wszystkim dobry artystycznie (tu jak rozumiem tu nie ma większych zarzutów). No i ze względu na "historyczny" charakter powinien być w miarę zbliżony do prawdy - tutaj z kolei główny zarzut to chyba że nie ujawnia "całej prawdy" czyli konkretniej tego kawałka bardziej korzystnego dla Ukraińców. Troszkę racji jest, ale z reszty wypowiedzi zgaduje że film idealny powinien dodatkowo cofnąć się nie tylko do II RP ale i przed, a dodatkowo jeszcze pokazać domniemane "wielkie powstanie antyniemieckie"... nie będę się dalej pastwił, zauważę tylko że to co najmniej pomysł na serial ;-).

Napisany przez: Stolem 6/10/2016, 21:48

http://prawy.pl/38571-wolyn-takiego-kina-w-polsce-dawno-nie-bylo/


Jaskółki doniosły, iż reżyser miał kłopoty z niektórymi ukraińskimi aktorami, którzy zmieniali właśnie fragmenty tekstu, z czego udało mu się w większości jednak wyjść obronną ręką. Być może tutaj się nie udało? Być może powód był inny? Trudno powiedzieć, jednak to rzecz, która rzuca się w oczy ludziom znającym temat. Inną rzecz dyskusyjną zauważył Krzesimir Dębski, który nota bene uważał film za świetny już na etapie scenariusza. Jeden z Ukraińców mówi o zamykaniu „Ridnych szkół”, podczas gdy zamykane były szkoły będące w gestii państwa. Państwo polskie – rzeczywiście po odzyskaniu niepodległości zastąpiło część szkolnictwa ukraińskiego szkolnictwem polskim. Jednak szkoły państwowe zastępowane były właśnie przez „Ridne szkoły”. Dopłacał do nich zresztą kościół greckokatolicki. Ten ostatni zaś był subwencjonowany w ramach konkordatu z kasy państwowej.


http://wpolityce.pl/kultura/310939-wojtek-smarzowski-chodzi-o-pamiec-nie-zemste-nigdy-nie-bylo-dobrego-okresu-na-kino-o-wolyniu-nasz-wywiad


Takie hasła jak „Wołyń”, „rzeź” odpychały wiele instytucji. Lepiej przecież się przejść po czerwonym dywanie przy filmie neutralnym niż takim, który na starcie wywołuje emocje skrajne.

Napisany przez: Recoil 6/10/2016, 22:29

QUOTE(Fuser @ 6/10/2016, 19:35)
Tak jest, trzeba było przeprosić Ukraińców za Wołyń i poprosić o przebaczenie. Wtedy nastąpiłoby prawdziwe pojednanie i panowie "eksperci" byliby spokojni. Tak jest, jak zamiast historią zajmuje się polityką historyczną.


Dokładnie.

A najgorsze w tym kontekście jest to, że takich "ekspertów" mamy w Polsce mnóstwo - na uczelniach jest pełno "ekspertów" którzy zajmują się wciskaniem ludziom do głów propagandy pro-ukraińskiej.


Napisany przez: erde 8/10/2016, 22:08

Film prawdziwy do bólu i według mnie bez żadnych przekłamań historycznych, co więcej, dosyć dobrze "streszczający" fakty.Powinien być obowiązkowy dla uczniów gimnazjum.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 9/10/2016, 0:58

QUOTE
na uczelniach jest pełno "ekspertów" którzy zajmują się wciskaniem ludziom do głów propagandy pro-ukraińskiej.

Niestety to prawda.

Na film wybieram się w tym albo w przyszłym tygodniu.

Napisany przez: carantuhill 9/10/2016, 22:12

Jestem po filmie, robi wrażenie - warsztatowo jest bardzo dobry, a ulubieńcy Smarzowskiego spisali się dobrze, razem z debiutantami. Ludziom też się "podobał", jeśli można użyć takiego słowa, facet co przede mną z popcornem siedział, ani razu go nie spróbował. Podobało mi się długie wprowadzenie, wydłużona scena wesela, to smarzowskie specyficzne filmowanie, kiedy kamera "wchodzi" prawie do talerza. Film nabiera tempa, dochodzi do momentu kulminacyjnego i wyciszenie. Warto było. Role kobiece bardzo dobre, Łabacz to był strzał w dziesiątkę, nawet dość dobrze próbowała gwarę podrabiać, choć do babki Pawlaczki jeszcze jej wiele brakuje. Dobra choć trzecioplanowa była też ta radziecka nauczycielka i aktorki grająca siostrę Macieja i córkę Macieja. Zbrodnie pokazane w bardzo naturalistyczny sposób. Film ciut lepszy niż Ostatnia Rodzina.
Zarzutów nie mam wiele. Autor mógł się jednak skupić na pokazaniu losów tej jednej wsi, a nie tworzyć wątków pobocznych jak np zamordowanie polskiego emisariusza, mord w kościele - choć go rozumiem, chciał te wszystkie wątki zawrzeć w jednym filmie. Ale film byłby bardziej spójny i konsekwentny. A brak Zaremby - zwornika tych wydarzeń w roli partyzanta to przysłużyłby się filmowi dry.gif Słabo zarysowana okupacja radziecka, nonsens z powrotem Macieja z deportacji. Środków nie mieli za dużo, więc wojna nie jest "okazała". A wątek przebijania się Macieja z wojny do domu jest mi najbliższy, dziadek na piechotę do Suchej z Podola wrócił....
Ale i nawet z tym film bardzo dobry. Zosi cosik za dużo na barkach swoich niesie - tu ratuje żyda, zakochuje się w Ukraińcu, pomaga partyzantom iw ogóle wszystko ma na głowie...

CODE
Film prawdziwy do bólu i według mnie bez żadnych przekłamań historycznych,


No... Ale sceny z duchownym greckokatolickim i prawosławnym to misz masz. Prawosławni na Wołyniu przeważali i to raczej oni świecili kosy i grzebali Polskę sleep.gif Jak w pewnym monasterze na terenie obecnego lubelskiego.

Napisany przez: YoungMaza 10/10/2016, 9:16

Ciekawa recenzja na Histmagu:

QUOTE
Może zabrzmi to dramatycznie, ale „Wołyń” to najlepsza produkcja historyczna od lat. Piszę to z pełną świadomością konsekwencji tego stwierdzenia. Nie stawia politycznych tez, nie sądzi katów, nie wychwala ofiar. Po prostu boli… i nie pozostawia miejsca na dyskusje o racjach jednych albo drugich, bo zło zawsze pozostaje złem.


https://histmag.org/Wolyn-rez.-W.-Smarzowski-recenzja-filmu-14058

Napisany przez: OGUREK 10/10/2016, 9:19

Słyszałem opinie, że film jest zbyt chaotyczny, trudno się połapać w mnogości wątków. Jaka jest wasza opinia na ten temat?

Napisany przez: carantuhill 10/10/2016, 17:00

QUOTE(OGUREK @ 10/10/2016, 10:19)
Słyszałem opinie, że film jest zbyt chaotyczny, trudno się połapać w mnogości wątków. Jaka jest wasza opinia na ten temat?
*




To co pisałem - lepiej, dla czystości akcji, żeby skupił się tylko i wyłącznie na losach tej jednej wsi i wzajemnych relacjach wszystkich grup narodowościowych. Niepotrzebny był też "trzeci kochanek" Zosi. Powinno zostać ich dwóch(jak Helena Bohun i Skrzetuski albo króla Artur, Lancelot i Ginewra), on jest niepotrzebny, komplikuje fabułę i w ogóle gra żałośnie. A pojawił się po to, żeby niejako połączyć wydarzenia w rodzinnej wiosce Zosi z innymi tragediami Wołynia i wielką polityką. Koniec też jest chaotyczny, ale ma uzasadnienie - Zosia idzie przez piekło.

CODE
Nie stawia politycznych tez, nie sądzi katów, nie wychwala ofiar.


Nie do końca się z tym zgodzę. Choćby postać tego oficera co go końmi rozerwali. Całkowicie bez skazy, "ma tylko honor". Za naiwność sam bym go zastrzelił...
W ogóle miałem nadzieję, że w filmie pokażą, że Polacy też się bronili, walczyli, a nie dali się potulnie na rzeź prowadzić.

Napisany przez: Pomorski Wilk 10/10/2016, 17:32

Najpiękniejsze w tym jest to, że szeroko pojęta liberalna lewica czy inny ukrainofile każdą wypowiedź muszą zaczynać tak: "film jest dobry, ale ...". Za tym "ale" są oczywiście banialuki o tym, że psuje stosunku z Ukraińcami. Niektórym się marzy cenzura.

Napisany przez: Sghjwo 11/10/2016, 3:56

A ja jestem ciekawy co na temat filmu mowia na Ukrainie? Czy tez uwazaja ze jest zgodny z prawda historyczna, czy uwazaja go za propaganda? Ktos ma jakies wiadomosci z tamtad?

Napisany przez: rsk1990 11/10/2016, 6:58

Jak wyjdzie na DVD to biorę w ciemno, ciekawe tylko kiedy?
Chyba, że jest jakaś strona, która legalnie za opłatą pozwoli po jakimś czasie od premiery obejrzeć ten film. Po prostu nie lubię kin, filmy uwielbiam w domowym zaciszu oglądać a nie będę piratem dla polskiego kina.

Napisany przez: piotruś1974 11/10/2016, 7:17

QUOTE(Sghjwo @ 11/10/2016, 3:56)
A ja jestem ciekawy co na temat filmu mowia na Ukrainie? Czy tez uwazaja ze jest zgodny z prawda historyczna, czy uwazaja go za propaganda? Ktos ma jakies wiadomosci z tamtad?
*


Rozmawiałem z jednym znajomym Ukraińcem (wykładowcą historii na uniwersytecie). Na temat filmu wypowiedział się dość dyplomatycznie, twierdząc że "nie do końca odpowiada on prawdzie historycznej". Samego filmu raczej nie widział, opierał się na dostępnych recenzjach

Napisany przez: Recoil 11/10/2016, 7:59

QUOTE(carantuhill @ 10/10/2016, 17:00)
W ogóle miałem nadzieję, że w filmie pokażą, że Polacy też się bronili, walczyli, a nie dali się potulnie na rzeź prowadzić.


Ja osobiście chętnie zobaczyłbym kiedyś film o obronie Przebraża. To dopiero wywołałoby ból tylnej części ciała giedroyciowców - tysiące Polaków uratowane przed rzezią wysiłkiem zbrojnym polskiej samoobrony i...sowieckiej partyzantki, której oddziałem dowodził oficer NKWD.

QUOTE(Pomorski Wilk @ 10/10/2016, 17:32)
Najpiękniejsze w tym jest to, że szeroko pojęta liberalna lewica czy inny ukrainofile każdą wypowiedź muszą zaczynać tak: "film jest dobry, ale ...". Za tym "ale" są oczywiście banialuki o tym, że psuje stosunku z Ukraińcami. Niektórym się marzy cenzura.
*



Nic nowego - od dawna jest tak, że giedroyciowcy posługują się w swoim dążeniu do "przyjaźni polsko-ukraińskiej" propagandą i manipulacją. Podobnie jest z cenzurą - gdy ktoś mówi prawdę niewygodną, niesprzyjającą celom giedroyciowców, to zdarza się, że staje się obiektem agresji i ataków propagandowych - i czuć w tym właśnie zapędy zamordystyczne.

QUOTE(Sghjwo @ 11/10/2016, 3:56)
A ja jestem ciekawy co na temat filmu mowia na Ukrainie? Czy tez uwazaja ze jest zgodny z prawda historyczna, czy uwazaja go za propaganda? Ktos ma jakies wiadomosci z tamtad?


Nie mam takich wiadomości odnośnie reakcji na film, ale wiem dość dobrze o tym jak do tej pory Ukraińcy bezczelnie kłamali, fałszowali historię, manipulowali, szli w zaparte, "udawali Greka", etc etc odnośnie tych tematów - więc niczego innego bym się po nich nie spodziewał.

Napisany przez: Kozas 11/10/2016, 8:44

QUOTE(YoungMaza @ 10/10/2016, 9:16)
Ciekawa recenzja na Histmagu:

QUOTE
Może zabrzmi to dramatycznie, ale „Wołyń” to najlepsza produkcja historyczna od lat. Piszę to z pełną świadomością konsekwencji tego stwierdzenia. Nie stawia politycznych tez, nie sądzi katów, nie wychwala ofiar. Po prostu boli… i nie pozostawia miejsca na dyskusje o racjach jednych albo drugich, bo zło zawsze pozostaje złem.


https://histmag.org/Wolyn-rez.-W.-Smarzowski-recenzja-filmu-14058
*



W sumie nie wiem co dramatycznego w określeniu Wołynia najlepszą produkcją historyczną od lat. Chyba, że recenzentowi chodziło o produkcje na całym świecie? Bo w Polsce to w ostatnich latach jakoś szału w tym względzie nie ma, wychodzą albo produkcje co najwyżej średnie(Bitwa Warszawka) albo na poziomie Skarknado(Bitwa pod Wiedniem). A Wołyń ma na starcie dwa ogromne plusy - brak filmów o tym zdarzeniu oraz osobę reżysera, który kręci same dobre lub bardzo dobre filmy. I pomimo tego, że nie kręcił do tej pory historycznych filmów, to wiedziałem, że sobie poradzi bo jak nikt potrafi pokazywać brud i zło siedzące w ludziach samemu będąc z boku. Pokazuje, ale nie ocenia tylko pozostawia to widzowi.

Napisany przez: emigrant 11/10/2016, 9:07

QUOTE(Kozas @ 11/10/2016, 8:44)
A Wołyń ma na starcie dwa ogromne plusy - brak filmów o tym zdarzeniu oraz osobę reżysera, który kręci same dobre lub bardzo dobre filmy. I pomimo tego, że nie kręcił do tej pory historycznych filmów, to wiedziałem, że sobie poradzi bo jak nikt potrafi pokazywać brud i zło siedzące w ludziach samemu będąc z boku. Pokazuje, ale nie ocenia tylko pozostawia to widzowi.
*


Kręcił i to z powodzeniem- "Róża" to jak najbardziej historyczny film i bardzo udany.

Napisany przez: carantuhill 11/10/2016, 11:57

CODE
Ja osobiście chętnie zobaczyłbym kiedyś film o obronie Przebraża. To dopiero wywołałoby ból tylnej części ciała giedroyciowców - tysiące Polaków uratowane przed rzezią wysiłkiem zbrojnym polskiej samoobrony i...sowieckiej partyzantki, której oddziałem dowodził oficer NKWD.


Miałem nadzieję, że coś takiego będzie w filmie, takie padały zapowiedzi. A mamy (spoilery!!!!):
- grupkę spiskujących Polaków, którzy gdzieś jadą, coś tam kombinują, chcą kupić broń od Węgrów, a w końcu dają się potulnie zarżnąć na spotkaniu z UPA,
- jakąś bandę Polaków na czele z Paździochem, co palą chatę Ukraińca ożenionego z Polką, przy okazji okrutnie mordując rzeczoną Polkę,
- jedną scenę, w której granatowy policjant proponuje ludziom wstąpienie do niemieckiej policji.
Tyle.

W sumie Polacy też nie są dobrze pokazani - prawdziwe okazują się słowa Zosi, która krzyczy na tych partyzantów, że nie potrafią obronić Polaków przed hołotą z kosami.

CODE
W sumie nie wiem co dramatycznego w określeniu Wołynia najlepszą produkcją historyczną od lat.


W ogóle w ostatnich latach nie ma w czym wybierać. A tak niewiele filmów powstało o Kresach, pomimo że to kopalnia ciekawych tematów i ważny fragment naszej historii. Film raczej nie zostanie dobrze odebrany na Ukrainie (pozytywnych Ukraińców da się policzyć na palcach jednej ręki smile.gif ), ale kogo to obchodzi? Czy tam przejmowano się polskimi reakcjami np na Tarasa Bulbę? Film ma pewne niedostatki scenariuszowe, ale był potrzebny. I jest dobrze zrobiony.

CODE
Kręcił i to z powodzeniem- "Róża" to jak najbardziej historyczny film i bardzo udany.


Oj tam. "Dom zły" to też ponoć na podstawie realnych wydarzeń, nie wspominając o Weselu wink.gif

Napisany przez: force 11/10/2016, 12:44

QUOTE
Czy tam przejmowano się polskimi reakcjami np na Tarasa Bulbę

Kto się przejmował Polakami, gdy kręcono to "dzieło"
https://www.youtube.com/watch?v=-OXScd3E3pw
tu o tym rozmawialiśmy:

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=10&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiGwf3M1dLPAhWDF8AKHd7dC80QFghSMAk&url=http%3A%2F%2Fwww.historycy.org%2Findex.php%3Fshowtopic%3D72341&usg=AFQjCNHYdPS-OMT91RpH2PnV5abeeSl9WQ&sig2=hX3drOJXb4UOvULKbj6XMw&bvm=bv.135258522,d.d24

Napisany przez: Sarim 11/10/2016, 12:51

QUOTE
Rozmawiałem z jednym znajomym Ukraińcem (wykładowcą historii na uniwersytecie). Na temat filmu wypowiedział się dość dyplomatycznie, twierdząc że "nie do końca odpowiada on prawdzie historycznej". Samego filmu raczej nie widział, opierał się na dostępnych recenzjach

To polecam najnowszy numer Newsweek historia. Trochę przeraża wspieranie tego rodzaju poglądów poprzez wydatek 8,90 PLN ale warto zakupić aby zobaczyć sposób argumentacji. Większość numeru jest poświęcona Wołyniowi i odnosi się do wydarzeń historycznych ale również filmu, natomiast teksty są pisane w bardzo charakterystyczny sposób. Albo mamy jak we fragmencie "Wołyń. Siła traumy" tekst szorstko opisujący wydarzenia (to jeszcze OK) albo tekst jakiegoś polskiego lub ukraińskiego pseudohistoryka, który porównuje Wołyń do wysiedleń Niemców po drugiej wojnie światowej (!!!). Oczywiście nie brakuje wywiadu z Panią pseudohistoryk, która wskazuje na równy rozkład win i martwi ją wzrost nastrojów nacjonalistycznych po obu stronach granicy. I oczywiście nie brakuje podsumowania, w którym Pani ubolewa nad tym, że przez ten wzrost nastrojów nacjonalistycznych już tylko krok do tego aby ktoś w Polsce zaczął podważać fakt, że Lwów od zawsze był Ukraiński i zaczną się pojawiać opinie, że Lwów kiedyś był Polski.

No i oczywiście każdy tekst zawiera absolutny niezbędnik każdego fana UPAiny - nawet jeśli nam plują w twarz, my musimy być mądrzejsi. Podczas wizyty Komorowskiego przyjęto bzdurną uchwałę? To nic, jakiś nic nie znaczący historyk ją skrytykował i my Polacy musimy takie gesty doceniać.


Powiem tyle: radzę przeczytać, gdy ktoś potrzebuje lekarstwa na Giedroycowską chorobę. Poznanie opinii zwolenników tej teorii jest chyba najlepszym lekarstwem.

Napisany przez: Duncan1306 11/10/2016, 13:11

QUOTE(Recoil @ 11/10/2016, 8:59)
...
Ja osobiście chętnie zobaczyłbym kiedyś film o obronie Przebraża. To dopiero wywołałoby ból tylnej części ciała giedroyciowców - tysiące Polaków uratowane przed rzezią wysiłkiem zbrojnym polskiej samoobrony i...sowieckiej partyzantki, której oddziałem dowodził oficer NKWD.
...
*


Tak a narodowcy pialiby z zachwytu wink.gif
Partyzantka sowiecka realizowało cele sowieckie tak jak gdzie indziej likwidowali Polskie Państwo Podziemne tak na Wołyniu i nie tylko głównym przeciwnikiem dla nich była UPA czemu wielu Polaków zawdzięcza ocalenie
Ale to tez niemodnie o tym pisać
Zwłaszcza że miałem okazje osobiście poznać R.Satanowskiego wiem że najwięcej było barw szarości a ludność polska nie miała innego wyjścia w wielu miejscach niż współpracować z partyzantką sowiecką
27 Wołyńska Dywizja AK powstała o rok za późno

Napisany przez: Mustang90 11/10/2016, 17:16

QUOTE(Pomorski Wilk @ 10/10/2016, 17:32)
Za tym "ale" są oczywiście banialuki o tym, że psuje stosunku z Ukraińcami. Niektórym się marzy cenzura.
*




W zasadzie to taki film długofalowo może stosunki polsko-ukraińskie nawet polepszyć, aczkolwiek zapewne krótkofalowo ,,prawdziwi Ukraińcy" będą się burzyć na film wspominający czarne karty ich historii. Jednak zapewne ileś tysięcy ludzi obejrzy go chociażby z ciekawości, część wgłębi się w temat i być może część dojdzie do wniosku, że jednak z UPA nie byli żadni bohaterowie, miało miejsce ludobójstwo i zaprzeczanie tego nic nie da. Jeśli ten film jest tak dobry, jak piszą (w co za bardzo nie chce mi się wierzyć, znając marny poziom polskiego kina) i sprzeda się za granicą, może pojawić się silniejszy nacisk na Ukrainę, aby uznała swoją odpowiedzialność za Wołyń i inne zbrodnie UPA. Czym wyeliminowałaby kość niezgody z Polską i odebrała argumenty rosyjskiej propagandzie.

Napisany przez: Recoil 11/10/2016, 21:35

QUOTE(Duncan1306 @ 11/10/2016, 13:11)
Partyzantka sowiecka realizowało cele sowieckie tak jak gdzie indziej likwidowali Polskie Państwo Podziemne tak na Wołyniu i nie tylko głównym przeciwnikiem dla nich była UPA czemu wielu Polaków zawdzięcza ocalenie
Ale to tez niemodnie o tym pisać
Zwłaszcza że miałem okazje osobiście poznać R.Satanowskiego wiem że najwięcej było barw szarości a ludność polska nie miała innego wyjścia w wielu miejscach niż współpracować z partyzantką sowiecką


To się wiąże z "niewygodną" prawdą historyczną - w sensie jakościowym najgorszymi wrogami Polaków byli nie Rosjanie, nawet nie Niemcy, a właśnie Ukraińcy. I nie tylko Sowieci, ale nawet Niemcy byli jakościowo dla Polaków "mniejszym złem".

http://wyborcza.pl/1,75398,6956564,Sondaz_3__Zli_Niemcy__zli_Ukraincy.html

"To Niemcy byli głównymi wrogami Polaków w II wojnie i to oni zadali nam najwięcej cierpień. Ale najgorzej wspominamy kontakty z Ukraińcami

Polacy w czasie wojny mieli styczność przede wszystkim z Niemcami (pamięć o tych spotkaniach zachowało 49 proc. badanych), Rosjanami (41 proc.), Żydami (32 proc.) i Ukraińcami (15 proc.).

Z tych doświadczeń najgorsze są wspomnienia związane z Ukraińcami! Wpłynęła na to czystka na Wołyniu, gdzie w 1943 r. Ukraińcy zabili kilkadziesiąt tysięcy Polaków (wie o tym 57 proc. Polaków). Odrobinę mniej źle oceniamy kontakty z głównym wrogiem - Niemcami. A nieco lepiej - choć też w większości niedobrze - z Rosjanami."



BTW Obejrzałem dzisiaj film. Jest na pewno dobry, nawet jeżeli można mieć jakieś malutkie zastrzeżenia. Mamy pokazaną rzeź, ludobójstwo, planowe mordowanie Polaków, kobiet i dzieci w wykonaniu ukraińskich "bohaterów" z UPA. Ból tylnej części ciała wielu Ukraińców i co bardziej fanatycznych polskich giedroyciowców - gwarantowany.

Czy film jest anty-ukraiński? Powiedziałbym, że temat jest anty-ukraiński - rzetelne pokazywanie Rzezi Wołyńskiej samo w sobie pokazuje Ukraińców w złym świetle, tak samo jak rzetelne pokazywanie Holocaustu samo w sobie pokazuje Niemców w złym świetle. Względem tego film nie jest anty-ukraiński, ale nie jest też politycznie poprawną bajeczką oszczędzającą Ukraińców i/lub sztucznie zrównującą winy po obu stronach. Mamy tam obraz UPA jako ogarniętej zbrodniczą ideologią, okrutnej dziczy, dokonującej ludobójstwa - co jest zgodne z prawdą historyczną, natomiast niezgodne z kłamstwami Ukraińców.

Moim zdaniem to jest cios i w Ukraińców czczących OUN/UPA jako "bohaterów", i w giedroyciowców starających się nakłonić Polaków do akceptacji tej czci. Ten film nie mówi, tylko pokazuje dlaczego obie te grupy dopuszczają się czegoś odrażającego, ohydnego, niegodnego.




Napisany przez: Sghjwo 12/10/2016, 3:11

QUOTE(Mustang90 @ 11/10/2016, 23:16)
Jeśli ten film jest tak dobry, jak piszą (w co za bardzo nie chce mi się wierzyć, znając marny poziom polskiego kina) i sprzeda się za granicą, może pojawić się silniejszy nacisk na Ukrainę, aby uznała swoją odpowiedzialność za Wołyń i inne zbrodnie UPA

Tylko czy film bedzie zrozumialy za granica zachodnia, bo za wschodnia raczej napewno bedzie.
Z ta marnoscia polskiego kina to bym nie przesadzal, poprostu polskie kino jest polskie, lokalne, zrozumiale dla Polakow.
Ot chociazby takie "Wesele" czy "Drogowka" jest osadzone w polskich realiach i pewnie za granica nie do konca zrozumiale. Latwiej te filmy odnioslyby sukces "na wschod od Odry"
Czy gorzej wygladamy na tle innych? Jakos jakis nie przyczhodza mi na mysl jakies wybitne filmy produkcji niemieckiej czy francuskiej z ostatnich lat. Z niemieckich byl calkiem dobry film o strazniczce z obozu (ta co nie umiala czytac), ktora zostala skazana w RFN po wojnie. I drugi o podobnej tematyce o prokuratorze ktory scigal nazistow w RFN. Nie pamietam jednak tytulow, to juz chyba demencja starcza wink.gif. Fakt ze za duzo tych filmow nie ogladam, wiec moze niektore dobre przegapilem.

Napisany przez: carantuhill 12/10/2016, 8:07

CODE
Tylko czy film bedzie zrozumialy za granica zachodnia, bo za wschodnia raczej napewno bedzie.


A czemu miałby być niezrozumiały za granicą? To podobnie jak Pianista czy inny film drugowojenny. Film jest po prostu warsztatowo dobrze zrobiony, trzyma w napięciu. Można się czepiać paru wątków i sposobu poprowadzenia pewnych wątków, ale film jest naprawdę dobry.

CODE
Z ta marnoscia polskiego kina to bym nie przesadzal, poprostu polskie kino jest polskie, lokalne, zrozumiale dla Polakow.


Bałkańskie kino przebiło się na zachód.

CODE

I nie tylko Sowieci, ale nawet Niemcy byli jakościowo dla Polaków "mniejszym złem".


Ja nie wiem czy z tego filmu to wynika. Mamy Niemca co uronił łzę na widok zmasakrowanych ciał w lesie. I mamy Niemca co tłumaczy jak stanąć podczas egzekucji, żeby się nie pobrudzić. Choć Niemcy bardziej humanitarnie zabijali z karabinów maszynowych... Rosjanie to albo piją, kradną kury, a jak trzeźwieją to mordują dry.gif

Napisany przez: Recoil 12/10/2016, 8:58

QUOTE(carantuhill @ 12/10/2016, 8:07)
Ja nie wiem czy z tego filmu to wynika. Mamy Niemca co uronił łzę na widok zmasakrowanych ciał w lesie. I mamy Niemca co tłumaczy jak stanąć podczas egzekucji, żeby się nie pobrudzić. Choć Niemcy bardziej humanitarnie zabijali z karabinów maszynowych... Rosjanie to albo piją, kradną kury, a jak trzeźwieją to mordują dry.gif


Moim zdaniem w jakimś stopniu jest to pokazane - Niemcy mordują, ale nie znęcają się. A Sowieci/Rosjanie sprawiają w dużej mierze wrażenie ludzi zainteresowanych grabieżą i alkoholem, a nie mordowaniem.


Swoją drogą, ukazała się debilna i kłamliwa recenzja stanowiąca jeszcze jeden przykład tego, jak patologiczne formy potrafi przybierać ideologia giedroyciowska:


http://kulturaliberalna.pl/2016/10/11/wolyn-recenzja-wigura-kuisz-przebaczenie/

"Przedstawieni w „Wołyniu” Ukraińcy wykrzykują hasło „Sława Ukrajini! Herojam sława!”. Młodemu pokoleniu Polaków, które wraz z Ukraińcami wykrzykiwało te hasła, wspierając kijowski Majdan, odbiera to spontaniczny język pojednania, jaki narodził się podczas pokojowych rewolucji w 2004 i 2014 r."


1. Według autorów recenzji, banderowskie hasła na Majdanie wykrzykiwało rzekomo całe młode pokolenie Polaków.

2. Według autorów, wykrzykiwanie banderowskich haseł to rzekomo "spontaniczny język pojednania". Tylko na czym to "pojednanie" miałoby polegać, skoro te okrzyki drażnią, urażają wielu Polaków, w tym także młodych?

3. Brzmi to tak, jakby autorzy mieli do Smarzowskiego pretensję za to, że robiąc film o Rzezi Wołyńskiej nie ocenzurował go pod kątem tego, co działo się kilkadziesiąt lat później na Majdanie. To jest typowe myślenie giedroyciowskie - jeżeli prawda nie służy budowaniu (pozornie) dobrych relacji z Ukraińcami, to prawdę należy ocenzurować.

"Po drugie, „Wołyń”, wbrew apologetom, tak naprawdę nie pokazuje przecież „prawdy o zbrodniach”.
(...)
Film Smarzowskiego więcej mówi o tym, że nie potrafimy się z tym stanem rzeczy oswoić w XXI w., niż o tym, co działo się na Wołyniu."
- zwyczajne kłamstwa. Film Smarzowskiego to właśnie bardzo wierny rzeczywistości obraz tego co się działo na Wołyniu i dokładnie dlatego nie podoba się co bardziej ześwirowanym giedroyciowcom. Nie podoba im się, bo ten wierny rzeczywistości obraz w naturalny sposób nastawia anty-ukraińsko, szczególnie w kontekście tego, że sprawcy ludobójstwa są uznawani za bohaterów przez post-majdanową Ukrainę.

"Pozbawiony współczesnego kontekstu, „Wołyń” jest filmem w obecnej sytuacji historycznej i politycznej głęboko niepotrzebnym. "

Warto zwrócić uwagę na fałsz, niespójność tej recenzji - autorzy z jednej strony (fałszywie) zarzucają, że film nie pokazuje prawdy, a z drugiej widać w tym co piszą pretensje o to, że Smarzowski nie ocenzurował, nie zniekształcił prawdy pod kątem współczesnej polityki giedroyciowców. Czyli (fałszywie) zarzucają temu filmowi brak tego, czego tak naprawdę absolutnie nie chcą.

Ta recenzja to świetny przykład działania propagandy giedroyciowskiej - autorzy nie mogli napisać otwarcie, że ten film przeszkadza im dokładnie dlatego, że pokazuje prawdę o Rzezi Wołyńskiej, bo w taki sposób zwyczajnie by się ośmieszyli. Więc zamiast tego atakują film kłamstwem i manipulacją, próbują wmówić osobie czytającej ten wywiad, że z filmem Smarzowskiego jest coś nie tak.

Napisany przez: force 12/10/2016, 10:08

QUOTE
"Pozbawiony współczesnego kontekstu, „Wołyń” jest filmem w obecnej sytuacji historycznej i politycznej głęboko niepotrzebnym. "

Jak komunizm głęboko w ludziach siedzi, film jest w obecnej sytuacji historyczno politycznej głęboko niepotrzebny, bo dziś trzeba kochać Ukrainę, i Ukraińców. Tak w PRL postępowano z Katyniem, bo CCCP, i sowieckich ludzi kochać było trzeba. W sumie koło się zamyka. sad.gif
Ciekawym kiedy do tego gatunku polskojęzycznych kundli dotrze świadomość, iż na kłamstwie się żadnej miłości nie zbuduje.

Napisany przez: gtsw64 12/10/2016, 10:36

Wczoraj obejrzałem film. Kilka moich uwag. Przed filmem (kilka dni wcześniej) obejrzałem program na TVP Historia z udziałem miedzy innymi pani Ewy Siemaszko i pana Marka Motyki. Byli konsultantami historycznymi i o filmie wypowiadali się pozytywnie. Były np uwagi , że nie pokazano w ogóle działalności (obrony) ze strony AK. Ja mam trochę inne spostrzeżenia. Te pozytywne. Film dokładnie przemyślany, skonsultowany, dobrze dobrani aktorzy (zwłaszcza ci drugoplanowi)dopracowana scenografia, plenery (problemy ze zdjęciami zimowymi ale przez ostatnie trzy lata brak takowej) stopniowanie i utrzymywanie napięcia. Ciszę podczas projekcji można było kroić nożem a ci co pokupowali popcorn zabierali go ze sobą.
Teraz uwagi, pierwsza. Pokazanie sceny mordowania przez Polaków rodziny ukraińsko-polskiej. Ja tę scenę odebrałem jakoby Polacy mordowali Ukraińców w taki sam sposób i z takiej samej przyczyny jak Ukraińcy mordowali nas. Jest to nie prawda. O ile sadyzm morderstw może był podobny to jednak przyczyny były inne. Jak w/g mnie powinna wyglądać ten wątek. Najpierw obrona przez polską samoobronę i walka z UPA następnie pogoń za napastnikami i spalenie w odwecie ukraińskiej wsi z ewentualnym pokazaniem okrucieństwa. Takie informacje możemy uzyskać (o polskich atakach na wsie ukraińskie) chociażby w pracach pana Motyki czy wspomnienia pana Cybulskiego komendanta samoobrony w Przebrażach. Jeśli dochodziło do mordów pokazanych w filmie to raczej były to incydenty niż norma.
Pokazanie wszystkich scen mordów ukraińskich jako tylko i wyłącznie makabryczno sadystyczne. Pokazywano jedynie porozrywane ciała, poucinane członki strugi krwi, może przekłamać rzeczywisty obraz. Otóż takie sceny rzeczywiście miały miejsce ale przecież 70 tysięcy Polaków nie zamordowano w tak bestialski sposób. Świadczą o tym relacje, dokumenty czy chociażby zdjęcia na których nie widać takiej jatki. Ja rozumiem chęć przekazania dramatyzmu i cierpienia ofiar ale myślę, że wylano dziecko z kąpielą. Te sceny mogą stać się przyczynkiem do negowania skali sadyzmu, choć może nawet nie pojedyncze a wielokrotne to jednak nie były przyczyną śmierci wszystkich Polaków (czy znacznej jej części).
Również mała uwaga. Scena gdzie bohater mówi kupmy broń od Węgrów. Tak to prawda ale więcej broni kupiono czy wykradziono Niemcom od których otrzymali pozwolenie na posiadanie broni i tworzenie obrony przed UPA. Ale to zapewne było by odebrane jako współpraca z faszystami (szkoda że tej prawdy nie pokazano).

Jeszcze jedna scena. Mord polskich żołnierzy przez Ukraińców we wrześniu 1939. Oczywiście fakt napadów i mordów jest bezsprzeczny i wielokrotnie udokumentowany. Ale znowu ten pokazany sadyzm (zrywanie skóry z rąk). Trochę czytałem i raczej nie spotkałem się z relacjami o sadyzmie, o mordach tak.
Jak widać pan Smarzowski ugiął się pod presją obecnej atmosfery politycznej a może sponsora strategicznego i w pewnych scenach zafundował nam zamiast filmu historycznego krwawy horror.
Zdecydowanie polecam wszystkim ten film.

Napisany przez: carantuhill 12/10/2016, 11:08

CODE
Jeszcze jedna scena. Mord polskich żołnierzy przez Ukraińców we wrześniu 1939. Oczywiście fakt napadów i mordów jest bezsprzeczny i wielokrotnie udokumentowany. Ale znowu ten pokazany sadyzm (zrywanie skóry z rąk). Trochę czytałem i raczej nie spotkałem się z relacjami o sadyzmie, o mordach tak.



Nie musiał długo szukać, w okolicy w której się wychował dość powszechnie jest znana historia o niejakim Pawłowskim, którego przywieziono z wojny 39 roku bez języka, ucha i palców. Nie wiem, czy ją słyszał.


Napisany przez: force 12/10/2016, 11:56

QUOTE
Jeśli dochodziło do mordów pokazanych w filmie to raczej były to incydenty niż norma.
Pokazanie wszystkich scen mordów ukraińskich jako tylko i wyłącznie makabryczno sadystyczne. Pokazywano jedynie porozrywane ciała, poucinane członki strugi krwi, może przekłamać rzeczywisty obraz. Otóż takie sceny rzeczywiście miały miejsce ale przecież 70 tysięcy Polaków nie zamordowano w tak bestialski sposób. Świadczą o tym relacje, dokumenty czy chociażby zdjęcia na których nie widać takiej jatki. Ja rozumiem chęć przekazania dramatyzmu i cierpienia ofiar ale myślę, że wylano dziecko z kąpielą. Te sceny mogą stać się przyczynkiem do negowania skali sadyzmu, choć może nawet nie pojedyncze a wielokrotne to jednak nie były przyczyną śmierci wszystkich Polaków (czy znacznej jej części).

Zacytuj relacje,dokumenty, iż Ukraińcy mordowali Polaków bez sadyzmu, i okrucieństwa, powołujesz się na takowe, wiec nie będziesz miał z tym trudności.

Napisany przez: Sghjwo 12/10/2016, 13:14

QUOTE(force @ 12/10/2016, 17:56)
Zacytuj relacje,dokumenty, iż Ukraińcy mordowali Polaków bez sadyzmu, i okrucieństwa, powołujesz się na takowe, wiec nie będziesz miał z tym trudności.
*


Take zacietrzewienie nie pomaga. Potepianie wszystkiego w czambol nie da zadnego rezultatu. Niektorzy Ukraincy nawet pomagali Polakom

Napisany przez: Duroc 12/10/2016, 13:24

Może jak opadną emocje i Ukraińcy wreszcie pogodzą się ze zbrodniczą przeszłością swoich obecnych bohaterów (czyli kiedy?... nie wiem), warto by pomyśleć o jakimś uhonorowaniu tych ludzi na wzór izraelskiego tytułu "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata"?

Napisany przez: Recoil 12/10/2016, 16:48

QUOTE(Sghjwo @ 12/10/2016, 13:14)
Take zacietrzewienie nie pomaga. Potepianie wszystkiego w czambol nie da zadnego rezultatu. Niektorzy Ukraincy nawet pomagali Polakom


A jakie niby "zacietrzewienie" prezentuje w swoim poście Force? Twój post sprawia takie wrażenie, jakbyś nie przeczytał ze zrozumieniem tego, co Force napisał.

QUOTE(gtsw64 @ 12/10/2016, 10:36)

Pokazanie wszystkich scen mordów ukraińskich jako tylko i wyłącznie makabryczno sadystyczne.


Ja pamiętam, że część ofiar zostaje zwyczajnie zarąbana siekierami, bez sadyzmu - więc nie "tylko i wyłącznie".

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 12/10/2016, 17:29

CODE
Niektorzy Ukraincy nawet pomagali Polakom

I też byli za to mordowani. Są nawet szacunki chyba 20 tys. ale musiałbym sprawdzić, bo liczba duża - może wlicza się też mieszane rodziny.

Napisany przez: viciousny 12/10/2016, 18:06

QUOTE(force @ 12/10/2016, 11:08)
QUOTE
"Pozbawiony współczesnego kontekstu, „Wołyń” jest filmem w obecnej sytuacji historycznej i politycznej głęboko niepotrzebnym. "

Jak komunizm głęboko w ludziach siedzi, film jest w obecnej sytuacji historyczno politycznej głęboko niepotrzebny, bo dziś trzeba kochać Ukrainę, i Ukraińców. Tak w PRL postępowano z Katyniem, bo CCCP, i sowieckich ludzi kochać było trzeba. W sumie koło się zamyka. sad.gif
Ciekawym kiedy do tego gatunku polskojęzycznych kundli dotrze świadomość, iż na kłamstwie się żadnej miłości nie zbuduje.
*




Ta recenzja z "Kultury Liberalnej" to jest pryszcz przy debacie Zaremby, Sienkiewicza, Parchenko i Tymy.

http://film.onet.pl/debata-o-filmie-wolyn-wojciecha-smarzowskiego/pqm7d5


Bezczelność i zakłamanie tych ludzi jest wprost niesłychana. Budowanie symetrii między rzezią a odwetami, zamydlanie, relatywizowanie historii przez tą dwójkę Ukraińców i Sienkiewicza. Generalnie według Bartusia to "nie powinniśmy się licytować z Ukraińcami na ilość ofiar" i "byliśmy ofiarami i katami równocześnie".

Napisany przez: metalcoola 12/10/2016, 18:53

Ładny mi autorytet, co o Polsce myśli że "Ch.. d... i kamieni kupa" do tego podejrzenie o zlecenie prowokacji na Marszu Niepodległości. Nie warto na taką osobę strzępić języka.

Napisany przez: indigo 12/10/2016, 18:58

Polecam opinię Adama Michnika w sprawie uchwały polskiego parlamentu nt. ludobójstwa na Wołyniu. Co prawda nie dotyczy filmu, ale stawiam dolary przeciw orzechom, że pan Adam o filmie pewnie myśli analogicznie - http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20605253,klatwa-wolynia-powrot-upiorow-przeszlosci-michnik.html

Porównanie Jedwabnego czy pogromu kieleckiego do tego co się działo na Wołyniu jest dla mnie dowodem na to, że pan Adam oddala się od naszej planety coraz bardziej.

Napisany przez: viciousny 12/10/2016, 19:12

QUOTE(indigo @ 12/10/2016, 19:58)
Porównanie Jedwabnego czy pogromu kieleckiego do tego co się działo na Wołyniu jest dla mnie dowodem na to, że pan Adam oddala się od naszej planety coraz bardziej.
*



To jest standardowy argument Ukraińców i giedroyciowców z Polski. "Ukraińcy mordowali na Wołyniu, no ale Jedwabne, Kielce, niszczenie cerkwi, odwety AK ... robiliśmy to samo, wybaczmy sobie"

Budowanie symetrii między Piłsudskim a Banderą, czy nawet między grobami orląt lwowskich (!) a pomnikami UPA. To zdjęcie wkleił ten cały Tyma (prezes Związku Ukraińców w Polsce, autorytet GW) na fb https://www.facebook.com/dobrodziejca/photos/a.1685603808387153.1073741828.1684719878475546/1787373044876895/?type=3&theater

Napisany przez: Pomorski Wilk 12/10/2016, 19:31

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20823496,wolyn-pamietamy-napis-ostrzezeniem-dla-ukraincow.html

Gdybym był jakimś menadżerem w firmie produkującej koszulki patriotyczne czy nawet jej właścicielem, to od razu poszłaby seria "Wołyń pamiętamy" po polsku i ukraińsku. biggrin.gif

Napisany przez: force 12/10/2016, 22:54

QUOTE(Sghjwo @ 12/10/2016, 14:14)
QUOTE(force @ 12/10/2016, 17:56)
Zacytuj relacje,dokumenty, iż Ukraińcy mordowali Polaków bez sadyzmu, i okrucieństwa, powołujesz się na takowe, wiec nie będziesz miał z tym trudności.
*


Take zacietrzewienie nie pomaga. Potepianie wszystkiego w czambol nie da zadnego rezultatu. Niektorzy Ukraincy nawet pomagali Polakom
*


O czym ty do mnie piszesz ? Człowiek postawił tezę, opierając się o "relacje, dokumenty", te są kompletnym zaprzeczeniem dokumentów, i relacji, które ja znam , wiec niech przedstawi to na czym się opiera, jasne?

Napisany przez: emigrant 13/10/2016, 0:43

QUOTE(indigo @ 12/10/2016, 18:58)
Porównanie Jedwabnego czy pogromu kieleckiego do tego co się działo na Wołyniu jest dla mnie dowodem na to, że pan Adam oddala się od naszej planety coraz bardziej.
*


Jak widać, Adaś zdoła w końcu wszystkich przekonać. Niech ostatni przynajmniej zgasi światło... rolleyes.gif

Napisany przez: Sghjwo 13/10/2016, 2:33

QUOTE(force @ 13/10/2016, 4:54)
O czym ty do mnie piszesz ? Człowiek postawił tezę, opierając się o "relacje, dokumenty", te są kompletnym zaprzeczeniem dokumentów, i relacji, które ja znam , wiec niech przedstawi to na czym się opiera, jasne?


A zdrowy rozsadek nie wystarczy? Moze rzeczywiscie zle zrozumialem, ale twierdzenie ze wszyscy Ukraincy mordowali/zabijali z sadyzmem, jest nieprawdziwe. Nie tak dawno, rok dwa lata temu, czytalem "Wolyn - epopeja polskich losow 1939-2013" (3 tomy). Tam napewno mozna znalezdz informacje ze byli Ukraincy, ktorzy zabijali bez sadyzmu. Zabijali, bo inaczej sami zostaliby zabici. Poniewaz ksiazki mam w wersji elektronicznej na telefonie, wiec szukal fragmentow nie bede, bo nie jest latwo i wymaga czasu.

Napisany przez: Sghjwo 13/10/2016, 4:05

QUOTE(emigrant @ 13/10/2016, 6:43)
QUOTE(indigo @ 12/10/2016, 18:58)
Porównanie Jedwabnego czy pogromu kieleckiego do tego co się działo na Wołyniu jest dla mnie dowodem na to, że pan Adam oddala się od naszej planety coraz bardziej.
*


Jak widać, Adaś zdoła w końcu wszystkich przekonać. Niech ostatni przynajmniej zgasi światło... rolleyes.gif
*


sprawa byla zamiatana pod dywan, przez ostatnie 70 lat i jak widac nie jest to skuteczna metoda. Front antyrosyjski to nie powod by ukrywac prawde, tym bardziej ze sami Ukraincy kreuja sie na ofiary. O ile mozliwa jest przyjazn polsko-ukrainska, to bez rozdrapania Wolynia, bedzie to farsa.

Napisany przez: Duncan1306 13/10/2016, 5:07

QUOTE(indigo @ 12/10/2016, 19:58)
Polecam opinię Adama Michnika w sprawie uchwały polskiego parlamentu nt. ludobójstwa na Wołyniu. Co prawda nie dotyczy filmu, ale stawiam dolary przeciw orzechom, że pan Adam o filmie pewnie myśli analogicznie - http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20605253,klatwa-wolynia-powrot-upiorow-przeszlosci-michnik.html

Porównanie Jedwabnego czy pogromu kieleckiego do tego co się działo na Wołyniu jest dla mnie dowodem na to, że pan Adam oddala się od naszej planety coraz bardziej.
*


Popieram ale już podpadłeś pod GW-owską interpretację antysemity - to ktoś kto nie zgadza się z wielkim AM

Sghjwo
A czy widzisz w postępowaniu Ukraińców ekspiację za Wołyń -bo ja jakoś nie zauważam poza nielicznymi wyjątkami

Napisany przez: Sghjwo 13/10/2016, 5:33

QUOTE(Duncan1306 @ 13/10/2016, 11:07)
Sghjwo
A czy widzisz w postępowaniu Ukraińców ekspiację za Wołyń -bo ja jakoś nie zauważam poza nielicznymi wyjątkami


Nie nie widze, dlatego nie zgadzam sie z AM. Dzielenie winy pol na pol, przebaczenie i zapomnienie jest jest dla mnie nie do przyjecia. Na przebaczenie sie zgodze jezeli taka chec wyraza bezposrednio pokrzywdzeni, ktorych niestety juz coraz mniej.
Z drugiej strony nawet jak podzielimy wine 9:1 (sorry za trywializm) to nie widze powodu w zamiataniu pod dywan tych naszych 10%, niezaleznie czy przeciwna strona uzna czy nie swoja czesc.

Napisany przez: Duncan1306 13/10/2016, 6:36

QUOTE(Sghjwo @ 13/10/2016, 6:33)
...
Z drugiej strony nawet jak podzielimy wine 9:1 (sorry za trywializm) to nie widze powodu w zamiataniu pod dywan tych naszych 10%, niezaleznie czy przeciwna strona uzna czy nie swoja czesc.
*


To fakt a w odniesieniu do spraw polsko-ukraińskich zwłaszcza zauważalny na Podkarpaciu. Niemniej dla mnie różnica między zbrodnią wojenna a świadomym ludobójstwem jest istotna

Napisany przez: carantuhill 13/10/2016, 7:20

QUOTE(Duncan1306 @ 13/10/2016, 7:36)
QUOTE(Sghjwo @ 13/10/2016, 6:33)
...
Z drugiej strony nawet jak podzielimy wine 9:1 (sorry za trywializm) to nie widze powodu w zamiataniu pod dywan tych naszych 10%, niezaleznie czy przeciwna strona uzna czy nie swoja czesc.
*


To fakt a w odniesieniu do spraw polsko-ukraińskich zwłaszcza zauważalny na Podkarpaciu. Niemniej dla mnie różnica między zbrodnią wojenna a świadomym ludobójstwem jest istotna
*




Znaczy co dokładnie?

Film o Wołyniu musiał powstać, dziwne że tak późno. Potrzebny był dla Kresowian, jako forma odreagowania po tym co przeżyli. Sporo Kresowian jeszcze żyje. Wolałbym, żeby powstawały filmy, w których to Polacy wygrywają, ale taki film jak Wołyń również musiał powstać. I na pewno powstanie ich więcej, jeśli Wołyń odniesie sukces komercyjny. Odczaruje tematy kresowe.

Napisany przez: Duroc 13/10/2016, 8:13

QUOTE
Może jak opadną emocje i Ukraińcy wreszcie pogodzą się ze zbrodniczą przeszłością swoich obecnych bohaterów (czyli kiedy?... nie wiem), warto by pomyśleć o jakimś uhonorowaniu tych ludzi na wzór izraelskiego tytułu "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata"?
Przepraszam, ta moja wypowiedź jest niejasna... dry.gif Pisząc "tych ludzi" miałem oczywiście na myśli Ukraińców ratujących Polaków smile.gif

Napisany przez: force 13/10/2016, 8:44

QUOTE(Duroc @ 13/10/2016, 9:13)
QUOTE
Może jak opadną emocje i Ukraińcy wreszcie pogodzą się ze zbrodniczą przeszłością swoich obecnych bohaterów (czyli kiedy?... nie wiem), warto by pomyśleć o jakimś uhonorowaniu tych ludzi na wzór izraelskiego tytułu "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata"?
Przepraszam, ta moja wypowiedź jest niejasna... dry.gif Pisząc "tych ludzi" miałem oczywiście na myśli Ukraińców ratujących Polaków smile.gif
*


Uhonorować ich warto, ale czy ustanowić osobny tytuł, odznakę? Teraz, gdy praktycznie wymarli?
IMHO Polska posiada wystarczającą ilość orderów, medali by takich ludzi uczcić, tyle ze.... ciekawe jak na wiadomość o uratowaniu polskiego życia, zareagowaliby ich ukraińscy sąsiedzi, ich rodacy...

Napisany przez: gtsw64 13/10/2016, 11:35

QUOTE(force @ 12/10/2016, 11:56)
QUOTE
Jeśli dochodziło do mordów pokazanych w filmie to raczej były to incydenty niż norma.
Pokazanie wszystkich scen mordów ukraińskich jako tylko i wyłącznie makabryczno sadystyczne. Pokazywano jedynie porozrywane ciała, poucinane członki strugi krwi, może przekłamać rzeczywisty obraz. Otóż takie sceny rzeczywiście miały miejsce ale przecież 70 tysięcy Polaków nie zamordowano w tak bestialski sposób. Świadczą o tym relacje, dokumenty czy chociażby zdjęcia na których nie widać takiej jatki. Ja rozumiem chęć przekazania dramatyzmu i cierpienia ofiar ale myślę, że wylano dziecko z kąpielą. Te sceny mogą stać się przyczynkiem do negowania skali sadyzmu, choć może nawet nie pojedyncze a wielokrotne to jednak nie były przyczyną śmierci wszystkich Polaków (czy znacznej jej części).

Zacytuj relacje,dokumenty, iż Ukraińcy mordowali Polaków bez sadyzmu, i okrucieństwa, powołujesz się na takowe, wiec nie będziesz miał z tym trudności.
*


Z Twojej strony gra nie fer. Przecież każda zbrodnia nosi znamiona sadyzmu chodzi jedynie o skalę. Strzał w tył głowy jest też sadystyczny (tu nie ma dyskusji) ale rozerwanie koniem czy zdarcie skóry to trochę inna skala.
Parę zdjęć: http://www.zbrodniawolynska.pl/galeria https://www.google.pl/search?q=rze%C5%BA+wo%C5%82y%C5%84ska+galeria&client=firefox-b&sa=X&biw=1152&bih=705&tbm=isch&imgil=xdG8qLr3hvJEfM%253A%253BlolgMLPsZUMhFM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fwww.newsweek.pl%25252Fpolska%25252Frzez-wolynska-72-rocznica-zbrodni-na-wolyniu%25252Cartykuly%25252C106156%25252C1%25252C1%25252C2.html&source=iu&pf=m&fir=xdG8qLr3hvJEfM%253A%252ClolgMLPsZUMhFM%252C_&usg=__v6P9ozzjo2LzUbeCDlN2zg1sRA4%3D&ved=0ahUKEwiTz5fGzNfPAhXKvBQKHVxXBjEQyjcITQ&ei=YmX_V5OWLcr5UtyumYgD#imgdii=7nh_ln2tkwV-RM%3A%3B7nh_ln2tkwV-RM%3A%3BF98tp3dDeSg1EM%3A&imgrc=7nh_ln2tkwV-RM%3A
Odbiję piłeczkę. Może Ty przedstawisz skalę okrucieństwa w/g Ciebie. Może jakieś dane. Tylko nie takie zdjęcia :http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=zbrodnie-oun Na pewno pierwsze z nich jest prowokacją a nie wiadomo czy następne też.

Napisany przez: gtsw64 13/10/2016, 11:50

QUOTE(carantuhill @ 12/10/2016, 11:08)
CODE
Jeszcze jedna scena. Mord polskich żołnierzy przez Ukraińców we wrześniu 1939. Oczywiście fakt napadów i mordów jest bezsprzeczny i wielokrotnie udokumentowany. Ale znowu ten pokazany sadyzm (zrywanie skóry z rąk). Trochę czytałem i raczej nie spotkałem się z relacjami o sadyzmie, o mordach tak.



Nie musiał długo szukać, w okolicy w której się wychował dość powszechnie jest znana historia o niejakim Pawłowskim, którego przywieziono z wojny 39 roku bez języka, ucha i palców. Nie wiem, czy ją słyszał.
*


Nigdy nie twierdziłem ,że takich przypadków nie było. Pytanie jest ile ich było?

Napisany przez: force 13/10/2016, 13:07

QUOTE(gtsw64 @ 13/10/2016, 12:35)
QUOTE(force @ 12/10/2016, 11:56)
QUOTE
Jeśli dochodziło do mordów pokazanych w filmie to raczej były to incydenty niż norma.
Pokazanie wszystkich scen mordów ukraińskich jako tylko i wyłącznie makabryczno sadystyczne. Pokazywano jedynie porozrywane ciała, poucinane członki strugi krwi, może przekłamać rzeczywisty obraz. Otóż takie sceny rzeczywiście miały miejsce ale przecież 70 tysięcy Polaków nie zamordowano w tak bestialski sposób. Świadczą o tym relacje, dokumenty czy chociażby zdjęcia na których nie widać takiej jatki. Ja rozumiem chęć przekazania dramatyzmu i cierpienia ofiar ale myślę, że wylano dziecko z kąpielą. Te sceny mogą stać się przyczynkiem do negowania skali sadyzmu, choć może nawet nie pojedyncze a wielokrotne to jednak nie były przyczyną śmierci wszystkich Polaków (czy znacznej jej części).

Zacytuj relacje,dokumenty, iż Ukraińcy mordowali Polaków bez sadyzmu, i okrucieństwa, powołujesz się na takowe, wiec nie będziesz miał z tym trudności.
*


Z Twojej strony gra nie fer. Przecież każda zbrodnia nosi znamiona sadyzmu chodzi jedynie o skalę. Strzał w tył głowy jest też sadystyczny (tu nie ma dyskusji) ale rozerwanie koniem czy zdarcie skóry to trochę inna skala.
Parę zdjęć: http://www.zbrodniawolynska.pl/galeria https://www.google.pl/search?q=rze%C5%BA+wo%C5%82y%C5%84ska+galeria&client=firefox-b&sa=X&biw=1152&bih=705&tbm=isch&imgil=xdG8qLr3hvJEfM%253A%253BlolgMLPsZUMhFM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fwww.newsweek.pl%25252Fpolska%25252Frzez-wolynska-72-rocznica-zbrodni-na-wolyniu%25252Cartykuly%25252C106156%25252C1%25252C1%25252C2.html&source=iu&pf=m&fir=xdG8qLr3hvJEfM%253A%252ClolgMLPsZUMhFM%252C_&usg=__v6P9ozzjo2LzUbeCDlN2zg1sRA4%3D&ved=0ahUKEwiTz5fGzNfPAhXKvBQKHVxXBjEQyjcITQ&ei=YmX_V5OWLcr5UtyumYgD#imgdii=7nh_ln2tkwV-RM%3A%3B7nh_ln2tkwV-RM%3A%3BF98tp3dDeSg1EM%3A&imgrc=7nh_ln2tkwV-RM%3A
Odbiję piłeczkę. Może Ty przedstawisz skalę okrucieństwa w/g Ciebie. Może jakieś dane. Tylko nie takie zdjęcia :http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=zbrodnie-oun Na pewno pierwsze z nich jest prowokacją a nie wiadomo czy następne też.
*


Ty się chłopie nie pogrążaj, napisałeś kompletnie ideologiczny idiotyzm vide:
QUOTE
ale przecież 70 tysięcy Polaków nie zamordowano w tak bestialski sposób. Świadczą o tym relacje, dokumenty

Czekam na te relacje i dokumenty, pisałeś ze to one świadczą , no to je przedstaw, na tobie leży ciężar dowodu, albo szczerze napisz tak: bajdurzyłem, a kłamałem, by to uwiarygodnić wymyśliłem sobie jakieś relacje i dokumenty

Dalej czekam na te relacje i dokumenty, o ktorych pisałeś.
QUOTE
Odbiję piłeczkę

Ty się baw piłeczkami w domu, na forum obowiązuje zasada, iż się swoje stwierdzenia udowadnia.

Napisany przez: gtsw64 13/10/2016, 13:44

Widać,że nie dorosłeś do poważnej dyskusji, merytorycznie i kulturowo. Dlatego lepiej nie odpisuj na moje posty bo tego sobie nie życzę.

Ps. Nie tak dawno gdy zakończyłem półtoragodzinna prelekcję na temat Wołynia podeszła do mnie pani (nawet wyglądała inteligentnie) i powiedziała : " wie pan, że na Wołyniu Polaków zarąbywano siekierą". Jak widać są ludzie do których nowa wiedza trafia niezwykle ciężko. Oni wiedzą najlepiej. Skoro tak to po co dyskusja.







Gentlemen, sa watki dot. Wolynia - wiec tam polecam dyskutowanie.
Tutaj - o filmie.
I nie wypisujcie takich wspanialosci jak Ty się chłopie nie pogrążaj, napisałeś kompletnie ideologiczny idiotyzm czy nie dorosłeś do poważnej dyskusji, merytorycznie i kulturowo.
To jest dzial KULTURA - a zlokalizowanie go w Mownicy nie oznacza, ze mozna bezkarnie wypisywac takie bzdety.
Moderator N_S

Napisany przez: Recoil 13/10/2016, 15:39

QUOTE(viciousny @ 12/10/2016, 18:06)
Ta recenzja z "Kultury Liberalnej" to jest pryszcz przy debacie Zaremby, Sienkiewicza, Parchenko i Tymy.

http://film.onet.pl/debata-o-filmie-wolyn-wojciecha-smarzowskiego/pqm7d5


Bezczelność i zakłamanie tych ludzi jest wprost niesłychana. Budowanie symetrii między rzezią a odwetami, zamydlanie, relatywizowanie historii przez tą dwójkę Ukraińców i Sienkiewicza. Generalnie według Bartusia to "nie powinniśmy się licytować z Ukraińcami na ilość ofiar" i "byliśmy ofiarami i katami równocześnie".


Dokładnie.

Ja polecam wszystkim przyjrzenie się tej dyskusji, ale bez traktowania poważnie 3/4 jej uczestników (poza Zarębą). Jest to przykład obrazujący bezczelność, zakłamanie, brak przyzwoitości zarówno Ukraińców, jak i polskich "elit".

Sam Onet też nie jest święty - w studiu mamy dwójkę Ukraińców, jednego przedstawiciela polskich "elit", jednego polskiego historyka. Kogo brakuje? Przedstawiciela Kresowian, przedstawiciela ludzi których rodziny zostały zamordowane przez UPA. No ale taki ktoś mógłby zadać niewygodne pytania, wyrzucić Ukraińcom, że czczą zbrodniarzy jako bohaterów.

Przyjrzyjcie się postawie dwójki Ukraińców - czego u nich nie widać? Nie widać skruchy, nie ma autentycznej refleksji nad tym, że czczeni na poziomie państwowym ukraińscy "bohaterowie" to faszyści i zbrodniarze. Jest pokątne atakowanie filmu, sugerowanie, że z filmem jest coś nie tak, itd itp.

Np. "Zabrakło mi prawdy" - to jest skrajna bezczelność, bo to po stronie ukraińskiej jest deficyt prawdy, a film nie podoba się Ukraińcom dokładnie dlatego, że pokazuje prawdę o ich "bohaterach".

Albo "Jakie to były czasy" - jeden ze sposobów wybielania OUN/UPA przez Ukraińców - sugerowanie, że to nie była ich wina (!!!), tylko wina tego, że takie były czasy. Tylko że tak się składa, że OUN/UPA był ruchem faszystowskim, totalitarnym, a ludobójstwo było realizowaniem jego ideologii - II WŚ dała im okazję do wprowadzenia w życie, ale ten ruch był taki już wcześniej.

Sienkiewicz zdecydowanie współdziała w tym z dwójką Ukraińców, między innymi też kładąc nacisk na znaczenie wojny, co de facto jest formą wybielania OUN/UPA.

QUOTE(indigo @ 12/10/2016, 18:58)
Polecam opinię Adama Michnika w sprawie uchwały polskiego parlamentu nt. ludobójstwa na Wołyniu. Co prawda nie dotyczy filmu, ale stawiam dolary przeciw orzechom, że pan Adam o filmie pewnie myśli analogicznie - http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20605253,klatwa-wolynia-powrot-upiorow-przeszlosci-michnik.html

Porównanie Jedwabnego czy pogromu kieleckiego do tego co się działo na Wołyniu jest dla mnie dowodem na to, że pan Adam oddala się od naszej planety coraz bardziej.
*



Michnik to patologia sama w sobie, natomiast ten tekst to jeszcze jeden, jeden z wielu przykładów tego, jak chore formy przybiera w Polsce ideologia giedroyciowska.

"Nie wnikając w spór, czy było to ludobójstwo, czy wyjątkowo krwawa czystka etniczna, przyjęcie uchwały to ze strony polskich parlamentarzystów demonstracja głupoty, szowinizmu i podłości. Było to splunięcie w twarz ukraińskiej demokracji, ukraińskim - często propolskim - patriotom."

1. W kontekście merytorycznym trudno mówić o sporze - Rzeź Wołyńska była w oczywisty sposób ludobójstwem.

Ukraińcy kłamią odnośnie tego z przyczyn pozamerytorycznych, a polscy giedroyciowcy także z przyczyn pozamerytorycznych czasami fałszywie sugerują, że sprawa jest w jakiś sposób niejasna, nierozstrzygnięta, a także unikają mówienia otwarcie o tym, że Ukraińcy w tej sprawie zwyczajnie kłamią.

2. Czyli nazwanie ludobójstwa ludobójstwem, powiedzenie prawdy na ten temat jest według Michnika "demonstracją głupoty, szowinizmu i podłości". Oczywiście każdy kto trochę wie o Michniku wie doskonale, że tak właśnie wygląda Michnikowa "moralność", natomiast w szerszym sensie odnosi się też do ideologii giedroyciowskiej. Pisałem o tym na forum - według "moralności" ideologii giedroyciowskiej nieważne jest to, czy coś jest prawdą czy fałszem - ważne jest to, czy sprzyja czy nie sprzyja "budowaniu przyjaźni polsko-ukraińskiej".

Natomiast tak w rzeczywistości, według normalnej, a nie patologicznej moralności, podłością jest to co robi Michnik i inni giedroyciowcy - bo stając po stronie banderowców, stają nie tylko po stronie kłamstwa, a przeciwko prawdzie, ale także po stronie czcicieli zbrodniarzy, a przeciwko rodzinom ofiar, zadając im dodatkowy ból.


3. "Było to splunięcie w twarz ukraińskiej demokracji" - manipulacyjne odwrócenie kota ogonem - to wina Ukraińców i post-majdanowej Ukrainy, że czczą organizacje winne ludobójstwa, a nie wina Polaków, że o tym ludobójstwie mówią.

Napisany przez: Gajusz Mariusz TW 13/10/2016, 16:30

QUOTE(Sghjwo @ 13/10/2016, 5:05)
sprawa byla zamiatana pod dywan, przez ostatnie 70 lat i jak widac nie jest to skuteczna metoda.


Nie zgodzę się. Chyba że mówimy o osobach skutecznie mijających księgarnie od ćwierć wieku.

Napisany przez: Sghjwo 13/10/2016, 16:35

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 13/10/2016, 22:30)
Nie zgodzę się. Chyba że mówimy o osobach skutecznie mijających księgarnie od ćwierć wieku.


Chodzilo o stosunki polsko-ukrainskie

Napisany przez: Gajusz Mariusz TW 13/10/2016, 17:07

No to fakt, o tym tu było cicho.

Napisany przez: Stolem 13/10/2016, 20:03

QUOTE(gtsw64 @ 12/10/2016, 9:36)
Jak w/g mnie powinna wyglądać ten wątek. Najpierw obrona przez polską samoobronę i walka z UPA następnie pogoń za napastnikami i spalenie w odwecie ukraińskiej wsi z ewentualnym pokazaniem okrucieństwa. Takie informacje możemy uzyskać (o polskich atakach na wsie ukraińskie) chociażby w pracach pana Motyki czy wspomnienia pana Cybulskiego komendanta samoobrony w Przebrażach.

*


http://www.mysl-polska.pl/1042

Nie ma też pokazanych zorganizowanych samoobron polskich wsi (Przebraże, Rybcza, tytułem przykładu). Wg Wojciecha Smarzowskiego zabrakło pieniędzy na nakręcenie tych scen.

Napisany przez: carantuhill 13/10/2016, 20:15

QUOTE(Stolem @ 13/10/2016, 21:03)
QUOTE(gtsw64 @ 12/10/2016, 9:36)
Jak w/g mnie powinna wyglądać ten wątek. Najpierw obrona przez polską samoobronę i walka z UPA następnie pogoń za napastnikami i spalenie w odwecie ukraińskiej wsi z ewentualnym pokazaniem okrucieństwa. Takie informacje możemy uzyskać (o polskich atakach na wsie ukraińskie) chociażby w pracach pana Motyki czy wspomnienia pana Cybulskiego komendanta samoobrony w Przebrażach.

*


http://www.mysl-polska.pl/1042

Nie ma też pokazanych zorganizowanych samoobron polskich wsi (Przebraże, Rybcza, tytułem przykładu). Wg Wojciecha Smarzowskiego zabrakło pieniędzy na nakręcenie tych scen.
*




No więc wszystko rozbiło się o pieniądze - szkoda. Ale miejmy nadzieję, że niedługo powstaną nowe filmy. Jest ten instytut filmowy - niech nawet Cybulskiego zagra Gibson albo Cruise.

Napisany przez: Fuser 13/10/2016, 20:49

QUOTE(Stolem @ 13/10/2016, 21:03)
Wg Wojciecha Smarzowskiego zabrakło pieniędzy na nakręcenie tych scen
*


Na ten film nie powinno zabraknąć ani złotówki. Ale skoro był/jest tak niewygodny.

Napisany przez: Kozas 13/10/2016, 21:52

QUOTE(emigrant @ 11/10/2016, 9:07)
QUOTE(Kozas @ 11/10/2016, 8:44)
A Wołyń ma na starcie dwa ogromne plusy - brak filmów o tym zdarzeniu oraz osobę reżysera, który kręci same dobre lub bardzo dobre filmy. I pomimo tego, że nie kręcił do tej pory historycznych filmów, to wiedziałem, że sobie poradzi bo jak nikt potrafi pokazywać brud i zło siedzące w ludziach samemu będąc z boku. Pokazuje, ale nie ocenia tylko pozostawia to widzowi.
*


Kręcił i to z powodzeniem- "Róża" to jak najbardziej historyczny film i bardzo udany.
*



No tak, rzeczywiście mój błąd.

Napisany przez: force 13/10/2016, 23:01

QUOTE
Widać,że nie dorosłeś do poważnej dyskusji, merytorycznie i kulturowo. Dlatego lepiej nie odpisuj na moje posty bo tego sobie nie życzę.

Jedynie w trybie odpowiedzi publicznej, sobie gtsw64 załóżcie własne forum i tam realizuj swoje życzenia. Dalej chce poznać relacje i dokumenty, o ktorych pisałeś vide:
QUOTE
70 tysięcy Polaków nie zamordowano w tak bestialski sposób. Świadczą o tym relacje, dokumenty czy chociażby zdjęcia na których nie widać takiej jatki.

Napisany przez: artie44 14/10/2016, 0:38

CODE
Nie do końca się z tym zgodzę. Choćby postać tego oficera co go końmi rozerwali. Całkowicie bez skazy, "ma tylko honor". Za naiwność sam bym go zastrzelił...
W ogóle miałem nadzieję, że w filmie pokażą, że Polacy też się bronili, walczyli, a nie dali się potulnie na rzeź prowadzić.  

Przypuszczalnie chodziło o Zygmunta Rumla prawdopodobnie zginał, jak w filmie pokazano - https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Rumel

W ogóle jeżeli chodzi o dbałość o detale historyczne to jeden z najlepszych filmów, które widziałem - scena z Rumlem, kazanie bardzo podobne do kazania Szeptyckiego " Nie zabijaj", dekalog ukraińskiego nacjonalisty i wiele innych kwestii. Brakuje ednak tego co zauważył carrantuhil, czyli jasnej i spójnej narracji i silą rzeczy wizji . Może faktycznie zabrakło kasy na coś więcej, ale ja tez faktycznie wolałbym zobaczyć opowieść o jednej wsi i losach jej mieszkańców.

Napisany przez: viciousny 15/10/2016, 15:03

http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20838412,wolyn-niedobry-czas-dla-takiego-filmu.html

Kolejny felieton z serii "jaką wielką krzywdę wyrządziliśmy tym krwawym filmem naszym braciom banderowcom"

Napisany przez: OGUREK 16/10/2016, 7:54

Plusy:
+ Świetna, aczkolwiek krótka scena walk z Niemcami we Wrześniu. Widać z jaką nawałą ogniową nasi żołnierze musieli walczyć.
+ Bardzo podobało mi się pokazanie dawnej wsi, techniki, tego jak wyglądała praca w czasach sprzed elektryfikacji, maszyn i traktorów.
+ Brutalność ale nie epatowanie ją w sposób pornograficzny jak np. w Pile.
+ Dbałość o detale historyczne, np. umudurowania, techniki wojskowej które było zawsze olewane przez rodzimych twórców. Wielkie propsy, bo pierwszy raz w filmie zobaczyłem PzKpfw.II
+ Stopniowanie napięcia. Od ksenofobicznych podśmiechujek, to rąbania głów.
+ Film bez propagandy i zadęcia politycznego. Tylko o tym jak "ludzie, ludziomn zgotowali ten los", upadku człowieczeństwa i tego jak niebezpieczny jest nacjonalizm i patriotyzm liczony cierpieniami innych narodów" (mniej więcej to powiedział ksiądz grekokatolicki), każdy kto mówi, ze fil;m jest "anty-ukraiński", to znaczy, że nie oglądał tego filmu. OUN, to niebyli jacyś "patrioci", tylko zwykłe oprychy, naziści - w końcu uczyli się od nich (sceny mordowania żydów)
+ Żaden film jeszcze tak nie "pojechał" po micie AK. Zacytuje: "Co to za tajna organizacja, co chce walczyć z Niemcami, a przed motłochem uzbrojonym w siekiery nie może obronić Polaków", no i "honorowy kapitan"

Minusy:
- Miałem wrażenie, że film jest trochę za krótki, wątki poucinane
- W połowie filmu się troche pogubiłem
- Przybrana córka zbyt podobna do matki, miałem problem z odróżnianiem ich
- Na miejscu Skiby, to bym strzelał, a nie patrzył jak kamrata filetują

Na początku filmu uszy mi klapły od tego "piania" wink.gif U nas to po prostu tłucze się butelki pod drzwiami, bez tych lamentów, rąbania warkoczy itd. wink.gif
Dobry film na randke z dziewczyną, moją wziełem, to potem całą noc nie spaliśmy.

Napisany przez: Recoil 16/10/2016, 10:10

QUOTE(OGUREK @ 16/10/2016, 7:54)
i tego jak niebezpieczny jest nacjonalizm i patriotyzm liczony cierpieniami innych narodów" (mniej więcej to powiedział ksiądz greckokatolicki),


Jeżeli masz na myśli tego księdza, który opowiadał się przeciwko przemocy, to był to podobno kapłan prawosławny, nie greckokatolicki. Greckokatolicki był chyba ten, który nawoływał do przemocy i święcił narzędzia zbrodni.


BTW Niektórzy krytykują Smarzowskiego za takie zestawienie, bo Wołyń to głównie region prawosławny, natomiast ja osobiście odbieram to jako odniesienie do galicyjskich, greckokatolickich korzeni OUN/UPA.

Przykładowo:

- Dmytro Klaczkiwski, czyli "Kłym Sawur", dowódca oddziałów UPA działających na Wołyniu, pochodził z Galicji.

- Szuchewycz, dowódca UPA jako takiego - Galicja, bodajże wnuk kapłana greckokatolickiego.

- Bandera, czyli przywódca polityczny - Galicja, bodajże zarazem syn i wnuk kapłanów greckokatolickich.


Rzeź Wołyńska była umotywowanym politycznie/ideologicznie ludobójstwem, przy czym źródłem tej polityki/ideologii był nie Wołyń, tylko właśnie Galicja. I nie prawosławne, tylko greckokatolickie kręgi.


QUOTE
- Miałem wrażenie, że film jest trochę za krótki, wątki poucinane


Podobno:

1. Na część rzeczy zabrakło pieniędzy - np. miało być pokazane, jak polska samoobrona broni polską ludność przed UPA, a potem dokonuje mordów na ludności ukraińskiej.

2. W tym co zostało pierwotnie nakręcone było dużo więcej scen przemocy, widzowie-testerzy mieli problemy z nerwami, więc pewne rzeczy zostały wycięte, być może przy okazji ze szkodą dla wątków.

Napisany przez: Pomorski Wilk 16/10/2016, 15:08

3 minusy filmu:

- zbyt długie wesele
- brak scen pokazujących, że Polacy potrafili się bronić w zorganizowany sposób
- jakim cudem miejscowy komunista przetrwał okupację niemiecką, witając Wehrmacht?

Napisany przez: Giziol 16/10/2016, 18:10

Wydaje mi się że Wołyń będzie jednym z najważniejszych polskich filmów.
Jeśli chodzi o sam poziom artystyczny to jest on moim zdaniem średni, film jest mocno chaotyczny, niektóre postacie mocno do siebie podobne i ciężko się zorientować na pierwszy rzut oka kto jest kim. Raziło mnie niepotrzebne epatowanie i bezmyślne okrucieństwem jak np. scena z polskim oficerem który był rozrywany końmi - według mnie lepiej byłoby gdyby pokazał moment przywiązywania oficera do konia; rzut okiem kamery na np. Ukraińców a potem na wleczoną część ciała.
Jednakże przede wszystkim ten film należy oceniać pod kątem tego w jaki sposób udało mu się przybliżyć tak trudny temat jak rzeź wołyńska, a to wydaje mi się że zrobił bardzo dobrze. Można się czepiać że nie pokazano tego cz owego ja np. obrona polskich wsi, ale myślę że to co najważniejsze zostało pokazane - dyskryminacja Ukraińców i Żydów w II RP, rzeź niewinnych ofiar zarówno wśród Ukraińców jak i Polaków (z zachowaniem tego że ofiar wśród Polaków było dużo więcej) dokonywana przez sąsiadów. Szkoda tylko że w negatywnym świetle pokazano duchownych greckokatolickich, ale wątpię by zdecydowana większość widzów potrafiła odróżnić jednego duchownego od drugiego i będą myśleć że wszyscy oni to prawosławni.
Szkoda że ten film nie powstał wcześniej gdyż na pewno ułatwił by dialog i porozumienie z dzisiejszymi Ukraińcami, ale dobrze że powstał chociaż teraz gdy rozgorzały się dyskusje o ludobójstwach na terenach dzisiejszej zachodniej Ukrainy.


Napisany przez: OGUREK 16/10/2016, 18:37

Pomorski Wilk

QUOTE
- jakim cudem miejscowy komunista przetrwał okupację niemiecką, witając Wehrmacht?

W normalny wink.gif Nie był żydem, to go zostawili na później, by w tym drugo-trzeciorzędnym rejonie trzymał porządek i dbał o dostawy.

Napisany przez: Duroc 16/10/2016, 19:57

QUOTE
natomiast ja osobiście odbieram to jako odniesienie do galicyjskich, greckokatolickich korzeni OUN/UPA.
Ukraiński ruch narodowy, nacjonalistyczny, narodził się właśnie tam i miał oparcie w duchowieństwie greckokatolickim.

Napisany przez: Pomorski Wilk 16/10/2016, 20:11

QUOTE(Duroc @ 16/10/2016, 19:57)
Ukraiński ruch narodowy, nacjonalistyczny, narodził się właśnie tam i miał oparcie w duchowieństwie greckokatolickim.


Warto również wspomnieć, że ludobójstwo odbyło się na Wołyniu, a nie w Galicji Wschodniej przez kilka czynników.

1) Grekokatolicy mogli bez większych problemów wiązać się z katolikami, w związku z tym rodziny były bardzo często mieszane. Na Wołyniu było mniej mieszanych rodzin, gdyż między prawosławiem a katolicyzmem są większe bariery.

2) Polacy w Galicji Wschodniej stanowili około 30% mieszkańców i często były powiaty, gdzie przeważali (okolice Tarnopola). Ukraińcy nie byliby w stanie dokonać ludobójstwa na taką skalę jak na Wołyniu, ponieważ doprowadziłoby to do regularnej wojny i stanowczej (zapewne podobnej) reakcji miejscowych Polaków.

3) Ukraińcy z Galicji Wschodniej byli bardziej cywilizowani (analfabetyzm na poziomie Kieleckiego, Lubelskiego czy Białostockiego) od swoich pobratymców z Wołynia, dlatego zwyrodnialstwo na Wołyniu przychodziło łatwiej.

Napisany przez: Recoil 16/10/2016, 21:40

QUOTE(Giziol @ 16/10/2016, 18:10)
Szkoda tylko że w negatywnym świetle pokazano duchownych greckokatolickich,


A dlaczego "szkoda"?

OUN/UPA i jej ideologia to w ogromnej mierze wytwór grekokatolików z Galicji, w tym także ludzi powiązanych rodzinnie z duchowieństwem greckokatolickim - chociażby Bandera był zarazem synem i wnukiem kapłanów greckokatolickich, Stećko synem, Szuchewycz wnukiem. Postawy kapłanów greckokatolickich bywały różne, ale zdarzało się nawoływanie do przemocy przeciwko Polakom, a nawet w niej uczestniczenie.


QUOTE(Pomorski Wilk @ 16/10/2016, 20:11)
3) Ukraińcy z Galicji Wschodniej byli bardziej cywilizowani (analfabetyzm na poziomie Kieleckiego, Lubelskiego czy Białostockiego) od swoich pobratymców z Wołynia, dlatego zwyrodnialstwo na Wołyniu przychodziło łatwiej.


Tylko pozostaje pytanie, na ile analfabetyzm przekłada się na skłonność czy zdolność do okrucieństwa.

Napisany przez: Giziol 16/10/2016, 22:04

QUOTE
A dlaczego "szkoda"?

OUN/UPA i jej ideologia to w ogromnej mierze wytwór grekokatolików z Galicji, w tym także ludzi powiązanych rodzinnie z duchowieństwem greckokatolickim - chociażby Bandera był zarazem synem i wnukiem kapłanów greckokatolickich, Stećko synem, Szuchewycz wnukiem. Postawy kapłanów greckokatolickich bywały różne, ale zdarzało się nawoływanie do przemocy przeciwko Polakom, a nawet w niej uczestniczenie.
Jakoś tak wolę grekokatolicyzm od prawosławia smile.gif, zresztą skoro większość Ukraińców na Wołyniu była prawosławna to chyba prędzej duchowni prawosławni nawoływali by do przemocy?
Po za tym czy większość duchownych greckokatolickich nawoływała do przemocy czy wręcz przeciwnie?

Napisany przez: OGUREK 16/10/2016, 22:22

Dobra, bo zamieszaliście, a Internet mi tego nie ułatwia. Który ksiądz jest który w tym filmie? Kto święci kosy, kto robi pogrzeb Polsce, kto na początku daje ślub i kto daje kazanie o "miłości do bliźniego i patriotyzmie"?

Napisany przez: Recoil 16/10/2016, 22:59

QUOTE(Giziol @ 16/10/2016, 22:04)
Jakoś tak wolę grekokatolicyzm od prawosławia smile.gif


Ponieważ?

Czy dociera do Ciebie to, że OUN/UPA i ich zbrodnicza, ludobójcza ideologia to coś stworzonego przez grekokatolików, nie prawosławnych?


QUOTE
zresztą skoro większość Ukraińców na Wołyniu była prawosławna to chyba prędzej duchowni prawosławni nawoływali by do przemocy?


Rzecz w tym, że głównymi winowajcami, pomysłodawcami i organizatorami Rzezi Wołyńskiej byli Ukraińcy z Galicji, grekokatolicy. I w tym kontekście scenę z kapłanem greckokatolickim nawołującym do mordowania Polaków można zinterpretować właśnie jako zwrócenie na to uwagi, nawet jeżeli ta scenka pasuje do Galicji, a nie Wołynia.

QUOTE
Po za tym czy większość duchownych greckokatolickich nawoływała do przemocy czy wręcz przeciwnie?


Większość najprawdopodobniej nie, ale było takie zjawisko i można/należy to pokazywać. Tak samo jak można/należy pokazywać Rzeź Wołyńską, Ukraińców mordujących Polaków, pomimo tego, że większość Ukraińców Polaków nie mordowała.




Napisany przez: artie44 16/10/2016, 23:06

CODE
Dobra, bo zamieszaliście, a Internet mi tego nie ułatwia. Który ksiądz jest który w tym filmie? Kto święci kosy, kto robi pogrzeb Polsce, kto na początku daje ślub i kto daje kazanie o "miłości do bliźniego i patriotyzmie"?

Też pomyliłem ten pokojowy to teks akurat duchownego grekokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego, samo nazwisko pokazuje jak losy Kresów były skomplikowane. Daje link do treści kazania które w miare wiernie zostało przedstawione w filmie.

http://pwpotoczny.blogspot.com/2008/11/nie-zabijaj-list-metropolty-andrzeja.htm

http://metropolitaszeptycki.pl/pl/dziea/listy-w-jezyku-polskim/nie-zabijaj-list-metropolty-andrzeja-szeptyckiego.html

To kazanie to w ogóle wielkie brawa dla reżysera, że je przytoczył

Napisany przez: OGUREK 16/10/2016, 23:26

No to dobrze Recoil mówiłem, że kazanie "Nie zabijaj" powiedział ksiądz grekokatolicki, przecież w stolicy Śląska ich widok to nie jest sensacja wink.gif

Napisany przez: Giziol 16/10/2016, 23:33

Recoil

QUOTE
Ponieważ?

Czy dociera do Ciebie to, że OUN/UPA i ich zbrodnicza, ludobójcza ideologia to coś stworzonego przez grekokatolików, nie prawosławnych?
Jasne że fakt iż wierchuszka OUN/UPA wywodziła się z rodzin greckokatolickich do mnie dociera. po prostu z racji mojego wyznania bliżej mi do grekokatolików niż prawosławnych i skoro (jak sam piszesz) takie sytuacje nie były regułą, a na Wołyniu rolę podżegacza prędzej pełniłby prawosławny pop, to po prostu trochę mi szkoda że postawiono w złym świetle duchowieństwo greckokatolickie.
Chyba że mi udowodnisz że cerkiew prawosławna prowadziła bardziej intensywne działanie w celu uspokojeniu nastrojów
QUOTE
Większość najprawdopodobniej nie, ale było takie zjawisko i można/należy to pokazywać. Tak samo jak można/należy pokazywać Rzeź Wołyńską, Ukraińców mordujących Polaków, pomimo tego, że większość Ukraińców Polaków nie mordowała.
Te sceny mają bardziej charakter symboliczny niż ścisłe trzymanie się prawdy historycznej.

EDIT
OGUREK
QUOTE
No to dobrze Recoil mówiłem, że kazanie "Nie zabijaj" powiedział ksiądz grekokatolicki, przecież w stolicy Śląska ich widok to nie jest sensacja
Czyli moje posty nie mają większego sensu merytorycznego gdyż sugerując się wcześniejszymi wypowiedziami pomyliłem duchownych? biggrin.gif

Napisany przez: Recoil 17/10/2016, 0:11

QUOTE(OGUREK @ 16/10/2016, 23:26)
No to dobrze Recoil mówiłem, że kazanie "Nie zabijaj" powiedział ksiądz grekokatolicki, przecież w stolicy Śląska ich widok to nie jest sensacja wink.gif


Np. poniżej jest napisane, że było odwrotnie - a wydaje mi się, że widziałem narzekanie na to samo w jakiejś ukraińskiej recenzji.

http://www.eastbook.eu/2016/10/11/wolyn-smarzowskiego-to-nie-jest-dobry-film-na-czas-rzadow-pis/

"W filmie Smarzowskiego wyborcy Ruchu Narodowego nie dostrzegą uniwersalnego, ponadczasowego ostrzeżenia przed nacjonalizmami, które w kazaniu wypowiada prawosławny pop. Ich wyobraźnią zawładnie święcenie przez duchownego grekokatolickiego upowskich siekier i wideł oraz sugestywne sceny mordowania polskiej ludności."

To samo tutaj:

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/532479,ekspert-o-wolyniu-ten-film-to-zmarnowana-szansa-na-realne-pojednanie-z-ukraincami.html

"Co więcej, ukazanie nacjonalizmu UPA napędzanego przez religię jest świadectwem z greckokatolickiego księdza (prawie żaden polski widz nie zada sobie pytania, jak to możliwe na prawosławnym Wołyniu), który chrzci siekiery, noże i widły."


QUOTE(Giziol @ 16/10/2016, 23:33)
po prostu z racji mojego wyznania bliżej mi do grekokatolików niż prawosławnych


Problem w tym, że to właśnie grekokatolicy zorganizowali Rzeź Wołyńską, wliczając w to mordowanie ludzi podczas mszy w rzymskokatolickich kościołach.

BTW Do tej pory zresztą duchowieństwo greckokatolickie ma problem z powiedzeniem prawdy, potępieniem OUN/UPA, a przynajmniej w jakiejś części wychwala banderowców.

Np. kardynał Lubomir Huzar - (https://pl.wikipedia.org/wiki/Lubomyr_Huzar), powiedział, że UPA jest "pozytywnym przykładem walki o prawa człowieka". (http://censor.net.ua/news/220213/lyubomir_guzar_upa_eto_polojitelnyyi_primer_borby_za_prava_cheloveka)

QUOTE
i skoro (jak sam piszesz) takie sytuacje nie były regułą, a na Wołyniu rolę podżegacza prędzej pełniłby prawosławny pop, to po prostu trochę mi szkoda że postawiono w złym świetle duchowieństwo greckokatolickie.
Chyba że mi udowodnisz że cerkiew prawosławna prowadziła bardziej intensywne działanie w celu uspokojeniu nastrojów


To nie podoba Ci to, że duchowieństwo greckokatolickie jest przedstawione w Twoim zdaniem przesadnie złym świetle, czy też to, że prawosławne jest przedstawione w zbyt dobrym?

Były przypadki podżegania ze strony duchowieństwa greckokatolickiego i Smarzowski mógł, a nawet powinien to pokazać, bo jest to częścią prawdy o tamtych czasach.

QUOTE
Te sceny mają bardziej charakter symboliczny niż ścisłe trzymanie się prawdy historycznej.


W sensie bezpośrednim - tak, ale w szerszym kontekście jest to jak najbardziej pokazywanie obrazu wiernego prawdzie historycznej. Bo odpowiedzialni za Rzeź Wołyńską są przede wszystkim Ukraińcy-grekokatolicy z Galicji, a nie Ukraińcy-prawosławni z Wołynia. I najprawdopodobniej podobna zależność tyczy się duchowieństwa - wśród kapłanów greckokatolickich najprawdopodobniej było więcej postaw popierających działania OUN/UPA.

Napisany przez: OGUREK 17/10/2016, 0:34

Recoil, 95% Polaków nie słyszało lub nie wie co to jest kościół greckokatolicki, prawdopodobnie będą zagadywać, że to kościół prawosławny, bo przecież "każdy kościół na wschodzie, w którym mówi się po rusku to prawosławny". Dlatego nikt nie będzie sobie zadawał pytań ani wnikał jak to w przytoczonych przez Ciebie fragmentach, wschód=prawosławie.

Wydawało mi się, że kosy święcił prawosławny ksiądz, ale nie jestem pewien, dlatego pytam tych co widzieli ten film i znają się na niuansach wink.gif Kazanie "Nie zabijaj" znałem wcześniej i historycznie wygłosił je Szeptycki - grekokatolik, a w filmie? Nakrycie głowy księdza głoszącego te kazanie mi się skojarzyło z grekokatolickim, ale nie jest pewien, film widziałem w kinie i nie moge wkleić zdjęcia.

Napisany przez: Recoil 17/10/2016, 0:56

QUOTE(OGUREK @ 17/10/2016, 0:34)
Recoil, 95% Polaków nie słyszało lub nie wie co to jest kościół greckokatolicki, prawdopodobnie będą zagadywać, że to kościół prawosławny, bo przecież "każdy kościół na wschodzie, w którym mówi się po rusku to prawosławny". Dlatego nikt nie będzie sobie zadawał pytań ani wnikał jak to w przytoczonych przez Ciebie fragmentach, wschód=prawosławie.


Niestety masz rację.

Do tego pewnie większość widzów będzie myślała, że głównymi winnymi są jacyś Ukraińcy z Wołynia. Co prawda w filmie była scena z agitatorem z Galicji, ale ktoś nie znający tematu nie będzie wiedział o co chodzi.

Napisany przez: carantuhill 17/10/2016, 9:00

QUOTE(OGUREK @ 16/10/2016, 23:22)
Dobra, bo zamieszaliście, a Internet mi tego nie ułatwia. Który ksiądz jest który w tym filmie? Kto święci kosy, kto robi pogrzeb Polsce, kto na początku daje ślub i kto daje kazanie o "miłości do bliźniego i patriotyzmie"?
*




To jest akurat łatwe do odróżnienia. Ale fakt formalnej likwidacji Kościoła Greckokatolickiego za komuny nie ułatwia sprawy. Na Wołyniu większość ludności była prawosławna (grekokatolików było jakieś 0,5%, a i konkordat nie pozwalał na działania misyjne, a neounia była czymś innym), więc siłą rzeczy to pop prawosławny miałby większe możliwości wpływu na wiernych. A reżyser trochę dla celów "filmowych" pomieszał - ślub jest katolicki z tego co pamiętam, święci kosy i grzebie Polskę grekokatolik, a uspokaja atmosferę pop prawosławny, jeszcze nie w kanonicznym stroju.

Napisany przez: Radek8484 17/10/2016, 12:18

Hmm, gdy w wyszukiwarke Google wpisuje "volhynia massacre", wsrod dwoch pierwszych wynikow z tego tygodnia wyskakuje:
'Moscow is happy': Polish civic leader on 'Volhynia' film
"We remember Volyn!" A warning inscription for Ukrainians?

https://www.google.co.uk/search?client=firefox-b-ab&biw=794&bih=350&tbs=qdr%3Aw&q=Volhynia+massacre&oq=Volhynia+massacre&gs_l=serp.3...12926.12926.0.13177.1.1.0.0.0.0.0.0..0.0....0...1c.1.64.serp..1.0.0.z3deG0esxuo

Komentarze i artykuly typowo antypolskie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ukraine_Today

Napisany przez: Karol XII 17/10/2016, 13:34

To raczej było do przewidzenia, że film na Ukrainie będzie bardzo negatywnie odebrany. Warto też wspomnieć o silnych skupiskach tychże choćby w Kanadzie, gdzie na pewno nie mają interesu w tym, aby przedstawiać nas w dobrym świetle. Film się obroni, bo jest bardzo dobry i pozostanie już na zawsze w świadomości Polaków, a sprawy Wołynia już nikt nie zamiecie pod dywan.

Swoją drogą pamiętam jak Kaczyński i Kukiz wykrzykiwali te ukraińskie hasła na Majdanie, ciekawe czy jest im teraz tak zwyczajnie po ludzku wstyd, czy, co bardziej prawdopodobne, nie rusza ich to wcale.

Napisany przez: Sghjwo 17/10/2016, 14:23

http://film.wp.pl/wolyn-pokaz-filmu-wojciecha-smarzowskiego-w-kijowie-odwolany-pod-naciskami-ukrainskiego-msz-6048578778137217a

Ukraincow starch ogarnal, na sama mysl obejzenia filmu.

QUOTE
Swoją drogą pamiętam jak Kaczyński i Kukiz wykrzykiwali te ukraińskie hasła na Majdanie, ciekawe czy jest im teraz tak zwyczajnie po ludzku wstyd, czy, co bardziej prawdopodobne, nie rusza ich to wcale.


Chyba nie wstyd, skoro bedziemy wspolnie budowac smiglowce bojowe.

Napisany przez: Duroc 17/10/2016, 21:54

QUOTE
Chyba nie wstyd, skoro bedziemy wspolnie budowac smiglowce bojowe.
Nie bierz mrzonek pana AM za rzeczywistość... wink.gif

Napisany przez: Pomorski Wilk 17/10/2016, 21:56

QUOTE(Recoil @ 16/10/2016, 21:40)
Tylko pozostaje pytanie, na ile analfabetyzm przekłada się na skłonność czy zdolność do okrucieństwa.


Miałem na myśli to, że Ukraińcy z Galicji Wschodniej byli cywilizacyjnie wyżej od Ukraińców z Wołynia.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 17/10/2016, 22:00

CODE
Chyba nie wstyd, skoro bedziemy wspolnie budowac smiglowce bojowe.

Niby skąd nasi wezmą na to kasę? laugh.gif

Napisany przez: Giziol 17/10/2016, 22:01

Recoil

QUOTE
To nie podoba Ci to, że duchowieństwo greckokatolickie jest przedstawione w Twoim zdaniem przesadnie złym świetle, czy też to, że prawosławne jest przedstawione w zbyt dobrym?
Po prostu szkoda że mi że duchowni greckokatoliccy są przedstawieni tylko jako ci "źli", którzy nawołują do wojny i tyle, do prawosławnych nic nie mam.
QUOTE
Były przypadki podżegania ze strony duchowieństwa greckokatolickiego i Smarzowski mógł, a nawet powinien to pokazać, bo jest to częścią prawdy o tamtych czasach.
Były przypadki łagodzenia sporów ze strony duchowieństwa greckokatolickiego i Smarzowski mógł, a nawet powinien to pokazać bo jest to częścią prawdy o tamtych czasach.

Smarzowski mógł pokazać duchowieństwo greckokatolickie jak chciał jako "dobre" i jako "złe" i w obu przypadkach nie rozmijałby się z prawdą historyczną wybrał tą drugą opcję. Osobiście wolałbym aby wybrał tą druga opcję, ale jednocześnie uważam ze jest to sprawa marginalna, która nie ma większego wpływu na moją całościową ocenę tego dzieła, zresztą przeciętny widz i tak pewnie nawet nie wie że istnieje coś takiego jak grekokatolicyzm.

Napisany przez: Pomorski Wilk 17/10/2016, 22:10

Ukraińcy zakazują emisji filmu "Wołyń". I co ciekawe zakaz dotyczy spotkania zamkniętego w instytucji związaną z Polską kulturą. Czyli nawet jakby jakieś kino chciało to pokazać, to pewnie "smutni Panowie" upomną właściciela.

http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-msz-pokaz-filmu-wolyn-w-kijowie-przelozono-na-pozniejszy-ter,nId,2291762

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 17/10/2016, 22:30

Swoim zachowaniem wystawiają sobie najlepszą, bo prawdziwą laurkę. Nacjonalistyczna cenzura.

Napisany przez: carantuhill 18/10/2016, 7:35

QUOTE(Pomorski Wilk @ 17/10/2016, 22:56)
QUOTE(Recoil @ 16/10/2016, 21:40)
Tylko pozostaje pytanie, na ile analfabetyzm przekłada się na skłonność czy zdolność do okrucieństwa.


Miałem na myśli to, że Ukraińcy z Galicji Wschodniej byli cywilizacyjnie wyżej od Ukraińców z Wołynia.
*




To chyba temat na dłuższą rozmowę - Wołyń był specyficznym miejscem - jeśli wierzyć Poliszczukowi cerkiew to najbardziej obawiała wpływu komunistów na swych wiernych. Agitatorzy przenikali granicę ze wschodu bardzo często, nawet mój dziadek jakiegoś ponoć tam zastrzelił "po ciemku". Na Wołyniu panowało spore zamieszanie w czasie wojny, w kwestii poszczególnych autokefalii, jurysdykcji, biskupstw. Polikarp to nawet ponoć zainspirował usunięcie swojego zwierzchnika.
Warto cofnąć się też trochę wcześniej - tak przed I WŚ. Na zachodnie gubernie kierowano najciemniejszych, najbardziej radykalnych popów. Po edykcie tolerancyjnym i fali powrotów do katolicyzmu, hierarchię ogarnął blady strach. Popi masowo wstępowali do rozmaitych organizacji monarchistycznych i narodowych, dodatkowo zachęcani przez biskupa Antoniego. Niedaleko była Ławra Poczajowska, o której jak pisał Osadczy
Wydawnictwa ławry zamieniły się w w bardzo agresywne, antysemickie, wrogie wszelkim „nierosyjskim” siłom pisma, zawzięcie zwalczające katolicyzm, mazepiństwo[e], zgniły Zachód itd. Rażąco niechrześcijański duch przesiąkający wydawnictwa Ławry zmuszał do dystansowania się od nich nawet wysokich hierarchów Cerkwi z „obozu patriotycznego
Jej działalność budziła nawet krytykę niektórych biskupów. Sam Witalis z Ławry już w 1908 roku w w powiecie dubieńskim wzywał do pogromów ludności polskiej i żydowskiej.

Napisany przez: szczypiorek 18/10/2016, 8:30

Bardzo jestem ciekawy jak na film będą reagowali Ukraińcy i jak na dyskusję o historii w tym kraju to wpłynie. Bo obraz prędzej czy później tam zaistnieje. Oczywiście reakcja narodowej prawicy jest dla mnie jasna - tutaj jakiejś pogłębionej narracji się nie spodziewam, co najwyżej marszów z pochodniami. Mam raczej na myśli ludzi o umiarkowanych poglądach i otwartych umysłach, którzy na historię patrzą nie etnocentrycznie tylko traktują ją bardziej uniwersalnie. No, bardzo ciekawy jestem.

A sam film, jak dla mnie wybitny.

Miałem pewne obawy bo Smarzowski wykazywał tendencję do pokazywania schematycznego świata w którym wszyscy są źli i brudni, kierują się najniższymi pobudkami i takie tam klimaty. To momentami było szorowanie po dnie. Ale nie w tym filmie.

Co prawda nie wiem czy faktycznie niemal każdy mord na Polakach miał charakter sadystyczny, co w "Wołyniu" się przewija... Zostawiam to jednak na boku.

Było tak jak mówił Smarzowski. Film nie jest o "złych Ukraińcach" tylko o ideologiach, które namieszały w głowach ludziom i ci zaczęli się mordować. Bo to nie tylko banderyzm ale i nazizm czy dla odmiany stalinowska wersja komunizmu. Przejechał walec historii przez te tereny konkretnie.

Dużym plusem jest to, że mimo iż obraz z założenia historyczny to dobrze pociągnięte wątki obyczajowe. Dzięki temu nie mieliśmy kolejnego, żenującego patriotycznego reenactmentu tylko powstał film, który chce się oglądać dla wielowątkowej akcji. A i niezłego aktorstwa też.

Na "filmwebie" widzę na ten moment 8,3. I zasłużenie.

Napisany przez: Duroc 18/10/2016, 10:01

QUOTE
Po prostu szkoda że mi że duchowni greckokatoliccy są przedstawieni tylko jako ci "źli", którzy nawołują do wojny i tyle,
No to swój żal kieruj do faktów, a nie do Smarzowskiego: ukraiński ruch nacjonalistyczny miał ideologiczną podbudowę w grekokatolickim duchowieństwie.

Napisany przez: carantuhill 18/10/2016, 10:28

QUOTE(Duroc @ 18/10/2016, 11:01)
QUOTE
Po prostu szkoda że mi że duchowni greckokatoliccy są przedstawieni tylko jako ci "źli", którzy nawołują do wojny i tyle,
No to swój żal kieruj do faktów, a nie do Smarzowskiego: ukraiński ruch nacjonalistyczny miał ideologiczną podbudowę w grekokatolickim duchowieństwie.
*




To też temat na dłuższą rozmowę, może w innym temacie. Bo ten jest o filmie Wołyń, który dzieje się na Wołyniu. Smarzowski trochę dla potrzeb filmu generalizuje - przenosi wydarzenia z różnych części Kresów na Wołyń i wplątuje to w akcję filmu.

Napisany przez: Realchief 18/10/2016, 15:59

http://naekranie.pl/aktualnosci/w-kijowie-odwolano-pokaz-filmu-wolyn-na-usilne-zalecenie-ukrainskiego-msz-1323218

Specjalny pokaz filmu Wołyń miał odbyć się dziś w lokalnym kinie „Kijów” w stolicy Ukrainy. Mieli wziąć w nim udział reżyser oraz zaproszeni przez Instytut Polski goście. Po projekcji planowano dyskusję. W poniedziałek dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie Ewa Figel poinformowała PAP, że wydarzenie zostało odwołane.

Na taką decyzję wpłynęło pismo wystosowane przez ukraińskie MSZ. Figel otrzymała list, w którym czytamy, że: „Ministerswo Spraw Zagranicznych usilnie zaleca odwołanie tego przedsięwzięcia ze względu na porządek publiczny”.

Napisany przez: Duroc 18/10/2016, 16:04

QUOTE
Smarzowski trochę dla potrzeb filmu generalizuje - przenosi wydarzenia z różnych części Kresów na Wołyń i wplątuje to w akcję filmu.
To prawda.

Napisany przez: Karol XII 18/10/2016, 18:35

Podobno już 600 tys. widzów obejrzało Wołyń, więc film chyba na siebie zarobił. Z tego co pamiętam, Miasto 44 też cieszyło niezłymi wynikami oglądalności, może to znak, że nastały lepsze czasy dla kina historycznego w Polsce.

Napisany przez: Gajusz Mariusz TW 18/10/2016, 18:46

Lekki offtopic.gif Zna ktoś dane filmu Smoleńsk z porównywalnego okresu od premiery? Mam nadzieję ze Wołyń bezapelacyjnie wygrywa.

Napisany przez: Radek8484 18/10/2016, 18:57

Smolensk - 429 347
Wolyn - 229 011

http://www.sfp.org.pl/box_office?b=277

Napisany przez: Gajusz Mariusz TW 18/10/2016, 19:48

QUOTE
Najlepsze otwarcia 2016 roku w polskich kinach:
1. "Sekretne życie zwierzaków domowych" - 314 tys. widzów
2. "Angry Birds Film" - 246 tys. widzów
3. "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" - 241 tys. widzów
4. "Zwierzogród" - 231 tys. widzów
5. "Epokowa lodowcowa 5: Mocne uderzenie" - 229 tys. widzów
6. "Wołyń" - 229 tys. widzów
7. "Pitbull. Nowe porządki" – 211 tys. widzów
8. "Deadpool" - 206 tys. widzów
9. "Planeta Singli" - 202 tys. widzów
10. "Legion samobójców" - 172 tys. widzów
11. "Dziennik Bridget Jones 3" - 170 tys. widzów
12. "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" - 167 tys. widzów
13. "Zjawa" - 140 tys. widzów
14. "Warcraft: Początek" - 137 tys. widzów
15. "Alvin i wiewiórki: Wielka wyprawa" - 124 tys. widzów
16. "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości" - 119 tys. widzów
17. "Iluzja 2" - 118 tys. widzów
18. "Nienawistna ósemka" – 114 tys. widzów
19. "Moje córki krowy" – 113 tys. widzów
20. "Kung Fu Panda 3" - 113  tys. widzów


Czemu więc go nie ma na liście? confused1.gif

Napisany przez: carantuhill 18/10/2016, 20:52

CODE
Podobno już 600 tys. widzów obejrzało Wołyń, więc film chyba na siebie zarobił. Z tego co pamiętam, Miasto 44 też cieszyło niezłymi wynikami oglądalności, może to znak, że nastały lepsze czasy dla kina historycznego w Polsce.


Widzowie byli zawsze. Filmy historyczne budziły zainteresowanie, tyle że jak dotąd niezbyt sie udawały - jak Bitwa Warszawska. Nie mamy wielkich środków finansowych - jedynie na tym etapie możemy sobie pozwolić na kopiowanie drogi Turków jeśli chodzi o historię. No chyba że Kurski z abonamentu dostanie jakiś miliard i zainwestuje w dobre pozycje dry.gif

Napisany przez: 1234 19/10/2016, 12:38

http://wyborcza.pl/7,75410,20850095,wolyn-oczyma-ukrainca-film-budujacy-mosty-czy-agitka-felieton.html
"Wołyń" oczyma Ukraińca. Film budujący mosty czy rysowana ostrą kreską agitka?
Dymitr Kutz
Niestety, artykuł płatny. Ja czytałem w gazecie. Ale bardzo ciekawy. autor, Ukrainiec pracujący w Polsce, statysta w filmie... wychodzi, że bliżej mu do naszych rodzimych faszystów, niż uciskanej ukraińskiej mniejszości zamieszkującej w Polsce. W w/w fragmencie tego nie ma, ale w tekście jest kapitalny tekst, że gdy ktoś go zapyta, czy ten film nie będzie uciechą dla Putina że skłóca dwu jego wrogów, odpowiedziałby, że owszem, ale jak nazwać pomniki Bandery i defilady SS-Galizien?


Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 19/10/2016, 19:39

Wreszcie obejrzałem więc mogę się wypowiedzieć o treści.

Potężny film. Smarzowski świetnie poprowadził fabułę, klocki do siebie pasują, pokazał najważniejsze wydarzenia i tło. Opinie mówiące o za dużym brutalizmie są chyba fabrykowane celowo by zniechęcić ludzi - myślę, że było na poziomie akceptowalnym dla widza o przeciętnej wrażliwości. Dla mnie osobiście bardziej "duszące" (ale w pozytywnym znaczeniu) było obserwowanie wydarzeń pod kątem narastającego napięcia - reżyserowi wyszło to świetnie. Genialny dobór aktorów, od razu widać kto jest kim wink.gif Ogólnie wspaniałe dzieło.

Co do dyskusji o duchownych rozumiem, że:
prawosławny to ten w ciemnosiwej brodzie, który miał kazanie, że nienawiść zatruwa i, że Słowo Boże jest najważniejsze,
greckokatolicki to ten co święcił kosy, a wcześniej też ten, który "pochował" Polskę, zgadza się?

No i mam jeszcze pytanie jak rozumiecie końcową scenę.
SPOILER



Przecież ukraińskiego kochanka głównej bohaterki zamordowali, więc czy podróż wozem drabiniastym przez pola jest metaforą jej śmierci z wycieńczenia?
Pozdrawiam

Napisany przez: carantuhill 19/10/2016, 20:01

Dziędziela brakuje - ciekawe czemu?

CODE
Przecież ukraińskiego kochanka głównej bohaterki zamordowali, więc czy podróż wozem drabiniastym przez pola jest metaforą jej śmierci z wycieńczenia?


W lesie już umarła. Wilk jej nie ruszył.

Napisany przez: Karol XII 19/10/2016, 20:03

SPOILER

Myślę, że to podobny zabieg do tego zastosowanego w "Miasto 44". Tam też końcówka sugerowała śmierć jednej z głównych bohaterek, wizję zrzucając na omamy tego chłopaka. Tutaj też ta śmierć Zosi jest jakby sygnalizowana dwukrotnie, po raz pierwszy, gdy zasypia w tym lesie, gdzie widzimy przechadzającego się wilka. Kolejnej wskazówki upatrywałbym w przejściu tego mostu, jakby to była granica życia i śmierci; wpierw przechodzi z dzieciakiem, by po chwili razem ze zmarłym kochankiem wyruszyć tą samą trasą.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 19/10/2016, 20:04

CODE
W lesie już umarła.

No o to mi chodziło. Nie, że umarła na wozie tylko, że jazda wozem to metafora smile.gif
CODE
Wilk jej nie ruszył.

Ciekawy trop wink.gif

CODE
przejściu tego mostu, jakby to była granica życia i śmierci; wpierw przechodzi z dzieciakiem, by po chwili razem ze zmarłym kochankiem wyruszyć tą samą trasą.

No to by miało sens. Dzięki.

Rozumiem, że duchownych dobrze rozróżniłem?

Napisany przez: erde 19/10/2016, 23:16

Ta rzeka to chyba Bug i nizinna kraina za nią to Polska .

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 19/10/2016, 23:21

CODE
Ta rzeka to chyba Bug i nizinna kraina za nią to Polska .

Gdyby nie powoził zmarły kochanek, a na wozie nie leżałaby zmarła główna bohaterka to mogłoby tak być.

Napisany przez: erde 19/10/2016, 23:47

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 19/10/2016, 23:21)
CODE
Ta rzeka to chyba Bug i nizinna kraina za nią to Polska .

Gdyby nie powoził zmarły kochanek, a na wozie nie leżałaby zmarła główna bohaterka to mogłoby tak być.
*


A dlaczego nie ,przecież wtedy i dziś Polska TO JEDNAK CYWILIZACJA gdzie miłość może rozkwitać.

Pomimo różnic w wyznaniu rasie czy narodowości.

Napisany przez: viciousny 21/10/2016, 16:41

http://www.polskieradio.pl/9/301/Artykul/1681509,Film-Smarzowskiego-zle-wplywa-na-polskoukrainskie-relacje

rzygać się chce

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 21/10/2016, 16:52

to prawda. Z tym, że jak gadam ze znajomymi, którzy widzieli film to każdy jest poruszony i nie podziela opinii tfu "elit". Jest więc duża szansa, że ukrainofile bedą gadać swoje a po ludziach, którzy widzieli film to spłynie. Oczywiście gorzej z tymi, którzy łykają papkę medialną bezrefleksyjnie.

CODE
A dlaczego nie ,przecież wtedy i dziś Polska TO JEDNAK CYWILIZACJA gdzie miłość może rozkwitać.

Pomimo różnic w wyznaniu rasie czy narodowości.

Nie chodziło mi o to. Po prostu jej ukraiński kochanek został zamordowany wiec skoro ona z nim jedzie to jest chyba metafora, że też zmarła, czyż nie? Przynajmniej tak to odbieram.

Napisany przez: Adiko 21/10/2016, 19:58

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 21/10/2016, 16:52)
CODE
A dlaczego nie ,przecież wtedy i dziś Polska TO JEDNAK CYWILIZACJA gdzie miłość może rozkwitać.

Pomimo różnic w wyznaniu rasie czy narodowości.

Nie chodziło mi o to. Po prostu jej ukraiński kochanek został zamordowany wiec skoro ona z nim jedzie to jest chyba metafora, że też zmarła, czyż nie? Przynajmniej tak to odbieram.
*


Najbardziej szkoda by było dziecka, ono ani przez chwilę "nie wykazuje" oznak śmierci....
Bawi się w lesie, później na drodze.

Wydaje mi się, że człowiek na wozie który bierze dziecko w lesie to nie jest ukraiński kochanek, prędzej z profilu przypominał tego Polaka który uniknął śmierci w kościele a później wrócił już do zgliszczy domu Zosi i Macieja.

Ale do tego wszystkiego nie pasuje ta końcówka - nieboszczyk Ukrainiec powożący furmanką.


Napisany przez: Giziol 21/10/2016, 20:47

Prawy Książę Sarmacji

QUOTE
Z tym, że jak gadam ze znajomymi, którzy widzieli film to każdy jest poruszony i nie podziela opinii tfu "elit". Jest więc duża szansa, że ukrainofile bedą gadać swoje a po ludziach, którzy widzieli film to spłynie. Oczywiście gorzej z tymi, którzy łykają papkę medialną bezrefleksyjnie.
Jako ukrainofil twierdzę że na dłuższą metę film Smarzowskiego raczej poprawi niż pogorszy stosunki polsko - ukraińskie, z tym że raczej mówię tu o wymiarze międzyludzkim, a nie międzypaństwowym gdyż te zależą od wielu innych czynników.
W chwili gdy motyw Wołynia stał się popularny wszelkie próby przemilczania tematu, odkładnia go na później sprawiał ze niechęć do Ukraińców w Polsce wzrastała, teraz już tematu przemilczeć się nie da i Ukraińcy ostali zmuszeni do napisania jakiejś własnej narracji na ten temat, ciekaw jestem jak zareaguje strona polska na najbardziej prawdopodobny (moim zdaniem) scenariusz - czyli z jednej strony potępienie akcji wymierzonych przeciw Polakom z drugiej gloryfikacja upowców jako "romantycznych" bohaterów walczących z bolszewikami o wolną Ukrainę.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 21/10/2016, 21:11

CODE
Najbardziej szkoda by było dziecka, ono ani przez chwilę "nie wykazuje" oznak śmierci....
Bawi się w lesie, później na drodze.

Wydaje mi się, że człowiek na wozie który bierze dziecko w lesie to nie jest ukraiński kochanek, prędzej z profilu przypominał tego Polaka który uniknął śmierci w kościele a później wrócił już do zgliszczy domu Zosi i Macieja.

Ale do tego wszystkiego nie pasuje ta końcówka - nieboszczyk Ukrainiec powożący furmanką.

Ten facet z wozu na leśnej drodze też mi przypominał tego Polaka. Mogło tak nawet być, że to on przejeżdżał. W kontekście ostatniej sceny - Po prostu dziecko by zmarło później, dlatego też jedzie na wozie. No jeszcze warto rozkminić dlaczego ona przechodzi przez most najpierw tylko z dzieckiem a później na wozie.
Jest w ogóle jakaś interpretacja reżysera z wywiadu czy coś?
Ja widzę to tak, że ona umiera w lesie, dziecko jakiś czas później. Po drugiej stronie spotykają się z ukraińskim kochankiem. Czyli wygrywa miłość i porozumienie.

CODE
Ukraińcy ostali zmuszeni do napisania jakiejś własnej narracji na ten temat, ciekaw jestem jak zareaguje strona polska na najbardziej prawdopodobny (moim zdaniem) scenariusz - czyli z jednej strony potępienie akcji wymierzonych przeciw Polakom z drugiej gloryfikacja upowców jako "romantycznych" bohaterów walczących z bolszewikami o wolną Ukrainę.

Obawiam się, że pójdą po najprostszej i nieprawdziwej linii czyli: banderowcy byli bojownikami o wolność a rzeź na Wołyniu i w Galicji to tylko epizod i raczej wojna domowa. To jest wygodne dla elit i mas. Jeszcze będą podkreślać trudną sytuację w latach 1935-1939, polski odwet i umniejszać okrucieństwo swoich.
Jak postąpi Polska? Myślący ludzie bedą dbać o prawdę. Z kolei giedroyciowcy i władze klepną jako wersję Ukraińców, może tylko zaznaczając, że oni zabili więcej ludzi. Czyli klasyczna defekacja na własne gniazdo, działanie wrogie Polsce i kłamliwe - standard naszych władz.

Napisany przez: nicityle 22/10/2016, 13:06

Nie oglądałem ale czytałem gdzieś, że Ukraińcy na premierze filmu bili brawo Banderowcom, za to że mordowali Polaków...

Napisany przez: Lizergus 22/10/2016, 13:23

QUOTE(nicityle @ 22/10/2016, 14:06)
Nie oglądałem ale czytałem gdzieś, że Ukraińcy na premierze filmu bili brawo Banderowcom, za to że mordowali Polaków...

Gdzie czytałeś?

Napisany przez: nicityle 22/10/2016, 14:24

http://www.kresy.pl/wydarzenia,ukraina?zobacz/dziekuje-za-rzez-wolynska-mlodzi-ukraincy-komentuja-film-wolyn-video-16-

To bicie braw było metaforą do tego, co przeczytałem tutaj.

Napisany przez: force 22/10/2016, 18:10


QUOTE
Jako ukrainofil twierdzę że na dłuższą metę film Smarzowskiego raczej poprawi niż pogorszy stosunki polsko - ukraińskie, z tym że raczej mówię tu o wymiarze międzyludzkim, a nie międzypaństwowym

A ja jako Polak twierdze Giziol, ze nawet jak do konstytucji wpiszesz miłość Narodu Polskiego do Ukrainy, a ludobójstwo Polaków nazwiesz prowokacją NKWD , to nie poskutkuje ...
Przetrwali Ci co pamiętają i pamięć przekazali.

Napisany przez: Karol XII 25/10/2016, 19:24

Podobno już 919 000 widzów obejrzało Wołyń. Jak myślicie, będzie milion?

Napisany przez: Sghjwo 25/10/2016, 23:15

QUOTE(Karol XII @ 26/10/2016, 1:24)
Podobno już 919 000 widzów obejrzało Wołyń. Jak myślicie, będzie milion?
*


Na pewno. Wolyn wyszedl w dobrym czasie, po poprzednim "patriotycznym" dziele, to wyglada jak czyste zrodlo prawdy.

Napisany przez: Karol XII 25/10/2016, 23:23

Może dzięki sukcesowi Wołynia i Miasta 44 zacznie powstawać więcej filmów historycznych w naszym kraju. Różne firmy powinny się zorientować, że takie kino ma u nas jednak przyszłość i może nie będą żałować kasy, a my zamiast produkcji niskobudżetowych, będziemy oglądać kino na światowym poziomie. Rozmarzyłem się. wink.gif

Napisany przez: force 25/10/2016, 23:42

QUOTE(Karol XII @ 26/10/2016, 0:23)
Może dzięki sukcesowi Wołynia i Miasta 44 zacznie powstawać więcej filmów historycznych w naszym kraju.Różne firmy powinny się zorientować, że takie kino ma u nas jednak przyszłość i może nie będą żałować kasy, a my zamiast produkcji niskobudżetowych, będziemy oglądać kino na światowym poziomie. Rozmarzyłem się.  wink.gif
*


I bardzo dobrze, na patriotyzmie da się robić przyzwoite pieniądze( bogaci Polacy , jakie to patriotyczne), byle produkt był jakościowo bardzo dobry ( vide: Red is bad( odzież patriotyczna)), takoż z filmami "histeria Roja" to gniot, ale już "Wołyń " to produkt z najwyższej pułki.

Napisany przez: Stolem 8/11/2016, 23:55

http://uapress.info/uk/news/show/150099

Zespół teatralny z Tarnopola, w którym występuje czterech z aktorów ukraińskich, którzy zagrali w filmie, został pozbawiony premii w wysokości 1 500 hrywien na osobę (około 220 zł)

Napisany przez: Stolem 30/12/2016, 22:10

Trafiłem na ciekawą recenzję.

http://m.filmweb.pl/film/Wołyń-2016-724694/discussion/%22Wołyń%22+-+film+szlachetny+i+uczciwy%2C+choć+okaleczony+za+sprawą+przesadnego+twórczego+kompromisu.,2825178

I w tym właśnie miejscu pojawia się mój zasadniczy zarzut dotyczący "Wołynia". Decydując się na subiektywizację narracji, polski reżyser nadał swej opowieści bardzo emocjonalny charakter, ale odbyło się to niestety kosztem przekazu merytorycznego. Zamiast opowieści o przebiegu jednej z najbardziej bezwzględnych europejskich czystek etnicznych, otrzymujemy horror wojenny o polskich chłopach drżących ze strachu przed chłopami ukraińskimi, którzy, uzbrojeni w siekiery, napadają na nich pod osłoną nocy.

W filmie zdecydowanie zabrakło scen ukazujących, że mordowanie Polaków na Wołyniu było akcją zaplanowaną dużo wcześniej na szczeblu politycznym ( już w dniach 17-23 lutego 1943 roku odbyła się pierwsza konferencja kierownictwa OUN, na której ją zaplanowano), szczegółowo opracowaną od strony militarnej i logistycznej, w którą aktywnie zaangażowało się też chłopstwo ukraińskie.


Twórcy filmu "Wołyń" kierowali się niewątpliwie ideą pojednania. To bardzo piękna idea, podobnie jak piękne są słowa, mówiące o chęci stworzenia filmu, będącego "mostem, a nie murem" między narodem polskim i ukraińskim. Ponieważ osobiście również jestem zwolennikiem pojednania, nie mam nic przeciwko tym fragmentom filmu, które ewidentnie zostały stworzone z myślą o przypodobaniu się stronie ukraińskiej. Mam tu oczywiście na myśli scenę polskiego odwetu i liczne sceny ukazujące, że wśród Ukraińców było też wielu porządnych lub też nie do końca złych ludzi. Uważam jednak, że zarówno ukazanie z całą mocą prawdy na temat bestialstwa nacjonalistów, jak i faktu, że mordowanie Polaków miało tam formę zorganizowanej akcji ludobójczej, wcale nie kłóciłoby się z ideą pojednania, stanowiącą dla Smarzowskiego naczelny drogowskaz podczas pracy. Twórcy filmu uznali jednak niesłusznie, że takie posunięcie byłoby zbyt ryzykowne, gdyż groziłoby posądzeniami o ich wrogie nastawienie wobec Ukraińców.

Napisany przez: Rommel 100 18/02/2017, 15:40

QUOTE
- jakim cudem miejscowy komunista przetrwał okupację niemiecką, witając Wehrmacht?


Właśnie, to mnie najbardziej uderzyło.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 18/02/2017, 16:15

QUOTE(Rommel 100 @ 18/02/2017, 16:40)
QUOTE
- jakim cudem miejscowy komunista przetrwał okupację niemiecką, witając Wehrmacht?


Właśnie, to mnie najbardziej uderzyło.
*


On raczej nie był przykładem komunisty tylko oportunisty.

Napisany przez: Rommel 100 18/02/2017, 17:18

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 18/02/2017, 17:15)
QUOTE(Rommel 100 @ 18/02/2017, 16:40)
QUOTE
- jakim cudem miejscowy komunista przetrwał okupację niemiecką, witając Wehrmacht?


Właśnie, to mnie najbardziej uderzyło.
*


On raczej nie był przykładem komunisty tylko oportunisty.
*



Jego motywacja nie ma znaczenia, ma to że był uwikłany w system. Niemcy wjeżdżając do ZSRR nie przepytywali działaczy komunistycznych z Marksa.



Kilka innych uwag, w tym myślę że bardziej zorientowani powinni wytłumaczyć mi.

1.Zbrodnie nazistowskie w filmie nie robią wrażenie w przeciwieństwie nie tylko do banderowców, ale także i komunistów. Myślę że to dlatego że główni bohaterzy nie mieli z nimi związku i można byłoby i o to zadbać (np. jakiś żydowski przyjaciel rodziny).

2.Tak na dobrą sprawę po za duchownym wiadomo którym nie ma chyba dobrego Ukraińca w filmie. Ci którzy pomagali to zakochany chłopak (miał interes w pomaganiu), mąż Polki (tak jak poprzednik miał interes), matka pierwszego, ta ostatnia mogła uważać że pomaga matce swojego wnuka.

3.Opcja zmasakrowaniu tamtej chaty przez Polaków w ogóle mi nie pasuje. Ale to bardziej zorietnowani powinni wytłumaczyć. Wydaje mi się że samoobrona była za słaba na takie akcje. Bywały zbrodnie, jeśli dobrze się orientuje, ale bardziej zorganizowane (na pewno jakiś oddział AK raz dokonał akcji sterroryzowania Ukraińców), i nie wiem czy też były takie bydlęce że masakrowano niemowlęta, pomijając fakt że zmasakrowanie rodziny w której była Polka a jej mąż nie był banderowcem jest co prawda pewnym symbolem, to wydaje mi się głupie- ale co do wartości tej sceny prosiłbym o opinie znawców.

4.Brakuje jednak przedstawienia jakiekolwiek akcji obronnej Polaków, gdzieś pod koniec filmu.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 18/02/2017, 18:16

CODE
Jego motywacja nie ma znaczenia, ma to że był uwikłany w system.

Jest po prostu figurą ludzi, którzy za jakąś mizerną funkcję i trochę lepsze zycie podpisaliby cyrograf.

CODE
1.Zbrodnie nazistowskie w filmie nie robią wrażenie w przeciwieństwie nie tylko do banderowców, ale także i komunistów. Myślę że to dlatego że główni bohaterzy nie mieli z nimi związku i można byłoby i o to zadbać (np. jakiś żydowski przyjaciel rodziny).

Wg mnie były oddane wystarczająco. Po pierwsze to oklepany temat. Po drugie zaznaczono metodyczne postępowanie Niemców i wpływ ludobójstwa na Żydach na postawę Ukraińców. UPA uznało, że skoro jeden naród można "usunąć" to dlaczego nie zrobić tego z innym. Zauważ, że jednak był stary Żyd ukrywany przez całą zimę jako dodatkowy wątek. Jeśli już, to możnaby podkreślić właśnie zbrodnie komunistów. Było tylko wywiezienie męża głównej bohaterki na Syberię, co wydawało mi się kuriozalne, bo przecież nie był zawodowym oficerem. No chyba, że za to, że był "kułakiem".

CODE
2.Tak na dobrą sprawę po za duchownym wiadomo którym nie ma chyba dobrego Ukraińca w filmie. Ci którzy pomagali to zakochany chłopak (miał interes w pomaganiu), mąż Polki (tak jak poprzednik miał interes), matka pierwszego, ta ostatnia mogła uważać że pomaga matce swojego wnuka.

Był jeszcze facet, który w czasie ludobójstwa oszczędził ukrywającą się w zbożu córkę z pierwszego małżeństwa bohatera granego przez Jakubika. A w rzeczywistości było inaczej? Na pomoc Polacy mogli liczyć tylko od rodziny, przyjaciół wśród Ukraińców. Reszta, nawet sąsiedzi, była przynajmniej bierna, albo jak zauważyła szwagierka głównej bohaterki "najpierw szli bandery, za nimi Ukraińcy, sąsiedzi".

CODE
3.Opcja zmasakrowaniu tamtej chaty przez Polaków w ogóle mi nie pasuje. Ale to bardziej zorietnowani powinni wytłumaczyć. Wydaje mi się że samoobrona była za słaba na takie akcje. Bywały zbrodnie, jeśli dobrze się orientuje, ale bardziej zorganizowane (na pewno jakiś oddział AK raz dokonał akcji sterroryzowania Ukraińców), i nie wiem czy też były takie bydlęce że masakrowano niemowlęta, pomijając fakt że zmasakrowanie rodziny w której była Polka a jej mąż nie był banderowcem jest co prawda pewnym symbolem, to wydaje mi się głupie- ale co do wartości tej sceny prosiłbym o opinie znawców.

Wydaje mi się, że chodziło o podkreślenie bezsensowności. Kto jak kto ale ten Ukrainiec nie zasługiwał na śmierć, bo sam zabił swojego brata-upowca i przyjął główną bohaterkę. Tym bardziej jego żona- Polka. Co do podstaw historycznych ataków na mieszane rodziny ze strony Polaków to należałoby to sprawdzić.

CODE
4.Brakuje jednak przedstawienia jakiekolwiek akcji obronnej Polaków, gdzieś pod koniec filmu.

To prawda. Czytałem, że zabrakło środków czy czasu. W zasadzie mogłaby być kosztem tej sceny walki z września '39, (która była dobra ale pewnie kosztowna).

Napisany przez: Rommel 100 18/02/2017, 18:26

QUOTE
Jest po prostu figurą ludzi, którzy za jakąś mizerną funkcję i trochę lepsze zycie podpisaliby cyrograf.


Nie zrozumiałeś co napisałem. Naziści nie analizowali życiorysów członków partii.

QUOTE
Wg mnie były oddane wystarczająco. Po pierwsze to oklepany temat. Po drugie zaznaczono metodyczne postępowanie Niemców i wpływ ludobójstwa na Żydach na postawę Ukraińców. UPA uznało, że skoro jeden naród można "usunąć" to dlaczego nie zrobić tego z innym. Zauważ, że jednak był stary Żyd ukrywany przez całą zimę jako dodatkowy wątek. Jeśli już, to możnaby podkreślić właśnie zbrodnie komunistów. Było tylko wywiezienie męża głównej bohaterki na Syberię, co wydawało mi się kuriozalne, bo przecież nie był zawodowym oficerem. No chyba, że za to, że był "kułakiem".


Reżyser zdecydował się zarysować cały okres wojenny. NKWD zabijające "zakochanego" oraz wysyłającego głowe rodziny na Sybir robiła gorsze wrażenie niż zabijanie ludzi których nie znaliśmy nawet imion.

QUOTE
Był jeszcze facet, który w czasie ludobójstwa oszczędził ukrywającą się w zbożu córkę z pierwszego małżeństwa bohatera granego przez Jakubika. A w rzeczywistości było inaczej? Na pomoc Polacy mogli liczyć tylko od rodziny, przyjaciół wśród Ukraińców. Reszta, nawet sąsiedzi, była przynajmniej bierna, albo jak zauważyła szwagierka głównej bohaterki "najpierw szli bandery, za nimi Ukraińcy, sąsiedzi".


Nie wiem jak było naprawdę. Stwierdzam fakt- nie było Ukraińca który sam z siebie był odporny na ideologie banderowską po za duchownym. Przypomniał się jeszcze jeden dobry-ten który nie chciał zabić Polaka siekierą, ale to znów chyba był jakiś jego przyjaciel.

QUOTE
Wydaje mi się, że chodziło o podkreślenie bezsensowności. Kto jak kto ale ten Ukrainiec nie zasługiwał na śmierć, bo sam zabił swojego brata-upowca i przyjął główną bohaterkę. Tym bardziej jego żona- Polka. Co do podstaw historycznych ataków na mieszane rodziny ze strony Polaków to należałoby to sprawdzić.


Oprócz tego zastanawia mnie czy też stylizowano się na banderowcach w kwestii masakrowania niemowląt itp.
Dlatego pytam zaznajomionych z tematem.

Napisany przez: carantuhill 19/02/2017, 21:20

QUOTE(Rommel 100 @ 18/02/2017, 16:40)
QUOTE
- jakim cudem miejscowy komunista przetrwał okupację niemiecką, witając Wehrmacht?


Właśnie, to mnie najbardziej uderzyło.
*




To raczej częsty przypadek, że często zmieniano strony. Już nawet Dolina opisywał, jak to ukraińscy nacjonaliści zamieniali się w energicznych komunistów za "pierwszych sowietów". A dla Niemców było wszystko jedno, sami nawet lokalnych stosunków za bardzo nie znali. Warto prześledzić kariery wielu działaczy OUN, w pierwszym okresie dość łatwo prześlizgiwali się z jednej opcji na drugą.

CODE
Brakuje jednak przedstawienia jakiekolwiek akcji obronnej Polaków, gdzieś pod koniec filmu.


Wychodzimy na strasznych fajtłapów, wyszła taka trochę Pasja à rebours. A nie do końca została omówiona sprawa Wołynia bez np Obrony Przebraża, czy polskich akcji odwetowych.



Napisany przez: Rommel 100 22/02/2017, 15:38

QUOTE(carantuhill @ 19/02/2017, 22:20)
QUOTE(Rommel 100 @ 18/02/2017, 16:40)
QUOTE
- jakim cudem miejscowy komunista przetrwał okupację niemiecką, witając Wehrmacht?


Właśnie, to mnie najbardziej uderzyło.
*




To raczej częsty przypadek, że często zmieniano strony. Już nawet Dolina opisywał, jak to ukraińscy nacjonaliści zamieniali się w energicznych komunistów za "pierwszych sowietów". A dla Niemców było wszystko jedno, sami nawet lokalnych stosunków za bardzo nie znali.


*



Czy aby na pewno?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kommissarbefehl

Napisany przez: Artimax 21/03/2017, 7:16

18.3 "Wołyń" był pokazany w Wiedniu. Oczywiście byłem. O filmie napisano już chyba wszystko więc nie będę powtarzał. Oczywiście nie mogliśmy przegapić takiej okazji i zorganizowaliśmy spotkanie z autorem książki na podstawie której został napisany scenariusz. Ten Pan to oczywiście Stanisław Srokowski, a książka to "Nienawiść"
Dla zainteresowanych link do pierwszej części, druga - ta z dyskusja - powinna ukazać się na dniach. (byly jakieś niewielkie problemy techniczne)

https://m.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=tm24_FJtlkY

Ps.
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/orly-2017-gala-wreczenia-polskich-nagrod-filmowych,725252.html
9 nagród na 14 nominacji.

Napisany przez: Recoil 25/03/2017, 15:56


Niezłe:

http://kresy24.pl/ukraincy-chca-wstrzymac-pokaz-wolynia-w-wilnie-i-przekonuja-podzeganie-do-nienawisci-na-tle-narodowosciowym-jest-czynem-karalnym/

QUOTE
Ukraińcy chcą wstrzymać pokaz „Wołynia” w Wilnie, bo „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym jest czynem karalnym”
(...)
Przeciwko pokazowi zaprotestowały Wileńska Wspólnota i Bałtyckie Stowarzyszenie Ukraińców. Ich zdaniem film przedstawia jednostronną i subiektywną wizję reżysera na bolesne dla obu narodów wydarzenia przeszłości. Autorzy oświadczenia uważają, że na Litwie panuje wprawdzie swoboda słowa i przestrzegane są prawa człowieka, ale – jak podaje zw.lt – przypominają, że „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym jest czynem karalnym”.



Napisany przez: metalcoola 25/03/2017, 18:11

W sumie film ma świetną reklamę, zakazany owoc lepiej smakuje, sam reżyser doradzał Ukraińcom żeby go ściągnęli z torrenta smile.gif A Litwie czy innym krajom mogą skoczyć.

Napisany przez: Recoil 26/03/2017, 2:04

QUOTE(metalcoola @ 25/03/2017, 18:11)
W sumie film ma świetną reklamę, zakazany owoc lepiej smakuje, sam reżyser doradzał Ukraińcom żeby go ściągnęli z torrenta smile.gif A Litwie czy innym krajom mogą skoczyć.
*



Reklama filmu to jedno, natomiast ja mam nadzieję, że tego typu sytuacje "dadzą do myślenia" tym Polakom, którzy mają pozytywny obraz Ukraińców i stosunków polsko-ukraińskich.

Napisany przez: Wilczyca24823 6/04/2017, 22:47

Właśnie oglądnęłam "Wołyń" po raz drugi. Film wstrząsnął. Pierwsze skojarzenie to taka polska wersja "Przeminęło z wiatrem". Tylko że bez nadziei na dobre dalsze dzieje. Wersja, którą posiadam - kinowa - posiada kilka wpadek montażowych i jest problem z ustawieniem dźwięku, ale to takie drobne kłopoty techniczne.

Co do sceny końcowej, kluczem do jej zrozumienia jest osoba woźnicy. Wydaje się, że Zosia przeżyła, w końcu się poruszała. Na wóz zabiera ją jednak moim zdaniem jej ukraiński kochanek Pietro (ma za jasne włosy w porównaniu do tamtego Polaka). Być może to taka metafora umierania. Z wyczerpania umierająca kobieta miała wizję ucieczki przez most, a w rzeczywistości zabiera ją anioł (przedstawiony w postaci Pietra), który ją i dziecko przenosi mostem - granicą, przejściem - do krainy, w której nie ma śmierci ani Ukraińców (parafrazując słowa księdza z jednej ze scen z "Tytanika").

W końcu niektórzy wierzą, że do umierających przychodzą ich zmarli ukochani. I to może być takie odzwierciedlenie tego przekonania.


Z drugiej strony wolałabym, aby to jednak był Polak, który faktycznie ratuje Zosię od śmierci, a to, że przechodzi przez most o własnych siłach, to tylko majaki chorej i wycieńczonej kobiety. Jak na metaforyczne przejście między zyciem a śmiercią jej ciało jest zbyt zmasakrowane, a synek zbyt ruchliwy. No i ona może w woźnicy widzieć swojego ukraińskiego ukochanego. Niestety muzyka wskazuje na słuszność mojej pierwszej tezy sad.gif

QUOTE
3.Opcja zmasakrowaniu tamtej chaty przez Polaków w ogóle mi nie pasuje. Ale to bardziej zorietnowani powinni wytłumaczyć. Wydaje mi się że samoobrona była za słaba na takie akcje. Bywały zbrodnie, jeśli dobrze się orientuje, ale bardziej zorganizowane (na pewno jakiś oddział AK raz dokonał akcji sterroryzowania Ukraińców), i nie wiem czy też były takie bydlęce że masakrowano niemowlęta, pomijając fakt że zmasakrowanie rodziny w której była Polka a jej mąż nie był banderowcem jest co prawda pewnym symbolem, to wydaje mi się głupie- ale co do wartości tej sceny prosiłbym o opinie znawców.


Podejrzewam, że chodziło o pokazanie, że akcje odwetowe ze strony Polaków w ogóle były, być może aby zmniejszyć antyukraiński wydźwięk filmu. W końcu ten film powstał, aby pojednać oba narody, a nie rodzić nienawiść. Sam film jest sam w sobie dosyć długi i być może producenci i reżyser pragnęli zmieścić się w czasie i budżecie. Zbyt wiele masakr uczyniłoby film nużący, a zauważ, że praktycznie tylko ta w wiosce Zosi została pokazana najdokładniej.

No chyba że Wy macie dostęp do dłuższej wersji.


Dla Ukraińców to powinna być lektura obowiązkowa. Chociaż skoro klaskali przy scenach mordowania Polaków, czy ten film czegoś ich nauczy? Może kazanie pokojowo nastawionego popa zrobiło zbyt małe wrażenie?

EDIT:

Cytat z Gazety Wyborczej:

QUOTE
W ostatniej scenie „Wołynia” kamera, w sposób charakterystyczny dla filmów Smarzowskiego, powolnym ruchem unosi się nad bezkresnym polem. Już jest po wszystkim. Rzeź się wypaliła. Zapadła cisza. Ci, którym udało się ujść cało, przekraczają most, choć trudno uwierzyć, że są jeszcze żywi. W tym jednym momencie reżyser przychyla się jakby do życzeń widza.

za http://wyborcza.pl/7,75410,20738114,wolyn-to-wielki-film-zlo-jak-namalowane-sobolewski.html?disableRedirects=true

Czyli jednak moja druga wersja zakończenia jest prawdziwa czy autor artykułu popełnił błąd?


Napisany przez: Baszybuzuk 7/04/2017, 7:00

QUOTE(Wilczyca24823 @ 6/04/2017, 22:47)
Cytat z Gazety Wyborczej:

QUOTE
W ostatniej scenie „Wołynia” kamera, w sposób charakterystyczny dla filmów Smarzowskiego, powolnym ruchem unosi się nad bezkresnym polem. Już jest po wszystkim. Rzeź się wypaliła. Zapadła cisza. Ci, którym udało się ujść cało, przekraczają most, choć trudno uwierzyć, że są jeszcze żywi. W tym jednym momencie reżyser przychyla się jakby do życzeń widza.

za http://wyborcza.pl/7,75410,20738114,wolyn-to-wielki-film-zlo-jak-namalowane-sobolewski.html?disableRedirects=true

Czyli jednak moja druga wersja zakończenia jest prawdziwa czy autor artykułu popełnił błąd?


Wiadomo przecież, że GW kłamie. wink.gif

Poważniej, to interpretacja autora artykułu, scena końcowa jest tak samo symboliczna jak zakończenie w "Mieście 44" i każdy sobie może interpretować to jak chce. Tym bardziej, że uciekinierzy zza Buga wcale nie wkraczali do żadnego Elizjum, ale na okolice przyfrontowe najpierw jednej, a potem drugiej strony konfliktu. Dla mnie, przejście w symbolikę dość mocno sugeruje, że bohaterka umarła. Albo zwariowała.

Film robi piorunujące wrażenie, natomiast jeśli chodzi o strukturę opowieści, jestem w kropce. Smarzowski jest zwykle bardzo precyzyjny w swoich narracjach, postacie nie pojawiają się znikąd, nie znikają niewiadomo gdzie, wątki też mają swój cel. Tu tak nie jest - może to świadomy zabieg, mający oddać chaos tamtego okresu i perspektywę bohaterów - zwykłych mieszkańców kresowej wsi, których wiedza o tym, co się dzieje też jest szczątkowa. Na pewno swoje zrobiło też to, że reżyser chciał w filmie umieścić tak wiele wątków łączących doświadczenia różnych ocalałych.

Napisany przez: Wilczyca24823 7/04/2017, 8:34

No cóż...po pierwszym obejrzeniu filmu uznałam, że Zosia została uratowana i nadal nie mogę się uwolnić od tego wrażenia (z jakiegoś powodu został wtrącony fragment o znaczeniu honoru - że jak się coś powie, to należy to zrobić, a ten Polak przecież obiecał Zosi powrót, choć oczywiście na zgliszczach jej domu wyglądał na kogoś, kto się poddał z drugiej strony). Oczywiście pozostaje kwestia, czy przeżyła dalszą drogę. Być może umarła na wozie (tam już się nie poruszała). Puste przestrzenie mogą byc symbolem wyzwolenia od zła, bo podejrzewam, że dla ocalałych z rzezi każdy teren bez ukraińskich sąsiadów był oazą szczęśliwości.

Niemniej film niesie ze sobą sporo łądunku emocjonalnego. Tym bardziej, że świat w nim został przedstawiony właściwie oczami bohaterów. Być może dlatego nie ma mowy o planowaniu mordów przez Ukraińców - Polacy w końcu nie wiedzieli, że takie plany były. Są jednak migawki każące się domyślać, że cała akcja była przemyślana - choćby w scenie, kiedy pop błogosławi uzbrojonych Ukraińców, czy ta nocna agitacja przy ognisku, czy najbardziej wyraziście zobrazowano to w fakcie negocjacji Polaków z OUN jako rozkazodawcami.


Zastanawiające jest, że nigdzie nie została wymieniona nazwa wioski, w której mieszkała Zosia. Nazwa Wołyń została użyta raczej w kontekście nazwy miejscowości, nie krainy geograficznej, kiedy Maciej zostaje zapytany o miejsce zamieszkania.

P.s.:Jak na polski film, gra aktorów, dbałość o szczegóły - zachwycają. No i w końcu jakieś nowe twarze. Wiosna w polskiej kinematografii?

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 7/04/2017, 13:15

Końcową scenę też odczytałem jako metaforę śmierci Zosi. Skoro jej ukraiński kochanek zginął, a to niewątpliwie on był woźnicą to jakoś układa to się w całość.
Pzdr

Napisany przez: Wilczyca24823 7/04/2017, 14:01

Poproszę siostrę, aby obejrzała ten film. Może ona podpowie, kto Zosię zabrał na wóz. Wszystkie oglądane przeze mnie filmy polskie kończą się tragicznie, bardzo chciałabym, aby choć raz po serii cierpień koniec był nieco tchnący nadzieją, że również na tym świecie można liczyć na dobre zakończenie krwawej historii. Przy czym optymistyczne byłoby nawet uratowanie małego, bo główna bohaterka niewątpliwie nie przeżyła:(

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 7/04/2017, 21:02

CODE
aby choć raz po serii cierpień koniec był nieco tchnący nadzieją, że również na tym świecie można liczyć na dobre zakończenie krwawej historii

"Krzyżacy" Aleksandra Forda wink.gif

Napisany przez: Wilczyca24823 7/04/2017, 22:13

No jak? Przecież Danusia umarła...no ale masz rację, główny bohater na koniec zaznał szczęścia wink.gif ale to inne czasy...podejrzewam, że gdyby "Krzyżaków" kręcono obecnie, to Zbyszka uśmierciliby pod Grunwaldem najpóźniej, a w międzyczasie poza Danusią i Jurandem utrupiono by i Maćka, i wszystkich przyjaciół Zbyszka - łącznie z Jagienką biggrin.gif

Napisany przez: szczypiorek 7/04/2017, 22:54

do kasacji

Napisany przez: Fuser 13/04/2017, 16:46

A tymczasem w Budapeszcie:
http://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,21631820,nie-pokaza-wolynia-na-polskiej-wiosnie-filmowej-w-budapeszcie.html#BoxKultImg&a=74&c=53

Napisany przez: Gajusz Mariusz TW 13/04/2017, 18:14

W Kijowie nawet to rozumiem, ale w Budapeszcie confused1.gif

Napisany przez: gtsw64 13/04/2017, 19:31

QUOTE(Fuser @ 13/04/2017, 16:46)
A tymczasem w Budapeszcie:
http://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,21631820,nie-pokaza-wolynia-na-polskiej-wiosnie-filmowej-w-budapeszcie.html#BoxKultImg&a=74&c=53
*


A mieli być takimi bratankami wink.gif

Napisany przez: Maciej Ł 17/04/2017, 7:19

Powrócę do pytania z jednego z poprzednich postòw. Czy są znane przypadki mordowania Polaków i Ukraińców przez Polaków.

Napisany przez: Wilczyca24823 18/04/2017, 8:45

QUOTE
W czasie rzezi wołyńskiej dochodziło także do akcji odwetowych polskiego podziemia niepodległościowego oraz formującej się w związku z ukraińskimi atakami samoobron. Przeprowadzano je w celu ochrony polskiej ludności, likwidacji band UPA oraz uprzedzenia spodziewanych ataków ukraińskich.

Większość napadów była powodowana jednak zemstą za pacyfikację polskich wsi. Jedną z najbardziej znanych zbrodni jest przeprowadzony przez polską partyzantkę (AK i Bataliony Chłopskie) mord w Sahryniu z 10 marca 1944 roku, w którym zginęło 150-300 Ukraińców. Ogółem z rąk Polaków śmierć poniosło ok. 10-12 tys. mieszkańców ukraińskich wsi, w większości niewinnych cywilów.


Za http://http://natemat.pl/132609,zamordowali-100-tys-polakow-stosowali-setki-tortur-rzez-wolynska-wciaz-dzieli-dwa-narody

Nie wiem, na ile prawdziwe są podane dane liczbowe, w wiki wspominają o mniejszej liczbie ofiar polskich odwetów. Do tego, czy mordowano Polki poślubione Ukraińcom czy Ukrainki poslubione Polakom (albo mężczyzn) w ramach tego odwetu, nie dokopałam się.

Napisany przez: gtsw64 18/04/2017, 10:36

QUOTE(Maciej Ł @ 17/04/2017, 7:19)
Powrócę do pytania z jednego z poprzednich postòw. Czy są znane przypadki mordowania Polaków i Ukraińców przez Polaków.
*


Powiem szczerze ale nie słyszałem o mordowaniu Polaków przez Polaków. Jeśli były to zapewne pojedyncze przypadki.
Natomiast to że Polacy mordowali (dla innych zabijali) Ukraińców są niepodważalne przykłady oraz przybliżone liczby (tak jak i w przypadku Polaków).
Natomiast należy zdecydowanie podkreślić że były to czyny nie z takich samych pobudek jak zbrodnie ukraińskie (jak ich część). Akcji typowo odwetowych było niewiele i były potępiane przez dowództwo AK.
Przykłady: 31 sierpień 1943 oddział por. Wł. Czermińskiego "Jastrzębia" atakuje wieś Gruszówkę zabijając około 20 Ukraińców. Por. K. Filipowicz "Korda" spalił część wsi Równo. 2 października 1943 oddział smoobrony Przebraża udeża na wieś Omelno, paląc ją zabijając około 10 Ukraińców zabierając kilkanaście sztuk bydła. Oddziały "Korda" i "Jastrzębia" 5 października 1943 palą wsie Połapy i Sokół a później wsie Opalin, Leśniaki, Osieczniki i Wysock. 25 października samoobrona Przebraża atakuje wieś Żurawicze w celu zdobycia mąki, zboża i bydła. Jest jeszcze działalność 202 Batalion Schutzmannschaft gdzie Polacy byli odznaczani za waleczność.
Według Józefa " Ziuk " Turowskiego ocenia on straty ukraińskie na około 2 tys ludzi.

Napisany przez: Piner 20/04/2017, 8:54

Co do zakończenia filmu:
Myślę że Smarzowski kończy film pytaniem ,,Co dalej?'' mając na myśli kwestię stosunków polsko-ukraińskich, dla których Wołyń jest niejako pryzmatem.
1) Mostu bronią Niemcy, lecz tylko na samym jego początku, podczas gdy wóz mija ich. Widzę tu metaforę przejścia Polaków przez tragiczny okres II wojny Światowej, Zosia symbolizuje tych którzy przetrwali rzeź wołyńską, a jej stan jest odzwierciedleniem pamięci tych wydarzeń.
2)Wymowna jest cisza. Jest niepokojąca, choć wiemy że bohaterka z dzieckiem i tym AK-owcem ( to był AK-owiec zdaję się, jeśli się mylę to poprawka mile widziana),przeżywa. Jednak rzut na krajobraz symbolizujący Polskę współczesną, ma niejako zmusić widza do refleksji na wydarzeniami sprzed 70 lat.

Napisany przez: gtsw64 20/04/2017, 10:26

QUOTE
Myślę że Smarzowski kończy film pytaniem ,,Co dalej?'' mając na myśli kwestię stosunków polsko-ukraińskich, dla których Wołyń jest niejako pryzmatem.

Niestety ale film (tak uważam) nie przybliży nawet o krok do przyjacielskich stosunków. Ten film nie jest do zaakceptowania szczególnie dla ukraińskich sił nacjonalistycznych. Niestety (jeśli chcemy pojednania) ale z naszej strony obecnie również przodują siły nacjonalistyczne które nie są zainteresowane dialogiem a jedynie forsowaniu swojej prawdy (tak jak Ukraińcy).
Aby był dialog musi być kompromis którego obecnie nie ma. Film nie jest kompromisowy i forsuję polską prawdę o "Rzezi wołyńskiej".

Napisany przez: Piner 20/04/2017, 11:01

QUOTE(gtsw64 @ 20/04/2017, 11:26)
QUOTE
Myślę że Smarzowski kończy film pytaniem ,,Co dalej?'' mając na myśli kwestię stosunków polsko-ukraińskich, dla których Wołyń jest niejako pryzmatem.

Niestety ale film (tak uważam) nie przybliży nawet o krok do przyjacielskich stosunków. Ten film nie jest do zaakceptowania szczególnie dla ukraińskich sił nacjonalistycznych. Niestety (jeśli chcemy pojednania) ale z naszej strony obecnie również przodują siły nacjonalistyczne które nie są zainteresowane dialogiem a jedynie forsowaniu swojej prawdy (tak jak Ukraińcy).
Aby był dialog musi być kompromis którego obecnie nie ma. Film nie jest kompromisowy i forsuję polską prawdę o "Rzezi wołyńskiej".
*



Owszem zgadzam się z tym co napisałeś, i dlatego też to pytanie ,,co dalej?'' jest najbardziej adekwatne wobec tychże stosunków. Film nie daje nam odpowiedzi, tylko przedstawia nam to co się już zdarzyło, i na tej podstawie widz powinien wysnuć wnioski.

Napisany przez: gtsw64 20/04/2017, 11:27

Ja uważam, że wyciągając wnioski każdy wyciągnie odpowiednie dla siebie.
Film powinien być jednoznacznym przekazem.
Takim jednoznacznym przekazem był początek filmu - wspólne współżycie polsko-ukraińskie. Choć nie było ono tak sielankowe, tu przedstawiono je jako jak najbardziej poprawne.
Niestety zakończenie nie jest jednoznaczne. Pozostaje pytanie bez odpowiedzi. Chyba zabrakło mu odwagi lub takowej nie zna.

Napisany przez: Piner 20/04/2017, 12:23

Myślę że i nie miał odwagi, i że nie zna odpowiedzi. I raczej jest to wybieg na jego korzyść, bowiem w przypadku udzielenia odpowiedzi mógłby narazić się środowiskowi prawicowemu w naszym kraju ( już się spotkałem z twierdzeniami jakoby odwet Polaków na małżeństwie polsko-ukraińskim w filmie był jedynie ,,wizją twórcy, coby środowiska lewicowe go nie atakowały''.)

Napisany przez: Wilczyca24823 20/04/2017, 14:55

W przypadku jednoznacznej odpowiedzi naraziłby się każdemu. Tak każdy może wysnuć własne wnioski i każdy może być słuszny.

QUOTE
Jest niepokojąca, choć wiemy że bohaterka z dzieckiem i tym AK-owcem ( to był AK-owiec zdaję się, jeśli się mylę to poprawka mile widziana),przeżywa.


No właśnie są spory co do osoby woźnicy wink.gif mi wydaje się, że to jednak Ukrainiec Pietro (dłuższe i jaśniejsze włosy niż u AK-owca). Większe wątpliwości mam co do osoby, która zabiera ją i dziecko na wóz.

Pamiętajmy, że ten film ma przedstawiać właściwie prywatne emocje Zosi, która jest główną bohaterką.

Czy film ma uczyć nienawiści do drugiego narodu? Przyznaję, że po obejrzeniu nieco krzywo patrzyłam na Ukraińców "okupujących" dworzec autobusowy we Wrocławiu. Jednak zważmy, że film do nienawiści wobec nich nie namawia. W końcu główna bohaterka mimo wszystkich cierpień ratunek znajduje u Ukrainki - również córkę Macieja ratuje Ukrainiec - a potem jej kryjówkę u siostry niszczą sami Polacy. W ten sposób reżyser w pewnym sensie potępia odwetowe akcje na sąsiadach ukraińskich, daje do myślenia, podobnie jak w filmie "Ida" - gdzie bohaterka zostaje ukarana przez podziemie za sypianie z Niemcem, natomiast osoby trzecie nie próbują dotrzeć do powodów jej postępowania.

Film zmusza do myślenia. Nie jest taki prosty. Rzezi na Polakach nie da się uzasadnić ani usprawiedliwić, niemniej film przedstawia dosyć dokładnie powody nienawiści Ukraińców do nas. Oraz mechanizmy prowadzące do tej zbrodni.

Napisany przez: gtsw64 20/04/2017, 16:38

QUOTE
W przypadku jednoznacznej odpowiedzi naraziłby się każdemu. Tak każdy może wysnuć własne wnioski i każdy może być słuszny.

Mnie kojarzy się z filmem dokumentalnym.
QUOTE
W ten sposób reżyser w pewnym sensie potępia odwetowe akcje na sąsiadach ukraińskich, daje do myślenia

Takie akcje potępiało dowództwo AK.
QUOTE
Rzezi na Polakach nie da się uzasadnić

Oczywiście, że się da.
Chory pomysł zrodzony w paru głowach skrajnych nacjonalistów w celu odzyskania niepodległości. (w telegraficznym skrócie)
QUOTE
powody nienawiści Ukraińców do nas.

To już efekt działania pewnej propagandy (ukraińskiej)
QUOTE
Oraz mechanizmy prowadzące do tej zbrodni.

Nie przedstawiono ani jednego mechanizmu. To co przedstawiono to jedynie szczegółowy przebieg.
Mechanizm należy upatrywać i przyglądać się jemu już od 1929 roku od momentu powstania OUN (Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów).

Napisany przez: Wilczyca24823 21/04/2017, 9:58

QUOTE
QUOTE
Rzezi na Polakach nie da się uzasadnić

Oczywiście, że się da.
Chory pomysł zrodzony w paru głowach skrajnych nacjonalistów w celu odzyskania niepodległości. (w telegraficznym skrócie)


Nie jestem pewna, czy choroba psychiczna może być dobrym uzasadnieniem wink.gif w jaki sposób wybicie Polaków na ziemi okupowanej mogło przyczynić się do niepodległości Ukrainy? Rozumiem, że przed wybuchem II wojny światowej albo najprędzej po zakończeniu I wojny światowej miałoby to sens, ale w 1943? Niepodległość mogło prędzej przynieść wybijanie Niemców confused1.gif

QUOTE
Nie przedstawiono ani jednego mechanizmu. To co przedstawiono to jedynie szczegółowy przebieg.


Chm...a emisariusze "wolnej Ukrainy", propaganda antypolska, agitacja w cerkwiach i w czasie potajemnych zebrań to nie mechanizmy? Bo przebieg to był później. Przedtem pokazano, co powodowało tę niechęć do "Lachów". I w jaki sposób ją podsycano. No chyba że mylę pojęcia...

QUOTE
Mnie kojarzy się z filmem dokumentalnym.


Może trochę. Brak jakichś spektakularnych przygód, kiedy bohaterzy dokonują nadludzkich aktów heroizmu i rzeczy niemożliwych. Wszystko jest takie zwyczajne. Codzienne. To wstrząsa. Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że najlepsze filmy są właśnie takie. Niemal dokumenty.

Napisany przez: gtsw64 21/04/2017, 10:18

QUOTE
Nie jestem pewna, czy choroba psychiczna może być dobrym uzasadnieniem wink.gif w jaki sposób wybicie Polaków na ziemi okupowanej mogło przyczynić się do niepodległości Ukrainy?

Czy uważasz, że eliminacja wszystkich polaków z terenu Wołynia jest pomysłem normalnego osobnika?
To bardzo proste.
Nacjonaliści mieli można tak nazwać "gotowca". Przykład powstawania państwa polskiego po I WŚ. Duża część terytorium została pozyskana poprzez plebiscyty. A jak wiemy ci wygrywali którzy mieli większość.
Jak wiemy OUN kojarzył odzyskanie niepodległości z III wojną światową (po delegalizacji rządu Stećki) i wtedy tereny np Wołynia były by poddane plebiscytowi.
QUOTE
Przedtem pokazano, co powodowało tę niechęć do "Lachów".

To miało znaczenie poboczne. Główny problem to idea odzyskania niepodległości za wszelką cenę. tego nie pokazano.

Napisany przez: Piner 21/04/2017, 10:42

QUOTE(Wilczyca24823 @ 21/04/2017, 10:58)


Nie jestem pewna, czy choroba psychiczna może być dobrym uzasadnieniem wink.gif  w jaki sposób wybicie Polaków na ziemi okupowanej mogło przyczynić się do niepodległości Ukrainy? Rozumiem, że przed wybuchem II wojny światowej albo najprędzej po zakończeniu I wojny światowej miałoby to sens, ale w 1943? Niepodległość mogło prędzej przynieść wybijanie Niemców  confused1.gif


*



No tu trzeba powiedzieć sobie że OUN- UPA zainspirowało się działaniami niemieckimi na kresach wobec Żydów. Po prostu uznali że schemat niemiecki działa, Żydów nie ma i teraz jest to część Rzeszy, to samo chcieli zastosować przeciwko Polakom. A jeszcze dodajmy do tego współpracę z Niemcami i gotowe.

Napisany przez: Wilczyca24823 21/04/2017, 12:10

QUOTE
Czy uważasz, że eliminacja wszystkich polaków z terenu Wołynia jest pomysłem normalnego osobnika?
To bardzo proste.


Nie uważam tak. Uważam, że nic nie uzasadnia ludobójstwa. Tym bardziej że przecież nie uznamy za chorych psychicznie wszystkich, którzy mordowali Polaków. Nie tylko o decydentów mi chodziło.

QUOTE
No tu trzeba powiedzieć sobie że OUN- UPA zainspirowało się działaniami niemieckimi na kresach wobec Żydów. Po prostu uznali że schemat niemiecki działa, Żydów nie ma i teraz jest to część Rzeszy, to samo chcieli zastosować przeciwko Polakom. A jeszcze dodajmy do tego współpracę z Niemcami i gotowe.


No właśnie, kolejny mechanizm prowadzący do zbrodni. Przyznam jednak, że w filmie nie został mocno wyeksponowany. Ponieważ jednak wydarzenia rozgrywają się z perspektywy Zosi, nie powinno to dziwić ani być powodem do krytyki.

Napisany przez: Adiko 21/04/2017, 12:37

QUOTE(gtsw64 @ 20/04/2017, 10:26)
QUOTE
Myślę że Smarzowski kończy film pytaniem ,,Co dalej?'' mając na myśli kwestię stosunków polsko-ukraińskich, dla których Wołyń jest niejako pryzmatem.

Niestety ale film (tak uważam) nie przybliży nawet o krok do przyjacielskich stosunków. Ten film nie jest do zaakceptowania szczególnie dla ukraińskich sił nacjonalistycznych. Niestety (jeśli chcemy pojednania) ale z naszej strony obecnie również przodują siły nacjonalistyczne które nie są zainteresowane dialogiem a jedynie forsowaniu swojej prawdy (tak jak Ukraińcy).
Aby był dialog musi być kompromis którego obecnie nie ma. Film nie jest kompromisowy i forsuję polską prawdę o "Rzezi wołyńskiej".
*


Co to znaczy kompromis? Zafałszowywanie lub ukrywanie ponurej historii? To byłoby po prostu kajanie się i podporządkowywanie zupełnie bez sensu i celu.

W filmie pokazany jest los Polaków który miał miejsce podczas II WŚ. Działania ukraińskie doprowadziły do czystki etnicznej - ludobójstwa Polaków, więc jak na tym tle miał by wyglądać kompromis?

To już działania Stalina i rządów komunistycznych w PRL były znacznie bardziej humanitarne i rozsądne - wysiedlanie i przenoszenie narodów a nie ich wymordowywanie.

Ukraińcy poprzez swoje mordy dopięli swego, "oczyścili" zachodnią Ukrainę z żywiołu polskiego przez co nikt w przyszłości nie będzie miał podstaw i roszczeń do tych terenów.

Dialog odbywa się codziennie bez żadnych hucznych symboli, czy kompromisów. Po prostu setki tysięcy Ukraińców zmuszonych ciężką sytuacją ekonomiczną znajduje miejsce pracy i czasem perspektywę na całe życie w Polsce która potrzebuje tych rak do pracy.

Zresztą całkiem podobnie jak setki tysięcy Polaków w Niemczech od dziesięcioleci.

Z biegiem czasu i nowymi pokoleniami, rany będą się zabliźniały a urazy zanikały. Kultury i narody mieszają się coraz mocniej, ludzie są lepiej wykształceni, mają większą świadomość i mniejszą skłonność do przemocy, myślę, że uprzedzenia narodowościowe będą zanikały gdyż są kompletnie bezsensowne w "epoce" niżu demograficznego. Tak naprawdę liczy się los jednostki a nie jakiegoś terytorium, w tym sensie, że do utrzymania się i wyżywienia nie jest potrzebna "przestrzeń" terytorialna, np. kilka hektarów gospodarstwa, tylko kwalifikacje i wiedza którą można sprzedać na rynku pracy.

Napisany przez: Baszybuzuk 21/04/2017, 13:18

QUOTE(Wilczyca24823 @ 21/04/2017, 12:10)
No właśnie, kolejny mechanizm prowadzący do zbrodni. Przyznam jednak, że w filmie nie został mocno wyeksponowany.


A to już zależy od perspektywy - akurat ja odebrałem ten aspekt jako pierwszoplanowy. Jestem przekonany, że taka była intencja reżysera - przez cały film obserwujemy przecież stopniowe zdejmowanie hamulców moralnych ze społeczności, poczynając od prostego gadania na weselu i zadawnionych niechęciach, przez kolaborację z Sowietami i odwet w postaci poniżenia i wysiedleń Polaków, obserwację i uczestnictwo w zagładzie Żydów, szkołę służby w formacjach pomocniczych III Rzeszy, pojedyncze gwałty, mordy rabunkowe i porachunki, po wybuch zorganizowanej nienawiści.

Film próbuje zmieścić jednak za wiele, więc czasem ta narracja się rozjeżdża - sceny wyłapywania i mordów na polskich żołnierzach rozbitych jednostek Września są zgrzytem w tym mechanizmie, chwieją kolejnością narracji - okazuje się, że Ukraińcy już w 1939 skłonni byli do napadów, i to nawet na ludzi nadal pod bronią, po czym na jakiś czas skala przemocy zwalnia, aby znów przyspieszyć na przełomie 1942/43. To jak, od zawsze mieli ochotę przy byle okazji mordować (co sugeruje wrzesień), czy dojrzeli do tego dopiero w wyniku wojny?

Wydaje mi się, że bez tła historycznego (tzn. OUN-UPA przekonanej, że w 1939 jest szansa na jakieś marionetkowe państwo ukraińskie wspierane przez Niemcy, a więc pozwalającej sobie na więcej) te sceny nie mają sensu, poza dokumentowaniem zjawiska. A na tło w filmie zabrakło miejsca, chyba że wszystkiego tego mamy dojść na podstawie agitatora na weselu, wznoszącego toasty do Hitlera.

Napisany przez: Lord Mich 21/04/2017, 16:08

QUOTE(Baszybuzuk @ 21/04/2017, 14:18)
Film próbuje zmieścić jednak za wiele, więc czasem ta narracja się rozjeżdża - sceny wyłapywania i mordów na polskich żołnierzach rozbitych jednostek Września są zgrzytem w tym mechanizmie, chwieją kolejnością narracji - okazuje się, że Ukraińcy już w 1939 skłonni byli do napadów, i to nawet na ludzi nadal pod bronią, po czym na jakiś czas skala przemocy zwalnia, aby znów przyspieszyć na przełomie 1942/43. To jak, od zawsze mieli ochotę przy byle okazji mordować (co sugeruje wrzesień), czy dojrzeli do tego dopiero w wyniku wojny?

*


Teoretycznie można to usprawiedliwić chwilowym zanikiem państwowości na kresach.
Pozdrawiam!

Napisany przez: Baszybuzuk 21/04/2017, 19:49

QUOTE(Lord Mich @ 21/04/2017, 16:08)
Teoretycznie można to usprawiedliwić chwilowym zanikiem państwowości na kresach.


Można, szczególnie jeśli odbiorcy jest znane (i znów wracamy do tego aspektu) tło, w ramach którego oberwało się we wrześniu np. mniejszości niemieckiej.

Ale to jednak nadal nie trzyma się kupy (w narracji filmu) jeśli chodzi skalę i formę zjawiska - tortury i morderstwo przy ognisku, "furmankowi łapacze" i całe wioski czyhające na rozbitków po II RP, na które trafia Maciej to poziom wyżej niż załatwienie jakichś przedwojennych porachunków z nielubianym sąsiadem czy obrabowanie majątku uciekającego "pana".

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 21/04/2017, 20:46

QUOTE(gtsw64 @ 20/04/2017, 11:26)
QUOTE
Myślę że Smarzowski kończy film pytaniem ,,Co dalej?'' mając na myśli kwestię stosunków polsko-ukraińskich, dla których Wołyń jest niejako pryzmatem.

Niestety ale film (tak uważam) nie przybliży nawet o krok do przyjacielskich stosunków. Ten film nie jest do zaakceptowania szczególnie dla ukraińskich sił nacjonalistycznych. Niestety (jeśli chcemy pojednania) ale z naszej strony obecnie również przodują siły nacjonalistyczne które nie są zainteresowane dialogiem a jedynie forsowaniu swojej prawdy (tak jak Ukraińcy).
Aby był dialog musi być kompromis którego obecnie nie ma. Film nie jest kompromisowy i forsuję polską prawdę o "Rzezi wołyńskiej".
*


Kompromisy lubią być zgniłe. Wersja faktyczna czyli rzeczywista jest oczywista. Dopóki Ukraina nie zaprzestanie gloryfikowania upowskich zbrodniarzy i faszystów dopóty nie ma co się wychylać z pomocą (oczywiście biorąc poprawkę na naszą niepełną samodzielność w polityce międzynarodowej).
Poza tym jakbyś nie zauważył w polityce nie chodzi wcale o przyjazne stosunki tylko o realizację swoich interesów. Interesy ukraińskie są sprzeczne z naszymi, to jest państwo upadłe i przegnite korupcją. Teoria, że Ukraina zabezpiecza nas przed Rosją jest słuszna ale tylko w oryginalnej koncepcji Piłsudskiego zakładającej ścisły sojusz i współpracę gospodarczą. Realia się zmieniły więc nie ma co ślepo trzymać się martwej teorii. Albo, co do naszych polityków, w ogóle nie trzymać się niczego tylko opcjonalnie: być politycznie ograniczonym umysłowo/realizować niepolskie interesy.

QUOTE(Baszybuzuk @ 21/04/2017, 20:49)
QUOTE(Lord Mich @ 21/04/2017, 16:08)
Teoretycznie można to usprawiedliwić chwilowym zanikiem państwowości na kresach.


Można, szczególnie jeśli odbiorcy jest znane (i znów wracamy do tego aspektu) tło, w ramach którego oberwało się we wrześniu np. mniejszości niemieckiej.

Ale to jednak nadal nie trzyma się kupy (w narracji filmu) jeśli chodzi skalę i formę zjawiska - tortury i morderstwo przy ognisku, "furmankowi łapacze" i całe wioski czyhające na rozbitków po II RP, na które trafia Maciej to poziom wyżej niż załatwienie jakichś przedwojennych porachunków z nielubianym sąsiadem czy obrabowanie majątku uciekającego "pana".
*


Myślę, że intuicyjnie nawet ktoś niespecjalnie oblatany w historii mógł zrozumieć, że jest czas wojny, niepewności i że to jest przyczyną wybuchu ataków. Zgadzam się przy tym, że scena ataku na obozujących żołnierzy przy ognisku była nagła i nic nie zapowiadało takiej ostrości tak szybko. Później napięcie narastało sensownie więc można się było "przygotować" wink.gif

CODE
tym AK-owcem ( to był AK-owiec zdaję się, jeśli się mylę to poprawka mile widziana),przeżywa.

To był ukraiński kochanek. AKowiec był brunetem. To spostrzeżenie implikuje jej śmierć, bo nie mogła jechać na wozie z trupem. Może gdyby nie było tam niemieckich żołnierzy i gdyby nie szła z dzieckiem tylko od razu jechała na wozie to byłoby bardziej oczywiste.

Napisany przez: Wilczyca24823 21/04/2017, 22:27

QUOTE
To był ukraiński kochanek. AKowiec był brunetem. To spostrzeżenie implikuje jej śmierć, bo nie mogła jechać na wozie z trupem. Może gdyby nie było tam niemieckich żołnierzy i gdyby nie szła z dzieckiem tylko od razu jechała na wozie to byłoby bardziej oczywiste.


Pietro na wozie czy przejście przez most na własnych nogach to może być wizja nieprzytomnej Zosi. Chociaż mając w pamięci zakończenia niektórych polskich filmów jestem skłonna przyznać Tobie rację. Ale i tak uważam, że Zosia umarła dopiero na wozie, a dziecko przeżyło. Nie odbieraj mi chociaż tego wink.gif

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 22/04/2017, 14:55

Dziecko miało duże prawdopodobieństwo przeżycia, w końcu mówiło po ukraińsku, co im uratowało życie gdy spotkali na drodze upowców wink.gif

Napisany przez: gtsw64 28/04/2017, 9:45

QUOTE
Czy uważasz, że eliminacja wszystkich polaków z terenu Wołynia jest pomysłem normalnego osobnika?
To bardzo proste.


Nie uważam tak. Uważam, że nic nie uzasadnia ludobójstwa. Tym bardziej że przecież nie uznamy za chorych psychicznie wszystkich, którzy mordowali Polaków. Nie tylko o decydentów mi chodziło.

Oczywiście, że niemożna uznać wszystkich za chorych psychicznie. Natomiast chodzi o tych którzy uruchamiają i wprowadzają w bieg maszynę śmierci. Podobnie zachowywali się Niemcy, Rosjanie czy chociażby obecnie Serbowie. A i my mamy to i owo za paznokciami.

QUOTE
Kompromisy lubią być zgniłe. Wersja faktyczna czyli rzeczywista jest oczywista. Dopóki Ukraina nie zaprzestanie gloryfikowania upowskich zbrodniarzy i faszystów dopóty nie ma co się wychylać z pomocą (oczywiście biorąc poprawkę na naszą niepełną samodzielność w polityce międzynarodowej).
Poza tym jakbyś nie zauważył w polityce nie chodzi wcale o przyjazne stosunki tylko o realizację swoich interesów. Interesy ukraińskie są sprzeczne z naszymi, to jest państwo upadłe i przegnite korupcją. Teoria, że Ukraina zabezpiecza nas przed Rosją jest słuszna ale tylko w oryginalnej koncepcji Piłsudskiego zakładającej ścisły sojusz i współpracę gospodarczą. Realia się zmieniły więc nie ma co ślepo trzymać się martwej teorii. Albo, co do naszych polityków, w ogóle nie trzymać się niczego tylko opcjonalnie: być politycznie ograniczonym umysłowo/realizować niepolskie interesy.

Tu ktoś bardzo celnie zauważył, że próba pojednania na grobach wołyńskich jest niemożliwa. Jedynie nowe pokolenie może na nowo napisać historię stosunków polsko-ukraińskich. Tak zresztą się dzieje. Spora liczba Ukraińców ciężko u nas pracują a Polacy są z nich zadowoleni (kiedyś podobnie Polska-Niemcy).
I do koncepcji Piłsudskiego powinniśmy dążyć. A, że niema lekko i mamy silnego przeciwnika (Rosja) to musimy tym bardziej się starać. A nie od razu podnosić ręce do góry.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 28/04/2017, 13:41

CODE
I do koncepcji Piłsudskiego powinniśmy dążyć.

Jakbyś nie zauważył zmieniły się warunki.

CODE
Tu ktoś bardzo celnie zauważył, że próba pojednania na grobach wołyńskich jest niemożliwa.

To nie nasz problem. Do pojednania konieczne jest wycofanie się państwa ukraińskiego z hołubienia OUN-UPA, gdyż ta organizacja jest zwrócona wprost przeciwko Polakom i państwu polskiemu. Pojednanie z pominięciem tego kroku będzie puste i będzie świadczyć o tym, że takie upadłe, skorumpowane i biedne państwo jest silniejsze niż nasze.
Jak oni nie chcą to nie. Polityka nie polega na przymilaniu się ani na robieniu z wszystkich przyjaciół. Poza tym nie rozumiem przyjmowania za tautologię przyjaznego stosunku Ukrainy do Polski. Że niby boją się Rosji? Przecież potrafią się z nią dogadać.
Tutaj oczywiście dotykamy kwestii naszej niezależności w polityce zagranicznej i czy takie wycofanie się z popierania Ukrainy nie zostałoby zbyt źle odebrane w USA.

CODE
Jedynie nowe pokolenie może na nowo napisać historię stosunków polsko-ukraińskich. Tak zresztą się dzieje

No nie wiem. Ukraińcy będą intensyfikować kult UPA, bo nikt im w tym nie przeszkadza. Obudzimy się z ręką w nocniku za kilkanaście lat.

Napisany przez: gtsw64 28/04/2017, 17:26

QUOTE
Jak oni nie chcą to nie. Polityka nie polega na przymilaniu się ani na robieniu z wszystkich przyjaciół.

I tu się grubo mylisz. Hitlerowi był potrzebny sojusz z Rosją to go zawarł. Gen. Sikorskiemu przecież też nie było po drodze ze Stalinem a jednak sojusz zawarł. W polityce nie można na nikogo się gniewać czy zabierać swoje zabawki. Liczy się interes państwa. A to, że w polskim interesie jest aby Ukraina była po naszej stronie a nie rosyjskiej chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 28/04/2017, 20:23

QUOTE(gtsw64 @ 28/04/2017, 18:26)
QUOTE
Jak oni nie chcą to nie. Polityka nie polega na przymilaniu się ani na robieniu z wszystkich przyjaciół.

I tu się grubo mylisz. Hitlerowi był potrzebny sojusz z Rosją to go zawarł. Gen. Sikorskiemu przecież też nie było po drodze ze Stalinem a jednak sojusz zawarł. W polityce nie można na nikogo się gniewać czy zabierać swoje zabawki. Liczy się interes państwa. A to, że w polskim interesie jest aby Ukraina była po naszej stronie a nie rosyjskiej chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć.
*


Dałeś dowód, że nie odróżniasz racji stanu od frajerstwa.
Hitler czy Sikorski działali zgodnie z racją stanu czy też trudnymi okolicznościami.
My obecnie nie mamy takich problemów, bo jakbyś nie zauważył Ukraina przez cały czas do majdanu była w rosyjskiej strefie wpływów. Czy wisiał nad nami miecz Damoklesa? No jakoś nie.
"Niektórzy tak nienawidzą Rosji, że już nie kochają Polski".

Ty naprawdę nie widzisz, że kwestia OUN-UPA to nie są żadne zabawki tylko kwestia naszych interesów i bezpieczeństwa? Nie da się nad tym przejść do porządku dziennego.

Napisany przez: gtsw64 29/04/2017, 13:17

To nie jest ten temat i wątek rozkręciliśmy zbyt daleko. Jedno jest pewne. Dobrych relacji nie zbudujemy na tej tragedii. Poza tym w/g CBOS-u aż 47% Polaków nic nie wie na ten temat i ich nie interesuje. Tyle z mojej strony.

Jeśli chodzi o film.
Jak już wspomniałem kojarzy mi się z filmem dokumentalnym w którym przedstawiana jest prawda. Jednak nie bardzo rozumiem co chciał przekazać reżyser w przedstawieniu pewnej postaci. Zapewne niewielu ją zauważyło ponieważ stanowi marginalny epizod. Otóż przewija się przez film osoba, sołtysa, przedstawiciela władzy. Za rządów Polski był lojalnym jej przedstawicielem. Gdy przyszli sowieci wprowadzał bez mrugnięcia oka nowy system. Po wejściu hitlerowców bez problemowo pełnił swoje obowiązki. Otóż nie do końca mogę się z tym zgodzić. Ukraińcy którzy współpracowali z administracją polską byli szykanowani a czasami zabijani przez bojówki UON-u. Ponieważ Bandera chyba bardziej nienawidził komunistów niż Polaków to nie wierzę aby sołtys kolaborujący z polakami i sowietami mógł pełnić to stanowisko gdy dużo do powiedzenie (za okupacji hitlerowskiej)mieli nacjonaliści. Po wejściu Niemców zapewne zawisł by na pierwszym drzewie.
Czy jest to jakieś niedopatrzenie czy celowe działanie. Co ewentualnie reżyser chciał przekazać?

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 2/05/2017, 23:36

Kończmy OT.

Może Ci to umknęło ale ten Ukrainiec został sołtysem dopiero po wejściu Sowietów. Przed wojną był nim mąż głównej bohaterki.
W tym kontekście jest figurą oportunisty idzie ręka w rękę z czerwonymi, brunatnymi i na koniec upa.

Napisany przez: Wilczyca24823 4/05/2017, 14:12

Chciałam zauważyć, że ten ukraiński oportunista o nazwisku Szuma nie do końca był takim oportunistą. On działał w interesie niepodległej Ukrainy i w tym celu gotów był związać się z każdym. I reżyser zapewne to właśnie chciał pokazać - tę desperację ukraińską w celu utworzenia własnego państwa, która kazała im wiązać się z każdym, kto mógłby im to zapewnić. Szuma tak naprawdę szedł ręka w rękę tylko z UPA, a komuniści i hitlerowcy byli tylko środkiem prowadzącycm do realizacji celów stawianych przez tę organizację. Zważcie, że Szuma stając przed przedstaiwcielami kolejnych władz okupacyjnych boi się ich. Słychac to w jego głosie i całym zachowaniu, jak rozlewa powitalną wódkę. Przynajmniej jeśli chodzi o komunistów. A jeśli Niemcy wg któregoś z przedmóców znali stosunki społeczne na zajmowanych terenach (w sumie dlaczego mieli nie znać), to Szuma był dla nich człowiekiem idealnym, mającym posłuch u innych; i musieli wiedzieć, że z niego taki komunista, jak z Macieja Skiby kułak smile.gif wymowny jest toast za Hitlera na weselu. To pokazuje, kogo UPA uważała za swojego sojusznika.

Napisany przez: gtsw64 7/05/2017, 18:03

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 2/05/2017, 23:36)
Kończmy OT.

Może Ci to umknęło ale ten Ukrainiec został sołtysem dopiero po wejściu Sowietów. Przed wojną był nim mąż głównej bohaterki.
W tym kontekście jest figurą oportunisty idzie ręka w rękę z czerwonymi, brunatnymi i na koniec upa.
*


Dzięki za wyjaśnienie (teraz sobie przypominam).
QUOTE
Chciałam zauważyć, że ten ukraiński oportunista o nazwisku Szuma nie do końca był takim oportunistą. On działał w interesie niepodległej Ukrainy i w tym celu gotów był związać się z każdym

Trochę nie mogę się zgodzić z tą tezą. Generalnie komuniści i nacjonaliści to zagorzali przeciwnicy. Powszechnie wiadomo, że nacjonaliści wręcz nakazywali wstępowanie do jednostek niemieckich w celu uzbrojenia i wyćwiczenia. Natomiast przedstawianie już tak zawiłych sytuacji (które mogły być) jest zaciemnianiem lub zniekształcaniem realiów. To nie 20 odcinkowy film na temat UON-u w czasie okupacji.
Ale dziękuję za informacje.

Napisany przez: gtsw64 8/05/2017, 9:42

Następna scena.
Zamordowanie w bestialski sposób polskich żołnierzy wracających do domu (obdarcie ze skóry).
Jest to niestety obraz stronniczy.

Fragment książki G. Motyki:

QUOTE
Niemniej polscy historycy są zgodni, że ruch ten nie przyjął formy masowej, akcje dywersyjne nie były ze sobą skoordynowane i wojsko łatwo je tłumiło. Tłumiło, dodajmy z całą surowością. Kontrakcja wojska i policji bywała bezwzględna. Wioski, z których padały strzały, palono. Mężczyzn schwytanych z bronią w ręku (a czasem i bez broni) rozstrzeliwano na miejscu. Wynika to jednoznacznie z polskich relacji. I tak, kmdr Witold Zajączkowski, wspominając marsz SGO Polesie, stwierdził: każda wieś, z której strzelano do naszych wojsk, z reguły została spalona, a przyłapanych z bronią w ręku rozstrzeliwano". We wsi9 Piaseczno w odpowiedzi na likwidację patrolu żołnierze otrzymali rozkaz "rozstrzelania części mieszkańców mężczyzn i spalenia wsi".

O sytuacji panującej w rejonie Stryja mówi relacja podchorążego Bąka: "kapitan (...) zajął się zorganizowaniem codziennych ekspedycji na Ukraińców, którzy zachęceni naszymi niepowodzeniami na froncie zaczęli palić, mordować i rabować. Trzy dni spacerów wieczornych starczyły, by braciom Słowianom odechciało się >>wilnoi Ukrainy<<, by niedoszłe czarnomorskie lwy zmieniły się w potulne baranki".

Dlatego tez gwoli prawdy powinna być pokazana przynajmniej jedna taka ekspedycja.
Mam również zastrzeżenia do sposobu zamordowania żołnierzy. Nie słyszałem aby w tym okresie mordowano w tak okrutny sposób. Nawet jeśli to był zapewne pojedyncze przypadki a nie norma jak to było podczas rzezi.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 11/05/2017, 2:25

QUOTE(gtsw64 @ 8/05/2017, 10:42)
Następna scena.
Zamordowanie w bestialski sposób polskich żołnierzy wracających do domu (obdarcie ze skóry).
Jest to niestety obraz stronniczy.

Fragment książki G. Motyki:
QUOTE
Niemniej polscy historycy są zgodni, że ruch ten nie przyjął formy masowej, akcje dywersyjne nie były ze sobą skoordynowane i wojsko łatwo je tłumiło. Tłumiło, dodajmy z całą surowością. Kontrakcja wojska i policji bywała bezwzględna. Wioski, z których padały strzały, palono. Mężczyzn schwytanych z bronią w ręku (a czasem i bez broni) rozstrzeliwano na miejscu. Wynika to jednoznacznie z polskich relacji. I tak, kmdr Witold Zajączkowski, wspominając marsz SGO Polesie, stwierdził: każda wieś, z której strzelano do naszych wojsk, z reguły została spalona, a przyłapanych z bronią w ręku rozstrzeliwano". We wsi9 Piaseczno w odpowiedzi na likwidację patrolu żołnierze otrzymali rozkaz "rozstrzelania części mieszkańców mężczyzn i spalenia wsi".

O sytuacji panującej w rejonie Stryja mówi relacja podchorążego Bąka: "kapitan (...) zajął się zorganizowaniem codziennych ekspedycji na Ukraińców, którzy zachęceni naszymi niepowodzeniami na froncie zaczęli palić, mordować i rabować. Trzy dni spacerów wieczornych starczyły, by braciom Słowianom odechciało się >>wilnoi Ukrainy<<, by niedoszłe czarnomorskie lwy zmieniły się w potulne baranki".

Dlatego tez gwoli prawdy powinna być pokazana przynajmniej jedna taka ekspedycja.
Mam również zastrzeżenia do sposobu zamordowania żołnierzy. Nie słyszałem aby w tym okresie mordowano w tak okrutny sposób. Nawet jeśli to był zapewne pojedyncze przypadki a nie norma jak to było podczas rzezi.
*


Myślę, że ograniczenie czasowe filmu na to nie pozwoliło. Analogicznie nie było pokazanej samoobrony Polaków podczas rzezi a takie przypadki przecież miały miejsce.

Co do opisu to rozstrzeliwania wrogo nastawionych cywili z bronią w ręku jest w czasie wojny normalne (jakkolwiek to brzmi).

Napisany przez: Baszybuzuk 11/05/2017, 7:48

Nawet chyba nie ograniczenie czasowe, ale sposób narracji. Wrzesień 1939 mamy pokazany z perspektywy Macieja, który żadnym tam decydentem nie jest. Ot, sierżant (Czy kapral? Nie pamiętam co tam miał naszyte) z rozbitej jednostki, którego podoficerskość wynika głównie z przedwojennego cywilnego statusu sołtysa (tzn. człowieka który umie czytać, pisać, liczyć, a pewnie ma i jakiś mir między ludźmi). Jego żołnierze czasem kradną, ale to właściwie szczyt tego, co kilkuosobowa grupka wracających do domu jest w stanie przedsięwziąć. Pacyfikacji zbuntowanych Ukraińców musiałby dokonywać kto inny, albo trzeba byłoby całkiem zmienić opis powrotu Macieja (np. wrzucając go do SGO Polesie czy innego oddziału, który w drugiej połowie września miał jeszcze jakąś strukturę dowódczą).

Napisany przez: Wilczyca24823 13/05/2017, 13:25

Maciej Skiba był kapralem - i wynika to z tego, że tak zwracał się do niego jego podkomendny smile.gif

natomiast został on przedstawiony jako człowiek nieco tchórzliwy - kiedy mordowano jego kolegów, on siedział cicho ukryty. Z drugiej strony co sam mógłby zrobić, skoro większa częśc oddziału rozeszła się. Wymowna jest scena, w której dowódca po wydaniu ostatniego rozkazu popełnia samobójstwo. Zostało pokazane, jak klęska wrześniowa wpłynęła demoralizująco na żołnierzy. Ogólnie Polacy zostali przedstawieni nieco negatywnie - to, jak Maciej i inni Polacy wyrażają się o Ukraińcach choćby na weselu Heli, fakt okradzenia staruszki, czy nawet to, że to polski chłop wskazał Niemcom uciekające żydowskie dziecko. Przed wojną dumni i hardzi, po klęsce Polacy przedstawieni są nieco rozbici, niesamodzielni, upadli moralnie, tacy bezradni i zdani na innych. Ukraińcy natomiast wydają się razem z klęskami polskimi "rosnąć".


Nieco mnie dziwiło to beztroskie podejście mieszkańców Zawodzia wobec wieści o mordach na Polakach, ale jeśli przemyśleć sytuację, to przecież przypomina ostrzeganie nieostrożnego kierowcy przed możliwym wypadkiem - podejście typu "innym się przytrafiło, ale mi to nie grozi".


QUOTE
Trochę nie mogę się zgodzić z tą tezą. Generalnie komuniści i nacjonaliści to zagorzali przeciwnicy. Powszechnie wiadomo, że nacjonaliści wręcz nakazywali wstępowanie do jednostek niemieckich w celu uzbrojenia i wyćwiczenia. Natomiast przedstawianie już tak zawiłych sytuacji (które mogły być) jest zaciemnianiem lub zniekształcaniem realiów. To nie 20 odcinkowy film na temat UON-u w czasie okupacji.
Ale dziękuję za informacje.


Odniosłam takie wrażenie oglądając film. Ta mina Szumy, kiedy Rosjanin zerwał flagę ukraińską...najwyraźniej on wiązał jakies nadzieje z Sowietami. Oczywiście możemy uznać, że ta współpraca Szumy z komunistami to jakiś wyjątek, w końcu opowiadana jest historia jednej wioski. NIe jestem pewna, czy przedstawione w nim sytuacje należałoby przenosić na cały teren Wołynia i Galicji w tamtym czasie. Reżyser pokazał sytuacje ekstremalne, w końcu film miał wstrząsnąć, sprowokować dyskusję, zachęcić do zagłębienia się w temat.

Film jest trudny. Nie wiem, czy ktokolwiek zrozumiał, dlaczego reżyser umieścił scenę wojenną w filmie. Jasne wyda się to chyba wtedy, kiedy sobie przypomnicie, że jeden z podkomendnych Macieja pochodził z Kustycz. A Kustycze to rodzinna wioska pewnego AK-owca, który zamieszkał u Zosi wink.gif

i nie jestem pewna, ale to chyba właśnie on gratulował kapralowi Skibie tak ładnej i młodej żony...wink.gif

Napisany przez: gtsw64 14/05/2017, 11:33

Chciałbym podziękować za merytoryczne odpowiedzi kolegom Baszybuzuk i Prawy Książę Sarmacji. W poprzednich wpisach zostałem brutalnie zaatakowany za moje wątpliwości.
Niestety ale mam wrażenie, że ta scena (jej brutalizm) to nie wynik kwestii czasowych ale niestety sponsora (pewnego skoku). Wątpię aby pan Motyka o tym nie wiedział tym bardziej, że o tym pisał. Czyli decyzje podjął jednak reżyser.
Koleżance Wilczyca24823 wielkie dzięki za taką dokładność i prawdę.
Zastanawiam się nad ostatnią wątpliwością (moją) najbardziej kontrowersyjna.

Napisany przez: Świętosław 27/05/2017, 13:08

W końcu obejrzałem tytułowy film i muszę powiedzieć że film był średni, niby się dobrze oglądało, niby w miarę obiektywnie pokazywał stosunki na Wołyniu i zbrodnie Ukraińców ale jednak czegoś mi tu brakowało. Podobne wrażenie miałem po róży, a drogówka i dom zły według mnie są lepszymi filmami.
W samym filmie najbardziej podobał mi się początek z życiem wsi, coś co bardzo rzadko pokazywane jest w naszym kinie.
I jeszcze główna bohaterka która mnie z jakiegoś powodu strasznie irytowała przez cały film, sam nie wiem dlaczego.

Napisany przez: Gajusz Mariusz TW 8/06/2017, 23:01

Co by nie powiedzieć o filmie, był bardzo potrzebny. Czy brakowało takiej a takiej sceny, czy Smarzowski położył większy akcent na taki wątek, a na inny zbyt mało - to zapewne nie do rozwiązania, każdy ma osobiste refleksje. Coś jak Katyń. Gdy usłyszałem że Wajda największy nacisk położył (zapewne z przyczyn osobistych) na punkt widzenia żon, rodzin miałem pewne wątpliwości. Ale po obejrzeniu i tak byłem pod ogromnym wrażeniem. Tak jak po Wołyniu. Oba filmy musiały powstać i oba trafiły swoim przekazem (oczywiście subiektywna opinia)

Na początku tematu ktoś napisał ze w końcu zobaczył Pz.Kpfw II w polskim filmie. Po podwoziu widać że to średnia replika, ale Pz.Kpfw I ausf B był doprawdy doskonale, wręcz perfekcyjnie zrobiony bo o oryginalnym w Polsce nic mi nie wiadomo.

user posted image

Co do przypadków ataków na Polaków i pojedynczych żołnierzy (lub ich małe grupki) na Wołyniu w 1939 sporo znajdziecie w http://s.znak.com.pl/files/covers/card/b3/T199788.jpg . Jednak sama scena ze ściąganiem skóry z ręki bardziej kojarzy się z dokonaniami konarmii (ściąganie rękawiczek polskim panom) lecz myślę że reżyser choć jeden taki przypadek poznał odnośnie 1939. Samo ukazanie "rozpływania" się WP jest dla mnie bardzo dobrym posunięciem, te sceny są o wiele dłuższe od sceny walki i myślę ze niekoniecznie z powodu kosztów. Największe ubytki, gdy się czyta pamiętniki czy opracowania, to były straty marszowe z każdym dniem i nocą odwrotu, szczególnie w jednostkach z dużym procentem mniejszości narodowych (a w takiej jednostce służył Skiba). Koniec filmu. Dla mnie śmierć bohaterki jest pewna, jedynie czego nie rozumiem to całkowicie odmienne ukazanie formy dziecka i matki. I na koniec. Jak zwykle z naszych grup GRH które coraz częściej widzimy we filmach najlepiej prezentują się te odtwarzające Niemiaszków. Ciekawe, dlaczego? wink.gif

Podsumowując: film znakomity choć co dziwne, widać niekiedy wpadki warsztatowe np dziwnie ucięte sceny gdy np widzimy twarz bohaterki i bez zmiany kamery w tej samej sekundzie ta twarz jest już obrócona. Oczywiście nie chodzi o sceny ofiar widziane jej oczyma, gdyż akurat wtedy chaotyczny montaż miał ukazywać stan ducha bohaterki (co nie może zresztą dziwić). A teraz czekam na obiecany serial historyczny o czasach pierwszych Piastów bo choć Smarzowski głośno wypowiadał się że jest wypalony emocjonalnie Wołyniem na tyle, że odchodzi od filmu historycznego to jednak szybko zmienił zdanie. I dobrze!

Napisany przez: carantuhill 9/06/2017, 10:13

CODE
Jednak sama scena ze ściąganiem skóry z ręki bardziej kojarzy się z dokonaniami konarmii (ściąganie rękawiczek polskim panom) lecz myślę że reżyser choć jeden taki przypadek poznał odnośnie 1939


Taki pan mieszkał koło Jedlicza. Tyle że wydarzenia miały miejsce na południu, gdzieś na Podolu, podczas przedzierania się na Węgry, już po wkroczeniu sowietów. Nawet dowódca się zastrzelił. Nie było jedynie mowy o wyrywaniu paznokci, ale o zastrzeleniu kilku żołnierzy. Mam to nagrane, jak mi nie będzie do niczego potrzebne, to wrzucę na forum.


© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)