Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wulgaryzmy - jakość artystyczna, Rozważania nad granicami tegoż
     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 9.725
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 10/01/2017, 13:55 Quote Post

Wstępnie - Julian Tuwim;

"Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę."
...

Więcej tutaj - https://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths

"I Ty cenzorze, co za wiersze
Skarzesz Mnie zapewne w "ciupę""

Ten post był edytowany przez poldas372: 10/01/2017, 13:58
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 22.207
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 10/01/2017, 19:46 Quote Post

Czego oczekujesz po takim temacie? Ułożenia listy dopuszczalnych bluzgów z listą okoliczności kiedy mogą być użyte? To jest po prostu sprawa na wyczucie. Albo się je ma, albo nie, albo się czuje, że można w danym wypadku użyć danej frazy lub wyrazu, albo nie. Albo mod zaakceptuje albo nie i wtedy ma się warna albo urlop. Według mnie to tu nie ma o czym dyskutować- wyczucie i tyle.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 13.083
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 10/01/2017, 21:51 Quote Post

I nie dość, że obrażasz Autora zmieniając mu tekst, to jeszcze w taki sposób!

Tuwim nigdy by nie napisał czegoś takiego (tak fatalnego):
QUOTE
"I Ty cenzorze, co za wiersze
Skarzesz Mnie zapewne w "ciupę"


Na takie dictum można odpowiedzieć tylko w jeden sposób:

QUOTE
Co na to policja?
Czemu nic nie robi?
Niech mi da pieniądze!
Niech mnie przyozdobi!
Jeśli ma być równość,
Tak jak mówi się,
Niech mi zrobi dobrze
Albo innym źle!

http://www.tekstowo.pl/piosenka,kabaret_po...to_policja.html

https://www.youtube.com/watch?v=u0EVVM5-iKQ
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 9.725
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 10/01/2017, 22:00 Quote Post

Rafał;
To twórcze rozwinięcie twórczości Tuwima.
Wiem że to przeróbka.
"Lampka się mnie zaświeciła" gdy usłyszałem "OWP".

Ad. Emigrant;
Coś tu przedmówcy się pomyliło.
Nie rozchodzi się o to co władza preferuje, tylko o to, co jest w słowniku powszechnym i znajduje miejsce w sztuce.
Na przykład;
"Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity,
Przy którym świecą gęste kutasy jak kity,
Z jednej strony złotogłów w purpurowe kwiaty,
Na wywrót jedwab czarny, posrebrzany w kraty;
Pas taki można równie kłaść na strony obie:
Złotą na dzień galowy, a czarną w żałobie."

Teraz tak sobie myślę iż sformułowanie;
"zakutaszony baldachim proboszcza na procesji"
Wzbudzi naganę u nieuka.

Niuanse może Nam wytłumaczyć "Maszyna czasu".
Co to jest przejęzyczenie? - https://www.youtube.com/watch?v=ca1nQa2Feb0
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Eamr
 

Bojowa Gęś Wizygocka z Setidavy
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.382
Nr użytkownika: 39.134

 
 
post 11/01/2017, 15:47 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 10/01/2017, 22:00)
Nie rozchodzi się o to co władza preferuje, tylko o to, co jest w słowniku powszechnym i znajduje miejsce w sztuce.
Na przykład;
"Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity,
Przy którym świecą gęste kutasy jak kity,
Z jednej strony złotogłów w purpurowe kwiaty,
Na wywrót jedwab czarny, posrebrzany w kraty;
Pas taki można równie kłaść na strony obie:
Złotą na dzień galowy, a czarną w żałobie."
*


Ekscytujące Cię słowo nie zawsze było słowem wulgarnym, długo oznaczał ozdoby wiszące – pomponiki, frędzle, coś takiego. Z czasem zaczął (pozostał w znaczeniu?) oznaczać męską część niesforną smile.gif

Czyli w cytacie żadna sensacja, w innych przypadkach zalecam ostrożność. No i kto by się przejmował nieukami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 9.725
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 11/01/2017, 15:53 Quote Post

Co tu Kogo ekscytuje?
Przecież to Frędzel i nic ponadto?
Wierzysz w moją uczciwość?
Masz rację. Nie wierz.

Odnośnie (…), z którym się osobiście nie zgadzam, ale... Takie dzieło sztuki jest;
https://www.youtube.com/watch?v=9itfEdJG7ig

Zdaję sobie sprawę z tego iż męski frędzelek Kobiety wolą w formie niesfornej.
Niestety - Cenzura nie pozwoli wyrazić się normalnie.

Wyciętego słowa proszę nie używać więcej inaczej jak w uzasadnionym cytacie. /Eamr, pardon, Cenzura…

Że co?
A o czym pisałem wyżel?
Komuś coś się pomyliło.

Ja wiem że nagonka na mnie jest, ale polegnę w granicach prawa, a nie bezprawia, jakie uprawia moderacja.
Zapisuję tą wypowiedź.

Mimo świeżych uwag co do kultury języka – recydywa. 14 dni pokuty. /Eamr


Ten post był edytowany przez Eamr: 11/01/2017, 16:58
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 13.083
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 12/01/2017, 11:56 Quote Post

QUOTE
Rafał;
To twórcze rozwinięcie twórczości Tuwima.
Wiem że to przeróbka.

Mariuszu, twórcze rozwinięcie nie polega na zepsuciu tekstu.
Skazać można tylko na coś, nie w coś.
Aby się porywać na poprawianie mistrza języka trzeba mieć co najmniej równe mu umiejętności wink.gif.

Dlatego powtórzę,
QUOTE
Co na to policja?
Czemu nic nie robi?



Tuwim na takie "twórcze" rozwijanie w grobie się przewraca...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Qbk
 

Żywa legenda Forum
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.057
Nr użytkownika: 90.051

Tomek M.
Stopień akademicki: jest
Zawód: Pogromca studentów
 
 
post 21/01/2017, 20:33 Quote Post

Ja wiem że nagonka na mnie jest, ale polegnę w granicach prawa, a nie bezprawia, jakie uprawia moderacja.
Zapisuję tą wypowiedź.(Poldas)


Brzózki Waćpanu bielić, a nie w tak delikatnej materyji, jako wulgaryzma et ordynarności, gębować...
Ad rem.

Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.


Tutaj, jak rozumiem, Szanowny Autor pojechał sobie, kolejno, po tuzach przemysłu zbrojeniowo-stalowego, górniczego, naftowego i tekstylnego.

Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,


Tutaj nie wiem - wasiawska socjeta jest przedstawiona jako zgraja żulików, czy może wprost o żulików chodzi? Czy może jedni na początku a drudzy na końcu tego kawałka?

Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,


Mam problem z rozszyfrowaniem, bo nie udało mi się ustalić co to jest "Widnia" (to znaczy jak to brzmi w mianowniku) ani jak się poprawnie pisze "naje fraje", żeby to wrzucić do gugiela. Mam wrażenie, że chodzi o ortodoksyjny odłam judaizmu?

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,


A tu zupełnie nie rozumiem. Początek i środek (bo wszak Tuwim miał żydowskie pochodzenie) a nawet koniec (OWP to w tym kontekście raczej nie Organizacja Wyzwolenia Palestyny tylko Obóz Wielkiej Polski) wymierzony jest w antysemitów. Tylko że to wstawione pod koniec Makabi uporczywie kojarzy mi się właśnie z jakąś organizacją żydowska, więc trochę pomieszanie z poplątaniem.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,


Za mało znam życie polityczne II RP, żeby wszystko zatrybić. PD - nie wiem. Neokatolicy - nie wiem. "Podskakiwacze pod kulturę" - what the kwack?

Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,


To ja, to ja, to ja! Ortodoksyjny ścisłowiec z urodzenia, przekonania i wykształcenia, łowca nieuków wojujących.
Ale, Panie Poeto, całował nie będę. Ani z dubeltówki, ani solo ani z języczkiem. I nie tylko dlatego, żem mężczyzna, Pan też, a zabawy homo mnie nie bawią. Po prostu na pieszczotę trzeba zasłużyć - a Pan, excuse-moi, jesteś wierszokleta dla dzieci przy Leśmianie.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,


Chodziło o kogoś konkretnego, znanego Tuwimowi (i nie tylko) czy to jeno figura retoryczna?

Item profesor Cy… wileński
(Pan wie już za co, profesorze !)


Jak wyżej. Wiadomo, kto zacz i czym podpadł (i czy w ogóle istniał)?

I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;


"Niedorżnięta" - chodzi o brak przeprowadzonego zawczasu kęsim czy o wystosunkowanie seksualne w zbyt małym stopniu? I w ogóle o kogo chodzi? Tudzież kim są owe szczenięta?

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,


A tutaj, w przeciwieństwie do drugiej strofy, trafiamy na odmienne środowiska żydowskie, wojujących syjonistów?

I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,


Tu tylko kwestia czy chodzi o wszechsłowiański tak ogólnie, czy o jakąś konkretną organizację?

I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,


Ikac czyli IKC to Ilustrowany Kuryer Codzienny. Który - tak mi się kojarzy - za czasów Wujka Joe biegał u nas za symbol tuby faszystowskiej (nie wiem dlaczego). Autor przejechał się tu też zapewne po Marianie Dąbrowskim, założycielu i wydawcy Ikaca. Ale właściwie dlaczego?
Tudzież, czy w strofie tylko Dąbrowski jest przyszpilony, czy może kilka różnych osób (trzy konkretnie; 1 "I ty fortuny skurwysynu", 2 "I ty, co mieszkasz dziś w pałacu" 3 "Ty, wypasiony na Ikacu")

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,


Aż dziwne, że dopiero pod koniec wiersza wchodzimy w klimaty antyklerykalne.

O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,


Łapiduch to określenie lekarza; przynajmniej takie "od zawsze" znam wytłumaczenie tego słowa. Czy zatem określenie zakonników jako łapiduchów to tylko licentia poetica Autora - czy też faktycznie +/- 100 lat temu tak to funkcjonowało?

I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,


Znowu - konkretna osoba czy archetyp?

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,


Czy w II RP za zbyt swobodny język faktycznie groziła ciupa?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Eamr
 

Bojowa Gęś Wizygocka z Setidavy
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.382
Nr użytkownika: 39.134

 
 
post 21/01/2017, 20:44 Quote Post

QUOTE(Qbk @ 21/01/2017, 20:33)
Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,


Mam problem z rozszyfrowaniem, bo nie udało mi się ustalić co to jest "Widnia" (to znaczy jak to brzmi w mianowniku) ani jak się poprawnie pisze "naje fraje", żeby to wrzucić do gugiela. Mam wrażenie, że chodzi o ortodoksyjny odłam judaizmu?
*


Chyba raczej Wiedeń jest wskazany jako rozsadnik (te „flance”) przypadłości kulturalnej. A „Naje Fraie” to pewnie to: https://en.wikipedia.org/wiki/Neue_Freie_Presse

Kim była wzmiankowana „megiera” nie wiem, ale autor ewidentnie kpi z jej niezaspokojenia seksualnego.

Tuwima osobiście wolę to:

Na pewnego endeka, co na mnie szczeka

Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet „Pies cię jebał”,
bo to mezalians byłby dla psa.


Cytuję… czasami, w realu smile.gif

W Tędy i owędy Wańkowicza (chyba) jest cała historia, jak to autor założył się z kimś, że na raucie w Rzymie (?)(dyplomaci, episkopat etc.) użyje publicznie pięknego polskiego słowa, zwanego również jako 4 litery.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Qbk
 

Żywa legenda Forum
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.057
Nr użytkownika: 90.051

Tomek M.
Stopień akademicki: jest
Zawód: Pogromca studentów
 
 
post 21/01/2017, 21:41 Quote Post

W Tędy i owędy Wańkowicza (chyba) jest cała historia, jak to autor założył się z kimś, że na raucie w Rzymie (?)(dyplomaci, episkopat etc.) użyje publicznie pięknego polskiego słowa, zwanego również jako 4 litery. (Eamr)

A nie chodzi przypadkiem o to:

Anegdota pochodząca z XIX wieku mówi, iż hrabia Badeni wysłał zaproszenie do hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego (lwowskiego profesora filozofii i posła na galicyjski Sejm Krajowy), w którym skorzystał ze skrótu u.s.o.p.p., tj.: uprasza się o punktualne przybycie. Hrabia Dzieduszycki, w odpowiedzi na otrzymane zaproszenie posłużył się skrótem d.u.p.a., czym w pierwszej chwili poczuł się mocno dotknięty hrabia Badeni. W związku z tym postanowił pośpiesznie wezwać Dzieduszckiego do wyjaśnienia jego niestosownego zachowania. Hrabia Dzieduszycki oznajmił wówczas, że skrót oznacza po prostu: Dziękuję Uprzejmie, Przybędę Akuratnie. (http://goodmanners.pl/artykul-40/dostales-zaproszenie-d-u-p-a)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 13.083
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 22/01/2017, 11:06 Quote Post

Wiedeń i wiedeńską "Neue Freie" już rozgryzła Eamr, ale czy
QUOTE
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
w kolejnym nie chodzi czasem o wskazanie, że fanatycy, bez względu na stronę, są po prostu fanatykami? I choć mają różne poglądy, wzajemnie sobie przeczące, to czy są to "Zuchy z Makabi czy z Owupe", to i tak jest to jedna nietolerancyjna, opętana swoimi teoriami banda?

Bo Makabi/sportowcy to pewnie odwołanie do licznych wtedy żydowskich drużyn sportowych, które przyjmowały nazwy na część Machabeuszy (lub konkretnie Judy) i pamięci ich zwycięskiego powstania.

Przykładowo (tylko ten klub podobnież wyjątkowo pisano przez 2 k):
QUOTE
ŻKS Makkabi Kraków (...)
Działacze i sportowcy tego klubu byli powiązani politycznie ze środowiskiem syjonistów. Głównym rywalem Makkabi był powiązany z Bundem żydowski klub Jutrzenka Kraków, a mecze tych dwóch drużyn określano "świętą wojną" na długo zanim przeniesiono to określenie na mecze Cracovii z Wisłą Kraków.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Makkabi_Krak%C3%B3w
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Qbk
 

Żywa legenda Forum
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.057
Nr użytkownika: 90.051

Tomek M.
Stopień akademicki: jest
Zawód: Pogromca studentów
 
 
post 22/01/2017, 18:01 Quote Post

Chyba raczej Wiedeń jest wskazany jako rozsadnik (Eamr)

Z tym Wiedniem to jest problem o tyle, że nie mam wiersza w wydaniu papierowym (w którym można by domniemywać istnienia korekty i poprawności słów), zdany więc jestem na wersje internetowe. No i właśnie - gdzieniegdzie jest "Wiednia" a gdzieniegdzie "Widnia". Myśl moja pierwsza - literówka. Myśl druga - a może w Międzywojniu faktycznie było jakieś Widnio (?), siedziba jakiegoś charyzmatycznego cadyka? Coś na kształt Leżajska.
Bo niby jakież to Sodumy i Gumory miały się odbywać w żydowskim środowisku Wiednia, że wzbudziły aż taką odrazę u Tuwima?

w kolejnym nie chodzi czasem o wskazanie, że fanatycy, bez względu na stronę, są po prostu fanatykami? (Wysoki)

Zgoda, jest taka możliwość - dostało się wszecharyjczykom, wszechpolakom i wszechsemitom. Ciekawe atoli, że wszechsłowianie zostali wydzieleni do osobnej zwrotki.

Kim była wzmiankowana „megiera” nie wiem, ale autor ewidentnie kpi z jej niezaspokojenia seksualnego. (Eamr)

No ale skoro nie wiemy kim była, to skąd pewność co do obiektu kpiny? Przecież nie mamy nawet pewności że realna Megiera była rodzaju żeńskiego, może to tylko takie poetyckie obrazowanie?

Tak w ogóle, to o co chodzi w tym wierszu? Tuwima dopadło chwilowe ciężkie w-panienko-lekko-obyczajowienie, czy była to jakaś głębsza deklaracja? Czemu tak uporczywie domaga się gwałtu analnego na swej osobie (bo tym by się skończyło, gdyby wszyscy zawezwani rzucili się w jednej chwili całować we wskazane miejsce). Patrząc po długiej liście wymienionych (tudzież ostatniej zwrotce, która zapodaje iż pełna lista jest duuużo dłuższa), to ciężko znaleźć wśród 30 kilku milionów obywateli II PR kogoś, kto nie miałby całować rewersu Poety. Chyba tylko sam Tuwim i... bo ja wiem? O KPP nic w wierszu nie ma wink.gif

Patrząc dokładniej na sprawę, to wątek jest szeroki i głęboki. Wzmacniacze emocji w literaturze to wdzięczny materiał do rozważań. Poczynając od analizy zmiany znaczenia pewnych słów - jak choćby panasienkiewiczowski kiep, który w Trylogii biega za synonim poczciwego głupka, podczas gdy w XVII wieku pewnie można by zdrowo po pysku za niego wziąć. Mamy następnie obiekt adoracji Poldasa (proszę mi wybaczyć złośliwość, ale po lekturze tych niekłamanych zachwytów nad pomponikiem, uczepiła się mnie cytata z Filipa z "Dożywocia" Fredry w postaci "cóż u diabła z tym poldasem!"). Skoro Fredro - cóż, oczywiście XIII Księga (choć to podobno Włodzimierz Zagórski napisał), tudzież parę innych podobnych świństewek. Z okresu międzywojennego, ogromne kontrowersje budził język "Dobrego wojaka Szwejka". Ze współczesności (choć nie jest to literatura przez przesadnie duże L) dość ładnie daje sobie z tym radę Sapkowski. Z kolei Komuda nie ma jakoś pomysłu co z tym robić (bo np. ileż razy można w kółko czytać o "pojeniu konika w źródełku"? Toż już "Baśnie 1001 i jednej nocy" bardziej pomysłowo to opisywały).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Eamr
 

Bojowa Gęś Wizygocka z Setidavy
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.382
Nr użytkownika: 39.134

 
 
post 22/01/2017, 20:01 Quote Post

QUOTE(Qbk @ 21/01/2017, 21:41)
A nie chodzi przypadkiem o to:

Anegdota pochodząca z XIX wieku mówi, iż hrabia Badeni wysłał zaproszenie do hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego (lwowskiego profesora filozofii i posła na galicyjski Sejm Krajowy), w którym skorzystał ze skrótu u.s.o.p.p., tj.: uprasza się o punktualne przybycie. Hrabia Dzieduszycki, w odpowiedzi na otrzymane zaproszenie posłużył się skrótem d.u.p.a., czym w pierwszej chwili poczuł się mocno dotknięty hrabia Badeni. W związku z tym postanowił pośpiesznie wezwać Dzieduszckiego do wyjaśnienia jego niestosownego zachowania. Hrabia Dzieduszycki oznajmił wówczas, że skrót oznacza po prostu: Dziękuję Uprzejmie, Przybędę Akuratnie. (http://goodmanners.pl/artykul-40/dostales-zaproszenie-d-u-p-a)
*


Nie. Wańkowicz założył się, że użyje tego słowa na spotkaniu w obecności elity towarzyskiej. Założył się o ile dobrze pamiętam o ciastko z kawą czy coś takiego. Potem zorientował się, że zakład wcale nie nie taki łatwy, a jak się nie uda, to przy okazji można wyjść na chama. No to założył się jeszcze z co najmniej kilkoma innymi osobami. Na raucie gładko poszło, użył słówka chyba 2 razy, i chyba oba razy były bardzo cwane, bo w cytacie. Jeden nawet pamiętam, jakiś wierszyk polszczyzną kresową, było tam: „(…)w dupa diabła koli(…)”. W wierszyku osobą dźgającą biesa w rzyć miał być chyba św. Jerzy.

QUOTE(Qbk @ 22/01/2017, 18:01)
Chyba raczej Wiedeń jest wskazany jako rozsadnik (Eamr)

Z tym Wiedniem to jest problem o tyle, że nie mam wiersza w wydaniu papierowym (w którym można by domniemywać istnienia korekty i poprawności słów), zdany więc jestem na wersje internetowe. No i właśnie - gdzieniegdzie jest "Wiednia" a gdzieniegdzie "Widnia". Myśl moja pierwsza - literówka. Myśl druga - a może w Międzywojniu faktycznie było jakieś Widnio (?), siedziba jakiegoś charyzmatycznego cadyka? Coś na kształt Leżajska.
Bo niby jakież to Sodumy i Gumory miały się odbywać w żydowskim środowisku Wiednia, że wzbudziły aż taką odrazę u Tuwima?
*


Jeśli w oryginale jest „Widnia” może to wynikać z pewnej stylizacji, zdarzało mi się słyszeć żartobliwe wypowiedzi ze skracanymi wyrazami, chyba w celu uzyskania pewnego swojskiego kolorytu. Może być też tak, że autorowi nie pasowało coś z sylabami i sobie skrócił. Znany przykład takiego skrótu „po uważaniu” to fragment „Autobiografii” – jest „jednej pary dżins” – zwykle używano formy „dżinsów”. W tekście piosenki jest nawet użyte słowo angielskie „jeans”. W roku powstania tekstu słowo „dżins” jako tkanina i „dżinsy” jako portki było już od dawna dobrze znane.

Poza tym Wiedeń pasuje do reszty strofki, czyli narzekania na środowiska chyba prożydowskie związane z wiedeńską gazetą „Neue Freie Presse”. Pewnie miał miejsce jakiś konflikt pomiędzy Tuwimem – Żydem z pochodzenia – a grupą związaną z NFP.

QUOTE(Qbk @ 22/01/2017, 18:01)
Kim była wzmiankowana „megiera” nie wiem, ale autor ewidentnie kpi z jej niezaspokojenia seksualnego. (Eamr)

No ale skoro nie wiemy kim była, to skąd pewność co do obiektu kpiny? Przecież nie mamy nawet pewności że realna Megiera była rodzaju żeńskiego, może to tylko takie poetyckie obrazowanie?
*


„Megiera” – przecież to słowo jest popularnym określeniem starego, nieprzyjemnego babsztyla. „Niedorżnięcie” to też bardzo znana obelga. IMO nie ma co doszukiwać się tu innej interpretacji. Co więcej, sądzę, że specjaliści od Tuwima wiedzą dokładnie kim była wzmiankowana dama. I co skłoniło poetę do napisania omawianego dzieła smile.gif Biorąc pod uwagę szerokie spektrum adresatów inwektywy nazbierało mu się pewnie bardziej niż Katullusowi, który objechał na perłowo tylko dwóch obywateli w słynnej Pieśni 16.

Ogólnie mówiąc mam do wulgaryzmów stosunek ambiwalentny. Nie toleruję osób nadużywających, ale właśnie w literaturze i filmie cenię właściwe zastosowanie. Wulgaryzmy są jak bardzo ostra lub egzotyczna przyprawa. Odrobinę za dużo i nie tu gdzie należy i mamy glut nie do zjedzenia. Ale jak brzmiałby scenariusz „Psów” wygładzony ad usum Delphini? O nie… biggrin.gif

Albo wyobraź sobie to:

https://www.youtube.com/watch?v=fBeo1G0oVas

bez użycia niezwykle popularnego słowa… smile.gif

IMO Katullus jednak przesadził, Tuwim poradził sobie znacznie lepiej, a Sapkowski radzi sobie wręcz doskonale.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej