Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Agora, Czyli ateistyczna wersja "Pasji"
     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 13/03/2010, 11:11 Quote Post

Witam

Właśnie jestem po seansie Agory i mogę powiedzieć że film jest stworzony dość realnie i widać że włożono w niego dużo kasy. Lecz zawiodłem jeśli chodzi o wymowę filmu ponieważ jest antychrześcijańska do bólu, właściwie aż tak bardzo by mi to nie przeszkadzało bo film to tylko film, lecz przestawianie tak dziecinnie podział na tych złych chrześcijan i dobrą całą resztę trochę mnie rozbawił. Przecież w tamtym czasie w walce o władzę ginęli tak samo poganie jak i chrześcijanie nie wyłączając biskupów. Nikt też nie udowodnił że Św. Cyryl był zamieszany w to morderstwo, równie dobrze możemy powiedzieć że to Neron spalił Rzym a chrześcijanie w katakumbach jedli dzieci.

Końcówka była ciekawa ponieważ przypomniała mi się "Pasja" , ale tutaj taka bardziej ateistyczna smile.gif idealna pożywka dla przeciwników kościoła a sama Hypatia jest takim symbolem walki "wiedzy" z "ciemnotą" którą symbolizuje wciekły tłum na czarno ubranych chrześcijan na czele którego stoi biskup morderca który posługuje się Religą do swoich celów. Eh... czuje że teraz przeciwnicy kościoła będą przez następny rok wypominać chrześcijanom Hypatie do czasu kiedy zrobią film o Julianie Apostacie tongue.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Lord Mich
 

Capitaine
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.474
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 13/03/2010, 11:19 Quote Post

Tutaj zawarto ciekawą recenzję:
http://www.filmweb.pl/f474708/Agora,2009/r...?review.id=9392
Choć nie wiem co o filmie myśleć, jeszcze go nie oglądałem.
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 14/03/2010, 17:10 Quote Post

Jeszcze dzisiaj widnial identyczny temat w innym dziale,ale znikl confused1.gif
Agora byla od poczatku oczkiem w glowie hiszpanskiego Ministerstwa Kultury.Nie kryto sie tez wczesniej jakie bedzie przeslanie tego obrazu.Zapowiadano wielki sukces,a prognozy raczej sie nie sprawdzily.Nagrody Goyi przyznano mu za efekty i kostiumy,calkiem slusznie zreszta,a nie za osiagniecia artystyczne.Mocno krytyczne opinie z jakimi sie spotkalem dotyczyly nie tyle antyreligijnego przekazu ile wyraznych przeklaman historycznych.Tak wiec dobrze zapowiadajacy sie film historyczny ,robiony naprawde wielkimi srodkami zostal niejako uwarunkowany wzgledami ideologicznymi.Szkoda bo temat byl bardzo ciekawy.
Ciekawostka:Feministki przyjely film entuzjastycznie obwolujac Hypatie prekursorka ruchu.Ja bym raczej obstawial Mesaline wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
sargon
 

rb mhnt
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.742
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 14/03/2010, 17:17 Quote Post

QUOTE(Lord Mich)
Tutaj zawarto ciekawą recenzję:
http://www.filmweb.pl/f474708/Agora,2009/r...?review.id=9392
Choć nie wiem co o filmie myśleć, jeszcze go nie oglądałem.
Pozdrawiam!
Hmmm, wypowiedzi w wątkach poniżej recenzji sprawiły, ze postaram się go obejrzec biggrin.gif


QUOTE(Sewer)
Eh... czuje że teraz przeciwnicy kościoła będą przez następny rok wypominać chrześcijanom Hypatie do czasu kiedy zrobią film o Julianie Apostacie
Do tego czasu to pewnie wyjdzie jeszcze jeden lub dwa filmy nakręcone na podstawie powieści Dana Browna wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 14/03/2010, 17:25 Quote Post

Sargonie ja Ci go raczej polecam,ze wzgledu na wspaniale pokazana starozytna Aleksandrie,a nie na wypowiedzi dyskutantow smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Eamr
 

Bojowa Gęś Wizygocka z Setidavy
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 39.134

 
 
post 14/03/2010, 18:40 Quote Post

Obejrzałam. I na szczęście, część moich obaw związanych z tym filmem okazała się płonna.
A więc po kolei.

Trudno jest mi odnieść się precyzyjnie do prawidłowości przyzwoicie skonstruowanej fabuły. Samą Hypatią nie interesowałam się dotąd za bardzo, ale historia jest mi znana, choć o wiele mniej niż realia i atmosfera epoki. Tak zwany wątek damsko-męski nie był tak nachalny, jak sugerowały trailery, można również domniemywać, że jeśli filozofka była atrakcyjną damą, to zapewne niejeden jej uczeń wzdychał do mistrzyni. Nie potrafię w tej chwili skrytykować lub pochwalić również rozmieszczenia w czasie i przestrzeni wydarzeń kluczowych (zamieszki w 391 n.e., zniszczenie Serapejonu i biblioteki, losy ojca Hypatii i kilka innych). Jeśli ktoś może, proszę o podanie szczegółów co do krytyki filmu wg prof. Marii Dzielskiej. Szybka konfrontacja z książką P. Chuvina Ostatni poganie nic strasznego nie wykazała. Generalnie scenariusz i dialogi są niezłe, choć parę świetnych kwestii nie zyskało należytej mocy. Ale skupmy się teraz na wadach:

Reżyser najwyraźniej nie objawia talentu panów S. Kapura czy P. Chereau, którzy zapodają widzowi kluczowe kwestie w ujęciach, które ryją duszę do krwi. No, ale nie można mieć wszystkiego. Szczegół mały na koniec…

Ciuszki i uzbrojenie armii rzymskiej: Lanciarus proszony jest – dla własnego bezpieczeństwa – o oglądanie Agory w mocnym nakryciu głowy, może być takie gladiatorskie – ponieważ może poczuć i zrealizować chęć strzelenia sobie baranka o pierwszą napotkaną ścianę. Jeśli ja odczuwałam pewne zakłopotanie… epokowe…

Lekko niedopracowany jest moment konwersji Davusa na chrześcijaństwo – czy to złość na niemoc bogów czy co niby?

Nie dość dokładna informacja na temat obu Bibliotek Aleksandryjskich – widz może odnieść wrażenie, że chodzi tu o to najsłynniejsze zniszczenie Biblioteki, nie każdy przecież wie, że ta główna paliła się 400 lat wcześniej podczas wizyty niejakiego Cezara…

Dość namolne dzielenie kolorystyczne: całe stada chrześcijan zawsze odziane są w ciemne, poszarapane łachy, Rozumiem, wielu z nich miało najniższy status społeczny, ale ten podział kolorystyczny jest zbędny i nieprawdziwy. Rozegrać czerń-biel należało scenariuszem, nie paletą. To samo dotyczy uniformizacji strojów duchowieństwa.

Uproszczenie – jeszcze słabsze w tej historii jest to, że niedopracowano rozwój konfliktu władzy: Hypatia jako osoba polityczna stawała się coraz bardziej niewygodna, a jej wyznanie i działalność mogły dać już tylko pretekst do linczu.

Wiek postaci – akcja obejmuje 24 lata. Jakoś się mało starzeją, nawet jak na nasze realia, a nie tamtą epokę i tamto słońce…

Polskie napisy: w kilku miejscach żenada – „dyrektor bibioteki” Dobrze, że prefekt nie zbiera zebrania zarządu…

Śmierć Hypatii: w zasadzie nie rozumiem złagodzenia tej sceny. Źródła mówią, że wywleczono ją z powozu, zaciągnięto do kościoła i zakatowano potłuczonymi skorupami. Ani słowa o tym, że ją ktoś litościwie przed tym udusił. Nawala w tej scenie psychologia tłumu w czasie linczu.

A teraz zalety: o przyzwoitym scenariuszu już było, zdjęcia też niczego sobie – choć chyba niepotrzebne było aż tyle ujęć z nieba i na niebo, muzyka daje radę, kostiumy owszem (z wyjątkiem rzymskich ciuszków wojskowych oraz podziałów kolorystycznych.) Ludzie wyglądają na populację śródziemnomorską (pozytywny brak blondynów).

Świetna scena demolki na rynku i niszczenia Serapejonu. Znakomita gra Rachel Weisz jako Hypatii. W ogóle, aktorzy dają radę. Cyryl doskonały jako zimna wredna flądra. Scenografia też wygląda niekiepsko – napewno jest się czego czepić, ale nic strasznego nie zauważyłam.

Zarzut straszliwy, że film się feministkom podoba jest całkowicie idiotyczny: nie ma tam nic, co by wynosiło Hypatię oraz kobiety w ogóle na jakiś szalony piedestał, a obrażało płeć męską. Podoba się im, bo jest filmem o znakomitej kobiecie, która zginęła z rąk fanatyków. Trudno, zdarzyło się. A fanatyczna feministka niczym się nie różni od fanatyka wszelkiego innego wyznania i wezwania…

No a teraz będzie o TYM.

To zrozumiałe, że bezkrytyczni wobec siebie chrześcijanie odczują potężną „agorafobię”. Horror vacui przed sferą swobodnego myślenia może utrudnić odbiór tego filmu. Tymczasem ten film nie jest ściśle antychrześcijański. To jest szpila w zad wszelkiego fanatyzmu. Dostają po uszach fanatyczni chrześcijanie, mściwi żydzi i równie zajadły kapłan z Serapejonu. Jednak scena inwokacji do bóstw na początku jest interesująca – niewyrobiony historycznie widz może zaobserwować skąd chrześcijaństwo „pożyczyło” litanijne wyliczanie mocy i zalet bóstwa.

Doskonale pokazane produkowanie cudu – mnich w grubych sandałach „cudownie” przechodzi przez ogień, co śmiertelnie nie udaje się jakiemuś obywatelowi, w powłóczystych szatach i zwykłych butach. Dosłownie i zgodnie ze źródłami pokazana produkcja „świętego” – tegoż samego cudotwórcy od ognia, który został stracony za napad na prefekta. „Obrońcom praw człowieka” przypominam, że to nie ta epoka, a porównywalny napad (tam ze skutkiem śmiertelnym) na urzędnika państwowego z Tesalonikach został ukarany przez Teodozjusza masakrą mieszkańców…

O niepotrzebnym kodzie kolorystycznym już było. Biskup Synezjusz z Cyreny, uczeń filozofki, (tak, ten sam, który w Konstantynopolu postulował pilny eksport Gotów za Dunaj) i jego świta występują w jasnych ubrankach. Mnisi owszem, szwendali się po kraju w ciemno odzianych grupach (o ich liczebości, żarłoczności i ogólnym fuj źródła informują dość często i dokładnie), ale oprócz tego populację stanowili również porządni mnisi i porządni zwyczajni chrześcijanie. W ubrankach wszelkiej mody ówczesnej… Dobre jest również pokazanie manipulowania słowem. Szczególnie bożym. W celu całkiem bezbożnym. Dla władzy. Traktat Ambrożego z Mediolanu De fide, w którym zły duch cesarzy podkopywał cynicznie państwowotwórczy szacunek dla prawa i instytucji cesarstwa całkowicie usprawiedliwa takie pokazywanie realiów.

Dobry dialog – kiedy Davus wyraża wątpliwości, czy aby masakrowanie żydów jest właściwe i zaczyna coś dukać o przebaczeniu, dostaje ripostę, że przebaczać to może Bóg, bo on będąc Bogiem potrafi, a oni maluczcy, nie śmieją się z nim równać. Oraz że jeśli właśnie palą żydów, to napewno jest to zgodne z wolą bożą. Za 700 lat, kiedy przez Europę poleci Dieu le veut, też – całkiem przy okazji – będą zabijać żydów.

Jednak pokazanie tego, jak człowiekowi w dowolny kolor odzianemu, pod wpływem zbyt mocnej dawki idelogii dusza czernieje jest celne. Choć chyba niezgodnie z prawdą twórcy użyli do tego postaci Synezjusza. Pokazanie działania fanatycznego tłumu jest równie celne – on niszczy. Niszczy ekstatycznie i bezmyślnie, zgodnie ze swoją naturą bestii o tysiącu głów. Ktokowiek podpali lont religii, rasy, pozycji, czegokolwiek – będzie miał na sumieniu śmierć bibliotek. Aleksandryjskiej, paryskiej…

I słowa. Hypatia o filozofii, ale rozciągnąć to można na wszelkie poznanie:

„Synezjuszu, nie wątpisz w to, w co wierzysz. Ja muszę.”
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 14/03/2010, 20:33 Quote Post

Dla mnie śmieszny był moment kiedy po zaatakowaniu chrześcijan, nagle atakujący poganie zaczęli uciekać bo pół miasta zaczęło ich gonić, pogański kapłan dziwił się że jest tak dużo wyznawców nowej wiary. Trochę dziwne kiedy mieszka się całe życie w mieście i nie wie kto go zamieszkuje to tak jakby wyskoczyć z agitacją anty-islamską w Kairze. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Eamr
 

Bojowa Gęś Wizygocka z Setidavy
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 39.134

 
 
post 14/03/2010, 21:30 Quote Post

QUOTE(Sewer @ 14/03/2010, 20:33)
Dla mnie śmieszny był moment kiedy po zaatakowaniu chrześcijan, nagle atakujący poganie zaczęli uciekać bo pół miasta zaczęło ich gonić, pogański kapłan dziwił się że jest tak dużo wyznawców nowej wiary. Trochę dziwne kiedy mieszka się całe życie w mieście i nie wie kto go zamieszkuje to tak jakby wyskoczyć z agitacją anty-islamską w Kairze.  smile.gif
*


Może trochę tak. Z drugiej strony mogła być to aluzja do ściągania mnichów z pustyni we wiadomych rozróbowych celach. Ale ilość chrześcijan nie wydaje się porównywalna do ilości muzułmanów w Kairze. Raczej dynamiczność nowej religii, stan świeżego triumfu politycznego, i schyłkowość pogaństwa przesądzała losy konfliktów na korzyść nowej władzy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
lanciarius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 710
Nr użytkownika: 47.290

 
 
post 14/03/2010, 22:43 Quote Post

QUOTE
Ciuszki i uzbrojenie armii rzymskiej: Lanciarus proszony jest – dla własnego bezpieczeństwa – o oglądanie Agory w mocnym nakryciu głowy, może być takie gladiatorskie – ponieważ może poczuć i zrealizować chęć strzelenia sobie baranka o pierwszą napotkaną ścianę. Jeśli ja odczuwałam pewne zakłopotanie… epokowe…


Bez obaw, jestem już przyzwyczajony...
Widziałem na razie tylko trailer, ale mignęła w nim kilkukrotnie grupa zbrojnych - no i niestety znów mamy standardowe skórzane segmentaty, ćwiekowane tarcze i cały znany z miliona filmów szajs - innymi słowy, sprzęt pseudo-I w.n.e. Ktoś chyba zapomniał, że akcja dzieje się u schyłku IV w.n.e. Najwyraźniej jednak twórcy znów uznali że "każdy wie jak wygląda legionista" więc postanowili nie mieszać ludziskom w głowie. A przecież tanim kosztem można było przybrać zbrojnych w wyszywane tuniki (najwięcej wzorów mamy w końcu z Egiptu, więc byłoby idealnie), jakieś repliki hełmów z Intercisa (dla obcięcia kosztów można by je przerobić z francuskich Adrianów model 1915 wink.gif ) itd, itp... Niestety - jeszcze taniej wypożyczyć ten sam sprzęt, w którym zapewne biegali po planie jeszcze statyści w (baczność!) "Masadzie".

Tyle na podstawie trailera (jakoś nie przypuszczam by ogólnie było w tej kwestii lepiej) Tak czy owak, pozostaje mi obejrzeć całość przymykając oko na ww. kwestie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 15/03/2010, 1:16 Quote Post

QUOTE(Eamr @ 14/03/2010, 22:30)
QUOTE(Sewer @ 14/03/2010, 20:33)
Dla mnie śmieszny był moment kiedy po zaatakowaniu chrześcijan, nagle atakujący poganie zaczęli uciekać bo pół miasta zaczęło ich gonić, pogański kapłan dziwił się że jest tak dużo wyznawców nowej wiary. Trochę dziwne kiedy mieszka się całe życie w mieście i nie wie kto go zamieszkuje to tak jakby wyskoczyć z agitacją anty-islamską w Kairze.  smile.gif
*


Może trochę tak. Z drugiej strony mogła być to aluzja do ściągania mnichów z pustyni we wiadomych rozróbowych celach. Ale ilość chrześcijan nie wydaje się porównywalna do ilości muzułmanów w Kairze. Raczej dynamiczność nowej religii, stan świeżego triumfu politycznego, i schyłkowość pogaństwa przesądzała losy konfliktów na korzyść nowej władzy.
*


Czy chodzi o tych parabolan to nie przypadkiem mnisi nitryjscy ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 15/03/2010, 10:39 Quote Post

Eamr to ze feministki sobie Hypatie upodobaly nie jest absolutnie zadnym zarzutem w stosunku do filmu. [...]
Podstawowy zarzut jest taki,ze autor nie chce lub nie umie zrozumiec epoki.Wybrano ciekawy temat i zrobiono historyjke majaca byc biczem na religie.Nie tylko zreszta na chrzescijanstwo bo Zydzi i poganie tez tam pozytywami nie sa.Zarowno autorzy filmu jak i ich sponsorzy ubrdali sobie,ze umyslowosc uwczesnych ludzi byla identyczna z obecna tylko zwiedzeni na manowce przez rozmaite religie bladzili.Ja moge szanowac oczywiscie ich ateizm,ale bez watpienia w owych czasach wiele zrozumienia by dla swego swiatopogladu nie znalezli.
Posuneli sie nawet do pewnych tanich,ale wobec przecietnego widza zupelnie skutecznych manipulacji.Wypunktowala je zreszta Eamr.Obyl by sie ten obraz bez takich zalosnych chwytow bo i tak bylo nadgorliwcow za co chlostac,a tak film sam sie podstawil pod pregierz przeklaman.
Nie znam dokladnie biografi Hypati i najbardziej mnie interesuje w jakim stopniu tutaj film mija sie z prawda.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 15/03/2010, 10:53 Quote Post

QUOTE(Eamr @ 14/03/2010, 18:40)
(...)
Dobry dialog – kiedy Davus wyraża wątpliwości, czy aby masakrowanie żydów jest właściwe i zaczyna coś dukać o przebaczeniu, dostaje ripostę, że przebaczać to może Bóg, bo on będąc Bogiem potrafi, a oni maluczcy, nie śmieją się z nim równać.


Chairete!
Bardzo ładny przykład antycznego myślenia. Ówcześnie uważano, że największą zbrodnią człowieka wobec Bogów jest hybris, czyli, gdy człowiek myśli, że może robić to samo co Bóg. Bogowie ustalają odmienne zasady dla śmiertelników, a sami mogą postępować inaczej - bo są Bogami.

A swoją drogą motywy zabójców są niejasne. Niby Hypatia stała na drodze do pojednania Orestesa z Cyrylem, ale chyba przypuszczenie, ze po zabójstwie swojej przyjaciółki Orestes pojedna się z Cyrylem chyba było na wyrost?
Pozdrawiam, Andrzej
 
Post #12

     
Eamr
 

Bojowa Gęś Wizygocka z Setidavy
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.401
Nr użytkownika: 39.134

 
 
post 15/03/2010, 12:59 Quote Post

QUOTE(mariusz 70 @ 15/03/2010, 10:39)
Eamr to ze feministki sobie Hypatie upodobaly nie jest absolutnie zadnym zarzutem w stosunku do filmu.
Zarowno autorzy filmu jak i ich sponsorzy ubrdali sobie,ze umyslowosc uwczesnych ludzi byla identyczna z obecna tylko zwiedzeni na manowce przez rozmaite religie bladzili.Ja moge szanowac oczywiscie ich ateizm,ale bez watpienia w owych czasach wiele zrozumienia by dla swego swiatopogladu nie znalezli.
Posuneli sie nawet do pewnych tanich,ale wobec przecietnego widza zupelnie skutecznych manipulacji.Wypunktowala je zreszta Eamr.Obyl by sie ten obraz bez takich zalosnych chwytow bo i tak bylo nadgorliwcow za co chlostac,a tak film sam sie podstawil pod pregierz przeklaman.
Nie znam dokladnie biografi Hypati i najbardziej mnie interesuje w jakim stopniu tutaj film mija sie z prawda.
*


A ten film nie jest ateistyczny. Nie odniosłam oglądając film takiego wrażenia. Powtarzam – film jest antyfanatyczny. A między fanatykiem dowolnej maści i osobą wierzącą jest przepaść. A umysłowość prostego (i nie tylko) człowieka antyku i czasem całkowicie niepojęte dla współczesnego człowieka „teologię” wczesnych chrześcijan dobrze pokazuje właśnie dialog Davusa z kamratem. Na co też zwrócił uwagę Kakofonix.

Co do żałosych chwytów – polecam, bardzo polecam źródła z epoki. Fakt, co wrażliwsi mogą nie uwierzyć…

Biografia: powtarzam – z infomacjami zawartymi książce P. Chuvina większych niezgodności nie ma. A scena linczu na filozofce ZOSTAŁA MOCNO ZŁAGODZONA w stosunku do źródeł.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Dagome
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 46.895

Dagome Arbiter Elegantiarum
Stopień akademicki: Iudex
Zawód: Dagome Iudex
 
 
post 15/03/2010, 13:26 Quote Post


QUOTE(Eamr @ 15/03/2010, 13:59)
A ten film nie jest ateistyczny. Nie odniosłam oglądając film takiego wrażenia. Powtarzam – film jest antyfanatyczny. A między fanatykiem dowolnej maści i osobą wierzącą jest przepaść. A umysłowość prostego (i nie tylko) człowieka antyku i czasem całkowicie niepojęte dla współczesnego człowieka „teologię” wczesnych chrześciajan dobrze pokazuje właśnie dialog Davusa z kamratem.
*



Ogladałem. Jest ateistyczny. Wrażenie takie jest zdecydowanie jednoznaczne. Przesłanie jest wyjątkowo proste żeby nie rzec prymitywnie proste. fanatyzm wiąże się z religią, owszem każdą ale w szczególności chrześcijańską bo nią autorzy w szczegolności się zajmują. Dzielna, dobra, niewinna oraz życzliwa wszystkim oraz czująca wstręt do każdej przemocy Hypatia, poganka a tak naprawdę ateistka, która dzięki temu jako jedyna zdolna jest do trzeźwego myślenia („Synezjuszu, nie wątpisz w to, w co wierzysz. Ja muszę.”), jest też jedynym jasnym punktem w tym morzu nieuporządkowanych ludzkich emocji. Wniosek nasuwa się sam, olej bracie/siostro religię bo jest szkodliwa. Czy to aby nie ateizm? Jeszcze póki co nie wojujący?
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.265
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 15/03/2010, 13:38 Quote Post

Uprzejmie proszę o powściąganie formy wyrażania poglądów oraz pamiętanie o tym, że uwag ad personam ani nie piszemy, ani nie komentujemy. Jeśli coś kogoś razi, to niech raportuje to moderatorom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

10 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej