Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
15 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Pancerni alias kozacy alias petyhorcy, Ważna jazda czy tło dla husarii?
     
J.S. Lubomisrski
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 16.834

 
 
post 21/04/2006, 15:22 Quote Post

QUOTE
Nie rozumiem co masz z tą szybkością i mobilnością do zarzucenia Husarzom? Przecież to oni atakowali jako pierwsi (wlaśnie jako najmobilniejsi i najszybsi...)

QUOTE
chyba nazywana jazda ciezka

QUOTE
No wlaśnie - takie zwykle "chyba" a popatrz co z tego może wyniknąć...


To troche wyjete z kontekstu ale moj blad.. zle skonstruowałem tamto zdanie smile.gif
Powinno byc "...chyba nie bez kozery ..." wink.gif
Wobec tego ktora z owczesnych formacji kawalerii byla nominalnie ciezka jazda ? Czy wogole byla ?

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 21/04/2006, 16:56 Quote Post

QUOTE
Wobec tego ktora z owczesnych formacji kawalerii byla nominalnie ciezka jazda ? Czy wogole byla ?

W Polsce? Żadna nie była ciężka, od kiedy Batory zlikwidował kopijników pod koniec XVI wieku. W XVII wieku najcięższą formacją była rajtaria/arkebuzeria narodowego zaciągu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Krzysztof Grodzicki
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 16.298

S.K
Zawód: uczen
 
 
post 21/04/2006, 20:02 Quote Post

Rajtaria/Arkebuzeria była jazdą CUDZOZIEMSKIEGO zaciągu. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 22/04/2006, 15:23 Quote Post

QUOTE
Rajtaria/Arkebuzeria była jazdą CUDZOZIEMSKIEGO zaciągu.

BYła jazdą cudzoziemskiego autoramentu. Od momentu jego wprowadzenia. Natomiast co do zaciągu, sprawdź dokładnie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Krzysztof Grodzicki
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 16.298

S.K
Zawód: uczen
 
 
post 22/04/2006, 18:22 Quote Post

Mówiąc zaciąg myślałem autorament. Mea culpa.Oczywiście rajtarię zaciągano wśród Polaków.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 22/04/2006, 18:46 Quote Post

QUOTE
Oczywiście rajtarię zaciągano wśród Polaków.

Zaciągano wśród POlaków, często również najmowano z terenów niemieckich.
Natomiast ważne jest, że rajtarzy zaciągani w Polsce służyli systemem towarzyskim i używali polskich koni, polskiego rzędu i polskiego uzbrojenia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Krzysztof Grodzicki
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 16.298

S.K
Zawód: uczen
 
 
post 22/04/2006, 19:33 Quote Post

Najmowano z terenów niemieckich raczej na początku( do poł XVII wieku), ponadto w czasie potopu wielu bylo w rajtarii jeńców szwedzkich i brandenburskich.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Gaweł II
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 658
Nr użytkownika: 22.080

 
 
post 7/12/2007, 19:02 Quote Post

Witam!
QUOTE
Nie wiem, skąd informacja, jakoby kolczuga była lekka - jest wielokrotnie cięższa od równej jej płycie. Wydaje mi się, że trwała w chorągwiach pancernych na tej samej zasadzie, na jakiej w chorągwiach husarskich zagościła karacena. Czyli - fajnie się w niej towarzysze czuli, więc nosili ;p.

Szukam informacji na temat porównawczych badań wytrzymałościowych kolczug i zbroi płytowych. Czy ktoś zna publikacje z tej dziedziny?
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 7/12/2007, 19:07 Quote Post

QUOTE
Szukam informacji na temat porównawczych badań wytrzymałościowych kolczug i zbroi płytowych. Czy ktoś zna publikacje z tej dziedziny?

Niestety zwykle te publikacje znajdują się w czasopismach, do których moja uczelnia nie ma dostępu, a mnie niespecjalnie stać.
Mam na kompie jeden poster, mogę przesłać - kontakt na PM.
Poza tym, polecam MyArmoury.com - tam prawdopodobnie podał ktoś jakieś publikacje na ten temat.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 7/12/2007, 19:31 Quote Post

Z tym, ze tam widzialem testy dotyczace przebijalnosci pancerzy, ni plyty. Jezeli ktos ma linka do testow z plyta to poprosze.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Albor
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 520
Nr użytkownika: 20.387

Albert Borowiak
Zawód: Handlowiec
 
 
post 8/12/2007, 19:27 Quote Post

Moim zdaniem husaria była jazdą ciężką. Pancerni średnią, a chorągwie wołoskie i tatarskie lekką.
Nie chce mi się wierzyć, aby kolczuga pancernych była cięższa od napierśnika husarskiego. Rozmawiałem z uczestnikami pokazu walk na szable i zgodnie twierdzili, że płyta jest cięższa. Sam miałem kiedyś na sobie kolczugę, przywdziałem również karacenę. Tej ostatniej nie polecam - ciężka i krępuje ruchy.
Wracając do tematu. Chorągwie kozackie spełniały rolę, jakiej trudno było oczekiwać od husarii. Zwiad, wiązanie przeciwnika walką i pościg. Nie wspominając o misjach pacyfikacyjnych i zagonach. W walkach z Kozakami np. w latach 1637 - 38 jedynie chorągwie kozackie spełniały powyższe zadania.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 8/12/2007, 19:33 Quote Post

pisali to jua praktycy, napisze i ja. Kolczuga jest wbrew pozorom ciezsza do zbroi (mam namysli oslone pokrywajaca podobny obszar ciala), za to mniej krepuje ruchy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Albor
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 520
Nr użytkownika: 20.387

Albert Borowiak
Zawód: Handlowiec
 
 
post 8/12/2007, 20:07 Quote Post

Proszę o dane. Znam ciężary zbroi husarskich, są dostępne w literaturze. Nie znam niestety wagi kolczugi. Proszę o informacje na ten temat.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 9/12/2007, 17:55 Quote Post

Kolczuga pancernych to zwykle 6-8 kg. Była to jednak raczej lekka kolczuga...
QUOTE
Moim zdaniem husaria była jazdą ciężką.

I dlatego byli lżejsi od średniej jazdy zachodnioeuropejskiej?
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Albor
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 520
Nr użytkownika: 20.387

Albert Borowiak
Zawód: Handlowiec
 
 
post 9/12/2007, 18:27 Quote Post

I co z tego, że byli lżejsi od jazdy zachodnioeuropejskiej? W naszych warunkach byli jazdą ciężką. Gdybyśmy wszystkie kawalerie "świata" porównywali do jazdy zachodnioeuropejskiej musielibyśmy stwierdzić, że tylko tam występowała jazda ciężka.Takie porównanie jest moim zdaniem bez sensu.

Ztego co pamiętam Ramond, pisałeś że kolczuga jest cięższa od płyty. Tu podajesz pancerza na 6 - 8 kg. Zdaniem Radka Sikory cała zbroja husarska ważyła 12 - 16 kg. Czegoś nierozumiem. Może nie policzyłaeś wagi karwaszy i misiurki. Ale nawet wtedy ciężar uzbrojenia ochronnego pancernego wydaje się lżejsze.
Pisałeś, że pancerz był droższy. Mógłbyś podać źródło?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

15 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej