Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
27 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wygląd wojska polskiego w XVII wieku, Barwy, wyposażenie
     
Miuti
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 54.362

Mulier. Ale hic!
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 19/02/2010, 9:34 Quote Post

Daniłowicz był bardzo wysoki i chudy (obwód kołnierzyka - 38 cm!)
Jak będę miała trochę czasu - co może kiedyś nastąpi - coś o tym kontuszu napiszę.
(Swoją drogą - mogli chłopaka pochować w czymś NOWYM!)

Krój po nitce? O tym wiem od p. Turnau.

O nazwie - dołomon - pisze m. in Gutkowska - Rychlewska.
G-R była naprawdę rewelacyjna.

Nie dajmy się zwieść etymologii - kontusz ma krój zachodni. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że powstał w Europie. Czy na pewno u nas? Chyba tak - ale stuprocentowej pewności nie mam.

Strój jeźdźców? A my to co?

Zobacz, co pisze ten paskuda Werdum - s. 99:

http://pbc.biaman.pl/dlibra/doccontent?id=1611&dirids=21

Spodnie dla jeźdźców.
Czy naprawdę wygodne?
Jam mulier - chociaż hic - i nie powinnam się wypowiadać.......


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
m_q
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 102
Nr użytkownika: 1.775

Zawód: Inquisitor
 
 
post 19/02/2010, 12:03 Quote Post

Nie chciałbym podważać autorytetu fachowca, ale poswolę sobie w dwóch punktach się nie zgodzić:

QUOTE(Miuti @ 11/02/2010, 15:33)
Żupany watowane występują ogromnie rzadko.


W okazach muzealnych - tak (nie wiem, czy jest coś poza tym wyszabrowanym z grobu Żółkiewskiego przez Izabelę Czartoryską), ale wśród wojska był w użyciu - wystarczy zerknąć w ikonografię (z Rembrandtem na czele) i w źródła pisane.



QUOTE(Miuti @ 11/02/2010, 15:33)
Żupan sukienny? Oj, jeżeli w ogóle, to b. rzadko.


Sukno wełniane było podstawowym materiałem na żupany używane przez mieszczan i biedniejszą szlachtę w XVII wieku. Tkaniny bogatsze to "górna półka" a żupany lniane na lato to dopiero XVIII wiek. Chyba, że mamy różną definicję "sukna".
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Miuti
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 54.362

Mulier. Ale hic!
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 19/02/2010, 12:58 Quote Post

Ja mam poza sobą kwerendę, w ramach której wykorzystałam coś koło 1000 inwentarzy ruchomości szlacheckich z terenu Małopolski (w. XVII). Zrobiłam z tego porządną statystykę.
Na zabytkach ikonograficznych żupan jest zwykle mało widoczny.
Rembrandt? Jakoś sobie teraz nie przypominam.


Na zupany sukienne natykałam się ogromnie rzadko. Może w wypadku ich niewysokiej ceny w pewnych wypadkach w inwentarzach je pomijano? Była taka praktyka. Inwentarze miały, że tak powiem, różny stopień dokładności.
Rzucę jeszcze okiem na inwentarze mieszczańskie. Dla tej grupy pamięć mnie zawodzi.

Jeżeli idzie o pikowanie, stebnowanie, to jest ono typowe dla orientu, ale w Europie też występuje.

Sukno to efekt folowania/ filcowania/ spilśniania tkaniny w tzw. foluszach- jest więc nieprzewiewne, za to b. ciepłe. Jest zaliczane w tkalnictwie do tzw. tkanin ciężkich. Jest bardziej odporne na procesy niszczące niż tkanina o zwykłym splocie.

W odzieży szlachty jest b. dużo sztuk sukiennych. Z sukna szyto zwykle szaty wierzchnie i spodnie (czyli portki - żebyśmy się źle nie zrozumieli!). Rozpiętość cen sukna była b. duża - bywały gatunki tanie i bardzo drogie (zwykle z importu).

Jeszcze jedno - dużo się nosiło tkanin wełnianych. Tkaniny wełnianie niespilśnione mogły być wykonywane w tzw. warunkach domowych, podobnie jak lniane. Tylko że były mniej trwałe jak sukno. Ale sporo też było foluszy w dobrach szlacheckich i w miastach.
Były jeszcze tkaniny półjedwabne, półwełniane, bawełniane, półbawełniane.
Na temat ich technologii i miejsca produkcji, niestety, nic nie wiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
m_q
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 102
Nr użytkownika: 1.775

Zawód: Inquisitor
 
 
post 19/02/2010, 15:36 Quote Post

QUOTE(Miuti @ 19/02/2010, 13:58)
Ja mam poza sobą kwerendę, w ramach której wykorzystałam coś koło 1000 inwentarzy ruchomości szlacheckich z terenu Małopolski (w. XVII). Zrobiłam z tego porządną statystykę.(...)
Na zupany sukienne natykałam się ogromnie rzadko. Może w wypadku ich niewysokiej ceny w pewnych wypadkach w inwentarzach je pomijano?

Być może. W pamiętnikach i tekstach z epoki żupany z sukna wełnianego występują.

Żupany pikowane też - głównie w opisach lekkiej jazdy, ale były używane i później. W muzeum Narodowym w Warszawie jest teka rysunków XVIII wiecznych anonimowego autora z którego Krystyna Zachwatowicz skopiowała pikowany żupan Wacława do ekranizacji "Zemsty".

Muszę w wolnej chwili zajrzeć do książek, wtedy mogę podać cytaty.

QUOTE(Miuti @ 19/02/2010, 13:58)
Na zabytkach ikonograficznych żupan jest zwykle mało widoczny.
Rembrandt? Jakoś sobie teraz nie przypominam.

Voila!: http://www.wga.hu/frames-e.html?/html/r/re...ther/rider.html
smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 19/02/2010, 17:19 Quote Post

QUOTE(Miuti @ 19/02/2010, 3:34)
Daniłowicz był bardzo wysoki i chudy (obwód kołnierzyka - 38 cm!)
Jak będę miała trochę czasu - co może kiedyś nastąpi - coś o tym kontuszu napiszę.
(Swoją drogą - mogli chłopaka pochować w czymś NOWYM!)
*



bardzo wysoki to jak wysoki? 1,85-1,9m?
dlaczego w nowym, moze byl jego ulubiony a moze bylo to oznaka jego lub jego rodziny religijnosci

QUOTE(Miuti @ 19/02/2010, 3:34)
Krój po nitce? O tym wiem od p. Turnau.

O nazwie - dołomon - pisze m. in Gutkowska - Rychlewska.
*


ja literature polskojezyczna po 1945 znam slabo, nie mam dostepu chyba ze ktos mi poda informacje o ksiazce czy artykule (ktore kuoie albo podrzuci pdf), ale na Zachodzie i Wschodzie pisza takze o strojach, zwlaszcza starozytnych, dla mnie najbardizje intersuajce sa stroje stepowcow , a o tym pisza Rosjanie.
tak na przyklad to ow dolomon jest w spisie inwetarza pos ks. Januszu Radziwille, mniej wiecej w polowie XVII wieku

QUOTE(Miuti @ 19/02/2010, 3:34)
G-R była naprawdę rewelacyjna.
Nie dajmy się zwieść etymologii - kontusz ma krój zachodni. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że powstał w Europie. Czy na pewno u nas? Chyba tak - ale stuprocentowej pewności nie mam.
*


to nie o etymologie tu chodzi, tylko o pewne tradycje zwiazane z konmi et wojownikami walczacymi z konia, historia strojow jezdzeckich w Europie wschodniej nie zaczela sie w 15 wieku, ale 2500 lat wczesniej a moze jeszcze wczesniej... wraz z przyjsciem ludow iranskich ze stepow kaspijskich.
czy to znaczy ze widzialas ridding coats z Egiptu? zreszta jest taka niemiecka praca o ubiorze ludow iranskich, ktorzy na stepach Europy jak najbardziej 'zachodni'... http://books.google.com/books?id=CQS7JYUlZ...=gbs_navlinks_s

QUOTE(Miuti @ 19/02/2010, 3:34)
Strój jeźdźców? A my to co?
*



my to mieszanka euroazjatyckiego stepu et slowianskich 'korzeni' z zachodnioeuropejska tradycja

QUOTE(Miuti @ 19/02/2010, 3:34)
Zobacz, co pisze ten paskuda Werdum - s. 99:

http://pbc.biaman.pl/dlibra/doccontent?id=1611&dirids=21
*



a dzieki! ciekawie pisze (tablica goluchowska sie kalania z tymi spodniami zapinanymi z boku ) biorac pod uwage brak nazawania szat szlacheckich smile.gif Kitowicz jest wysmienity w tym wzgledzie, ale czytalem opisy strojow polskiej szlachty u roznych Angoli etc - w sumie jedni podziwiaja a inni sie dziwuja. Moda wyglada ciekawie w poezji XVII wieku, np u Potockiego.

QUOTE(Miuti @ 19/02/2010, 3:34)
Spodnie dla jeźdźców.
Czy naprawdę wygodne?
Jam mulier - chociaż hic - i nie powinnam się wypowiadać.......
*


no coz, 3000 lat historii spodni jezdzieckich 'speaks for itself'...
stara ale jara ksiazka - http://books.google.com/books?id=vWdbAAAAQ...=gbs_navlinks_s
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Miuti
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 54.362

Mulier. Ale hic!
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 22/02/2010, 8:53 Quote Post

Z Gołębiowskim trzeba uważać. On jest jednak dosyć późny.


Voila!: http://www.wga.hu/frames-e.html?/html/r/re...ther/rider.html
- ale czy to jest na pewno żupan?
Mnie to wygląda na jakąś szatę wierzchnią.

Po wojnie jakoś bardziej się zajmowano odzieżą XVIII w. - a w. XVII jest ciekawszy!

Żupan wełniany a sukienny to nie to samo!

Stroje stepowców są mi obce. Jak już pisałam, na wschodzie Rzeczypospolitej trzeba się liczyć z silniejszymi wpływami orientu, niż w Małopolsce. I tam własnie widziałabym pikowanie / watowanie jako typowe dla orientu.

A Daniłowicz to gdzieś tam 180-185 cm. Kontusz do pół łydki albo trochę dłuższy.
Prawdę mówiąc, znalazłam sobie ofiarę - sympatycznego historyka sztucznego - i do niego ten kontusz przyłożyłam. Gabaryty bardzo zbliżone.

My, Polacy, mamy bardzo mało przebadanych ubiorów zabytkowych. A tyle tego w różnych grobowcach się marnuje.....
Pomnę, jak w Miśni zachwyciłam się ubiorem z okresu wojny 30-letniej, eksponowanym w gablocie (Skandal!). Z kolei ubiór Karola X Gustawa mam obfocony i opisany - niestety, po szwedzku, a ja z tym językiem jestem mocno na bakier.

Przyznam, że z tymi moimi szmatami zerwałam dosyć dawno, więc już trochę zdążyłam zapomnieć.
Ale ta namiętność powraca.

Ale my tu o wojsku...

O, właśnie! Przecież pod zbroję musiało się coś izolującego ubrać, prawda?
Może coś pikowanego?
Albo ze skórki?
Moja małopolska szlachta w swoich inwentarzach takich rzeczy nie miała - ale jakoś zawsze trafiałam na egzemplarze niezmilitaryzowane.

Zaraz - będę miała inwentarz rzeczy ruchomych żołnierza z II poł. XVII w.!
Jak znajdę trochę czasu - to tu wtłukę!
Ale czy tam są ubiory?

A w ogóle - taka ciekawostka: w inwentarzach nazwa: spodnie rzeczy, ubiory - to spodnie! Ale się nagłowiłam, zanim na to wpadłam! I dopiero wtedy, debilka, zajrzałam do Lindego... Oczywiście on już na to wpadł 200 lat temu...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Miuti
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 54.362

Mulier. Ale hic!
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 24/02/2010, 10:00 Quote Post

Mam! Mam!
Mam inwentarz ruchomości po żołnierzu spod chorągwii Bidzińskiego, 1674!!!!!!!
Cud - miód!

Już go maltretuję.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Kadrinazi
 

Łowca ODB'ów
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.681
Nr użytkownika: 62.793

Stopień akademicki: magister
 
 
post 24/02/2010, 10:05 Quote Post

A z której chorągwi? Kozackiej (pancernej) czy wołoskiej?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Miuti
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 54.362

Mulier. Ale hic!
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 24/02/2010, 10:09 Quote Post

Właśnie się nad tym głowię.
Może uda mi się to ustlić?
Dla mnie to pancernik raczej.
Dopiero przeryłam się przez pierwsza stronę.
To jest duży inwentarz. Dla mnie strasznie ciekawy!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Miuti
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 54.362

Mulier. Ale hic!
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 25/02/2010, 8:20 Quote Post

Tekst gotowy - niestety, przez wrodzone lenistwo przyniosłam go z domu na zabytkowej dyskietce (Nie chciało mi się sięgać po pendraka!)- i rozsypał się...
Mam namierzony jeszcze jeden inwentarz wojskowego, z zupełnie innej grupy.
Tu mamy kontakty orientalne - tam zachodnie.
Pan, o którym teraz będę mówić, to oficer królewskiej gwardii, siedzący w Warszawie i noszący się wg mody zachodniej.
Aliści inwentarz jest wielki i b. trudny, więc z edycją trzeba będzie poczekać.
Ale się opłaci.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Miuti
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 54.362

Mulier. Ale hic!
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 26/02/2010, 8:38 Quote Post

Regestr spisanych rzeczy pozostałych po nieboszczyku JeMPanu Stanisławie Stawskim pod choragwią Wielmożnego JeM Pana strażnika polnego koronnego 1) opiekunów nieboszczykowskich zostających rzeczy i zasług u deputatów spisane przez sługę nieboszczykowskiego to jest przez szlachetnie urodzonego Stanisława Ciężkowskiego. Naprzód żupan atłasowy żółtogorący trocha przechodzony, kontusz ciemnozielony także trocha przechodzony, futro stare grzbietowe lisie, rządzik za który dał nieboszczyk złotych dwieście ze wszystkim porządny, gończa uzdeczka nowa jedna, srybro od pancerzów zastawne u Surmacza pod chorągwią we złotych dziesiątku, pancyrze czeladne dwa wycinane już naderwane, misiurek czeladnych dwie, karwaszów dwoje, kulbaka haftowana z olstrami haftowanymi z wojłokiem adamaszkiem podszytym, z pistoletów parą, bez płata jedna, drugich kulbak trzy, jedna nieboszczykowska, dwie czeladnych bez wojłoków, namiot turecki zdobyczny porządny, koc turecki biały nowy jeden a drugi pstry nowy, wełenc2) błękitny turecki jeden, kilimów dwa, jeden turecki drugi domowy już zażywane w pół, obraz nieboszczykowski oprawny za który dał złotych trzydzieści, kalitka haftowana jedna na zielonym suknie, koszul par dwie zostało a dwie par zginęło, ryżu worów dwa, jupka kindiakowa3) królikami podszyta, munsztuk z dobyczy tureckiej tak został, pałasz nieboszczykowski w capie 4), chustka turecka piękna jedna, buty tureckie nowe czerwone podszyte muszułbasem 5) na poczet nieboszczykowski w Jasiech [Jassach?} zostaje u JeM Pana Franciszka, wziętych skór trzy czerwonych i sztuczka kindiaku za dwie krowy, co czeladź nieboszczykowska w Wołoszech przedała, wziął u nich Pan Franciszek wortów 6) starych dziesięć, w Nowym Mieście 7) zasług odebrał nieboszczykowskich JeM Pan Franciszek złotych sto, z tegoż wydał czeladzi wszystkiej złotych osiemnaście o pożyczonych pod Samborem u nieboszczyka zostaje przy JeMPanu Franciszku złotych pięćdziesiąt, wszystkiego czyni złotych półtorasta. Na pogrzyb wydał złotych trzydzieści, wynosi rozchodu złotych czterdzieści i osiem a zostaje jeszcze przy JeM złotych sto i dwa, na to z osobna wydał za zasługi czeladzi i dołożył z swego to JeM trzeba dopłacić. A rzeczy wszystkich odebrać zupełnie, i zasługi. Poczet zaś nieboszczykowski tak się obrócił. Koń gniady pocztowy zdechł. U chorągwi drugi także zdechł, także i z drogi do domu idąc od chorągwii Jurkiewiczy klacz zdechła u chorągwi myszata, podjezdka jednego białego dano księdzu od pogrzebu a drugiego wronego co się zwał Bałwanem ukradziono. Teraz do domu od chorągwi przyszli ale bardzo chude i znędznione, jeden cisawy od JeM Pana Marcina Stawskiego, drugi wrony, trzeci z tureckiej zdobyczy kary podjezdek. Zasług przy chorągwi pozostaje nieboszczykowskie. Na koni trzy [nieczyt.] ćwierci siedmi. Ten regestr zeznany przez szlachetnie urodzonego Stanisława Ciężkowskiego, sługę nieboszczyka JePana Stanisława Stawskiego w Czerteżu dnia dwudziestego stycznia Roku Pańskiego tysięcznego sześćsetnego siedemdziesiątgo czwartego, co się działo przy JeM Panach sąsiadach Ich Mościów panów Stawskich.

Regestr rzeczy po nieboszczyku panu Stanisławie Stawskim które odebrał rodzony JeMc IMP Jerzy. Żupan atłasowy żółty przechodzony, kontusz ciemnozielony stary, uzdeczka gończa z mosiądzowymi puklami złocista, kilim błękitny, kilimów starych paskowatych 2, koc biały, pistoletów złych z oistrami 2, pancerzów gołych wycinanych 2, futro stare grzbietowe ladajakie, opńcza zła, kulbaka haftowana stara goła bez płatu i wojłoku, łęki czeladne złe tylko się spalić godzą. Wszytkie te rzeczy szacowano na złotych 100, które Imc Jerzy kazał przy mnie szacować. M.(?) Stawski.

1) Stefana Bidzińskiego.
2) wełenc, welenc – szata wierzchnia noszona na zbroi.
3) kindiak – tkanina wełniana?
4) capa – skóra chropawo wyprawiona z której wykonywano pochwy broni białej.
5) muszułbas, musułbas – tkanina bawełniana.
6) wortów – ortów.
7) zapewne chodzi o Nowe Miasto Korczyn.

Żródło:
Archiwum Państwowe w Krakowie
Oddział I – Wawel
Zespól: Archiwum gospodarcze Karola Wacława Larischa (1603) 1768- 1803 (1858), sygn tymcz.Os 6.

Ten post był edytowany przez indigo: 26/02/2010, 16:35
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 26/02/2010, 18:44 Quote Post

QUOTE
pancyrze czeladne dwa wycinane już naderwane, misiurek czeladnych dwie,

No to mamy chyba wyjaśnioną kwestię rodzaju chorągwi. W wołoskiej towarzysz mógłby się może i szarpnąć na pancerz dla siebie, ale skoro i pocztowi byli w pancerzach, to chorągiew musiała być pancerna.
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 27/02/2010, 20:03 Quote Post

czolem,
majatek ruchomy imci pana Stawskiego w swej okazalosci smile.gif , dla porownania wczesniej podalem link do inwentarza po imci hetmanie Januszu Radzwille, i oczywiscie mozna zobaczyc wypis strat wojskiego lubelskiego, chorazego choragwi nadwornej 'Jakoba' Michalowskiego pod Zborowem utraconych http://books.google.com/books?id=oxIRAAAAI...kulbaka&f=false nota bene mial w swym inwentarzu zanim mu Kozacy lubo Tatarzy zagrabili 3 wlelense i 7 kap na konie, plus mituki etc.
QUOTE(Miuti @ 26/02/2010, 2:38)
Regestr spisanych rzeczy pozostałych po nieboszczyku JeMPanu Stanisławie Stawskim pod choragwią Wielmożnego JeM Pana strażnika polnego koronnego 1) opiekunów nieboszczykowskich zostających rzeczy i zasług u deputatów spisane przez sługę nieboszczykowskiego to jest przez szlachetnie urodzonego Stanisława Ciężkowskiego. Naprzód żupan atłasowy żółtogorący trocha przechodzony, kontusz ciemnozielony także trocha przechodzony, futro stare grzbietowe lisie, rządzik za który dał nieboszczyk złotych dwieście ze wszystkim porządny, gończa uzdeczka nowa jedna, srybro od pancerzów zastawne u Surmacza pod chorągwią we złotych dziesiątku, pancyrze czeladne dwa wycinane już naderwane, misiurek czeladnych dwie, karwaszów dwoje, kulbaka haftowana z olstrami haftowanymi z wojłokiem adamaszkiem podszytym, z pistoletów parą, bez płata jedna, drugich kulbak trzy, jedna nieboszczykowska, dwie czeladnych bez wojłoków, namiot turecki zdobyczny porządny, koc turecki biały nowy jeden a drugi pstry nowy, wełenc2) błękitny turecki jeden, kilimów dwa, jeden turecki drugi domowy już zażywane w pół, obraz nieboszczykowski oprawny za który dał złotych trzydzieści, kalitka haftowana jedna na zielonym suknie, koszul par dwie zostało a dwie par zginęło, ryżu worów dwa, jupka kindiakowa3)  królikami podszyta, munsztuk z dobyczy tureckiej tak został, pałasz nieboszczykowski w capie 4), chustka turecka piękna jedna, buty tureckie nowe czerwone podszyte muszułbasem 5) na poczet nieboszczykowski w Jasiech [Jassach?}  zostaje u JeM Pana Franciszka, wziętych skór trzy czerwonych i sztuczka kindiaku za dwie krowy, co czeladź nieboszczykowska w Wołoszech przedała, wziął u nich Pan Franciszek wortów 6)  starych dziesięć, w Nowym Mieście 7) zasług odebrał nieboszczykowskich JeM Pan Franciszek złotych sto, z tegoż wydał czeladzi wszystkiej złotych osiemnaście o pożyczonych pod Samborem u nieboszczyka zostaje przy JeMPanu Franciszku złotych pięćdziesiąt, wszystkiego czyni złotych półtorasta. Na pogrzyb wydał złotych trzydzieści, wynosi rozchodu złotych czterdzieści i osiem a zostaje jeszcze przy JeM złotych sto i dwa, na to z osobna wydał za zasługi czeladzi i dołożył z swego to JeM trzeba dopłacić. A rzeczy wszystkich odebrać zupełnie, i zasługi. Poczet zaś nieboszczykowski tak się obrócił. Koń gniady pocztowy zdechł. U chorągwi drugi także zdechł, także i z drogi do domu idąc od chorągwii Jurkiewiczy klacz zdechła u chorągwi myszata, podjezdka jednego białego dano księdzu od pogrzebu a drugiego wronego co się zwał Bałwanem ukradziono. Teraz do domu od chorągwi przyszli ale bardzo chude i znędznione, jeden cisawy od JeM Pana Marcina Stawskiego, drugi wrony, trzeci z tureckiej zdobyczy kary podjezdek. Zasług przy chorągwi pozostaje nieboszczykowskie. Na koni trzy [nieczyt.] ćwierci siedmi. Ten regestr zeznany przez szlachetnie urodzonego Stanisława Ciężkowskiego, sługę nieboszczyka JePana Stanisława Stawskiego w Czerteżu dnia dwudziestego stycznia Roku Pańskiego tysięcznego sześćsetnego siedemdziesiątgo czwartego, co się działo przy JeM Panach sąsiadach Ich Mościów panów Stawskich.

Regestr rzeczy po nieboszczyku panu Stanisławie Stawskim które odebrał rodzony JeMc IMP Jerzy. Żupan atłasowy żółty przechodzony, kontusz ciemnozielony stary, uzdeczka gończa z mosiądzowymi puklami złocista, kilim błękitny, kilimów starych paskowatych 2, koc biały, pistoletów złych z oistrami 2, pancerzów gołych wycinanych 2, futro stare grzbietowe ladajakie, opńcza zła, kulbaka haftowana stara goła bez płatu i wojłoku, łęki czeladne złe tylko się spalić godzą. Wszytkie te rzeczy szacowano na złotych 100, które Imc Jerzy kazał przy mnie szacować. M.(?) Stawski.

1) Stefana Bidzińskiego.
2) wełenc, welenc – szata wierzchnia noszona na zbroi.
3) kindiak – tkanina wełniana?
4) capa – skóra chropawo wyprawiona z której wykonywano pochwy broni białej.
5) muszułbas, musułbas – tkanina bawełniana.
6) wortów – ortów.
7) zapewne chodzi o Nowe Miasto Korczyn.

Żródło:
Archiwum Państwowe w Krakowie
Oddział I – Wawel
Zespól: Archiwum gospodarcze Karola Wacława Larischa (1603) 1768- 1803 (1858), sygn tymcz.Os 6.
*



Wedlug imci Brzezinskiego, Polish Winged Hussar, ow 'wełenc, welenc' to nie 'szata wierzchnia' per se, tylko turecki lub tatarski( z pochodzenia z hiszpanskiej Walencji) kosmaty 'koc' albo raczej 'narzuta' , u towarzyszy robiona z wysokiej jakosc przedzy welnianej, bardzo kolorowa ( np czerwona) z satynowymi pasami roznych kolorow (no zolte), a dla pocztowych z gorszej jakosc materialu. Byly one czesto uzywane jako kapa na konia. Ormianie produkowali takie posleniejsze welense we koronnym miescie Lwowie (Brzezinski, str 25 i tablica D) . na tym zdjeciu plafonu kieleckiego o Smolensku 1633 jest husarz w welensie spietym zlota spinka, ze zloconym skrzydlem i skrzydlem na szyszaku ktorego siwy kon tez lampartem jest okryty http://picasaweb.google.pl/MateuszMarmajSt...427424555484626
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Miuti
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 54.362

Mulier. Ale hic!
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 1/03/2010, 9:29 Quote Post

Co do welensa, welenca oparłam się na Lindem.
Skąd Twoje wiadomości?
Są ciekawe.
Zagadkę ostatecznie można rozwiązać poprzez analizę licznych inwentarzy.
Nie mam teraz czasu na powrót do moich.

To pasiaste na wizerunku nie jest szalem ani kapą.
To się zupełnie inaczej układa na ramionach.
To jest raczej jakaś szata, spięta zaponą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
bachmat66
 

vaquero
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.948
Nr użytkownika: 7.402

Dario TW
Stopień akademicki: Juris Doctor
Zawód: wolny
 
 
post 2/03/2010, 17:05 Quote Post

Salve,
a propos welensa to wiekszosc informacji jest z Brzezinskiego, jak wyzej podalem gstrone i plansze etc.
A popatrzylem troche w slowniki np francuskie, i tam podaja nazwe stara serbska(velenca/velenac) i dacko-rumunska (velinta/verinca - ta ostatnia z ptaszkiem nad c)) - i nazywaja to couverutre de laine, tapis ordinaire, tapis de plusieurs colors, tunique militaire, takze matelas( pisane velencia) i ... jako 'specie di panno da caprire cavalli' (po wlosku) czyli okrcie na konie. Wiec moze to okrycie prszyszlo do nas wraz z Serbami, albo z Wolochami/Wegrami z Siedmiogrodu? I ta etmologia pana Brzzinskiego wywodzaca welens od Walencji jest bledna? Moze ma to pochodzenie jak najbardziej rodzime, tzn balkanskie, jak wiele rzeczy 'tureckich' w tamtym okresie..
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

27 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej