Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Świat muzułmański a upadek II RP
     
baron Ungern von Sternberg
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 104.193

 
 
post 25/11/2018, 19:51 Quote Post

W ten weekend skończyłem lekturę książki "Stulecie kłamców" W. Łysiaka. Autor wspomina w niej dwukrotnie o entuzjastycznym przyjęciu w świecie muzułmańskim (Bałkany? Turcja?) wiadomości o upadku (kapitulacji?) II RP wobec III Rzeszy. Czy ktoś ma jakieś informacje na ten temat?

Ten post był edytowany przez baron Ungern von Sternberg: 25/11/2018, 19:52
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 3.654
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 25/11/2018, 20:30 Quote Post

"Swiat muzulmanski" to bardzo generyczne pojecie. Czy autor ksiazki napisal cos konkretnego czy tez posluzyl sie ogolnikowym pokresleniem ? I co mialoby oznaczac slowo "swiat" ? Rzady ? Narody ? Znane osobistosci ? Podajesz dwa pojecia geograficzne - ale czy to twoj domysl czy tez autor je uzyl ?
A na marginesie: II RP nie skapitulowala.

N_S
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
baron Ungern von Sternberg
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 104.193

 
 
post 25/11/2018, 20:38 Quote Post

Autor nie podał ani miejsca, ani dokładnej daty ani kto miałby fetować klęskę II RP. Użył sformułowania w rodzaju "muzułmanie świętowali upadek Polski" (lub coś w ten deseń).
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.353
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 25/11/2018, 21:01 Quote Post

Autor podpierał się jakąś bibliografią? Podał np. w rozdziale przypisy skąd zaczerpnął wiedzę?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.019
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 25/11/2018, 21:13 Quote Post

Generalnie zapewne chodzi o po prostu o poparcie przez wielu muzułmanów Hitlera, przeciwnika Żydów i W. Brytanii.

Parę cytatów o tym poparciu:
QUOTE
W poselstwie III Rzeszy w Jerozolimie pojawił się 21 lipca 1937 r. długo oczekiwany gość – Amin al-Husajni, członek wpływowego w mieście arabskiego klanu, który od pokoleń kontrolował meczet al-Aksa. Spotkanie utrzymane było w ścisłej tajemnicy, bo w okupowanej przez Brytyjczyków Palestynie trwało właśnie kolejne już arabskie powstanie. Al-Husajni jako imam meczetu al-Aksa, trzeciego po Mekce i Medynie najświętszego miejsca muzułmanów, był jego duchowym przywódcą. Jako śmiertelny wróg Brytyjczyków i przeciwnik żydowskiej kolonizacji Palestyny był naturalnym sprzymierzeńcem III Rzeszy. Agenci Hitlera w Jerozolimie, wśród nich korespondent niemieckiej agencji informacyjnej, w pocie czoła pracowali nad tworzeniem arabskich klonów NSDAP.

Podobnie było w innych krajach arabskich. – Byliśmy rasistami, podziwialiśmy nazistów, czytaliśmy nazistowską literaturę i jako pierwsi przetłumaczyliśmy na arabski „Mein Kampf”. Każdy, kto żył wówczas w Damaszku, doświadczył arabskiej fascynacji nazizmem – wspominał po latach Sami al-Joundi, przed wojną działacz Syryjskiej Partii Narodowosocjalistycznej, a po wojnie jeden z założycieli partii BAAS, która pod kierownictwem Baszara al-Asada do dziś rządzi Syrią. W Egipcie młodzi oficerowie kierowani przez Gamala Nasera i Anwara as-Sadata – późniejszych prezydentów – stworzyli oddziały szturmowe i urządzali w Kairze marsze z pochodniami. Brat Nasera, Nasiri, był egipskim wydawcą „Mein Kampf”. Niemieckie wsparcie dla Arabów przeciwnych brytyjskiej dominacji na Bliskim Wschodzie nie ograniczało się tylko do kolportażu nazistowskiej propagandy. Obejmowało też finansowanie antybrytyjskich ruchów w Palestynie i podsycanie wrogości wobec żydowskich osadników z Europy. Muzułmanie zagrzewani przez wielkiego muftiego praktycznie do wybuchu drugiej wojny światowej toczyli krwawą podjazdową wojnę z syjonistycznymi bojówkami.

https://www.wprost.pl/swiat/500209/Muzulman...r-i-Hitler.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
mariusz1968
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 14
Nr użytkownika: 97.105

 
 
post 4/12/2018, 23:48 Quote Post

Poparcie muzulmanow dla III Rzeszy to fakt powszechnie uznawany przez historykow. Mieszkajac w Wielkiej Brytanii wielokrotnie spotkalem sie w filmach historycznych z informacjami na ten temat. Ponizej wywiad z jednym z historykow brytyjskich:

Interview with historian David Motadel
Hitler′s Muslim stop-gaps

During the Second World War, tens of thousands of Muslims fought on the side of the National Socialists. In interview with Nastassja Shtrauchler, historian David Motadel examines the attitude of Hitler and the Nazis towards Islam and Muslims. Interview by Nastassja Shtrauchler


In your book, "Islam and Nazi Germany's War", you write about the policies of the Nazis towards Islamic political entities. What form did they take?

David Motadel: At the height of the war in 1941-1942, when German troops entered Muslim-populated territories in the Balkans, North Africa, Crimea and the Caucasus and were approaching the Middle East and Central Asia, Berlin began to see Islam as politically significant. Nazi Germany made significant attempts to promote an alliance with the "Muslim world" against their alleged common enemies – the British Empire, the Soviet Union, America and Jews.

In the war zones, Germany engaged with a wide range of religious policies and propaganda to promote the Nazi regime as the patron of Islam. As early as 1941, the Wehrmacht distributed the military handbook "Islam" to train its soldiers to behave correctly towards Muslim populations.

On the eastern Front, the Nazi occupiers ordered the rebuilding of mosques, prayer halls and madrassas – previously destroyed by Moscow – and the re-establishment of religious rituals and celebrations in order to undermine Soviet rule. German military authorities also made extensive efforts to co-opt Islamic dignitaries. German propagandists in the eastern territories, the Balkans, and North Africa tried to use religious rhetoric, vocabulary and iconography to mobilise Muslims. They politicised sacred texts like the Quran as well as religious imperatives, most notably the concept of jihad, in order to foment religious violence for political ends.

From 1941 onwards, the Nazi Wehrmacht army and the paramilitary SS recruited tens of thousands of Muslims, mainly to save German blood. Muslim soldiers fought on all fronts. German army officials granted these recruits a wide range of religious concessions, even lifting the ban on ritual slaughter, a practice that had been prohibited for anti-Semitic reasons by Hitler's Law for the Protection of Animals of 1933.

A widespread assumption exists that Muslims supported the Nazi regime because they shared an anti-Semitic perspective. This is precisely why the Nazis tried to get Muslims on the regime's side. What can you tell us about this assumption?

Motadel: On the German side, pragmatic strategic interests were the most important driving force behind this policy. In its propaganda, however, especially in the Arab world, anti-Semitic themes played an important role. Anti-Semitic propaganda was often connected to attacks against the Zionist migration to Palestine which had emerged as a main topic in Arab political discourses.

On the Muslim side one cannot generalise. Some of the Muslim allies of the Nazi regime – most importantly the famous Mufti of Jerusalem – shared the Nazis' Jew-hatred. In the war zones, in the Balkans, in North Africa and in the Eastern territories, the picture is more complicated. In many of these regions, Muslims and Jews had lived together for centuries. And in some cases, Muslims would now help their Jewish neighbours, for example hiding them from the Germans.

What goals did the Nazi regime pursue with its attempt to persuade Muslims to join them and what were sympathetic Muslim leaders hoping for?

Motadel: The Third Reich's engagement with Islam was not only that Muslim-populated regions had become part of the war zones, but also, more importantly, that from 1941 to 1942, Germany's military situation had deteriorated. In the Soviet Union, Hitler's Blitzkrieg strategy had failed. As the Wehrmacht came under pressure, strategists in Berlin began to seek broader war coalitions, thereby demonstrating remarkable pragmatism.

The courtship of Muslims was to pacify the occupied Muslim-populated territories and to mobilise Muslims to fight on the side of Hitler's armies. Many of those Muslims who worked with the Nazi regime had pragmatic reasons. They believed that Nazi Germany in 1941-1942 would be victorious and that it would determine the future world order and that the Nazis could help them become liberated from, for example, British imperial rule.

The motives of these soldiers varied considerably. Of course some recruits were driven by religious hatred and anti-Bolshevist, ideological fervour. Overall, however, Muslims often had rather profane motives for enlisting.

Did the Nazis really see Islam as something inherently positive or were the Muslims only a means to an end?

Motadel: Overall, I think that Muslims were means to an end. Nazi policies towards Islam were informed by pragmatism. Some leading Nazis, particularly Adolf Hitler and Heinrich Himmler, repeatedly expressed their respect for Islam. Whenever denouncing the Catholic Church, Hitler routinely contrasted it with Islam. While he denounced Catholicism as a weak, effeminate religion, he praised Islam as a strong, aggressive, martial religion. Overall, however, it was strategic considerations, not ideology, that led to Nazi Germany's campaign for Islamic mobilisation.

Wasn't Nazi racism a major obstacle to collaborating with Muslims?

Motadel: Hitler had already postulated the racial inferiority of non-European peoples in "Mein Kampf". Once in power, however, German officials showed themselves to be more pragmatic: non-Jewish Turks, Iranians and Arabs had already been explicitly exempted from any official racial discrimination in the 1930s, following diplomatic interventions from the governments in Tehran, Ankara and Cairo. And during the war the Germans showed similar pragmatism. Muslims everywhere, it was clear to every German officer, were to be treated as allies.

The realities on the ground were by no means straightforward. In the first months of the Nazi invasion of Russia, SS squads executed thousands of Muslims on the assumption that their circumcision showed that they were Jewish. Eventually, Reinhard Heydrich, chief Nazi security officer, sent out a directive cautioning the taskforce executing squads to be more careful. On the southern fringes of the Soviet Union, however, German killing squads still had difficulties distinguishing Muslims from Jews. Moreover, in North Africa, the Balkans and on the Eastern Front, German soldiers were confronted with diverse Muslim populations, including Muslim Roma and Jewish converts to Islam.

Interview conducted by Nastassja Shtrauchler

© Deutsche Welle 2017

https://en.qantara.de/content/interview-wit...uslim-stop-gaps



Mariuszu, postuluje, abys przedstawil tlumaczenie w j. polskim.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 6/12/2018, 19:30
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej