Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> II RP: podział administracyjny
     
mapano
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.444
Nr użytkownika: 10.081

 
 
post 17/07/2018, 12:43 Quote Post

Niestety mam tylko ogólną informację w tym zakresie. Czytałem na ten temat przy okazji ostatniej reformy, czyli .... 20 lat temu (choinka ale człowiek się szybko starzeje). Równie zdawkowo ten temat jest potraktowany w Wiki. Wiem natomiast, że jest na ten temat monografia pana Mielcarka.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Ferdas
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 541
Nr użytkownika: 80.281

 
 
post 18/07/2018, 14:08 Quote Post

Choć z drugiej strony liczba guberni i rejencji przed 1914 na terenie przyszłej II RP była całkiem spora, mimo to jakoś to funkcjonowało.

Płock i Kalisz zachowałyby swoje funkcje, które pełniły nieprzerwanie oprócz I RP także przez wszystkie 123 (!!!) lata zaborów. Dopiero w 1918 pierwszy raz straciły swoje funkcje.

Kolejnym plusem mojej propozycji jest fakt, że kształt województw na wschodzie mógłby wpływać na polonizację ludności, woj. poleskie powiększone o dwa powiaty zamiast 160 tys. Polaków liczyłoby 320 tys. Polaków (pomijając fakt, że Włodawa z uwagi na linię kolejową ciążyła ku Brześciowi). Na wzrost polskiego żywiołu na Wołyniu mógł wpłynąć powiat Zbaraż (OTL Galicja, 60% Polaków), z kolei woj. lwowskie zorientowane na wschód też mogłoby wiele zdziałać. Dodam, że alternatywne woj. stanisławowskie odpowiada ziemi halickiej (właściwej Galicji), więc tyle powinniśmy byli Ukrainie i Sowietom zaproponować (vide Optymalne granice po DWŚ) wink.gif

Kolejna kwestia, to zakładając kontynuację mojej koncepcji po II wojnie światowej przy niezmienionych granicach (Stalin i tak zrobi swoje), to jak wyglądałyby województwa wschodnie? Czy okrojone zamojskie i przemyskie przetrwałyby? (przypuszczalnie aneksja pozostałej części poleskiego do lubelskiego).

Ten post był edytowany przez Ferdas: 18/07/2018, 14:10
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
mapano
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.444
Nr użytkownika: 10.081

 
 
post 18/07/2018, 16:55 Quote Post


QUOTE
liczba guberni i rejencji przed 1914 na terenie przyszłej II RP była całkiem spora,


To fakt, ale nie wiem czy podział guberni nie był przypadkiem 2 stopniowy (gubernia - ujezd).


QUOTE
Kolejnym plusem mojej propozycji jest fakt, że kształt województw na wschodzie mógłby wpływać na polonizację ludności, woj. poleskie powiększone o dwa powiaty zamiast 160 tys. Polaków liczyłoby 320 tys. Polaków


Może lepiej wyglądałoby to statystycznie, ale w jaki sposób miało to by wpłynąć na polonizację?
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Ferdas
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 541
Nr użytkownika: 80.281

 
 
post 18/07/2018, 18:08 Quote Post

Ujezdom odpowiadały powiaty, które też dzieliły się na gminy.

Zaś większa liczba Polaków zwiększyłaby żywioł polski w regionie, także przez wzrost migracji wewnętrznych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
mapano
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.444
Nr użytkownika: 10.081

 
 
post 19/07/2018, 5:28 Quote Post

No właśnie nigdzie nie mogę znaleźć informacji o podziale ujezdów. Masz jakieś dane na ten temat?

QUOTE
Zaś większa liczba Polaków zwiększyłaby żywioł polski w regionie, także przez wzrost migracji wewnętrznych.


Żywioł polski to mógłby się zwiększyć przez osadnictwo, a tak to tylko poprawisz statystykę (co oczywiście nie jest bez znaczenia). Co do migracji wewnętrznych, to niespecjalnie rozumiem w jaki sposób podział adm miałby na to wpływać. No chyba, że chodzi o migrację do miast wojewódzkich, ale te i tak były polskie ewentualnie opanowane przez Żydów.

Ten post był edytowany przez mapano: 19/07/2018, 5:34
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Ferdas
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 541
Nr użytkownika: 80.281

 
 
post 19/07/2018, 19:55 Quote Post

Od 1867 powiaty normalnie dzieliły się na gminy, które odpowiadały późniejszym gminom, które funkcjonowały bez większych zmian, w tym przez obie wojny światowe, do 1954 (wprowadzenie gromad).
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.748
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 11/10/2018, 10:03 Quote Post

Jak przedstawiałaby się przy takim podziale liczba ludności w każdym z województw?
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Bumar SA
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 149
Nr użytkownika: 103.847

Edward Janiski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: lektor
 
 
post 12/10/2018, 9:32 Quote Post

Po pierwsze, granice zewnętrzne Drugiej Rzeczpospolitej traktujemy chyba jako coś danego, coś co - po ustabilizowaniu w ramach dość długiego procesu - starano się raczej stabilizować, nie kwestionować (może z wyjątkiem niektórych odcinków granicy z Czechosłowacją).

Po drugie od pierwszego rozbioru Polski (1772) do ustabilizowanie się granic Odrodzonej Rzeczpospolitej (1922) minęło 150 lat. Bezpośrednie odwoływanie się do województw przedrozbiorowych należałoby zatem uznać za nieracjonalne. Słusznie za to przez pierwsze dwie dekady niepodległości granice województw nie przekraczały granic państw zaborczych sprzed wybuchu wojny. Wyraźnie przecież widzimy, że utworzono:
- województwa byłego zaboru rosyjskiego (9 województw, nie licząc 1 miasta na prawach województwa, z czego 4 to województwa byłego Królestwa Polskiego, 4 - to województwa Kresów Wschodnich, zaś 1 stojące "okrakiem" na części ziem b. Królestwa i części ziem włączonych w 1815 r. bezpośrednio do Rosji)
- województwa byłego zaboru austriackiego (4 województwa)
- województwa byłego zaboru pruskiego (2 województwa)
- 1 (najmniejsze) województwo złożone z ziem, które bezpośrednio przed pierwszym rozbiorem w ogóle nie należały do Polski.

Było to ze wszech miar uzasadnione odmiennością tradycji, narastającą przecież przez co najmniej trzy albo cztery pokolenia żyjące w odmiennych systemach państwowo-prawnych. A także wielkimi różnicami w poziomie rozwoju gospodarczego etc. Pamiętajmy, że przez pierwsze kilkanaście lat II RP na jej obszarze w różnych jej częściach istniały różne systemy prawa karnego i różne normy regulujące obrót gospodarczy. Zaś prawo cywilne (w tym np. małżeńskie) nie zostało ujednolicone przed 1939 rokiem.
Dopiero w 1938 roku niezbyt szczęśliwie przesunięto granice poznańskiego i pomorskiego w głąb dawnej dziedziny rosyjskiej.

Jeśli chodzi o moje osobiste życzenia dotyczące tego, jak to mogło było wyglądać przed laty, to uważam, że:
- należało odejść od archaicznej nazwy "województwo",
- należało utworzyć "Dzielnice" bądź "Kraje" albo "Ziemie" (przy żadnej z tych nazw też bym się nie upierał, wprowadzam je tylko dlatego aby nie używać tu nazwy "województwo"); owe jednostki terytorialne powinny były być większe, niż te województwa, które faktycznie powstały: na przykład:
1 Wspólna wielka jednostka terytorialna dla przyznanej Polsce części prowincji poznańskiej i zachodniopruskiej.
2 Tylko dwie duże jednostki terytorialne utworzone z dawnej Galicji: Galicja Wschodnia i Galicja Zachodnia.
3 Dwie duże jednostki terytorialne utworzone z dawnego Królestwa, w przybliżeniu odpowiadające okupacyjnemu podziałowi na dwa jenerał-gubernatorstwa (okupacja niemiecka i okupacja austriacka).
4 Dwie duże jednostki terytorialne na Kresach, odpowiadające mniej więcej (a ) Wołyniowi wraz z południową częścią Polesia oraz (b ) późniejszej "Zachodniej Białorusi", wraz z Białymstokiem i Wilnem.
5 Śląsk - bez różnic w porównaniu z autonomicznym województwem śląskim.

Poniżej poziomu owych "Dzielnic / Krajów / Ziem" mogłyby być województwa o wielkości mniej więcej takiej, jak gubernie dotychczasowego Królestwa. Ale niekoniecznie - skoro powiaty porosyjskie były naprawdę duże terytorialnie.

Wyodrębnione wielkie jednostki terytorialne powinny cieszyć się znaczną samodzielnością , mniej więcej taką, jak kraje koronne CM Monarchii albo kraje związkowe Republiki Weimarskiej. Naturalnie, kilka spraw najważniejszych dla jedności państwa (polityka zagraniczna, sprawy wojskowe, emitowanie wspólnego pieniądza i brak wewnętrznych granic celnych) bezdyskusyjnie pozostałyby w ramach wyłącznych kompetencji rządu centralnego.
Niestety, jak się zdaje, większość polityków II RP pozostawała bezdyskusyjnie pod urokiem francuskich rozwiązań konstytucyjnych i francuskiego podziału na departamenty. Stosunkowo duże, mimo wszystko, rozmiary przedwojennych województw - świadczyły po prostu o niepełnym zwycięstwie tych "nadwiślańskich Francuzów". Ale jednak długi opór stawiany przez Warszawę żądaniom poznańskiego i pomorskiego dotyczącym przyznania im samorządu na szczeblu wojewódzkim oraz nieprzyznanie takiego samorządu żadnemu z województw porosyjskich i poaustriackich - mówią same za siebie.

PS W pierwszych chwilach Niepodległości używano nazwy "Republika", lecz wkrótce zastąpiono go słowem o tym samym znaczeniu lecz brzmiącym bardziej archaicznie i "staropolsko": Rzeczpospolita. Mnie natomiast wcale nie raziłoby nazwanie państwa "Republiką Polską".

Ten post był edytowany przez Bumar SA: 12/10/2018, 9:37
 
User is online!  PMMini Profile Post #23

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej