Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wunderwaffe Rydza, Prewencyjny atak biologiczny 1939
     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 538
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 17/03/2019, 17:26 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 17/03/2019, 15:12)
"wódz" okazał się takim dyletantem w świecie dyplomacji i wojny,
*





Jeśli reżim Hitlera istotnie był głupi, to jak nazwać te reżimy autorytarne i te rządy demokratyczne, które przez ponad sześć lat dawały się Hitlerowi ogrywać dyplomatycznie, zaś przez kolejne prawie sześć lat musiały z nim toczyć najkrwawszą z wojen i zmobilizować wszelkie posiadane zasoby - w sumie przecież wielokrotnie większe od zasobów Rzeszy - aby wreszcie go pokonać?

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 17/03/2019, 18:25
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.976
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 17/03/2019, 19:40 Quote Post

Koledzy: proponuję ignorować dalsze pouczenia i komunały. Niczego nowego się nie dowiedzieliśmy. Ot - kolejny user, któremu się wydaje, że pozjadał wszystkie rozumy, bo jest z miasta i ogląda CNN...

Wyłącznie dla porządku wyjaśniam, że spiskowanie nie polega na organizowaniu zbiórek harcerskich, śpiewaniu pieśni, składaniu przysiąg i podpisywaniu krwią cyrografów. Tajne plany nie mają zaś formy graficznej księgi i nie przechowuje się ich w sejfie, z którego wykrada je piękna agentka Abwehry...

Żeby zrealizować atak w sierpniu 1939 na początku lat 20-tych polska "dwójka" musi wprowadzić tzw. "śpiocha" w szeregi NSDAP. Jest to całkowicie fantastyczne założenie, bo po co ktokolwiek miałby WTEDY poświęcać aż tyle uwagi komuś tak nieznaczącemu jak Hitler..? Jest to jednocześnie niemal całkowicie bezpieczne. "Śpiocha" nie sposób wykryć, nim ten nie nawiąże łączności i nie zacznie wykonywać zadania. Ten zaś - nie ma nic do roboty, poza wiernym wykonywaniem poleceń Hitlera i awansowaniem - co najmniej do przełomu lat 20-tych i 30-tych. Wtedy wprowadzi do SS jeszcze kilku ludzi wskazanych ludzi - i spokojnie może albo zniknąć, albo znowu skupić się na służbie.

Żaden z tych ludzi nie powinien być kadrowym oficerem "dwójki". Idealnie nadaliby się młodzi, żydowscy komuniści (o odpowiednio aryjskim wyglądzie), święcie przekonani, że pracują dla Sowietów). Żadna z tych osób nie weźmie udziału w ostatniej fazie operacji, być może nawet - sami zginą po otrzymaniu zabójczej "szczepionki". Ich jedynym zadaniem jest dostarczyć we właściwym czasie dokumentów, rozkazów wyjazdu, pojazdów, tudzież potwierdzeń - fałszywym "inspektorom SS". Żaden ze "śpiochów" nie musi i nie powinien wiedzieć, po co to robi. Nie ma czego i jak zdradzić.

Do roli "inspektorów" - którzy, siłą rzeczy, wiedzą co robią, potrzeba kilkudziesięciu świrów, którym wydaje się, że mają rachunki do wyrównania z Niemcami. W 1939..? Nie widzę problemu..! To są pionki, z góry przeznaczone na straty, także przekonane, że wykonują polecenia Moskwy.

Dla celów dramatycznych wprowadziłem postać najora Chojnackiego. Tak naprawdę to może być woźny albo buchalter w instytucie epidemiologii, który wprowadzi zadane z góry zmiany do ewidencji - ani wiedząc, czego dotyczą. Szczepionki rozprowadzi i poda aparat urzędniczo - wojskowy Rzeszy. Chodzi tylko o to, aby robił to w największym możliwym pośpiechu...

Oczywiście potrzeba kilku (4 - 6) oficerów "dwójki", którzy zwerbują i wyszkolą i "śpiochów" i "inspektorów" i "buchaltera" - roztaczając stosowną aurę sowieckości. Ci ludzie są zbyt cenni, by nimi ryzykować i w chwili rozpoczęcia akcji, dawno już nie ma ich w Niemczech. Oni również wcale nie muszą wiedzieć, jakie ostatecznie będą rozkazy ich podopiecznych! Cały plan znają tylko dwie osoby. Jedną jest Rydz. Drugą - szef "dwójki". Po zakończeniu akcji wszelkie dokumenty zostaną zniszczone. Nikt nigdy się nie dowie, co tak naprawdę się stało...

Konsekwencje niepowodzeń..?

Na wczesnym etapie - kompromitacja NSDAP. Która może nie zdobyć władzy. Jest taki wątek na forum. Tuż przed akcją? Zerwanie sojuszu niemiecko - sowieckiego i odroczenie wojny co najmniej do wiosny 1940. I taki wątek już jest. Potem - nie ma się co zepsuć!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.692
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 18/03/2019, 10:54 Quote Post

Ja bym się tam specjalnie nie przejmował. Kiedyś może to wyjdzie, może nie. Takich prostych spraw, jak śmierć Sikorskiego, do dziś ze 100% pewnością nie da się wyjaśnić, a co dopiero taką jazdę. Nawet, jeśli to wyjdzie, to raz, że po latach, a dwa, że... wcale niekoniecznie wiara w nową wersję wydarzeń będzie powszechna rolleyes.gif Czasem ze względów politycznych, czasem "ło tak ło".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.976
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 18/03/2019, 11:29 Quote Post

Od samego początku niespójnością jest przypisanie winy Sowietom za atak wykonany... kilka dni po podpisaniu paktu Ribbentrop - Mołotow!

Tyle, że:
- zrobienie tego WCZEŚNIEJ wymagałoby przekwalifikowania Rydza na Draculę. Różne można mieć opinie o naszym "Wodzu" - ale psychopatą nie był. Po rzeczonym pakcie Polska jest w sytuacji zagonionego w kąt szczura, więc gryzie - wcześniej tak jakby - nie ma powodu...
- od razu pojawią się dwa wytłumaczenia, jedno na użytek tzw. "opinii publicznej" i drugie, na użytek "ekspertów". Pierwsze jest proste jak drut: a bo to wiadomo, co do łba strzeli szalonemu satrapie..?. Drugie natomiast - i tym będzie się zapewne kierował również... sam Stalin! - zakłada, że na Kremlu trwa walka o władzę. Jakaś frakcja poczuła się zagrożona zawarciem paktu z Niemcami - i zareagowała... trochę może przesadnie..?

Należy się zatem w Sowietach spodziewać nowej czystki. Tym razem walec przejedzie się po NKWD, Smierszu i wszystkich, którzy mieli choćby przelotny kontakt z zagranicą...

Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że odkrycie w Berlinie dyrektywy do opracowania Fall Weiss NIE JEST powodem dokonywania zmian terytorialnych, jak chodzi o granice byłego państwa niemieckiego. Powodem dokonywania tych zmian jest "troska o pokój i bezpieczeństwo na świecie oraz o dobro narodu niemieckiego", a tak konkretnie - prosty fakt, że Niemców jest o połowę mniej niż było i nie są już żadnym mocarstwem. Powinni się zatem trochę posunąć, prawda..? W 1940 roku jest to oczywista oczywistość i żadne "preteksty" nie są do tego potrzebne...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej