Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kościół unicki na Hrubieszowszczyźnie, Cerkiew greckokatolicka
     
Tomasz Sobczuk
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 46
Nr użytkownika: 20.080

Tomasz Sobczuk
Stopień akademicki: magister
Zawód: Specjalista ds. adm.
 
 
post 31/07/2006, 13:47 Quote Post

Obrządek Greckokatolicki na hrubieszowszczyźnie - geneza i charakterystyka.





Słowo wstępne.



W przeszłości Kościół unicki na hrubieszowszczyźnie miał wielu wyznawców, dziś nie ma ich... Co stało się z tym wyznaniem na od wieków wschodnioobrządkowej Ziemi Chełmskiej i Zamojskiej?
Aby zrozumieć to, musimy poznać całą historię tegoż obrządku...
Już w XIII ruski kronikarz Hipacy wspomina, iż książe Daniel Halicki w roku 1257 polował pod Hrubieszowem (wówczas książęcą wsią Rubieszów), oraz iż istniał tu dwór myśliwski księcia. Wiemy, iż Książe ten na Górze Zamkowej w niedalekim Chełmie - będącym wówczas siedzibą Księstwa Chełmskiego - wybudował zamek jak też wzniósł cerkiew... Tak więc w tym czasie na terenie chełmszczyzny jak i hrubieszowszczyzny panowała religia wschodnia (prawosławna).
Późniejsze źródła mówią o fundacjach cerkwii, których to było w historii miasta wiele (ciągłe pożary i upływ czasu)...
Prawosławie w zgodzie z katolicyzmem trwało do roku 1596, kiedy to na Synodzie w Brześciu zawarto Unię pomiędzy Władykami Wschodnimi i Papiestwem, o czym szerzej powiemy sobie dalej.
Wszystkie istniejące wówczas w Rubieszowie cerkwie zostały włączone do Unii. Nie było w mieście cerkwi dyzunickich (tych, które nie poparły Unii i zostały wierne Metropolii Moskiewskiej).

Krwawo z Unitami rozprawił się Bohdan Chmielnicki zdobywając i paląc miasto w roku 1648, równie ciężkie były dla nich czasy zaborów, zwłaszcza w dobie popowstaniowej, która przyniosła kasatę Unii i włączenie Unitów do Cerkwii prawosławnej... Dopiero w roku 1905 mogli powrócić do Kościoła rzymskokatolickiego, gdyż na odbudowę Kościoła unickiego car Mikołaj II nie zgodził się...
Dziś po Unitach pozostała jedynie pamięć i cerkiew, która to stała się nieprzemijającym pomnikiem ich wielowiekowej obecności na tej ziemi.



Nazwę Kościół greckokatolicki wprowadziła cesarzowa Maria Teresa w 1774 roku dla odróżnienia wiernych tej wspólnoty od wiernych Kościoła rzymskokatolickiego oraz ormiańskiego Kościoła katolickiego.

Czesto ludzie mylą grekokatolicyzm i prawosławie , a są to dwie odmienne konfesje tego samego obrzędu. Aby pojąć różnice je dzielące należy zagłębić się w przeszłość prawie 1000 lat, kiedy to chrześcijaństwo w Europie i Azji stanowiło jedność. Wtedy pojęcie „prawosławie” oznaczało prawdziwe chwalenie Boga zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie. Z czasem jednak zaczął zarysowywać się coraz wyraźniejszy podział między tymi dwoma częściami Cesarstwa rzymskiego, a także chrześcijanami, którzy je zamieszkiwali. Sytuacja w prowincji rzymskiej była niestabilna, częste walki z barbarzyńcami sprawiły, że ludzie byli tam realistami, Kościół Zachodni mocno stąpał po ziemi. Bizancjum było zasobne i spokojne, rozwijała się tam filozofia i sztuka, ceremoniał nabożeństwa był bogaty i uduchowiony. Dodatkową różnicą było używanie greki na Wschodzie i łaciny na Zachodzie.

I. Rozpad Kościoła Powszechnego na Obrządek Bizantyjski i Łaciński


Ostateczny podział kościoła chrześcijańskiego dokonał się w dniu 16 lipca 1054 r. kiedy to przedstawiciele papieża Leona IX i patriarchy Konstantynopola Cerulariusza obrzucili się klątwami. Od tego czasu zaczęła się dość wyraźna rywalizacja między katolicyzmem a prawosławiem, w której dochodziło niejednokrotnie do rozlewu krwi.

Spory między Kościołem rzymskim a bizantyjskim dotyczące spraw polityki wewnątrzkościelnej i teologii mają długą tradycję. W 330 Konstantynopol został nową stolicą Cesarstwa Rzymskiego. Uległy wtedy zmianie także stosunki kościelne na Wschodzie. Kiedy na soborze chalcedońskim (451) Konstantynopol jako siedziba patriarchatu został zrównany w prawach z Rzymem, papieże rzymscy do-strzegli w tym zagrożenie dla swoich aspiracji do prymatu uniwersalnego. Chrześcijanie na Wschodzie cesarstwa byli przekonani, że wiernie zachowują prachrześcijańską spuściznę w wierze i życiu, i że realizują w liturgii i obyczajach religijnych prawidłową chwalbę Bożą (ortho dore). Do tego doszły od-rębne przekonania teologiczne, tak że określenie "ortodoksyjny" (prawosławny) oznaczało także własną prawowierność w stosunku do odstępstw Kościoła łacińskie-go. Ingerencja papieży w spór o kult obrazów, ich roszczenia do południowej Italii i spory teologiczne coraz bardziej kładły się cieniem na wzajemnych stosunkach.
Pierwszym poważnym kryzysem jest sprawa Focjusza, człowieka dosyć niezwykłego na owe czasy: początkowo świecki, sekretarz cesarskiej kancelarii, przedstawiciel znamienitego rodu i w tamtych czasach ogromny erudyta. W 858 roku po zdymisjonowaniu przez cesarza jego poprzednika, Focjusz został mianowany patriarchą Konstantynopola. Papież Mikołaj I, działając pod wpływem przeciwników Focjusza, od-mówił uznania tego wyboru i ekskomunikował go. Cesarzowi, jak i miejscowym biskupom nie spodobała się reakcja papieża. Uznano to za przejaw niedopuszczalnej ingerencji Mikołaja I w sprawy Kościoła konstantynopolitańskiego, równie autonomicznego jak Kościół rzymski. Stwierdzono także, że w świetle prawa kanonicznego patriarcha Wschodu i patriarcha Zachodu (papież) są sobie równi i jeden nie ma istotnego wpływu na mianowanie drugiego. Do rozłamu przyczyniła się także rywalizacja pomiędzy Rzymem a Konstantynopolem o jurysdykcję nad Bułgarią. Po śmierci Ignacego w 877 roku papież uznał wreszcie Focjusza, ale spór zapoczątkował długotrwałą i przybierającą na sile polemikę, która oprócz spraw poważnych - zagadnienia prymatu papieża i Filioque (Duch Święty pochodzi od Ojca i od Syna) - dotyczyła wielu innych, jak kwestia używania niekwaszonego chleba w Eucharystii, celibatu księży, postów, znaku krzyża czynionego "odwrotnie", noszenia zarostu przez duchownych, itp.
Nieporozumienia osiągnęły apogeum w 1054 roku. Na skutek pewnych sporów liturgicznych jeden z biskupów wschodnich, Leon z Ochrydy, ogłasza list potępiający różne zwyczaje łacińskie. Papież Leon IX wysyła do Kostantynopola misję na czele z rzecznikiem niezależności papieskiej kardynałem Humbertem. Znajduje on "oparcie" w patriarsze Konstantynopola Michale Cerulariuszu, przekonanym o wielkim znaczeniu swego dworu, przeciwniku obdarzonym, jak się wkrótce okazało, równie złą wolą jak on sam. Kiedy między papieżem Leonem IX i cesarzem bizantyjskim Konstantynem IX nastąpiło zbliżenie wobec wspólnego zagrożenia ze strony Normanów wdzierających się do południowej Italii, patriarcha Michał Cerulariusz w obawie, że ten sojusz po-lityczny ograniczy jego autorytet w Kościele bizantyjskim, rozpętał prawdziwą kampanię dyskrymina-cji Kościoła łacińskiego. Najpierw zamknął w 1053 kościoły i klasztory rzymskie w Konstantynopolu, twierdząc, że obrządek łaciński jest nadużyciem. Nastąpiło ostre potępienie zachodnich "błędów", jak: używanie chleba niekwaszonego (azyrua) przy Eucharystii, zakaz małżeństw dla duchownych (celi-bat), włączenie Filioque do wy-znania wiary, aż po zakaz śpiewania Alleluja w okresie postu.
16 lipca 1054 nastąpił całkowity rozłam i wzajemne obłożenie się ekskomuniką. Legat papieża Leona IX kardynał Humbert, przed zgromadzonymi na mszy św. wiernymi, złożył na ołtarzu głównego kościoła stolicy Hagia Sophia bullę ekskomunikującą Michała Cerulariusza, patriarchę Konstantynopola. Wtedy Cerulariusz rzucił klątwę na legata papieskiego i przypieczętował istniejący do dziś podział na chrześcijaństwo rzymskie i prawosławne. Przypomnijmy, że ekskomuniki te zostały zdjęte przez papieża Pawła VI i patriarchę Atenagorasa dopiero w 1965 roku.
Do dziś jest kwestią sporną, czy Humbert był upoważniony do tak dalekosiężne-go w skutkach kroku, bowiem papież Leon IX zmarł był 16 kwietnia, a jego następca nie został jeszcze wybrany.
Humbert zarzucił patriarsze, że odmówił legatom papieskim rozmowy i lżył łacinników, wymyślając im od kacerzy. Na to nieumiarkowane postępowanie patriarcha odpowiedział na synodzie 24 lip-ca, rzucając klątwę na legata papieskiego.
Mimo, że potępienie ani w jednym, ani drugim wypadku nie do-tyczyło całego Kościoła, ale konkretnych osób, spowodowało ono dalsze usztywnienie stanowisk. ,,Schizma wschodnia", w którą zostali wciągnięci także Serbowie, Bułgarzy, Rumuni i Rusini, stała się faktem dokonanym w okresie wypraw krzyżowych, z chwilą utworzenia łacińskiego patriarcha-tu Konstantynopola.
I chociaż papież Paweł VI i patriarcha Athenagoras cofnęli klątwy 7 grudnia 1965, to rozłam trwa do dziś. Za ów rozłam w Kościele, jak stwierdził papież Jan XXIII, odpowiedzialność ponoszą obie strony...



III. Unia Brzeska - Unici uznają przymat Biskupa Rzymu


W 1596 r. w Brześciu nad Bugiem podpisano Unię Kościoła Katolickiego z Władykami Eparchii Prawosławnych w Rzeczypospolitej.

"Bezpośrednią przyczyną decyzji uznania zwierzchności Rzymu przez biskupów prawosławnych była potrzeba głębokich reform w Kościele prawosławnym, który w XVI wieku znalazł się w głębokim kryzysie. Jednocześnie już od początku XIV wieku trwały starania ze strony Kościoła katolickiego o połączenie obu wyznań. Idea unii była propagowana przez przybyłych do Polski w XVI w. jezuitów. Pisał o tym m.in. jezuita Piotr Skarga w swoim dziele O jedności Kościoła Bożego (1577).

W wyniku poparcia papieża Klemensa VIII, po długich negocjacjach, doszło do ogłoszenia i zatwierdzenia unii Kościołów na synodzie krajowym w Brześciu w 1596. Część wiernych prawosławnych na czele z ruskim kniaziem Konstantym Ostrogskim nie zaakceptowała warunków unii. W tym samym, 1596 r., został zwołany Sobór prawosławny, w skład którego weszli przeciwnicy unii na czele z biskupem przemyskim Michałem Kopysteńskim oraz biskupem lwowskim Gedeonem Bałabanem. Sobór ten potępił akt unii z Kościołem rzymskokatolickim i pozbawił hierarchów, którzy do niej przystąpili, święceń biskupich. Zaogniający się konflikt wkrótce pchnął przeciwników unii do przymierza z Księstwem Moskiewskim.

W wyniku Unii powstał Kościół unicki. Unici zobowiązali się uznać dogmaty Kościoła katolickiego i zwierzchnictwo papieża, w zamian za to zachowali swój obrządek, kalendarz juliański i organizację kościelną."

Był to w dużej mierze akt polityczny chociaż nie brakło wtedy ludzi, którzy pragnęli autentycznego zjednoczenia, aby wspólnie mogli modlić się do jednego Boga. Nowa religia spotkała się z oporem części kleru prawosławnego (tzw dyzunici) i ludności przyzwyczajonej do tradycyjnej wiary, jednak stopniowo zdobywała sobie przewagę na obecnych terenach południowo – wschodniej Polski.

Z upływem czasu, na skutek zgodnego współistnienia obrządku łacińskiego i greckokatolickiego, unici przyjmowali także łacińskie zwyczaje, obrzędy liturgiczne, modlitwy i nabożeństwa paraliturgiczne, między innymi: różaniec, godzinki, drogę krzyżową; jak również w wystroju świątyni pojawiły się organy, ławki, konfesjonały, dzwonki i inne. Te zmiany w liturgii Kościoła unickiego zaakceptował i przyjął Synod Zamojski w 1720 roku. Nie było to upodobnienie się do łacinników, ich liturgia pozostała wschodnia, lecz ubogacenie, gdyż przyjęto jedynie te elementy liturgii rzymskiej, które przemawiały do serc i umysłów unitów, pomagając im głębiej wyznawać własną wiarę. Przejawem tych zmian jest np. istniejąca do dziś katedra w Chełmie. Ten barokowy budynek w żadnej mierze nie przypomina cerkwii rusińskiej, lecz stylem nawiązuje do wzorców zachodnich.
Również Cerkiew Pounicka w Hrubieszowie jest zbudowana w stylu zachodnim. Swego czasu dyskutowałem z byłym konserwatorem zabytków OO. Bernardynów, który uważał, iż świątynia ta była budowana z przeznaczeniem na kościół łaciński. Dopiero, gdy delikatnie przypomniałem mu Synod z 1720 r, przyznał mi rację... szerzej o liturgii przeczytasz tutaj.



Obrządek unicki (dziś zwany greckokatolickim, grekokatolickim, lub bizantyjsko- ukraińskim) na terenie hrubieszowszczyzny trwał nieprzerwanie aż do roku 1875, gdy to ukazem carskim Unia została zniesiona, a wyznawcy obrządku wschodniego siłą zostali wcieleni do cerkwii prawosławnej, która wówczas była zależna od caratu. Kościół unicki przetrwał w zaborze austriackim i tam rozwijał się bez większych przeszkód. Wielu kapłanów unickich właśnie w Galicji odnalazło azyl uciekając przed restrykcjami carskimi...



IV. Dzieje Kościoła unickiego po 1875 r.



Unici byli "solą w oku" carów. Kościół Unicki mimo liturgii wschodniej był bardziej katolicki, niż ortodoksyjny, a do tego bardzo patriotyczny...
W marcu 1868 r. zaborca carski wydaje rozporządzenie zabraniające w całym kraju stawiania nowych krzyży katolickich przy drogach publicznych, na polach i przy domach prywatnych, bez uzyskania każdorazowo pozwolenia właściwego gubernatora. Rozporządzenie to zabraniało także reperacji starych krzyży istniejących już w tych miejscach, a wydawano je po to, aby katolickie krzyże przy drogach i gościńcach zniknęły zupełnie, a ludność mieszkającą na tych terenach jak najszybciej sprawosławić.
W maju 1869 r. zakazano też, aby żaden zakonnik nie pokazywał się publicznie w habicie, zwłaszcza wśród unitów na Podlasiu. Policja miała rozkaz, aby takiego zakonnika "przyaresztować i odstawić do aresztu".
W walce z Kościołem katolickim i unickim, rząd carski w dobie "popowstaniowej" posuwał się czasem aż do... zupełnych absurdów. Np. zabroniono kapłanom katolickim pokazywania się unitom, zakazano im odwiedzać sąsiednie parafie czy miasta bez stosownych paszportów, religię katolicką czynownicy carscy zaliczyli nawet do "obcych wyznań" na tym terenie. Zabroniono też wszelkich zjazdów duchownieństwa katolickiego na odpusty parafialne, chociażby duchowni mieli legalne paszporty. Zakazano też duchownym katolickim udzielania jakichkolwiek posług religijnych unitom, zabroniono mówić księżom kazań i nauk na cmentarzach katolickich przy pochówkach...

W dniu 5 lipca 1874r. gubernator siedlecki Gromeka rozesłał 70 egzemplarzy ogłoszeń na każdy powiat z rozkazem, aby zostały przeczytane w cerkwiach i kościołach, aby też rozwiesić je jako plakaty, by obwieścić narodowi, że wszyscy unici diecezji chełmskiej na klęczkach proszą cesarza i jego rząd o łaskę przyjęcia ich do prawosławia, na co cesarz i jego rząd, chociaż niechętnie "zmuszony jest się zgodzić"...
Zaczął się wówczas wielki ucisk unitów na terenach zaboru rosyjskiego. Car wykorzystywał duchownych prawosławnych do "zruszczania" polskich chłopów, którzy jednak stawiali opór. Godna uwagi jest publikacja Antoniego Wiatrowskiego "Oporni unici na ziemi Staszica" dostępne m. in. w Towarzystwie Regionalnym Hrubieszowskim.
Duchownieństwo unickie było nastawione patriotycznie, wielu kapłanów unickich za tą wierność Polsce została zamordowana, wielu znalazło się wraz ze swymi parafianami na nieludzkiej ziemi Syberii. Rugowano też co gorliwszych kapłanów z ich parafii na parafie wgłą...
W tym momencie należy wspomnieć sylwetkę ostatniego unickiego proboszcza par. Strzyżów/k Hrubieszowa. Kapłan ten nie zgodził się na przejście na prawosławie i miał być aresztowany przez sołdatów cara, uciekał ze swej plebanii, ze skarpy za istniejącej do dziś cerkwią wskoczył do Buga, lecz po drugiej stronie Buga czekali na niego moskale. Utopił się w Bugu jako męczennik za wiarę, został pochowany na cmentarzu prawosławnym (dawniej unickim) w Strzyżowie, a jego pomnik istnieje do dziś i przypomina nam o tym kapłanie...
Wprost przeciwieństwem jego był ksiądz Michałowski, który był proboszczem w Dziekanowie. Na początku wyrażał się negatywnie o prawosławiu i bronił Unii, jednakże został przekupiony i zdradził swą wiarę - wiąże się to z przekazem o buncie unitów w cerkwii filialnej w Szpikołosach w 1875, którzy nie wpuściwszy w/w "Chrystopradawcy" zostali zbici kozackimi nahajkami. 14 osób stanęło przed sądem i zostało skazanych od 3 do 8 miesięcy więzienia, zaś sześciu najbardziej opornych trafiło na Syberię - wróciło po 30 latach tylko trzech, a trzech pogrzebano w "nieludzkiej ziemi"...
Po kasacie Unii powstało "Towarzystwo Opieki nad Unitami", które podtrzymywało w ludności unickiej, siłą wcielonej do Cerkwii Prawosławnej, polskiego ducha, dostarczało do jej obsługi kapłanów - apostołów (mimo strasznych kar ze strony carskiego zaborcy). Kapłan łaciński, który posługiwał by Unitom (zwanym na hrubieszowszczyźnie Unijatami) - musiał się liczyć z prześladowaniami, ze zsyłką na Syberię, lub karą śmierci... Jednakże organizowano zbiorowe chrzty, śluby i nabożeństwa w lasach, organizowano pielgrzymki do Częstochowy, Rzymu, Krakowa, oraz dostarczano fachowej literatury.

Przełomem był rok 1905, gdy car Mikołaj II (nota bene dla pozyskania przychylności rewolucjonistów polskich) zezwolił unitom na powrót na łono Kościoła katolickiego. Nie pozwolił jednak na odrodzenie się Kościoła unickiego, tak więc spora część unitów przeszła na obrządek łaciński, część pozostała na łonie Cerkwii prawosławnej...



V. Grekokatolicyzm w okresie II i III RP



W okresie II Rzeczypospolitej nie nastąpił nawrót na obrządek unicki. Na terenie powiatu hrubieszowskiego powstała jedynie neounicka cerkiew w Horodle, która do II W. Św. służyła mieszkającym unitom. Posługę w niej pełnił zakonnik z zakonu OO. Bazylianów, który również był wikariuszem w parafii łacińskiej w Horodle. Cerkiewka z lat 20-stych XX wieku do dziś istnieje i służy Bogu i ludowi...

Smutne jest to, iż po odzyskaniu niepodległości nie udało się reaktywować parafii greckokatolickich na terenie b. diec. chełmskiej.
Ci, którzy pragnęli zachować więź z katolicyzmem, powrócili na łono Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego w 1905 r, zaś ci, którzy bardziej przywiązani byli do liturgii niż do doktryny - pozostali na łonie Cerkwii prawosławnej...
Świątynie pounickie, które przejął (na zasadzie sukcesji po Kościele unickim) Kościół rzymskokatolicki - przetrwały do dziś. Smutny los spotkał te świątynie, których gospodarzami pozostali prawosławni...
Sanacyjny rząd RP chciał "zlatynizować" ziemię chełmską i za pomocą wojska, policji, więźniów-robotników zniszczył bezpowrotnie świątynie, które zbudowali bracia prawosławni, jak też te, które pamiętały czasy Unii.
Dość ciekawy opis zamieściłem na stronach Kryłowa, gdzie opisane jest burzenie cerkwii (prawosławnej) w Kryłowie... (polecam zwłaszcza artykuł P. Pawła Boreckiego).

Obecnie w Hrubieszowie nie ma cerkwi greckokatolickiej, zaś obrządek wschodni sprawuje się jedynie w cerkwii obrządku prawosławnego. Niestety nie ma większego nawrotu do obrządku przodków, jednakże utworzenie parafii greckokatolickiej w Lublinie, odzyskanie i odbudowa cerkwii w Korczminie i Siedliskach (pow. tomaszowski), jak też głosy różnych środowisk o możliwości przejęcia świątyń pounickich w Horodle, Strzyżowie, Werbkowicach, oraz poprawosławnej cerkwii w Teratynie (po planowanym wybudowaniu tamże nowego kościoła) - świadczy o tym, iż wielu z nas nawet dziś w sercu po części jest unitami...




VI. Cerkiew prawosławna, a obrządek greckokatolicki



Różnice między Kościołem rzymskokatolickim a Cerkwią prawosławną dotyczyły przede wszystkim dogmatów nie uznawanych przez tą ostatnią. Są to m.in. dogmaty o prymacie papieża, o czyśćcu, o wniebowstąpieniu NMP. Grekokatolicy wyznają to samo co rzymskokatolicy, dzielą ich różnice czysto zewnętrzne.

Często słyszymy opinię, że unici i prawosławni to jest to samo pojęcie. Otóż nie. Posiadają oni wprawdzie tą samą liturgię, takie same świątynie, ten sam język liturgiczny i tego samego Boga, ale to dwie różne konfesje. Łączy je wspólny obrządek ukształtowany na Wschodzie i ponad 500 lat wspólnej tradycji po odłączeniu się od Rzymu. Charakterystyczną cechą tego obrządku jest bierzmowanie udzielane łącznie z chrztem, komunia pod dwoma postaciami bardzo rozwinięte śpiewy liturgiczne oraz posługiwanie się kalendarzem juliańskim, wynika z tego dwutygodniowe opóźnienie w obchodzeniu świąt w stosunku do kalendarza, którym się posługujemy na co dzień. Celibat nie obowiązuje kapłanów prawosławnych, podlegają mu natomiast księża grekokatoliccy. Obowiązek bezżeństwa został wprowadzony w okresie międzywojennym na terenie diecezji przemyskiej przez tamtejszego biskupa, potem celibat rozciągnięty został na wszystkich kapłanów unickich (lata 20-ste XX w) w całej Polsce. Celibat nie obowiązuje jednakże na terenach np. Ukrainy, stąd też kapłani z tamtejszych diecezji mogą zawierać przed święceniami prezbiteratu związek małżeński - dlatego też kapłan wschodni może żenić się jedynie raz...

Cerkiew ma określoną budowę. Zarówno jej kształt jak i liczba kopuł ma znaczenie symboliczne. Budowano ją na wzniesieniach w otoczeniu drzew, które dodawały uroku miejscu, a także chroniły przed piorunami. Do końca XIX w zachowana była zasada stawiania cerkwi ołtarzem na wschód. Były one w większości wzniesione z drewna, dopiero w tym wieku zaczęto budować cerkwie kamienne. Świątynia obrządku wschodniego dzieli się na trzy zasadnicze części: prezbiterium, nawę i babiniec. Prezbiterium symbolizuje niebo, tam znajduje się tabernakulum, stolik liturgiczny i tam kapłan odprawia nabożeństwo. Ziemię symbolizuje nawa, na jej środku stoi stolik z krzyżem i obrazem patrona świątyni. Nawę od prezbiterium oddziela ikonostas – ściana ikon. Wizerunki Boga i świętych ułożone są w ściśle określonym, jednakowym dla każdej cerkwi porządku, każdy z nich posiada swoją nazwę. W obrządku wschodnim są one nie tylko wizerunkiem Boga, ale stanowią świętość bezpośrednią, tak jakby Jezus był w ikonie przez cały czas. Babiniec był pierwotnie miejscem dla kobiet nieczystych (menstruacja, połóg) i dla spóźniających się na msze.

Krzyż obrządku wschodniego różni się nieco od krzyża obrządku zachodniego. Chrystus jest przybity czterema gwoździami, a nie trzema jak u rzymsko katolików. Inicjały napisu nad Chrystusem to litery INCI (Isus Nazarianyn Car Iudejskij). Krzyże wschodnie mają trzy ramiona. Na temat powstania najniższego, przekrzywionego ramienia krążą różne wersje. Mówi się, że jest to belka do której przybito jedną nogę Jezusa i dlatego się przekrzywiła lub że skrzywienie to pokazało drogę do nieba dobremu łotrowi lub że wskazuje ono na to, że obok krzyża stała Matka Chrystusa i św. Jan. Inna wersja podaje, że to przekrzywione ramie dodane zostało na pamiątkę św.Andrzeja, który zmarł na krzyżu w kształcie litery „X”. Czasem można zobaczyć na kopułach cerkwi krzyże z półksiężycem lub kulą u podstawy. Półksiężyc mówi nam o tym, iż patronką cerkwii jest Najświętsza Maryja Panna, co do kuli nie doszukałem się symboliki... Co do obrządku greckokatolickiego zapraszam również Tutaj - poznasztu liturgię wschodnią . Warto również zapoznać się z pięknymi tekstami liturgicznymi I, II, III.

Jeśli zainteresował Cię ten temat, polecam dla poszerzenia wiedzy zajrzeć na stronę http://grekokatolicyzm.prv.pl



ŹRÓDŁA :
1. http://region.halicz.pl/worek/kwestia%20wyznania.html
2. http://prace.sciaga.pl/284.html
3. http://pl.wikipedia.org/wiki/Unia_brzeska
4. H. Smalej - "Zbrodnie ukraińskie na terenie gminy Moniatycze...." - Zamosc 2005.
5. http://unici.republika.pl

Miejsce tego artykułu jest tutaj - przyp. krzystofer

Ten post był edytowany przez krzystofer: 6/09/2006, 13:35
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Wazdar
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 24.572

 
 
post 17/11/2006, 20:32 Quote Post

Duży artykuł ale mało w nim o tytułowej Hrubieszowszczyźnie.
Co do treści, to można rozpocząć długą dyskusję.
Np. twierdzenie, że: "Wszystkie istniejące wówczas w Rubieszowie cerkwie zostały włączone do Unii. Nie było w mieście cerkwi dyzunickich (tych, które nie poparły Unii i zostały wierne Metropolii Moskiewskiej).", nie do końca odpowiada prawdzie. W aktach unickiego konsystorza chełmskiego sprawy konfliktów z prawosławnymi mieszczanami przestają występowac w Hrubieszowie dopiero w roku 1643.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
paulinaje
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 37.658

Paulina Jêdrzejowska
 
 
post 21/11/2007, 15:07 Quote Post

Czy moglibyście podać mi tytuły książek o kościołach unickich?
Mój email: literkilitry@o2.pl
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
arnold
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.590
Nr użytkownika: 6.231

 
 
post 29/12/2009, 14:30 Quote Post

W powiecie hrubieszowskim i w ogóle na Chełmszczyźnie Unici nie byli tak oporni jak na Podlasiu i w większości po roku 1905 pozostali przy prawosławiu. Oczywiście nie we wszystkich miejscach tak było. W Hrubieszowie, Grabowcu, Dubience i wielu innych miejscowościach przywiązanie do katolicyzmu było silniejsze i tam większość byłych Unitów skorzystała z Ukazu Tolerancyjnego i przeszła w szeregi Kościoła Rzymskokatolickiego. Parafia katolicka w Hrubieszowie w ciągu roku powiekszyła się z 3003 parafian do 6363 parafian.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
lolawawa
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 100.837

Aneta Balcerkiewicz
Zawód: staruszka
 
 
post 16/12/2016, 17:59 Quote Post

Witam
Szukam informacji o Wacławie Piersickim (imię niepewne), prawdopodobnie biskupie unickim przy papieżu w Rzymie zmarł też tam około roku 1908-1912 (przyszła depesza z zagranicy o jego śmierci), Pochodził najprawdopodobniej z okolic Mircza na lubelszczyźnie. Był kuzynem/bratem stryjecznym/bratankiem ??? Leonii Piersickiej (unitki) zamieszkałej w Mirczu z mężem Michałem Malinowskim. W Rzymie był już podczas jej ślubu z Malinowskim, gdyż przysłał prezent z Rzymu, gdyż sam nie mógł być na ślubie z powodu obowiązków przy papieżu. Niestety nie mam aktu ich śluby, jednak musiał się odbyć co najmniej przed rokiem 1871. Szukam potwierdzenia informacji przekazywanej ustnie przez babkę o przodku biskupie unickim.
Nie wiem o co chodzi, ale unici to jakiś temat tabu nigdzie nic nie ma na ich temat, a jak już coś jest to w wersji szczątkowej. Dodam, że Leonia córkę chrzciła w kościele rz.-kat. nie przeszła na prawosławie. Jakby co jestem na FB.

Ten post był edytowany przez lolawawa: 16/12/2016, 18:02
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.780
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 16/12/2016, 23:41 Quote Post

Jeśli szukasz aktów chrztu, ślubu, zgonu na Lubelszczyźnie to polecam stronę Lubelskich Genealogów lubgens.pl Są tam akty unickie, rzymskie, prawosławne. Jak nazwisko nie wejdzie to spróbuj zmienić je nieco. Moje występowało w czterech formach. Rożne samogłoski.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej