Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polacy w Rewolucji Październikowej, Ocena i wnioski
     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.292
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 20/01/2018, 15:17 Quote Post

QUOTE
Jak chcesz kolego> Ale zdanie to zaczerpnąłem z opracowania płk. H. Bagińskiego "Wojsko Polskie na wschodzie 1914-1918" Warszawa 1921. Sądzisz, że obecni autorzy opracowań historycznych lepiej wiedzą od oficera ,który ,może nie bezpośrednio, ale brał udział w tych zmaganiach w Dywizji Strzelców Polskich ,a później w I Korpusie Polskim?


Sądzę, że w 1921 r. wiedza na temat wydarzeń rewolucyjnych lat 1917-1918 daleka była od pełnej.

QUOTE
Pułk do końca grudnia wykorzystywany był w akcjach pacyfikacyjnych na okolicznej ludności , brał też udział w walce przeciwko wojskom Korniłowa , zmierzającym w stronę Moskwy , ale pod Tomasówką został pokonany przez oddziały szturmowe Korniłowa tzw. „udarników” .


20 listopada 1917 r., tuż przed przybyciem do Mohylewa (tj. siedziby Stawki) oddziałów bolszewickich N. Krylenki, wódz naczelny generał Nikołaj Duchonin zwolnił z więzienia w Bychowie przetrzymywanych tam od czasu puczu sierpniowego generałów - Korniłowa, Denikina i innych. Generałowie ci na własną rękę zaczęli przedzierać się na Południe do Obwodu Wojska Dońskiego - gdzie ataman Kaledin odmówił uznania władzy sowieckiej. Jednocześnie Duchonin zwolnił ochraniające stawkę bataliony "udarników". Oficjalnie bataliony te miały przejść do dyspozycji dowódcy Frontu Kaukaskiego, nieoficjalnie - także dołączyć do Kaledina nad Donem. Batalionami tymi dowodzili pułkownicy Jankiewski i Manakin (Korniłow w tym czasie maszerował z tekińcami zupełnie inną trasą). Udarnicy ruszyli w kierunku Donu przez węzeł kolejowy w Biełgorodzie. Pech chciał że Sowieci zgromadzili w rejonie Biełgorodu spore siły - wśród nich znalazł się mi.n. polski pułk zapasowy, którego część czynnie wzięła udział w walkach z udarnikami. Walki toczyły się przez kilka dni - m.in. pod Tomarowką (Томаровка), Kropiwnoje i Draguńską. Toczyły się ze zmiennym szczęściem - ale ostatecznie zakończyły się niepowodzeniem "udarników". Bataliony wysłane przez Duchonina nad Don nie dotarły, przez Biełgorod się nie przebiły i uległy rozproszeniu.

Ten post był edytowany przez Krzysztof M.: 20/01/2018, 15:39
 
User is online!  PMMini Profile Post #16

     
Piro
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 8.580

Stopień akademicki: mgr
Zawód: informatyk
 
 
post 20/01/2018, 18:59 Quote Post

Może jakieś konkretne przykłady tej odmowy oddziałów I Korpusu Polskiego?


QUOTE
Na  początku  akcji  bolszewików  przeciwko  Polakom  znaczna  liczba  żołnie­
rzy,  skupionych już  w  szeregach  rozpierzchła  się;  odstręczała  ich  od  szeregów  bolsze­
wicka  agitacja.  Korpus  o  liczebności  29  tysięcy,  po  15  stycznia  zredukował  się  od
razu  do  12  tysięcy  i  topniał  w  dalszym  ciągu.  Nawet  w  najbardziej  karnych  pułkach
ułańskich  była  dezercja.  Utrzymać  ludzi  w  szeregach  można  było  tylko,  wysuwając
nowe  realne  hasło.  Zamiast  dotychczasowego  hasła -  walki  z  Niemcami,  wysunąłem jako
czasowe  hasło  -  łączenie  się  w  celu  powrotu  wojska  do  kraju...



QUOTE
Do oddziałów wysyłano agitatorów w polskich mundurach i polskich bolszewików, mających za zadanie zbuntowania żołnierzy, zabicia dowódców i tzw. ”demokratyzowania” wojska, czyli utworzenia komitetów żołnierskich, w których władzę sprawowali by bolszewicy. Plan ten nie udał się i żołnierze szybko przepędzili ze swoich szeregów nasłanych agitatorów. Agitacja przyniosła jednak pewien skutek, w trzeciej kompanii Pułku Inżynieryjnego,  pod wpływem bolszewika, podchorążego armii rosyjskiej Skarzyńskiego i miejscowych bolszewików: Bersonem i Baryłą, część żołnierzy zabrała kasę pułku i po zaaresztowaniu oficerów około 600 żołnierzy opuściło pułk. Pozostało w pułku 35 oficerów; 11 urzędników i 250 żołnierzy,


Cytowany już dywizjon z Witebska


To tak na szybko - i tylko z cytowanych przez Ciebie stron
smile.gif
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Tadeusz Rawicz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Nr użytkownika: 102.263

Tadeusz Bia³ek
Stopień akademicki: in¿ynier
Zawód: kierownik Budowy
 
 
post 27/01/2018, 18:24 Quote Post

Do PIRO.
Który to "dywizjon witebski" odmówił służby? Było ich kilka ,ponieważ cała artyleria I Korpusu formowała sie pod Witebskiem. Wg Biegańskiego sprawa miała sie w następujący sposób. W chwili wydania rozkazu koncentracji przez gen.Dowbor -Muśnickiego pod witebskiem uformowały sie :I-szy Dywizjon Artylerii Moździerzowej (majątek Bieszenkowicze i majątek Boczejki w pow. lepelskim); I-szy Dywizjon Artylerii Ciężkiej ( zwany także "ciężkim dywizjonem") w miejscowości Mazuryno pod Witebskiem, oraz Bateria Rezerwowa i dwie Brygady Artylerii Polowej wykonując rozkaz koncentracji przebywały w rejonie stacji kolejowej Krynki pod Witebskiem. Jedynym incydentem ,który można dopasować do Twojego Kolego pomówienia ,jest dzień 1 stycznia 1918 r kiedy to do koszar I-go Dywizjonu Artylerii Ciężkiej wtargnęła grupa polskich bolszewików z komisarzem Wejchertem z zamiarem wyrzucenia oficerów, rozbicia oddziału i przeciągnięcia żołnierzy na swoją stronę. Niestety postawa żołnierzy I-go dywizjonu nie pozwoliła na zwycięstwo bolszewików. Agitatorów przegnano z koszar , a szeregi opuściła zaledwie garstka żołnierzy - katolików <co dla Rosjan i bolszewików było wystrczającym powodem uznania ich za Polaków>. Więc może Kolego doprecyzujesz ,o jakich to dywizjonach witebskich piszesz?

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 27/01/2018, 21:08
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Piro
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 8.580

Stopień akademicki: mgr
Zawód: informatyk
 
 
post 28/01/2018, 11:55 Quote Post

QUOTE
Jedynym incydentem ,który można dopasować do Twojego Kolego pomówienia ,jest dzień 1 stycznia 1918 r kiedy to do koszar I-go Dywizjonu Artylerii Ciężkiej wtargnęła grupa polskich bolszewików z komisarzem Wejchertem z zamiarem wyrzucenia oficerów, rozbicia oddziału i przeciągnięcia żołnierzy na swoją stronę


Dywizjon nigdy nie uzyskał zdolności bojowej a dezercje w kolejnych dniach doprowadziły do faktycznego rozpadu jednostki?
Gdzieś miałem dość szczegółowe dane - ale procent był chyba nawet wyższy niż w oddziałach inżynieryjnych.Fakt - to nie był odosobniony przypadek - raczej norma dla starej armii
sad.gif
Postaram się poszperać ale to dość stare dzieje???
Erozja korpusu to ciekawy temat - rewolucja ma swój dynamizm- patrz francuska z XVIIIw

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Tadeusz Rawicz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Nr użytkownika: 102.263

Tadeusz Bia³ek
Stopień akademicki: in¿ynier
Zawód: kierownik Budowy
 
 
post 28/01/2018, 19:56 Quote Post

Dziwne rzeczy opowiadasz kolego . Dywizjony artyleryjskie po stracie dział w transporcie(rekwizycja przez bolszewików) stawiły się w Bobrujsku gdzie przejęły zdobyte w twierdzy działa i do końca istnienia korpusu walczyły z bolszewikami. Dywizjon artylerii polowej połączył sie z II Dywizją i razem z nią dotarł do Bobrujska. NIE BYŁO ŻADNYCH ZORGANIZOWANYCH DEZERCJI ALBO ODMOWY WALKI. Proponuję zapoznać sie ze wspomnieniami gen.Dowbora Muśnickiego . Trudno zdobyć ,ale dla chcącego nic trudnego.Tak samo jak "Wojsko polskie na Wschodzie 1914-1920 r " Warszawa 1921. płk. H.Bagińskiego. Jak chcesz to podaj e-maila , prześlę wersję elektroniczną .
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Piro
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 8.580

Stopień akademicki: mgr
Zawód: informatyk
 
 
post 28/01/2018, 21:05 Quote Post

QUOTE(Tadeusz Rawicz @ 28/01/2018, 19:56)
Dziwne rzeczy opowiadasz kolego . Dywizjony artyleryjskie po stracie dział w transporcie(rekwizycja przez bolszewików) stawiły się w Bobrujsku gdzie przejęły zdobyte w twierdzy działa i do końca istnienia korpusu walczyły z bolszewikami. Dywizjon artylerii polowej połączył sie z II Dywizją i razem z nią dotarł do Bobrujska. NIE BYŁO ŻADNYCH ZORGANIZOWANYCH DEZERCJI ALBO ODMOWY WALKI. Proponuję zapoznać sie ze wspomnieniami gen.Dowbora Muśnickiego . Trudno zdobyć ,ale dla chcącego nic trudnego.Tak samo jak "Wojsko polskie na Wschodzie 1914-1920 r " Warszawa 1921. płk. H.Bagińskiego. Jak chcesz to podaj e-maila , prześlę wersję elektroniczną .
*



Kawałek wyżej masz opis z Dowbora o skali dezercji.Utrata 2/3 stanu to jednak o czymś świadczy?
Mamy też opis walk o twierdzę w B - tam dywizjon brał w niej udział- fakt,że bez dział i jako oddział szkieletowy - piechota.Może to potwierdzać i znaną mi wersję - większość jednak zdezerterowała-rozeszła się?,lub Twoją- że jednak przetrwał jako zwarta jednostka .
Opis walko o twierdzę - skromny udział artylerzystów może jednak sugerować,że został odtworzony???
Muszę poszperać w moich zbiorach - ale to faktycznie dawno było????

Poszperam
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej