Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Oddziały wojskowe państw interwencyjnych w Rosji
     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 23/06/2008, 11:06 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 22/06/2008, 14:56)
QUOTE( Gronostaj @  22/06/2008, 09:17)
Ale tak się nie stało. Koncentracja oddziałów rozrzuconych na olbrzymich obszarach w warunkach rosyjskiej wojny domowej nie była prostym zadaniem, nawet dla dobrze zorganizowanych bolszewików. Zresztą pamiętaj, że wiosną 1919 r. większa część Armii Czerwonej była zgrupowana na Froncie Wschodnim.


To, że tak sie niestało, to jeszcze nic nie oznacza Gronostaju. Gdyż zawsze do takiej sytuacji dojść mogło. Po jakimś czasie oczywiście, gdyż zgromadzenie, zaopatrzenie i przegrupowanie, takich ilości ludzi, koni i sprzętu wymagało czasu.
*


Chodzi o to, że patrząc praktycznie tak w ogóle nie mogło się stać gdyż główny punkt ciężkości walk znajdował się nad Dolnym Donem i na Kubaniu, a nie w rejonie Odessy. To właśnie wschodni i centralny odcinek Frontu Południowego był najważniejszy. Poza tym z przerzuceniem wojsk na zachód od Dniepru byłoby dość ryzykownym i czasochłonnym działaniem.
QUOTE(Damian W. @ 22/06/2008, 14:56)
Armia Denikina miała po prostu szczęście, że bolszewicy skupili na admirale Kołczaku i tamtejszych Kozakach niż na nich. Dzięki czemu południowemu odłamowi "białych" udało się tak długo przetrwać.
*


Ja natomiast jestem odmiennego zdania w tej kwestii. Uważam, że było na odwrót i że to dzięki SZPR wschodni ośrodek kontrrewolucji nie został rozbity jeszcze w 1919 r.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.962
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 23/06/2008, 14:57 Quote Post

QUOTE( Gronostaj @ 23/06/2008, 12:06)
Chodzi o to, że patrząc praktycznie tak w ogóle nie mogło się stać gdyż główny punkt ciężkości walk znajdował się nad Dolnym Donem i na Kubaniu, a nie w rejonie Odessy. To właśnie wschodni i centralny odcinek Frontu Południowego był najważniejszy. Poza tym z przerzuceniem wojsk na zachód od Dniepru byłoby dość ryzykownym i czasochłonnym działaniem.


Zgadza sie Gronostaju, ale był to jeszcze okres, kiedy to "biali", byli główną siłą ofensywną, a czerwoni zaś defensywna. Jednakże wraz, z klęska Kołczaka, zakończona jego odwrotem na wschód, która nastąpiła w tymże roku doprowadziła do tego, że bolszewicy mieli prawie wolna rękę na Zachodzie. To była, tylko kwestia czasu, kiedy zdołaliby zgromadzić siły do ofensywy na tym kierunku.

QUOTE( Gronostaj @ 23/06/2008, 12:06)
Ja natomiast jestem odmiennego zdania w tej kwestii. Uważam, że było na odwrót i że to dzięki SZPR wschodni ośrodek kontrrewolucji nie został rozbity jeszcze w 1919 r.


Nie zapominajmy też Gronostaju o "białych" armiach generałów Judenicza i Millera, które również absorbowały znaczne siły bolszewickie. Ponadto musimy wspomnieć o wsparciu Aliantów bez której SZPR, zbyt wiele by nie zdziałały (jak zresztą wszystkie frakcje "białych" i inne zgrupowania antybolszewickie).

Pozdrawiam!
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 23/06/2008, 19:30 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 23/06/2008, 15:57)
Zgadza sie Gronostaju, ale był to jeszcze okres, kiedy to "biali", byli główną siłą ofensywną, a czerwoni zaś defensywna.
*


Pod tym względem Wojnę Domową w Rosji można podzielić na cztery etapy:
1. Jesień 1917 r. - lato 1919 r. Nie można generalizować, że w tym okresie siłą ofensywną była któraś ze stron, ponieważ wtedy żadna z armii nie mogła osiągnąć trwałej przewagi ( przynajmniej na kilka miesięcy) na dużym odcinku frontu. Zresztą sam zobacz, że gdy np. we wrześniu 1919 r. bolszewicy bili na łeb, na szyję Kołczaka, to z kolei doznawali jednocześnie pasma upokarzających klęsk ze strony Denikina.
2. Jesień 1919 r. Twierdzenie, że wtedy "biali" byli zdecydowanie siłą ofensywną jest niezaprzeczalne gdyż rzeczywiści tak było - atak SZPR w kierunku Moskwy, uderzenie Judenicza na Piotrogród i Gubernię Pskowską, nawet Kołczak i Miller kiedy złapali "trochę oddechu" poprowadzili ograniczone natarcie.
3. Grudzień 1919 r. - listopad 1920 r.Przez prawie cały ten czas inicjatywa należała niemal wyłącznie do Armii Czerwonej ( nie licząc ofensyw Wrangla prowadzonych na niezbyt dużych obszarach i tylko przez niespełna kwartał). Przedostatni okres wojny domowej zakończyło opanowanie przez komunistów Krymu pod koniec listopada 1920 r.
4. Grudzień 1920 r. - lipiec 1923 r. Trudny w kontekście tego etapu mówić, że któraś ze stron była w ofensywie, gdyż wielkie armie "białych" już nie istniały, a teatry działań wojennych, na których walczyły ich niedobitki były stosunkowo niewielkie i znajdowały się na peryferiach Rosji Sowieckiej/ ZSRS, a także dlatego, że prowadzone na nich działania wojenne często były mało intensywne. Poza tym w latach 1921 - 1922 bolszewicy rozprawili się z jeszcze dwoma wrogami, "zielonymi" i "czarnymi", którzy walczyli głownie po partyzancku ( zwłaszcza ci pierwsi). W związku z tym trudno od tych ugrupowań żądać działań ofensywnych, a i starcia między "czerwonymi" a chłopami oraz anarchistami nie objęły swoim zasięgiem większej części kraju.
QUOTE(Damian W. @ 23/06/2008, 15:57)
Jednakże wraz, z klęska Kołczaka, zakończona jego odwrotem na wschód, która nastąpiła w tymże roku doprowadziła do tego, że bolszewicy mieli prawie wolna rękę na Zachodzie.
*


Chyba chodziło Ci o Południe?
QUOTE(Damian W. @ 23/06/2008, 15:57)
To była, tylko kwestia czasu, kiedy zdołaliby zgromadzić siły do ofensywy na tym kierunku.
*


Ale w sumie do przeprowadzenie wielkiej ofensywy na kierunku odeskim użycie aż tak ogromnych sił było błędem bo jak pokazała Historia na tym odcinku frontu w zupełności wystarczyły wojska, których użyto w rzeczywistości. Poza tym decydujące walki rozgrywały się wówczas w rejonie Dolnego Donu oraz Kubania i po rozgromieniu tam białogwardzistów, walki na południowy zachód od Dniepru szybko by wygasły i to chyba nawet jeżeli kontrrewolucyjnemu zgrupowaniu generała Szylinga znaczącej pomocy udzielili interwenci. Powyższe rozważania mają na celu przekonanie Cię Damianie o tym, że południowo zachodni odcinek Frontu Południowego nie miał dużego znaczenia podczas rosyjskiej wojny domowej. Tą sytuację mogła zmienić hipotetyczna, zdecydowana ofensywa Ententy w rzeczonym rejonie.
QUOTE(Damian W. @ 23/06/2008, 15:57)
Nie zapominajmy też Gronostaju o "białych" armiach generałów Judenicza i Millera, które również absorbowały znaczne siły bolszewickie.
*


Front Północny wiązał niewielką część Armii Czerwonej, ale za to przez długi okres ( trzy lata), natomiast Front Północno-Zachodni absorbował znaczną część wojsk bolszewickich, niestety jednak tylko przez kilka miesięcy ( kwiecień, maj, lipiec, październik, listopad, grudzień 1919 r., co oczywiście nie oznacza, że przez pozostały czas wojny domowej panował tam spokój). Ponadto część sił komunistycznych była zaangażowana w walki z Polakami, Niemcami, Austryjakimi, Turkami, Finami, Estończykami, Łotyszami, Ukraińcami, Gruzinami, Azerami, Ormianami, Kazachami, Czeczenami, Turkmenami, Uzbekami, Tadżykami, Kirgizami, Dżungarami, Mongołami, Bułgarami, Rumunami, Kozakami i innymi nacjami o mniejszym znaczeniu, a także z "zielonymi" i "czarnymi".

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.962
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 23/06/2008, 20:21 Quote Post

QUOTE( Gronostaj @ 26/06/2008, 20:30)
Chyba chodziło Ci o Południe?


Tak, Gronostaju chodziło mi o południe. Jednakże przez określenie na zachodzie chciałem podkreślić, że działania bolszewików dotyczą, również innych obszarów działań.

QUOTE( Gronostaj @ 26/06/2008, 20:30)
Front Północny wiązał niewielką część Armii Czerwonej, ale za to przez długi okres ( trzy lata), natomiast Front Północno-Zachodni absorbował znaczną część wojsk bolszewickich, niestety jednak tylko przez kilka miesięcy ( kwiecień, maj, lipiec, październik, listopad, grudzień 1919 r., co oczywiście nie oznacza, że przez pozostały czas wojny domowej panował tam spokój). Ponadto część sił komunistycznych była zaangażowana w walki z Polakami, Niemcami, Austryjakimi, Turkami, Finami, Estończykami, Łotyszami, Ukraińcami, Gruzinami, Azerami, Ormianami, Kazachami, Czeczenami, Turkmenami, Uzbekami, Tadżykami, Kirgizami, Dżungarami, Mongołami, Bułgarami, Rumunami, Kozakami i innymi nacjami o mniejszym znaczeniu, a także z "zielonymi" i "czarnymi".


Zgadza się Gronostaju, że "czerwoni" walczyli, z wieloma narodami, ludami i frakcjami. Jednakże z niektórymi (m.in. Turcy, Polacy, Niemcy i Austro-Węgry), z nich walczyli, tylko przez pewien, krótki okres, albo z większą lub mniejsza przerwą (przede wszystkim Polacy i kraje bałtyckie). Co do ludów kaukaskich i środkowoazjatyckich, to nie walczyły one w pojedynkę (przynajmniej przez pewien okres), lecz w zjednoczeniu dzięki czemu zresztą udało im sie przetrwać. Co do wymienionych, przez Ciebie frontów Gronostaju, to w zasadzie się zgadzam. Jednakże w przypadku Frontu Północno-Zachodniego musimy, wziąć pod uwagę to, że został on "zlikwidowany" poprzez internowanie dokonane przez Estończyków. Gdyby nie, to możliwe, że ten front odegrałby jeszcze jakąś rolę. Ale to może omówimy w innym wątku wink.gif smile.gif.

Ps. Ciekawie przedstawiłeś Gronostaju etapy wojny domowej oraz argumenty, dotyczące Frontu Zachodniego, które mnie w zasadzie przekonały, co do twojej argumentacji Gronostaju.

Pozdrawiam!
DW

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 24/06/2008, 7:02 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 23/06/2008, 21:21)
Jednakże w przypadku Frontu Północno-Zachodniego musimy, wziąć pod uwagę to, że został on "zlikwidowany" poprzez internowanie dokonane przez Estończyków. Gdyby nie, to możliwe, że ten front odegrałby jeszcze jakąś rolę.
*


Nie sądzę. Zostałby najprawdopodobniej szybko zlikwidowany przez Armię Czerwoną. Po utracie linii rzeki Narwy, Judenicz nie miał już praktycznie szans na zatrzymanie bolszewików.


Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.962
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 24/06/2008, 8:34 Quote Post

QUOTE( Gronostaj @ 24/06/2008, 08:02)
Nie sądzę. Zostałby najprawdopodobniej szybko zlikwidowany przez Armię Czerwoną. Po utracie linii rzeki Narwy, Judenicz nie miał już praktycznie szans na zatrzymanie bolszewików.


Możliwe Gronostaju. Jeżeli jednak weźmiemy hipotetycznie, że otrzymałby pomoc militarną od państw bałtyckich oraz dowóz ochotników złożonych, z byłych jeńców wojennych, to być może miał pewną nikłą szansę na odmianę swojej sytuacji?

Pozdrawiam!
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 24/06/2008, 10:13 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 24/06/2008, 9:34)
Jeżeli jednak weźmiemy hipotetycznie, że otrzymałby pomoc militarną od państw bałtyckich oraz dowóz ochotników złożonych, z byłych jeńców wojennych, to być może miał pewną nikłą szansę na odmianę swojej sytuacji?
*


W sytuacji jaką założyłeś miałby pewną szansę na odmianę sytuacji Białej Armii Północno-Zachodniej.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.962
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 24/06/2008, 17:14 Quote Post

QUOTE( Gronostaj @ 24/06/2008, 11:13)
W sytuacji jaką założyłeś miałby pewną szansę na odmianę sytuacji Białej Armii Północno-Zachodniej.


Zgadza sie Gronostaju, ale są to tylko przypuszczenia teoretyczne, które jednak mogły okazać się inne w rzeczywistości. Dlatego powinniśmy wziąć pod uwagę to, że pomoc państw bałtyckich mogła się okazać, niewystarczająca i raczej nic nie zmieniłoby to w panującej sytuacji. Tak samo jest w wypadku, owych jeńców rosyjskich nie wiemy ilu, chciałoby służyć pod Judeniczem? W tym momencie przypomniało mi się, że miałem się zająć liczbą jeńców rosyjskich i ilością chętnych, którzy chcieliby służyć w "białych" armiach. Jak skończy mi się sesja, to wezmę się za tą kwestię, która na pewno pomoże nam w dalszych rozważaniach.

Pozdrawiam!
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 24/06/2008, 19:07 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 24/06/2008, 18:14)
ale są to tylko przypuszczenia teoretyczne, które jednak mogły okazać się inne w rzeczywistości.
*


Oczywiście. Na początku roku 1920 Armia Czerwona była już na tyle silna, że mogłaby już się pokusić o podbicie Estonii, choć wcale nie powiedziane, że zdołałaby to zrobić.
QUOTE(Damian W. @ 24/06/2008, 18:14)
powinniśmy wziąć pod uwagę to, że pomoc państw bałtyckich mogła się okazać, niewystarczająca i raczej nic nie zmieniłoby to w panującej sytuacji.
*


To przede wszystkim zależałoby od tego kiedy owa pomoc miałaby stać się faktem. Jeżeli mówimy o przełomie lat 1919 - 1920 to podany teraz przez Ciebie wynik walk byłby bardzo prawdopodobny ( chociaż nie pewny).
QUOTE(Damian W. @ 24/06/2008, 18:14)
Tak samo jest w wypadku, owych jeńców rosyjskich nie wiemy ilu, chciałoby służyć pod Judeniczem? W tym momencie przypomniało mi się, że miałem się zająć liczbą jeńców rosyjskich i ilością chętnych, którzy chcieliby służyć w "białych" armiach. Jak skończy mi się sesja, to wezmę się za tą kwestię, która na pewno pomoże nam w dalszych rozważaniach.
*


Zgadzam się i dziękuję, że zajmiesz się tym problemem. Myślę, że wyniki Twoich badań wiele rzeczy nam wyjaśnią. Mam jednak taką propozycję żeby przenieść się z dyskusją o armii Judenicza do odpowiedniego wątku, a tu zająć się interwencją.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.962
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 24/06/2008, 20:40 Quote Post

QUOTE( Gronostaj @ 24/06/2008, 20:07)
Oczywiście. Na początku roku 1920 Armia Czerwona była już na tyle silna, że mogłaby już się pokusić o podbicie Estonii, choć wcale nie powiedziane, że zdołałaby to zrobić.


Biorąc pod uwagę fakt to, że Estonia miała poparcie Aliantów i mogła liczyć na ich potencjalne wsparcie oraz to, że Rosja Radziecka szykowała się do wojny z Polską pomimo tego, że była zmęczona wojną domową powoduje, że w tej kwestii możemy tylko spekulować, co do możliwości przebiegu tego konfliktu.

QUOTE( Gronostaj @ 24/06/2008, 20:07)
To przede wszystkim zależałoby od tego kiedy owa pomoc miałaby stać się faktem. Jeżeli mówimy o przełomie lat 1919 - 1920 to podany teraz przez Ciebie wynik walk byłby bardzo prawdopodobny ( chociaż nie pewny).


W tej kwestii, również możemy spekulować, co do potencjalnego finału trwających wydarzeń.

QUOTE( Gronostaj @ 24/06/2008, 20:07)
Zgadzam się i dziękuję, że zajmiesz się tym problemem. Myślę, że wyniki Twoich badań wiele rzeczy nam wyjaśnią. Mam jednak taką propozycję żeby przenieść się z dyskusją o armii Judenicza do odpowiedniego wątku, a tu zająć się interwencją.


Postaram się najlepiej, wykonać postawione przed sobą zadanie wink.gif. Co do przenosin wątku o armii Judenicza, to proponowałem już kilka postów temu wink.gif, ale jednakże odgórnie zgadzam się na nią.

Pozdrawiam!
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.962
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 14/07/2008, 17:41 Quote Post

Ostatnio naszą dyskusję zakończyliśmy na Hellenach walczących na Ukrainie. Na poprzedniej zaś stronie, tego wątku podałem kilka linków dotyczących Kanadyjczyków. Proponowałbym, więc teraz zacząć na temat, tego kolejnego interwenta w Rosji. Biorąc pod uwagę, że Kanada to kraj licznych jezior i lasów oraz to, że wzięła udział w Wielkiej Wojnie możemy powiedzieć, że do Rosji została wysłana dobrze zorganizowana i wyszkolona grupa wojsk (ok. 4000 żołnierzy). Których doświadczenie zdobyte zarówno, w kraju jak i na polach Francji, mogło się przydać Aliantom podczas interwencji. Co sądzicie o udziale, tego niezwykłego, trochę "egzotycznego" w Rosji, ale bitnego kontyngentu alianckiego w Rosji. Czy Kanada dobrze zrobiła, że wysłała swoich "chłopców", w kolejny bój? Czy mogło się to jej opłacić, czy raczej skazywało ją na straty?
Zapraszam do dyskusji!

Pozdrawiam!
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 16/07/2008, 8:53 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 14/07/2008, 18:41)
Czy Kanada dobrze zrobiła, że wysłała swoich "chłopców", w kolejny bój? Czy mogło się to jej opłacić, czy raczej skazywało ją na straty?
*


Decyzja Ottawy o przyłączeniu się do interwencji była słuszna, gdyż zawsze trochę "białym" pomogła. Sama zresztą mogła na tym skorzystać, kontrrewolucjoniści z pewnością nie zapomnieliby po zwycięstwie nad komunistami o tym które kraje ich wsparły, a które nie.

Kanadyjczycy zyskali sobie sławę zarówno na Froncie Północnym jak i na Syberii. W Archangielsku działała na przykład znakomita eskadra lotnicza z tego kraju. Niestety na skutek niechętnej mieszaniu się w wewnętrzne sprawy Rosji, opinii publicznej w samej Kanadzie, dominium było zmuszone wycofać się z udziału w antybolszewickiej krucjacie. Rzeczeni interwenci nie stoczyli w Rosji samodzielnie ani jednej większej bitwy, dlatego też ciężko ocenić ich rzeczywiste możliwości bojowe. Sprawdzili się za to jako dobre służby tyłowe. Biorąc pod uwagę dokonania tego dzielnego narodu podczas I Wojny Światowej i panujące w Kanadzie warunki klimatyczne myślę, że można było się pokusić o stworzenie sprawnego korpusu ekspedycyjnego z owego kraju. Niestety politycy bali się sprzeciwić woli obywateli i CIF nigdy nie poprowadził żadnej poważniejszej akcji zbrojnej.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.962
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 16/07/2008, 9:47 Quote Post

QUOTE( Gronostaj @ 16/07/2008, 09:53)
Decyzja Ottawy o przyłączeniu się do interwencji była słuszna, gdyż zawsze trochę "białym" pomogła. Sama zresztą mogła na tym skorzystać, kontrrewolucjoniści z pewnością nie zapomnieliby po zwycięstwie nad komunistami o tym które kraje ich wsparły, a które nie.


Również uważam, że decyzja Kanady była słuszna. Lecz musimy wziąć pod uwagę to, że pomimo tego, że Kanada była dominium (od 1867) i w zasadzie prawie suwerennym państwem. Przez, co rząd w Ottawie mógł odmówić wysłania, swoich wojsk do Rosji. Jednakże w ramach Wspólnoty Brytyjskiej, a zarazem chęci udzielenia pomocy ojczyźnie podjął taką, a nie inną decyzję, która na pewno też była ukierunkowana korzyściami, jakie mogła uzyskać Kanada w czasie tej kampanii.

QUOTE( Gronostaj @ 16/07/2008, 09:53)
Kanadyjczycy zyskali sobie sławę zarówno na Froncie Północnym jak i na Syberii. W Archangielsku działała na przykład znakomita eskadra lotnicza z tego kraju. Niestety na skutek niechętnej mieszaniu się w wewnętrzne sprawy Rosji, opinii publicznej w samej Kanadzie, dominium było zmuszone wycofać się z udziału w antybolszewickiej krucjacie. Rzeczeni interwenci nie stoczyli w Rosji samodzielnie ani jednej większej bitwy, dlatego też ciężko ocenić ich rzeczywiste możliwości bojowe. Sprawdzili się za to jako dobre służby tyłowe. Biorąc pod uwagę dokonania tego dzielnego narodu podczas I Wojny Światowej i panujące w Kanadzie warunki klimatyczne myślę, że można było się pokusić o stworzenie sprawnego korpusu ekspedycyjnego z owego kraju. Niestety politycy bali się sprzeciwić woli obywateli i CIF nigdy nie poprowadził żadnej poważniejszej akcji zbrojnej.


Zgadza się Gronostaju. I nie ma się czemu dziwić kanadyjskiemu społeczeństwu i opinii publicznej, która by swoich "chłopców" nie wysłała do tak dalekiego kraju, ale zrobiła to, z przedstawionych przeze mnie wyżej powodów. Co, do wykorzystania Kanadyjczyków w działaniach wojennych to, główna wina spoczywa na dowództwie brytyjskich, które ze względu na kanadyjskie społeczeństwo nie wysyłało ich na pierwszą linię. Tracąc tym samym 4000 bitnych i doświadczonych żołnierzy, którzy zajmowali się mniej ważnymi sprawami (takich jak ochrona portów czy linii kolejowych), które można by przekazać Rosjanom, którzy się do tego bardziej nadawali. Pomimo tego, że żołnierze kanadyjscy (jak zresztą wszyscy interwenci) byli doświadczeni w walkach w okopach (i nie tylko, w swoim kraju na pewno przechodzili szkolenie w walkach w lesie i warunkach zimowych w trudnym terenie, co było ich dodatkowym atutem i siłą), to byli jednak siłą ofensywną, która tylko gdy uderzała była skuteczna. A Brytyjczycy niestety te atuty Kanadyjczyków zmarnowali. Co do Kanadyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego to, można by się pokusić o jego utworzenie, ale największym nierozwiązalnym problem było społeczeństwo kanadyjskie, które miało nie tylko dość ostatniej wojny, ale również angielskiej eskapady do Rosji gdzie wysłano ich ojców, synów, braci itp. Co biorąc pod uwagę fakt, że ostatnia wojna pochłonęła tyle, istnień ludzkich i pieniędzy zarazem, wydaję się uzasadnione.

Pozdrawiam!
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 16/07/2008, 18:53 Quote Post

QUOTE(Damian W. @ 16/07/2008, 10:47)
Tracąc tym samym 4000 bitnych i doświadczonych żołnierzy
*


W ogóle Anglicy powinni się nie przejmować protestami ottawskiej opinii publicznej i powiększyć CIF do bardziej "przyzwoitych" rozmiarów.
QUOTE(Damian W. @ 16/07/2008, 10:47)
którzy zajmowali się mniej ważnymi sprawami (takich jak ochrona portów czy linii kolejowych), które można by przekazać Rosjanom, którzy się do tego bardziej nadawali.
*


Nie zgadzam się. Rosjanie byli bardziej przekupni i ogólnie mniej pewni. Ich miejsce powinno być przede wszystkim na pierwszej linii frontu.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Damian W.
 

Wieczny łowca książek
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.962
Nr użytkownika: 31.041

Damian W.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 16/07/2008, 19:45 Quote Post

QUOTE( Gronostaj @ 16/07/2008, 19:53)
W ogóle Anglicy powinni się nie przejmować protestami ottawskiej opinii publicznej i powiększyć CIF do bardziej "przyzwoitych" rozmiarów.


Alianci na pewno wzięli pod uwagę tą opcje. Jednakże mając do wyboru strajkujących robotników (jak w Anglii) czy demonstrującą ludność, woleli raczej się nie narażać opinii publicznej i opozycji politycznej, której zależało na szybkim wycofaniu się swoich oddziałów do kraju. Spełniając tym samy obywatelski obowiązek, który procentował również poparciem wyborców dla nich.

QUOTE( Gronostaj @ 16/07/2008, 19:53)
Nie zgadzam się. Rosjanie byli bardziej przekupni i ogólnie mniej pewni. Ich miejsce powinno być przede wszystkim na pierwszej linii frontu.


Jakby Rosjanie byli tylko narodem "kupczyków" i "sprzedawczyków", to raczej "biali" nie zdołaliby tak długo walczyć z bolszewizmem. Nie sądzisz Gronostaju?

Pozdrawiam!
DW
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej