Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Inny rok 1812, Napoleon prowokuje Aleksandra
     
DAN24
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 247
Nr użytkownika: 75.121

 
 
post 24/06/2019, 10:28 Quote Post

1) Nie twierdzę że Litwa ma pokonać Rosję. W realu Napoleon wycisnął z niej maksimum, biorąc pod uwagę jak Aleksander ją opustoszył przed wojną. Ale sam mówisz, że armię trzeba zbierać tam powoli. Moje założenie jest proste - Napoleon nie jest naiwniakiem. Nie wierzy w wieczność Tylży, nie reaguje dumą na zdradę Aleksandra. Zakłada tę zdradę z góry i traktuje Prusy jako zakładnika. Którego zlikwiduje gdy tylko Aleksander przestanie być lojalny. A to już było wiadomo w 1810 r. Przy takim założeniu realizowanym od Tylży Prusy będą zlikwidowane w miesiąc. Wystarczy odpowiedni kaganiec na Prusy, ingerencja w strukturę armii. Pies szczeknie to się go uśpi. Może wręcz tutaj potrzeba było bezczelności Stalina, który potrafił upuscic szable Churchilla. Wiadomo że Prusy są Aleksandrowi drogie, dlaczego go nie upokarzać na tym tle. Chcemy go sprowokować, niech działa jak w realu Napoleon emocjonalnie.

3) Być może ale to była obrona ad hoc. Tutaj jest to zaplanowane i zaręczam Aleksander łatwo Wisły nie przejdzie a nawet jeśli Polska to świetne miejsce by Rosjan odciąć. Na pewno lepsze niż Smoleńsk.

4) Tych 100 tys jak sobie namaluje i wytnie. Austria ruszy jeśli Aleksander przejdzie Łabę, powodzenia. Armia Księstwa wystarczy że zwiaze Rosjan i mamy walną bitwę na naszych warunkach.

Tak naprawdę wystarczyło aby jakiś Polak przedstawił Napoleonowi jak naprawdę a nie w wyobrażeniu wygląda rosyjski teatr działań. Przypomniał jak się walczyło pod Pruską Iławą. A Napoleon go posłuchał. I doszedł do pewnej konkluzji. Do tej pory walczył z lisem o prawo do części kurnika. Kurnik to Europa. W pogoni za lisem praktycznie wygnał go z kurnika. Nie planował tego, podbój Europy po Niemen był skutkiem ubocznym. Ale skoro tak się stało to jaki sens ganiać lisa po lesie. Skoro lis chce kurnik to niech go sobie weźmie
 
User is offline  PMMini Profile Post #46

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.899
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 24/06/2019, 10:59 Quote Post

Aleksander armię na Litwie ma zebraną. Nie musi jej dopiero zbierać. Zaś żadna "ingerencja w armię" pruską nie zastąpi po prostu - okupacji Prus siłami tak przeważającymi, żeby nawet idąc na rzeź, nie brykali. Czego z kolei nie da się zrobić, nie pozostawiając Aleksandrowi dodatkowego czasu na zebranie jeszcze większej armii na Litwie.

Na siłę bronisz pomysłu, który nie ma sensu. Z żadnego punktu widzenia. Trzeba było Aleksandrowi odebrać Litwę w 1807 - albo oddać mu Polskę...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #47

     
DAN24
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 247
Nr użytkownika: 75.121

 
 
post 24/06/2019, 12:34 Quote Post

W 1810 też? Pomysł jest bez sensu tylko gdy w Rosjanach widzi się niepokonaną potęgę która dysponuje niewyczerpanym rekrutem a logistyka jej nie obejmuje.

Założenie jest proste, Rosja łamie blokadę, Napoleon likwiduje Prusy. Nie musi z tym czekać do 1812. W 1812 Aleksander byłby gotów do uderzenia. Które doprowadzi do walnej bitwy np pod Kaliszem i to Rosjanie będą w defensywie.

Zresztą odnieś się może do konkretów bo na razie walczysz z chochołami. Dlaczego nie ma sensu punkt po punkcie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #48

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.899
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 24/06/2019, 12:53 Quote Post

Jakich konkretów..? Jaki punkt po punkcie? Odnoszę się od początku, tylko konsekwentnie nie czytacie!

Nie ma znaczenia, czy wykonacie ten numer w 1812, 1811, 1810: przez cały czas to Francja była dla Rosji głównym przeciwnikiem i najsilniejsze ugrupowanie armii rosyjskiej stale - pomimo wojen z Austrią, Szwecją czy Turcją - skoncentrowane było w rejonie Wilna. Od 1807!

Oczywiście przed wiosną 1812, było to ugrupowanie mniej liczne. Ale i siły francusko - polsko - niemieckie, jakimi mógłby dysponować Bonaparte, też w latach poprzedzających rok 1812 były odpowiednio mniejsze.

Stoczenie tej wojny mniejszymi siłami redukowałoby trudności logistyczne - dla obu stron.

Z tego punktu widzenia Bonaparte popełnił błąd, że zgodził się na pokój w lipcu 1807. W 1807 spokojnie by się zaopatrzył na Litwie - a Rosjanie już tak gonili resztkami sił, że w końcu zgodziliby się na wszystko.

Na przykład: na pilnujące przestrzegania blokady kontynentalnej państwo Hieronima (mniejsza o to, jak by się ono nazywało...) od Lubeki po Narwę...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #49

     
Pimli
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 472
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 24/06/2019, 14:50 Quote Post

Użytkownik @jkobus jak zwykle wykazuje myślenie życzeniowe. sleep.gif
QUOTE(jkobus @ 23/06/2019, 13:04)
Nie ulega wątpliwości, że likwidacja Prus, jako oczywiste złamanie postanowień układu w Tylży, byłaby dla Rosjan casus belli. Tylko to nijak nie jest równoznaczne z rosyjską ofensywą na Warszawę! Jeśli Wielka Armia stoi nad Wisłą - o czym Rosjanie wiedzą - to pchanie się za Niemen jest samobójstwem. DLACZEGO Aleksander ma popełnić samobójstwo..? Dwa razy już atakował Bonapartego - dlaczego ma po raz trzeci popełnić ten sam błąd..?

To rozumowanie jest kompletnie absurdalne - dlaczego w takim razie car miałby w ogóle wypowiadać wojnę? Co mu to daje? Jeśli będzie sobie stał biernie, to i tak Prusom nie pomoże, a jedynie narazi się na późniejszy francuski odwet. Aleksander ma jedynie dwie możliwości: albo spróbować ratować Prusy, albo spisać je na straty i zachować bierność. W tym drugim przypadku Napoleon może za jakiś czas wykonać podobny manewr tym razem z Austrią albo Turcją, i tego Rosja już w żadnym razie NIE będzie mogła zignorować.
CODE
W sytuacji gdy obie strony będą sobie tak stały z bronią u nogi (prowadząc jakąś "małą wojnę" podjazdami...) wygra ten, kto dłużej zdoła pozostać zmobilizowany - i nie zbankrutuje.

A skąd pomysł że będą sobie stały? Napoleon może przeprowadzić pozorowane wycofanie części swoich sił po uporaniu się z Prusami. A rewolucja to raczej zagraża Wielkiej Brytanii: na Wyspach z powodu blokady panowała drożyzna, poziom życia klas niższych drastycznie się obniżył i zaczęło majaczyć widmo ich buntu. Do tego w 1812 r. Londynowi doszła jeszcze wojna z USA.

 
User is offline  PMMini Profile Post #50

4 Strony « < 2 3 4 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej