Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wizna: obrona umocnionego odcinka 7-10 wrzesien
     
DYZIO_STW
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 68
Nr użytkownika: 34.325

Damian Michal Marcin Szewczyk
Stopień akademicki: magister prawa
Zawód: asystent prawny
 
 
post 29/11/2008, 11:08 Quote Post

tyle, że Westerplatte rozpoczęło swoją bohaterską walkę i broniło się w momencie, kiedy komunikacja w kraju jeszcze jako tak działała ( pierwsze dni września ) ... nie jest chyba winą Raginisa i jego żołnierzy, że bronić im się przyszło w sytuacji kiedy i Polskie Radio pod ciągłymi nalotami radziło sobie co raz gorzej - zresztą - kto mógł wtedy powiadomić radio o heroizmie polskich obrońców pod Wizną ??

Jeżeli chodzi o propagandowy wymiar obrony na Wybrzeżu to bardziej na miejscu powinna być podawana relacja z obrony Gdyni i Kępy Oksywskiej oraz z Helu
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Artur R.
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 53.070

Artur Radkiewicz
Zawód: Brak-uczeñ
 
 
post 23/01/2009, 12:13 Quote Post

Ale jak by nie patrzeć. Niemców było 42-43 tysiące, polków ok. 720. Niemcy posiadali dywizje zmotoryzowane(pancerne) jak i wspomaganie Luftwaffe. Na jednego polaka przypadało ok 50-60 niemców. Myślę że ich los był niestety przesądzony. sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.313
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 23/01/2009, 13:50 Quote Post

QUOTE
Generalnie stawiają taką tezę że to walki o Nowogród zasługują na miano polskich Termopil niż walki pod Wizną naprawdę bardzo ciekawe audycje warto posłuchać.


Wiele wrześniowych bitew może zasługiwać na miano "Termopil".

Z pewnością walki pod Nowogrodem były krwawe a postawa obrońców bardzo dzielna.

Czy walki pod Nowogrodem były bardziej krwawe niż pod Wizną? - tego nie wiem, ale wydaje mi się, że nie. Sadzę, że zarówno straty niemieckie jak i polskie były pod Wizną większe.

Inaczej niż pod Wizną, większość polskich obrońców Nowogrodu przeżyła.

Straty niemieckie pod Nowogrodem były wysokie. Wg. oficjalnych danych straty niemieckiej 21. Infanterie-Division w walkach pod Nowogrodem wyniosły:

IR.3 - 28 poległych, 3 zaginionych, 62 rannych
IR.24 - 15 poległych, 26 rannych
IR.45 - 42 poległych, 2 zaginionych, 83 rannych
AR.21 - 1 poległy, 20 rannych
AA.21 - 2 poległych, 2 zaginionych, 5 rannych
Pi.21 - 11 poległych, 12 rannych

Razem: 106 zabitych (polegli + zaginieni) - w tym 3 oficerów i 16 podoficerów, 208 rannych - w tym 5 oficerów i 25 podoficerów.

Zdjęcia zniszczonego Nowogrodu:

user posted image

user posted image

user posted image

Tylko dlaczego akurat Nowogród czy Wizna mają zasługiwać na to miano bardziej niż chociażby Tarnawatka czy Łomża (notabene toczona równolegle z Nowogrodem)?

Z pewnością Tarnawatka była dużo bardziej krwawa dla obu stron niż Wizna czy Nowogród. Sceneria też dużo bardziej dramatyczna jak na tzw. "Last stand".

Pod Tarnawatką nawet po wyczerpaniu amunicji Polacy - zdradzeni i opuszczeni przez Andersa, który uciekł na Węgry odsłaniając tyły 1. DP Legionowej - atakowali aż do skutku.

Dlaczego nie dwudniowa bitwa pod Tarnawatką, tylko Nowogród albo Wizna?

"[...] walka przeciągnęła się do późnych godzin popołudniowych. Kompanie 1 pułku 1 DP Leg. oraz 7 i 8 pp Leg. walczyły czy to w obronie, czy w przeciwuderzeniach do wyczerpania, ale z godziny na godzinę oddziały topniały w morderczym ogniu artylerii i karabinów maszynowych nieprzyjaciela"

"[...] było już jedno wielkie pobojowisko tłamszone niszczącym i okrążającym ogniem nieprzyjaciela. Chciałem sam zginąć. Zdołałem jeszcze nadać meldunek do armii przez radio, że bitwa skończona, jestem rozbity, jedno pobojowisko trupów i rannych, odmeldowuję się. Na czele już nie kompanii, ale doraźnie zebranych plutonów ruszyliśmy do przeciwuderzenia. W pewnej chwili zostałem ciężko kontuzjowany, w jakiś czas później niemiecki patrol sanitarny zabrał mnie na noszach z pobojowiska. Na tym się skończyło.

Zawieziono mnie do wysuniętego punktu armii w Tomaszowie na przesłuchanie... Wówczas zapytano mnie, jaki był cel tak beznadziejnego natarcia i krwawienia się, skoro jasna już była operacyjna i taktyczna przegrana. Odpowiedziałem, że był bardzo wielki cel, to jest honor 1 DP Leg. Józefa Piłsudskiego, bić się do końca, do ostatniego żołnierza."

generał Kowalski


Straty 21. Infanterie-Division miały wynieść (wg. załącznika do historii tej dywizji):

Bitwa pod Grudziądzem 1 - 3 wrzesień 1939:

CODE

Jednostka            Oficerowie                     podof. i szereg.
                 zabici   ranni  zaginieni       zabici     ranni      zaginieni
IR. 3                -        6          1               39       106         4
IR 24               -        1           -                 42       130         7
IR 45               1       10          -                 30       110         2
PzAbwA 21        -         -          -                  1         1            -
AR 21               -         2          -                 2         30          -
I/AR 57            -         1          -                   -         -            -
AA 21               1        -           -                  15       26          4
Pi 21                -         2          -                   -         1           -
NA 21               -         2          -                   -         2            -
Krad-Meldzg 21  -        -          -                   1          -            -
Razem             2        24        1             130(27)   406(61)    17


Bitwa pod Nowogrodem nad Narwią 8 - 10 wrzesień:

CODE

Jednostka            Oficerowie                     podof. i szereg.
                 zabici   ranni  zaginieni       zabici      ranni       zaginieni
IR. 3                1        1         -                 27           61             3
IR 24               -        -           -                15            26             -
IR 45               1       1          -                 41            82             2
AR 21              -         3         -                  1            17              -
AA 21               -        -          -                  2             5              2
Pi 21                1        -         -                 10            12             -
Razem             3        5         -                96(16)   203(25)         7


W walkach po 12.09.39:

21. Infanterie-Division:

CODE

                    -          -       -                   15      47        7


Liczby w () = podoficerowie
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.313
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 23/01/2009, 15:04 Quote Post

http://www.radio.bialystok.pl/tnc/archiwum...0/n/6196/f/8354

Od 2:40 do 3:40:

"[...] W gruncie rzeczy zagładzie uległ niemalże cały polski batalion [...]"

Z tego co wiem to sporo ponad połowa żołnierzy i oficerów się wycofała. Więc o żadnej zagładzie nie może być mowy.

"[...] Są to chyba bodajże najkrwawsze walki w naszym regionie w 1939 roku. [...]"

Nie zgodzę się. Nie były to z pewnością najkrwawsze walki w tym regionie(zależy jeszcze co ma na myśli mówiąc "nasz region").

Nawet jeśli walki pod Wizną nie były krwawsze (w co wątpię), to z pewnością krwawsze - i to dużo krwawsze - były bitwy pod Zambrowem i pod Andrzejewem.

Przykładowo bitwie pod Andrzejewem uczestniczyło bardzo wiele pułków niemieckich - cała 20. DPZmot., większość 10. DPanc., część sił (wydzielona grupa zmot.) z 21. DP oraz cała 206. DP.

Tylko jeden z tych pułków niemieckich - Infanterie-Regiment 76. z 20. DPZmot. - poniósł w bitwie pod Andrzejewem następujące straty:

52 groby żołnierzy Infanterie-Regiment 76 poległych w bitwie pod Andrzejewem (zdjęcie zrobione 23.09.1939):

user posted image

Inny - masowy - grób żołnierzy Infanterie-Regiment 76. poległych pod Andrzejewem (leży w nim z pewnością kilkudziesięciu poległych):

user posted image

Kolejnych 13 poległych z tego pułku w tej bitwie:

user posted image

Zabici, umierający i ciężko ranni z Infanterie-Regiment 76. pod murami kościoła w Andrzejewie:

user posted image

user posted image

user posted image

======================================

Kilka innych fotek z bitew pod Andrzejewem i Zambrowem:

Samochody pancerne z 20. Aufklarungs Abteilung spalone ("ausgebrannte") po otrzymaniu celnej salwy artyleryjskiej - wioska Dmochy-Wochy pod Czyżewem:

user posted image

"Panzer Regt 8 Turmtreffer in Andrzejewo Polenfeldzug":

user posted image

Zdjęcie kilku pojazdów niemieckich, które zostały zniszczone pod Zambrowem:

user posted image

Ogień artylerii niemieckiej:

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

Polnischer Panzerwagen - Zambrów:

user posted image

Polska bateria zniszczona pod Ciechanowcem:

user posted image

user posted image

user posted image

Droga Zambrów - Czyżew (Czyżewo):

user posted image

user posted image

Więcej zdjęć:

Pod Andrzejewem - zrujnowany Czyżew (Czyżewo) po ciężkich walkach:

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

Sztandar 42. pp zdobyty przez Niemców po bitwie pod Andrzejewem:

user posted image
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.313
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 23/01/2009, 16:13 Quote Post

QUOTE
QUOTE

Pytanie ilu Niemców zginęło pod Wizną?


Według Heinza Guderiana (niestety) bardzo mało.


A to ciekawe? Można prosić o jakieś dokładniejsze dane?

Ja znalazłem tylko całościowe straty tego Korpusu - bez wyszczególniania strat pod Wizną. I z tego co wiem, Guderian też podaje tylko całościowe straty, ale może coś przeoczyłem.

W walkach w Korytarzu od 1 do 4 września (korpus jest podporządkowany 4. Armii):

150 poległych, 700 rannych (liczby zaginionych nie podaje)

W walkach nad Narwią i późniejszych (korpus walczy jako samodzielna jednostka podporządkowana bezpośrednio Grupie Armii "Północ"):

650 poległych, 241 zaginionych bez wieści, 1345 rannych

Ilu z nich to straty spod Wizny?

Ponadto odszukałem i udało mi się ustalić jeszcze takie dane (straty w czołgach):

10. Dywizja Pancerna - w okresie od 1 do 17 września - 75 do 77 (znaczna część w walkach pod Łomżą, na linii Narwi)

3. Dywizja Pancerna - 217 (z czego prawdopodobnie ok. 77 - 97 sztuk w dniach 1 - 4 wrzesień w walkach w Korytarzu - Panzer-Regiment 6. z tej dywizji stracił w tych walkach 39 lub 31 czołgów)

Panzer-Regiment 6. stracił w Borach Tucholskich w dniach 1 - 4 IX 1939 24 Pz-II (z 79 posiadanych), 3 Pz-IV (z 9 posiadanych), 0 Pz-III (z 3 sztuk posiadanych) oraz 12 lub 4 Pz-I (z 67 lub 59 posiadanych) - razem 39 lub 31 czołgów (24,7 lub 19,6 procent).

Większość z tych strat przypada na 2 i 3 września, 1 września straty dywizji wyniosły kilkanaście czołgów, 4 września stracono też dużo mniej niż 2 i 3.

Cała 3. Dywizja Pancerna (dwa pułki czołgów + jeden batalion czołgów) miała na dzień 31 sierpnia 394 - 391 sztuk czołgów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
hub
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.744
Nr użytkownika: 20.363

hubert brzezinski
 
 
post 11/03/2009, 11:52 Quote Post

do Domen
szanowny kolego straty w czołgach należałoby podawac jako "czasowo wyeliminowane z walki " . W większości chodzi o posprzątanie "podrobów" .
Spisane ze stanu po kampanii Wrześniowej było ciut ponad 200 czołgów a ty napisałeś że tylko te dwie dywizje straciły prawie 300
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.313
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 11/03/2009, 15:41 Quote Post

QUOTE
do Domen
szanowny kolego straty w czołgach należałoby podawac jako "czasowo wyeliminowane z walki " . W większości chodzi o posprzątanie "podrobów".


W tym rzecz, że w większości przypadków chodziło o długotrwałe (nawet kilumiesięczne) naprawy lub odbudowę, a ciał poległych to akurat zawsze jest dużo mniej niż czołgów z przebitym pancerzem, bo żeby w ogóle jacyś polegli wśród załogi byli, to trzeba jeszcze ten pancerz w odpowiednim miejscu przebić.

QUOTE
Spisane ze stanu po kampanii Wrześniowej było ciut ponad 200 czołgów


Mylisz pojęcia.

Akurat spisanych ze stanu było najprawdopodobniej co najmniej 674 (Jentz podaje 419 ale jego dane jak już zostało wielokrotnie udowodnione są bardzo niekompletne).

Z tych spisanych ze stanu część odbudowano później w fabrykach (taki termin jest stosowany w terminologii przedmiotu - odbudowa, ang. rebuild; nie naprawa - naprawa odnosi się do czołgów w mniejszym stopniu uszkodzonych i jest dokonywana na niższych szczeblach - w warsztatach a nie w fabrykach).

To, że później w fabrykach po długotrwałej odbudowie poskręcano czołgi z tego złomu, tak że wyszło coś ponownie zdatnego do użytku, nie znaczy, że te maszyny nie zostały wcześniej zniszczone lub przynajmniej bardzo ciężko rozbite.

W rzeczywistości odbudowa i bardzo poważne naprawy czołgów w znacznym stopniu opóźniają produkcję bieżącą nowych maszyn i obciążają moc produkcyjną fabryk - bo właściwie są one produkcją "nowych" maszyn.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
hub
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.744
Nr użytkownika: 20.363

hubert brzezinski
 
 
post 11/03/2009, 17:23 Quote Post

do Domen
Bym się sprzeczał co do statusu owych czołgów zniszczeniu lub uszkodzeniu uniemożliwiającemu w warunkach polowych uległo tak jak napisałeś 674 czołgi za naprawę -odbudowę niemożliwą lub nieopłacalna uznano lekko ponad 200 czołgów . Nawet przyjmując te 674 za zniszczone lub poważnie uszkodzone to i tak zgodnie z twoimi wyliczeniami 30 %( 217 sztuk ) strat Wermachtu przypadałoby na 3 DPanc zaś 10% na 10 DPanc czyli na Korpus Guderiana 40 %.
Obstawał bym jednak że były to większości "czasowo wyeliminowane z walki".
Najprawdopodobniej wyliczenie 674 zniszczone i uszkodzone nie obejmuje naprawianych w warunkach polowych a rzeczywiste straty w kampanii wrześniowej uwzględniając , zniszczone , uszkodzone - niemożliwe do naprawienia w warunkach polowych , uszkodzone - naprawione w warunkach polowych , zepsute były DUŹO ( x 3 ??)większe . Pod sama Mokrą Niemcy mogli stracić do 100 maszyn .

 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.313
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 11/03/2009, 19:00 Quote Post

To nie są moje wyliczenia tylko to są meldunki niemieckie.

Widać nadal nie zrozumiałeś co to znaczy "odbudować" czołg - do takiej odbudowy często wykorzystywano nawet części z paru rozwalonych czołgów, a w jej wyniku powstawał jeden sprawny.

Zniszczonych i uszkodzonych (rozbitych - penetracja pancerza) było znacznie, znacznie więcej niż 674.

Czegoś takiego jak "warunki polowe" nie było. To były warsztaty ale słowo "polowe" sugeruje, że naprawiano tam czołgi natychmiast - gdy w rzeczywistości termin "naprawa krótkoterminowa" to ok. 14 dni od chwili jej rozpoczęcia (a nie rozpoczynano naprawy od razu po rozbiciu czołgu).

W warunkach kampanii w Polsce 14 dni to jest bardzo dużo, zwłaszcza że po 23 - 25 września niemieckie czołgi w Polsce już właściwie wcale nie walczyły (może za wyjątkiem Dywizji "Kempf" pod Modlinem i Warszawą).

Z reguły rozbity czołg już nie wracał sprawny do macierzystej jednostki przed zakończeniem działań bojowych.

QUOTE
Pod sama Mokrą Niemcy mogli stracić do 100 maszyn.


35. Pułk Pancerny stracił ok. 45 czołgów w tym 14 całkowicie zniszczonych (większość spalonych). Drugi z pułków dywizji nie miał większych strat (miał albo mniejsze albo podobne).

Oba pułki straciły 11 Panzer-I spalonych tylko w wyniku pożarów zbiorników paliwa.

QUOTE
217 sztuk


Co najmniej 236 sztuk (i to bez czołgów dowodzenia) podają dane niemieckie. 217 to bez czołgów czeskich.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 17/03/2009, 6:12 Quote Post

Ja mam pytanie - skoro Niemcy mieli tak wysokie straty w sprzecie pancernym, to dlaczego we wrześniu nie zostali odparci (np. jeżeli 35 pulk pancerny traci 45 czołgów, tj. 50% stanu, i jeszcze walczy ?)
 
Post #40

     
Recoil
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.123
Nr użytkownika: 13.511

 
 
post 17/03/2009, 7:07 Quote Post

QUOTE(ciekawy @ 17/03/2009, 6:12)
Ja mam pytanie - skoro Niemcy mieli tak wysokie straty w sprzecie pancernym, to dlaczego we wrześniu nie zostali odparci


Np. dlatego że obiegowa opinia wyolbrzymiła znaczenie niemieckiej broni pancernej - o wiele większym problemem WP było niemieckie lotnictwo czy artyleria.


 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.313
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 17/03/2009, 19:08 Quote Post

QUOTE(ciekawy @ 17/03/2009, 6:12)
Ja mam pytanie - skoro Niemcy mieli tak wysokie straty w sprzecie pancernym, to dlaczego we wrześniu nie zostali odparci (np. jeżeli 35 pulk pancerny traci 45 czołgów, tj. 50% stanu, i jeszcze walczy ?)
*



Cała 2. Dywizja Pancerna w dniu 23 września miała zaledwie coś około 60 sprawnych czołgów.

Mimo to uderzenie tych 60 czołgów (oczywiście ze wsparciem piechoty i artylerii zmotoryzowanej) w okolicach Podlodowa - spotęgowane przez efekt zaskoczenia - zdołało rozproszyć naszą 13. Brygadę Piechoty pułkownika Szalewicza, rozbijając nawet jeden z jej batalionów (lubelski batalion wartowniczy majora Gabryela). Niemcy wzięli łącznie 150 jeńców.

Odnośnie rozbicia batalionu wartowniczego mjr. Gabryela, niemieckie źródła podają że został rozbity już uderzeniem pierwszej fali czołgów (atakowano w dwóch falach) i to "z marszu", druga fala napotkała tylko wycofujące się bezładnie rozproszone grupy żołnierzy.

Podobnie było nad Bzurą 19 września - niemiecki 36. pułk pancerny znajdował się rozproszony w kotle, okrążony przez Polaków i de facto nie był zdatny do użycia, a nawet gdyby był, to i tak był okrążony i odcięty od sztabu dywizji (tak samo jak znaczna większość jej pododdziałów). Dzień wcześniej - 18 września - zginął w walkach w pobliżu Śladowa nad Wisłą w Puszczy Kampinoskiej dowódca jednego (I.) z batalionów pancernych tego pułku - Oberstleutnant Stenglein. Zdezorganizowane i rozproszone grupki czołgów 36. pułku broniły się w terenie nie zapewniającym pola ostrzału, okrążone przez polskie oddziały nacierające lub przebijające się w stronę Warszawy.

Jedynym oddziałem pancernym, który był w stanie pójść na pomoc okrążonej 4. Dywizji Pancernej i części sił SS LAH, był 35. pułk pancerny z tej dywizji.

Pułk miał w tym czasie zaledwie ok. 50 czołgów operacyjnych.

Generał Reinhardt powiedział wtedy do d-cy pułku, Oberstleutnanta Eberbacha:

"Eberbach, od twojego pułku zależy los całej 4. Dywizji Pancernej"

Mimo to uderzenie pancerne (wsparte II batalionem Schutzen-Regiment 12., częścią sił SS LAH i tą niewielką częścią artylerii, która zdołała uniknąć polskiego okrążenia) odblokowało okrążenie i pozostałe oddziały dywizji zostały uratowane.

Nie zmienia to jednak faktu, że bezpośrednio po tym zwycięstwie 4. Dywizja Pancerna znajdowała się w stanie całkowitej dezorganizacji i częściowego rozbicia - nie była zdolna do jakichkolwiek dalszych działań.

Od razu też została wycofana do rejonu Sochaczewa w celu reorganizacji, a stamtąd do rejonu Niederheim nad Renem w celu uzupełnienia strat.

Reasumując:

Niemcy (a przynajmniej część spośród ich dywizji) gonili już w Polsce resztkami sił, ale Polacy gonili wtedy jeszcze większymi resztkami sił (zwłaszcza wobec agresji sowieckiej 17 września 1939 roku), więc słabość niemieckiej armii nigdy nie wyszła na jaw.

Prawda jest taka, że chociaż 4. Dywizja Pancerna 19 września nie była już zdolna do dalszych działań (zresztą prawie tak samo źle wyglądał - po ciosie zadanym jej pod Kiernozią i Ruszkami - stan 1. Dywizji Pancernej), to właściwie dalsze działania tej dywizji nie były już niezbędne - likwidację kotła nad Bzurą, który zaczynał już dogorywać, można było dokończyć przy użyciu lotnictwa i piechoty.

Być może gdyby nie doszło do agresji sowieckiej, wyczerpanie niemieckiej armii na tym etapie wojny wyszłoby na jaw.

Nie sądzę, żeby Niemcy byli w stanie w krótkim czasie rozprawić się z siłami WP - zwłaszcza tymi w południowo-wschodniej Polsce i na przedmościu rumuńskim (wliczając w to Lwów), gdyby nie doszło do agresji sowieckiej.

QUOTE
(np. jeżeli 35 pulk pancerny traci 45 czołgów, tj. 50% stanu, i jeszcze walczy ?)


31 sierpania ten pułk miał 177 czołgów, więc 45 to znacznie mniej niż 50% stanu.

Około 45 stracił w samej tylko bitwie pod Mokrą. W chwili podejścia pod Warszawę miał na stanie jeszcze 120 czołgów operacyjnych.

Pod koniec działań prawdopodobnie mniej niż 50 sztuk (nie wiem jakie straty poniósł w walkach w dniu 19 września - rankiem tego dnia miał jeszcze więcej niż 50).

QUOTE
Np. dlatego że obiegowa opinia wyolbrzymiła znaczenie niemieckiej broni pancernej - o wiele większym problemem WP było niemieckie lotnictwo czy artyleria.


Niemiecka artyleria z pewnością zadała większe straty WP.

Ale przykład odwrotu Armii "Modlin" znad Bugu 10 i 11 września (oraz później) pokazuje, że broń pancerna też potrafiła być bardzo groźna zwłaszcza dla jednostek w marszu odwrotowym. Lotnictwo niemieckie oczywiście też dało się wtedy we znaki Armii "Modlin", podobnie jak piechota podwożona na samochodach i oddziały niemieckiej 1 BK.

Inaczej wyglądała sprawa ataku broni pancernej na przygotowane do obrony pozycje.

Czołgi były najgroźniejsze dla wycofującej się piechoty i artylerii (oraz taborów) albo w atakach z zaskoczenia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
polandczyk039
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 326
Nr użytkownika: 51.971

Krystian
Zawód: Uczen
 
 
post 17/03/2009, 21:59 Quote Post

Wieczna Chwala Bohaterom, obrony Wizny, a takze wszystkim bohaterom Kampanii Wrzesniowej, jak i "Walki Podziemnej" z okupantem!

Obrona Wizny byla (jezeli niezbyt waznym strategicznie, to z kolei bardzo waznym jezeli chodzi o podniesienie morale walczacych Polakow) waznym "wydarzeniem" - slynne Polskie Termopile sa tak niesamowite i niewiarygodne, ze nawet moj byly Pan od Historii (w szkole w UK) znal bardzo dobrze ta historie, o bohaterskim czynie Polakow walczacych za Wolnosc swojej ukochanej Ojczyzny - Polski.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
hub
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.744
Nr użytkownika: 20.363

hubert brzezinski
 
 
post 18/03/2009, 9:47 Quote Post

do domen
jak tak zsumujesz straty poszczególnych dywizji to za cholerę nie wychodzi te 674 czołgi zniszczone i uszkodzone . Około 20.09 Niemcy mieli w linii co najwyżej 1500 czołgów i samochodów pancernych . Może by nalezało bardziej krytycznie spojrzeć na oficjalne dane .
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.448
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 18/03/2009, 11:23 Quote Post

QUOTE(hub @ 18/03/2009, 9:47)
do domen
jak tak zsumujesz straty poszczególnych dywizji to za cholerę nie wychodzi te 674 czołgi  zniszczone i uszkodzone . Około 20.09 Niemcy mieli w linii co najwyżej 1500 czołgów i samochodów pancernych . Może by nalezało bardziej krytycznie spojrzeć na oficjalne dane .
*



Bo "liczba działających czołgów na dzień X" i "liczba strat poniesionych do dnia X" nie zawsze są liczbami uzupełniającymi się. Pojazdy mogły być lekko uszkodzone, utknąć w kolumnach na drodze, wreszcie trafić gdzieś, gdzie trafić nie powinny - w rezultacie jednostka pozostająca w ruchu przez kilka tygodni "traciła" pojazdy zdolne do natychmiastowej akcji, nawet jeśli nie zostały one zniszczone lub poważnie uszkodzone przez przeciwnika.

Sowieckie związki pancerne biorące udział w ataku na Polskę w 1939 roku "poniosły straty" rzędu 80% - wiekszość z tego to maszyny którym siadła pompa, zostały na trasie w rowie czy kilka godzin za jednostką bo coś naprawiały, zakopały się w bagnie itp. Większość z nich oczywiście wróciła do jednostek w ciągu kilku tygodni od zakończenia działań bojowych.

Niemcy mieli lepiej zorganizowane służby tyłowe i zaplecze techniczne jednostek pancernych, ale oni z kolei walczyli w trudniejszych warunkach i dłużej, więc zużycie pojazdów też robiło swoje, stąd niskie stany wozów gotowych do użycia pod koniec września.

Warto jednak pamiętać, że krótka przerwa w walce i marszu zwykle wystarcza aby naprawić lżej uszkodzone pojazdy, zebrać rozproszone maszyny i podciągnąć zaopatrzenie, regenerując związek bojowy. Polacy natomiast takich możliwości by nie mieli, bo ich uszkodzony sprzęt i bazy logistyczne zostały już zajęte.

Ale to wszystko trochę obok tematu Wizny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

7 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej