Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ Kino i telewizja _ Superprodukcja Legiony

Napisany przez: Ammianus_Marcellinus 6/07/2017, 19:24

Witam smile.gif
Chciałbym poruszyć temat oczekiwanego i intrygującego wielkiego przedsięwzięcia polskiej kinematografii, czyli superprodukcji "Legiony" zapowiadanej na 100 rocznicę Dnia Niepodległości.
Oczywiście, zaraz otrzymam uwagi o przedwczesne podnoszenie tego tematu, aby lepiej poczekać do czasu pierwszych zwiastunów lub recenzji przedpremierowych, na ale na tym forum takie rzeczy nie obowiązują rolleyes.gif
Moje osobiste odczucia są jak najbardziej pozytywne, gdyż jestem bardzo szczęśliwy przy jakimkolwiek prezentowaniu polskiej historii na wielkim i srebrnym ekranie we współczesnych czasach, nie ważne przez kogo zrealizowane, byle ze szczerymi intencjami wink.gif
Spodziewam się, że zaraz historycy i krytycy filmowi wywołają "gównoburzę", że nie można już korzystnie rokować przyszłości tego filmu, ponieważ współczesna polska kinematografia dotychczas wypuściła takie "dzieła" historyczno-batalistyczne jak: "Bitwa Warszawska", "Historia Roja", "Tajemnica Westerplatte" - dlatego już przewidywane jest kolejne niepowodzenie.
W mojej ocenie, jako przeciwnika sanacji i legendy Piłsudskiego, serdecznie popieram tą inicjatywę i życzę sukcesu, gdyż ukazanie w polskim kinie dróg i czynów Polaków tamtej walki o niepodległość jest aktualnie Polsce potrzebne, przypomnienie ceny i wartości zdobytej wolności przez naszych przodków (nie ważne spod jakiego munduru i znaku).
Wiadomo, mam oczywiście do realizatorów wiele zastrzeżeń i próśb, jak również "polaczkowych" roszczeń, bo czemu tylko I Brygada i prawdopodobnie piłsudczykowska propaganda, gdzie inni bohaterowie niepodległościowi, znowu przedstawienie niesienia wolności z jednej perspektywy (w kinematografii polskiej przewijały się legiony, nawet za PRL), itd.
Jednak cieszmy się, że aktualnie podejmowane są tak ambitne przedsięwzięcia, gdyż każda próba zmierzenia się autora z polską historią, jest dalszym krokiem dla rozwoju polityki historycznej Polski i świadomości narodowej obywateli oraz promocji wartości patriotycznych w społeczeństwie, więc zawsze jakiś profit w zależności od produktu.
Zawczasu odpierając wszelkie spekulacje w razie "pytań z tezą" - nikt mi nie zapłacić za tą prywatę, itp.
Mam nadzieję, że projekt zostanie dobrze zrealizowany i będzie satysfakcjonujący dla każdego, a nawet może będzie święcił triumfy zagranicą, przynajmniej oby nie dostał Złotego Węża wink.gif
Podrzucam linki do wyszukanych przeze mnie informacji o filmie, jeśli znacie jakieś inne to dodawajcie:
http://wnet.fm/2017/05/04/powstaje-film-o-legionach-polskich-ktorego-budzet-wyniesc-287-mln-borowski-powazny-batalistyczny-film/
https://naekranie.pl/aktualnosci/legiony-polskie-w-historycznej-superprodukcji-pierwsze-szczegoly-filmu-2037757
https://www.wprost.pl/film/10063469/Legiony-beda-jednym-z-najdrozszych-polskich-filmow-Wiemy-kto-zagra-Pilsudskiego.html
P.s. Jak zwykle sława Legionów Piłsudskiego przyćmiła legendę Legionu Puławskiego nawet w filmografii, dlatego podlinkuję zeszłorocznego laureata najlepszego dokumentu dla TVP Historia
https://www.youtube.com/watch?v=vz7DmHzZ29c
Może kiedyś doczekam się filmu historyczno-batalistycznego o polskich formacjach na wschodzie, szczególnie o dowborczykach sleep.gif
Jak na razie, najlepszą produkcją o drodze o niepodległości Polski jest "Polonia Restituta", którą nie wiadomo czemu nie puszczają w TV?!
pozdr

Napisany przez: Ammianus_Marcellinus 1/08/2019, 20:01

Wreszcie, premiera Legiony 20.09.19, a premiera Piłsudski 13.09.19, macie link do trailera promującego film Legiony:
https://www.filmweb.pl/news/PREMIERA%3A+Zobaczcie+plakat+filmu+%22Legiony%22-134096
pozdr

Napisany przez: Gajusz Mariusz TW 22/09/2019, 22:46

Ktoś już był?

Napisany przez: szczypiorek 22/09/2019, 23:09

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 22/09/2019, 23:46)
Ktoś już był?
*



Na przykład Cenckiewicz wink.gif

QUOTE
"Legiony"? Nieporozumienie! To nie jest film o legionach, ale o miłości dwóch facetów (jeden jest przypadkowo na wojnie i chce dostać się do Łodzi by zrobić skok na kasę, by otworzyć biznes oponiarski) do jednej Ani. Fabuła, dialogi i sceny (poza dwiema batalistycznymi) do bani!


https://twitter.com/Cenckiewicz/status/1175888567215808512


Napisany przez: Krzysztof M. 23/09/2019, 10:49

recenzja z interii

https://film.interia.pl/raporty/raport-gdynia-2019/recenzje/news-legiony-zmarnowany-potencjal-recenzja,nId,3211992

Napisany przez: force 23/09/2019, 12:00

27 mln zł ? To jest budżet "superprodukcji", chyba w kinematografii albańskiej.

Napisany przez: Rafadan 23/09/2019, 13:23

QUOTE(force @ 23/09/2019, 13:00)
27 mln zł ? To jest budżet "superprodukcji", chyba w kinematografii albańskiej.
*



Niestety, polskiej kinematografii bliżej do jej albańskiego odpowiednika niż do krajów Europy Zachodniej, Chin, Indii czy Japonii (o USA nawet nie wspominając). Według tej tabeli, Legiony to szósty film (od 1989 r.) z największym budżetem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_najdro%C5%BCszych_polskich_film%C3%B3w_(od_1989)

Napisany przez: master86 23/09/2019, 14:09

Kwestia na osobny temat: dlaczego polska kinematografia jest tak słaba? Kilka rodzynków w zalewie badziewia.

Napisany przez: Ammianus_Marcellinus 2/10/2019, 23:44

Może w końcu napiszemy na temat, na tym forum, btw niedawno byłem na "Legionach", więc pytajcie wink.gif
pozdr

Napisany przez: Baszybuzuk 3/10/2019, 7:26

Byłem.

Moje przemyślenia w trakcie projekcji - chciałbym zobaczyć "Tora, Tora, Tora", a zawszę dostaję "Pearl Harbor".

Plusy:
- zdjęcia (sponsorowane przez Małopolską Organizację Turystyczną?),
- znośny dźwięk,
- żeńskie bohaterki bez makijażu z "urodą" z epoki,
- batalistyka,
- Baka, Baka, Baka!
- pojedyncze sceny i epizody (np. spotkanie weteranów z Mandżurii),
- nie przesadzanie z humorem.

Minusy:
- film jako całość.

Napisany przez: Ammianus_Marcellinus 3/10/2019, 14:29

Tylko, że postać stworzona przez Bakę, czyli Stanisław "Król" Kaszubski jest bardziej wielką fikcyjną konfabulacją, niż rzeczywistym odwzorowaniem historycznym (nie skorzystano z ciekawych źródeł po nim, np. wiersze), btw niby w Legionach były (role postaci) Kazimierz Sosnkowski i Tadeusz Kasprzycki?!
Plus to "spotkanie weteranów z Mandżurii", w której scenie, bo chyba nie Baki z kolegą oficerem?!
A propos, nigdy w świecie nie doszłoby do takiej sytuacji, gdzie dobry kolega oficer wojska rosyjskiego ratowałby przed stryczkiem kolegę ex-oficera armii carskiej walczącego po przeciwnej stronie frontu, gdyż każdy ogarnięty obywatel Rosji wiedział, że dobrowolna służba we wrogiej carowi armii w czasie wojny prowadzi (bez odwołania) do sądu wojennego przez egzekucję za zdradę państwa, dlatego tak niewielu ich było w Legionach, a jedynym znamy mi byłym rosyjskim oficerem (zawodowym/rezerwy) to emerytowany przed wybuchem wojny gen. Leon Berbecki!
pozdr

Napisany przez: Baszybuzuk 3/10/2019, 14:58

QUOTE(Ammianus_Marcellinus @ 3/10/2019, 14:29)
Tylko, że postać stworzona przez Bakę, czyli Stanisław "Król" Kaszubski jest bardziej wielką fikcyjną konfabulacją, niż rzeczywistym odwzorowaniem historycznym (nie skorzystano z ciekawych źródeł po nim, np. wiersze), btw niby w Legionach były (role postaci) Kazimierz Sosnkowski i Tadeusz Kasprzycki?!
Plus to "spotkanie weteranów z Mandżurii", w której scenie, bo chyba nie Baki z kolegą oficerem?!


No był konfabulacją, podobnie jak jego kolega z wojny rosyjsko-japońskiej. Ale za to bardzo dobrą filmową konfabulacją. smile.gif
Właściwie tylko w scenach z Baką miałem wrażenie, że ten film o czymś jest.

QUOTE(Ammianus_Marcellinus @ 3/10/2019, 14:29)
A propos, nigdy w świecie nie doszłoby do takiej sytuacji, gdzie dobry kolega oficer wojska rosyjskiego ratowałby przed stryczkiem kolegę ex-oficera armii carskiej walczącego po przeciwnej stronie frontu, gdyż każdy ogarnięty obywatel Rosji wiedział, że dobrowolna służba we wrogiej carowi armii w czasie wojny prowadzi (bez odwołania) do sądu wojennego przez egzekucję za zdradę państwa, dlatego tak niewielu ich było w Legionach, a jedynym znamy mi byłym rosyjskim oficerem (zawodowym/rezerwy) to emerytowany przed wybuchem wojny gen. Leon Berbecki!


Wikipedia twierdzi inaczej, tzn. proponowano mu darowanie kary za wstąpienie do armii carskiej. Wymyślona była wcześniejsza służba na Dalekim Wschodzie.

Napisany przez: Ammianus_Marcellinus 5/10/2019, 8:18

QUOTE
No był konfabulacją, podobnie jak jego kolega z wojny rosyjsko-japońskiej. Ale za to bardzo dobrą filmową konfabulacją. smile.gif
Właściwie tylko w scenach z Baką miałem wrażenie, że ten film o czymś jest.

Mi też segment z Baką w niewoli przypadł do gustu, nawet scena szermierki ala Rob Roy/Duel (do Potopu im brakowało), ale trzeba się zdecydować, czy film ma być fikcją lub odwzorowywaniem rzeczywistości, ostatecznie wszystko kończy się argumentem wizji reżysera smile.gif
QUOTE
Wikipedia twierdzi inaczej, tzn. proponowano mu darowanie kary za wstąpienie do armii carskiej. Wymyślona była wcześniejsza służba na Dalekim Wschodzie.

W przypadku "Króla" tak, lecz reszta nie miała takiego ulgowego traktowania, sam się zastanawiam, czemu on był tak uprzywilejowany, może chcieli go urobić na agenta lub to była taka pusta procedura sądowa martwego prawa, btw na ile wiarygodna jest możliwość złożenia tej propozycji, trudno sprawdzić sad.gif
O czym my mówimy, powoli obecne polskie kino historyczne zamienia się w uniwersum filmów superbohaterskich z Piłsudskim jako głównym protagonistą przewijającym się w prawie każdym filmie lub serialu związanym z TVP smile.gif
https://kulturawplot.pl/wp-content/uploads/2019/10/pilsudski.jpg
pozdr

Napisany przez: Toki 5/10/2019, 10:47

QUOTE(Baszybuzuk @ 3/10/2019, 7:26)
Moje przemyślenia w trakcie projekcji - chciałbym zobaczyć "Tora, Tora, Tora", a zawszę dostaję "Pearl Harbor".
*

Ponieważ takich filmów nikt już nie robi. Nie będzie już "Najdłuższego dnia" ani drugiego "O jeden most za daleko", "Midway" ani "Bitwy o Anglię". Takie filmy dla współczesnego widza są długie i nudne. Możemy liczyć na "Szeregowca Ryana" czy "Dunkierkę", pewnie - ale będą się trafiać i "Pearl Harbor".
I żeby nie było, że marudzę, że "kiedyś to było" - wśród starych filmów wojennych też roi się od gniotów. : )

Napisany przez: emigrant 5/10/2019, 16:32

QUOTE(Baszybuzuk @ 3/10/2019, 7:26)


Minusy:
- film jako całość.
*

W kontekście reszty wypowiedzi (wymienionych plusów) nie bardzo rozumiem co tu masz na myśli. Co ci się konkretnie nie podobało? Montaż? Większość scen? Męscy bohaterowie? (Prócz Baki, oczywiście).

Napisany przez: rasterus 5/10/2019, 16:38

QUOTE(Toki @ 5/10/2019, 10:47)
Ponieważ takich filmów nikt już nie robi. Nie będzie już "Najdłuższego dnia" ani drugiego "O jeden most za daleko", "Midway" ani "Bitwy o Anglię". Takie filmy dla współczesnego widza są długie i nudne. Możemy liczyć na "Szeregowca Ryana" czy "Dunkierkę", pewnie - ale będą się trafiać i "Pearl Harbor".
I żeby nie było, że marudzę, że "kiedyś to było" - wśród starych filmów wojennych też roi się od gniotów. : )
*



Tu nie chodzi, że nudzi. Teraz scenariusze szykuje się wg badań. Musi być ileś procent akcji, ileś romansu, ileś komedii. Bo tak wychodzi z badań, że z takimi proporcjami filmy najlepiej się sprzedają. Wątek miłosny to przyciągnięcie kobiet do kina. Film to teraz taki sam produkt jak batonik. Trójkąt miłosny to już standard, bo kobiety zastanawiają aię przez seans którego wybierze. Dotyczy to też seriali. Obecnie nawet seriale kryminalne muszą mieć perypetie miłosne. Im bardziej pokręcone tym lepiej. Skończył się romantyzm kina, został produkt do ulokowania na rynku.

Napisany przez: Baszybuzuk 5/10/2019, 22:42

QUOTE(emigrant @ 5/10/2019, 16:32)
W kontekście reszty wypowiedzi (wymienionych plusów) nie bardzo rozumiem co tu  masz na myśli. Co ci się konkretnie nie podobało? Montaż? Większość scen? Męscy bohaterowie? (Prócz Baki, oczywiście).


Zbędność filmu w sensie miałkości fabuły i braku tematu przewodniego. "Legiony" to doskonały przykład, jak zrobiony całkiem profesjonalnie produkt staje się bez znaczenia w momencie, w którym opuszczamy salę kinową (lub nawet i wcześniej).

Trochę odpowiedziałem na to pytanie kiedy pojawiło się pytanie o Bakę. Jego spotkanie z wymyślonym kolegą z wojska w niewoli i dyskusja o tym, co robić to próba przemycenia do tego produktu jakichś ogólnych przemyśleń o tym, czym jest polskość. Ale i tak wychodzi z tego ostatecznie konfrontacja upartego fanatyka z trzeźwym realistą. Oczywiście, fanatyk jest charyzmatyczny w swojej roli, więc jego postawa przyciąga - a my w końcu wiemy, że jak raz, w tym konkretnym momencie historii on ma rację. Można było podłubać trochę więcej w tym temacie.

Natomiast film jako całość jest dość sztampowy. Jak scenarzysta potrzebuje pokazać Rokitną, to piechociarza przenoszą do kawalerii. Jak potrzebna jest scena zbiorowa, to w okopie siedzą wszyscy - piechota, kawaleria, brakowało tylko żeby przyleciała tam uwikłana w trójkąt konspiratorka-sanitariuszka. Poza tym klasyczny problem filmów sponsorowanych przez TVP - od razu są robione z myślą o ich pocięciu na mini-serial. I tu też mamy w środku filmu szybkie przeskoki, które pewnie zostaną rozwinięte w dłuższe wątki w telewizorni.

Aha, co do filmów w stylu "Tora, Tora, Tora", to od czasu do czasu się je robi:

https://www.filmweb.pl/film/Tali-Ihantala+1944-2007-179463

Sukcesu nie odniósł, ale za to jaka piękna bitwa.

Napisany przez: Ammianus_Marcellinus 6/10/2019, 2:27

QUOTE
Ponieważ takich filmów nikt już nie robi. Nie będzie już "Najdłuższego dnia" ani drugiego "O jeden most za daleko", "Midway" ani "Bitwy o Anglię". Takie filmy dla współczesnego widza są długie i nudne. Możemy liczyć na "Szeregowca Ryana" czy "Dunkierkę", pewnie - ale będą się trafiać i "Pearl Harbor".

Pudło, zrobili Midway, ale w stylu "Pearl Harbor", bo z powodu rozwoju technologii już nie ma potrzeby na sceny kokpitowe i makietowe, można lepiej sleep.gif
https://www.filmweb.pl/film/Midway-2019-827778
QUOTE
Tu nie chodzi, że nudzi. Teraz scenariusze szykuje się wg badań. Musi być ileś procent akcji, ileś romansu, ileś komedii. Bo tak wychodzi z badań, że z takimi proporcjami filmy najlepiej się sprzedają. Wątek miłosny to przyciągnięcie kobiet do kina. Film to teraz taki sam produkt jak batonik. Trójkąt miłosny to już standard, bo kobiety zastanawiają aię przez seans którego wybierze. Dotyczy to też seriali.

Masz mylne pojęcie lub wąskie rozeznanie w kinematografii, nawet tej obecnej. Ciężko zacząć wyjaśniać ad hoc, więc tu nie chodzi o kierowanie się "jakimiś badaniami" tylko zwykłemu tworzeniu narracji i uwarunkowaniom gatunkowym filmu oraz specyficznemu stylowi "autora produktu", powiedzmy że nie ma czystego schematu na "idealny film". Co do "badań", zgaduje że chodzi o fokusowe, na bazie których analizowane i kształtowane są przyszłe trendy w popkulturze, tylko jeśli mamy do czynienia z mainstreamowymi blockbusterami, bo inną skrajnością są art-filmy, które rządzą się innymi prawami. Oczywiście nie można bezwzględnie ufać w sukces sprawdzonych ścieżek i opinii "znawców" bez poszerzania horyzontów o nowatorskie projekty, taki przykładowo "Ojciec chrzestny" był bardzo negatywnie oceniany przez krytyków filmowych -uznawany za przegadany i ciemny (przemyślany zabieg)- pomimo odwrotnej reakcji widzów, a jako czarny koń otrzymał głównego Oscara i stał się klasycznym must-watchem! Dobra bez większego rozwodzenia się, obecnie kluczowe zdanie nad filmem ma executive producer, a serialem showrunner, do tych indywiduów miej pretensje. W Większości jest po starem (tylko wielkie studia są bardziej zachowawcze co do produkcji), na wszytko jest i był czas, a świat idzie do przodu, wystarczy regularnie przeglądać ranking boxofficowy, aby poznać tą nietajemniczą prawdę objawioną, i wiesz co jest grane - tylko w przypadku mainstreamowych mas produkcji.
QUOTE
Im bardziej pokręcone tym lepiej. Skończył się romantyzm kina, został produkt do ulokowania na rynku.

Nie, a film jest produktem podlegającym wolnemu rynku w krajach kapitalistycznych, który ma mniejszą lub większą wartość artystyczną, oceniany na bazie sprzedaży i nagród, nic nowego - "kiedyś to było" i nadal jest, o ile ogarniesz warunki i czasy.
Abstrahując od tego, to jest temat o filmie Legiony.
QUOTE
https://www.filmweb.pl/film/Tali-Ihantala+1944-2007-179463

Sukcesu nie odniósł, ale za to jaka piękna bitwa.

Lepsza Talvisota wink.gif
pozdr

Napisany przez: Fuser 7/10/2019, 16:56

Zdaje się, że już spadł z ekranów multipleksów. Wiadomo, jaka frekwencja do tej pory?


© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)