Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Królestwo Polskie stagnacja czy modernizacja ?
     
smoczyca1986
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 41
Nr użytkownika: 71.629

 
 
post 28/04/2011, 6:54 Quote Post

Cześć

Ostatnio zainteresowałam się sprawą Królestwa Polskiego. I mam takie pytanie do Was. Jak myślicie czy Królestwo Polskie to okres stagnacji czy modernizacji ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.071
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 13/06/2011, 12:05 Quote Post

Przynajmniej do momentu wybuchu powstania listopadowego, Królestwo Polskie bardzo dynamicznie się rozwijało. Poskutkowały tu reformy Franciszka Druckiego-Lubeckiego. Dość powiedzieć, że Królestwo Polskie miało duże nadwyżki budżetowe. Gdyby powstanie nie wybuchło, to rozwój państwa byłby zapewniony na lata.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
ziuk76
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 641
Nr użytkownika: 70.783

Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 7/08/2011, 16:54 Quote Post

Królestwo Polskie do wybuchu powstania przeżywało rozwój gospodarczy. Zgodzę się mobydickiem, że była to głównie zasługa ministra Druckiego-Lubeckiego. Zlikwidował on deficyt budżetowy, usprawnił system podatkowy, opracował długoletni plan rozbudowy górnictwa i hutnictwa, przyczynił się do zakładania fabryk i osad fabrycznych (min. w Zgierzu, Łodzi, Ozorkowie). Udało mu się podnieść dochody skarbu z 48 do 80 mln zł (w latach 1822-1830). Uzyskał wolny od cła tranzyt dla przewozu polskiego aż do granicy chińskiej, czym ożywił przemysł włókienniczy. W latach 1826-1829 produkcja bawełniana skoczyła z 900 tys. do 2,2 mln metrów. Jednocześnie rozwijała się produkcja wełniana sięgająca 4,2 mln metrów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.071
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 23/10/2011, 22:05 Quote Post

Znaczenie D-L było ważne również ze względów politycznych, ponieważ miał on dość poważne kontakty w samej Rosji. Po prostu dzięki nim potrafił wiele "załatwić". Nie wiadomo jakby to się potoczyło, gdyby kto inny reformował finanse i gospodarkę Królestwa Polskiego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Delwin
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.277
Nr użytkownika: 30.421

 
 
post 23/12/2014, 13:39 Quote Post

Pytanie w pewnym sensie "alternatywne": czy bez powstania listopadowego KP kontynuowało by tak dynamiczny rozwój? Podstawowa kwestia to ewentualny rozwój przemysłu ciężkiego - bez którego nie sposób się obejść. Czy na terenach KP brakowałoby węgla (czy Zagłębie Dąbrowskie byłoby wystarczające? W końcu eksportowano węgiel do Prus...)? Co z rudami metali ? Tereny polskie generalnei nie rozpieszcają, a ciężko iść w huty do której trzeba ściągać rudę z centrum cesarstwa... Do tego dochodzi kwestia transportowa - naturalnym kanałem rozwoju eksportu byłaby Wisła i Gdańsk - ale to już nie ten zaborca. Czy opcja z Kanałem Windawskim a potem, być może, ewentualnymi liniami kolejowymi do Windawy nie prowadziłaby do zbytniego podrożenia towarów (koszt transportu) z terenów KP względem konkurencji? Oczywiście posiadanie własnego skarbu poprawiałoby sytuację wewnętrzną - drogi na te przykład. Czy władzie KP zaangażowałyby się w budowę linii kolejowych w większym stopniu niż w rzeczywistości?

Mam pewną obawę, że sukces gospodarczy KP niedługo by się zakończył i przebiegł w sumie jak w realu...
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.062
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/12/2014, 3:22 Quote Post

QUOTE
Pytanie w pewnym sensie "alternatywne": czy bez powstania listopadowego KP kontynuowało by tak dynamiczny rozwój?
Tak. Aby nie być gołosłownym to D-L załatwił pokaźny kredyt w domach bakowych w Berlinie i Wiedniu na rozbudowę szos szczebla krajowego (podlegających JDDiM). Niestety część tych kwot stracono na powstanie a część władze tych krajów sekwestrowały.
Nie muszę nikomu tu udowadniać jakie znaczenie dla gospodarki KP miały by te szosy. Może ukończono by kanał windawski (32 km) przez co pośrednio przez Kanał Augustowski KP uzyskało by bezcłowy dostęp do morza jeszcze przed zbudowaniem kolei. Przeciez hitem było polskie sztuczne wapno hydrauliczne (wodo odporne) które wynaleziono na potrzeby budowu Kanału Augustowskiego. Morze po tym przyszła by kolej na inne budowę innych kanałów i regulacje Wisły na odcinku warszawskim. No i takie uregulowanie Kamiennej - spływającej do Wisły aby towary z ZS mogły być tam spławiane. Co przy odrestaurowaniu kanału Bug-Dniepr może nas połączyć z Ukrainą i jej rudami Żelaza i nie tylko.
No i projekt (Testament Sztasica) zbudowania zakładów hutniczych i metalurgicznych wzdłuż Kamiennej. To była szansa na Poslką Ruhre która po wyczerpaniu się złóż żelaza mogła być łatwo podłączona do Krzywego Rogu.
QUOTE
Podstawowa kwestia to ewentualny rozwój przemysłu ciężkiego - bez którego nie sposób się obejść.
Jestem zwolennikiem modernizacji rozbudowy Zagłębia Staropolskiego. Ta drogą chciał iść D-L i Staszic. Niestety następcy po powstaniu (nowa dyrekcja BP) miała inne plany (Zagłębie Dąbrowskie)
QUOTE
Czy na terenach KP brakowałoby węgla (czy Zagłębie Dąbrowskie byłoby wystarczające? W końcu eksportowano węgiel do Prus...)?
Węgla by nie zabrakło. Mieliśmy bezcłowy dostęp do złóż Krakowskiego Zagłębia Górniczego, a na terenie KP było Dąbrowskie Zagłębie Węglowe. Problem z tym że jakość tego węgla wykluczała go jako węgiel koksowy dla hut. Dlatego były problemy z rozruchem Huty Henrykowskiej posiadającej najnowsze rozwiązania w dziedzinie metalurgii. Musiano importować węgiel ze Śląska. Problem rozwiązano w latach 50-tych w raz z uruchomieniem w ZD nowych kopalń wydobywających taki węgiel. Gdyby nie PL to huty opalane drewnem w ZS stopniowo by przechodziły na nową technologię (kredyt w BP) stosownie do odkrytych nowych złóż węgla koksowego. Konkludując były warunki do harmonijnego przejścia z technologii opalanej węglem drzewnym w technologię opalaną węglem koksującym. Przez połączenie kolejowe ZD z Warszawą węgiel nie koksowy zyskuje szeroki rynek zbytu. Przy czym w naszej alternatywnej historii KP zaproponowałem inny przebieg DŻWW - przez Okręg Staropolski żeby oba zagłębia węglowe uzyskały dostęp do hut nad Kamienną. I pewnie DŻWW zamiast śladem dorożek i fabryk Steinkellera i Hut i biznesów braci Łubieńskich wytyczono by śladem D-L i Staszica.
QUOTE
Co z rudami metali ?

ZS były rudy żelaza i miedzi a ZD miedzi i ołowiu.
QUOTE
Tereny polskie generalnej nie rozpieszczają, a ciężko iść w huty do której trzeba ściągać rudę z centrum cesarstwa...
Górnictwo żelaza na terenach ZS znikło kiedy zaprzestano wytapiać żelazo w wielkich piecach opalanych węglem drzewny. A kolej tam poprowadzono dopiero w drugiej połowie XIX wieku gdzie huty ZD opalane były węglem koksowniczym. Krzywy Róg to nie takie tam centrum cesarstwa ( kiedyś należał do naszej Korony) i jak najbardziej opłacało się z stamtąd sprowadzać rudę. Co ciekawe surówkę z ZD transportowano do odlewni i walcowni ZS gdzie w miejsce hut powstały zakłady tego typu.
W naszym alternatywnym scenariuszu o KP zaproponowałem taki układ połączeń kolejowych aby nie budować w ZD dużego przemysłu przetwórczego i skoncentrować go w ZS. Wyposażone w dostęp do koksu ZS około 1845 roku ma solidne postawy do rozwoju i wchłaniania nowych przełomowych technologii z lat 50tych i 80tych XIX wieku.
QUOTE
Do tego dochodzi kwestia transportowa - naturalnym kanałem rozwoju eksportu byłaby Wisła i Gdańsk - ale to już nie ten zaborca.
Dlatego budowano nienaturalne kanały rozwoju np. Warszawa-Windawa. I to przy tym samym zaborcy.
QUOTE
Czy opcja z Kanałem Windawskim a potem, być może, ewentualnymi liniami kolejowymi do Windawy nie prowadziłaby do zbytniego podrożenia towarów (koszt transportu) z terenów KP względem konkurencji?
Najpierw dominować będzie transport wodny. Miał on wtedy większą wydajność choć był trochę wolniejszy. Mieliśmy też kilku zacnych armatorów w tym arystokratę który by tą dziedzinę transportu mógł rozwinąć jeszcze bardziej w warunkach braku rosyjskich kar za PL (statki parowe i parowe holowniki barek). Drugim ważnym przedsięwzięciem wykorzystującym polskie wynalazki w dziedzinie hydrotechniki mógł by być kanał Bug-Dniepr (w rzeczywistości dopływ Bugu - Muchawiec połączony z Piną, która wpada do Prypeci a ta do Dniepru) wybudowany za króla Stasia wymagający wtedy remontu i rozbudowy (Rosjanie zrobili to w 1846-1848 a my od 1830 mamy wolny Korpus Inżynierów i ambitnego inżyniera - Pradzyńskiego ).
Kolej nie będzie tak efektywna (do czasu wprowadzenia stalowych szyn i stalowych bojlerów w lokomotywach) tonażowo jak żegluga śródlądowa dla towarów masowych. Dlatego uważam że kolej i transport wodny w pierwszej połowie XIX wieku będzie koegzystował zwłaszcza gdy armatorzy wprowadzą napęd parowy.
Np. eksport węgla z ZD z ominięciem Gdańska. Najpierw DŻWW do stacji Warszawa-Solec Port Wodny. Tam przeładunek na barki pana Zamoyskiego i spław do Windawy a tam przeładunek na statek. Ewentualne wyższe koszty transportu (pewnie też przy wykorzystaniu DŻWW a potem Wisły) spowodowane ominięciem Prus zamortyzują cło. Dlatego Gdańszczanie będą żądali od swego króla zniesienia ceł lub budowy linii kolejowej Gdańsk - granica z KP a Hermann Epstein - współtwórca sukcesu uzyskania kredytu na szosy w KP u pruskich bankierów - znajomy D-L mógłby wpłynąć na niego na wyrażenie zgody na budowę kolei Warszawsko-Gdańskiej. A tu by trafili na opór hr Zamoyskiego i jego wpływowych udziałowców. wink.gif

Linia kolejowa do Windawy odnoga kolei Warszawsko Petersburskiej budowanej przez polski, rosyjski i zachodnioeuropejski kapitał na europejskim rozstawie szyn miedzy rokiem 1845 a 1853. Sądzę że Mikuś II miłośnik kolei nie będzie robił trudności i sam wesprze przez podstawione osoby z rodziny R kapitał TADZPW. kapitał trzeba zgromadzić do 1848 czyli do kiedy nastąpi kolejny krach wywołany tym razem pęknięciem spekulacyjnej bańki na akcja towarzystw kolejowych na giełdzie londyńskiej.
Jeśli nie ukończą wszystkich odcinków (a wtedy budowę linii dzielono na jednocześnie budowane odcinki) do wojny Krymskiej to może być budowa kontynuowana w oparciu o już zgromadzone materialy ze względu na strategiczne jej znaczenie. Wraz z jej budowa pewnie ruszy budowa telegrafu pewnie na modelu Siemensa.
QUOTE
Czy władze KP zaangażowałyby się w budowę linii kolejowych w większym stopniu niż w rzeczywistości?
Sądzę że tak. Wskazuje na to zaangażowanie D-L w budowę szos (działalność JDDiM i wojewódzkich DDiM) i dróg wodnych (działalność Korpusu Inżynierów). D-L był otwarty na innowacje. Po za tym przy pomocy Domu Bankowego Epsteinów potrafił lepiej organizować kapitały jak Steinkeller i bracia Łubieńscy. Więc dostrzegając potrzebę połączenia ZD z ZS i ZD+ZS z Warszawą i drogami wodnymi w głąb Cesarstwa zakiełkuje mu pomysł drogi żelaznej z Warszawy do Zagłębia Staropolskiego gdzie jej odnogi połączą zakłady w Samsonowie,Bobrzy, Mostkach itd. I dalej do Zagłębia Dąbrowskiego z odnogą do Krakowa. I oczywiście w celach propagandowych (kapitał pruski i austriacki) nazwać ją warszawsko-wiedeńską. (linia którą mam na myśli jako moją DZWW to linia nr 8 i można ja porównać z linią nr 1 - rzeczywistą DZWW) Jeśli ta myśl zakiełkowała by mu po ukończeniu programu szos państwowych - gdzieś koło 1832-1833 to przy pomocy kapitałów zdobytych przez Epsteina i własnych BP, można by zacząć budowę już w 1835 i zakończyć w 1840. roku. Pierwszy pociąg na najłatwiejszym odcinku Warszawa Radom mógłby pojechać z Konstantym na pokładzie około 1838 roku.
QUOTE
Mam pewną obawę, że sukces gospodarczy KP niedługo by się zakończył i przebiegł w sumie jak w realu...
Bez rekordowej kontrybucji i karnych ceł? Bez budowy ma koszt Warszawy Cytadeli. Popatrz ile mostów przez Wisłę Warszawa by miała w miejsce spłaty budowy Cytadeli. Przecież tworzymy samonapędzający się wehikuł. Budujemy szosy potrzebujemy materiały a te ich wytwórców. budowa kolei i taboru wodnego (tego nowoczesnego) wymaga żelaza a potem stali na które jest popyt. Huty mają co robić a nie jak Henrykowska -budowana z takim nakładem - stać 20 lat bezczynnie. A po za tym wolny dostęp do wielkiego rynku zbytu aż po Amur. I co to miała wszystko powstaniowa KP którą powstania zamieniły w Kraj Przywiślański?

Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 24/12/2014, 7:53
 
User is online!  PMMini Profile Post #6

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej