Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Gospodarka Królestwa Polskiego, Gospodarka przed powstaniem Listopadowym
     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 29/09/2004, 11:57 Quote Post

Sytuacja Gospodarcza Królestwa Polskiego przed wybuchem powstania Listopadowego


Kilka miesięcy temu miałem do czynienia z tym tematem i oto referat:

W chwili powstania Królestwa Polskiego sytuację gospodarczą wyznaczał pogłębiający się długotrwały kryzys: obumieranie feudalnego ustroju społeczno-gospodarczego. Dotychczasowy system gospodarczy przynosił coraz gorsze efekty, nie pozwalał na postęp techniczny i wydajniejszą pracę, a także kłócił się z zasadami wolności osobistej i równouprawnienia wszystkich ludzi. Dlatego w II połowie XIX wieku kryzys ten zakończył się zwycięstwem nowego kapitalistycznego systemu.
W Królestwie Polskim ogólny kryzys systemu feudalnego pogłębiony został przez wielkie zadłużenie właścicieli ziemskich, zubożenie kraju w wyniku wojen (1806-1807,1809,1812-1813), a nade wszystko załamanie się eksportu płodów rolnych w następstwie przerwania handlu z Anglią (blokada kontynentalna) przez Napoleona w latach 1807-1813. Spowodowało to trudności ze zbytem płodów rolnych, co z kolei wpłynęło na spadek wartości majątków ziemskich, niewypłacalność zadłużonych ziemian i niemożliwość uzyskania nowych pożyczek na rozwój i modernizację majątków ziemskich. W 1824 r. hipoteczne obciążenie majątków ziem­skich w Królestwie sięgało 60% ich wartości. Doszło do masowych licy­tacji.
W tych warunkach głęboki kryzys rolnictwa trwał tu około 20 lat.

Rozdział I :Rolnictwo
Powierzchnia Królestwa Polskiego liczyła 127tys. km2 (o 17 % mniej niż Księstwo Warszawskie), jego pierwotne zaludnienie wzrosło w ciągu piętnastu lat z 2,7 do 4 mln. Na wszystkich ziemiach polskich dominującą liczebnie grupę społeczna stanowiła ludność chłopska, która stanowiła 75-80% ogółu ludności.
Nic zatem dziwnego, że to rolnictwo odgrywało główną rolę w życiu gospodarczym Królestwa Polskiego. Jak już zwracałem uwagę we wstępie, ta główna gałąź gospodarcza dźwigało się z wielkim trudem ze strat i zniszczeń wojennych. Dodatkowo eksport pszenicy załamał się w chwili, gdy rząd brytyjski w interesie własnych producentów nałożył wysokie cła wwozowe. Ceny pszenicy i żyta notowane w Warszawie w latach 1817-1821 poszły w dół o 70%, a zaczęły dopiero podnosić się w połowie lat dwudziestych. Nie sprzyjało to polityce inwestycyjnej. Większość folwarków trzymała się pańszczyzny i trójpolówki, tylko nieliczni właściciele eksperymentowali stosując przy zmianowaniu wykę i koniczynę oraz sprowadzając z Anglii żniwiarki i młockarnie. Warto zauważyć, że lepsze pługi, sieczkarnię i kieraty wyrabiano już w tym czasie w kraju.
Wyjścia z zapaści finansowej ziemiaństwo szukało na dwóch drogach.
Po pierwsze rozszerzono uprawę ziemniaków. Początkowo warzywa te sadzili chłopi, by zdobyć więcej pożywienia. Jednakże od lad dwudziestych uprawa ziemniaków rozszerzyła się i na dobrach posiadaczy ziemskich, nawet zaczęła wypierać deficytowe zboże. Produkcja ziemniaka wzrosła do końca lat dwudziestych trzykrotnie (35 tys. ha pod ziemniakami w 1818, a 104 tys. - w 1827), bardziej ustabilizowane były także jego ceny. Wreszcie w województwach zachodnich zaczęła się rozwijać uprawa buraka cukrowego - w tym czasie powstały pierwsze w Królestwie cukrownie i krochmalnie.
Stało się tak dlatego, że doszło do przewrotu w technice gorzelniczej (aparat systemu Pistoriusza), dzięki czemu do wytwarzania alkoholu zaczęto używać również ziemniaków. Przywilej propinacji przyznawał dziedzicowi wsi monopol produkcji i wyszynku alkoholu na jego terenach. Aczkolwiek w wielu przypadkach przywilej ten był wydzierżawiany karczmarzowi, a ta „dzierżawa” była głównym źródłem utrzymania wielu majątków.
Po drugie nowością na folwarkach w okresie drastycznego spadku cen zboża była hodowla owiec. Nie był to pomysł zupełnie nowy, ponieważ pierwsze majątki nastawione na chów owiec datowane są na okres istnienia Księstwa Warszawskiego. W ciągu 20 lat pogłowie owiec wzrosło z 900tys. do 2,5 mln, w większości jednak nierasowych.
Oba pomysły na wyjście się z tarapatów finansowych miały też ujemne strony. Rozwój gorzelni pociągał ze sobą rozpijanie chłopów, a następstwem hodowli owiec był zabór pastwisk gromadzkich, przeznaczonych w nowych warunkach na wypas owiec folwarcznych.
Aby uzyskać obraz pełnych przemian gospodarczych jakie miały miejsca w początkowym okresie istnienia Królestwa Polskiego należy zdać sobie sprawę z faktu, że majątki ziemskie z okresu wojen napoleońskich wyszły silnie zadłużone. W tym momencie rząd wykazał się dużą dojrzałością ekonomiczną przedłużając parokrotnie moratorium (odraczając spłatę prywatnych zobowiązań). Rok 1825 przyniósł Królestwu Polskiemu Towarzystwo Kredytowe Ziemskie (powstałe z pomocą rządu, na wzór pruski), którego powstanie dało kapitał lepiej stojącym ziemianom na spłatę staruch długów i zdobycie środków na modernizację gospodarki.
Przemiany gospodarcze na wsi dokonywały się kosztem chłopa, ale jak mogło być inaczej w kraju rządzonym przez szlachtę!? W 1818 roku dekret królewski ustalił, że dziedzic wsi z urzędu jest wójtem gminy. Oznaczało to, że ludność wiejska została podporządkowana władzy administracyjnej pana. Inny dekret, o czeladzi dawał dziedzicowi prawo do stosowania kija wobec służby folwarcznej. Nie pomogły silne naciski ze strony chłopstwa, które wystąpiły szczególnie mocno w latach 1814 - 1818, kiedy liczne wsie, zwłaszcza w dobrach narodowych, burzyły się przeciwko pańszczyźnie, wytaczały przy pomocy pokątnych doradców, nazwanych przez szlachtę mianem „burzycieli włościan", skargi i procesy przeciwko nadużyciom dzierżawców czy stosowały bierny opór, odmawiając wypełniania swych powinności. Władze używały przeciwko chłopom wojska, aresztowały bu­rzycieli, odrzucały stanowczo żądania chłopskie. Nie pomogły nadsyłane ze Szwajcarii wezwania Kościuszki, by przeprowadzić uwłaszczenia, a przynajmniej znacznie zmniejszać pańszczyznę. W 1822 r. na Radzie Stanu Staszic bezskutecznie starał się o uznanie chłopów za wieczystych dzierżawców i wydanie zakazu rugowania ich z gospodarstw. Nawet w dobrach narodowych władze nie poprawiły sytuacji włościan. Powo­łana w 1820 r. komisja zaczęła wprawdzie zamieniać w nich pańszczyznę na czynsze i puszczać w dzierżawę folwarki bez pańszczyzny, nie znaj­dowała jednak chętnych i wkrótce jej działalność wstrzymano, a przy­stępując .w 1828 r. z uwagi na potrzeby skarbu do sprzedaży dóbr naro­dowych rząd nie zadbał o zapewnienie praw chłopskich.

Rozdział II :Przemysł
O wiele większe postępy niż w rolnictwie dokonały się w tym czasie w zakresie produkcji przemysłowej w Królestwie. Jakkolwiek bowiem rolnictwo uczestniczyło w dochodzie narodowym państwa w 70%!, najważniejsze przemiany gospodarcze objęły właśnie górnictwo i przemysł, ponieważ rozwój tych gałęzi gospodarki przynosił bardziej intensywny przyrost dóbr i dochodów podatkowych
Jego rozwój był uwarunkowany przede wszystkim zmianami w strukturze rolnictwa. Szczególnie istotne było przyznanie na większości ziem polskich, z wyjątkiem tych, które wchodziły bezpośrednio do Ce­sarstwa Rosyjskiego, wolności osobistej dla chłopów. Otworzył się w ten sposób zasób rąk do pracy w produkcji pozarolniczej. Ponadto czynszo­wanie chłopów zwiększało chłonność rynku wewnętrznego. Drugim waż­nym czynnikiem wpływającym na zwiększenie się produkcji przemysło­wej były udoskonalenia techniczne, które polegały czy to na wprowadza­niu nowych źródeł energii -maszyny parowe. Pierwszy młyn parowy w Królestwie Polskim zbudowano w 1828roku w Warszawie na Solcu, a pierwsza maszynę włókienniczą zainstalowano w 1829 roku również w Warszawie w fabryce Fraenkla. Większe zastosowanie maszyn doprowadziło do dalszej koncentracji produkcji w postaci manufaktur. Bardzo duże znaczenie miała protekcyjna polityka rzą­du, który starał się tworzyć warunki korzystne dla inwestycji prze­mysłowych.
Protekcyjna wobec przemysłu polityka rządowa przejawiała się w popieraniu imigracji specjalistów, którzy byli zdolni czy to do prowa­dzenia większych zakładów, czy do samodzielnego podejmowania pro­dukcji. Nie brakowało bowiem niewykwalifikowanych pracowników, któ­rych dostarczała wieś. Natomiast od 1816 r. ukazywały się zarządzenia, które zapewniały przybyszom korzystne warunki osiedlenia. Na Śląsk i do Wielkopolski wyjeżdżali agenci, by zachęcać do przesiedlania się do Kró­lestwa. Sprowadzano także rzemieślników z Saksonii, Czech i Austrii. Ogółem osiedliło się w tym czasie w Królestwie do 45 tys. imigrantów - w niemałym stopniu wszakże rolników. Władze usiłowały więc pozyski­wać wykwalifikowanych robotników innymi drogami. Przyczynić się do tego miało zniesienie już w 1816 r. przymusu cechowego. Kształcili się także rodzimi specjaliści w nowo zakładanych szkołach. Służyła temu celowi założona w Kielcach w 1816 r. przez Staszica Szkoła Górnicza, po­wstała też przygotowawcza szkoła politechniczna z wydziałem mechanicz­nym i inżynierii cywilnej oraz chemicznym.
Rozbudowywany w tych warunkach przemysł w niewielkim tylko sto­pniu odpowiadał tendencjom rewolucji przemysłowej, która zaczynała obejmować wtedy większość krajów Europy Zachodniej. Maszyny paro­we pojawiły się w Królestwie dopiero z początkiem lat dwudziestych, i to w niewielkiej liczbie. Równie wolny był postęp techniczny przy produkcji żelaza, gdzie długo używano do wytopu węgla drzewnego, a także w prze­myśle włókienniczym. Stosunkowo najszybciej wprowadzano udoskonale­nia w przemyśle bawełnianym, gdzie zmechanizowano przędzalnictwo. Obok zakładanych coraz częściej manufaktur scentralizowanych rozwi­jały się jednak nadal i rozproszone; także produkcja rzemieślnicza była dość silna.
Niemniej zwiększało się ogólne uprzemysłowienie kraju, wzrosła także liczba okręgów przemysłowych. Obok Staropolskiego Zagłębia w Kielec­kiem rozwinął się silny ośrodek produkcji górniczo-hutniczej wokół Dą­browy. Ugruntował swą pozycję, przede wszystkim w zakresie produkcji metalowej, ośrodek warszawski. Wreszcie wokół Łodzi powstał nowy okręg przemysłu włókienniczego.
Główne kierunki rozwojowe-stanowiły przemysły: włókienniczy i cięż­ki. Przemysł ciężki stanowił przedmiot szczególnej troski władz. Królest­wa, do których należała większość kopalń i zakładów. W latach 1816 - 1824 opiekę nad nim sprawowała Główna Dyrekcja Górnicza, nad której po­czynaniami miał nadzór Stanisław Staszic. Wprowadzone wtedy formy organizacyjne nosiły wyraźne piętno feudalne, m. in. wskutek narzucenia pracy pańszczyźnianej w górnictwie i hutnictwie chłopom z przydzielo­nych Dyrekcji dóbr narodowych. Znacznie zwiększyła się działalność in­westycyjna w tym zakresie po 1824 r., gdy sprawami górnictwa i hutnic­twa zawiadywał Lubecki. Zakładano nowe kopalnie, między Suchedniowem a Starachowicami powstały wielkie piece, świeżarki, a także war­sztaty przetwórcze i walcownie; podobny zespół tworzył się pod Będzi­nem. Wzrastała także liczba zakładów prywatnych. Doskonale rozwinęła się produkcja poszukiwanego wtedy w Europie cynku. Wykorzystując koniunkturę wzrosła ona w hutach rządowych, głównie w Zagłębiu Dą­browskim, z 9 tys.. kwintali do 70 tys.. w latach 1821 -1828. Wzrosło wy­dobycie miedzi, a także węgla. W Zagłębiu Dąbrowskim wydobycie węgla wzrosło w latach 1824 - 1836 z 600 tys. korców do 1,2 mln, a więc dwu­krotnie. Wydobyty węgiel był używany głównie w hutach cynkowych. Przemysł żelazny do przetapiania rud posługiwał się nadal drewnem, za­kłady przetwórcze zaś korzystały z energii wodnej.
Na nowych podstawach rozwijał się w Królestwie przemysł włókien­niczy. Koncentrował się on na stosunkowo słabo uprzemysłowionych po­przednio terenach województwa kaliskiego i zachodniej części mazowiec­kiego. Poważniejsze początki sukiennictwa sięgały na tym obszarze cza­sów Księstwa Warszawskiego, kiedy zaczęli osiedlać się tu pierwsi tka­cze i sukiennicy. Większego rozmachu nabrało to osadnictwo dopiero w do­bie Królestwa. Byli to przeważnie osadnicy z Poznańskiego i Śląska gdzie od paru stuleci wyrabiano sukno zbywane nie tylko w Polsce, ale także w Rosji. Nowy podział ziem polskich na kongresie wiedeńskim utrudnił, wskutek wprowadzenia barier celnych, dawne możliwości zbytu. Opano­wanie rynku pruskiego było natomiast wobec konkurencji sukiennictwa niemieckiego bardzo trudne. W tej sytuacji rozpoczęła się masowo migracja tych producentów do Królestwa. Tylko w latach 1825-1830 liczba warsztatów sukiennicznych wzrosła na tym obszarze z 3,5 tys. do 5 tys. Produkcja ich w tym czasie sięgała maksymalnie do 4,8 mln m sukna. Była to w większości produkcja drobnotowarowa, wyraźnie jednak uza­leżniona od pośredniczących kupców. Powstały również duże manufaktu­ry scentralizowane w Kaliszu, Opatówku, Warszawie i Sieradzu. Ostatnia zatrudniała do tysiąca robotników.
Obok produkcji sukienniczej zaczęła się również rozwijać bawełniana. W latach 1825-1830 produkcja tkanin bawełnianych zwiększyła się pię­ciokrotnie, dochodząc do 2,2 mln m. Głównym jej ośrodkiem stała się Łódź, której ludność szybko wzrastała w latach dwudziestych. Wyroby bawełniane, przeznaczone przede wszystkim na rynek wewnętrzny, nie pokrywały zresztą w pełni zapotrzebowania. Stosunkowo najpowolniejsze postępy dało się obserwować w płóciennictwie.
Królestwa stał Zgodnie z założeniami polityki rządu, wymownym sprawdzianem roz­woju przemysłu się jego handel zagraniczny. Otaczany był on troskliwą opieką - tym też tłumaczyć można wielkie inwestycje ko­munikacyjne, które miały zapewnić lepsze połączenia z sąsiednimi pań­stwami. Nastąpiła rozbudowa dróg bitych, których zbudowano nowych do 1830 r. ponad tysiąc km (droga Warszawa-Brześć). Poprawie uległa też komunikacja wodna dzięki uspławnianiu rzek i budowie Kanału Augustowskiego, który miał otworzyć możliwości ominięcia tranzytu przez Prusy dla produktów pol­skich wysyłanych morzem na Zachód. Jakkolwiek w handlu zagranicznym stale utrzymywała się przewaga importu nad eksportem, to jednak w la­tach 1817 -1830 eksport uległ potrojeniu. W 1817 r. do Królestwa impor­towano towary wartości 54 min złp., a eksportowano za 14 mln złp., na­tomiast w 1830 r. odpowiednie kwoty wynosiły 47,7 i 45 mln złp. Naj­ważniejszym odbiorcą było Cesarstwo Rosyjskie, do którego eksport po­większył się o 74%. Sukna polskie docierały aż do Chin. Wszystko to wskazywało, że Polska wychodziła z kryzysu i zacofania gospodarczego, a nawet niektóre jej wyroby zaczęły cieszyć się wysoka renomą.

Rozdział III :Polityka Lubeckiego
Kryzys agrarny i niedołężny zarząd skarbu wprowadziły rząd w trudności finansowe. W 1821 roku skarb zdawał się bliski bankructwa i sam car jasno dawał do zrozumienia, że jeśli Królestwo nie naprawi budżetu - to ograniczy jego samodzielność. Urząd ministra przychodów i skarbu objął wówczas książę Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki, przedstawiciel arystokracji litewskiej blisko związanej z caratem, człowiek zdolny i bezwzględny. Postawił on sobie za cel wydobycie z kraju jak największych środków finansowych dla wzmocnienia pozycji wielkiej własności oraz poprowadzenia świadomej polityki inwestycyjnej.
Zaczął od oszczędności w wydatkach nieprodukcyjnych oraz bezwzględnego ściągania podatków zaległych, nawet tych z okresu napoleońskiego. Podniósł trzykrotnie cenę soli, wycisnął wyższe wpłaty od dzierżawców konsumpcji miejskiej i monopolu tabacznego. Te zabiegi jak i wzrost koniunktury przemysłowej, a także wzrost liczby ludności miejskiej pozwoliły mu podnieść dochody skarbu z 45 mln do 80 mln złp ( 1821-1830). W tej sumie wpływów 56% przypadało na podatki pośrednie. Śruba podatkowa była nakierowana przede wszystkim na szerokie masy uboższej ludności. Akumulacja kapitału miała być wykorzystana przez klasy posiadające na modernizację swoich majątków i przedsiębiorstw. Rząd objął gwarancjami wypłacalności stworzone przez siebie Towarzystwo Kredytowe Ziemskie (1825 r.), które umożliwiło większości szlachty wydostanie się ze starych długów. Zamknięcie miejskich gorzelni i browarów rozszerzyło rynek zbytu dla wiejskich producentów alkoholu. Rozwój sukiennictwa krajowego zwiększał opłacalność hodowli owiec, a co za tym idzie zachęcał dziedziców do rentowniejszego prowadzenia swoich folwarków. W 1828 roku dekret królewski zapowiedział wyprzedaż w ręce prywatne ogółu dóbr narodowych - Lubeckiemu i w tym wypadku chodziło o pomnożenie środków na cele inwestycyjne. Jednak zarządzenie było krzywdzące dla chłopów, ponieważ dobra narodowe miano wyprzedawać całymi folwarkami, bez zabezpieczenia losu ich mieszkańców.
Rozszerzenie się sfery gospodarki towarowo-pieniężnej, rozbudowa rzemiosła i przemysłu manufakturowego, wspierane przez założony z inicjatywy Lubeckiego Bank Polski (1828), oznaczały rozwój rynku wewnętrznego. Bank miał zająć się popieraniem przemysłu i handlu, poprzez dyskonto weksli, pożyczki pod zastaw towaru oraz na hipotekę budynków przemysłowych. Ponadto zaangażował się w hurtowy handel zagraniczny pszenicą, wełną i cynkiem.
Rosły obroty handlo­we. Rząd rozszerzał sieć komunikacyjną (imponująca rozbudowa dróg bitych). Po­jawiły się osady i miasta przemysłowe (Aleksandrów, Łódź). Rozbudowywano ośrodki stare (Kalisz, Kielce, Lublin, Płock). Do dziś widać efekty wielkiego klasycystycznego budownictwa owego okresu. Warszawa, licząca w 1815 roku około 81tys. mieszkańców, miała ich 175tys. w 1830 roku. Miasto zyskało nowe pla­ce i ulice, już oświetlone, reprezentacyjne budowle i domy mieszkalne (w tym właśnie czasie powstała zabudowa ulicy Nowy Świat).
W 1829 roku Lubecki mógł zaciagnąć na korzystnych warunkach pożyczkę zagraniczną na sumę 42 mln złp. Budżet był stabilny, a życie gospodarcze zdawało się być w pełnym rozwoju. Sukcesy te dawały Lubeckiemu mocną i samodzielną pozycję w rządzie. Odwołując się w potrzebie do samego cara mógł on też przeciwstawiać się kaprysom Nowosilcowa i Konstantego. Bronił odważnie samodzielności Królestwa, jednak niewiele liczył się z literą prawa, np. nie przedstawiał sejmowi budżetu państwa, do czego obligowała go konstytucja. Pod względem gospodarczym polityka Lubeckiego wiązała Kongresówkę z rynkiem rosyjskim(który chłonął ogromne ilości naszych produktów) i dlatego budziła kontrowersję i niepokój kół niepodległościowych, chcących zerwać z caratem
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 29/09/2004, 12:02 Quote Post

Mam nadzieję że może się komuś przyda.

Oczywiście wstęp i zakończenie pozostawiam do swojej prywatnej dyspozycji.
Pozdrawiam wszystkich fascynatów Polski pod 123-letnią Niewolą
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.363
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 30/09/2004, 21:47 Quote Post

QUOTE
Rozdział I :Rolnictwo

No cóz może parę zdań na temat pewnego faktu, który dość mocno negatywnie odbił na losach Królestwa Polskiego.
Pod względem inwentarza wiejskiego najgorzej stuacja przedstawiała się sprawa koni. W roku 1827 było w Królestwie wszystkiego 271 827 koni. Dwory nie utrzymywały wtedy koni ( za wyjątkiem do jazdy wierzchem). Do prac polowych używano przeważnie woły. Konie chłopskie, małe, wcześnie zaprzegane, przedstawiały się marnie. Tylko Litwini północnych powiatów województwa augustowskiego hodowali zupełnie dobre konie na sprzedaż do Prus. Na lewym brzegu Wisły lepsze i cięższe konie, hodowane na sprzedaż, można było spotkać u zamożniejszych ówczesnych włościan w kaliskiem i na Kujawach, lżejsze w łowickiem i oraz w płockiem. Akcja rządu, w postaci założenia stadniny rządowej na Podlasiu oraz stacji ogierów, prowadzona fatalnie, nie dałażadnych prawie rezultatów> Stadnin prywatnych, przeważnie bardzo małych, było parę na prawym brzegu Wisły. Skutek był ten, że nie tylko kawaleria nasza, ale chłopi i dwory zaopatrywały się w konie w Rosji.
Odbiło sie to bardzo negatywnie w czasie powstania. Bardzo szybko wyczerpał się "zapas" posiadanych koni, zresztą z nimi obchodzono sie fatalnie. Pod koniec powstania połowa prwie kawalerii znajdowała sie w zakładachach ze względu na brak koni. Tak więc znakomity oręż polski sam wypadł nam z ręki ze względu na krótkowzroczność rządu Królestwa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Aldemus de Dodogne
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 86
Nr użytkownika: 1.182

 
 
post 21/10/2004, 13:04 Quote Post

Bardzo ciekawy tekst, tak trzymaj Ugedej. Właśnie przed chwilą pisałem notatki z tego tematu i nie mogłem znaleźć w moich książkach szerokich informacji na temat gospodarki w Królestwie Polskim w latach 1815-1830.

PS: Ugedej możesz dodać bibliografię?, bardzo mi się temat spodobał i chciałbym poszperać nieco w ksiązkach

Pozdrawiam
Aldemus de Dodogne
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 26/10/2004, 15:04 Quote Post

Bibliografia:
Jerzy Skowronek, Od Kongresu Wiedeńskiego do Nocy Listopadowej
Stefan Kieniewicz, Historia Polski 1795-1918
Stanisław Smolka, Polityka Lubeckiego przed powstaniem Listopadowym
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
cichy
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 1.795

 
 
post 28/10/2004, 22:01 Quote Post

Ksawery Drucki-Lubecki rozwinął w Królestwie Polskim przemysł włókienniczy. Następny okres uprzemysłowienia kraju przypada na lata 80. gdy w Królestwie powstają koleje żelazne. Czy moglibyście podać nazwy, lokalizacje i okoliczności powstania najważniejszych ośrodków przemysłu w KP? Byłbym wdzięczny również za tytuły i autorów publikacji traktujących o historii gospodarczej ziem polskich w XIX wieku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
magdawe
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 5.066

 
 
post 14/04/2005, 20:16 Quote Post

[I]Chciłam ci bardzo podziękować za ten referat. Dużo mi pomógł. Nie chciało mi się szperac w bibliotece i znalazłam w internecie coś co mi odpowiada w 100%. Jednak najbardziej dziekuję za to że zainteresowałeś mnie tym tematem (w przeciwieństwie do mojej profesorki). Jeszcze raz dzięki za świetny referat. smile.gif A tak wogóle to swietna strona i szkoda że nie odkryłam jej szybciej... smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
madzik2
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 7.293

 
 
post 11/06/2005, 10:34 Quote Post

hej jestem tu pierwszy raz.
szukam odpowiedzi na pytanie:
Jaka byla sytuacja ekonomiczna na ziemiach polskich w czasie wszystkich zaborów? Jakie tereny charakteryzowały się największym rozwojem gospodarczym? Jakie są przyczyny ich gosodarczego zróżnicowania?

Błagam o pomoc!! confused1.gif
Z góry bardzo dziękuje:)
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Folkatka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 529
Nr użytkownika: 1.647

Agata Witkowska
Stopień akademicki: magister :))
 
 
post 23/06/2005, 22:44 Quote Post


Z tego co się orientuję to, pod tym względem, najlepiej rozwijały się ziemie zaboru rosyjskiego, głównie dzieki reformom Druckiego - Lubeckiego.Vide - gwałtowny skok, jaki przeszła Łódź w ciągu jakiś 50 lat stając się ogromnym przemysłowym miastem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Ciunek
 

Warszawski jegomość
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.226
Nr użytkownika: 4.721

Stopień akademicki: :-)
Zawód: sobie znany
 
 
post 28/06/2005, 19:07 Quote Post

Na początku II połowy XIX w. w na terenach zaborów sytuacja wyglądała tak:
Galicja: Była najgorzej rozwinięta gospodarczo. Powodem były nieurodzajne gleby, złe rozgospodarowanie i brak surowców. Ludzie często nie mieli odpowiednich środków by się utrzymać i uciekali za chlebem zagranicę. Emigrowali głównie do Stanów Zjednoczonych i do Niemiec( głównie Saksonia). Od tego wzięło się powiedzenie " Na Saksy".

Rosja: W Warszawie powstał bodajże w 1857 lub 1859 ( ale nie jestem pewien) pierwszy prawdziwy most w zaborzerosyjskim zbudowany przez Aleksandra Kierbedzia. Głównie rozwijał się przemysł włókienniczy w Łodzi. Z tego powodu przyrost ludności był następujący: 1820 r. - ok 800 mieszkańców, 1914r. - ok 600 tys. mieszkańców! Szyto tkaniny i ubrania dla Rosjan. Surowce włókiennicze przywożone były z podbitych przez Rosję terenów Azji Środkowej.

Prusy: Najlepiej rozwinięte tereny to Wielkopolska, Pomorze, Kujawy i Górny Śląsk. Wielkopolska i Pomorze to przemysł i rolnictwo. Ponadto były spichlerzem okręgu berlińskiego. Kujawy były dosyć bogate w surowce, więc stanowiło samo w sobie źródło dla innych "dziedzin". A Górny Śląsk to górnictwo i hutnictwo. Wydobywano rudy węgla i metali.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Krzysztof Grodzicki
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 601
Nr użytkownika: 16.298

S.K
Zawód: uczen
 
 
post 22/05/2007, 16:49 Quote Post

Gospodarka przed powstaniem - o tym pisze też Tokarz w wojnie polsko - rosyjskiej
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej