Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Trwałość totalitaryzmu
     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 629
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 9/07/2018, 23:01 Quote Post

Chodziło o Twoją dyskusję z kolegą jb8, a nie jkobusem. O tym, że w Chinach cesarz jak nie pozwolił sobie wejść eunuchom, pierwszemu ministrowi czy rodzince na łeb to robił co chciał nie musisz mnie przekonywać.

jb8:
QUOTE
Rozumieli, że totalitaryzm to nic innego jak permanentny kryzys; ale żeby go podtrzymywać i kontrolować trzeba mieć autorytet wodza. Gdyby mieli "godnych" siebie następców, albo gdyby partie komunistyczne potrafiły osiągnąć poziom determinacji opisany przez Orwella, istniałby wciąż ZSRR, a ChRL byłyby wciąż komunistyczne nie tylko z nazwy. Jednak totalitaryzm jest tak nieznośnie surrealistycznym typem ustroju, że aby trwać i funkcjonować wymaga determinacji umocowanej w jednostkowym instynkcie samozachowawczym. Wymaga niekwestionowanego wodza.


Twój post:
QUOTE
Totalitaryzm może też jednak być systemem. Komunizm jako taki nie wymaga kultu jednostki. On może być - ale nie musi. Władzę sprawować może KC partii i wcale nie musi być ona jednoosobowa. Ale jest faktem, że sprawa przejęcia władzy w systemie totalitarnym zawsze budzi problemy i dla systemu stanowi swoiste zagrożenie.


jb8:
QUOTE
Nie stawiam znaku równości między komunizmem i kultem jednostki czy totalitaryzmem. Po Stalinie partia była wciąż nie do ruszenia, ale system przestał być hermetyczny, utracił też sporo ze swej arogancji. Debata o przeszłości i przyszłości komunizmu ruszyła (uruchomił ją Chruszczow) by z upływem czasu nabierać coraz większego znaczenia. Nastały czasy oligarchiczne. System wodzowski, co podkreśliłem wcześniej, jest najbardziej radykalny, ze względu na swoją arbitralną naturę - bo liczy się punkt widzenia i determinacja jednostki; zawsze groźne rozwiązanie. (...) Przywódca, który tak bardzo i tak licznym chce zaimponować, z natury rzeczy nie jest niekwestionowanym wodzem. Mało tego, sam siebie kwestionuje - jego wyraźna trema jest sygnałem; wiem że muszę być skuteczny; wiem, że można mnie zastąpić. Stalin oczywiście był zawsze czujny, nieustannie węszył zagrożenie lub je sobie roił, ale nie manifestował tego. Możliwość jawnego kwestionowania jego rządów po Wielkim Terrorze przestała wchodzić w grę. Taka opcja w systemie wodzowskim stanowi tabu, może realizować się tylko w formie spisku. Od początku niepewna pozycja Chruszczowa wymuszała na nim, a w konsekwencji na jego następcach również, jakiś rodzaj wydajności i skuteczności. I to był już koniec totalitaryzmu, przejście do oligarchii partyjnej, frakcyjności, obiektywizmu, populizmu; głębszych sporów, politycznej tremy, a w dalekiej przyszłości tendencję do głębokiego reformizmu, ktora stała się faktem za Gorbaczowa i wykoleiła system.


I jeszcze mój post:
QUOTE
Ale nie wszędzie komunizm przybiera oblicze totalitaryzmu. Polskę Gomułki czy Gierka, Węgry Kadara trudno nazwać totalitaryzmami. To były bardziej autokracje. W totalitarnej Rumunii Ceaușescu taki "kult jednostki" istniał jak najbardziej. Czy Chiny Denga Xiaopinga nazwiemy państwem totalitarnym? Jeśli tak to czy Chiny po przemianach można nazwać komunistycznymi?


Dyskusję między nami na pewno pamiętasz.

Ten post był edytowany przez dammy: 9/07/2018, 23:47
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.219
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 17/07/2018, 23:47 Quote Post

OK. W takim razie w czym rzecz? Że totalitaryzm wymaga "wodza"? Nadal uważam, że niekoniecznie. Totalitaryzm może być systemem. To, że śmierć Stalina zmieniła dużo w ZSRR i całym bloku nie musi nic znaczyć. Skumulowało się tu kilka czynników.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej