Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Walka powietrzna: obrona przeciwlotnicza
     
Jlc
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 21
Nr użytkownika: 102.267

 
 
post 14/02/2018, 14:37 Quote Post

W czasopiśmie "Wojsko i technika historia" dla do 17 podane są pułapy nalotów taktycznych od 1km do 4km.
Więc pułap nalotów taktycznych był właściwie ustalany na podstawie pułapu chmur?
Pytanie może trochę obok ale jaka była minimalna wysokość lotu samolotów przy których ciężkie działa (np. niemiecki flak 88 albo radzieckiej 85) mogły już prowadzić ogień? ( to prawdopodobnie będzie minimalna wartość nastawy zapalnika czasowego)
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Speedy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.924
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 14/02/2018, 16:30 Quote Post

QUOTE(Grzesio @ 14/02/2018, 12:29)
Masz rację - nawet widać rykoszetujące bomby.
*



Hmm czyżby w takim razie ta ostatnia eksplozja w wodzie to byłby taki rykoszet z tych wcześniejszych zrzutów?

QUOTE(Jlc)
Pytanie może trochę obok ale jaka była minimalna wysokość lotu samolotów przy których ciężkie działa (np. niemiecki flak 88 albo radzieckiej 85) mogły już prowadzić ogień? ( to prawdopodobnie będzie minimalna wartość nastawy zapalnika czasowego)


Na ile się orientuję, najkrótsza nastawa zapalnika do 88 odpowiadała detonacji pocisku 500 m za wylotem lufy. Ale samo to raczej nie oznaczałoby efektywnego ognia na taką odległość.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Grzesio
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.136
Nr użytkownika: 3.835

Stopień akademicki: Mgr inz.
Zawód: Altruista
 
 
post 14/02/2018, 19:02 Quote Post

Minimalna używalna nastawa ZtZ S/30 (15 stopni) odpowiadała w przypadku armaty 8,8 cm Flak L/56 (czyli prędkości wylotowej 820 m/s) odległości jakichś 300 m, przy nastawie 21 stopni pocisk wybuchał po 400 m lotu. Zapalnik uzbrajał się przeciętnie w odległości 100-250 m.
Minimalna odległość do zwalczanego przez ciężką artylerię plot celu zależała jednak od minimalnej odległości na jaką był w stanie pracować przyrząd centralny baterii (800 m w przypadku KdoGer 40), a także prędkości naprowadzania dział. Ta ostatnia przykładowo w przypadku 8,8 cm Flak 18 i 36 wynosiła 10 stopni/s w poziomie, a w pionie 6 st./s w górę i 4 st./s w dół - acz była tu zależna od wydajności gości kręcących korbą. smile.gif Niemieckie działa kalibrów 10,5 cm i 12,8 cm były z kolei naprowadzane elektrycznie, więc prędkości maksymalne miały niezależne od jakości obsługi.

QUOTE
Hmm czyżby w takim razie ta ostatnia eksplozja w wodzie to byłby taki rykoszet z tych wcześniejszych zrzutów?

Sam nie wiem - te odbijające się bomby zostają dość wyraźnie z tyłu, a ta musiałaby wręcz wyprzedzić samolot. Zresztą nie widać, aby jakaś tam fikała, ani żeby jakaś była zrzucana... Więc albo to bomba z innego samolotu, albo nie załapała się w kadrze, albo może z wyrzutnika podskrzydłowego (bo B-25 chyba mógł mieć dwa takie)?

A tu jest ujęcie (od 0:37) ze zrzutem bomb z małej wysokości na ląd bez spadochronów, zwłoka zapalników jest jakieś 4 sekundy, ładnie widać jak sobie rykoszetują:
https://www.youtube.com/watch?v=9G12xNdT3b4

Ten post był edytowany przez Grzesio: 15/02/2018, 10:19
 
User is online!  PMMini Profile Post #33

     
Jlc
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 21
Nr użytkownika: 102.267

 
 
post 17/02/2018, 0:53 Quote Post

Więc czy dział 88,85 mm używano do zwalczania nisko lecących celów(poniżej 1km, 800m)?

https://books.google.pl/books?id=GuuOyzdx1U...0flying&f=false

Bo własnie nie wiem czy dobrze wnioskuje po końcówce drugiego akapitu.

Ten post był edytowany przez Jlc: 17/02/2018, 10:31
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Grzesio
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.136
Nr użytkownika: 3.835

Stopień akademicki: Mgr inz.
Zawód: Altruista
 
 
post 18/02/2018, 21:33 Quote Post

Na to wygląda - w sumie tego rodzaju armaty osiągały na małych wysokościach donośność poziomą rzędu 10 km, wobec czego dystanse ostrzału mogły być całkiem życiowe.
Tablice balistyczne 8,8 cm Flaka L/56 do strzelań plot zaczynają się w każdym razie od wysokości 0 m, podobnie i jak i zakres wysokości celu dla przyrządu centralnego KdoGer 40.
Strzelanie z ciężkich dział do bardzo nisko lecących samolotów można też skądinąd zobaczyć na filmach z nalotów kamikadze na amerykańskie okręty.
Swoją drogą na zalinkowanym powyżej filmie ( https://www.youtube.com/watch?v=9G12xNdT3b4 ) na samym końcu, gdy samolot jest już nad wodą (tak 0:59), widać nad nim u góry kadru czarną chmurę dymu w powietrzu - wygląda ona właśnie jak efekt wybuchu pocisku artyleryjskiego.

Wracając do kwestii nalotów wg wspomnianej "Taktyki lotnictwa" AD 1940, bazującej, jak zaznaczono, na doświadczeniach z przedwojennych walk powietrznych w Hiszpanii i Chinach - to w telegraficznym skrócie (książka poświęca temu co najmniej dwa rozdziały):
Ogień artylerii plot uznawany był za szczególnie skuteczny na wysokościach do 5000 m. W związku z tym w przypadku atakowania silnie bronionego celu należało dokonywać tego na największej możliwej wysokości (i zarazem z jak największą prędkością). W przypadku celów z dobrze rozpoznanym systemem OPL, należało sporządzić mapy zasięgów ostrzału środków przeciwlotniczych na wysokościach np. 5000, 6000 i 7000 m i dobrać trasę nalotu wykorzystując odpowiednio występujące w nich luki.
W przypadku gdy nalot na dużej wysokości był niewskazany (małe wymiary celu), nalot przeprowadzony być powinien ze średniej lub małej wysokości.
Przy czym - na wysokości średniej stosować należało manewr przeciwlotniczy (tj. zmiany kierunku - o co najmniej 10-15 stopni, prędkości i wysokości lotu) aż do wyjścia na kurs bojowy, na którym też nie należało pozostawać dłużej niż 20-40 sekund. Czyli, w praktyce, sprowadzało się to de tego, że samoloty zmieniały parametry lotu zanim zdążyły do nich dolecieć pociski wystrzelone wg uprzednich namiarów. Manewr przeciwlotniczy ograniczony był jednak do niewielkich formacji (10-15 samolotów), dysponujących odpowiednią możliwością skoordynowanego manewrowania.
Z kolei uznawano wówczas, że artyleria plot jest całkowicie nieskuteczna na wysokościach poniżej 1000 m, natomiast skuteczne są wówczas - jak to ujęto - przeciwlotnicze karabiny maszynowe (w tym wielkokalibrowe; w praktyce lat wojny obejmowałoby to po oczywiście także automatyczne armaty plot) oraz wzrasta zagrożenie ze strony samolotów myśliwskich. Nalot z małych wysokości mógł więc być prowadzony tylko na cele pozbawione osłony myśliwskiej i małokalibrowych środków OPL.

Ten post był edytowany przez Grzesio: 19/02/2018, 11:29
 
User is online!  PMMini Profile Post #35

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej