Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polska się rozpada, nowe rozbicie dzielnicowe
     
Pimli
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 591
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 16/07/2019, 14:20 Quote Post

Załóżmy zupełnie hipotetycznie, że oto po reformie administracyjnej z 1999 r. Polska rozpada się na 16 mniejszych państw, którymi stają się dopiero co powstałe województwa. Pomińmy powodu rozpadu i ewidentne nieprawdopodobieństwo takiego scenariusza - po prostu stało się, Polski jako jednego państwa już nie ma, jest kilkanaście mniejszych "Polsk". Co dalej? Jakie byłyby perspektywy ekonomiczne i polityczne tych państw?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.186
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 16/07/2019, 17:41 Quote Post

Śląsk przyłącza się do Niemiec smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
El_Slavco
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 780
Nr użytkownika: 47.579

 
 
post 16/07/2019, 17:47 Quote Post

QUOTE(Wilczyca24823 @ 16/07/2019, 18:41)
Śląsk przyłącza się do Niemiec smile.gif
*


A niby czemu? A może do Czech? Mniejszość niemiecka jako taka istnieje jeszcze dość silnie w Opolskiem. Raczej każdy będzie sobie rzepkę skrobał. Z racji rozpadu sądzę, że Rosjanie mogliby się pokusić o zagarnięcie północnego-wschodu
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 505
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 16/07/2019, 17:52 Quote Post

QUOTE(Pimli @ 16/07/2019, 14:20)
Jakie byłyby perspektywy ekonomiczne i polityczne tych państw?
*


Gdyby wszystkie 16 państw polskich spełniło kryteria akcesji i w roku 2004 doczekało się przyjęcia do Unii Europejskiej - to perspektywy ekonomiczne wcale nie byłyby katastroficzne.
Nie dość tego, że nawet najmniejsze polskie województwo wciąż pozostaje większe od najmniejszego państwa UE, to przedsiębiorcy-inwestorzy, konsumenci i pracobiorcy mogliby zacząć pojmować rzeczywistość w skali półmiliardowego, bogatego rynku europejskiego.

PS Ciekawostka. Polska podzielona na 16 części byłaby nawet nadreprezentowana w Parlamencie Europejskim. Bo najmniejsze państwa członkowskie mają liczbę MEPs większą niżby to wynikało z proporcji ludnościowych. Zatem gdyby owe 16 polskich państewek umiało się dogadać po cichu, to ich siła głosu byłaby większa niźli Polski jako jednolitej całości.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.186
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 16/07/2019, 18:21 Quote Post

QUOTE
A niby czemu? A może do Czech?


Względy ekonomiczne biggrin.gif Czechy nie należały wtedy do UE. Z tych względów może i Pomorzanie do Niemiec by popędzili wink.gif

QUOTE
Z racji rozpadu sądzę, że Rosjanie mogliby się pokusić o zagarnięcie północnego-wschodu


Prędzej Litwini - kiedyś rościli pretensje do tych terenów, a i mniejszość litewska będzie pewnie za tym optowała.

QUOTE
Gdyby wszystkie 16 państw polskich spełniło kryteria akcesji i w roku 2004 doczekało się przyjęcia do Unii Europejskiej


Te województwa, które są obecnie najbiedniejsze, w życiu nie spełniłoby kryteriów. Fakt, Małopolskę i Lubelszczyznę czy Rzeszowszczyznę mogliby "przygarnąć" Ukraińcy smile.gif poza tym raczej nie byłoby pędu politycznego - województwa chcące dostać się do UE weszłyby w skład państw do tejże Unii należących lub aspirujących. UE raczej nie chciałoby polskojęzycznych karzełków - niby jakie powody przemawiałyby za ich przyjęciem?
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 505
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 16/07/2019, 19:31 Quote Post

QUOTE(Wilczyca24823 @ 16/07/2019, 18:21)
Te województwa, które są obecnie najbiedniejsze, w życiu nie spełniłoby kryteriów. Fakt, Małopolskę i Lubelszczyznę czy Rzeszowszczyznę mogliby "przygarnąć" Ukraińcy smile.gif
UE raczej nie chciałoby polskojęzycznych karzełków - niby jakie powody przemawiałyby za ich przyjęciem?
*



1 https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Polis..._GRP_per_capita
PKB / 1 mieszk. w najbiedniejszym województwie (co prawda dane za rok 2017, nie sprzed 2004) jest porównywalny do bułgarskiego. A Bułgarię jakoś przyjęto do Unii. Oprócz per capita GDP - jakie inne kryteria rozważamy?

2 Południowy wschód Polski zagarnęliby zatem ci sami Ukraińcy, którzy dziś setkami tysięcy przyjeżdżają do nas do pracy jako do "państwa dobrobytu"? Ci sami Ukraińcy, którzy pięć lat temu nie potrafili zapobiec faktycznej utracie kawałka swojego państwa na rzecz Rosji? To nawet zabawny koncept.

3 Luksemburg i Malta są chyba jeszcze mniejszymi "karzełkami" od woj. opolskiego - obszarowo. A Cypr ma również ludność mniejszą.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 16/07/2019, 19:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Ferdas
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 771
Nr użytkownika: 80.281

 
 
post 17/07/2019, 0:16 Quote Post

Wygrywalibyśmy co roku Eurowizję - na jedno województwo głosowałoby 15 pozostałych (vide była Jugosławia, ZSRR, tam prawie co roku ktoś od nich wygrywa).
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.599
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 17/07/2019, 5:39 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 16/07/2019, 20:31)

2  Południowy wschód Polski zagarnęliby zatem ci sami Ukraińcy, którzy dziś setkami tysięcy przyjeżdżają do nas do pracy jako do "państwa dobrobytu"? Ci sami Ukraińcy, którzy pięć lat temu nie potrafili zapobiec faktycznej utracie kawałka swojego państwa na rzecz Rosji? To nawet zabawny koncept.

*



Jasne, że tak. Odzyskanie zagrabionego prze Lachów Zasania byłoby świetnym sposobem na odwrócenie uwagi od problemów wewnętrznych. Ba może na fali entuzjazmu po przyłączeniu by doszło do koniecznych zmian w państwie.

Na pewno też Litwini by zgarnęli prześladowanych w Polsce braci oraz siłą spolonizowanych co to się im tylko wydaje, że są Polakami.

W tych dwóch przypadkach nie wahano by się nawet siłą przyłączyć.

Interesującą kwestią by były tereny Niemiec przed 1914 rokiem. W których rejonach ludność by głosowała z przyłączeniem do zachodniego sąsiada?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 505
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 17/07/2019, 7:29 Quote Post

QUOTE(Realchief @ 17/07/2019, 5:39)
Jasne, że tak. Odzyskanie zagrabionego prze Lachów Zasania byłoby świetnym sposobem na odwrócenie uwagi od problemów wewnętrznych. Ba może na fali entuzjazmu po przyłączeniu by doszło do koniecznych zmian w państwie.

Na pewno też Litwini by zgarnęli prześladowanych w Polsce braci oraz siłą spolonizowanych co to się im tylko wydaje, że są Polakami.

W tych dwóch przypadkach nie wahano by się nawet siłą przyłączyć.

Interesującą kwestią by były tereny Niemiec przed 1914 rokiem. W których rejonach ludność by głosowała z przyłączeniem do zachodniego sąsiada?
*


1 Myślę, że założyciel tematu pozwolił sobie na ciut zbyt daleko idące uproszczenie. Oto Polska w jakiś niewytłumaczalny sposób się totalnie dezintegruje. Ale jednocześnie każdy z sąsiadów - bez żadnego wyjątku - wciąż trwa jako niewzruszalny monolit. Nawet ten sąsiad, u którego w rzeczywistości gołym okiem widać fundamentalne podziały wewnętrzne oraz presję zewnętrzną. No cóż, jeśli to ma być zabawa, można i tak . . .

UKRAINA
2 Ależ dlaczego jedynie skromne "Zasanie"? Pójdźmy na całego! Wilczyca24823 przewiduje agresję Ukrainy (bo chyba nie dobrowolną akcesję do Ukrainy?) na aż trzy polskie państwa: Lubelszczyznę, Małopolskę i Podkarpacie (obecnie łącznie prawie osiem milionów mieszkańców). Pytanie: czy ukraińscy żołnierze z poboru ze wschodnich obłasti Ukrainy chętnie pójdą na taką wojnę?
Współcześnie mówi się, iż przynajmniej część młodych emigrantów zarobkowych z Ukrainy przebywa w Polsce właśnie dlatego, iż nie ma ochoty iść do ukraińskiego wojska. Skąd przekonanie, iż w czasie wojny z trzema polskimi państwami morale po stronie ukraińskiej byłoby na znakomicie wyższym poziomie?
3 W realu było tak, że Polska wstąpiła do NATO w roku 1999. Pytanie: czy dla 16 małych Polsk droga do sojuszu byłaby zamknięta? Dlaczego miałaby być, skoro w realu państwem NATO-wskim stała się nawet jakaś tam Albania? A jeśli jednak Lubelszczyzna, Małopolska i Podkarpacie byłyby członkami Sojuszu - to skąd przekonanie, że nie uzyskałyby żadnego wsparcia?
4 W takim razie spełni się marzenie Korwina i paru innych podobnych mu rusofilów i putinofilów. Znienawidzona Rosja stanie się taktycznym sojusznikiem Polski. Ukraina zaś, po tym jak sama dopuściła się agresji terytorialnej utraci nawet to symboliczne poparcie polityczne i tę skromną pomoc materialną, którą dziś otrzymuje z Zachodu. A wówczas tak zwani "separatyści", korzystając ze zwiększonych dostaw broni i "ochotników" zza wschodniej granicy, będą wchodzić w ukraińskie terytoria jak w masło.
5 Niekiedy zdarza się, że duże grupy ludzi tracą elementarny instynkt samozachowawczy. Czy o takie właśnie skłonności podejrzewamy Ukraińców? Ja bym powiedział, że właśnie masowa emigracja Ukraińców stanowi dowód na silny instynkt do ratowania się u osób indywidualnych.

LITWA
6 Oto Litwini, podobnie jak Polacy, starają się o przyjęcie do Unii. Dla małej Litwy to naprawdę kwestia być albo nie być. Czy znajdziemy jakiś jeden jedyny jedyniusieńki przykład na to, że Unia przyjmuje do swego grona państwo dokonujące agresji zbrojnej na sąsiada?
7 Jeśli już dojdzie do rozwiązań siłowych, to Litwini (ludność 2,8 mln, w tym etnicznych Litwinów 84%) za swego przeciwnika mają nie 38-milionową Polskę, lecz 1,2 milionowe Podlasie? Lecz czy Podlasie jest na z góry straconej pozycji? No cóż, tradycyjna nauka wojskowa powiadała, że dla przełamania linii obrony potrzeba przewagi ogniowej 4-krotnej bądź nawet 5-krotnej (tak nam powiedziano na wojskowym szkoleniu studentów jeszcze za komuny). A takowej przewagi to Litwini nie posiadają nawet nad Podlasiem!
8 Wedle spisu powszechnego z 2011 roku, mniejszość litewska w Polsce to raptem 7376 osób, z czego ponad połowa w dwóch gminach powiatu sejneńskiego a reszta to rodziny porozrzucane po całej Polsce. Jeśliby Litwini nawet pragnęli na dziesiątkach bądź setkach tysięcy innych "wyzwolonych" Podlasiaków wymusić litewską deklarację narodowościową, to chyba jednak pierwej musieliby fizycznie wedrzeć się głęboko w podlaskie terytorium.
9 Powiadają nam niekiedy: "Chcecie spojrzeć obiektywnie na te antyniemieckie lęki (fobie) przejawiane przez część Polaków? Przysłuchajcie się tym głupotom, które wygaduje część Litwinów." Ich lęki wobec Polski są tak samo irracjonalne jak nasze lęki przed Niemcami, tyle, że podniesione do którejś tam potęgi, a tym samym brzmiące wręcz karykaturalnie.
Jakie to szczęście że realia są odmienne. Nieporozumienia oraz różnice interesów pomiędzy Polską i Litwą oczywiście istnieją. Podobnie jak przypadki małostkowości i braku dobrej woli (moim zdaniem, po stronie litewskiej jest ich więcej). A jednak jesteśmy w tym samym pakcie obronnym! A ostatnio w skład rządu w Wilnie weszli weszli ministrowie z partii reprezentującej polską mniejszość na Litwie (która weszła w skład utworzonej koalicji).

NIEMCY
10 No właśnie. Gdyby kwestia przyłączenia do Niemiec była oparta na głosowaniu ludności, to w których częściach Polski mamy dostatecznie liczne:
a ) mniejszość niemiecką
b ) "ukrytą opcję niemiecką"
c ) grupę ludzi sprzedajnych, wolących Kindergeld od 500+?

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 17/07/2019, 7:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Pimli
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 591
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 17/07/2019, 14:49 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 17/07/2019, 7:29)
NIEMCY
10  No właśnie. Gdyby kwestia przyłączenia do Niemiec była oparta na głosowaniu ludności, to w których częściach Polski mamy dostatecznie liczne:
a )  mniejszość niemiecką
b ) "ukrytą opcję niemiecką"
c ) grupę ludzi sprzedajnych, wolących Kindergeld od 500+?

Tych ostatnich mogłoby się znaleźć zaskakująco dużo. Znajomy mi kiedyś opowiadał, jak w połowie lat 90-tych przeprowadzano sondę telewizyjną, czy ludzie mieliby coś przeciwko jakby Polska stała się jednym z landów niemieckich. Na dziesięciu zapytanych na ulicy tylko jedna powiedziała że kategorycznie by sie nie zgodziła, reszta była na tak. jedna kobieta zapytała nawet: "A co, mają tak zrobić?, super!". wink.gif

Poza tym nowo powstałe bariery celne i odcięcie od morza większości "państw polskich" bardzo utrudniałyby rozwój.

Ten post był edytowany przez Pimli: 17/07/2019, 14:49
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 505
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 17/07/2019, 15:27 Quote Post

QUOTE(Pimli @ 17/07/2019, 14:49)
w połowie lat 90-tych przeprowadzano sondę telewizyjną, czy ludzie mieliby coś przeciwko jakby Polska stała się jednym z landów niemieckich.

Poza tym nowo powstałe bariery celne i odcięcie od morza większości "państw polskich" bardzo utrudniałyby rozwój.
*


Nie słyszałem o tej sondzie.
W odrębnym wątku jeden z dyskutantów przytoczył artykuł jaki ukazał się parę lat temu na Ukrainie, w którym ukraiński autor proponował przyłączenie się całej Ukrainy do Polski i tym samym błyskawiczne wywindowanie wszystkich tamtejszych wskaźników cywilizacyjnych.
Rozwinęła się dyskusja na forum, w której duża część postów traktowała rzecz jako pewną i sprawdzoną, że niby wszyscy Ukraińcy jak jeden mąż o niczym innym nie marzą tylko o podporządkowaniu się "polskim panom". Ja pozostaję sceptyczny.
Jeśli w istocie była kiedyś sonda uliczna o której piszesz - to wobec niej również zachowam dozę sceptycyzmu.


Zatem zakładamy, że ten podział na kilkanaście polskich państw od razu wyklucza Polaków z cywilizowanej Europy, z trendów do integracji ekonomicznej i politycznej, z dążenia do NATO i do UE? Byłyby władze Mazowsza na tyle niemądre, by ustanawiać cło na import z sąsiednich państewek i narażać się na retorsje? Podobno głupota ludzka jest niezmierzona, ale żeby aż tak?
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.599
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 17/07/2019, 17:38 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 17/07/2019, 8:29)
QUOTE(Realchief @ 17/07/2019, 5:39)
Jasne, że tak. Odzyskanie zagrabionego prze Lachów Zasania byłoby świetnym sposobem na odwrócenie uwagi od problemów wewnętrznych. Ba może na fali entuzjazmu po przyłączeniu by doszło do koniecznych zmian w państwie.

Na pewno też Litwini by zgarnęli prześladowanych w Polsce braci oraz siłą spolonizowanych co to się im tylko wydaje, że są Polakami.

W tych dwóch przypadkach nie wahano by się nawet siłą przyłączyć.

Interesującą kwestią by były tereny Niemiec przed 1914 rokiem. W których rejonach ludność by głosowała z przyłączeniem do zachodniego sąsiada?
*


1 Myślę, że założyciel tematu pozwolił sobie na ciut zbyt daleko idące uproszczenie. Oto Polska w jakiś niewytłumaczalny sposób się totalnie dezintegruje. Ale jednocześnie każdy z sąsiadów - bez żadnego wyjątku - wciąż trwa jako niewzruszalny monolit. Nawet ten sąsiad, u którego w rzeczywistości gołym okiem widać fundamentalne podziały wewnętrzne oraz presję zewnętrzną. No cóż, jeśli to ma być zabawa, można i tak . . .

UKRAINA
2 Ależ dlaczego jedynie skromne "Zasanie"? Pójdźmy na całego! Wilczyca24823 przewiduje agresję Ukrainy (bo chyba nie dobrowolną akcesję do Ukrainy?) na aż trzy polskie państwa: Lubelszczyznę, Małopolskę i Podkarpacie (obecnie łącznie prawie osiem milionów mieszkańców). Pytanie: czy ukraińscy żołnierze z poboru ze wschodnich obłasti Ukrainy chętnie pójdą na taką wojnę?
Współcześnie mówi się, iż przynajmniej część młodych emigrantów zarobkowych z Ukrainy przebywa w Polsce właśnie dlatego, iż nie ma ochoty iść do ukraińskiego wojska. Skąd przekonanie, iż w czasie wojny z trzema polskimi państwami morale po stronie ukraińskiej byłoby na znakomicie wyższym poziomie?
3 W realu było tak, że Polska wstąpiła do NATO w roku 1999. Pytanie: czy dla 16 małych Polsk droga do sojuszu byłaby zamknięta? Dlaczego miałaby być, skoro w realu państwem NATO-wskim stała się nawet jakaś tam Albania? A jeśli jednak Lubelszczyzna, Małopolska i Podkarpacie byłyby członkami Sojuszu - to skąd przekonanie, że nie uzyskałyby żadnego wsparcia?
4 W takim razie spełni się marzenie Korwina i paru innych podobnych mu rusofilów i putinofilów. Znienawidzona Rosja stanie się taktycznym sojusznikiem Polski. Ukraina zaś, po tym jak sama dopuściła się agresji terytorialnej utraci nawet to symboliczne poparcie polityczne i tę skromną pomoc materialną, którą dziś otrzymuje z Zachodu. A wówczas tak zwani "separatyści", korzystając ze zwiększonych dostaw broni i "ochotników" zza wschodniej granicy, będą wchodzić w ukraińskie terytoria jak w masło.
5 Niekiedy zdarza się, że duże grupy ludzi tracą elementarny instynkt samozachowawczy. Czy o takie właśnie skłonności podejrzewamy Ukraińców? Ja bym powiedział, że właśnie masowa emigracja Ukraińców stanowi dowód na silny instynkt do ratowania się u osób indywidualnych.

LITWA
6 Oto Litwini, podobnie jak Polacy, starają się o przyjęcie do Unii. Dla małej Litwy to naprawdę kwestia być albo nie być. Czy znajdziemy jakiś jeden jedyny jedyniusieńki przykład na to, że Unia przyjmuje do swego grona państwo dokonujące agresji zbrojnej na sąsiada?
7 Jeśli już dojdzie do rozwiązań siłowych, to Litwini (ludność 2,8 mln, w tym etnicznych Litwinów 84%) za swego przeciwnika mają nie 38-milionową Polskę, lecz 1,2 milionowe Podlasie? Lecz czy Podlasie jest na z góry straconej pozycji? No cóż, tradycyjna nauka wojskowa powiadała, że dla przełamania linii obrony potrzeba przewagi ogniowej 4-krotnej bądź nawet 5-krotnej (tak nam powiedziano na wojskowym szkoleniu studentów jeszcze za komuny). A takowej przewagi to Litwini nie posiadają nawet nad Podlasiem!
8 Wedle spisu powszechnego z 2011 roku, mniejszość litewska w Polsce to raptem 7376 osób, z czego ponad połowa w dwóch gminach powiatu sejneńskiego a reszta to rodziny porozrzucane po całej Polsce. Jeśliby Litwini nawet pragnęli na dziesiątkach bądź setkach tysięcy innych "wyzwolonych" Podlasiaków wymusić litewską deklarację narodowościową, to chyba jednak pierwej musieliby fizycznie wedrzeć się głęboko w podlaskie terytorium.
9 Powiadają nam niekiedy: "Chcecie spojrzeć obiektywnie na te antyniemieckie lęki (fobie) przejawiane przez część Polaków? Przysłuchajcie się tym głupotom, które wygaduje część Litwinów." Ich lęki wobec Polski są tak samo irracjonalne jak nasze lęki przed Niemcami, tyle, że podniesione do którejś tam potęgi, a tym samym brzmiące wręcz karykaturalnie.
Jakie to szczęście że realia są odmienne. Nieporozumienia oraz różnice interesów pomiędzy Polską i Litwą oczywiście istnieją. Podobnie jak przypadki małostkowości i braku dobrej woli (moim zdaniem, po stronie litewskiej jest ich więcej). A jednak jesteśmy w tym samym pakcie obronnym! A ostatnio w skład rządu w Wilnie weszli weszli ministrowie z partii reprezentującej polską mniejszość na Litwie (która weszła w skład utworzonej koalicji).

NIEMCY
10 No właśnie. Gdyby kwestia przyłączenia do Niemiec była oparta na głosowaniu ludności, to w których częściach Polski mamy dostatecznie liczne:
a ) mniejszość niemiecką
b ) "ukrytą opcję niemiecką"
c ) grupę ludzi sprzedajnych, wolących Kindergeld od 500+?
*



Popełnia kolega jeden kardynalny błąd przekłada sytuację dzisiejszą na tą sprzed 20 lat.
Dwa kompletnie kolega ignoruje psychologię Ukraińców i Litwinów. Oni byli gotowi realizować swoje cele terytorialne nawet kosztem niepodległości.
Przypominam, że Litwa jest w NATO i EU i łamie podstawowe prawa tyczące się mniejszości i się niczym nie przejmuje. A ma się przejąć mogąc capnąć odwiecznie Litewskie ziemie? W międzywojniu mimo, że na Wileńszczyźnie było jedynie 6% Litwinów to nie przeszkadzało im twierdzić, że jest tam litewska większość, tylko siłą spolonizowana i jak tylko ustanie polski ucisk i się im to uświadomi to wrócą do litewskiej tożsamości.

Przytłaczająca większość ludzi jest sprzedajnych, kwestia tylko za ile się sprzedadzą. Niesprzedajni są zwykle ci których nie chce nikt kupić. W latach 90-tych żadnego 500+ nie było, za to była bieda i szalejące bezrobocie. Za niemiecki socjal i pensje ludzie bez problemu by sprzedali własne dusze.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 505
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 17/07/2019, 18:17 Quote Post

QUOTE(Realchief @ 17/07/2019, 17:38)
Popełnia kolega jeden kardynalny błąd przekłada sytuację dzisiejszą na tą sprzed 20 lat.
*


A jakieś konkretne przejawy agresji terytorialnej ze strony Litwy bądź Ukrainy wobec jakiegokolwiek państwa sprzed 20 lat?
I z czym ci Litwini ruszaliby wtedy do boju? Z tymi kilkoma transporterami opancerzonymi podarowanymi im . . . przez Polskę?

QUOTE(Realchief @ 17/07/2019, 17:38)
Oni byli gotowi realizować swoje cele terytorialne nawet kosztem niepodległości.
*


To znaczy nie rozumiem. "Marzę o większym terytorium dla mojego państwa do tego stopnia, że gotówem się pogodzić nawet z tym, że całe to moje państwo przestanie istnieć?" Przykro mi, nie dostrzegam w tym logiki. Acz nie twierdzę, że wszyscy zawsze działają logicznie.

QUOTE(Realchief @ 17/07/2019, 17:38)
Litwa jest w NATO i EU i łamie podstawowe prawa tyczące się mniejszości
*


Które podstawowe prawa tak dokładnie?

QUOTE(Realchief @ 17/07/2019, 17:38)
W międzywojniu mimo, że na Wileńszczyźnie było jedynie 6% Litwinów
*


Czy my byliśmy dużo lepsi? W powiecie krzemienieckim województwa wołyńskiego było tylko 10,4% Polaków. W powiecie kosowskim województwa stanisławowskiego - 7,15% Polaków. Zresztą, to było dawno.


QUOTE(Realchief @ 17/07/2019, 17:38)
Niesprzedajni są zwykle ci których nie chce nikt kupić. W latach 90-tych żadnego 500+
*


No właśnie, o ile wiem, w latach 90. nikt nam nie składał oferty typu "sprzedajcie się". Niemcy miały wtedy problem z samymi sobą a zwłaszcza z nowymi Landami. Kto z Polski chciał sobie szybko poprawić, czynił to na własną rękę - emigrując.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.806
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 17/07/2019, 18:52 Quote Post

Czyli takie rozbicie dzielnicowe bis?

Ten post był edytowany przez Domen: 17/07/2019, 18:53
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.186
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 17/07/2019, 19:19 Quote Post

QUOTE
2 Ależ dlaczego jedynie skromne "Zasanie"? Pójdźmy na całego! Wilczyca24823 przewiduje agresję Ukrainy (bo chyba nie dobrowolną akcesję do Ukrainy?) na aż trzy polskie państwa: Lubelszczyznę, Małopolskę i Podkarpacie (obecnie łącznie prawie osiem milionów mieszkańców). Pytanie: czy ukraińscy żołnierze z poboru ze wschodnich obłasti Ukrainy chętnie pójdą na taką wojnę?
Współcześnie mówi się, iż przynajmniej część młodych emigrantów zarobkowych z Ukrainy przebywa w Polsce właśnie dlatego, iż nie ma ochoty iść do ukraińskiego wojska. Skąd przekonanie, iż w czasie wojny z trzema polskimi państwami morale po stronie ukraińskiej byłoby na znakomicie wyższym poziomie?


Na początku obecnego tysiąclecia sytuacja gospodarcza i polityczna Ukrainy była chyba ciut różna niż obecnie. Ukraińscy żołnierze z poboru ze wschodnich obłasti chętniej ruszą na Polaków niż na braci Rosjan. Przyznasz, że potencjał wojskowy Ukrainy byłby jednak większy niż nawet połączonych trzech byłych województw.

QUOTE
To znaczy nie rozumiem. "Marzę o większym terytorium dla mojego państwa do tego stopnia, że gotówem się pogodzić nawet z tym, że całe to moje państwo przestanie istnieć?" Przykro mi, nie dostrzegam w tym logiki. Acz nie twierdzę, że wszyscy zawsze działają logicznie.


Ależ Litwini tak postąpili w 1939 roku, sprzedając swoją niezależność za Wilno tongue.gif

QUOTE
Jeśli już dojdzie do rozwiązań siłowych, to Litwini (ludność 2,8 mln, w tym etnicznych Litwinów 84%) za swego przeciwnika mają nie 38-milionową Polskę, lecz 1,2 milionowe Podlasie?


Ale dlaczego zaraz agresja? Litwa lobbuje za połączeniem województwa podlaskiego z Litwą kusząc jednym bardzo logicznym wnioskiem - o ile biedne Podlasie może wątpić w przyjęcie do UE, to przecież Litwa do Unii aspiruje i Podlasianie przyłączając się do państwa litewskiego zyskują większe szanse na akces do wspólnoty. Poza tym może dojść obawa przed agresją rosyjską. Litwy Rosjanie nie zaatakują, Podlasie już mogą i nikogo to nie obejdzie. Co najwyżej Litwinów tongue.gif

QUOTE
PKB / 1 mieszk. w najbiedniejszym województwie (co prawda dane za rok 2017, nie sprzed 2004) jest porównywalny do bułgarskiego. A Bułgarię jakoś przyjęto do Unii. Oprócz per capita GDP - jakie inne kryteria rozważamy?


Dane nie są miarodajne. To najbiedniejsze województwo dostaje od 12 lat dostaje dotacje unijne na rozwój i wyrównanie poziomu cywilizacyjnego. Nie wspominając o tym, że od 12 lat podlega różnym reformom przeprowadzanym przez kolejne rządy polskie - chyba że Twoim zdaniem te lata nic nie zmieniły w sytuacji tegoż województwa?

QUOTE
Zatem zakładamy, że ten podział na kilkanaście polskich państw od razu wyklucza Polaków z cywilizowanej Europy, z trendów do integracji ekonomicznej i politycznej, z dążenia do NATO i do UE?


Nie, ale z powodów rosnących różnic prawnych i ekonomicznych oraz społecznych te województwa zaczną coraz bardziej różnic się między sobą. I prawda - niektóre województwa celem powiększenia zysków mogą wprowadzić cła albo opłaty drogowe - zależy od stanu kieszeni i pomysłów na jej napełnienie.

QUOTE
Byłyby władze Mazowsza na tyle niemądre, by ustanawiać cło na import z sąsiednich państewek i narażać się na retorsje?


Jeśli nie miałyby innego wyjścia...

QUOTE
NIEMCY
10 No właśnie. Gdyby kwestia przyłączenia do Niemiec była oparta na głosowaniu ludności, to w których częściach Polski mamy dostatecznie liczne:
a ) mniejszość niemiecką
b ) "ukrytą opcję niemiecką"
c ) grupę ludzi sprzedajnych, wolących Kindergeld od 500+?


Kindergeld jest wyższe od 500+, druga sprawa - w 1999 roku nie było 500+, więc nie wiem, dlaczego o nim wspominasz.
Ludzie pragnący bezwizowo pracować na Zachodzie Europy będą głosować za włączeniem ziem graniczących z państwem niemieckim własnie po to, aby godziwie żyć i nie musieć emigrować. Mniejszość czy opcja niemiecka nie ma nic do rzeczy.


I racja - sa w UE państwa mniejsze od niektórych polskich województw. Ale pytanie - czy nasze województwa w pojedynkę byłyby w stanie spełnić wymogi akcesyjne? Spora liczba być może tak, ale na pewno nie wszystkie.

Ten post był edytowany przez Wilczyca24823: 17/07/2019, 19:22
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej