Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Prehistoria a higiena, Jak nasi przodkowie sobie radzili ?
     
Woody_90
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 228
Nr użytkownika: 67.212

Tomasz
Stopień akademicki: inzynier
Zawód: milosny
 
 
post 2/11/2010, 12:50 Quote Post

Witam.
Chciałbym prosić Kolegów o odpowiedź: jak nasi przodkowie radzili sobie z codzienną higiena? Czy strzygli włosy (jak?), wobec braku skutecznych narzędzi? Albo z paznokciami? W neolicie mieli już dość ostre narzędzia, ale co wcześniej?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.012
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel/Archeolog
 
 
post 2/11/2010, 15:29 Quote Post

Dla przykładu pierwsze brzytwy znamy z Epoki Brązu ( okres środkowohelladzki w Grecji).Możemy wyróżnić brzytwy 1 lub 2 sieczne.W dorzeczu Dunaju, Kotlinie czeskiej tzw lancetowate już od przełomu Br C i D natomiast w kręgu nordyjskim tzw brzytwy ze stylizowaną głową konia od II OEB.
Co do ostrości narzędzi to naturalnie również paleolityczne techniki obróbki kamienia pozwalały na odpowiednie zaostrzenie wyrobu.

Ten post był edytowany przez Marthinus: 2/11/2010, 15:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 4/11/2010, 11:11 Quote Post

QUOTE(Marthinus @ 2/11/2010, 15:29)
Dla przykładu pierwsze brzytwy znamy z Epoki Brązu ( okres środkowohelladzki w Grecji).Możemy wyróżnić brzytwy 1 lub 2 sieczne.W dorzeczu Dunaju, Kotlinie czeskiej tzw lancetowate już od przełomu Br C i D natomiast w kręgu nordyjskim tzw brzytwy ze stylizowaną głową konia od II OEB.
Co do ostrości narzędzi to naturalnie również paleolityczne techniki obróbki kamienia pozwalały na odpowiednie zaostrzenie wyrobu.
*

A propos brzytew:
"W epoce brązu na wielu obszarach Europy pojawiły się narzędzia wykonane ze stopu miedzi i cyny służące do ścinania włosów. Archeolodzy początkowo uważali je za noże winiarskie, noże do cięcia drewna i wyprawiania skór zwierzęcych, skrobacze, narzędzia chirurgiczne lub przedmioty kultowe. Dopiero z czasem zaczęto nazywać je brzytwami; gdy okazało się, że na licznych tego typu narzędziach środkowoeuropejskich zachowały się jeszcze włosy ludzkie i zwierzęce. Odkryto także futerały na brzytwy wykonane ze skóry, drewna, brązowej blachy oraz nieokreślonych materiałów organicznych. Brzytwy posiadają różne kształty. Wiele z nich zdobionych jest na ostrzach wyrytymi motywami figuralnymi i geometrycznymi. Dotyczy to głównie zabytków ze Skandynawii datowanych na IV i V okres epoki brązu (1100-700 p.n.e.). Brzytwy od dawna budziły zainteresowanie licznych badaczy. Starali się oni określić nie tylko chronologię i typologię tych narzędzi lecz znaleźć analogie do motywów zdobniczych w sztuce epoki brązu, w tym wśród słynnych skandynawskich rytów naskalnych. Próbowali również wytłumaczyć funkcję brzytew i semantykę zdobiących je ornamentów . Część badaczy uważała również, że poprzednikami owych utensyliów były krzemienne narzędzia wiórowe, którymi posługiwano się na początku epoki brązu do ścinania włosów."

http://rodman.most.org.pl/J.T.Babel7.htm

Ten post był edytowany przez byk2009: 4/11/2010, 11:13
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Marthinus
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.012
Nr użytkownika: 38.063

Marcin
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Nauczyciel/Archeolog
 
 
post 4/11/2010, 18:10 Quote Post

Rzeczywiście bardzo ciekawy artykuł.
Dla uzupełnienia opisywane brzytwy kręgu nordyjskiego z bogatą dekoracją na ostrzu to rzeczywiście głównie IV i IV OEB nie mniej tak jak wspominałem już w II i III OEB pojawiają się tzw brzytwy ze stylizowaną głową konia a następnie w IV ze stylizowaną ptasią szyją.W V OEB występują również brzytwy trapezowate.
Wszystkie opisane brzytwy są 1-sieczne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Tymonis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 68.755

 
 
post 9/11/2010, 20:10 Quote Post

Chciałbym tak od siebie ogólnie zauważyć, że w porównaniu z nami, dzisiejszym człowiekiem, ten prehistoryczny radził sobie lepiej od nas z wszelkiego rodzaju pasożytami, brudem i chorobami wywołanymi przez ten oraz tak poza tą higieną z truciznami. Obecny człowiek, czyli Ty, ja, mama, tata, babcia, wujek zapewne nie wyobraża sobie jak można nie myć włosów przez miesiąc albo nie obcinać paznokci przez rok. Oni za to jak nawet jeszcze w średniowieczu, myli sobie włosy jak wpadli do rzeki(i potopili od razu trochę robactwa), paznokcie im się same ścierały podczas roboty i jednak nie mieli wielu różnych bakterii, które my mamy dzisiaj toteż zawsze mniej chorób od niehigienicznego trybu życia. Tak samo mieli inne ubrania niż my lub wcale nie mieli toteż różne odparzenia(tak, brud potrafi takie piękne odparzenie zrobić zwłaszcza pod pachami, pachwiny i ten deseń) im znowu odchodzą. Ogólnie człowiek dawniej miał wiele prostsze życie.

Ten post był edytowany przez Tymonis: 9/11/2010, 20:10
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 9/11/2010, 20:16 Quote Post

QUOTE
jednak nie mieli wielu różnych bakterii, które my mamy dzisiaj

Np. których bakterii nie mieli?
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Tymonis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 68.755

 
 
post 9/11/2010, 20:20 Quote Post

@Ramond
Przepraszam, teraz zauważyłem mój skrót myślowy. Chodziło mi, że nie mieli mutacji bakterii, które mamy obecnie i do leczenia wielu prehistorycznych chorób nie potrzebne były leki lub jakieś specjalniejsze zioła, a wystarczyły ot jagódki czy inne owoce, które miały witaminę C zwłaszcza. Tamtejsze bakterie były naprawdę słabymi "żyjątkami" i można je było takimi prostymi metodami wybijać, a obecnie mamy mutacje zwykłych chorób, które antybiotykami ciężko załatwić ;/
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Najaa
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 338
Nr użytkownika: 44.797

 
 
post 9/11/2010, 23:15 Quote Post

A wiesz jaka była śmiertelność w społeczeństwach preindustrialnych ? oczywiście bakterie to jedna z przyczyn śmiertelności,ale pisane o słabych żyjątkach, które padną po zjedzeniu jagódki z witaminą C to lekka przesada.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Tymonis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 68.755

 
 
post 10/11/2010, 15:26 Quote Post

Ja piszę tutaj tylko w wypadku tego człowieka pierwotnego, który co najwyżej wiedział co do prostsze narzędzia, no może już o tych osiadłych. Śmiertelność, śmiertelnością, na nią się składa szereg czynników, obecnie zresztą dbamy o higienę, zdrowie, mamy leki i nie zdziwiłbym się jakby za 100 lat ludzi żyli po 10-15 lat więcej niż obecnie, to jest całkowicie normalne zjawisko jeśli prześledzimy sobie średnią wieku śmierci przez ok 1000 ostatnich lat, żeby nie szukać za dużo i mieć pełno dokumentów na ten temat.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 10/11/2010, 18:11 Quote Post

QUOTE
@Ramond
Przepraszam, teraz zauważyłem mój skrót myślowy. Chodziło mi, że nie mieli mutacji bakterii, które mamy obecnie i do leczenia wielu prehistorycznych chorób nie potrzebne były leki lub jakieś specjalniejsze zioła, a wystarczyły ot jagódki czy inne owoce, które miały witaminę C zwłaszcza. Tamtejsze bakterie były naprawdę słabymi "żyjątkami" i można je było takimi prostymi metodami wybijać, a obecnie mamy mutacje zwykłych chorób, które antybiotykami ciężko załatwić ;/

Jasne, nie mieli szczepów bakterii opornych na antybiotyki. I tylko drobny szczegół, że antybiotyków też nie mieli...
Co prowadzi do konkluzji, że zarażenie JAKĄKOLWIEK bakterią chorobotwórczą było dla nich równie śmiertelne, co dla nas zarażenie opornym szczepem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Tymonis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 68.755

 
 
post 10/11/2010, 18:59 Quote Post

Wtedy bakterie padały od samych prostszych substancji. Z resztą bakteria, nie bakteria to i tak co do higieny mieli inną niż my, ale na pewno nie szkodzili sobie tym co mieli ani nie było to dziwne lub zabójcze dla nich jak o nią dbają.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 10/11/2010, 19:08 Quote Post

QUOTE
Wtedy bakterie padały od samych prostszych substancji.

Jakieś dowody?
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Tymonis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 68.755

 
 
post 10/11/2010, 20:49 Quote Post

Przedstawić mogę bez zagłębiania się tylko ogólny dorobek wiedzy z dziedziny biologii, który zna dosyć trochę ludzi. Niestety nie mam obecnie czasu na wyszukiwanie dokładnych źródeł toteż niech będzie, z braku czasu wycofuję się z tych bakterii, ale i tak nie zmienia to faktu, że mieli oni inne postrzeganie świata i higienę też mieli inną. I ktokolwiek to przeczyta niech nie uważa ich za "brudasów". My za 100-200 lat też będziemy uznawani za brudasów wink.gif. No bo jak to tak można myć się raz na dzień, przecież my, ludzie przyszłości mamy jakiśsuperficzer, który usuwa z nas wszelki brud ;D.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
karaluch84
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 198
Nr użytkownika: 68.322

 
 
post 11/11/2010, 20:29 Quote Post

QUOTE
Chodziło mi, że nie mieli mutacji bakterii, które mamy obecnie i do leczenia wielu prehistorycznych chorób nie potrzebne były leki lub jakieś specjalniejsze zioła, a wystarczyły ot jagódki czy inne owoce, które miały witaminę C zwłaszcza. Tamtejsze bakterie były naprawdę słabymi "żyjątkami" i można je było takimi prostymi metodami wybijać, a obecnie mamy mutacje zwykłych chorób, które antybiotykami ciężko załatwić

Obawiam się, że to nie tak... Nie proponowałbym leczyć np. zapalenia płuc, krtani czy ucha środkowego za pomocą witaminy C, czy nawet ziół - w każdym razie nie samych. W erze pre-antybiotykowej (wcale nie tak dawno - penicylinę zaczęto stosować w czasie II Wojny Światowej, większość pozostałych antybiotyków odkryto w latach 50-tych) praktycznie każda ostrzejsza infekcja u dziecka czy starca była niebezpieczna dla życia. Zresztą - mogła stanowić poważne zagrożenie nawet dla ludzi w sile wieku. O ranach lepiej nie mówić - przebicie otrzewnej i jelita (częste przy ranach kłutych brzucha) równało się w zasadzie wyrokowi śmierci. Mało tego - nawet powierzchowne rany zapapranie ziemią czy brudną odzieżą mogły być źródłem groźnego dla życia zakażenia. W przypadku gangreny zazwyczaj jedynym ratunkiem była amputacja.
Jeszcze w XVIII wieku znający się na rzeczy chirurdzy pracowali w upapranych krwią fartuchach, a rany przemywali wodą z rzeki... Zakażenia ran i spowodowane przez nie zgony były na porządku dziennym. W XIX wieku, kiedy bakteriologia była w powijakach, pewien lekarz-dziwak nakazał swoim studentom myć ręce (i dezynfekować roztworem kwasu karbolowego) gdy po zajęciach w prosektorium przechodzili na oddział położniczy. Dziwnym trafem znacząco zmalała ilość przypadków zakażeń okołoporodowych i związanych z nimi zgonów... BYĆ MOŻE dorośli ludzie z poprzednich epok byli trochę odporniejsi na infekcje, a ich organizmy nieco efektywniej je zwalczały, ale jeśli nawet - to tylko dlatego, że ci trochę mniej odporni umarli w bardzo młodym wieku. Warto poszukać statystyk zgonów niemowląt z lat np. 20-tych (przed wprowadzeniem antybiotyków) i porównać ze współczesnymi. wink.gif
Dzisiaj problem z bakteriami opornymi na antybiotyki byłby o wiele, wiele mniejszy, gdyby nie nadużywano tych środków, ale stosowano je z koniecznym umiarem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
cukier
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 229
Nr użytkownika: 43.925

Stopień akademicki: magister
 
 
post 11/11/2010, 21:40 Quote Post

A co z higieną noworodków i niemowlaków? Takie maleństwa przecież potrzebują specjalnych warunków do życia. Czy je myto? A jak przewijano? Czego używano zamiast pieluch? Ktoś ma jakąś wiedzę na ten temat?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

5 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej