Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Prawa zwierząt,
     
GrzOwc
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 37.128

Anna B. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 14/11/2010, 12:12 Quote Post

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów zainteresowanych historia prawa.

Mam oto takie zagadnienie. Jak kształtowało się postrzeganie zwierząt przez prawo na przestrzeni dziejów. Chodzi mi głownie o Polskę i Europę, chociaż przykłady z poza naszego kontynentu także będą mile widziane. Chciałbym aby poruszono tu także sprawę traktowania zwierząt przez chrześcijan (braci mniejsi), oraz jak na tą sprawę zapatrywały się osoby niewierzące, oraz muzułmanie.
Kiedy zaczęto dostrzegać prawa zwierząt i z czym wiąże się współczesny wysyp ruchów obrony praw zwierząt (Greenpeace, polscy Animalsi, itd.).

Pozdrawiam
GrzOwc
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.111
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 14/11/2010, 12:16 Quote Post

Poszukaj w necie artykułu Edmunda Krzymuskiego "O odpowiedzialności karnej zwierząt".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 14/11/2010, 18:53 Quote Post

QUOTE(GrzOwc @ 14/11/2010, 13:12)

Kiedy zaczęto dostrzegać prawa zwierząt i z czym wiąże się współczesny wysyp ruchów obrony praw zwierząt (Greenpeace, polscy Animalsi, itd.).
*


Z tego co pamiętam, po raz pierwszy w starożytnej Asyrii, kiedy w niektórych regionach zaczęło brakować zwierzyny grubej. Niemniej szczegółów nie jestem teraz w stanie podać.
Ogólnie da się zauważyć prawidłowość, że wszelkie dawne "prawa zwierząt" pod każdą szerokością geograficzną ujęte są w ramach ustalanego przez możnowładców prawa łowieckiego. Tyczy się to także niektórych zwierząt domowych - np. psów.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.269
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 14/11/2010, 19:20 Quote Post

napisał indigo:
QUOTE
O odpowiedzialności karnej zwierząt".

Otóż drogi kolego autorze tematu :
Przypuszczam, że kierują tobą szlachetne pobudki, ale musisz zgodzić się z fundamentalną zasadą kształtującą dzisiaj stosunki w dziedzinie praw stanowionych .
Tak więc zwierzę nie jest podmiotem prawa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 14/11/2010, 21:16 Quote Post

O ile mi wiadomo pierwsze prawa dotyczące zwierząt miały na celu raczej ochronę tychże jako własności (królewskiej, książęcej)niż ich samych, odnosiły się do pozwolenia (lub zakazu) polowania na daną zwierzynę (np. niedźwiedzie, tury, jelenie) odnośnie konkretnych osób lub warstw społecznych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
GrzOwc
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 37.128

Anna B. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 14/11/2010, 21:57 Quote Post

Tak, to prawda, że prawa łowieckie chroniły zwierzynę zwłaszcza grubą. Jeden z przepisów królewskich w RON chronił miedzy innymi tura, jako gatunek zagrożony. Niestety z mizernym skutkiem.
Wszystkie te prawa traktowały jednak zwierzęta jako cenny surowiec, którego trzeba chronić, jak rzecz. Mnie interesuje, kiedy ludzie zaczęli odczuwać empatię wobec zwierząt, kiedy zaczęto wywyższać je ponad rzeczy martwe. Czy były to dopiero czasy Franciszka z Asyżu, no i kiedy poglądy takie po raz pierwszy znalazły swe odbicie w prawie.
Interesuje mnie również kiedy powstały pierwsze organizacje chroniące zwierzęta i jakie były dalsze koleje ich rozwoju z historią organizacji Greenpeace włącznie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 15/11/2010, 11:23 Quote Post

QUOTE(GrzOwc @ 14/11/2010, 22:57)
Tak, to prawda, że prawa łowieckie chroniły zwierzynę zwłaszcza grubą. Jeden z przepisów królewskich w RON chronił miedzy innymi tura, jako gatunek zagrożony. Niestety z mizernym skutkiem.
*


Dlaczego nie wspomina się analogicznie o ochronie żubra? dry.gif
QUOTE(GrzOwc @ 14/11/2010, 22:57)
no i kiedy poglądy takie po raz pierwszy znalazły swe odbicie w prawie.
*


Chyba dopiero wtedy, gdy pod naciskiem różnego rodzaju motłochu w Anglii zakazano walk psów z bykami (tzw. bullbatting), a później także walk między samymi psami, co osobiście uważam za nader żałosną decyzję.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 15/11/2010, 12:27 Quote Post

QUOTE(Lwowiak @ 14/11/2010, 19:20)
napisał indigo:
QUOTE
O odpowiedzialności karnej zwierząt".

Otóż drogi kolego autorze tematu :
Przypuszczam, że kierują tobą szlachetne pobudki, ale musisz zgodzić się z fundamentalną zasadą kształtującą dzisiaj stosunki w dziedzinie praw stanowionych .
Tak więc zwierzę nie jest podmiotem prawa.
*



W systemie prawa stanowionego jak w Polsce oczywiście nie.
Natomiast sprawa komplikuje się znacznie w krajach w których obowiązuje system prawa zwyczajowego i sądowego, wliczając w to anglosaskie systemy common law. Nawet we współczesnym orzecznictwie np. amerykańskim można znaleźć wyroki uznające prawa podmiotowe (np. własność) zwierząt!
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.269
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 15/11/2010, 12:59 Quote Post

ad yarovit,który mówi:
QUOTE
Nawet we współczesnym orzecznictwie np. amerykańskim można znaleźć wyroki uznające prawa podmiotowe (np. własność) zwierząt!

Tutaj nie wiedziałem o tym . Jeśli tak bywa tu i tam to tylko może takie rozwiązania pojawią się bliżej nas , co pozwoli ustosunkować się do tej sprawy na płaszczyźnie praktycznej.
W tym momencie ,piszę na gorąco jestem zaiteresowany problematyką( nie znane sprawy mi do tej pory) tak postawioną ,ale nie mam na razie nic do dodania lub komentowania.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 15/11/2010, 13:15 Quote Post

QUOTE
co osobiście uważam za nader żałosną decyzję.
Wyjaw, dla czego? Jakim prawem możemy szczuć jedne istoty przeciw drugim tworząc im absolutnie nienaturalne warunki? Zwolennikom walk zwierząt oglądanych dla rozrywki proponuję, aby sami zechcieli się pofatygować do spotkania z bykiem lub doprowadzonym do szału psem, może się przy okazji ubawią...
Moderację przepraszam za dyskusję, która za chwilę się wywiąże, po prostu nie dałem rady sad.gif
No i ad rem: O ile sobie przypominał, swego czasu nakręcono nawet film pt. "Dzień świni", rdzeniem fabuły był odbywający się w średniowieczu proces, w którym oskarżonym była właśnie świnia. Czy wedle ówczesnego ustawodawstwa było to faktycznie możliwe?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Miltiades
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 59.039

 
 
post 15/11/2010, 13:31 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 15/11/2010, 13:15)
Czy wedle ówczesnego ustawodawstwa było to faktycznie możliwe?
*




Tak. Procesy tego rodzaju były dopuszczalne.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 15/11/2010, 13:46 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 15/11/2010, 14:15)
Wyjaw, dla czego?
*


Walki zwierząt to jedna z najbardziej interesujących rozrywek, jakie istnieją. Co mam jakieś głupie MMA czy inny boks oglądać? To zajęcia żałosne i niegodne uwagi.
QUOTE(lancelot @ 15/11/2010, 14:15)
Jakim prawem możemy szczuć jedne istoty przeciw drugim tworząc im absolutnie nienaturalne warunki?
*


Prawem właścicieli tychże zwierząt.
QUOTE(lancelot @ 15/11/2010, 14:15)
Zwolennikom walk zwierząt oglądanych dla rozrywki proponuję, aby sami zechcieli się pofatygować do spotkania z bykiem
*


Jest corrida i biegi w Pampelunie. Ale wg mnie ta pierwsza jest dość nudna. Człowiek po prostu psuje widowisko.
QUOTE(Miltiades @ 15/11/2010, 14:31)
Tak. Procesy tego rodzaju były dopuszczalne.
*


Nawet na stosach palono i wieszano. rolleyes.gif

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 15/11/2010, 13:53 Quote Post

QUOTE
Walki zwierząt to jedna z najbardziej interesujących rozrywek,
Ciekawe, czy dla uczestników również?
QUOTE
Prawem właścicieli tychże zwierząt.
Czy kierując się tym prawem moge przywiązać mojego psa do kaloryfera i patrzeć jak zdycha z pragnienia?
No ale dość tego OT, o wypowiedzi w tych sprawach prosze w temacie kryjącym się pod poniższym linkiem...

http://www.historycy.org/index.php?act=ST&f=4&t=73957
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 15/11/2010, 14:02 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 15/11/2010, 14:53)
QUOTE
Walki zwierząt to jedna z najbardziej interesujących rozrywek,
Ciekawe, czy dla uczestników również?
*


To zależy. Jeżeli chodzi o psy, to na pewno. Inne zwierzęta, już nie, czemu jednak trudno się dziwić.
QUOTE(lancelot @ 15/11/2010, 14:53)
QUOTE
Prawem właścicieli tychże zwierząt.
Czy kierując się tym prawem moge przywiązać mojego psa do kaloryfera i patrzeć jak zdycha z pragnienia?
*


Twój pies, to Twoja sprawa. Ja bym to uznał za wstrętne barbarzyństwo i zwyrodnienie. Analogia jest chybiona.

PS. Tamten temat został zamknięty. confused1.gif

Pozdrawiam!

Ten post był edytowany przez Gronostaj: 15/11/2010, 14:06
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 15/11/2010, 14:05 Quote Post

QUOTE(Lwowiak @ 15/11/2010, 12:59)
ad yarovit,który mówi:
QUOTE
Nawet we współczesnym orzecznictwie np. amerykańskim można znaleźć wyroki uznające prawa podmiotowe (np. własność) zwierząt!

Tutaj nie wiedziałem o tym . Jeśli tak bywa tu i tam to tylko może takie rozwiązania pojawią się bliżej nas , co pozwoli ustosunkować się do tej sprawy na płaszczyźnie praktycznej.
W tym momencie ,piszę na gorąco jestem zaiteresowany problematyką( nie znane sprawy mi do tej pory) tak postawioną ,ale nie mam na razie nic do dodania lub komentowania.
*



Jest jeszcze ciekawiej. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale to pewnie autentyk, skoro pojawia się w literaturze przedmiotu. Kiedyś, szukając czegoś innego, natrafiłem na artykuł o orzeczeniu jakiegoś (amerykańskiego?) sądu przyznającemu termitom prawo rzeczowe do zamieszkiwania w jakimś domu przez zasiedzenie. Szczegółów już nie pamiętam, była to dla mnie tylko ciekawostka, ale chyba chodziło o jakiś tamtejszy odpowiednik naszej służebności na nieruchomości.

Jak się jednak nad tym dalej zastanowić, to wychodzi na to, iż sąd poszedł naprawdę daleko. Bo prawo podmiotowe przyznane zostało nawet nie pojedynczemu zwierzęciu, ale ich zbiorowości, jakim był rój. Może to oznaczać osobowość prawną (lub jej ekwiwalent) dla naturalnych form społecznych zwierząt.

Ten post był edytowany przez yarovit: 15/11/2010, 14:10
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej