Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
13 Strony « < 11 12 13 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> BEATA SZYDLO, Premier 2015-2017: opinie, analizy
     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.415
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 14/05/2018, 8:01 Quote Post

No cóż skomentować to można tylko w jeden sposób.
Śledztwo od samego początku skierowane było na jeden tor i dojechało do korzystnego dla władzy peronu....

....................
Jak jeszcze dalej tak SOP będzie się rozbijał po drogach to zacznie się w końcu mówić, że w Polsce są dwa zagrożenia na drogach. Pijani kierowcy i SOP.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #181

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.755
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 14/05/2018, 12:49 Quote Post

Przy czym lepiej chyba trafić na pijanych kierowców. A prawdziwe nieszczęście to trafić na pijany SOP.
 
User is online!  PMMini Profile Post #182

     
Grzegorz_B
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 554
Nr użytkownika: 99.929

Stopień akademicki: dr
Zawód: IT
 
 
post 14/05/2018, 16:27 Quote Post

Ja przyznaje że się pogubiłem. Jak się podsumuje to co mówi jedna i ta sama osoba, w dodatku z wykształceniem prawniczym (prokurator Babiński), to wychodzi że:

- nie wiadomo czy kolumna używała sygnałów (czyli czy w ogóle była uprzywilejowana)

- wiadomo że winny był kierowca seicento (i tu nasuwa się pytanie na czym polega jego wina - że nie ustąpił pierwszeństwa kolumnie która być może wcale nie była uprzywilejowana?)

- jakby ktoś miał wątpliwości, to prokurator spieszy z wyjaśnieniem że w takich wypadkach "wszystkie dowody trzeba interpretować na korzyść podejrzanego"...

- jako bonus - stwierdzenie o winie kierowcy seicento pada przed oficjalnym zakończeniem śledztwa (a właściwie zamiast śledztwa, jeśli takowe będzie umorzone).

Czyli podsumowując - nie wiadomo czy kolumna jest uprzywilejowana, więc nie wiadomo na czym polega wina kierowcy seicento, powstałe wątpliwości interpretujemy na jego korzyść, co w magiczny sposób oznacza jego winę, ale ponieważ śledztwo mogłoby się wysypać, to je umarzamy, a winę orzeka prokurator.
 
User is offline  PMMini Profile Post #183

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.040
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 11/06/2018, 9:09 Quote Post

Sebastian K. o wypadku kolumny rządowej z premier Szydło

- Poza tym jednym razem (list Beaty Szydło - red.) pani premier nigdy się ze mną nie kontaktowała, ani listownie, ani przez telefon - mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Sebastian K., któremu prokuratura postawiła zarzut spowodowania wypadku z kolumną rządową 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. - Nie czuję się winny spowodowania wypadku. Dlatego odwołałem się od umorzenia - zaznaczył.

Prokuratura dała możliwość Sebastianowi K, by zakończyć sprawę warunkowym umorzeniem. Ten w rozmowie z Aleksandrem Gurgulem tłumaczy, dlaczego odwołał się. - Musiałbym zapłacić grzywnę, a później premier Beata Szydło i funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu na drodze cywilnej mogliby zażądać ode mnie odszkodowania - mówił rozmówca "GW". Jak dodał, ponadto musiałby zapłacić za uszkodzona limuzynę.
Sławomir K. był pytany, czy były na niego wywierane jakieś naciski. - Moim zdaniem, bardziej naciskano na tych policjantów niż na mnie - zauważył. Mężczyzna opowiedział także, jak został potraktowany po wypadku. - Policjant przywiózł mnie z komisariatu na miejsce wypadku i zostawił przy taśmie, przy której stali reporterzy. Ponad godzinę czekałem, aż przyjedzie z powrotem i mnie zabierze - zaznaczył.
Rozmówca "Wyborczej" powiedział, że pieniądze ze zbiórki na odkupienie mu samochodu zostaną spożytkowane dopiero wtedy, jak uprawomocni się wyrok w jego sprawie. Dodał, że zapewne przeznaczone zostaną na jakiś cel charytatywny.
Wypadek premier Beaty Szydło
Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd ówczesnej premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.
W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż siedem dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia (naruszenie czynności ciała przez mniej niż siedem dni). Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.
14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podaje treści jego wyjaśnień. Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad śledztwem objęła Prokuratura Regionalna w Krakowie.

(Onet)

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #184

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.415
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 13/06/2018, 8:33 Quote Post

Sąd o wypadku premier Beaty Szydło: Prosta sprawa

Obrona wytknie braki śledztwa i podważy status rządowej kolumny BOR. Głośny proces ruszy w Oświęcimiu
„Wszyscy są równi wobec prawa, więc udział w wypadku komunikacyjnym premiera Polski nie może mieć znaczenia dla prowadzenia sprawy przez żaden sąd" – tak Sąd Apelacyjny w Krakowie uzasadniał swoją decyzję, w której nakazał, by proces kierowcy seicento poprowadził Sąd Rejonowy w Oświęcimiu.

Prokuratura uważa, że to Sebastian K. 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu spowodował wypadek kolumny rządowej wiozącej ówczesną premier Beatę Szydło. – Nie czuję się sprawcą – mówił „Rzeczpospolitej" K. i nie zgodził się na warunkowe umorzenie sprawy oznaczające przyznanie się do winy – tego chce prokuratura.

Oświęcimski sąd nie chciał prowadzić procesu i wystąpił z wnioskiem, by przenieść go szczebel wyżej – do Sądu Okręgowego w Krakowie. Powołał się przy tym na „szczególną zawiłość i wagę sprawy" oraz kłopoty organizacyjne. Sąd rejonowy wskazywał np. małą kancelarię niejawną i brak możliwości technicznych przesłuchania biegłego z Niemiec w ramach telekonferencji. Jednak nie przekonał Sądu Apelacyjnego.

– Sądy rejonowe mają znacznie większe doświadczenie orzecznicze w przypadku spraw komunikacyjnych niż sądy okręgowe. A ta sprawa jest po prostu wypadkiem komunikacyjnym – mówi „Rzeczpospolitej" sędzia Tomasz Szymański, rzecznik ds. karnych krakowskiej apelacji, o argumentach, które przesądziły o tym, że proces ma się toczyć w Oświęcimiu. – Fakt, iż pokrzywdzoną została ówczesna premier, nie ma znaczenia – mówi sędzia Szymański. – Oskarżony nie miał świadomości, że autem tym jedzie premier, dlatego odpowiada za nieumyślne spowodowanie wypadku – dodaje.

Sąd odrzucił także obawę, że mały sąd nie poradzi sobie z dużą liczbą świadków i zawiłością materiału. – Są opinie biegłych, zeznania świadków, wzajemnie się wykluczające, ale od tego jest sąd, by ocenić, komu da wiarę. To immanentna zasada procesu i orzekania – podsumowuje rzecznik.

Sprawa wypadku Beaty Szydło już od początku budziła wiele wątpliwości. Krakowska prokuratura nie ustaliła kluczowej kwestii: czy kolumna rządowa była uprzywilejowana w ruchu – uznając, że nie miało to znaczenia – bo to Sebastian K. nie dochował „szczególnej ostrożności" przy skręcie w lewo. Problem w tym, że rządowa kolumna wyprzedzała seicento na podwójnej ciągłej i na skrzyżowaniu.

Funkcjonariusze BOR zgodnie zeznali, że rządowe auta miały włączone sygnały świetlne i dźwiękowe – przeczą temu świadkowie zdarzenia.
Już w finale śledztwo przybrało zaskakujący obrót: prowadzący je zespół prokuratorów złożył wnioski o ich wyłączenie (chcieli uznania „borowików" za współwinnych wypadku). Z kolei jak ujawniła „Rzeczpospolita", część świadków, których powołała prokuratura, oceniała psycholog z Oświęcimia, której mąż startował do Sejmu z Beatą Szydło z tej samej listy PiS.
Te wszystkie „ułomności" śledztwa na procesie wytknie obrona, która może sięgnąć także po inne asy w rękawie.

Według informacji „Rzeczpospolitej" obrona wykorzysta kluczowy dowód, jaki kryje się w aktach śledztwa – że Sebastian K. dawał sygnał skrętu w lewo. To potwierdzili biegli badający stan techniczny seicento i temperaturę żarówki w tylnej lampie.

Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach „Alter Ego", uważa, że sąd rejonowy poradzi sobie z oceną, kto zawinił w wypadku. – Od strony merytorycznej to prosta sprawa. Pozostaje tylko kwestia sumienia sędziego, który tu będzie orzekał – mówi Popiel.
Od lat pomaga ofiarom wypadków i uważa, że ewidentnie zawinił kierowca BOR, który nie zachował szczególnej ostrożności. – Pojazd uprzywilejowany może naruszać przepisy ruchu drogowego pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności. Czyli musi upewnić się, że inni uczestnicy na drodze zamierzają ułatwić mu przejazd. Tu kierowca BOR się nie upewnił – mówi prezes Popiel, dodając, że Sebastian K. słusznie nie zgodzili się na warunkowe umorzenie, bo co najwyżej mógł „przyczynić się do wypadku". Choć i to wydaje się wątpliwe. – Nawet nie ustalono, czy pojazd BOR używał „dźwięków", a twierdzenia, że jechał 50 km/h, nawet u laika budzi wątpliwości – podsumowuje prezes Popiel. ©?


http://www.rp.pl/Sadownictwo/306129882-Sad...sta-sprawa.html

Ten post był edytowany przez ChochlikTW: 13/06/2018, 8:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #185

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.731
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 13/06/2018, 21:07 Quote Post

Ujawniono tajemnicę obrażeń premier Szydło

QUOTE
Złamania mostka i obustronne złamania kilku żeber ze zranieniem opłucnej, stłuczenia serca i miąższu płucnego - takich obrażeń doznała premier Beata Szydło w wypadku 10 lutego 2017 r. To nie wszystko - w opisie obrażeń są także wymienione: otarcia naskórka powłok klatki piersiowej, podbiegnięcia krwawych powłok podbrzusza i podudzia lewego.


Szef ochrony:

QUOTE
Piotr G., który siedział obok kierowcy, na miejscu pasażera. "Doznał obrażeń ciała w postaci wieloodłamowego złamania trzonu kości udowej prawej z przemieszczeniem odłamów, rany łuku brwiowego lewego z podbiegnięciem krwawym lewej okolicy oczodołowej"


QUOTE
Uszkodzenia ciała wskazują na dużą prędkość rządowego audi. W trakcie trwania śledztwa prokuratura twierdziła, że limuzyna tuż przed uderzeniem w drzewo poruszała się z prędkością około 50 km/h (tak zapewniał m.in. ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak). Już później, kierując do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania przeciwko Sebastianowi K., śledczy na ten temat się nie wypowiadali.

Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach "Alter Ego" uważa, że samochód musiał jechać i uderzyć w drzewo ze znacznie większą prędkością.

– Jadąc 50 km/h samochód zatrzymałby się przed drzewem, a nie w nie uderzył – uważa Popiel. I dodaje: - Rzekomo samochód jechał wolno, a obrażenia pasażerów były takie jakby jechali "maluchem" - zaznacza rozmówca "Rzeczpospolitej".


Oczywiście i przy małych prędkościach można mieć pecha tak jak złamać kręgosłup spadając z taboretu, lecz jakoś za dużo ściemy przy tym jest. Odżegnywanie się prokuratorów pracujących bezpośrednio przy wypadku od końcowego raportu mówi więcej niż chciałby Ziobro z kolegami. Widocznie jeszcze są prokuratorzy którzy chcą się golić patrząc w lustro.

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wypadek-bea...premier/0y5ly9f
 
User is online!  PMMini Profile Post #186

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.755
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 14/06/2018, 11:54 Quote Post

CODE
Piotr G., który siedział obok kierowcy, na miejscu pasażera. "Doznał obrażeń ciała w postaci wieloodłamowego złamania trzonu kości udowej prawej z przemieszczeniem odłamów, rany łuku brwiowego lewego z podbiegnięciem krwawym lewej okolicy oczodołowej"

Przy 50-sięciu kilometrach - albo wyjątkowy pech, albo wyjątkowa osteoporoza. No chyba że wstępne założenie jest błędne smile.gif
 
User is online!  PMMini Profile Post #187

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.795
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 14/06/2018, 15:13 Quote Post

Pani Szydło, w mojej opinii, może być nowym kandydatem na prezydenta, albo takim straszakiem na Dudę. Świadczy jej obecne stanowisko - takie w którym za nic nie odpowiada, niczym się nie zajmuje, może w spokoju jeździć po świecie, pływać Dunajcem, składać wieńce, otwierać akademie, lać pustosłowie. "Osiągnięcia socjalne" rządu i tak idą na jej konto - jak wierzy prezes.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #188

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.666
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 14/06/2018, 18:31 Quote Post

Nie sądzę to byloby nielogiczne. Czemu PiS mialby nie popierac Dudy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #189

     
Sghjwo
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 846
Nr użytkownika: 97.523

 
 
post 15/06/2018, 3:11 Quote Post

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 15/06/2018, 0:31)
Nie sądzę to byloby nielogiczne. Czemu PiS mialby nie popierac Dudy?

QUOTE(carantuhill)
albo takim straszakiem na Dudę.

Trzeba skrocic troche lejce, bo sie Adrian rozbrykal. Chociaz ja nie wierze, ze on tak sam z siebie, bez podpowiedzi prezesa. Blamaz z referendum konstytucyjnym troche go utemperuje i pokaze mu miejsce w szeregu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #190

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.731
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 15/06/2018, 8:45 Quote Post

Ktoś podniósł dywan pod który zamieciono

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wypadek-bea...anowi-k/41t7h4n

I pomyśleć że to mógł być każdy z nas...
 
User is online!  PMMini Profile Post #191

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.731
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 26/06/2018, 23:09 Quote Post

I kolejna odsłona zaciemniania obrazu.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/w...umentow/mn25b6k
 
User is online!  PMMini Profile Post #192

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.415
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 26/07/2018, 10:46 Quote Post

CODE
Sprawa Sebastiana K., podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku zimą ub.r., w którym obrażenia odniosła m.in. ówczesna premier Beata Szydło, trafi na rozprawę - zadecydował w czwartek oświęcimski sąd rejonowy. Sąd odrzucił wniosek prokuratury o warunkowe umorzenie sprawy.


https://fakty.interia.pl/polska/news-wypade...campaign=chrome
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #193

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.415
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 21/05/2019, 20:49 Quote Post

CODE
Jeszcze w 2016 roku Beata Szydło zachwalała na konferencji prasowej umiejętności językowe prezydenta Andrzeja Dudy. – Ja na pewno nie mówię po angielsku lepiej – stwierdziła wówczas. Na pytanie dziennikarzy, czy uczy się jakiegoś języka, była premier odpowiedziała, że zna francuski i angielski w takim stopniu, żeby spokojnie mogła wykonywać obowiązki.


https://natemat.pl/237599,jakie-jezyki-zna-...jezykowe-wpadki

W świetle poniższego newsa ciekaw jestem w jakim to stopniu pani wicepremier opanowała angielski sleep.gif :

Beata Szydło kandyduje w wyborach do PE i na konferencji prasowej musiała się zmierzyć nie tylko z trudnością pytania, ale też z językiem, w którym je zadano. Dziennikarz BBC dopytywał o usuwanie unijnych flag z KPRM, a wicepremier dopiero po przejściu na język polski mogła zapewnić, że to "wierutne kłamstwo".

Wybory do Parlamentu Europejskiego coraz bliżej, kampania na ostatniej prostej, więc i politycy mają coraz trudniej. Przekonała się o tym na konferencji prasowej była premier, a obecna wicepremier Beata Szydło, która kandyduje w wyborach do PE z Małopolski.

Podczas konferencji prasowej dziennikarz BBC zadał Szydło dwa pytania, obydwa w języku angielskim. Wspomniał, że wicepremier mówiła o wiarygodności, dlatego też zapytał:

Kiedy była pani premierem wyprowadziła pani wszystkie flagi Unii Europejskiej ze swojego biura. A jednak teraz ubiega się pani o mandat w Parlamencie Europejskim. Czy widzi pani w tym jakąś sprzeczność?
Wybory do PE. Beata Szydło nie odpowiada na pytanie dziennikarza, potem tłumaczy
Drugie pytanie dotyczyło natomiast zdania Beaty Szydło na temat brexitu. Wicepremier od razu przeszła do odpowiedzi na drugie z pytań, pomijając pierwsze całkowicie, wskazując, że Polacy na pewno byliby szczęśliwi, gdyby do brexitu w ogóle nie doszło. - Zobaczymy, jakie będą decyzje, ale dla Polski Wielka Brytania jest ważnym partnerem i chcielibyśmy, żeby Brytyjczycy pozostali we wspólnocie europejskiej - dodała.

Nie odpowiedziała jednak na pierwsze z pytań, na konferencji, której zapis zamieściła m.in. "Gazeta Wyborcza" wyglądało to tak, jakby wicepremier w ogóle go nie zrozumiała. Dziennikarz BBC jednak nie odpuścił i łamaną polszczyzną ponowił pytanie o "wyprowadzanie" flag UE.

To jest kłamstwo wierutne. Ja napisałam na Twitterze do polityków Platformy, że jeżeli będą rozpowszechniać takie kłamstwo, to w trybie wyborczym będą musieli mnie przeprosić, dlatego że flagi UE cały czas są w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i również były w moim gabinecie. Nikt flag europejskich nie wyprowadzał
- odparła Beata Szydło.

Unijne flagi w KPRM
Jak wygląda prawda? Rację ma wicepremier, ale też dziennikarz. Sprawa nie jest specjalnie skomplikowana: flagi UE rzeczywiście nie zniknęły z KPRM, a w czasach, gdy premierem była Beata Szydło, były normalnie eksponowane, co widać na zdjęciach z posiedzeń rządu.

Tyle tylko, że to właśnie Beata Szydło wprowadziła nową zasadę, że na konferencjach po posiedzeniach Rady Ministrów będą obecne tylko flagi polskie. - Przyjęliśmy zasadę (...), że wypowiedź po posiedzeniu polskiego rządu będziemy realizować na najpiękniejszych, moim zdaniem, biało-czerwonych flagach - mówiła w 2015 roku Szydło.

Z kolei obecny premier Mateusz Morawiecki problemu z flagami Unii Europejskiej na konferencjach nie ma. Zresztą nawet wicepremier Szydło występuje na ich tle, gdy przychodzi jej spotkać się z mediami.

Jedynka to nie koniec" - pod takim hasłem Gazeta.pl i MamPrawoWiedziec.pl zachęcają wspólnie do dokładnego zapoznania się z życiorysami i planami kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Chcemy pokazać, że głosowanie na "jedynkę" nie jest koniecznością, a możliwością, a każdy kandydat jest wart tego, by przyjrzeć mu się bliżej.

O kampanii wyborczej codziennie możecie przeczytać na Gazeta.pl.Na MamPrawoWiedziec.pl znajdziecie natomiast listę kandydatek i kandydatów z krótkimi informacjami na ich temat. Z kolei pod tym adresem w przedwyborczej porównywarce MamPrawoWiedziec.pl możecie sprawdzić, który z kandydatów najbardziej podziela wasze poglądy.


https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska...-AABGDpU#page=2
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #194

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.415
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 14/06/2019, 14:12 Quote Post

Proces po wypadku Beaty Szydło. Zostały uszkodzone ważne dowody

Uszkodzona została płyta z zapisem z kamer monitoringu. Chodzi o przejazd kolumny premier Beaty Szydło. Nośnik był ważnym dowodem w procesie dotyczącym wypadku ówczesnej szefowej rządu z lutego 2017 r. w Oświęcimiu.

Do wypadku seicento z kolumną Beaty Szydło doszło w lutym 2017 r.
Do wypadku seicento z kolumną Beaty Szydło doszło w lutym 2017 r. (East News, Fot: Jacek kwiatkowski)

O zniszczeniu dowodu rzeczowego poinformował portal tvn24.pl. Jak się okazuje, uszkodzone zostały dwie płyty. Jedna jest ważna dla sprawy, druga nie ma większego znaczenia.

Sąd Okręgowy w Krakowie, który nadzoruje pracę sądu rejonowego w Oświęcimiu, potwierdził, że doszło do zniszczenia nośników.

- Jednak nie da się jednoznacznie stwierdzić, kiedy i w jakich okolicznościach doszło do ich uszkodzenia. Na jednej z płyt, zgodnie z opisem znajdującym się na kopercie, znajdował się materiał stacji TVN24 programu "Czarno na Białym". Na drugiej płycie znajdował się zapis monitoringu, z którego został sporządzony przez policję protokół oględzin i przekazany do dyspozycji sądu - odpowiedziała portalowi rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Beata Górszczyk.


Jak twierdzi sędzia, nic nie wie o tym, aby toczyło się jakieś postępowanie w sprawie uszkodzenia płyt. Obrona również nie wiedziała o tym, że dowody zostały zniszczone.

- Korzystając z uprawnień obrońcy jestem w posiadaniu kopii płyt, które są dowodem w postępowaniu. Dotąd nie wiedziałem, że dwie są uszkodzone. Nikt mnie o tym nie poinformował. Jestem zaskoczony taką informacją, jest dla mnie oczywiste, że te dowody muszą być odzyskane i zregenerowane - powiedział mecenas Władysław Pociej.

Kopia nie może być dowodem

Niestety, kopia, którą dysponuje adwokat, nie może być użyta w procesie. W przypadków dowodów cyfrowych w sądzie liczą się tylko specjalne kopie binarne z oryginału nagrania. Ich zgrywaniem zajmują się biegli informatycy. Zdaniem adwokata Antoniego Kani Sieniawskiego, sąd powinien poinformować prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa zniszczenia dowodów.


Do wypadku kolumny rządowej z Beatą Szydło doszło 10 lutego 2017 r. na jednej z ulic Oświęcimia. Samochód wiozący premier rządu uderzył w seicento 23-letniego Sebastiana Kościelnika. Mężczyzna został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku. Nie zgodzili się z tym trzej prokuratorzy, którzy prowadzili śledztwo i odmówili podpisania aktu oskarżenia. Ich zdaniem, odpowiedzieć powinien funkcjonariusz ówczesnego BOR, a dzisiaj SOP, który prowadził samochód.

W procesie przesłuchano kilkudziesięciu świadków. Tylko jeden z nich zeznał, że rządowa kolumna miała włączone światła i sygnały dźwiękowe. Pozostali twierdzili że nie było sygnałów dźwiękowych.

Źródło: tvn24.pl


https://wiadomosci.wp.pl/proces-po-wypadku-...91602490034305a
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #195

13 Strony « < 11 12 13 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej