Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
11 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Nasza polityka za Sasów, Czyli porażki na arenie międzynarodowej
     
Szczerozłotousty
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 79.615

Zawód: uczen
 
 
post 18/10/2012, 7:16 Quote Post

Witajcie,
mam pytanie jakie dostrzegacie porażki polityki Sasów. Nie chodzi mi tylko o wplątanie RON w wojnę północną ale może przede wszystkim o pierwsze rysy które pojawiły się na suwerenności Polski za tych właśnie władców?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Morgenstern
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 49.463

 
 
post 18/10/2012, 17:29 Quote Post

QUOTE(Szczerozłotousty @ 18/10/2012, 7:16)
Witajcie,
mam pytanie jakie dostrzegacie porażki polityki Sasów. Nie chodzi mi tylko o wplątanie RON w wojnę północną ale może przede wszystkim o pierwsze rysy które pojawiły się na suwerenności Polski za tych właśnie władców?
*



Nie da się dyskutować o pierwszych symptomach utraty przez RON suwerenności nie poruszając jednocześnie spraw wojny północnej, bo jedno wiąże się z drugim.

Jeśli chodzi o początki zależności od ościennych mocarstw, a przede wszystkim Rosji, to nie da się podać jednej daty. Na pewno ważnym wydarzeniem była abdykacja w 1706 roku Augusta II, co oznaczało, że jedyną osobą koronowaną na króla Polski został Stanisław Leszczyński, narzucony przez Karola XII. Szlachta przy tym przekonała się, że Sasi w momencie zagrożenia Saksonii są gotowi poświęcić RON.
Kolejna data to 1709 rok i PROŚBA o przywrócenie na tron Rzeczypospolitej, z którą skierował się po bitwie pod Połtawą August II do Piotra I. Car jako warunek postawił uzyskanie wpływu na obsadę stanowisk ministrów (efektem było otrzymanie buławy przez Ludwika Pocieja). Także już w tym momencie możemy mówić o utracie suwerenności, skoro o koronie i obsadzie najwyższych urzędów państwowych decyduje władca obcego państwa.

Kolejnym przykładem wzrostu wpływów rosyjskich na stosunki w RON może być mediacja z 1717 roku. Zarówno Prusy, jak i Rosja musiały zdawać sobie sprawę z tego, że RON staje się państwem coraz bardziej zależnym, skoro w 1720 roku ustaliły między sobą, że będą wspólnie dbały o utrzymanie słabej Polski. Dowodem na skuteczność ich polityki było zerwanie przez agentów rosyjskich sejmu w grudniu 1720 roku, co z kolei uniemożliwiło RON przystąpienie do sojuszu sasko-austriackiego, który miał wymowę antyrosyjską.

No i w końcu 1733 rok, kiedy po wyborze przez szlachtę Stanisława Leszczyńskiego na króla Polski, w grancie państwa wkroczyło 35 tys. żołnierzy rosyjskich, aby na tron wprowadzić Augusta III. Następnie wykorzystując konflikty wewnętrzne (Potoccy - Czartoryscy) zarówno Rosja, jak i Prusy skutecznie nie dopuszczały do jakichkolwiek zmian rwąc wszystkie sejmy z lat 1738 - 1762. W tym czasie RON faktycznie był już zależny od sąsiadów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 4/11/2012, 9:54 Quote Post

QUOTE(Morgenstern @ 18/10/2012, 17:29)
Kolejna data to 1709 rok i PROŚBA o przywrócenie na tron Rzeczypospolitej, z którą skierował się po bitwie pod Połtawą August II do Piotra I.

Pozbawienie tronu RON Stanisława Leszczyńskiego było także w interesie cara. Poza tym za jego panowania państwo było uzależnione politycznie od Szwecji a August był przecież legalnie wybranym władcą.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Hetman Różyński
 

Sasko-Warmiński Patriota
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 577
Nr użytkownika: 70.229

Grzegorz Szymborski
Stopień akademicki: Student WPiA UW
Zawód: Gemein gwardii
 
 
post 4/11/2012, 13:58 Quote Post

Ja się dziwię, czemu Rzeczpospolita i Szwecja nie zbliżyły się do siebie, kiedy oba te kraje miały ten sam problem: Rosję. Z tego co pamiętam, w latach 30. lub 40. był plan, aby Szwedzi wylądowali w 12 tysięcy żołnierzy na Pomorzu (nie chodzi mi o wojnę o sukcesję polską), ale nie pamiętam w jakim charakterze. Był to jednak jednorazowy zwrot ku Sztokholmowi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 5/11/2012, 8:28 Quote Post

QUOTE(Hetman Różyński @ 4/11/2012, 13:58)
Ja się dziwię, czemu Rzeczpospolita i Szwecja nie zbliżyły się do siebie, kiedy oba te kraje miały ten sam problem: Rosję.

Pewnie dlatego że RON stawiała na współpracę z Rosją. Poza tym musiało żyć jeszcze wielu pamiętających poprzednią "współpracę" polsko-szwedzką za Stanisława Leszczyńskiego i zniszczenia jakich dokonywali Szwedzi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Hetman Różyński
 

Sasko-Warmiński Patriota
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 577
Nr użytkownika: 70.229

Grzegorz Szymborski
Stopień akademicki: Student WPiA UW
Zawód: Gemein gwardii
 
 
post 5/11/2012, 18:38 Quote Post

Witam
QUOTE
Poza tym musiało żyć jeszcze wielu pamiętających poprzednią "współpracę" polsko-szwedzką za Stanisława Leszczyńskiego i zniszczenia jakich dokonywali Szwedzi.

I vice versa w stosunku do Moskali grabiących całą Rzeczpospolitą w czasie dwóch ostatnich wojen i narzucających nam władcę. Szwedzi za to wspomagali nas w oblężonym Gdańsku w 1733 roku.
QUOTE
Pewnie dlatego że RON stawiała na współpracę z Rosją.

Do końca lat 40. to republikanci byli "u władzy", a oni zdecydowanie rusofilami nie byli. Szkoda, że chociażby Sas jako elektor nie zawarł jakiegoś przymierza ze Szwecją. Taki alians mógłby poważnie zagrozić Rosji, rzecz jasna, w przyszłości.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 9/11/2012, 7:58 Quote Post

QUOTE(Hetman Różyński @ 5/11/2012, 18:38)
I vice versa w stosunku do Moskali grabiących całą Rzeczpospolitą w czasie dwóch ostatnich wojen i narzucających nam władcę.

Podczas wielkiej wojny północnej Szwedzi zafundowali RON to samo bo i zniszczenia i narzucony władca "Las".
QUOTE
Do końca lat 40. to republikanci byli "u władzy", a oni zdecydowanie rusofilami nie byli. Szkoda, że chociażby Sas jako elektor nie zawarł jakiegoś przymierza ze Szwecją. Taki alians mógłby poważnie zagrozić Rosji, rzecz jasna, w przyszłości.

Jak się skończyło zrzucanie protekcji rosyjskiej pokazały późniejsze rozbiory dlatego nie mam za złe Augustowi III że prowadził politykę prorosyjską i nie wciągnął RON w żadną awanturę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Furio Camillo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 162
Nr użytkownika: 82.826

Furio Camillo
Stopień akademicki: wysoki
Zawód: alchemik
 
 
post 5/10/2013, 15:42 Quote Post

August III prowadził politykę spokoju co miało i swoje dobre strony - rozwój gospodarczy.
Pod innym względem to porażka, coraz większe uzależnienie od Rosji.

Za Augusta II to inna sprawa, ale on wciągnął nas w tragiczną w skutkach wojnę.
Za jego czasów RON słabł, a za czasów jego syna był już prawie rozłożony na łopatki, militarnie.

Ze Szwecją trudno było wejść w równorzędny ,trwały sojusz, gdyż Szwecja chciała nas podporządkować i żywić wojska głównie naszym kosztem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Lehrabia
 

Podobno Raper
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.404
Nr użytkownika: 81.793

Maciej Kamiñski
Zawód: Zusammen praktykant
 
 
post 5/10/2013, 17:01 Quote Post

QUOTE
a August był przecież legalnie wybranym władcą.

confused1.gif A nie Franciszek Conti przypadkiem?

QUOTE
Ze Szwecją trudno było wejść w równorzędny ,trwały sojusz, gdyż Szwecja chciała nas podporządkować i żywić wojska głównie naszym kosztem.

rolleyes.gif Pewnie, lepiej mieć to samo od Rosjan i jednego sojusznika mniej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Furio Camillo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 162
Nr użytkownika: 82.826

Furio Camillo
Stopień akademicki: wysoki
Zawód: alchemik
 
 
post 5/10/2013, 21:09 Quote Post

Wszystkie oddziały dokonywały rabunków jednak największych i pobieranie tzw. dobrowolnych opłat Szwedzi ,Rosjanie mniej i finansowali sandomierzan.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.772
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 21/10/2019, 22:06 Quote Post

QUOTE
Zapewne dzięki takim może przaśnym, mało światowym ale skutecznym metodom doprowadzili by do tego, że o rozbiorach to by się jedynie dużo gadało i niewiele ponadto.


Tronu polskiego jakoś nie utrzymali...
 
User is online!  PMMini Profile Post #11

     
Ida Wielkie Gniazdo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 249
Nr użytkownika: 98.200

 
 
post 22/10/2019, 10:33 Quote Post

QUOTE(marek8888 @ 28/08/2019, 22:21)
W Ale, że u nas Wettinowie mało znani są to i nie chcemy pamietać, że swego czasu lansowali też inny koncept jak legalne wielożeństwo panującego czemu tylko śmierć rzeczonego nie pozwoliła sprawdzić jak zostanie to przyjęte przez poddanych...
Wettinowie potrafili chwytac "ducha czasu" i chyba najlepszym tego przykładem jest przetrwanie zarówno roku 1815 jak i 1866...
*




Nie rozumiem tego "przetrwania". Kongres Wiedeński legitymizował monarchów, więc pewnie prawa protestanckich Wettinów byłyby tak samo nienaruszalne jak prawa katolickich Wettinów.

A w 1866 walczył Hohenzollern z Habsburgiem, co do tego Wettinom?

To "legalne wielożeństwo" miało chyba zapewnić lepszą pozycję kochankom. Hrabina Cosel(wg Kraszewskiego) tez uważała się za żonę króla.



 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
marek8888
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 560
Nr użytkownika: 99.930

Marek Zatorski
Stopień akademicki: nadprofesor
Zawód: wredny kapitalista
 
 
post 22/10/2019, 10:38 Quote Post

Rozumiem, że skrajne osłabienie dynastii i Saksonii podczas wojny 7 letniej, w wyniku, którego była cieniem samej siebie nie ma najmniejszego znaczenia?
Warto też może pamiętać, że gdy tylko odrobili straty i wrócili do dawnej pozycji sarmaci od razu ich wpisali w kolejce oczekujących na rodzimy tron i to bez elekcji... wink.gifO czym to niby ma świadczyć jak nie o ślepym niemal uwielbieniu? wink.gif
Mało to wzdychano na wszelkich dostępnych poziomach do władców saskich w tzw. międzyczasie?
I tu znowu katolicyzm Wettinów był im szalenie pomocny w okresie odbudowy choć koncepcja wykorzystania tego faktu przez Watykan uległa znaczącej zmianie co też pośrednio odbiło się na stopniowo coraz mniejszym ich zainteresowaniu do powrotu na tak trudny obszar jak RON...
Szkoda tylko, że to nie oni zajmowali rolę "mecenasów" sztuki bo w odróżnieniu od w sumie więcej niż skromnego dorobku SA zapewne by pozostało po ich władztwie dużo, dużo więcej...
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
marek8888
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 560
Nr użytkownika: 99.930

Marek Zatorski
Stopień akademicki: nadprofesor
Zawód: wredny kapitalista
 
 
post 22/10/2019, 10:54 Quote Post

Co do "legalizacji" to raczej chodziło tak po prostu o na gwałt potrzebną legalizację bieżącej fascynacji księcia elektora, który się był na zabój... I raczej niewiele ponad to... Za to użyta do tego technika prezentacji publicznej jest co nieco groteskowo-zabawna...
Co do "przetrwania" to sugeruję przyjrzeć się ile z tysięcy protestanckich państw i państewek od tak sobie zniknęło z szeroko rozumianych Niemiec jako samodzielne byty polityczne - ot jak choćby ks Hanoweru już po Kongresie Wiedeńskim przecież...
Sasi choć uważali się za Niemców bynajmniej nie byli chętni do jednoczenia się pod przewodem Prus i nawet kosztem utraty większości swego terytorium po 1815 uparcia dążyli do zachowania niezależności i niepodelgłości. Kto jak kto ale akurat my winniśmy to uszanować... Zważywszy na umiarkowane możliwości ichnich sił zbrojnych to specyficzne rozgrywanie spraw na płaszczyźnie dyplomatycznej, gdzie ich dyplomaci mogli być i katolikami i protestantami dawało im o wiele większe pole gry - niedostępne dla graczy o porównywalnie umiarkowanym potencjale, którzy nie mieli np. siły o wiele potężniejszej Bawarii... Można śmiało zaryzykowac tezę, że gdyby nie wsparcie dyplomatów katolickich Saksonia zostałaby w 1815 zlikwidowana ot tak...
No i jeszcze jednak rzecz - zmiana wiary to rzecz z zasady trudna dla kogoś kto uważa się za człowieka wierzącego - jakoś jednak w naszej historii nie eksponuje i nie ceni się przesadnie, że dla zdobycia polskiego tronu dynastia zdecydowała się na taki było nie było radykalny krok. W Rosji w zasadzie wszędzie przynajmniej się eksponuje ten fakt - u nas uważa się to za najoczywistszą oczywistość jakbyśmy byli nie wiadomo kim lub czym... ;(
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.772
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 22/10/2019, 11:39 Quote Post

QUOTE
u nas uważa się to za najoczywistszą oczywistość jakbyśmy byli nie wiadomo kim lub czym... ;(


Chm...powiem Tobie, że mnie na lekcjach historii nie uczono, że August II Mocny nie był katolikiem od urodzenia, być może brak tej nauki przez pokolenia wpłynął na takie podejście do jego osoby i nie ma to raczej nic wspólnego z postrzeganiem samych siebie jako nie wiadomo kogo...

QUOTE
gdy tylko odrobili straty i wrócili do dawnej pozycji sarmaci od razu ich wpisali w kolejce oczekujących na rodzimy tron i to bez elekcji... wink.gifO czym to niby ma świadczyć jak nie o ślepym niemal uwielbieniu?


Ja zaś chciałam zauważyć, że Wettynowie byli po Wazach pierwszą DYNASTIĄ z prawdziwego zdarzenia - nie żadnym rodem możnowładczym - panującą w RON po różnych magnatach i raczej to zaważyło na przyznaniu im praw do tronu. Może sarmaci liczyli po cichu na wsparcie Austrii, skoro oddawano tron cesarskiemu elektorowi, którego przodkowie tenże tron cesarzowi zawdzięczali? Poza tym - jeśli panowanie Augusta III dobrze im się kojarzyło (okres prosperity), to dlaczego nie mieli oddać tronu jego potomkowi? Poza tym powinieneś wziąć pod uwagę tradycjonalizm i konserwatyzm polskiej szlachty. Czy miało to coś wspólnego ze ślepym uwielbieniem? Śmiem wątpić.
 
User is online!  PMMini Profile Post #15

11 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej