Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ii Rzeczpospolita jako federacja
     
matheo_90
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 105.068

Xxxx Yyyy
Stopień akademicki: brak
Zawód: sluzarz
 
 
post 3/12/2019, 19:26 Quote Post

Jak myślicie, czy po I wojnie Polska mogłaby się odrodzić jako państwo federacyjne? Może byłoby to lepsze rozwiązanie biorąc pod uwagę ogromne różnice spoleczno-cywilizacyjne, ekonomiczne, w systemach prawnych cz infrastrukturze technicznej?

Żeby skonkretyzować temat to proponuję podzielenie II RP na pięć regionów autonomicznych:Górny Śląsk, region polnocno-zachodni (b. zabór pruski), region centralny (d. Kongresówka), region południowy (d. zabór austriacki) oraz region wschodni (ziemię zabrane d. zaboru rosyjskiego). Każdy region miałby szeroka autonomię wewnętrzna, skarb, ustrój rolny czy szkolnictwo oczywiście sejmik i aparat administracyjny. W granicach konstytucji i ogólnych ustaw i kodeksów ogolnoolskich każdy region miałby mógłby mieć swój system prawno-sadowy.

Ten post był edytowany przez matheo_90: 3/12/2019, 19:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 722
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 4/12/2019, 6:42 Quote Post

QUOTE(matheo_90 @ 3/12/2019, 19:26)
czy po I wojnie Polska mogłaby się odrodzić jako państwo federacyjne? Może byłoby to lepsze rozwiązanie biorąc pod uwagę ogromne różnice spoleczno-cywilizacyjne, ekonomiczne, w systemach prawnych cz infrastrukturze technicznej?

Żeby skonkretyzować temat to proponuję podzielenie II RP na pięć regionów autonomicznych:Górny Śląsk, region polnocno-zachodni (b. zabór pruski), region centralny (d. Kongresówka), region południowy (d. zabór austriacki) oraz region wschodni (ziemię zabrane d. zaboru rosyjskiego). Każdy region miałby szeroka autonomię wewnętrzna, skarb, ustrój rolny czy szkolnictwo oczywiście sejmik i aparat administracyjny. W granicach konstytucji i ogólnych ustaw i kodeksów ogolnoolskich każdy region miałby mógłby mieć swój system prawno-sadowy.
*


Ja również snułem tutaj podobne (dziś już bezproduktywne) wizje. W istocie, w 1918 roku i nieco później łączyły się części trzech bardzo odmiennych państw. To nasuwa pewne skojarzenia ze sklejaniem Niemiec po roku 1871; tam owa Druga Rzesza początkowo była nawet nie federacją ale wręcz luźną konfederacją.
W przypadku Polski oczywiście istniało przemożne dążenie do wskrzeszenia państwa narodowego, ale przecież tylko osoby kompletnie oderwane od rzeczywistości mogły sobie ten akt dziejowy wyobrażać jako zwykłe przywrócenie Rzeczypospolitej z granicami AD1772 i z ustrojem wewnętrznym sprzed półtora stulecia. W tym kluczowym czasie kiedy Polski na mapach nie było miał miejsce wiek XIX, okres prawdopodobnie największego w dotychczasowej historii ludzkości postępu cywilizacyjnego. I poszczególne części Polski ewoluowały wtedy w odmiennym tempie i w różnych kierunkach. Narosłe różnice - ekonomiczne, prawne, mentalnościowe - uczyniły ponowne zjednoczenie trudnym. Duży zakres samodzielności tych hipotetycznych polskich "stanów" być może łagodziłby niektóre bóle porodowe odradzającego się państwa.
Niestety, żadna z ówczesnych znaczących sił politycznych nie postulowała takiego właśnie zdecentralizowanego ustroju państwowego. Jedynie Śląskowi Sejm RP zaoferował status organiczny; to akurat przyszło posłom łatwo, bo Śląsk Górny jeszcze nie był polski i można było tamtejszym ludziom bezkarnie obiecywać nawet gwiazdkę z nieba jeśli tylko w plebiscycie zgodzą się zostać obywatelami polskimi. Zaś samorząd wojewódzki powstał jedynie w poznańskim i pomorskim, na podstawie wciąż obowiązujących przepisów pruskich.

W ówczesnej myśli politycznej za ideał dobrze zorganizowanego państwa najpewniej uchodziła zwycięska Francja, państwo wówczas skrajnie scentralizowane. Jak powszechnie wiadomo, na samym początku XIX wieku Francję podzielono administracyjnie na dużą liczbę małych jednostek nazwanych departamentami. Departamenty otrzymały nazwy najczęściej wzięte od nazw rzecz czy gór oraz granice niemające nic wspólnego z dawnymi księstwami, marchiami czy innymi krainami historycznymi. Uprawnienia władz departamentów zostały zakreślone niezwykle wąsko. Wszelkie regionalizmy były surowo potępiane. No i wiadomo było, że francuską politykę robi się wyłącznie w Paryżu i nigdzie indziej.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 4/12/2019, 6:44
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
matheo_90
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 105.068

Xxxx Yyyy
Stopień akademicki: brak
Zawód: sluzarz
 
 
post 4/12/2019, 11:33 Quote Post

Proszę skorygować mnie,jeśli się mylę, ale endecja popierala istnienie samorządów (ale nie federacji). Zresztą endecka Wielkopolska byla posądzana o "separatyzm". Szkoda, że w realu polska część Górnego Śląska nie graniczyła z zaborem pruskim (odsyłam do dyskusji o najlepszych granicach zaborów) wtedy można by stworzyć duży region slasko-poznansko-pomorski.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
JacobusWej
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 103.958

 
 
post 4/01/2020, 16:32 Quote Post

Po przeczytaniu tej dyskusji stworzyłem mapkę z propozycją takiego podziału II RP na autonomiczne regiony.
Wówczas międzywojenna Polska dzieliłaby się na 13 takich regionów i miasto Warszawę. Stolice regionów podkreśliłem czerwoną linią. Co o tym myślicie?
PS. Stolicy Kaszub nie podkreśliłem,bo nie mogę się zdecydować,jakie miasto mogłoby pełnić taką funkcję. Ponieważ uznawany powszechnie przez Kaszubów za stolicę Gdańsk był poza granicami II RP,mam trzy propozycje:
1.Gdynię (ze względu na wielkość)
2.Wejherowo (pełniło ważną rolę wśród Kaszubów międzywojennych)
3.Kartuzy (centralne położenie).
A jakie jest wasze zdanie?

Ten post był edytowany przez JacobusWej: 4/01/2020, 16:34
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
JacobusWej
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 103.958

 
 
post 4/01/2020, 16:36 Quote Post

QUOTE(JacobusWej @ 4/01/2020, 17:32)
Po przeczytaniu tej dyskusji stworzyłem mapkę z propozycją takiego podziału II RP na autonomiczne regiony.
Wówczas międzywojenna Polska dzieliłaby się na 13 takich regionów i miasto Warszawę. Stolice regionów podkreśliłem czerwoną linią. Co o tym myślicie?
PS. Stolicy Kaszub nie podkreśliłem,bo nie mogę się zdecydować,jakie miasto mogłoby pełnić taką funkcję. Ponieważ uznawany powszechnie przez Kaszubów za stolicę Gdańsk był poza granicami II RP,mam trzy propozycje:
1.Gdynię (ze względu na wielkość)
2.Wejherowo (pełniło ważną rolę wśród Kaszubów międzywojennych)
3.Kartuzy (centralne położenie).
A jakie jest wasze zdanie?
*


Niestety z niewiadomego powodu mapka mimo wrzucenia w załącznik nie chce wejść do wpisu. Wie ktoś dlaczego?
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.837
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 4/01/2020, 16:44 Quote Post

QUOTE(JacobusWej @ 4/01/2020, 17:36)
QUOTE(JacobusWej @ 4/01/2020, 17:32)
Po przeczytaniu tej dyskusji stworzyłem mapkę z propozycją takiego podziału II RP na autonomiczne regiony.
Wówczas międzywojenna Polska dzieliłaby się na 13 takich regionów i miasto Warszawę. Stolice regionów podkreśliłem czerwoną linią. Co o tym myślicie?
PS. Stolicy Kaszub nie podkreśliłem,bo nie mogę się zdecydować,jakie miasto mogłoby pełnić taką funkcję. Ponieważ uznawany powszechnie przez Kaszubów za stolicę Gdańsk był poza granicami II RP,mam trzy propozycje:
1.Gdynię (ze względu na wielkość)
2.Wejherowo (pełniło ważną rolę wśród Kaszubów międzywojennych)
3.Kartuzy (centralne położenie).
A jakie jest wasze zdanie?
*


Niestety z niewiadomego powodu mapka mimo wrzucenia w załącznik nie chce wejść do wpisu. Wie ktoś dlaczego?
*


Czasami są problemy. Może plik jest za duży, może forum głupieje. Daj w zewnętrzny serwer, jakieś zapodaj czy coś.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
tellchar
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 536
Nr użytkownika: 100.061

Stopień akademicki: dr
Zawód: nauczyciel
 
 
post 5/01/2020, 8:56 Quote Post

Co do pomysłów federacyjnych to chyba Ignacy Jan Paderewski postulował utworzenie Stanów Zjednoczonych Polski, składających się z około 70 ziem. Ale nie wiem na czym w szczegółach miała polegać ta koncepcja.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.712
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 5/01/2020, 9:10 Quote Post

QUOTE(tellchar @ 5/01/2020, 8:56)
Co do pomysłów federacyjnych to chyba Ignacy Jan Paderewski postulował utworzenie Stanów Zjednoczonych Polski, składających się z około 70 ziem. Ale nie wiem na czym w szczegółach miała polegać ta koncepcja.
*



https://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_Zjednoczone_Polski

Sam pomysł nie najgorszy, szczególnie do urabiania USA do swoich racji, ale w szczegółach już Paderewski mocno odjechał.
Myślę, że forsując koncepcję federacji i nawiązując do USA można by było zyskać większą przychylność Wilsona, bo akurat komisje eksperckie były dla nas o wiele bardziej łaskawe niż to co później dostaliśmy, w dużej mierze z powodu niezdecydowania i braku stanowczości u Wilsona.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
JacobusWej
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 103.958

 
 
post 12/01/2020, 14:20 Quote Post

Wybaczcie,że tak długo to trwało,ale nie miałem przedtem kiedy tego wrzucić. Ale w końcu mogę z dumą wam pokazać obiecaną propozycję podziału międzywojennej Polski na autonomiczne regiony. Przypominam,że wówczas międzywojenna Polska dzieliłaby się na 13 takich regionów i miasto Warszawę. Stolice regionów podkreśliłem czerwoną linią. Co o tym myślicie?
PS. Stolicy Kaszub nie podkreśliłem,bo nie mogę się zdecydować,jakie miasto mogłoby pełnić taką funkcję. Ponieważ uznawany powszechnie przez Kaszubów za stolicę Gdańsk był poza granicami II RP,mam trzy propozycje:
1.Gdynię (ze względu na wielkość)
2.Wejherowo (pełniło ważną rolę wśród Kaszubów międzywojennych)
3.Kartuzy (centralne położenie).
A jakie jest wasze zdanie?

user posted image

Ten post był edytowany przez JacobusWej: 12/01/2020, 14:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
JacobusWej
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 103.958

 
 
post 12/01/2020, 15:14 Quote Post

Na wypadek,gdyby mapka była nieczytelna podaję spis regionów i ich stolic:
1.Mazowsze,stolica:Płock
3.Śródpolska,stolica:Łódź
4.m.Warszawa
5.Grodzieńszczyzna,stolica:Grodno
6.Polesie,stolica:Brześć nad Bugiem
7.Wileńszczyzna,stolica:Wilno
8.Wołyń,stolica:Łuck
9.Kaszuby
10.Pomorze,stolica:Toruń
11.Wielkopolska,stolica:Poznań
12.Śląsk,stolica:Katowice
13.Galicja,stolica:Lwów
14.Małopolska,stolica:Kraków

 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 722
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 12/01/2020, 15:24 Quote Post

Cokolwiek myśleć o podziale na województwa zaprowadzonym zaraz po I Wojnie, jestem zdania, iż ojcowie niepodległości wykazali się ogromnym rozsądkiem decydując, by każde z województw składało się wyłącznie z ziem jednego i tylko jednego z byłych zaborów (wyjątek czyniąc dla śląskiego, którego ziemie przed pierwszym rozbiorem od dawna nie należały do Polski).
Ty zaś arbitralnie łączyłbyś - na przykład - Bydgoszcz z Włocławkiem, nie bacząc na to, iż od trzech albo czterech pokoleń ludzie z tych dwóch miast kształcili się inaczej, żyli inaczej oraz kształtowali swą mentalność, swój stosunek do państwa, do prawa i do instytucji w zupełnie innym kontekście ekonomicznym i cywilizacyjnym.
Zatem z mojej strony taki właśnie postulat: granice autonomicznych części dopiero co proklamowanej Unii Polskiej (dzielnic / krajów / regionów / ziem?) - nazajutrz po restytucji państwa nie powinny siadać okrakiem na granicach międzynarodowych, które przez minione sto lat były realne i raczej powszechnie uznawane.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 12/01/2020, 15:25
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.630
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 12/01/2020, 15:33 Quote Post

CODE
JacobusWej,12/01/2020, 14:20]
Ponieważ uznawany powszechnie przez Kaszubów za stolicę Gdańsk był poza granicami II RP,mam trzy propozycje:


Nonsens! Kaszubi nigdy nie uważali Gdańska za swoją stolicę.
Gdańsk na stolicę wykreował ŚP Adamowicz, gdy nagle kazał na rogatkach miasta powiesić Gduńsk Stoleca Kaszub.


CODE
1.Gdynię (ze względu na wielkość)

Gdynia i Gdańsk były dla Kaszubów obcymi miastami na ich terytorium.

CODE
2.Wejherowo (pełniło ważną rolę wśród Kaszubów międzywojennych)

Nikt nie uważał wejherowa za stolicę Kaszub

CODE
3.Kartuzy (centralne położenie).
Jedna z propozycji
CODE
A jakie jest wasze zdanie?


Kościerzyna oczywiście.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
JacobusWej
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 103.958

 
 
post 12/01/2020, 17:02 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski 3 @ 12/01/2020, 16:33)
CODE
JacobusWej,12/01/2020, 14:20]
Ponieważ uznawany powszechnie przez Kaszubów za stolicę Gdańsk był poza granicami II RP,mam trzy propozycje:


Nonsens! Kaszubi nigdy nie uważali Gdańska za swoją stolicę.
Gdańsk na stolicę wykreował ŚP Adamowicz, gdy nagle kazał na rogatkach miasta powiesić Gduńsk Stoleca Kaszub.

Początkowo też tak myślałem,ale okazało się,że obecnie Kaszubi utrzymują,że ich stolicą jest Gdańsk. Tu mam zresztą źródła: http://kaszebsko.com/stolica-kaszub.html , https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaszuby#Stolica_Kaszub
QUOTE
Wiele miast kaszubskich pretendowało i nadal pretenduje do bycia stolicą Kaszub. Przedwojenna poetka Maryla Wolska ujęła spór o miano stolicy Kaszub w humorystycznym wierszyku, w którym wymieniła miasta ubiegające się o to miano. Wśród stolic Kaszub wymieniano m.in.: Kartuzy, Wejherowo, Lębork, Bytów, Kościerzynę, Puck, a nawet Gdynię. Jednak na przestrzeni dziejów, zarówno badacze, działacze kaszubscy, jak i wielu Kaszubów, uznają za stolicę tej krainy Gdańsk. Róża Ostrowska i Izabella Trojanowska piszą nawet: „Mimo szacunku i sympatii dla wszystkich wymienionych, ów spór traktować możemy tylko jako żart. Pierwszeństwo bowiem Gdańska dokumentuje bardzo już sędziwa historia”.

Osobiście uważam,że słabo dziś uznać Gdańsk za stolicę Kaszub,bo Kaszubów dziś tam jak na lekarstwo,ale to tylko moje zdanie.
QUOTE
CODE
1.Gdynię (ze względu na wielkość)

Gdynia i Gdańsk były dla Kaszubów obcymi miastami na ich terytorium.

Co do Gdyni-pełna zgoda. Po zbudowaniu portu i rozrośnięciu się z wioski rybackiej w miasto Gdynia straciła swój kaszubski charakter,a dominować zaczęli przybysze z różnych stron kraju. Zaś co do Gdańska wypowiedziałem się powyżej.
QUOTE
CODE
2.Wejherowo (pełniło ważną rolę wśród Kaszubów międzywojennych)

Nikt nie uważał wejherowa za stolicę Kaszub

Wiesz,duchową stolicą Kaszub Wejherowo jest bezsprzecznie-tu znajduje się Kalwaria Wejherowska,do której co roku pielgrzymują całe pokolenia Kaszubów. Byli jednak tacy,którzy widzieli Wejherowo także jako główną stolicę. Działacz kaszubski Tadeusz Bolduan stwierdził nawet,że "gdyby nie Gdańsk- jemu przypadłaby rola miasta stołecznego Kaszub." A tak poza tym,Wejherowo pisze się z wielkiej litery. Miej szacunek do mojego rodzinnego miasta. wink.gif
QUOTE
CODE
3.Kartuzy (centralne położenie).
Jedna z propozycji

Ma się rozumieć.
QUOTE
CODE
A jakie jest wasze zdanie?


Kościerzyna oczywiście.
*


Pomysł nie jest zły,Kościerzyna w zaborze pruskim była ważnym kaszubskim ośrodkiem kulturalnym. Aczkolwiek chętnie wysłucham wytłumaczenia,w czym jeszcze ona jest lepsza od takich Kartuz,czy takiego Wejherowa. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
JacobusWej
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 103.958

 
 
post 12/01/2020, 17:16 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 12/01/2020, 16:24)
Cokolwiek myśleć o podziale na województwa zaprowadzonym zaraz po I Wojnie, jestem zdania, iż ojcowie niepodległości wykazali się ogromnym rozsądkiem decydując, by każde z województw składało się wyłącznie z ziem jednego i tylko jednego z byłych zaborów (wyjątek czyniąc dla śląskiego, którego ziemie przed pierwszym rozbiorem od dawna nie należały do Polski). 
Ty zaś arbitralnie łączyłbyś - na przykład - Bydgoszcz z Włocławkiem, nie bacząc na to, iż od trzech albo czterech pokoleń ludzie z tych dwóch miast kształcili się inaczej, żyli inaczej oraz kształtowali swą mentalność, swój stosunek do państwa, do prawa i do instytucji w zupełnie innym kontekście ekonomicznym i cywilizacyjnym.
Zatem z mojej strony taki właśnie postulat:  granice autonomicznych części dopiero co proklamowanej Unii Polskiej (dzielnic / krajów / regionów / ziem?) - nazajutrz po restytucji państwa nie powinny siadać okrakiem na granicach międzynarodowych, które przez minione sto lat były realne i raczej powszechnie uznawane.
*


Wybacz,nie pomyślałem o tym w tych kategoriach. Przyłączyłem powiaty bydgoski i inowrocławski do Mazowsza,bo nie chciałem,żeby Kujawy znowu były przedzielone granicą regionów. Poza tym z tego co czytałem w późniejszym okresie władze dążyły raczej do zacierania granic rozbiorowych niż ich utrwalania.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 722
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 12/01/2020, 20:18 Quote Post

QUOTE(JacobusWej @ 12/01/2020, 17:16)
Przyłączyłem powiaty bydgoski i inowrocławski do Mazowsza,bo nie chciałem,żeby Kujawy znowu były przedzielone granicą regionów. Poza tym z tego co czytałem w późniejszym okresie władze dążyły raczej do zacierania granic rozbiorowych niż ich utrwalania.
*



1 Owszem, w pewnym momencie Sanacja przystąpiła do czegoś, czego ja akurat bardzo nie lubię - czyli do gmerania w podziałach administracyjnych. Ale to się działo prawie dwadzieścia lat po ogłoszeniu niepodległości. Wtedy zjednoczona Polska już posiadała ujednolicone prawo karne (od r. 1932) oraz ujednolicone prawo gospodarcze (od r. 1934). Prawa cywilnego nie ujednolicono do samego końca II RP.

2 W temacie wątku założono, że Polska odradzałaby się jako federacja. Czyli z założeniem dużo większego niż w realu zakresu samodzielności jej części składowych (naturalnie poza sferami kluczowymi dla jedności państwa - te byłyby zastrzeżone do wyłącznej kompetencji władz federalnych). Być może zatem w Polsce Federalnej zachowana zostałaby pewna niejednolitość rozwiązań prawnych (poza ściśle sprecyzowanymi zagadnieniami). A wtedy chyba praktyczniej byłoby aby granice obszarów prawnych pokrywały się z granicami jednostek terytorialnych najwyższego rzędu.

3 Tamci "reformatorzy" z końca lat 30. ograniczyli się w zasadzie do przyłączenia kilku powiatów "rosyjskich" do dwóch województw "pruskich". Inne "przeflancowania" powiatów między województwami odbywały się już w ramach jednego i tego samego dawnego zaboru. Plany być może szły dalej (mówiono o województwie sandomierskim, czyli COP-owskim, które też przekraczałoby granice zaborów) ale skończyło się na gadaniu.

4 "Zacieranie różnic" poprzez dołączanie ziem biedniejszych do ziem zamożniejszych uważam za przykład żonglowania statystykami. Tak naprawdę to dbanie o równomierny rozwój kraju chyba na czymś innym polega.

5 Nie jest to żaden niepodważalny dogmat, ale ogólnie jestem zwolennikiem tego, by dawne granice międzynarodowe zachowywać przynajmniej w funkcji granic wewnętrznych.
Przykłady:
AUSTRIA. Zachodnia granica Landu Burgenland to po dziś dzień historyczna zachodnia granica Korony Świętego Stefana sprzed 1918 roku.
BUŁGARIA. Południowa granica dwóch bułgarskich okręgów w Dobrudży nawet dziś jest taka sama, jak państwowa granica rumuńsko-bułgarska sprzed II Wojny.
DANIA. Aż do roku 2007 istniała tam prowincja Południowa Jutlandia. Jej północna granica pokrywała się z granicą duńsko-niemiecką wytyczoną po wojnie prusko-duńskiej z 1864 roku.
FRANCJA. Spójrz na granice departamentów. Na ich podstawie bardzo łatwo odtworzysz przebieg granicy niemiecko-francuskiej z lat 1871-1918 jak również przebieg granicy między Francją a Królestwem Piemontu sprzed roku 1860.
ROSJA CARSKA. Granice guberni biegły dokładnie wzdłuż przedrozbiorowej wschodniej granicy Rzeczypospolitej.
RUMUNIA. Granice județe w zasadzie do dziś pokazują dawne granice Wołoszczyzny, Mołdawii i Transylwanii.
UKRAINA. Granice dzisiejszych ukraińskich obwodów zachodnich pokażą nam części Ukrainy, które przed II Wojną Światową należały do Czechosłowacji (Zakarpackie), do Polski oraz do Rumunii (Północna Bukowina). Ukraina współczesna ma mnóstwo kłopotów i zmartwień, lecz ich źródłem raczej nie jest owo zachowanie dawnych granic.
WŁOCHY. Granice regionu autonomicznego Trydent-Górna Adyga bezbłędnie podpowiedzą nam jak przebiegała granica Włoch z C.K. Monarchią Austro-Węgierską od zjednoczenia Italii do końca I Wojny Światowej.

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 12/01/2020, 20:24
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej