Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najbardziej przeceniany przywódca w historii
     
Lucas the Great
 

Głos rozsądku
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 962
Nr użytkownika: 36.802

Stopień akademicki: Magister Prawa
Zawód: Imperator
 
 
post 17/05/2012, 21:49 Quote Post

Było już o najlepszych i o najgorszych przywódcach w historii. Być może więc warto się zastanowić, który z władców waszym zdaniem został oceniony w największym stopniu o wiele łaskawiej, niż powinien.

Moim zdaniem kandydat do tego tytułu jest jeden Filip IV PięknyKról, który jest uważany za jednego z najzdolniejszych władców średniowiecza, mimo że w gruncie rzeczy nic konkretnego mu się nie udało osiągnąć laugh.gif NIE podbił Flandrii, NIE odzyskał Gaskonii, NIE rozwiązał problemów gospodarczych. Jego działania doprowadziły do osłabienia władzy królewskiej... Jak kogoś z takim dorobkiem można uznać za jednego z najwybitniejszych władców w historii?

Jan Sobieski też geniuszem politycznym nie był. Swoje pod Wiedniem wywalczył, ale nie umiał tego zamienić na żadne konkrety. Zdecydowanie był bardziej żołnierzem, niż politykiem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.370
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 17/05/2012, 22:17 Quote Post

Witold jako wódz. Niedawno wyczytałem u Kuczyńkiego w " Bitwie pod Grunwaldem", że facet przegrał wszystkie bitwy, w których dowodził. A mimo to nazywali go Napoleonem Litwinów... tongue.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Rulez620
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 402
Nr użytkownika: 66.691

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 26/08/2012, 13:58 Quote Post

John Fitzgerald Kennedy- umiał się ładnie uśmiechać- za to go kochali- i miał koneksje
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 26/08/2012, 15:53 Quote Post

Można połączyć:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=55407&st=0
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
cezario
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 79.361

Cezary
Zawód: student
 
 
post 26/09/2012, 11:00 Quote Post

Józef Piłsudski , po co tak po świecie szukać. " Cud" nad Wisła to sukces generała Rozwadowski,polskiego wywiadu. Odzyskanie niepodległości to również nie sukces Piłsudksiego, a raczej Paderewskiego,Hallera i Dmowskiego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Sariusz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 74
Nr użytkownika: 80.119

Zawód: Student Prawa
 
 
post 18/11/2012, 18:31 Quote Post

Stanisław Żółkiewski.
Wśród laików często podawany jako najlepszy hetman RON, a prawda jest taka, że przegrał pod Cecorą, przegrał z Tatarami, a jedyna duża wygrana przez niego bitwa to ta pod Kłuszynem, gdzie tak naprawdę zasłużyli się mniejsi dowódcy i poszczególne roty husarskie, a nie sam plan taktyczny.

Najbardziej przecanionym to on może i nie jest, ale z pewnością jest najbardziej przecenionym hetmanem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
January
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 323
Nr użytkownika: 6.234

Zawód: Wyrzucam śmieci
 
 
post 18/11/2012, 19:14 Quote Post

Ronald Reagan.
Przez niektórych kreowany za pogromcę komunizmu i mesjasza gospodarczego. W rzeczywistości - miernota, która doprowadziła USA do gigantycznego poziomu zadłużenia a Świat na skraj wojny jądrowej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Sariusz
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 74
Nr użytkownika: 80.119

Zawód: Student Prawa
 
 
post 18/11/2012, 20:36 Quote Post

"Po owocach ich poznacie"
Do wojny atomowej nie doszło, a komunizm upadł.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
mate21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 829
Nr użytkownika: 17.255

Zawód: poszukiwacz prawdy
 
 
post 23/03/2014, 1:00 Quote Post

QUOTE
Józef Piłsudski , po co tak po świecie szukać. " Cud" nad Wisła to sukces generała Rozwadowski,polskiego wywiadu. Odzyskanie niepodległości to również nie sukces Piłsudksiego, a raczej Paderewskiego,Hallera i Dmowskiego.


Zazwyczaj to jednak za całość odpowiada naczelny wódz, on sobie dobiera ludzi, polecam się zapoznać z opinią na ten temat prof. Wieczorkiewicza.


QUOTE
Stanisław Żółkiewski.
Wśród laików często podawany jako najlepszy hetman RON, a prawda jest taka, że przegrał pod Cecorą, przegrał z Tatarami, a jedyna duża wygrana przez niego bitwa to ta pod Kłuszynem, gdzie tak naprawdę zasłużyli się mniejsi dowódcy i poszczególne roty husarskie, a nie sam plan taktyczny.


QUOTE
W 1588 wyróżnił się w bitwie pod Byczyną, gdzie został ciężko ranny. Był stałym doradcą Jana Zamoyskiego. Dzięki jego protekcji otrzymał buławę polną koronną, a w 1590 został kasztelanem lwowskim. W 1595 uczestniczył u boku Zamoyskiego w wyprawie do Mołdawii dla osadzenia na tamtejszym tronie polskiego lennika Jeremiego Mohyły. Wziął udział w pierwszej bitwie pod Cecorą. W 1596 stłumił powstanie Semena Nalewajki, przy czym w niejasnych okolicznościach doszło do wymordowania kozackich jeńców. W 1597 na miejscu wsi Winniki założył miasto Żółkiew, które stało się siedzibą rodu.
W 1600 wyprawił się z wojskiem polskim na Wołoszczyznę, przyczyniając się do zwycięstwa Zamoyskiego nad Michałem Walecznym w bitwie pod Bukowem. W 1602 przerzucił swoje wojska do Estonii, by wziąć udział w wojnie polsko-szwedzkiej. Przeprowadził wiele udanych operacji zaczepnych i w czerwcu 1602 pobił Szwedów w bitwie pod Rewlem. W trakcie tej kampanii wyróżnił się zdobyciem Wolmaru i przyczynił się do kapitulacji Szwedów w Białym Kamieniu.
W 1607 pokonał siły rokoszu Zebrzydowskiego w bitwie pod Guzowem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82a...B3%C5%82kiewski


Rzeczywiście mało tych zwycięstw Żółkiewskiego.

Jan Paweł II na prawdę niczym się nie wyróżnił, potrafił czasem rzucić jakimś "pięknym zdaniem", a na prawdę nie potrafił zwalczyć pedofilii w kościele, czy też zbrodniarza wojennego prymasa Stepinaca ogłosił błogosławionym.

Zygmunt III Waza za swoją krótkowzroczną politykę i nie wykorzystane szanse umocnienia pozycji RP.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Reznow45
 

Sztabskapitan
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.232
Nr użytkownika: 64.951

Kuba
 
 
post 23/03/2014, 10:15 Quote Post

QUOTE
Zazwyczaj to jednak za całość odpowiada naczelny wódz, on sobie dobiera ludzi, polecam się zapoznać z opinią na ten temat prof. Wieczorkiewicza.


Tyle,że w ogólnej świadomości Polaków kwestia Cudu nad Wisła wygląda tak,że właściwie to bez Piłsudskiego to zostałaby przegrana, zaś takie postacie jak Rozwadowski są zupełnie pomijane. Laicy (znaczy większość Polaków) nie ma zwykle pojęcia o kimś takim jak Rozwadowski, jak udział Sikorskiego itd. To raczej o to chodzi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
mate21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 829
Nr użytkownika: 17.255

Zawód: poszukiwacz prawdy
 
 
post 23/03/2014, 19:36 Quote Post

QUOTE
- Ile w Cudzie nad Wisłą było cudu, a ile merytorycznych, odpowiednio przeprowadzonych militarnych działań?

- Sam "cud" to pojęcie publicystyczne ukute przez Stanisława Strońskiego, ideowego przeciwnika marszałka Piłsudskiego, dla pomniejszenia zasług Naczelnego Wodza. Pojęcie Cud Wisły - bo początkowo mówiono o Cudzie Wisły, a nie Cudzie nad Wisłą - było kalką francuskiego Cudu Marny z 1914 roku. Pod Warszawą żadnego cudu oczywiście nie było. Było niezwykle precyzyjne dowodzenie i kalkulacja sił, którą Piłsudski mógł przeprowadzić m.in. dlatego, że polscy deszyfranci zdołali złamać kody sowieckie i Piłsudski miał znakomite, stuprocentowe rozeznanie w zamiarach dowództwa sowieckiego i w dyslokacji wojsk sowieckich. Innymi słowy, mógł ich bić, gdzie chciał i jak chciał.

- Kto był głównym architektem zwycięstwa? Padają dwa nazwiska...

- Zawsze można próbować podważać dokonania Naczelnego Wodza i wysuwać nazwisko jakiegoś technika - w tym wypadku generał Tadeusz Rozwadowski był właśnie takim technikiem. On był szefem sztabu generalnego, współuczestniczył w opracowaniu bitwy, ale przecież nie on ponosił za ten plan odpowiedzialność. Przed historią - no i w związku z tym również przed nami - odpowiada zawsze Naczelny Wódz. I on jest albo wodzem klęski, albo wodzem zwycięstwa. No więc każda próba pomniejszania udziału Piłsudskiego w tym zwycięstwie jest po prostu śmieszna.

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/to-nie-by...ztwo_69359.html

Do listy przecenionych przywódców dołożyłbym ostatniego króla Polski, Stanisława Augusta Poniatowskiego, zbyt łagodnie ocenia się postać tego monarchy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 23/03/2014, 20:08 Quote Post

Jan Paweł II na prawdę niczym się nie wyróżnił, potrafił czasem rzucić jakimś "pięknym zdaniem", a na prawdę nie potrafił zwalczyć pedofilii w kościele, czy też zbrodniarza wojennego prymasa Stepinaca ogłosił błogosławionym.

Niczym się nie wyróżnił?
JPII świadomie nie wchodził w zagmatwane od lat sprawy Kurii oraz moralności niektórych duchownych (dopiero teraz usiłuje rozwiązać je z trudem Papież Franciszek), bo miał znacznie ważniejszą sprawę na głowie - walkę z komunizmem.

Oczywiście był Reagan i Thatcher, ale bez JPII ta walka nie zyskałaby charakteru uniwersalnego i etycznego. Toteż odegrał On też swoją, znaczącą rolę w upadku komunizmu.

Wszystkimi rzeczami naraz nie był po prostu w stanie się zajmować. Dzięki temu Franciszek nie musi walczyć dalej z komunizmem i może zająć się sprawami wewnętrznymi Kościoła.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
mate21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 829
Nr użytkownika: 17.255

Zawód: poszukiwacz prawdy
 
 
post 24/03/2014, 19:05 Quote Post

QUOTE
JPII świadomie nie wchodził w zagmatwane od lat sprawy Kurii oraz moralności niektórych duchownych (dopiero teraz usiłuje rozwiązać je z trudem Papież Franciszek), bo miał znacznie ważniejszą sprawę na głowie - walkę z komunizmem.


W jaki sposób niby papież walczył z komunizmem? za pomocą różańca chyba, to są jakieś utarte frazesy, żadnego wpływu na upadek ZSRR nie miał papież, tylko ekonomia. Poza tym ciekawe, że na walkę z pedofilią także nie znalazł czasu.

QUOTE
Drugi dokument - "Crimen sollicitationis", także wydany w 1962 r. W myśl litery opracowania należy niezwłocznie otoczyć opieką księdza, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie małoletniego i przenosić go z parafii do parafii. Skandal seksualny musi być opanowany i pójść w zapomnienie a buntownicy i osoby,  które do  niego doprowadziły, zneutralizowani i ukarani. Skutkiem tego, zaszczuta rodzina ofiary musi opuścić miejscowość, w której mieszka, albowiem za sprawą agitacji z ambony, jest ona przedmiotem ostracyzmu ze strony wspólnoty lokalnej.



QUOTE
O wątpliwym autorytecie Wojtyły świadczyć również mogą kontrowersyjne procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne, których dokonał:

Pius IX, który jest dla większości historyków symbolem czarnego wstecznictwa. Jako ostatni władca Państwa Kościelnego zapisał się okrucieństwem. Jako następca św. Piotra odgrodził Kościół od zmieniającego się świata, jako katolik sprzyjał przymusowemu nawracaniu Żydów. Kiedy odbił swoje ziemie po buncie ludowym i proklamowaniu republiki, srogo się zemścił na "buntownikach". Pojmanych patriotów ścinano i rozstrzeliwano. Prośby o ułaskawienie odrzucał, powtarzając osławione "nie możemy i nie chcemy". Wydał encyklikę, w której potępiał postęp, liberalizm i nowoczesną cywilizację. To on ogłosił, że papież jest nieomylny. Kiedy odprawiano mszę, na której proklamował tą bzdurę, zdarzyło się coś zastanawiającego: w Bazylikę Św. Piotra uderzył piorun! 
Alojzij Stepinac, chorwacki kardynał, hitlerowski kolaborant. Arcybiskup Stepinac przez cztery lata masakr współpracował z ustaszami. Po wojnie został skazany na 16 lat więzienia za popieranie ustaszowskiego ludobójstwa i udział w spisku antypaństwowym. Wyszedł na wolność po 5 latach. Został następnie mianowany przez papieża kardynałem. JPII, papież-antykomunista, w 20-lecie swego pontyfikatu wyświęcił kardynała-faszystę, uczynił zeń chorwackiego patriotę i męczennika komunistycznego dyktatu. Kościół zatroszczył się o to, by wybielić wizerunek Stepinaca. W Encyklopedii PWN możemy dziś przeczytać, że "protestował jednak przeciwko prowadzonej przez ustaszy polityce eksterminacji Serbów, Żydów i Cyganów oraz organizował pomoc dla prześladowanych". Na długoletnie więzienie został więc skazany ot tak, za nic, aby mógł zostać męczennikiem.
Jose de Anchieta (beatyfikacja 1980), jezuita, który głosił dewizę: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Odpowiedzialny za ludobójstwo Indian Ameryki Południowej w XVI w. JPII wynosząc go na ołtarze, nazwał go "apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy".
Jan Sarkander, zasłynął przez swoją działalność kontrreformacyjną. Katolicy w Czechach, będący w mniejszości, chcąc podnieść swoją pozycję społeczną starali się o wsparcie wojsk papiesko-cesarskich. Jan Sarkander napisał w tej sprawie list do polskiego króla Zygmunta III Wazy, prosząc o zbrojne wsparcie czeskich katolików. Prośba została spełniona i do Czech wysłano lisowczyków, którzy palili i rabowali, a ostatecznie też przyczynili się do rozbicia szlachty czeskiej, w bitwie pod Białą Górą, po której wymordowano wziętych do niewoli jeńców czeskich. Papież Pius IX ogłosił Sarkandera błogosławionym w 1859 r. 21 maja 1995 r., w Ołomuńcu JPII kanonizował go, co negatywnie odebrali Czesi, również katolicy. 
Josemaría Escrivá de Balaguer, założyciel i pierwszy prałat Opus Dei. Escrivá był określany przez starych członków Opus Dei jako megaloman, pronazista, antysemita, zarozumialec, łatwo wpadający w gniew i kłamliwy, związany ponadto z reżimem frankistowskim. Nie było to jednak przeszkodą dla JPII, który wręcz go czcił, by pośpiesznie go beatyfikować, co było kontrowersyjne nawet dla samego Kościoła. "Droga" - książka napisana przez Escrivę mówi: "Być posłusznym to droga bezpieczna. Być ślepo posłusznym przełożonemu to droga do świętości". Zdaniem wielu byłych członków, Opus Dei cechują metody działania, werbowania i formacji, bardzo podobne do metod niektórych znanych  z manipulacji sekt religijnych. Samo Opus Dei miało szerzyć i narzucać poprzez politykę, doktrynę katolicką. Jak stwierdził JPII: "jedyną organizacją kościelną całkowicie mi wierną jest Opus Dei" (El Pais, 16.08.2001). JPII beatyfikował Escrivę 19 maja 1992 roku, a 6 października 2002 roku, w 27 lat po śmierci, kanonizował.
Matka Teresa z Kalkuty, jej działalność została przereklamowana ona sama zaś charakteryzowała się bardziej gwiazdorstwem niż miłosierdziem. Należy zacząć od tego, że w Kalkucie są dużo skuteczniejsze instytucje charytatywne - Związek Kobiet Bengalu czy Ratownicy Kalkuty. O Matce Teresie mówiono, że była katolicką fanatyczką, która chrzciła nieświadomych nędzarzy na siłę, zanim umarli. Umierającym w cierpieniach odmawiano pomocy lekarskiej, a nawet podawania środków przeciwbólowych bowiem Matka Teresa uważała, że cierpienie jest piękne (niemiecki "Stern" z 1998 roku). Pisarka z Lipska Else Bushheuer włączyła do swojej książki "Calcutta - Eilenburg - Chinatown" swój pamiętnik, w którym pisze o przytułku Matki Teresy w którym pracowała: "Kobiety czołgają się po kamiennej podłodze jak dżdżownice, ze czterdzieści naraz, jak zwierzęta, półnagie, oblepiając się brudem, z ogolonymi głowami. "Nieważne co robimy, jeśli robimy to z miłością" - powiedziała Matka Teresa. Ale tu nie ma śladu miłości. "Gdybym miała aparat, zrobiłabym teraz zdjęcie i wysłała je do Amnesty International". Londyński lekarz Arouop Chatterjee interesujący się jej działalnością wylicza kłamstwa i manipulacje Matki Teresy. Twierdzi np., że jednym z głównych celów ośrodków, które Misjonarki Miłości prowadzą jest nawracanie ludzi na katolicyzm. Oskarża też Misjonarki Miłości o brudną działalność finansową (pieniądze mające iść na cele charytatywne idą na cele polityczne itp.). Obłudę Matki Teresy (i preferowanie bogatych) ma ukazywać fakt iż w Irlandii w 1996 roku, przed referendum agitowała przeciwko prawu dopuszczającemu rozwody, natomiast przyjaźniąc się z księżną Dianą. poparła jej rozwód, mówiąc: "to dobrze, że już po wszystkim. I tak nikt nie był szczęśliwy" (Ladies Home Journal). Fanatycznie walczyła z aborcją. Krytykę prasy sprowadziła na nią jej reakcja w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich żołnierzy. Te, które przeżyły usłyszały od niej zamiast pocieszenia jedynie moralne treści potępiające aborcję. Christopher Hitchens (brytyjski dziennikarz) twierdzi, że część datków, ofiarowanych przez darczyńców na budowę ośrodków medycznych, Matka Teresa przeznaczała na cele misjonarskie. Od czasu filmu Hitchensa zakonnice nie rozmawiają z niekatolickimi dziennikarzami. JPII beatyfikował ją 19 października 2003 roku.
W 1990 r. JP2 ogłosił Piusa XII sługą bożym i rozpoczął jego proces beatyfikacyjny. W maju 2007 r. Komisja kardynałów i biskupów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w liczbie 13 członków jednomyślnie opowiedziała się za beatyfikacją Piusa XII. W grudniu 2007 r. papież BXVI zadecydował o wstrzymaniu procesu beatyfikacyjnego Piusa XII. W tym miejscu można zapytać, dlaczego tak się stało? Biografia Piusa XII nie pozostawia złudzeń. Kard. Eugenio Pacelli, a późniejszy Pius XII przychylnie był nastawiony do narodowo-katolickich rządów gen. Francisca Franco w Hiszpanii oraz Antonia Salazara w Portugalii. Ze względów politycznych dobre stosunki utrzymywał również z dyktatorem Włoch Benito Mussolinim oraz z ks. Tiso rządzącym na Słowacji, a także z Ante Paveliciem. Był również gorącym zwolennikiem linii politycznej Hitlera. Wydatnie wspomagał wodza III Rzeszy w realizacji jego ekspansywnych planów, których kulminacją była II wojna światowa. Pius XII nigdy nie wyraził jednoznacznego potępienia wojennej agresji i ogromu nieszczęść, jakie przyniosła zwyrodniała i obłędna ideologia faszyzmu, realizowana przez Hitlera z brutalnością i wymiarem, jakiej nie znał świat. Hierarchowie rzymskiego Kościoła dawali swoje błogosławieństwo armiom hitlerowskim, ruszającym na podbój świata, niosąc zagładę milionom ludzi, w większości katolikom. Tuż przed końcem wojny i po jej zakończeniu, Watykan (kierując się prawdopodobnie "miłosierdziem") ukrywał, a następnie organizował ucieczki z Europy zbrodniarzy hitlerowskich, chroniąc ich przed odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie na ludzkości. Lista zarzutów pod adresem Piusa XII jest znacznie szersza. Można zatem się zastanowić, jakiego aspektu świętości dopatrzył się JPII w Piusie XII? Bez komentarza.
Kolejne zarzuty pod adresem JPII, to poparcie dla krwawych dyktatorów, kierowanie do kobiet napomnienia, by rodziły poczęte przez gwałt i upośledzone genetycznie dzieci lub bezwzględny zakaz stosowania prezerwatyw, również tam, gdzie epidemia AIDS przybiera zatrważające rozmiary zagrażające wyniszczeniem całych narodów (w tej kwestii wypowiedział się niegdyś kierownik Papieskiego Instytutu ds. Małżeństwa i Rodziny, mówiąc: jeśli zainfekowany wirusem HIV małżonek nie jest w stanie zachować dożywotniej pełnej wstrzemięźliwości, lepiej będzie jeśli zainfekuje swą żonę, niżby miał stosować prezerwatywy, albowiem uszanowanie wartości duchowych, takich jak sakrament małżeństwa, należy przedłożyć nad dobro życia). Każdego roku nauki JPII w kwestii seksualizmu człowieka, przyczyniają się do śmierci dziesiątków, a może setek tysięcy ludzi, zakazując katolikom używania prezerwatyw. Podczas gdy miotane przez niego groźby są przez większość wiernych w pierwszym świecie uważane za kompletny nonsens i ignorowane, w krajach, w których w praktyce nie ma dostępu do alternatywnych źródeł informacji, gdzie kobiety korzystają z niewielu praw, każde papieskie potępienie stosowania środków antykoncepcyjnych skazuje tysiące ludzi na chorobę i śmierć. Nie ma wątpliwości, papieżowi leżał na sercu los chorych na AIDS. We Włoszech publicznie obejmował cierpiących na tę śmiertelną chorobę ludzi, a w San Francisco ucałował zarażone wirusem HIV dziecko. Na nieszczęście milionów ludzi, papież wykorzystywał tą siłę, by nieść śmierć.

Uczenie ludzi bezpiecznych form współżycia seksualnego to zdaniem Watykanu "niebezpieczna i niemoralna polityka, mająca oparcie na błędnej teorii, w myśl której kondom może skutecznie zabezpieczać przez zarażeniem się AIDS". Wychowanie seksualne, zwłaszcza w odniesieniu do epidemii AIDS, jest zdaniem Kościoła ciężkim nadużyciem. W roku 1995, gdy jeden z francuskich biskupów wezwał nosicieli śmiertelnego wirusa, by używali prezerwatyw, papież bezzwłocznie usunął go z zajmowanego stanowiska. We wrześniu 1999 roku Watykan wykorzystał swój szczególny status w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ do zablokowania po raz kolejny program planowania rodziny i zapobiegania AIDS.

http://www.alberto.pl/index.php/religia-rz...ez-wojtyla.html
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Lehrabia
 

Podobno Raper
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.404
Nr użytkownika: 81.793

Maciej Kamiñski
Zawód: Zusammen praktykant
 
 
post 24/03/2014, 19:21 Quote Post

QUOTE
Do listy przecenionych przywódców dołożyłbym ostatniego króla Polski, Stanisława Augusta Poniatowskiego, zbyt łagodnie ocenia się postać tego monarchy.

Trochę językowo niepoprawne jak dla mnie. Przeceniony - bo zbyt łagodnie oceniany?

QUOTE
JPII świadomie nie wchodził w zagmatwane od lat sprawy Kurii oraz moralności niektórych duchownych (dopiero teraz usiłuje rozwiązać je z trudem Papież Franciszek), bo miał znacznie ważniejszą sprawę na głowie - walkę z komunizmem.

Papież jest od kierowania Kurią. dry.gif

QUOTE
Oczywiście był Reagan i Thatcher, ale bez JPII ta walka nie zyskałaby charakteru uniwersalnego i etycznego. Toteż odegrał On też swoją, znaczącą rolę w upadku komunizmu.

Zwycięstwa moralne nie interesują mnie, bo w polityce wszyscy mają je gdzieś. Zwycięstwa moralne to najgorsze z możliwych, bo co niby dają? Powstania narodowoprzegrańcze coś dały?

QUOTE
Wszystkimi rzeczami naraz nie był po prostu w stanie się zajmować. Dzięki temu Franciszek nie musi walczyć dalej z komunizmem i może zająć się sprawami wewnętrznymi Kościoła.

Ale mógł zająć się tym, od czego papież jest. Nie zrobił tego (tu tylko powtarzam po Tobie).
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.847
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 24/03/2014, 19:56 Quote Post

QUOTE(mate21 @ 24/03/2014, 19:05)

Alojzij Stepinac, chorwacki kardynał, hitlerowski kolaborant. Arcybiskup Stepinac przez cztery lata masakr współpracował z ustaszami. Po wojnie został skazany na 16 lat więzienia za popieranie ustaszowskiego ludobójstwa i udział w spisku antypaństwowym. Wyszedł na wolność po 5 latach. Został następnie mianowany przez papieża kardynałem. JPII, papież-antykomunista, w 20-lecie swego pontyfikatu wyświęcił kardynała-faszystę, uczynił zeń chorwackiego patriotę i męczennika komunistycznego dyktatu. Kościół zatroszczył się o to, by wybielić wizerunek Stepinaca. W Encyklopedii PWN możemy dziś przeczytać, że "protestował jednak przeciwko prowadzonej przez ustaszy polityce eksterminacji Serbów, Żydów i Cyganów oraz organizował pomoc dla prześladowanych".


zacytuję sam siebie



Po II wojnie Tito nakłaniał abp Stepinaca aby oderwał kościół chorwacki od jedności z Rzymem. 22 września 1945 miał miejsce (z incjatywy Stepanica) list pasterski katolickich biskupów Jugosławii w którym skrytykowano posunięcia władz wobec Kościoła, domagano się pełnej wolności dla Kościoła oraz respektowania niezbywalnych praw każdego człowieka. Skrytykował komunizm nazywając go "bezbożnym duchem materializmu, skąd ludzkość nie może się spodziewać niczego dobrego". Niecały rok później został aresztowany (18 września 1946) i po prawie miesiącu skazany na 16 lat więzienia. Oskarżono go o zbrodnie wojenne, współudział w eksterminacji Serbów, narzucanie innym swych przekonań oraz konspirowanie przeciw władzy.
Odsiedział 5 lat. Zmarł w 1960 roku.

Z kazania beatyfikacyjnego 3 października 1998
"Błogosławiony Alojzije Stepinac pozostawił swemu narodowi rodzaj kompasu, który pomaga mu w orientacji. Jego zasadniczymi punktami były: wiara w Boga, szacunek dla człowieka, miłość do wszystkich posunięta do przebaczenia, jedność z Kościołem pod przewodnictwem Następcy św. Piotra. Wiedział on doskonale, że prawda nie może być przedmiotem targów, gdyż nie podlega ona negocjacjom. Dlatego stawił czoło cierpieniu, aby nie zdradzić własnego sumienia i nie sprzeniewierzyć się słowu danemu Chrystusowi i Kościołowi"

Fragment artykułu z Tygodnika Powszechnego
Alojzije Stepinac był człowiekiem niezwykłej odwagi, niezłomnej konsekwencji i niezachwianej wiary. Odrzucał nazizm i komunizm, z nieufnością odnosił się do zachodnich demokracji, był nieprzejednanym wrogiem masonerii (w dzienniku pod datą 5 listopada 1940 zapisał: "Jeśli zwyciężą Niemcy, zapanuje okrutny terror i dokona się zagłada małych narodów. Jeśli zwycięży Anglia, przy władzy pozostaną masoni, Żydzi, a zatem królować będą w naszych krajach nieobyczajność i korupcja. Jeśli zwycięży ZSRR, wówczas diabeł zdobędzie władzę nad światem i piekło"). Z nieukrywaną radością powitał jednak powstanie marionetkowego państwa chorwackiego. W okólniku z 28 kwietnia 1941 roku pisał do duchowieństwa swojej diecezji: "I któż może wziąć nam za złe, że my, pasterze, włączymy się także w narodową radość i uniesienie, zwracając się do Boskiego Majestatu z głębokim wzruszeniem i serdeczną wdzięcznością? (...) Łatwo jest bowiem rozpoznać rękę Boga w dziele Jego".

Szybko jednak przekonał się, że jego radość była przedwczesna. W niedługim czasie po objęciu władzy przez reżim ustaszowski w Chorwacji rozpętał się terror. Początkowo metropolita Zagrzebia sądził, że zbrodnie na Żydach i Serbach dokonują się bez wiedzy władz. 21 lipca 1941 roku pisał do wodza ustaszowskiego państwa Ante Pavelicia: "Przekonany jestem, że dzieje się tak poza Pańską wiedzą". Do wiosny 1942 roku protestował jedynie w listach kierowanych do ówczesnych władz. Od maja tegoż roku zaczął krytykować chorwackie państwo publicznie podczas kazań w zagrzebskiej katedrze. W kazaniu z 14 marca 1943 roku mówił: "Każdy człowiek, bez względu na to, do jakiej rasy czy narodu należy (...) nosi na sobie pieczęć Boga Stworzyciela i ma swoje niezbywalne prawa, których nie może mu samowolnie odebrać czy też ograniczyć żadna ludzka władza".

Niezależnie od podjętej krytyki, chorwacki hierarcha starał się w miarę swoich możliwości ratować prześladowanych bez względu na ich przekonania religijne. Z pomocą Watykanu uratował ponad pół tysiąca Serbów i Żydów z mieszanych małżeństw. Wystarał się o ułaskawienie wielu Chorwatów skazanych z powodów politycznych na karę śmierci. Ukrył w majątkach kościelnych 60 pensjonariuszy żydowskiego domu starców, którzy dzięki temu przeżyli wojnę. Z jego polecenia Caritas zapewniła schronienie ponad tysiącowi serbskich dzieci osieroconych w wyniku ustaszowskich "czystek". Stepinac zaangażował się także w ratowanie życia prześladowanych duchownych prawosławnych, żydowskiego rabina i grupy słoweńskich księży katolickich. Za ratowanie Żydów Instytut Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie rozważał możliwość przyznania kardynałowi wyróżnienia "Sprawiedliwy wśród narodów świata" (dwukrotnie:1970, 1994 - dop. mój)

By ratować zagrożonych, Stepinac zgadzał się na przyjmowanie przez prawosławnych Serbów chrztu katolickiego. Po wojnie postawę tę ostro krytykowali serbscy komuniści, traktując tzw. "przechrzczanie" za jeden z poważniejszych zarzutów pod jego adresem.

Swoim postępowaniem w czasie II wojny światowej arcybiskup Zagrzebia naraził się nie tylko faszystowskiej władzy. Jak pisał w "Le Figaro" w marcu 1946 roku Francois Mauriac, "część prasy katolickiej wypowiedziała mu posłuszeństwo, do tego stopnia, że niektóre instrukcje arcybiskupa musiały ukazywać się w podziemnych ulotkach".



QUOTE
Na długoletnie więzienie został więc skazany ot tak, za nic, aby mógł zostać męczennikiem.

Proces rozpoczęto po 15 miesiącach od zakończenia wojny , bo Josif Broz Tito nie życzył sobie żadnej opozycji.





 
User is online!  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej