Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Życie najemnika po zakonczeniu wojaczki,
     
sorad
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 62.803

 
 
post 31/01/2010, 14:41 Quote Post

Mam mały problem, otóż jak wyglądało życie najemników w czasie pokoju? To znaczy jak utrzymywali się nie będąc pasowanymi rycerzami i jakich prac się podejmowali? Czy możliwe było, żeby mieszkali w miastach, a jeżeli tak to waszym zdaniem, gdzie? We własnych domach czy raczej wynajmując pokoje w różnego rodzaju karczmach (zakładając oczywiście, że byli średnio zamożni).
Staram się opisać żywot najemników i o ile okres wojny jest dosyć prosty to z powyższym tematem mam sporo problemów. Niestety nie znalazłem na forum odpowiedzi na dręczące mnie pytania, więc zwracam się do was z prośbą o pomoc.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Woj
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.649
Nr użytkownika: 25.745

Stopień akademicki: posiadam
Zawód: historyk
 
 
post 31/01/2010, 15:32 Quote Post

QUOTE(sorad @ 31/01/2010, 15:41)
Mam mały problem, otóż jak wyglądało życie najemników w czasie pokoju?


Choć nie sprecyzowałeś o jaki okres i o jaki obszar Ci chodzi, to na poziomie najbardziej podstawowym odpowiedź jest dość prosta - dla najemnika zasadniczo nie istniało coś takiego jak pokój. Jego żywiołem była walka i grabież (przy czym w obu przypadkach im druga strona słabsza - tym lepiej)- a fakt iż akurat jakiś monarcha zwawarł jakiś tam układ zasady tej nie zmieniał.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Kon-dzia
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 12.898

Konrad
 
 
post 31/01/2010, 16:45 Quote Post

Tak jak napisał Woj tzn. zależy gdzie, kiedy i kto; niektóre kompanie rozwiązywały się po skończeniu kontraktu, zaś ich członkowie zaczynali lub wracali do cywilego życia. Inne kompanie trzymały się razem szukając pracy, stanowiąc bardzo poważny problem dla okolicy. W czasach wojny stuletniej w wielu regionach Francji, Hiszpanii wiele terenów było opanowanych przez najemników, którzy czasem byli na usługach jakiegoś władcy a czasem nie, miasta płaciły okupy zaś regiony wiejskie były niemal całkiem zostawione na ich łaskę.Próbowano sobie radzić z nimi na różne sposoby: przekupywano, zaciągano na służbę (wysyłając gdzieś daleko w miarę możliwości), walczono (w Hiszpanii nawet zwołowynao wielkie pospolite ruszenia przeciwko nim), reorganizowano kompanie; to był jeden z powodów utworzenia francs-archers. Formacja nie walczyła dużo, jednak udało się dzięki niej zmniejszyć i poddać ściślejszej dyscyplinie wiele lokalnych kompanii. Jednak realia wojny stuletniej nie mają wiele wspólnego np. z najemnikami na Bałkanach czy małymi grupami najemnej kawalerii w Niemczech.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
sorad
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 62.803

 
 
post 31/01/2010, 17:19 Quote Post

Okresu i miejsca nie podałem, gdyż jest to raczej szeroki zakres, powiedzmy XII-XV wiek, a teren... hmmm Europa (tu szczególnie ciężko mi sprecyzować).

QUOTE
zaś ich członkowie zaczynali lub wracali do cywilego życia

Właśnie o taką sytuację mi chodzi. Mianowicie mamy pana X, który po zakończeniu jakiejś wojny postanawia wrócić do miasta i się osiedlić.
Początkowo sytuacja jest prosta, gdyż pewnie wraca z wypłaconym mu żołdem (?) plus tym co udało mu się zrabować. Jednak wydaje mi się, że nie wystarczy coś takiego na zbyt długo (może się mylę), więc musi znaleźć jakąś pracę. Zna się tylko na posługiwaniu mieczem, więc zawody kupieckie, rzemieślnicze i podobne odpadają.
Jaki inny sposób zarobku wchodził jeszcze w grę? Domyślam się, że mógł zatrudnić się do ochrony karawan/podróżujących kupców. Coś jeszcze?

Aha i jeszcze jedno, poszukuję raczej "legalnych" środków utrzymania, więc napady raczej odpadają wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
secesjonista
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.565
Nr użytkownika: 42.378

Marek
Stopień akademicki: Plebejusz
Zawód: advocatus diaboli
 
 
post 31/01/2010, 18:36 Quote Post

QUOTE(sorad @ 31/01/2010, 17:19)
Okresu i miejsca nie podałem, gdyż jest to raczej szeroki zakres, powiedzmy XII-XV wiek, a teren... hmmm Europa (tu szczególnie ciężko mi sprecyzować).

QUOTE
zaś ich członkowie zaczynali lub wracali do cywilego życia

Właśnie o taką sytuację mi chodzi. Mianowicie mamy pana X, który po zakończeniu jakiejś wojny postanawia wrócić do miasta i się osiedlić.
Początkowo sytuacja jest prosta, gdyż pewnie wraca z wypłaconym mu żołdem (?) plus tym co udało mu się zrabować. Jednak wydaje mi się, że nie wystarczy coś takiego na zbyt długo (może się mylę), więc musi znaleźć jakąś pracę. Zna się tylko na posługiwaniu mieczem, więc zawody kupieckie, rzemieślnicze i podobne odpadają.
Jaki inny sposób zarobku wchodził jeszcze w grę? Domyślam się, że mógł zatrudnić się do ochrony karawan/podróżujących kupców. Coś jeszcze?

Aha i jeszcze jedno, poszukuję raczej "legalnych" środków utrzymania, więc napady raczej odpadają wink.gif
*


Wstąpienie na służbę do bogatszego....
Zostanie famulusem
Nauczycielem danej profesji... w tym wypadku wojskowości
Szefem oddziałów cechu miejskiego
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Kon-dzia
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 12.898

Konrad
 
 
post 31/01/2010, 19:58 Quote Post

Większość najemników pochodziła z niewojskowych rodzin; rodzice przekazali więc im jakieś umiejętności. Zanim zostali najemnikami mogli być czeladnikami czy nawet majstrami cechów. Oczywiście większość ludzi w średniowieczu pracowało na roli a o tym każdy miał wtedy jakieś pojęcie.
QUOTE
Domyślam się, że mógł zatrudnić się do ochrony karawan/podróżujących kupców. Coś jeszcze?

Jeżeli nie ma fachu, na roli nie chce, kontaktów ani większych pieniędzy nie zyskał to niech idzie na morze; tam doświadczenie z bronią było dobrze widziane.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
osadnik gubiński
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 76
Nr użytkownika: 62.551

sir Tomasz
Stopień akademicki: technik
Zawód: mechanik
 
 
post 31/01/2010, 22:17 Quote Post

Średniowieczni najemnicy - William Urban
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 1/02/2010, 19:53 Quote Post

Generalnie, zawodowi wojskowi ciężko przystosowują się do życia w cywilu. Wojna wpływa na psychikę - zarówno to, czego doświadczyli, jak i to, co popełnili zostawia urazy i skrzywienia. Poza tym, zmiana jest tak diametralna, że ci, którzy czuli się na wojnie "jak w domu", w domu nie będą się czuli komfortowo. Dołóżmy do tego nużącą, kiepsko płatną pracę, krzywe spojrzenia sąsiadów... Nic dziwnego, że landsknechci modlili się podobno: "Daj nam, Boże, 100 lat wojny".
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.314
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 1/02/2010, 19:58 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 1/02/2010, 20:53)
Nic dziwnego, że landsknechci modlili się podobno: "Daj nam, Boże, 100 lat wojny".
*



Owszem, ale to zdanie miało koniec:"... i ani jednej bitwy."
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 1/02/2010, 20:00 Quote Post

QUOTE
Owszem, ale to zdanie miało koniec:"... i ani jednej bitwy."

No, akurat bitwa była doświadczeniem, bez którego spokojnie mogliby się obejść smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Goworozec
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 115
Nr użytkownika: 61.376

Stopień akademicki: dr
Zawód: zoolog - ekolog
 
 
post 1/02/2010, 21:45 Quote Post

Większość najemników "walczyła do końca" - swego własnego - śmierci.
Najemnicy i całe "kompanie" szukali pracy czasem bardzo daleko.
Z wiekiem nabierali doświadczenia ale jeżeli żyli długo zaczynali się starzeć, a potem... sad.gif

No i racja:
QUOTE
Generalnie, zawodowi wojskowi ciężko przystosowują się do życia w cywilu. Wojna wpływa na psychikę - zarówno to, czego doświadczyli, jak i to, co popełnili zostawia urazy i skrzywienia. Poza tym, zmiana jest tak diametralna, że ci, którzy czuli się na wojnie "jak w domu", w domu nie będą się czuli komfortowo. Dołóżmy do tego nużącą, kiepsko płatną pracę, krzywe spojrzenia sąsiadów..

Z "kompani" odchodzili głównie "do piachu" lub jako kalecy, a co oni mogli robić?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
SAS Sandomierski
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 248
Nr użytkownika: 47.339

grzes
Stopień akademicki: jak leci
Zawód: "histeryk" amator
 
 
post 1/02/2010, 23:42 Quote Post

Ile ludzi tyle opcji, na pewno jakieś rozwiązania dominowały ale te rozwiązania dyktowała powiedzmy epoka w jakiej działali
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 3/02/2010, 10:17 Quote Post

QUOTE(sorad @ 31/01/2010, 14:41)
Mam mały problem, otóż jak wyglądało życie najemników w czasie pokoju? To znaczy jak utrzymywali się nie będąc pasowanymi rycerzami i jakich prac się podejmowali? Czy możliwe było, żeby mieszkali w miastach, a jeżeli tak to waszym zdaniem, gdzie? We własnych domach czy raczej wynajmując pokoje w różnego rodzaju karczmach (zakładając oczywiście, że byli średnio zamożni).
Staram się opisać żywot najemników i o ile okres wojny jest dosyć prosty to z powyższym tematem mam sporo problemów. Niestety nie znalazłem na forum odpowiedzi na dręczące mnie pytania, więc zwracam się do was z prośbą o pomoc.
*


QUOTE(sorad @ 31/01/2010, 17:19)
Okresu i miejsca nie podałem, gdyż jest to raczej szeroki zakres, powiedzmy XII-XV wiek, a teren... hmmm Europa (tu szczególnie ciężko mi sprecyzować).
QUOTE
zaś ich członkowie zaczynali lub wracali do cywilego życia

Właśnie o taką sytuację mi chodzi. Mianowicie mamy pana X, który po zakończeniu jakiejś wojny postanawia wrócić do miasta i się osiedlić.
Początkowo sytuacja jest prosta, gdyż pewnie wraca z wypłaconym mu żołdem (?) plus tym co udało mu się zrabować. Jednak wydaje mi się, że nie wystarczy coś takiego na zbyt długo (może się mylę), więc musi znaleźć jakąś pracę. Zna się tylko na posługiwaniu mieczem, więc zawody kupieckie, rzemieślnicze i podobne odpadają.
Jaki inny sposób zarobku wchodził jeszcze w grę? Domyślam się, że mógł zatrudnić się do ochrony karawan/podróżujących kupców. Coś jeszcze?
Aha i jeszcze jedno, poszukuję raczej "legalnych" środków utrzymania, więc napady raczej odpadają wink.gif
*

Po pierwsze, najemnicy istnieli "od zawsze". Z opisów wojen starożytności znane sa liczne przykłady wojsk najemnych, szczególnie dotyczących wybranych formacji, np. łucznicy z Krety, czy procarze z Balearów. Najemnikami posługiwali sie szczególnie chętnie kartagińczycy.
Po drugie, w historii Europy i okolic, praktycznie nie istniał czas bez wojen lub małych wojenek. Rozdrobnienie państewek niemieckich, czy włoskich, w okresie średniowiecza, zapewniało najemnikom stałe zajęcie. Później były jeszcze wojny i wojenki kolonialne. Tak powstał Légion étrangère. No i nie zapominajmy o korsarzach/kaprach, to też de facto byli najemnicy, tyle że nie na żołdzie, lecz na procencie z łupów.

Ten post był edytowany przez byk2009: 3/02/2010, 10:36
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Kon-dzia
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 12.898

Konrad
 
 
post 3/02/2010, 10:27 Quote Post

ad. Ramond
QUOTE
Generalnie, zawodowi wojskowi ciężko przystosowują się do życia w cywilu. Poza tym, zmiana jest tak diametralna, że ci, którzy czuli się na wojnie "jak w domu", w domu nie będą się czuli komfortowo.


ad. Goworozec

QUOTE
Większość najemników "walczyła do końca" - swego własnego - śmierci.
Najemnicy i całe "kompanie" szukali pracy czasem bardzo daleko.
Z wiekiem nabierali doświadczenia ale jeżeli żyli długo zaczynali się starzeć, a potem...


Z tymi stwierdzeniami nie mogę się za bardzo zgodzić. Oczywiście nie chciałbym za bardzo uogólniać, ale wielu "zawodowych wojsowych" a nawet najemników w tamtym czasie bardzo dobrze radziło sobie w cywilu, a nawet podejmowało w trakcie kontraktu wojskowego przedsięwzięcia nie mające nic wspólnego z wojowaniem. Szczegóły wraz ze źródłami edytuje za kilka godzin, muszę znaleźć ksiązki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 3/02/2010, 10:53 Quote Post

A to link, odpowiadajacy na pytanie, co robią byli najemnicy - zakładają stowarzyszenia:
http://www.legia-cudzoziemska.pl/index.php
Znam paru, fajne chłopaki, maja tylko ten problem, że jak tęgo popiją, to bełkoca po francusku. biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej