Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Używki dostępne w średniowieczu
     
Adalbertus 1983
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 41.100

Adalbertus
Stopień akademicki: magister
Zawód: doktorant
 
 
post 6/02/2008, 13:36 Quote Post

W Skandynawii Berserkierzy zjadali przed bitwą jakieś bliżej nieznane grzyby rosnące w tamtejszych lasach, po których wpadali w szał bitweny. Jakie to grzyby - można się jedynie domyślać.

Generalnie środki narkotyczne w tamtych czasach pochodziły przede wszystkim z lasu. Wspomniana już wyżej jagoda pijanica choćby. Właściwości odużające mają także palone rośliny - nawet gałęzie jałowca. Epoka charakteryzowała się olbrzymią wiedza w zakresie zielarstwa. Jeszcze w czasach pogańskich wielkim kultem otaczane były święte polany, an których rosły zioła lecznicze. Część z nich miała odpędzać demony, inne je przywoływały - być może chodziło o jakieś wizje narkotyczne?

Być moze stąd także posądzenia o czary u kobiet zajmujących się zielarstwem, wszak po zakupionym u nich produkcie pojawiały sie wizje, niepokoje, przywidzenia.



Miód i piwo były drogie - to była raczej rozrywka dla elit.
Wielkie libacje alkoholowe związane ze świętami pogańskimi przypadały na Noc Świetojańską oraz wspomnienia zmarłych - w średniowieczu święta o charakterze zaduszkowym przypadały 4 razy w roku. Ewentualne zaślubiny, stypy itp. Niewiele w tej materii się zmieniło - rodzina się zbiera to pić trzeba...

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Ruda_krzyzaczka
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 40.949

Zawód: student
 
 
post 6/02/2008, 15:46 Quote Post

QUOTE(Adalbertus 1983 @ 6/02/2008, 13:36)
W Skandynawii Berserkierzy zjadali przed bitwą jakieś bliżej nieznane grzyby rosnące w tamtejszych lasach, po których wpadali w szał bitweny. Jakie to grzyby - można się jedynie domyślać.

(...)

Miód i piwo były drogie - to była raczej rozrywka dla elit.

*




To m.in pospolity muchomor czerowny. Piszę o tym Leszek Słupecki. Oraz
Jerzy Tomasz Bąbel w artykule "Wikingowie i halucynogenny".

Co do piwa- nie zgadzam się. W wiejskich parafiach średniowiecznych wyszynk częto prowadził lokalny ksiądz na potrzeby swoje i lokalnje wspólnoty. Nie mówiac już o miastach, gdzie istniały browary. Piwo było ogólno dostępne i wcale nie było jakimś zbytkiem. Gdyby tak było, nie stało by się tak popularne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 6/02/2008, 17:47 Quote Post

QUOTE
W Skandynawii Berserkierzy zjadali przed bitwą jakieś bliżej nieznane grzyby rosnące w tamtejszych lasach, po których wpadali w szał bitweny. Jakie to grzyby - można się jedynie domyślać.

Masz poparcie w źródłach, czy tylko powtarzasz popularne bajeczki?
QUOTE
Miód i piwo były drogie - to była raczej rozrywka dla elit.

Piwo było napojem codziennym dla wszystkich.
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Adalbertus 1983
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 41.100

Adalbertus
Stopień akademicki: magister
Zawód: doktorant
 
 
post 6/02/2008, 18:37 Quote Post

Na pierwszą wątpliwość mogę odpowiedzieć jedynie, że nie znam żadnych źródeł, które mówiły by o wspominanych przeze mnie grzybach, i wcale nie twierdziłem, że takowe istnieją. Być może są to dla niektórych bajeczki, choć istnieją artykuły poświęcone tej tematyce - być może także bajeczki - z tego co widziałem ktoś już je wpisał na forum, więc nie będę tego dublował

Miód i piwo były drogie - to była raczej rozrywka dla elit.

Szczególnie miód - co nie ulega kwestii.
Rozwój browarnictwa w miastach - zapewne upowszechnił piwo - w późnym średniowieczu. Z tego co wiem to alkohol pito raczej okazjonalnie, także z powodu wysokiej ceny !!!!!!!!
Kapitalnym źródłem monitorującym spożycie alkoholu w miastach są ksiągi cechowe zawierające opisy ilości alkoholu przypadającego na jeden kielich - czyli w praktyce na 4 osoby zgodnie z ustawami zbytkowymi. Należy pamiętać, że do cechu należeli raczej bogaci rzemieślnicy będący elitami miejskimi.

Ile i co pił plebs nie wiemy i pewnie się nie dowiemy nigdy.
Czy piwo było napojem codziennym? Nie wiem - ale bałbym się radykalnie to twierdzić - było tańsze od miodu - i na pewno częściej serwowane nawet w biedniejszych rodzinach.


Czy masz jakieś źródła, że piwo było pite codziennie przez biedote miejską lub chłopów? To potwierdziłoby Twoje radykalne stanowisko. jeśli tak to zwracam honor smile.gif

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
makron
 

Ill.ssimus Arbiter Elegantiae, Cassandrae fil.
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.824
Nr użytkownika: 7.636

Zawód: lekarz mrówek
 
 
post 6/02/2008, 18:58 Quote Post

To może i ja coś dorzucę:
"Gospodnie, da mi to wiedzieć,
Bych mogł o tem cso powiedzieć,
O chlebowem stole.
Zgarnie na się wszytko pole,
Cso w stodole i w tobole,
Csole się na niwie zwięże,
To wszytko na stole lęże.
Przetoć stoł wieliki świeboda:
Staje na nim piwo i woda,
I k temu mięso i chleb,
I wiele jinych potrzeb,
Podług dostatka tego,
Ktole może dostać czego."
Wiersz Słoty "O Chlebowym Stole" (znany też jako "O zachowaniu się przy stole"). Cały tekst: http://www.staropolska.gimnazjum.com.pl/sr...ersz_sloty.html
Fakt, że wiersz nie odnosi się raczej do rzeczywistości chłopskiej. Pamiętajmy, że piwo było używką popularną na północ od Alp, na południu królowało wino. Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Adalbertus 1983
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 41.100

Adalbertus
Stopień akademicki: magister
Zawód: doktorant
 
 
post 6/02/2008, 19:11 Quote Post

QUOTE(makron @ 6/02/2008, 18:58)
To może i ja coś dorzucę:
"Gospodnie, da mi to wiedzieć,
Bych mogł o tem cso powiedzieć,
O chlebowem stole.
Zgarnie na się wszytko pole,
Cso w stodole i w tobole,
Csole się na niwie zwięże,
To wszytko na stole lęże.
Przetoć stoł wieliki świeboda:
Staje na nim piwo i woda,
I k temu mięso i chleb,
I wiele jinych potrzeb,
Podług dostatka tego,
Ktole może dostać czego."
Wiersz Słoty "O Chlebowym Stole" (znany też jako "O zachowaniu się przy stole"). Cały tekst: http://www.staropolska.gimnazjum.com.pl/sr...ersz_sloty.html
Fakt, że wiersz nie odnosi się raczej do rzeczywistości chłopskiej. Pamiętajmy, że piwo było używką popularną na północ od Alp, na południu królowało wino. Pozdrawiam
*




(piwo i woda - zgoda - średniowieczny wiersz )
w tym wierszu występuje też mięso - myśle, że nieczęste w chłopskiej diecie nawet w XV wieku.

Być może jestem źle rozumiany
Nie twierdzę, że piwo było czymś obcym, nieosiągalnym dla zwykłego śmiertelnika.
Uważam natomiast, że biedniejsze warstwy spożywały je raczej przy okazjach jakichś uroczystości - z całą pewnością nie codziennie. Nie wyobrażam sobie, że chłopi codziennie jedli mięso i pili piwo, chyba prędzej chleb i wodę, ewentualnie mleko.
Choć przyznaje - wiersz piękny i rzucanieco światła na to zagadnienie.
Dziękuję za kulturalny głos odnośnie mojego postu

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Adalbertus 1983
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 41.100

Adalbertus
Stopień akademicki: magister
Zawód: doktorant
 
 
post 6/02/2008, 19:18 Quote Post

a propos wina

Ono chyba też było dość popularne w kręgu polskim w późnym średniowieczu .
zaczynając od XIV wieku od biskupa Jana Muskaty, na utrwalonej nawie "Węgrzyn" odnoszącej się do wina - ale to drugie to już chyba bardziej czasy wczesnonowożytne.

Wino także pijały raczej elity - było drogie, bo transport z Węgier był drogi.

I "jeszcze jedna bajka":)
wino do celów liturgcznych w X-XI wieku w Wielkopolsce było wytwarzane na miejscu, z polskich winogron - klimat był cieplejszy więc krzewy winne nie przemarzały. Zaszczepki przywieźli zapewne benedyktyni.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 6/02/2008, 19:25 Quote Post

QUOTE
Czy masz jakieś źródła, że piwo było pite codziennie przez biedote miejską lub chłopów? To potwierdziłoby Twoje radykalne stanowisko. jeśli tak to zwracam honor smile.gif

Na szybko źródło: Jędrzej Kitowicz "Opis obyczajów"
...i opracowania: Szczur "Historia Polski. Średniowiecze", Markiewicz "Historia Polski 1492-1793", Peter Englund "Lata wojen". Nie wszystkie, co prawda, o Średniowieczu, ale to wiele nie zmienia.
Należy zrobić rozróżnienie między piwem z browarów, a piwem, które w każdym domostwie (!) przyrządzano sobie we własnym zakresie. Te drugie co prawda było cienkie, ale za to o wiele zdrowsze od wody.
QUOTE
Nie wyobrażam sobie, że chłopi codziennie jedli mięso i pili piwo, chyba prędzej chleb i wodę,

Woda była bardzo niezdrowa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Adalbertus 1983
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 41.100

Adalbertus
Stopień akademicki: magister
Zawód: doktorant
 
 
post 7/02/2008, 1:24 Quote Post

Jedynym źródłem z wymienionych jest Kitowicz - a to czasy saskie, więc nijak nie średniowiecze. Pozostałe to opracowania podręcznikowe.
Do czasów saskich wiele się zmieniło, łącznie z upowszechnianiem uprawy ziemniaków - z których nadwyżek będzie później prodókowana wódka. Oczywiście wszystko się zgadza - ale to NOWOŻYTNOŚĆ, a rozmawiamy o średniowieczu.


produkcja piwa w zaciszu domowym - oczywiście że była popularna - o ile wiem od XVI wieku mamy nawet na ten temat źródła, tyle, że nie wiadomo w jakim stopniu reprezentatywne. Jak odbywała się ona wcześniej możemy jedynie się domyślać.

Same browary funkcjonowały w większości ośrodków osadniczych Królestwa Polskiego - w XIV wieku. Jak wcześniej było tego nie wiem, znam tylko niektóre ośrodki takie jak choćby słynny browar w Namysłowie z I połowy XIII wieku.


Faktem jest, że picie piwa dozwolone było w okresie postów, niekiedy nawet zalecane. Piwo uznawane było przez niektórych za napój pokutny - w środowiskach zakonnych zazwyczaj istniały browary na własny użytek.

Z rachunków zakonu krzyżackiego wynika, że spożywali oni około 1,5 litra piwa dziennie na osobę, przy czym nie wolno było przekroczyć tej pojemności. W okresach postu zamiast piwa pili sok malinowy rozcieńczany z wodą. ( Nie jestem pewien, ale to można łatwo sprawdzić co mówiła o tym reguła krzyżaków - Wydał Janusz Turpinda w 2005 roku w Malborku. Z tego co pamiętam regulowała kwestie spożycia alkoholu.)

Można także przedstawić przykład z listu Leszka Białego - księcia krakowskiego z 1220 roku skierowanego do papieża Honoriusza III o ile nie myli mnie pamięć. (treść listu w KDM - niestety nie pamiętam numeru - ale także do sprawdzenia - Leszek wszak nie pozostawił po sobie aż tak wielu listów.
Leszek prosi w nim o zwolnienie z obowiązku udziału w krucjacie, do której zobowiązał się składając uprzednio ślub krzyżowy. Jako argument podaje między innymi, że w Ziemi Swiętej nie ma piwa i miodu, bez których nie potrafi żyć.

Leszek był przedstawicielem elit - rodu panującego, jak było w warstwach niższych - trudno powiedzieć.

A woda faktycznie była niezdrowa....

Osobiście również wolę piwo - z browaru, bo to własnej produkcji faktycznie cienkie....

Poza tym to co pili to nie był Pilsner - tylko gęsta ciecz z pływającymi kawałkami okruchów chleba o podejrzanym zapachu i ciemno brązowym kolorze. Ani smakiem ani wyglądem nie przypominało to naszego piwa. W odniesieniu do receptur z końca XVI wieku - z Lublina, moi znajomi próbowali uważyć piwo - nie zdobyłem się na odwagę abu spróbować.
Podobno było obrzydliwe.
Każda epoka ma swój smak smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 7/02/2008, 19:05 Quote Post

QUOTE
A woda faktycznie była niezdrowa....

Osobiście również wolę piwo - z browaru, bo to własnej produkcji faktycznie cienkie....

Poza tym to co pili to nie był Pilsner - tylko gęsta ciecz z pływającymi kawałkami okruchów chleba o podejrzanym zapachu i ciemno brązowym kolorze. Ani smakiem ani wyglądem nie przypominało to naszego piwa. W odniesieniu do receptur z końca XVI wieku - z Lublina, moi znajomi próbowali uważyć piwo - nie zdobyłem się na odwagę abu spróbować.
Podobno było obrzydliwe.
Każda epoka ma swój smak smile.gif

Wolałbym takie piwo niż ówczesną wodę bez przegotowania...
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Adalbertus 1983
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 40
Nr użytkownika: 41.100

Adalbertus
Stopień akademicki: magister
Zawód: doktorant
 
 
post 8/02/2008, 0:14 Quote Post


Wolałbym takie piwo niż ówczesną wodę bez przegotowania...


O gustach się nie dyskutuje.......smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 8/02/2008, 3:35 Quote Post

QUOTE
O gustach się nie dyskutuje.......smile.gif
o gustach nie ale woda by ła po prostu niebezpieczna, piwo mniej (no chyba,że ktoś przesadził, co przy mocy ówczesnego "złotego napoju nie było łatwo wykonalne)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Grzegorz Nowysz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 265
Nr użytkownika: 41.626

Grzegorz Nowysz
 
 
post 3/03/2008, 21:54 Quote Post

Nikt nie wspomniał o łysiczkach (bo inne grzyby psylocybinowe w Europie nie występują) i bufoteninie. Poza tym wspomniane już wilcza jagoda i muchomor czerwony - to te najpopularniejsze.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
cukier
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 229
Nr użytkownika: 43.925

Stopień akademicki: magister
 
 
post 20/04/2008, 17:08 Quote Post

K. Moszynski twierdzil w swojej "Kulturze ludowej Slowian", ze to, ze na najwazniejszych naszych swietach sa zawsze potrawy z maku i grzybki jest pozostaloscia wlasnie po swiatecznym stosowaniu roznych uzywek makowo-grzybkowych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
xprzem
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 26
Nr użytkownika: 42.615

Przemek Kozlowski
Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/03/2009, 16:45 Quote Post

QUOTE(gilraen @ 14/05/2006, 11:51)
Witam,
Mam pytanie odnośnie używek jakich mogli używać ludzie w średniowieczu. Czy były wtedy znane jakieś narkotyki, np. marihuana?
Z góry dziękuje za odpowiedz smile.gif
*


--------------------
Beladonna czyli preparat sporządzony z wilczej jagody zawarte w nim alkaloidy powodowały niezłą jazdę niestety ..przepis zaginął
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej