Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Majętność rycerzy
     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.760
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 17/09/2014, 20:04 Quote Post

QUOTE(Ulfberht @ 17/09/2014, 16:57)
na pewno dochód z jednej wsi nie wystarczył na dobrego konia,dobry pancerz i broń,
*



Czy sołtys nie był zobowiązany do konnej służby? Utrzymywał się z jednego gospodarstwa plus pewne dodatki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Ulfberht
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 205
Nr użytkownika: 94.874

 
 
post 17/09/2014, 20:05 Quote Post

Z całym szacunkiem dla Sienkiewicza,ale jego dzieła nie są zbyt dobrym źródłem historycznym,a przynajmniej ja bym się na nich nie opierał wink.gif
Ale chyba nie porównasz moderunku sołtysa z rycerzem który posiada np.trzy dobre wsie,ktoś kto utrzymuje się z jednej średniej wsi raczej nie będzie miał "Mercedesa" wśród koni.Chyba że masz jakieś źródła które mówią,że z jednej wsi można się sensownie wyposażyć,wtedy chętnie się z nimi zapoznam smile.gif

Ten post był edytowany przez Ulfberht: 17/09/2014, 20:11
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.019
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 17/09/2014, 20:34 Quote Post

QUOTE(Ulfberht @ 17/09/2014, 20:05)
Z całym szacunkiem dla Sienkiewicza,ale jego dzieła nie są zbyt dobrym źródłem historycznym...


Oczywiście, ale jakaś skala porównawcza jest - kto ma 20 jako tako wyposażonych ludzi DO WALKI (nie liczę tych, którzy musieli zostać w domu jako ochrona, albo nie byli zobowiązani do służby w polu) , ten jest DOŚĆ MOŻNY smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.760
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 17/09/2014, 20:45 Quote Post

QUOTE(Ulfberht @ 17/09/2014, 20:05)
Ale chyba nie porównasz moderunku sołtysa z rycerzem który posiada np.trzy dobre wsie,
*



Ale chyba nie porównasz moderunku rycerza posiadającego trzy wsie z rycerzem posiadającym pięćdziesiąt wsi...
Jest pewna względność w tych rozważaniach o bogactwie.

Stwierdzam jedynie fakt, dochód sołtysa z jednego gospodarstwa, plus dodatki, musiał wystarczyć na konia, jakąś broń i, prawdopodobnie, jakąś zbroję. Z gołymi rękami i gołym brzuchem chyba raczej nie stawał.
Jeżeli jego było stać na jakieś wyposażenie to właściciela wioski tym bardziej.

Ten post był edytowany przez Aquarius: 17/09/2014, 20:45
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Pielgrzym
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 355
Nr użytkownika: 30.075

Andrzej Pietrachowicz
Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: inzynier budownictwa
 
 
post 18/09/2014, 12:32 Quote Post

Rycerz w zasadzie z założenia powinien posiadać ziemię, taki był preferowany status quo bo to była istota rycerstwa (posiadanie nadanej ziemi w zamian za zbrojną służbę). Rycerz bez ziemi musiał mieć inne źródła dochodu. Mógł być na służbie u któregoś z możnowładców, przy czym służba niekoniecznie oznaczała walkę, wręcz przeciwnie - mógł być ministeriałem (dworzaninem), mógł też np. kursować sam jako kurier/poseł między stolicami albo stanowić eskortę takiego posła. Mógł rzeczywiście nabrać łupów albo dostać jakąś nagrodę innego rodzaju niż nadanie ziemskie za służbę wojenną od swego suwerena, choć u nas byłaby to rzadkość. Mógł być młodszym krewniakiem bogatego arystokraty, dla którego jeden rynsztunek dla bratanka to było jak splunięcie albo - analogicznie - zięciem bogatego kupca lub miejskiego patrycjusza.

Klasyczny rycerz mógł posiadac bardzo różną ilość wsi, ponieważ "wieś" to zła jednostka majątku jako pojęcie nieprzeliczalne jednoznacznie na pieniądze (5 chat na bagnie do wykarczowania i osuszenia a 25 chat na wypalonych czarnoziemach to olbrzymia różnica). Wiemy o rycerzach, którzy posiadali na spółkę jedną wieś, a znamy i takich którzy mieli ich kilkanaście plus inne dobra (młyny i inne "wiejskie zakłady przemysłowe" były liczone i nadawane odrębnie, nie w ramach wsi).

I tu uwaga, oprócz zdecydowanie najbiedniejszych wszyscy oni występowali w boju w podobnej klasy opancerzeniu i uzbrojeniu, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Oczywiście jakość a zwłaszcza cena ich zbroi, mieczy i koni zależała od tego u kogo je nabyli, ale to tak jakby porównać do dzisiejszej sytuacji, to tak jakby wszyscy byli w garniturach i z daleka w ogóle się nie różnili, dopiero z bliska można poznać że jedni mają lekko wytarte garnitury z Wólczanki za 200 zł a drudzy nowiutkie od Pierre Cardine'a za 4000 zł.

Dużo większe zróżnicowanie i zależne wprost od ilości posiadanych dochodów z dóbr występowało w sposobie zamieszkania. Ci co sami uprawiali swe poletka albo dzielili się jedną wsią nierzadko mieszkali w takich samych chałupach jak ich poddani, inni, powiedzmy właściciele dużej wsi, w nieco większym dworze, jeszcze inni, mający ich kilka, w takiej wieży mieszkalnej jak ta drewniana, kilkukondygnacyjna, już obronna w Plemiętach (prawdopodobnie jedna duża wielopokoleniowa rodzina tj. kilku ciężkozbrojnych plus służebni), ustawiona na pagórku (motte) i otoczona częstokołem, a jeszcze inni, jak bogaty ród spokrewniony z linią książąt jaworsko-świdnickich a potem niemiecki ród von Redern, który od księżnej tę posiadłość odkupił, mieszkali w obszernej, kamiennej wieży rycerskiej w Siedlęcinie, połączonej z podwórzem gospodarczym, otoczonej murem i zdobionej pięknymi freskami, a więc nieledwie w zameczku.

Co do sołtysa i wójta, zarówno ilość osadników w jego wsi lub miasteczku, jak i obowiązki jakim musiał sprostać (tzn. ilu ludzi i jak solidnie uzbrojonych musiał z niej wystawiać) regulował również dokument nadania (w tym wypadku akt lokacyjny). Z reguły wsie i miasta lokacyjne były właśnie w porównaniu z dotychczasowymi duże, o zwartej zabudowie (tzn. jedna zagroda przylegała do drugiej, a w mieście jedna działka do drugiej), przeciwnie do wsi przedlokacyjnych o zabudowie mocno rozproszonej. Oczywiście czasami się zdarzało że lokacja nie wypaliła, miejsce było źle wybrane a trudności okazywały się większe niż się spodziewano i osada się wyludniała albo trzeba było ją relokować (przenieść), więc i tu bywało różnie, ale generalnie sołtysi i wójtowie to byli normalni ciężkozbrojni na równi z przeciętnymi rycerzami, choć z pewnością ustępowali im wyćwiczeniem.

Ten post był edytowany przez Pielgrzym: 18/09/2014, 12:44
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Arheim
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.992
Nr użytkownika: 70.627

 
 
post 27/09/2014, 14:56 Quote Post

Prawdopodobnie slowo rycerz pochodzi od slowa ritter czyli jezdziec,wiec na pewno rycerze musieli posiadac konie,wierzchowca do podrozy,rumaka do boju i jeszcze konie juczne do pociagu.Jesli rycerz sluzył na jakiejs stanicy np.przed przeprawa rzeczna to pewno traktowal ten "Stan" za swoj wink.gif ,tam mial stajnie,zbieral myto przez niektorych podroznych byl traktowany jako rozbojnik ,tak jak w Niemczech Raubritter choc to chyba nazwa pozniejsza.

Pózniej jak nadawano juz ziemie ,miasta i okoliczna ludnosc mogla ich mylic z rycerzami rozbojnikami,czesc takich rycerzy nawet swoje siedziby traktowali jako baze do łupiewstwa wiec biedakami nie byli bo nie martwili sie ze stracą jakis zamek za nie poslusznosc do suwerena. smile.gif

Ten post był edytowany przez Arheim: 27/09/2014, 15:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Pielgrzym
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 355
Nr użytkownika: 30.075

Andrzej Pietrachowicz
Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: inzynier budownictwa
 
 
post 29/09/2014, 14:04 Quote Post

A propos konia, z koniem w średniowieczu było podobnie jak z tymi garniturami z Wólczanki i od Cardine'a: na porządnie wyćwiczonego destriera rasy fryzyjskiej stać było tylko najbogatszych, były to zwierzęta i drogie, i specjalnie tresowane i szkolone. Natomiast na byle jakiego konia stać było prawie każdego - w ikonografii (Biblia Maciejowskiego, połowa XIII w.) mamy np. konnych żebraków. Utrzymanie całoroczne konia kosztowało pracę w ilości około 60 dniówek, wliczając w to zapewnienie mu paszy zimowej (Lasota-Moskalewska, 2005), czyli w przeliczeniu na dzisiejszą średnią płacę w gospodarce narodowej i miesięczny czas pracy - trochę ponad 8 tysięcy złotych (ponad 600 zł miesięcznie), czyli porównywalnie z utrzymaniem średniej klasy samochodu przy niezbyt dalekich dojazdach do pracy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Gaius Horatius
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 71.870

Stopień akademicki: Illustris
Zawód: Vindicator
 
 
post 22/10/2014, 9:41 Quote Post

Ciekawa uwaga z tym samochodem. Wygląda na to, że niewiele się zmieniło od średniowiecza. Zamieniliśmy tylko zwykłe konie na mechaniczne, a poprawę jakości życia zawdzięczamy jedynie technice.

Ten temat był już poruszony na forum.

http://www.historycy.org/index.php?showtop...aded&pid=856209

Belizariusz Scypion napisał, że:

" Przykładem progu zamożności szlachty w 2 połowie XV wieku są zeznania o stanie majątkowym, składane w konsystorzu poznańskim. Według złożonych oświadczeń 12% szlachty miało dochód roczny poniżej 30 grzywien, w granicach 31-60 grzywien mieściło się 18% stanu rycerskiego, w przedziale 61-150 grzywien było 26%, tyle samo (26%) miało dochód od 151 do 600 grzywien. Kwoty od 601 do 1500 grzywien osiągało 11%, zaś dochodem sięgającym 6000 grzywien legitymowało się 7% rycerstwa w Wielkopolsce. Próg średniej zamożności wynosił wówczas ok. 60 grzywien, na które składał się przykładowo roczny czynsz i świadczenia z jednej dużej wsi (30łanów kmiecych)."

Pozdrawiam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej