Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kusznicy, jaka była ich przydatność na polu bitwy
     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 4/01/2009, 20:59 Quote Post

Ja piszę o długim łuku walijskim, stosowanym przez Anglików.

Długość efektywnego strzału - 256 m. Końce łuku wykonane były ze sprężystej bieli, zaś środek z mocnej twardzieli drzewnej.
Walijski łuk został zastosowany w armii angielskiej przez Edwarda I.
W czasach jego wnuka Edwarda III, siła rażenia i umiejetności łuczników zostały tak udoskonalone, że nawet najcięższa zbroja nie zawsze stanowiła odpowiednie zabezpieczenie.

Łuki składały się z długich na 1,8 m cisowych lub wiązowych prętów, które po naprężeniu cięciwy, zdolne były wyrzucać z dużą dokładnością dziewięćdziesięciodwu centymetrowe strzały o stalowych grotach na odległość 250 m.

Anglicy przegrali bitwę pod Crecy i Azincourt ? confused1.gif
A co pozwoliło im wygrać ?

Jaka inna broń w tym czasie (poza halabardami Szwajcarów) była w stanie zatrzymać szarżę ciężkiej jazdy rycerstwa ?
To była prawdziwa "wunderwaffe".
(Polecam gorąco oglądnąć scenę ataku łuczników w czasie bitwy pod Azincourt w filmie "Henryk V" z Laurencem Olivierem z 1944 roku).

Pytanie do Was znawcy wink.gif : a czy wiecie, czemu Francuzi nie zastosowali tej formacji (łuczników) ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 4/01/2009, 21:07 Quote Post

QUOTE
czemu Francuzi nie zastosowali tej formacji (łuczników) ?
Nie jestem znawca ale sądzę, ze nie mieli odpowiednij kadry
QUOTE
nawet najcięższa zbroja nie zawsze stanowiła odpowiednie zabezpieczenie.
stanowiła w wiekszości przypadków pod warunkiem, że strzała trafiła w najlepiej opanceraone miejsce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.498
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 4/01/2009, 21:12 Quote Post

QUOTE(żwirek @ 4/01/2009, 20:59)
Ja piszę o długim łuku walijskim, stosowanym przez Anglików.

Długość efektywnego strzału - 256 m.


Może jeszcze w centymetrach? rolleyes.gif Lżejsze strzały mogły być donoszone na 340 metrów i dalej i ciągle mogły ranić.

QUOTE(żwirek @ 4/01/2009, 20:59)
Anglicy przegrali bitwę pod Crecy i Aizancourt ?  confused1.gif
A co pozwoliło im wygrać ?


Przegrali wojnę. Przegrali pod Bauge, Gerbevoy, Patay.
Pozwoliły im wygrać głupota Francuzów, własna dobra taktyka, długi łuk, inne czynniki. Jak w każdej wojnie.

Polecam poczytać np. to forum, było trochę o długich łukach.
 
User is online!  PMMini Profile Post #18

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 4/01/2009, 21:13 Quote Post

QUOTE
czemu Francuzi nie zastosowali tej formacji (łuczników) ?
Nie jestem znawca ale sądzę, ze nie mieli odpowiednij kadry

Ale dlaczego jej nie mieli ? wink.gif


QUOTE
nawet najcięższa zbroja nie zawsze stanowiła odpowiednie zabezpieczenie.
stanowiła w wiekszości przypadków pod warunkiem, że strzała trafiła w najlepiej opanceraone miejsce.

Tak, łucznicy specjalnie celowali w najbardziej opancerzone miejsce sleep.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 4/01/2009, 21:16 Quote Post

Przegrali wojnę. Przegrali pod Bauge, Gerbevoy, Patay.

Tak, po stu latach, w czasie których Francja zamieniła się w ruinę.
A Francuzi nie powinni byli przegrać ani jednej bitwy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 4/01/2009, 21:19 Quote Post

QUOTE
łucznicy specjalnie celowali w najbardziej opancerzone miejsce
cedlowali najwyżej w formacje.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 4/01/2009, 21:31 Quote Post

Długi łuk więcej szkód wyrządzał nie poprzez przebicie pancerza i bezpośrednie trafienie rycerza (mało prawdopodobne), lecz liczne trafienia i rany zadane koniom bojowym, które zrzucały i tratowały swoich jeźdźców łamiąc szyki.

Wprawny łucznik mógł wypuścić 10 strzał na minutę, co w wypadku liczby 1000 łuczników dawało deszcz strzał który masakrował konnicę wroga zadając mu dotkliwe straty, po takim "deszczyku" do akcji wkraczała piechota i dobijała rycerzy którzy pozbawieni swoich rumaków stawali sie bardzo łatwym celem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.498
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 4/01/2009, 21:37 Quote Post

QUOTE(żwirek @ 4/01/2009, 21:31)
Długi łuk więcej szkód wyrządzał nie poprzez przebicie pancerza i bezpośrednie trafienie rycerza (mało prawdopodobne), lecz liczne trafienia i rany zadane koniom bojowym, które zrzucały i tratowały swoich jeźdźców łamiąc szyki.

Wprawny łucznik mógł wypuścić 10 strzał na minutę, co w wypadku liczby 1000 łuczników dawało deszcz strzał który masakrował konnicę wroga  zadając mu dotkliwe straty, po takim "deszczyku" do akcji wkraczała piechota i dobijała rycerzy którzy pozbawieni swoich rumaków stawali sie bardzo łatwym celem.
*



Z tym można się zgodzić. I to od razu pokazuje mechanizmy wielu zwycięstw. Pozbawianie koni. Mieszanie szyków, ranienie, chaos. Współpraca ze zbrojnymi. Wreszcie pewna gotowość samych łuczników do walki wręcz. Defensywa, obronne pozycje za wbitymi w zięmię palami.

Pod Patay, gdzie tym razem Francuzi wykazali się lepszą taktyką, teog wszystkiego brakuje i 1500 jeźdców rozbija 5 tysięczne siły Angielskie.



 
User is online!  PMMini Profile Post #23

     
bod
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 49.137

 
 
post 5/01/2009, 0:21 Quote Post

QUOTE(żwirek @ 4/01/2009, 20:59)


Długość efektywnego strzału - 256 m. Końce łuku wykonane były ze sprężystej bieli, zaś środek z mocnej twardzieli drzewnej.
Walijski łuk został zastosowany w armii angielskiej przez Edwarda I.
W czasach jego wnuka Edwarda III, siła rażenia i umiejetności łuczników zostały tak udoskonalone, że nawet najcięższa zbroja nie zawsze stanowiła odpowiednie zabezpieczenie.


*



ten dystans to nieporozumienie .
donosnosc strzaly o wadze circa 70 gram wystrzelonej z luku ok . 140 lbs wynosila ledwie 200 m.
przy uzyciu powyzszego zestawu penetracja wspolczesnej blachy zimnowalcowanej st3s o grubosci 1,5 mm z odleglosci 5 m. jest poza zasiegiem.
piszac penetacja mam na mysli cos wiecej niz otwor typu wywietrznik w trampkach .
generalnie pewnie bylo jak tu napisano- raniono konie , pozbawiajac w ten sposob rycerzy srodkow transportu i wprwadzajac zamet w tych nieszcsenych i nikomu niepotrzebnych bitwach .


pozdrawiam

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 5/01/2009, 7:41 Quote Post

QUOTE
Ale dlaczego jej nie mieli ?
bo nie zafundowali sobie nakazu cotygodniowego ćwiczenia łucznictwa po niedzielnej mszy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
panicz_12
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 44.185

Marek...
Stopień akademicki: Za kilka lat...
Zawód: Gimnazjalista
 
 
post 5/01/2009, 10:20 Quote Post

Po za tym nakazem można wskazać dłuzsze i droższe(?) szkolenie niż wyszkolenie kusznika?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 5/01/2009, 10:27 Quote Post

A no właśnie, szkolenie łucznika było drogie więc Francuzi woleli zmontować sobie kuszników a jeszcze lepiej (co na duższą metę jest opcja najtańszą) wynając Italczyków, juz wyszkolonych, którym płaciło się doczasu, keidy przestawali być potrzebni.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
panicz_12
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 557
Nr użytkownika: 44.185

Marek...
Stopień akademicki: Za kilka lat...
Zawód: Gimnazjalista
 
 
post 5/01/2009, 10:32 Quote Post

Gdyby tylko prace Karola Mądrego nie przyniosły takiego osłabienia ekonomicznego kraju to możliwe by Francuzi użyli łuczników?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 5/01/2009, 10:37 Quote Post

Nie weydaje mi się, angielscy łucznicy byli formacją specyficzną dla wyspy, ich uzycie wynikało ze szczególnej doktryny wojennej, cała reszta Europy preferowała raczej model zblizony do francuskiego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
żwirek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 947
Nr użytkownika: 35.498

Stopień akademicki: prof. dr hab. med.
 
 
post 5/01/2009, 13:46 Quote Post

Z tworzeniem łuczników sprawa nie sprowadzała się tylko do szkolenia po mszy niedzielnej wink.gif

Chodziło bowiem o całą klasę społeczną w Anglii, która się tym zajmowała, a we Francji jej po prostu nie było.
Czy słyszeliście kiedyś pojęcie yeomani ?

Termin oznaczał wolnego chłopa - właściciela gospodarstwa bądź jego dzierżawcę obłożonego obowiązkiem służby zbrojnej. W hierarchii społecznej warstwa yeomanry stała bezpośrednio poniżej gentry. Posiadała prawa polityczne oraz stanowiła zaplecze armii.

Tej klasy na kontynencie nie było, a rycerstwo francuskie bało się uzbrajać własnych chłopów i chciało wojnę załatwić "na własny rachunek". Czym to się skonczyło - wiemy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

7 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej