Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
473 Strony « < 471 472 473 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Królewska victoria pod Mątwami
     
krzewiciel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 893
Nr użytkownika: 67.416

Zawód: Informatyk
 
 
post Wczoraj, 12:45 Quote Post

PRZEMYŚL - SYNOD DIECEZJALNY 1688

W Przemyślu na synod zjechało się wielu znamienitych gości. Byli obecni także delegaci z kościoła katolickiego, unickiego i prawosławnego. Wśród nich wyróżniała się obecność Michała Andrelli.
Najwięcej zamieszania zrobił jednak człowiek wysłany przez Marcjana Białłozora, który przeczytał słowa biskupa:
- Niewierne psy! Porzucając wiarę katolicką narażacie się na karę śmierci. Pamiętajcie, że obowiązuje kara śmierci za porzucenie wiary! Zdrada kościoła to zdrada Katolicyzmu! Jeśli jesteście tak głupi aby wystąpić to połóżcie od razu wasze łby pod katowski miecz!
Nim skończył mówić człowiek ten został schwytany i wyrzucony z miejsca, gdzie odbywał się synod. Bardziej ugodową postawą wyróżnił się delegat rzymskokatolicki Jan Stanisław Zbąski, który niedawno przybył z podróży do Rzymu:
- Bracia! Nie w okrucieństwie jest nasza wiara, widzicie jak głupi i nierozumni są stronnicy Białłozora! Razem zacznijmy budować kościół, wprowadźmy zmiany, które będą z korzyścią dla nas i Rzeczpospolitej! Zamiast milczeć rozmawiajmy o problemach i rozwiązujmy je. Krew przelana nigdy nie przyniosła korzyści Rzeczpospolitej!
Na te słowa wielu księży z diecezji przemyskiej się podniosło i zaczęło krzyczeć- Vivat biskup Zbąski! Takiego chcemy biskupa i takiej przyszłości1
Jednak znaczna część opowiedziała się po stronie troszczącego się o lud i sprawiedliwość Michała Andrelli. Wskazywało to na ostateczny podział diecezji, który miał zostać zatwierdzony na kolejnym synodzie. Podczas tego synodu miała się decyzja w sprawie samego dawnego unickiego biskupa przemyskiego Jana Małachowskiego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7081

     
losiu41
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.421
Nr użytkownika: 99.422

Lukasz Stanisz
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzyk
 
 
post Wczoraj, 14:40 Quote Post

Czy udziały w TL JKM Ludwik objął po ślubie z Radziwiłłówną?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7082

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.272
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Wczoraj, 14:53 Quote Post

Ja mam wątpliwości w sens istnienia takie towarzystwa. Spółka cywilna obejmująca różne dziedziny handlu i produkcji? Na co to komu. To nie koniec XIX wieku gdzie formowały się różne trusty, oligopole i monopole nazywające się po polsku wspólnotami interesu.

Próbuje znaleźć podobne rozwiązania na Zachodzie i po prostu nie znajduje. To jest ahistoryczne, aekonomiczne i wymyślone. Mała spółeczka dla manufaktury tekstylnej w Kłajpedzie proszę bardzo. Skrzyknięcie się kilku wspólników pod hutę szkła proszę bardzo.



Dla nieprzekonanych:

W odróżnieniu od spółek prawa handlowego spółka cywilna nie posiada osobowości prawnej, nie stanowi jednostki organizacyjnej posiadającej podmiotowość prawną jak spółki osobowe, lecz jest konstrukcją regulowaną przez prawo zobowiązań (art. 860-875 Kodeksu cywilnego). Nie stanowi więc samodzielnego podmiotu prawa, podmiotami prawa pozostają wspólnicy spółki cywilnej. W związku z tym spółka cywilna nie ma własnego mienia – nabywane prawa i zaciągane zobowiązania wchodzą do wspólnego majątku wspólników, stanowiącego ich współwłasność (czy, będąc precyzyjnym, wspólność) łączną. Także wspólnicy, nie spółka, prowadzą ewentualne przedsiębiorstwo, które podlega rejestracji.

Zawierając umowę, wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego, w sposób oznaczony, w szczególności poprzez wniesienie wkładu, przy czym nie musi to być działalność zarobkowa – dopuszczalne jest np. powołanie spółki w celu wspólnej budowy drogi. Umowa spółki powinna zostać zawarta na piśmie dla celów dowodowych (ad probationem). Istotą spółki cywilnej jest stałość jej składu osobowego, wobec czego wspólnik nie może rozporządzać udziałem w majątku wspólnym ani w jego składnikach (przynajmniej do rozwiązania spółki), utrudnione jest także wystąpienie ze spółki.

Każdy ze wspólników jest zarówno zobowiązany, jak i uprawniony do prowadzenia spraw spółki. W czynnościach zwykłego zarządu, do momentu kiedy nie ma sprzeciwu chociaż jednego ze wspólników, nie potrzeba uchwały. Każdy może wykonać czynność nagłą, gdyby niewykonanie jej mogło narazić spółkę na niepowetowane straty. Wspólnik jest umocowany do reprezentowania spraw spółki w zakresie w jakim jest upoważniony do prowadzenia jej spraw.
Do osiągnięcia celu spółki zazwyczaj niezbędne jest utworzenie majątku wspólnego, który powstaje z praw wniesionych w postaci wkładów (wniesienie własności rzeczy lub prawa ich używania) oraz z usług wspólników. Domniemywa się, że wkłady wspólników są równe. Za zobowiązania zaciągnięte w związku z działalnością spółki wspólnicy odpowiadają solidarnie zarówno majątkiem wspólnym, jak i majątkiem indywidualnym. Prawo do udziału w zyskach i obowiązek pokrywania strat mają wszyscy wspólnicy; może on, choć nie musi, zostać skorelowany z wysokością wkładów. Jeżeli zatem umowa nie stanowi inaczej, domniemywa się, że udział w zyskach i stratach jest równy. Obowiązek pokrywania strat można wyłączyć w umowie, lecz nie wolno wykluczyć wspólnika od udziału w zyskach .

Czyli co producent gaci będzie miał do producenta szkła? I co oznacza zdanie że król ma w TKM 40% choć domniemuje się udziały równe.

Ten post był edytowany przez orkan: Wczoraj, 15:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #7083

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.272
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Wczoraj, 15:11 Quote Post

Jest rozwiązanie w postaci:
Spółki komandytowej.
Następnym etapem w rozwoju spółki był rok 1673  i Kodeks Ludwika XIV (Ordonnannce sur le commerce). Ten dokument, co nie powinno być zaskoczeniem, również opierał się na normach prawa rzymskiego, jak również germańskiego prawa zwyczajowego i choć podkreśla się jego dużą ogólnikowość, to przewidywał on rozwiązania charakterystyczne dla dzisiejszych spółek komandytowych, m.in. obowiązkową  rejestrację spółki oraz osobistą i solidarną odpowiedzialność  komplementariuszy. Król Słońce doceniał znaczenie sprawnie działającego rynku i popierał zasadę wyznawaną przez swojego generalnego inspektora finansów J.B Colberta, że „kto kontroluje handel, ten kontroluje świat”.


Tylko to nie były koncerny zajmujące si e wszystkim tylko określoną dziedzina zycia gospodarczego np posiadaniem maufaktury tekstylnej lub kilku i handlem ich towarami. Aby ominąć zakaz handlu przez szlachtę bierzemy takiego Korffa na komplemtariusza a sami jaki komandytariusze wnosimy tylko pieniądze. Resztą zajmuje się już Korffu. Tylko na boga nie róbmy w XVII wieku multi koncernu zajmijącego się produkcją manufakturowa na obszarze Litwy.

Ten post był edytowany przez orkan: Wczoraj, 15:15
 
User is offline  PMMini Profile Post #7084

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.192
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Wczoraj, 15:22 Quote Post

Jak zawsze rychłe obudzenie jak coś działa na zasadzie spółki komandytowej od czasu fuzji THL z THZ która nie objęła pracujących dla THL manufaktur i huty w Kłajpedzie
 
User is offline  PMMini Profile Post #7085

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.272
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Wczoraj, 15:28 Quote Post

A dlaczego miały by nie pracować dla THZ? Przecież THZ ma monopol tabaczny na Litwie. Wiec musi więc manufakturę do przerobu tytoniu. THZ nie może przerabiać cukru w swoich rafineriach? Nie może tkać bawełny w swoich tkalniach? Nie może produkować barwnika?

Powtarzam kombinaty produkcyjne posiadały uprzywilejowane spółki akcyjne. Reszta jak s.c i s.k. koncentrowały się na jakieś jednej dziedzinie gospodarki np wydobycie i przetwórstwo żelaza co jeszcze wiązało się z leśnictwem czy np produkcją tekstylną. Kombinaty to dopiero XIX wiek.

Być może dzwonek alarmowy zadzwonił za późno ale nie twórzmy ahistorycznych tworów.



 
User is offline  PMMini Profile Post #7086

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.192
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Wczoraj, 19:14 Quote Post

QUOTE(orkan @ 18/11/2017, 16:28)
A dlaczego miały by nie pracować dla THZ? Przecież THZ ma monopol tabaczny na Litwie. Wiec musi więc manufakturę do przerobu tytoniu. THZ nie może przerabiać cukru w swoich rafineriach? Nie może tkać bawełny w swoich tkalniach? Nie może produkować barwnika?

Powtarzam kombinaty produkcyjne posiadały uprzywilejowane spółki akcyjne. Reszta jak s.c i s.k. koncentrowały się na jakieś jednej dziedzinie gospodarki np wydobycie i przetwórstwo żelaza co jeszcze wiązało się z leśnictwem czy np produkcją tekstylną. Kombinaty to dopiero XIX wiek.

Być może dzwonek alarmowy zadzwonił za późno ale nie twórzmy ahistorycznych tworów.
*


Było to już dwa razu omawiane Spółki komandytowe poszczególnych gałęzi są połączone spółką komandytową zarządzającą sprzedażą i zakupem surowców
Ale jak chcesz to możesz pisać ten temat od nowa bo mam dość ciągłych odkryć Ameryki jak już to zrobili Wikingoqwie

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Wczoraj, 21:44
 
User is offline  PMMini Profile Post #7087

     
czlowiekdemolka
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 59
Nr użytkownika: 102.393

Mariusz T
Zawód: kierownik
 
 
post Wczoraj, 19:57 Quote Post

Panowie bez nerwow. Nie pozwolmy by piekna idea tego tematu umarla jak inne takie idee otl przez brak kompromisu
 
User is offline  PMMini Profile Post #7088

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.192
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Wczoraj, 21:41 Quote Post

Fakt że mnie czasem bierze cholera
Bo jak król Henryk II przydzielał udziały w THZ i innych spółkach pomijał magnatów litewskich. Więc oni z pomocą trochę hohsztaplera a trochę genialnego człowieka interesu który wyczuł możliwości Kłajpedy założyli THL. Potem orkan nalegał aby spółki połączyć bo będą ze sobą konkurować
OK
Ale THZ nie przejęło posiadanych przez THL manufaktur w tym powstających hut szkła i żelaza. Dwa razy upewniałem się o tym. Jeszcze orkan mówił że przywilej THZ nie obejmuje wytwarzania dóbr.
Więc udziałowcy THL aby nie likwidować wytworzonego dorobku zwłaszcza że były by duże trudności z podziałem utworzyli spółkę komandytową TL do jego zarządzania. Z uwagi na obiekcje prawne spółka ta łączy inne spółki komandytowe zajmujące się poszczególnymi dziedzinami gospodarki i razem sprzedaje ich towary najczęściej kantorowi kłajpedzkiemu THZ
Teraz raptem dowiaduję się ze THZ może posiadać manufaktury. Cóż wolna droga ale cytując mojego kolegę OD LITWY WARA bo Ludwik II to nie jego ojciec. Ma dobra na Litwie i pamięta że szlachta litewska na polu bitwy dobrowolnie okrzyknęła go królem więc faworyzowania Korony i Gdańska nie będzie
Wszystkie towarzystwa wymieniane były w postach. Nie muszę opisywać każdego co roku zwłaszcza że kilka się rozwiązało a wiele było tworzone na krótki czas i nie były odnawiane.
co do obiekcji co do ilości towarzystw. Henryk II jak najbardziej popierał ich tworzenia nawet jak nie miał w nich udziału. Nic dziwnego że pomijani przez niego magnaci brali się do naśladowania a konkurujące z Gdańskiem miasta także, Pewne przedsięwzięcia wymagały też łączenia kapitału bo pojedyńczy kupcy by sobie mogli np założeniu huty miedzi czy wysyłaniu karawan do Chin pomarzyć. Niepowodzenia też jak np TIW czy THzN były. Niektóre jak np Krakowska Miedź znów się mogą pojawić po uspokojeniu sytuacji na Słowacji i Węgrzech

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Wczoraj, 21:59
 
User is offline  PMMini Profile Post #7089

     
losiu41
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.421
Nr użytkownika: 99.422

Lukasz Stanisz
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzyk
 
 
post Wczoraj, 21:59 Quote Post

Może w takiej sytuacji, ponieważ zmienił się król i mamy nowe otwarcie, to opiszcie jakie towarzystwa działają i ich formę prawną. A ponieważ w czasie ATL minęło już ponad 20 lat od Mątew to dobrze też byłoby opisać jakie towarzystwa działały kiedyś i już zostały zlikwidowane (i ewentualnie w jakim okresie). Co do THL to pamiętam, że faktycznie manufaktury miały nie wchodzić w skład THZ-etu.
PS.
Chyba muszę wasze posty jakoś pokatalogować, żeby się w tym połapać. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7090

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.192
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Wczoraj, 22:03 Quote Post

Też doszedłem do wniosku że czas opisać je na nowo stąd mój post o nich
A można wyszukać pod nazwami postów w danym roku:
SPRAWY GOSPODARCZE I KULTURALNE
ROZMAITOŚCI
 
User is offline  PMMini Profile Post #7091

     
orkan
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.272
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Dzisiaj, 00:01 Quote Post

Przypominam że THZ ma monopol tytoniowy od którego płaci czynsz również Litwie. Izba Kłajpedzka THZ musi go rozładować, posortować, przetworzyć w manufakturze zorganizować na terenie Litwy sieć składów i transport do nich. (zwalczanie szmuglu tytoniu z Rosji jest na razie bezprzedmiotowe). Izba Windawska THZ robi to samo w Kurlandii i Semigalii. Nie ma tu konkurencji bo i tak zysk dzielony jest między akcjonariuszy THZ.

Ty tworzysz na Litwie Manufaktury w tempie zwielokrotnionym niż to miało np w Prusach za Fryderyka Wilhelma I (gdzie prywaciarze padali jak muchy a przetrwały 4 państwowe manufaktury związane z zamówieniami armii). Owszem większy rynek i nieco mniejsza armia ale jak chciałem podnieść cła protekcyjne w czasie wojny holenderskiej to krzyczałeś że państwa morskie i szlachta nam na to nie pozwoli. Cła protekcyjne na artykuły luksusowe i produkty wysoko przetworzone to nieodzowny element powstania i utrzymania manufaktur na Litwie oferującej droższy i gorszy towar. Zupełnie pominąłeś kwestie specjalistów, siły roboczej i organizacji rynku zbytu. Po za tym ci specjaliści woleli by nakład. Kupcy woleli by manufakturę, ale nie maja specjalistów, co najwyżej mają do dyspozycji baby i chłopy wolne ze wsi. Po za tym potrzebny jest cech co by tych specjalistów wyszkolił a w Kłajpedzie AD 1679 to jakie miałeś cechy? Sam wiesz też jak to było w Królestwie Polskim (Kongresowym) z importem specjalistów. Nie zawsze były to strzały w 10. Np Huta Bankowa w Niwce i "zachodni specjaliści" niepotrafiący z niej skorzystać. Bo była dla nich zbyt nowoczesna smile.gif

Po za tym nie wyjaśniłeś jaki jest cel super spółki komandytowej kierującymi mniejszymi bo samo przejęcie schedy po THL to raczej kiepski cel ekonomiczny. Po za tym kto odważy się być komplementariuszem w takiej super spółce i odpowiadać CAŁYM SWYM MAJĄTKIEM w razie strat CAŁEGO PRZEMYSŁU LITWY? Masz ochotnika. Korffu nie chyba takiego majątku? A może magnaci litewscy poszli by na taki układ? No nie, oni mogą być tylko komandytariuszami bo nie mogą uprawiać handlu. Komandytariusz to wygodna pozycja bo odpowiada tylko do wysokości wkładu. Czy znajdzie się chętny który będzie odpowiadał za przekręty i straty wywołane przez komplementariuszy w małych spółkach?


Ja nie twierdzę że nie będzie przemysłu na Litwie tylko twierdze ze będzie więcej Towarzystw Komandytowych bez zbędnych super struktur. Na bazie manufaktur THL powstanie wiele Towarzystw Komandytowych: Towarzystwo Komandytowe Litewskie Hut Szkła, Towarzystwo Komandytowe Litewskie Harmów i Odlewni Żelaza,(Szwedzi nam będą sprzedawali już sztaby nie rudę no chyba że nie będą sami własnej rudy przetworzyć dla naszych potrzeb) Towarzystwo Komandytowe Litewskie Sukiennicze itd.

Bo schemat TKL (towarzystwo komandytowe litewskie gdzie komplementariuszem jest Korffu i grupa kłajpedzkich kupców a komandytariuszami magnaci i szlachta i inni bierni inwestorzy) => małe TK (np wyrobu mydła) gdzie komplementariuszem jest kupiec lub kilku kupców bezpośrednio zajmujących się interesem danej manufaktury lub grupy manufaktur a jedynym komandydariuszem jest TKL ma małą wadę: Korfu i koledzy Komplementariusze z TKL odpowiadają za przekręty komplementariuszy małych TK całym swym majątkiem do wysokości wkładu TKL w tym małym TK. W razie recesji Korffu staje się litewskim Lawem.

Czy my w ogóle recypowaliśmy reguły bolońskie w sprawie spółek komandytowych. Tak bo nasza Konstytucja Handlowa te sprawy - podobnie jak francuska reguluje. A francuski ordynans handlowy bazował na rozwiązaniach bolońskich.

Pytanie czy jest sens tworzenia takiego "molocha" skoro jednym z komplementariuszy we wszystkich małych może być osoba Korffu. Jeśli uznasz ze jest to wygodne dla magnatów bo zamiast kilkunastu małych TK maja jedno wielkie TKL to wycofuje swoje wątpliwości odnośnie nadspółki. Litwa będzie prekursorem takich rozwiązań przy najmniej na wschód od Łaby.

Jest to pomysł dla zreformowania THzR. Zamiast kantorów THzR małe TK np w Astrachaniu odpowiadające za handel z Persją, TK w Archangielsku odpowiadające za handel z Anglią i Holandią i innymi krajami Europy leżących nad Morzem, TK w Moskwie do handlu z Litwą i Polską czy TK w Woroneżu do handlu z Osmanami i tatarami. Wszędzie komandytariuszem było by THzR a komplementariuszem oddelegowani Szwedzi i Polacy oraz przedstawiciele lokalnego kupiectwa. Tylko czy Rosjanie zgodzą się na to i jaki prikaz to zarejestruje? wink.gif


Po za tym nie zapominaj, że mamy silny, odbudowany przez ks Jakuba przemysł i rzemiosło Kurlandzki nastawione początkowo na litewski rynek zbytu a teraz również na Rosyjski. Oni będą stanowili konkurencję dla Kłajpedy a dzięki temu że są w naszym obszarze celnym będą chronieni tak jak Litwini jeśli się zgodzisz na protekcyjne cło generalne ograniczające import.


Czytając historię Prus ustaliłem jak FW I rozwiązał kwestię cechów i kasy z miast. Premier i nauczyciel jego ojca (FI/III) wsadził do miast komisarzy kontrolujących finanse miasta i zbieranie podatków i nadzorowali niezależne od magistratów kolonie francuskie. Za FW I stali się radcami finansowymi kontrolującymi magistraty i nadzorującymi zbieranie podatków państwowych w tym przede wszystkim akcyzę. Przejęli oni także nadzór nad cechami. Od 1721 stopniowo rozluźniano prawa cechowe by po ustawie sejmu Rzeszy w 1732 Król Prus wydał generalne reguły cechowe. Nie niszczono cechów, ale otwarto je. Nie ograniczały odtąd rynku. W zmian po buntach czeladników w 1731 zdyscyplinowano ich i poddano kontroli. Uszanowano ich szkolnictwo i przywiązanie religii oraz moralność. Dzięki temu ilość warsztatów zaczęła wzrastać. Cechy wchłonęły imigrantów. Do FII tylko 10% to była produkcja manufakturowa w prusach i nakładcza. 90% w tym tekstylia to była produkcja rzemieślnicza.

W Koronie i na Litwie potrzebne nam jest przede wszystkim rzemiosło. Przeskok od razu w manufaktury jest ryzykowny. Wymaga odważnej polityki celnej.

Ten post był edytowany przez orkan: Dzisiaj, 00:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #7092

473 Strony « < 471 472 473 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej