Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony « < 6 7 8 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Żydzi w Polsce - kiedy i dlaczego przywędrowali .., ... oni do nas ?
     
force
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 394
Nr użytkownika: 99.758

 
 
post 22/05/2018, 15:25 Quote Post

QUOTE(Arheim @ 22/05/2018, 12:31)
QUOTE
QUOTE(Bazyli @ 19/05/2018, 22:08)

W kwestii pogromów przeprowadzonych w północnej Francji i Nadrenii przez niemieckich i francuskich (!) krzyżowców pewnym jest tylko to, że w roku 1096 Spira (takie miasto) była świadkiem zamordowania 12 Żydów. W pozostałych ośrodkach (Wormacja, Trewir, Moguncja...) liczby ofiar nie dało się ustalić. Nie wiemy zatem czy było to kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt czy kilkaset osób.

*



QUOTE
"The Rhineland Jews were called upon to sacrifice many sons and daughters and in actuality did so.

At such reports the ears of those who hear surely tingle. For who has heard the like? Who has ever witnessed such events? Ask and see. Were there ever so many sacrifices like these from the days of Adam? Were there ever a thousand one hundred sacrifices on one day, all of them like the sacrifice of Isaac the son of Abraham?"
s. 164

Ja przepraszam mederatora ale czemu mają sluzyc takie zdania ,że co,sami się mordowali?
*


Moderatorem nie jestem ale śledząc dyskusje, zauważyłem dysonans, co do oceny liczebności gmin żydowskich( fluktuacji tego stanu, min na skutek pogromów), i tu zasadne są teksty uzupełniające wiedze ( stanowiska stron), w tym zakresie sleep.gif

Ten post był edytowany przez force: 22/05/2018, 15:26
 
User is offline  PMMini Profile Post #106

     
Bazyli
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.561
Nr użytkownika: 13.822

Stopień akademicki: jakiś jest...
Zawód: handlowiec pogl¹dami
 
 
post 22/05/2018, 19:12 Quote Post

force:
"Moderatorem nie jestem ale śledząc dyskusje, zauważyłem dysonans, co do oceny liczebności gmin żydowskich..."

Zgoda. Ma to duże znaczenie dla tej dyskusji, gdyż jest to pewna wskazówka dla szacunków żydowskich imigrantów, którzy przybyli na ziemie polskie. Z tej przyczyny rozważania o potencjale Aszkenazim w Nadrenii czy północnej Francji w X-XI stuleciu jest jak najbardziej na miejscu.

Arheim:
"Ja przepraszam mederatora ale czemu mają sluzyc takie zdania ,że co,sami się mordowali?".

W czym problem?
Dla Twojej wiadomości dodam, że to prawda. Wprawdzie sami się nie mordowali ale w obliczu rozruchów z roku 1096 (podobno) masowo zabijali swe dzieci i popełniali samobójstwa.

welesxxi:
"Bez względu na różnice szacunków z pewnością nie można więc mówić, że w Nadrenii w XI w. żyło kilkudziesięciu Żydów (albo że śmierć 19 oddaje skalę terroru)."

No to welesie stworzyłeś własną, alternatywną historię. Dodatkowo polemizujesz z wyimaginowanymi dyskutantami. Przejrzałem dwukrotnie cały wątek i NIGDZIE nie znalazłem twierdzenia, iżby w jedenastowiecznej Nadrenii żyło kilkudziesięciu Żydów! Nie natknąłem się również na przywołanie liczby "19" jako liczby ofiar pogromów z roku 1096. confused1.gif Podpowiesz gdzie to znalazłeś rolleyes.gif

Wszystko co możemy powiedzieć pewnego o skali mordów bazuje na dwóch (no może trzech) źródłach*. Są to:
Elizaer bar Nathan (1090-1170), "The Massacres of Jews by the First Crusaders" (1096)
http://www.ccjr.us/dialogika-resources/pri.../257-bar-nathan

Albert z Aix (księga I)
http://thelatinlibrary.com/albertofaix/hist1.shtml

Według ww. źródeł w Spirze zostało zamordowanych 12, a w okolicach Kolonii 2 lub 3 Żydów. Pojawiają się też dwukrotnie "setki" zabitych, ale...
Kłopot w tym, że Alberta z Aix uznaje się za osobę obdarzoną bezgraniczną fantazją (w I wyprawie krzyżowej miało brać udział 600 000 uczestników!). Elizaer bar Nathan pisał kilkadziesiąt lat po wydarzeniach, a sam opis nosi wszelkie znamiona hagady. Co to oznacza dla odczytu jego opowieści?

"F. Memches – Czy hagadę należy traktować jako mitologię czy jako żywy przekaz historyczny?

ks. W. Chrostowski – Ani jedno ani drugie. Hagada jest najbliższa temu, co nazywamy legendą. Legenda to pamięć karmiona sercem, czyli przywiązaniem i emocjami. W tej pamięci nie chodzi wyłącznie o odtwarzanie wydarzeń – chociaż i ten aspekt jest ważny – ale o uchwycenie ich sensu w każdym czasie i dla każdego Izraelity czy Żyda. Przyjmując taką perspektywę, natura, cele i zadania hagady są inne niż te, których my, nie-Żydzi, oczekujemy.

– Dlaczego?

– Obracamy się bowiem w kategoriach grecko-rzymskich. Dlatego w spojrzeniu na przeszłość za najważniejszą uważamy wiarygodność przekazu historycznego, czyli zgodność relacji historycznych z faktami. Dbamy też o definicje i zobiektywizowane szczegóły, bo chcemy znać dokładny przebieg wydarzeń. Natomiast cel hagady jest odmienny. Chodzi w niej o ukazanie stale aktualnego i pozwalającego się adaptować do zmieniających się okoliczności znaczenia tego, o czym się opowiada.

– Czyli my, obracając się w kategoriach grecko-rzymskich, stawiamy na obiektywizm w opisie rzeczywistości, podczas gdy hagada preferuje subiektywizm.

Tak, mentalność i kategorie grecko-rzymskie są bliższe obiektywizmu jako żmudnemu docieraniu do prawdy i jej ustalaniu. Chodzi o prawdę, która powinna być uznana i przyjęta przez wszystkich ludzi. Natomiast hagada postrzega świat ze specyficznie żydowskiego punktu widzenia. Nie chodzi w niej o obiektywizm, lecz o subiektywizm wynikający z pojmowania i przeżywania żydowskości. O ile, używając kategorii grecko-rzymskich, pytamy, co jest dobre i prawdziwe, o tyle na gruncie hagady dominuje pytanie, co jest dobre i prawdziwe dla Żydów."

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-wal...sila-opowiesci/

welesxxi:
"Pytałem o to jaka jest różnica między przywoływanymi przykładami podejścia Żydów a innymi systemami wartości."

Temat rzeka... Przybliżę mój pogląd przy najbliższej okazji.

welesxxi:
"W XII w. handel niewolnikami w Europie słabnie z kilku względów. Istotną rolę odgrywa tu zmonopolizowanie go przez chrześcijan..."

Podstawową rolę odegrało w tym procesie oddziaływanie Kościoła.

welesxxi:
"Merytorycznie prosiłem Cię o odpowiedź na konkretne pytanie - "miałeś udowodnić swoją tezę, że na rynkach istniał popyt na słowiańskie towary typu zboże, smoła, sól podobny jak na niewolników a nie rozwinął się dlatego, że Żydzi nie lubowali się w tych towarach"."

Pardon, ale manipulujesz. Oczywiście, że taki popyt a poprzez to handel istniał. Skąd wziąłeś jednak stwierdzenie, że się nie rozwinął? Przywołałem futra, skóry, bursztyn, wosk, a dodałbym dziś jeszcze miód i czerwca. To wszystko można sprawdzić. Wykonam jednak coś za Ciebie, bo temat soli staje się powoli jakimś natręctwem.
"Ważnym obiek­tem wczesnego handlu byli ludzie, jeńcy zdobywani w wyprawach, ale obok nich przede wszystkim w grę wchodziły szlachetne kruszce i broń. Przedmiotem ma­sowego handlu była też sól, główny produkt szerokiej wymiany towarowej..."

"Sól kołobrzeska, podobnie jak i sól z salin lüneburskich, rozprowadzana była przed pojawieniem się gmin nie­mieckich, a stanowiła jeden z ważniejszych towarów w handlu krajów południowego wybrzeża Bałtyku. Drewno, futra, stanowiły także znane produkty eks­portowane z terenów nadbałtyckich, podobnie jak bur­sztyn czy niewolnicy"

Henryk Samsonowicz, Późne średniowiecze miast nadbałtyckich.

"W rozporządzeniach celnych wydanych w drugiej połowie XI wieku dla obwodu litomierzyckiego (w Czechach) znajdujemy wzmianki o kupcach żydowskich, którzy obok kupców greckich wożą wino (snać z Węgier przez Polskę do Czech) i sól (najprawdopodobniej z R u s i drogą przez Polskę)."

https://www.researchgate.net/publication/31...uropy_Srodkowej

I na koniec informacja dla wszystkich forumowych "inkwizytorów"... Znalezione w tym wątku:

26/05/2010, 9:39

"Tak się zastanawiam, czy z lubością uprawiany przez żydów handel ludźmi nie sprzyjał postawom antyżydowskim chrześcijan..."

Post nr 19

szapurzeII, będziesz na stosie palił się ze mną... smile.gif









*Relacji przypisywanej Salomonowi bar Simeonowi nie znalazłem.


 
User is offline  PMMini Profile Post #107

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.186
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 24/05/2018, 10:12 Quote Post

Tyle że tego typu zjawiska występują dowodnie w dość określonych sytuacjach, np. taką optykę ma literatura kościelna w Bizancjum przy okazji wydarzeń, które też już wyżej poruszałeś, czyli perskiego zdobycia i panowania nad Jerozolimą, pytanie tylko, czy taka literatura nie wytwarza lub nie wyolbrzymia pewnych kwestii, żeby budować stereotyp. Wyżej cytowałeś Bazyli tak bezwiednie i bez kontekstu listy któregoś z abp. Lyonu z epoki Karolingów, tyle że tego typu źródła nie są odpowiednie do budowania jakiegoś rzeczywistego obrazu, bo naturalnie taki przekaz jest tendencyjny - chodziło o to, że Kościołowi lyońskiemu wadziła protekcja karolińska dla kilku miejscowych rodzin żydowskich, czy w ogóle pewnych Żydów, no i pisali skargi i protesty, które zresztą dwór frankijski po prostu zignorował. Tendencje nie występowały wyłącznie w źródłach. Tak się składa Bazyli, że linkujesz z reguły literaturę dość już wiekową, odnośnie Żydów, tak XIX w., albo sprzed 1939. Samo zjawisko handlu niewolnikami akurat było studiowane i potem, i dzięki temu wiemy, kto się zajmował w różnych okresach tym handlem - Arabowie, Żydzi, Skandynawowie, też Frankowie/Niemcy, wreszcie sami Słowianie. Na wschód od nas, co również dotykało ziem polskich, również stepowcy, tacy, żeby nie ograniczać się do Chazarów, Połowcy, Pieczyngowie. Już nie mówiąc tak naprawdę o powszechnej akceptacji niewolnictwa, owszem z pojawiającymi się ograniczeniami, wynikającymi z moralności chrześcijańskiej. Tyle że długo ta moralność, jeśli coś miała przeciw instytucji niewolnictwa, to to, żeby chrześcijan nie sprzedawano innowiercom. A tego typu obraz po prostu rozmywa jakieś nowakowo-międlarowe bajania.
 
User is offline  PMMini Profile Post #108

     
Bazyli
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.561
Nr użytkownika: 13.822

Stopień akademicki: jakiś jest...
Zawód: handlowiec pogl¹dami
 
 
post 24/05/2018, 21:04 Quote Post

szapurzeII, ale o czym Ty do mnie mówisz?

1."Tyle że tego typu zjawiska występują dowodnie w dość określonych sytuacjach..."

Jakie zjawiska?

2."...czy taka literatura nie wytwarza lub nie wyolbrzymia pewnych kwestii..."

"Wytwarza kwestii"?

3."...żeby budować stereotyp".

Ja widziałbym raczej toposy. Nie zmienia to jednak faktu, że zabawa ze źródłami polega m.in. na rozpoznawaniu i neutralizowaniu wpływów tego rodzaju.

4."Wyżej cytowałeś Bazyli tak bezwiednie i bez kontekstu listy któregoś z abp. Lyonu..."


"Bezwiednie i bez kontekstu"? Litości!

5."Tendencje nie występowały wyłącznie w źródłach."

Co proszę?

6."Tak się składa Bazyli, że linkujesz z reguły literaturę dość już wiekową, odnośnie Żydów, tak XIX w., albo sprzed 1939.".

Miej litość nad sobą! Na kilkanaście przywołanych przeze mnie pozycji 2 (słownie: dwie!) pochodzą sprzed 1939 r. A nawet gdyby było inaczej, to walorem przedwojennych publikacji na omawiany tu temat była otwartość dyskusji, której próżno szukać w opracowaniach powojennych.

7."A tego typu obraz po prostu rozmywa jakieś nowakowo-międlarowe bajania."

Jaki znowu obraz? Jakie "nowakowo-międlarowe" bajania?
Wszak to Ty wciąż powołujesz się na ludzi ukrytych pod kryptonimem "nowokowo-międlarowe". dry.gif

Generalnie w swoim poście zaprezentowałeś - pardon! - typową gaduchę. Bez faktów, treści, dowodów... Gdyby nie końcowy fragment o Chazarach oraz ich kumplach, to pomyślałbym, że masz nieodwracalny kłopot z formą.
 
User is offline  PMMini Profile Post #109

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.186
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 25/05/2018, 0:37 Quote Post

CODE

szapurzeII, ale o czym Ty do mnie mówisz?

Przepraszam, zapomniałem Bazyli, że w tym temacie masz jakieś dziwne problemy z rozumieniem polskiego i trudno wymagać, żebyś nagle rozumiał, do czego odnosi się dany zaimek, więc może wytłumaczę, ze wyrwałeś sobie z pewnego kontekstu moją wypowiedź, że "handle niewolnikami ze strony Żydów mógł wywoływać do nich niechęć", więc do takiej sytuacji odnosiła się moja wypowiedź.

Poza tym, nie przesadzaj - powołujesz się na prace w bibliotekach cyfrowych, w sporej części ca. 1930 i wcześniejsze, szczególnie te cytowania źródłowe. Teraz twierdzisz, że wtedy była większa wolność wypowiedzi. No nie bardzo, wtedy inaczej z pewnością pisano historię, przy czym jednak istniała spora doza w tym pisarstwie różnych uwarunkowań ze strony piszących, różnych wtrętów stereotypów, pewnych uprzedzeń wynikających często gęsto z różnych nacjonalizmów. Akurat wskazałem, że temat handlu niewolnikami doczekał się znacznie szerszego ujęcia niż to tu sobie przedstawiasz, nie wiem, czy za, ale równolegle do takich "tuzów" mediewistyki i judaistyki jak J.R. Nowak.
Ciągle masz kłopoty z czytaniem, drogi Bazyli, bo akurat dokładnie pisałem o jakie tendencje mi chodzi, więc jakieś twoje wstawki typu:
CODE

Co proszę?

są bezzsadne, ale wobec Twych kłopotów z czytaniem i ze wzrokiem, przekleję o tej tendencji źródeł, cytowałeś te listy duchownych frankijskich, to może okazać się dla Ciebie interesujące, specjalnie większą czcionką, co byś zauważył:

chodziło o to, że Kościołowi lyońskiemu wadziła protekcja karolińska dla kilku miejscowych rodzin żydowskich, czy w ogóle pewnych Żydów, no i pisali skargi i protesty, które zresztą dwór frankijski po prostu zignorował.

Bezwiednie i bez kontekstu - właśnie chodziło o to, że w Twych wypowiedziach panowało absolutne milczenie na temat okoliczności napisania cytowanych tekstów.

Powtarzanie owej tendencyjności, to właśnie używanie antyżydowskiego piśmiennictwa o charakterze polemicznym do budowania ogólnego obrazu, jak to szło - "Żydów-os żądlących tubylców".
 
User is offline  PMMini Profile Post #110

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.608
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 25/05/2018, 8:58 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 22/05/2018, 20:12)
welesxxi:
"Bez względu na różnice szacunków z pewnością nie można więc mówić, że w Nadrenii w XI w. żyło kilkudziesięciu Żydów (albo że śmierć 19 oddaje skalę terroru)."

No to welesie stworzyłeś własną, alternatywną historię. Dodatkowo polemizujesz z wyimaginowanymi dyskutantami. Przejrzałem dwukrotnie cały wątek i NIGDZIE nie znalazłem twierdzenia, iżby w jedenastowiecznej Nadrenii żyło kilkudziesięciu Żydów! Nie natknąłem się również na przywołanie liczby "19" jako liczby ofiar pogromów z roku 1096.  confused1.gif Podpowiesz gdzie to znalazłeś
*


No to skoro już doczytałeś jakieś opracowanie i takie wielotysięczne skupiska Żydów jak w Nadrenii przestały być dla Ciebie problemem to nie widzę sensu tego dalej ciagnąć.

QUOTE(Bazyli @ 22/05/2018, 20:12)
welesxxi:
"W XII w. handel niewolnikami w Europie słabnie z kilku względów. Istotną rolę odgrywa tu zmonopolizowanie go przez chrześcijan..."

Podstawową rolę odegrało w tym procesie oddziaływanie Kościoła.
*


Dziwne żeby w tym procesie monopolizacji Kościół nie odgrywał podstawowej roli.

QUOTE(Bazyli @ 22/05/2018, 20:12)
welesxxi:
"Merytorycznie prosiłem Cię o odpowiedź na konkretne pytanie - "miałeś udowodnić swoją tezę, że na rynkach istniał popyt na słowiańskie towary typu zboże, smoła, sól podobny jak na niewolników a nie rozwinął się dlatego, że Żydzi nie lubowali się w tych towarach"."

Pardon, ale manipulujesz. Oczywiście, że taki popyt a poprzez to handel istniał. Skąd wziąłeś jednak stwierdzenie, że się nie rozwinął? Przywołałem futra, skóry, bursztyn, wosk, a dodałbym dziś jeszcze miód i czerwca.
*


Więc Ci przypomnę własne słowa: "najwcześniejsze peregrynacje kupców żydowskich na ziemie słowiańskie miały na celu przede wszystkim pozyskanie niewolników. I nie jest prawdą - jak twierdzisz - iż to był jedyny atrakcyjny "produkt". Była sól, smoła, skóry, zboże... Radanici woleli jednak kupować i sprzedawać "mówiące narzędzia"."
http://www.historycy.org/index.php?showtop...dpost&p=1730582

Po pierwsze więc żaden z tych produktów swoją atrakcyjnością nie umywał się do niewolników.

QUOTE(Bazyli @ 22/05/2018, 20:12)
To wszystko można sprawdzić. Wykonam jednak coś za Ciebie, bo temat soli staje się powoli jakimś natręctwem.

..."W rozporządzeniach celnych wydanych w drugiej połowie XI wieku dla obwodu litomierzyckiego (w Czechach) znajdujemy wzmianki o kupcach żydowskich, którzy obok kupców greckich wożą wino (snać z Węgier przez Polskę do Czech) i sól (najprawdopodobniej z R u s i drogą przez Polskę)."
*


Po drugie, jak sam widzisz, kupcy żydowscy handlowali również inymi produktami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #111

     
Bazyli
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.561
Nr użytkownika: 13.822

Stopień akademicki: jakiś jest...
Zawód: handlowiec pogl¹dami
 
 
post Wczoraj, 06:08 Quote Post

szapurII:
"...ale wobec Twych kłopotów z czytaniem i ze wzrokiem, przekleję o tej tendencji źródeł, cytowałeś te listy duchownych frankijskich, to może okazać się dla Ciebie interesujące, specjalnie większą czcionką, co byś zauważył:

chodziło o to, że Kościołowi lyońskiemu wadziła protekcja karolińska dla kilku miejscowych rodzin żydowskich, czy w ogóle pewnych Żydów, no i pisali skargi i protesty, które zresztą dwór frankijski po prostu zignorował.

Bezwiednie i bez kontekstu - właśnie chodziło o to, że w Twych wypowiedziach panowało absolutne milczenie na temat okoliczności napisania cytowanych tekstów.
"

rolleyes.gif Faktycznie, wzrok u mnie nieco słabszy... Prawdziwy z Ciebie jasnowidz. Proces ten nie postępuje jednak na tyle szybko abym nie mógł odczytać Twojego - nieuzasadnionego - stanowiska oraz intencji. Nawet pomiędzy wierszami.

Napisałeś, że Kościołowi lyońskiemu wadziła protekcja karolińska nad kilkoma rodzinami żydowskimi. Otóż takie stwierdzenie nie zawiera żadnej treści i ma naturę czysto propagandową. Jeśli nie wiesz na czym polegała ta protekcja - wybaczam, ale jeśli wiesz i nie wyjaśniasz, to bardzo nieładnie.

Otóż, wspomniani lyońscy Żydzi (przynajmniej ich część) korzystając z tego, iż świadczyli usługi finansowe dla dworu frankońskiego zyskali status wysoce uprzywilejowany. Tak. Nie równoprawny, ale wręcz uprzywilejowany. Przejawiało się to m.in. tym, iż uzyskali prawo do organizowania targów w... niedzielę. Nie we wtorek, nie w środę i nie w czwartek (co w IX w. było już tradycją w świecie chrześcijańskim) lecz właśnie w niedzielę. W oczywisty sposób kłóciło się to z przekonaniami chrześcijan. Przynajmniej tych "od serca". Prócz tego prowadzili - nazwijmy to roboczo - akcję misyjną, która przyniosła pewne efekty. I tak np. na judaizm przeszedł niejaki diakon Bodo, a potem uciekł na płw. Pirenejski i prowadził agitację antychrześcijańską.
Kolejna rzecz to ogólna sytuacja w regionach nieodległych od Galii. Za Pirenejami właśnie w czasie powstawania listu biskupa Abogarda nabrzmiewał poważny konflikt pomiędzy wyznawcami Chrystusa, czyli mozarabami a rządzącą grupą muzułmanów. Ci ostatni coraz to bardziej uciskają chrześcijan, zamykają kościoły i skazują na śmierć swych niemuzułmańskich oponentów. Prześladowania przybierają skalę masową. Prócz tego siły islamu właśnie w I połowie IX w. prowadzą podbój Sycylii, wyprawiają się na Korsykę, zdobywają liczne miasta na płw. Apenińskim, atakują ośrodki w Dalmacji i Prowansji. Często zdobycie miast kończy się rzezią i bezczeszczeniem świątyń... I co najważniejsze: według ówczesnych europejskich statystów dominowało przekonanie o tym, że wyznawcy judaizmu sprzyjają muzułmanom i stanowią swoistego rodzaju forpocztę ich wpływów. W ich przekonaniu potwierdzały to wydarzenia z okresu podboju płw. Pirenejskiego oraz pozycja Żydów w państwie islamskim.
Jak sądzisz, czy biskup Lyonu nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji i nie słyszał o wspomnianych wydarzeniach? Czy sytuacja z czwartej dekady IX stulecia nie mogła budzić niepokoju w chrześcijańskich mieszkańcach Galii, która wcale nie tak dawno temu widziała armię muzułmanów w samym sercu tej krainy?

I jeszcze małe ćwiczenie z wyobraźni... Wyobraź sobie, że w zdominowanej przez wyznawców judaizmu Palestynie (w średniowieczu) żyje sobie grupa katolików. Wokół trwają walki z chrześcijanami, którzy starają się podbić państwo żydowskie i od czasu do czasu improwizują małą rzeź swych przeciwników. W tym czasie wspomniani katolicy prowadzą intensywne interesy z żydowskim władcą Palestyny i dzięki temu uzyskują zgodę na zorganizowanie targu w... sobotę! Ponadto starają się nawracać mieszkańców Jerozolimy na chrześcijaństwo. Jak sądzisz, długo by im na to pozwalano?

I to jest kolego prawdziwy kontekst.


 
User is offline  PMMini Profile Post #112

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.584
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post Wczoraj, 15:30 Quote Post

Właściwe pytanie nie jest dlaczeg Żydzi przybyli do Polski. ale jak to się zdarzyło, że niewielka grupka ludzi urosła do ponad 10% populacji.
W 1650 bylo w Polsce 200 000 Żydów, czylu jakieś 3% populacji
W 1764 roku było 750 000 żydów w Polsce, czyli jakieś 6%.
Po I wojnie musiało ich być jakieś 5 milionów, czyli 7 krotny wzrost, a sporo z nich udało się po rewolucji do Rosji, a od czasów rozbiorów również do Austrii, Niemiec i USA.

Żydzi przeżyli w Polsce swoją demograficzną rewolucję.

Może ja napiszę, jak ro rozumiem:

Żydzi tworzyli uprzywilejowane wspólnoty. Na początku Aszkenazyjczycy stanowsili grupę ważnych i bogatych specjalistów.
Dzięki zasadom religijnym nie asymilowali się, ale posiadali sporo dzieci.

Normalny rozwój społeczny oznaczałby, że liczba tych bogatych specjalistów byłaby stabilna, a nadwyżka dzieci musiałaby zasilić grupę biednych Żydów. Jednak zasady religijne powodowały, że bogaci musieli łożyć na wsparcie biednych, a grupa biednych jest z reguły w maltuzajańskiej równowadze z dostępną żywnością. Potężna ekspansja oznaczała, że biedni Żydzi mieli żywności pod dostatkiem również w okresach głodów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #113

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.121
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post Wczoraj, 15:52 Quote Post

QUOTE
Właściwe pytanie nie jest dlaczeg Żydzi przybyli do Polski. ale jak to się zdarzyło, że niewielka grupka ludzi urosła do ponad 10% populacji.
W 1650 bylo w Polsce 200 000 Żydów, czylu jakieś 3% populacji
W 1764 roku było 750 000 żydów w Polsce, czyli jakieś 6%.
Po I wojnie musiało ich być jakieś 5 milionów, czyli 7 krotny wzrost, a sporo z nich udało się po rewolucji do Rosji, a od czasów rozbiorów również do Austrii, Niemiec i USA.

Generalnie w Europie w XIX w. wszędzie dokonał się wielki wzrost ludności, natomiast od końca XIX w. problem polegał na tym, że Polacy (szacowani na miliony) wyjeżdżali za chlebem za granicę, a na polskie treny przybywali z Rosji "litwacy" https://pl.wikipedia.org/wiki/Litwacy , szacowani tutaj (bo w sumie Rosję miało opuścić ok. 2 mln Żydów) na kilkaset tysięcy osób.
To musiało zachwiać proporcje.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #114

8 Strony « < 6 7 8 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej