Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony « < 4 5 6 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jazda czy piechota ?
 
Co jest lepsze na polu bitwy jazda czy piechota?
*piechota [ 39 ]  [28.89%]
*jazda [ 96 ]  [71.11%]
Suma głosów: 135
Goście nie mogą głosować 
     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.509
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 9/04/2014, 15:10 Quote Post

QUOTE(Świętosław @ 9/04/2014, 12:12)
QUOTE
Jazda w średniowieczu mogła z powodzeniem zastąpić piechotę.

W oblężeniach też? wink.gif
*



Oczywiście, że też, przecież chyba o to chodziło, że rycerz w każdej chwili może zejść z konia.

Natomiast piechur w każdej chwili na konia nie może wejść, zwłaszcza jak nie go nie ma. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #76

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.710
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 9/04/2014, 15:25 Quote Post

QUOTE
Dodatkowo jazda kiepsko sobie radzi ze zdobywaniem umocnień.


Dlaczego? Machiny oblężnicze w częściach transportowane na wozach (wystarczy je złożyć przed oblężeniem), albo konstruowane z drewna pozyskanego już na miejscu oblężenia, plus do tego spieszona jazda (tak, jazda może się spieszyć i już jest piechotą - nawet często to praktykowano).

Takie lub podobne metody stosowali i Mongołowie i później Krzyżacy (np. w wyprawach przeciw Polsce i rejzach na Litwę). Szło im nieźle.

Oczywiście zagłosowałem na jazdę.

QUOTE
Natomiast piechur w każdej chwili na konia nie może wejść, zwłaszcza jak nie go nie ma.


Dokładnie, dlatego "spieszyć się" znajdziemy w słowniku a "skonnić się" już nie, chyba że w jakimś slangu. wink.gif

Ten post był edytowany przez Domen: 9/04/2014, 15:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #77

     
UchoOdŚledzia
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 92.291

U Sledz
Stopień akademicki: licencjat
Zawód: student
 
 
post 9/05/2014, 10:05 Quote Post

Ani jedno ani drugie. Najwięksi wodzowie budowali armie z wielu rodzajów sił.
Jazda postrzegana jest przez pryzmat X - XII wieku, gdzie tymczasem przez cały okres historii używana była jako siła pomocnicza, nie zaś główna. Warto zaznaczyć, że pod pojęciem piechota kryją się pikinierzy, mieczownicy, tarczownicy, oszczepnicy, łucznicy, kusznicy, ciężka piechota, lekka piechota, mięso armatnie etc.
tongue.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #78

     
Husaria
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 42
Nr użytkownika: 92.980

Dawid Stepaniuk
Zawód: uczen
 
 
post 19/06/2014, 19:44 Quote Post

Szyk pieszy uzbrojony w piki, halabardy, muszkiety czy łuki jest w stanie zatrzymać każdy atak jazdy.


Nawet w epoce nowożytnej, szczególnie u Polaków, znajdziesz zaprzeczenie tego stwierdzenia. A co dopiero średniowiecze...
 
User is offline  PMMini Profile Post #79

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.631
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 19/06/2014, 20:17 Quote Post

QUOTE(Husaria @ 19/06/2014, 20:44)
Nawet w epoce nowożytnej, szczególnie u Polaków, znajdziesz zaprzeczenie tego stwierdzenia. A co dopiero średniowiecze...
*


Kwestia morale obu stron, terenu... rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #80

     
rasterus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.165
Nr użytkownika: 89.006

 
 
post 19/06/2014, 20:20 Quote Post

Ale w górach czy w lesie jazda jest średnio przydatna, na stepach piechota ma mało do powiedzenia. Wojsko musi być dopasowane do zadania i terenu. Inne siły do obrony, inne do ataku, inne do patrolowania dużych obszarów. Jazdę można spieszyć, ale to, że ktoś jest na nogach, a nie konno to nie wszystko. Ważne jest jeszcze uzbrojenie. Spieszony kopijnik z kopią jest mniejszą siłą bojową niż włócznik. Jeśli spieszymy rycerza w pełnej zbroi płytowej to za bardzo do ataku się nie nadaje. Ciężar zbroi, ograniczony dopływ powietrza w hełmie wielkim spowoduje, że facet po 10 minutach walki nie będzie miał siły. Więc albo jazda musi być lżej opancerzono albo trzeba ciągnąć dodatkowy sprzęt, kapaliny zamiast hełmów wielkich, ściągać część opancerzenie w przypadku walki pieszej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #81

     
Woreczko
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 174
Nr użytkownika: 21.065

Lukasz Wojtach
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Muzealnik
 
 
post 24/06/2014, 12:09 Quote Post

Właśnie od tego rycerz miał swój poczet, by woził za nim uzbrojenie (i konie) na każdą okazję. Rycerz mógł doskonale robić za włócznika, łucznika, kusznika, oszczepnika i kogo tylko chcesz. Dopiero pojawienie się formacji pikinierskich sprawiło, że zaistniała formacja, której nie dało się za bardzo złożyć z rycerzy (z powodu braku szkolenia w mustrze grupowej).
 
User is offline  PMMini Profile Post #82

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.132
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/06/2014, 14:04 Quote Post

Wicie rozumicie, to chyba trochę zależy od konkretnego okresu. Średniowiecze to z deczka za szeroki przedział czasowy, bo różnie tam to w różnych wiekach wyglądało. Początek epoki to raczej przewaga piechoty jak w starożytności, środek to przewaga jazdy, a koniec to powrót piechoty (w uproszczeniu rzecz jasna). Generalnie przez większą część historii piechota zdecydowanie dominowała, a jazda pełniła funkcje pomocnicze. Przejściowe odwrócenie ról przypada na okres pomiędzy upowszechnieniem się strzemion (bez których jazda wiele nie nafika), a rozwojem broni drzewcowej i palnej, które były w stanie jazdę kontrować. Do tego znaczenie mają warunki terenowe, generalnie płaski teren jeździe sprzyja, ale im większe odchylenie od tego tym bardziej rośnie rola piechoty, nie bez powodu na stepach czy lepiej uprawionych równinach mamy narody bardziej "jeździeckie", a w górach, bagnach czy lasach "piesze".
A w ankiecie dałem pusty głos, bo z właściwą sobie oryginalnością stwierdziłem że jest głupia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #83

     
Strategiusz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 84.155

 
 
post 14/12/2014, 19:42 Quote Post

Jakaś ilość jazdy zawsze jest przydatna, bo jazda jest lepsza jako zwiad, jako posłańcy i jako siły ścigające rozbitego wroga. Z konia też zawsze można zsiąść i tak nie raz robili wojownicy. Gdyby więc koszt nie grał roli, to zawsze warto by mieć jak największą ilość wierzchowców, skoro zawsze można w razie potrzeby z nich zejść.

Jeśli chodzi o wartość bojową jazdy, to popieram raczej teorię, że szarża jazdy z kopiami czy lancami to głównie efekt psychologiczny i wyszkolona piechota zawsze powinna zmasakrować jazdę, jeśli wykluczyć czynnik psychologiczny. Jedyne co jeszcze powoduje moje wątpliwości to możliwość istnienia jakichś specjalnie hodowanych koni bojowych, które potrafiłyby kopać, tratować i gryźć. Jeśli koń nie będzie sam walczyć, to piechur powinien zawsze mieć przewagę, ponieważ może łatwo takiego konia ranić, a z kolei jeździec musi się nieźle namęczyć, żeby w ogóle być w takiej pozycji, żeby piechur był w zasięgu jego broni.

Piechota dominowała na polach bitew zawsze tam, gdzie władza miała możliwość powołania jej. Tak było u Rzymian, gdzie był obowiązek służby wojskowej i duże zasoby ludzi. W średniowiecznej Anglii powoływano łuczników, i tu też władca miał taką możliwość ponieważ nie było tam typowego europejskiego ustroju feudalnego. Piechota pojawia się też w imperiach z monarchią absolutną, gdzie, podobnie jak w średniowiecznej Anglii, władca może powołać bezpośrednio i wyszkolić każdego chłopa, bez konieczności zapewniania mu takich luksusów jak wierzchowiec.

Bardzo rzadko zdarzało się też tak, że po prostu chłopstwu opłacało się walczyć z własnej woli na przykład w Szwajcarom lub husytom.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #84

     
kolodziej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 551
Nr użytkownika: 95.608

Tomasz Kolodziejczyk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 16/12/2014, 22:34 Quote Post

O wyższości jednej formacji nad drugą decyduje wykorzystanie strategiczne a nie taktyczne. Armie korzystały z obu rodzajów sił ale wskazując jedną z nich na główną lub pomocniczą. I tak w Europie zachodniej wytworzył się charakterystyczny sposób prowadzenia wojny polegający na zdobywaniu określonego terenu i kontrolowaniu go z jednego umocnionego centrum tj. miasta, zamku itp. Koszt prowadzenia wojny pokrywano z eksploatacji podatników czyli im więcej zajęto ziemi lub zdobyto bogaty rejon tym koszt był niższy. Bitwy bywały krwawe ale nie zawsze bowiem starcie miało charakter walki manewrem tj. wykonanie takich ruchów swoimi wojskami aby wykazać przeciwnikowi niemożliwość dalszego prowadzenia przezeń starcia i zmusić do wycofania i oddania terenu. W tego rodzaju walkach stopniowo zyskuje znaczenie piechota, która jest tańsza od jazdy, lepiej nadaje się do zdobywania miast i prowadzi walkę jako formacja (jazda rycerska atakuje formacją ale walka rozpada się na szereg pojedynków). Odmienny styl walki (także w Polsce) powstaje na wschodzie Europy gdzie głównym zagrożeniem są lotne odziały. Państwa są rozległe ale nierówno zaludnione (istnieją pustki np. lasy, step). Tutaj zdobywanie terenu nie jest istotne bo nie ma on zurbanizowany, walka przenosi się z twierdz w pole i trzeba pokonywać duże odległości w krótkim czasie. Przebieg starć jest dużo bardziej gwałtowny i krwawy bowiem miarą sukcesu jest fizyczna eksterminacja przeciwnika. Z tego względu znaczenie zyskuje jazda,
 
User is offline  PMMini Profile Post #85

6 Strony « < 4 5 6 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej