Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kemalizm
     
Joshi aka Endeavour
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 27
Nr użytkownika: 68.176

 
 
post 8/02/2011, 21:57 Quote Post

Witam! Powiem wprost- proszę o do-edukowanie mnie. Dopiero niedawno i zupełnie przez przypadek dowiedziałem się o w/w ustroju, a jako że ciężko znaleźć na ten temat jakieś informacje, mam nadzieję że znajdą się na forum osoby które mają coś więcej do powiedzenia. W teorii kemalizm wydaje się być lepszy od demokracji (a może się mylę?) ale jak jest w praktyce? Jak to wygląda na co dzień i jak ustrój ten przekłada się na życie społeczne obywateli. I czy Turcja jest jedynym państwem w którym panuje kemalizm? Z góry dziękuje za wszelkie wypowiedzi.

Z Wikipedii:
Sama ideologia odnosi się nie tylko do przeszłej i teraźniejszej polityki Turcji lecz określa także ład społeczny i zasady życiowe, którymi powinien się kierować każdy obywatel Turcji. Do zasad tych należą:

* republikanizm (Cumhuriyetçilik)
* równość, rządy ludu (Halkçılık). Kemalizm jest przeciwko podziałowi klasowemu i wiążącymi się z nim przywilejami. Rządy pochodzą do ludu i dlatego mają wyrażać wolę ludu.
* sekularyzm (Laiklik). Definiowany jako wyłączenie religii z organów politycznych państwa. To pojęcie zawarte jest w postulatach rewolucji młodotureckiej.
* reformizm (Devrimcilik). Zakłada unowocześnienie struktur państwa, przedkłada formę funkcjonalną nad tradycyjną. Nieustająca rewolucja. Otwarcie na rozwój i nowe ideologie.
* nacjonalizm (Ulusçuluk). Nacjonalizm formułowany przez Atatürka nie miał charakteru faszystowskiego, zakładał powszechny dostęp każdego obywatela Turcji do dóbr intelektualnych i kulturowych. Miał jednoczyć naród i umacniać tożsamość. Wszyscy obywatele są równi, bez względu na wyznawaną religię czy pochodzenie etniczne.
* etatyzm (Devletçilik). Interwencja państwa w gospodarkę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 2/06/2011, 9:12 Quote Post

Zajrzyj do:

Dariusz Kołodziejczyk - "Turcja" (seria Historia Panstw Swiata w XX Wieku Wydawnictwa TRIO)
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Sibelius30
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 84.498

Wiktor Grzesczak
Zawód: student
 
 
post 23/10/2013, 17:35 Quote Post

Też się interesuję tym tematem. Ostatnio nie mam czasu go zgłębiać, ale kiedyś ten czas znajdę.

Co do kemalizmu. Mogę się mylić, ale można go uznać za rodzaj ideologii przekładającej się na konkretną praktykę polityczną. Od czasów założenia Republiki Tureckiej w 1923 roku do dziś miała ona raz mniejszy raz większy wpływ na politykę Turcji. Niektórzy uważają, że dopiero obecny premier Erdogan coraz śmielej rewiduje kemalistowskie założenia Republiki.

Bardzo zaś upraszczając - samą ideologię można uznać za lokalny rodzaj republikańskiego nacjonalizmu, znajdą się pewne cechy wspólne z włoskim faszyzmem jak i ustrojami socjalistycznymi. Wydaje mi się jednak, że Ataturk w wielu kwestiach nie był jednak tak radykalny jak Mussolini czy Lenin. 6 strzał też jest bardzo ważne dla tej ideologii.

Pozwolę sobie podać bibliografię w języku polskim i coś w innych dotyczącej historii Turcji od końca XIX wieku do dziś, z wyszczególnieniem spraw związanych mniej lub bardziej z kemalizmem, tureckim nacjonalizmem itp.

1.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Sibelius30
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 84.498

Wiktor Grzesczak
Zawód: student
 
 
post 23/10/2013, 17:56 Quote Post

1. Jerzy S. Łątka : Ojciec Turków. Kemal Ataturk.
w BUWie w Warszawie jest ponoć przetrzymana, dostępna może na Geografii i Dziennikarstwie Uniwersytetu Warszawskiego

2. Bernard Lewis : Narodziny Nowoczesnej Turcji

3. Tomasz Wituch : Tureckie Przemiany. Dzieje Turcji 1878-1923

4. Dariusz Kołodziejczyk : Turcja
bardzo ciekawie napisane moim zdaniem

5. Jan Reychmann : Historia Turcji

6. Andrzej Adamczyk : Ustrój polityczny Turcji W Latach 1918-1960

7. Adam Szymański : Między Islamem A Kemalizmem. Problem Demokracji W Turcji.

8. Stanford J. Shaw, Ezel Kurak Shaw : Historia Imperium Osmańskiego I Republiki Tureckiej.
są 2 tomy, tom drugi dotyczy lat 1808-1975

9. Alexandre Jevakhoff : Kemal Ataturk. Droga Do Nowoczesności.
facet raczej zna się na rzeczy, ale ponoć tłumaczenie zwłaszcza na początku jest średniawe.

10. Jakub Wódka : Polityka Zagraniczna Turcji. Uwarunkowania Wewnętrzne Oraz Podmioty Decyzyjne.

11. [I]Wybór Artykułów Z Polskiej Prasy Międzywojennej Na Temat Turcji

12. Erik J. Zurcher : Turcja. Od Sułtanatu Do Współczesności.

i kilka linków :
http://geopolityka.org/analizy/1518-nacjon...-wczoraj-i-dzis

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/art...a_model_turecki

http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwme...9f-ffa7f44774d2

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/zn...02-anadolu.html

http://bliskiwschod.pl/2013/04/kemal-atatu...-do-demokracji/

http://www.wykop.pl/ramka/1477607/kemal-at...o-pelni-wladzy/

http://zataturkiemprzezturcje.wordpress.com/
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
dim
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 473
Nr użytkownika: 58.772

Dimitris K.
Stopień akademicki: cos... studiowal...
Zawód: wolny nie-najmita
 
 
post 24/10/2013, 6:06 Quote Post

"...nacjonalizm (Ulusçuluk). Nacjonalizm formułowany przez Atatürka nie miał charakteru faszystowskiego..."



Grecy pewni są, że miał. Oraz, że Ataturk, to postać wybitna, jednak także znakomity aktor. W szczególności najstaranniej obciążający innych przywódców wszystko to, co jego samego obciąża, w pierwszej kolejności, jako sprawcę inspirującego.

"Faszyzm" to trochę słowo-wytrych, Grecy za faszyzm uważają ogólnie brutalne, zbrodnicze rządy przemocy, ukryte za nacjonalistyczną i pro-społeczną demagogią, centralistyczną ingerencją w gospodarkę.
Ale niech będzie, że to tylko "kemalizm".

A teraz sprawdź ilość ofiar kemalizmu. Możesz spokojnie zacząć jeszcze od czasu młodoturków (Ormianie, Grecy Pontyjscy, marsze śmierci z Konstantynopola i okolic. Następnie rzeź Smyrny... (w szczególności: 30 tysięcy Ormian rozmyślnie spalono wtedy żywcem - całą dzielnicę, podpaloną i otoczoną rowem z ropopochodnymi). Pogromy w okresie pokoju... Czemu w Turcji prawie nie ma dziś prawosławnych chrześcijan ? choć było ich jeszcze niedawno miliony ? Chrześcijańskie świątynie, także te o ogromnej wartości historycznej, wysadzane w powietrze dynamitem, by nie pozostały po nich ani ślady... (Turcy ogłaszali, że uczyniła to wycofująca się armia grecka, podobnie jak i rzeź Smyrny),
...następnie ofiary Szarych Wilków... itd. I najdrobniejsze na tle tego co powyżej liczby mordów politycznych - pomiędzy władzą. A skazanie na 2 lata więzienia nauczyciela, który na lekcjach historii uparł się, że Izmir nazywał się niegdyś Smyrna i był miastem w większości greckim ? To jeszcze za kemalistów... niedawno. Metodyka postępowania przeciw Kurdom... Zatem jeśli nie faszyzm, to co ? - powie Grek. Mamy tu nieco inne pojęcie o faszyzmie, niż Wy w Polsce. Wy macie je czysto teoretyczne... my obserwujemy faszyzmy w praktyce, a było ich już tutaj trochę.
Ale proszę jeszcze dodać nakazowe - choćby i nieformalnie, ale jednak dyktatorskie w praktyce - sterowanie gospodarką i biznesem, złagodzone dopiero za partii łagodnie-islamskiej. Proszę dodać pozostałośc po kemalizmie, którą Grecy określają jako "parakratos" (para-państwo, ukryta struktura podejmująca strategiczne decyzje, w ramach osób z istniejących struktur rządowych). Acha ! I te mordy na Cyprze, 1.800 jeńców, którzy nigdy nie powrócą, gdyż z danych wywiadu użyto ich (sprzedano ich) m.in. do eksperymentów amerykańskiej firmy z bronią biologiczną... Grecy wiedzą nawet gdzie znajdują się ciała, jednak o ekshumacji nie ma mowy... Nie faszyzm ? Nie spieram się, podałem tylko fakty.

Od strony praktyki politycznej, nie samych tylko haseł czy makiet demokracji, obecnie kierująca państwem partia umiarkowanie islamska znajduje się znacznie bliżej Europy, niż byli kemaliści. Obecni tureccy przywódcy są aż o tyleż lepsi od poprzedników, że daj im Boże dużo zdrowia !. Jednak zachowane kemalowskie "parakratos" plus ścisłą kontrolę państwa nawet nad religią. Kazania pisane są podobno w ministerstwie, mufti tylko je odczytują...


Wskazałem na bardzo ciemną stronę kemalizmu. To z uwagi na okoliczność, że w Polsce kemalizm postrzegany jest zwykle wyłącznie poprzez swe dokonania pozytywne.


=======================
Przykuwa uwagę wielu historyków błyskotliwa inteligencja Kemala i wielu czołowych kemalistów. Na tle wcześniejszego fatalnego dla Turcji okresu głupoty i ciasnego ograniczenia elit ?... skądże ta ogromna, ogromna zmiana poziomu na plus ?

Otóż Kemal był wychowankiem najlepszej, "europejskiej" szkoły żydowskiej w Salonikach. Uczęszczała do niej także młodzież muzułmańska. Zdecydowaną większość mieszkańców Salonik stanowili wtedy Żydzi. Następna grupa, byli to muzułmanie, z których jednak 2/3 o żydowskich korzeniach. Encyclopedia Judaica wymienia tak i Kemala i wiele innych osób spośród nowych, tureckich elit. Czyli analogicznie do bolszewików w Rosji, przy tym we współpracy z nimi. W momencie wojny grecko-tureckiej, obrona Ankary następowała częściowo rosyjską bronią i amunicją...
Żyd, czy nie Żyd ? Turcy zaprzeczają, a badacze izreelscy podzieleni są w opiniach, choć przytaczają fakty świadczące o związkach.
Żydzi nie byli w kemalistowskiej Turcji faworyzowani, tym niemniej byli przez nią, bez żadnej wątpliwości, ściśle ochraniani. Przykład uratowania z Rzeszy kilkuset wykładowców uniwersyteckich, wraz z rodzinami... oczywiście, że z wielką korzyścią dydaktyczną dla państwa tureckiego. Pogłoski o przyczynie spalenia greckiej "Smyrny", jako przywracanie kupieckiej równowagi na Morzu Śródziemnym, utraconej na rzecz Greków, po wielkim pożarze żydowskiej części Salonik...

Ten post był edytowany przez dim: 24/10/2013, 7:31
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Andzio1999
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 217
Nr użytkownika: 80.807

Adrian
Stopień akademicki: patriota
Zawód: uczeñ
 
 
post 24/10/2013, 18:13 Quote Post

Nie podważam twoich faktów gdyż nie jestem zbyt zapoznany z tematem lecz co do prawosławnych to czy ich nie ma i nie było dlatego że doszło do uzgodnionej wymiany ludności z Turcji Greków do Grecji i z Grecji Turków do Turcji?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Lehrabia
 

Podobno Raper
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.404
Nr użytkownika: 81.793

Maciej Kamiñski
Zawód: Zusammen praktykant
 
 
post 24/10/2013, 18:18 Quote Post

QUOTE
Oraz, że Ataturk, to postać wybitna, jednak także znakomity aktor.

Czyli świetny polityk. wink.gif

QUOTE
A skazanie na 2 lata więzienia nauczyciela, który na lekcjach historii uparł się, że Izmir nazywał się niegdyś Smyrna i był miastem w większości greckim ?

Poglądy niezgodne z linią partii się eliminuje. Jak na TVN24, tylko metody różne.

QUOTE
Jednak zachowane kemalowskie "parakratos" plus ścisłą kontrolę państwa nawet nad religią. Kazania pisane są podobno w ministerstwie, mufti tylko je odczytują...

Patrz wyżej.

QUOTE
Czyli analogicznie do bolszewików w Rosji, przy tym we współpracy z nimi. W momencie wojny grecko-tureckiej, obrona Ankary następowała częściowo rosyjską bronią i amunicją...

Czy coś w tym złego?
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
dim
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 473
Nr użytkownika: 58.772

Dimitris K.
Stopień akademicki: cos... studiowal...
Zawód: wolny nie-najmita
 
 
post 24/10/2013, 18:31 Quote Post

Lehrabia:
wiesz, podzieliłem się informacją historyczną, nie etyczną smile.gif

Andzio 1999
tzw. wymiana ludności pomiędzy Grecją, Turcją i Bułgarią, uzgodniona i wspomagana przez Ligę Narodów, nie obejmowała w Grecji Tracji Zachodniej, w Bułgarii Tracji bułgarskiej, a w Turcji Tracji Wschodniej (nazewnictwo jest to greckie) oraz okręgu Konstantynopola. Idea była niezła - niech sobie na pograniczu żyją te narody dalej spokojnie, jak tam właśnie spokojnie zawsze współistniały. Tym bardziej, że ilość różnych ludów mieszka tam... naprawdę duża, a jedynym kryterium rozróżniającym "narodowość" było wtedy wyznanie.

W ten sposób pozostało w Turcji jeszcze około pół miliona Greków (akurat tu mogę bardzo mylić się co do dokładnej liczby - nie pamiętam jej). Po czym w latach 50-tych zarządzono w Turcji falę pogromów, oczywiście połączonych także z rabunkiem. W ciągu jednej nocy ludzie zostawali dziadami, bez dachu nad głową. Z kolei do innych stukała ekipa tureckiej bezpieki, bardzo grzecznie informując ich, że pozostało im jeszcze 2 tygodnie na dobrowolne opuszczenie Turcji. Na ucho oficer nieraz szeptał też głowie rodziny, że jednak wystarczy zmiana wyznania, zamiast wyjazdu. Obecnie oblicza się, że liczba jawnych Greków w Konstantynopolu nie przekracza 3 tysięcy, wliczając personel dyplomatyczny i handlowy.

Grecy, ze swej strony, nie zdobyli się byli wtedy na podobne wyrzucenie z domów swych greckich muzułmanów. Podkreślam, że muzułmanów, czyli niekoniecznie Turków, gdyż na przykład Pomacy, ówcześnie stanowiący wśród muzułmanów greckich większość, zdecydowanie woleli opowiadać się przy Grekach/Grecji, niż Turcji i... w ogóle są to bardzo mili ludzie i sąsiedzi. Na słowo o Pomakach, typowy Grek z Tracji zareaguje szerokim uśmiechem, że to "swoi"....

I skutek ten, że dziś mniejszość turecka w Tracji, ja wcale nie wiem, czy nie stanowi już większości ? Tradycyjnie - żyjąc zupełnie zgodnie z sąsiadami, ale... służby specjalne obcych, a coraz silniejszych państw, wiele mogą kiedyś osiągnąć.

======================
Państwo greckie miało dość długo bardzo pozytywny stosunek do kemalizmu. Aż do pogromów w Konstantynopolu. Zaś greckich Pomaków uparcie turczono, choć ich język bliższy jest słowiańskiemu, z domieszką greki, niż tureckiemu. Ale kto mi wyjaśni czemu turczy się ich dalej ? Mimo ich protestów, że wolą już płynnie grecki, niż płynnie turecki w finansowanych przez Grecję szkołach ? Lista greckich błędów w sprawie stosunków z Turcją nie spisze się ani na wołowej skórze.

Ten post był edytowany przez dim: 24/10/2013, 18:46
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Lehrabia
 

Podobno Raper
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.404
Nr użytkownika: 81.793

Maciej Kamiñski
Zawód: Zusammen praktykant
 
 
post 24/10/2013, 18:40 Quote Post

QUOTE
wiesz, podzieliłem się informacją historyczną, nie etyczną

No nie do końca:
Grecy za faszyzm uważają ogólnie brutalne, zbrodnicze rządy przemocy, ukryte za nacjonalistyczną i pro-społeczną demagogią, centralistyczną ingerencją w gospodarkę.
Dosłownie nie przytoczę więcej (bo nie ma), ale ocena etyczna przebija się przez całego posta.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
dim
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 473
Nr użytkownika: 58.772

Dimitris K.
Stopień akademicki: cos... studiowal...
Zawód: wolny nie-najmita
 
 
post 24/10/2013, 18:48 Quote Post

QUOTE(Lehrabia @ 24/10/2013, 19:40)
QUOTE
wiesz, podzieliłem się informacją historyczną, nie etyczną

No nie do końca:
Grecy za faszyzm uważają ogólnie brutalne, zbrodnicze rządy przemocy, ukryte za nacjonalistyczną i pro-społeczną demagogią, centralistyczną ingerencją w gospodarkę.
Dosłownie nie przytoczę więcej (bo nie ma), ale ocena etyczna przebija się przez całego posta.
*




Emocjonalna, ale wcale nie moja. Ja tylko informuję Cię jak Helleni te sprawy widzą. Zresztą brutalność, zbrodnia, przemoc, nacjonalizm, propaganda, centralna ingerencja w gospodarkę - to na ogół nazwy konkretnych działań.
Było to nie tylko o Turcji, także o aktualnym okresie w Grecji, jednak więcej wycięła mi autocenzura.

A cytując książkę instruktażową "Złotego Świtu", w ogóle nie ma działań nieetycznych. Liczy się sam cel.
Wg wielu osób w Polsce, greccy faszyści to tylko "narodowcy". Ale cóż gdy to oni sami uważają się za faszystów ? kolekcjonują swastyki, pochwalają holocaust itd ?



Kemal, choć przewodził grupie, odpowiedzialnej za zorganizowaną, zaplanowaną i następnie także zrealizowaną śmierć milionów, był jednak bardzo mądry. A w szczególności zadbał o zewnętrzną szatę propagandową dla swego państwa i narodu.

Ten post był edytowany przez dim: 24/10/2013, 19:06
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Sibelius30
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 84.498

Wiktor Grzesczak
Zawód: student
 
 
post 24/10/2013, 19:06 Quote Post

Ponieważ sam mam na razie znikomą wiedzę w temacie Ataturka, to odniosę się tylko do tych kwestii, o których już co niecoś wiem.

Nie chciałbym nikogo obrazić, ale osobiście bardzo szanuję tradycje tureckiego nacjonalizmu, w tym tego jego oblicza reprezentowanego przez Kemala. Zresztą do każdego nacjonalizmu mam przynajmniej pewien stopień szacunku, ponieważ uważam ową ideę za jedno z głównych źródeł rozwoju kultury narodowej. Nie inaczej jest z różnymi postaciami nacjonalizmu tureckiego. Faktem jest, że na jego podstawie dokonywane niekiedy czynów złych czy nieetycznych, to jednak jest zawsze skomplikowanym efektem nagromadzonych różnych idei i doświadczeń i praktyk politycznych. Osobiście wydaje mi się, że polityka jako taka jest nieetyczna z natury, zaś w wojnie między narodami nie ma sprawiedliwości i etyki tym bardziej. Silniejszy pokonuje słabszego. Osobiście nie uważam tego za stan pożądany, ale takie jednak są fakty. Nie wydaje mi się aby kiedyś się to zmieniło.

Co się tyczy wspomnianego przez użytkownika dima faszyzmu w Turcji, to byłbym bardzo ostrożny. Jedynym państwem, w którym faszyści przejęli pełnię władzy w dziejach świata było do tej pory tylko państwo włoskie. Kult jednostki, militaryzacja i duża rola armii, twarda polityka wobec własnych obywateli lub państw ościennych poniekąd dotyczyły Turcji, ale to zdecydowanie za mało aby nazwać ją państwem faszystowskim. Podobnie jak faszystowskimi nie były - Hiszpania Wielkiego Generała Franco, Grecja Metaxasa, Polska Piłsudskiego czy Węgry Horthy'ego. Pewne zbliżenie na niwie ideologicznej mogłoby istnieć tylko między rewolucyjnymi pierwiastkami obecnymi we włoskim faszyzmie i tureckim kemalizmie.
Ale momentami podobne pierwiastki istniały już u francuskich jakobinów. Z kolei pewien stopień terroru wobec własnych obywateli istniał np w Grecji czasów czarnych pułkowników. Jednak nazywanie jakobinów, czy czarnych pułkowników faszystami byłoby moim zdaniem poznawczym absurdem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
dim
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 473
Nr użytkownika: 58.772

Dimitris K.
Stopień akademicki: cos... studiowal...
Zawód: wolny nie-najmita
 
 
post 25/10/2013, 17:14 Quote Post

Pytanie jakie okoliczności narzucają definicję faszyzmu ?
Nie oświadczenia oraz podobne do siebie praktyki działania grup mieniących się faszystami ? Nie opinie oraz język mających z nimi bezpośrednio doczynnienia narodów ? Moim zdaniem te właśnie czynniki, nie jakieś odległe od zjawisk osoby trzecie, przyczyniają się do definicji. Nie mam na myśli Ciebie osobiście, a ogólniejszą zasadę, że strony trzecie winny jedynie relacjonować używane już znaczenia, nie "tworzyć" je odmiennie od życia.


Zbrodnia...
To czy się jest zbrodniarzem, nie zależy od okoliczności czy jest się faszystą, nacjonalistą, internacjonalistą, liberałem, czarnym, czerwony, białym itd. Definiacja zbrodni ? Czy lotnik amerykański w Iraku to automatycznie zbrodniarz ? A czy prezydent USA, ten konkretny, wiemy kto, to zdaniem milionów (miliardów ?) osób nie oszust i nie masowy zbrodniarz ? Oczywiście nie oczekuję Twej tu odpowiedzi, notuję tylko trudność zdefiniowania granicy obywatelskiego obowiązku czy obrony dobra wyższego.

Nacjonalizm... tu przynajmniej wszyscy akceptujemy zbliżone definicje.
Wydaje mi się, że faszyzm, zbrodnia, a nacjonalizm, to dwa odrębne zjawiska, mogące występować razem, oddzielnie, a także jako zupełni przeciwnicy polityczni i militarni.

W przypadku Kemala - kemalizmu - dodatkowy istotny czynnik ocen, to szczupłość info, dysponowanych przez oceniającego. Nieoficjalnie Grecy oceniają niektóre działania Kemala skrajnie negatywnie (zbrodniczo, ludobójczo). Brak oficjalnych, (rządowych) negatywnych wypowiedzi, zawierających jednocześnie jego nazwisko. A jednocześnie Grecy powszechnie szanują Kemala, widząc w nim wielkiego męża stanu, decydująco ważnego dla historii swego kraju.
swego

Grecy także takiego mieli - Eleftheriosa Wenizelosa. Jednak Turcy lepiej słuchali Kemala, niż Grecy Wenizelosa, toteż w końcowej rozgrywce Turcja radykalnie ograniczyła swe straty. Czyli ujawniła się - w danych okolicznościach - przewaga dyktatury nad demokracjami smile.gif (a to już żart).


Ale można też spojrzeć tak:
Turcy, z samego dna klęski, woleli zawierzyć Kemalowi, niż z całą pewnością upaść, aż do końca. I Kemal nie zawiódł.
Gdy Grecy, omamieni wcześniejszymi olśniewającymi sukcesami, niedostatecznie ściśle wiązali je ze zręcznością i wizjonerstwem konkretnej osoby (Wenizelosa). Oraz dali się wyborczo oszukać, a mianowicie wybrali wojnę w skali ponad siły, zupełną katastrofę, właśnie ponieważ (wyborcy) głosowali, w swym przekonaniu, na pokój. Partia królewska szermowała obietnicą pokoju.



Ten post był edytowany przez dim: 25/10/2013, 17:39
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Sibelius30
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 84.498

Wiktor Grzesczak
Zawód: student
 
 
post 25/11/2013, 22:40 Quote Post

Osobiście ciągle mam jeszcze za mało wiedzy w temacie, niemniej pozwolę się wypowiedzieć. Stosunki Turcji Osmańskiej, tej z okresu tak zwanej wojny wyzwoleńczej, oraz Republiki Tureckiej z takimi narodami jak Grecy, Ormianie i Kurdowie wyglądały różnie. Możliwe, że w przypadku Greków i Kurdów, Mustafa Kemal Pasza robił rzeczy zrozumiałe z politycznego punktu widzenia, ale w efekcie zbrodnicze. Muszę jednak uzupełnić swoją wiedzę w tym temacie, dziękuję Dim za ciekawe uwagi. Nie jestem w tej chwili pewien po prostu kto konkretnie odpowiadał za mordy Greków w "wyzwolonych" przez Turków miastach Zachodniej Anatolii.

Wiem na razie tylko, że nowoczesna Republika Turecka powstała także dzięki wysiłkom Kemala Ataturka ma niestety pewne że tak powiem niechlubne fakty na koncie. Czy to pacyfikacje wsi kurdyjskich, czy dyskryminacje ocalałych Ormian, czy kontrowersyjną politykę w kwestii Cypru. Niemniej nie uważam za zasadne patrzeć na politykę tego państwa z punktu widzenia "prawo człowieczych". Wydaje mi się, że jest to państwo oparte na sile i w siłę wierzące, dzięki czemu Turcja wciąż istnieje. Trochę podobnie jest z takimi państwami jak Izrael, Iran, czy Chiny. Osobiście nie chciałbym żyć w takich państwach na stałe, ale takie państwa mają także pewne pozytywy.

Co do faszyzmu. Racja, że trudno go jednoznacznie zdefiniować. Jednak bazując na tym co się już dowiedziałem, to można to ująć następująco. Kemalizm można uznać za ruch rewolucyjny podobnie jak faszyzm. Podobnie jak faszyzm, są w nim zmieszane wątki charakterystyczne dla tak zwanej prawicy jak i tak zwanej lewicy. Faszyzm jednak był z gruntu europejski i był odpowiedzią na komunizm i liberalizm. Kemalizm czerpał pewne wzorce z Europy ale wykwitł w innych warunkach mentalnych że tak powiem. Jeśli był na coś odpowiedzią, to raczej na Imperium Osmańskie. Nie zaprzeczam, że pewne wpływy warunków politycznych w latach 20 tych i 30 tych mogły mieć wpływ na politykę Ataturka i później Inonu. Ataturk jednak działał w innych warunkach niż faszysta Mussolini, nazista Hitler czy różnej maści europejscy przywódcy autorytarni. Stąd też jego państwo musiało inaczej funkcjonować. Osobiście bliski jest mi pogląd, że faszyzm do władzy doszedł tylko we Włoszech, wszędzie indziej był on u władzy krótko, lub częściowo. Co innego faszyści - Ci oczywiście istnieli w wielu państwach. Poszukam odpowiedzi na pytanie czy w Turcji także.

Na koniec chciałem jeszcze dodać dwie pozycje bibliograficzne w języku polskim, z których jedna jest ściśle związana z Ataturkiem.

1. M. E. Zajączkowska : Kemal Pasza

2. Karol Bieniek : System Partyjny Republiki Turcji W Latach 1950-2011
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej