Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Izrael: anektuje zachodni brzeg Jordanu w 1967 r.
     
Pimli
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 714
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 14/09/2019, 13:00 Quote Post

Premier Izraela, Benjamin Netanjahu ogłosił ostatnio zamiar aneksji części terytorium Zachodniego Brzegu Jordanu, konkretnie samej doliny Jordanu:

https://www.pch24.pl/binjamin-netanjahu-zap...i-,70803,i.html

Biorąc pod uwagę kto jest obecnym lokatorem Białego Domu, decyzja ta ma spore szanse na "przyklepanie" przez USA. Mi zaś przyszedł do głowy inny pomysł: co by było gdyby Izrael zaraz po Wojnie Sześciodniowej zdecydował się na formalną aneksję Zachodniego Brzegu zamiast wojskowej okupacji?

OTL do tego nie doszło, ponieważ rząd Izraela miał nadzieję na "wymianę" terenów okupowanych w zamian za normalizację stosunków z krajami arabskimi (traktat pokojowy uznający jego istnienie). Ponadto, izraelska lewica uważała, że zniszczyłoby to żydowską większość w Izraelu, jeśli nie natychmiast, to w przyszłości, przy wyższym arabskim współczynniku dzietności.

Izraelska prawica twierdzi natomiast, że Izrael może zaanektować Zachodni Brzeg i nadal utrzymać silną 66% żydowską większość (Arabowie z Zachodniego Brzegu początkowo otrzymaliby status stałego pobytu z drogą do obywatelstwa takiego jak Druzowie na Wzgórzach Golan).

Osobiście uważam, że taki ruch mógłby pomóc w uniknięciu wielu problemów które narosły później w regionie. Przede wszystkim pod bezpośrednimi rządami izraelskimi tereny ZB znacznie szybciej rozwinęłyby się gospodarczo, co mogłoby osłabić poparcie wśród Arabów dla organizacji takich jak Fatah i Hamas a obydwie Intifady nigdy by nie wybuchły.

Mam żydowskiego znajomego, który pochodzi z Polski, ale mieszkał kilka lat w Izraelu i dobrze orientuje się w tamtejszej polityce. Opowiadał mi np. że w ostatnich wyborach parlamentarnych w Izraelu klika czysto arabskich miejscowości zagłosowało na prawicowy Likud. Kiedy zdziwiony spytałem czemu, wyjaśnił mi, że te miejscowości miały być wg. jednej z wersji planu pokojowego wymienione na izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu, ale Netanjahu, szef Likudu, obiecał że tak się nie stanie. A izraelscy Arabowie może i nie przesadnie kochają państwo w którym żyją, ale wolą mieszkać w nim niż w Autonomii Palestyńskiej, z uwagi na wyższy standard życia. Myślę, że obecnymi mieszkańcami Zachodniego Brzegu byłoby podobnie, gdyby od początku stał się częścią Izraela.



Oprocz tytulu, ten watek nie ma nic alternatywnego.
Po co on tu jest ?
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 16/09/2019, 10:09
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
TomekBxl
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Nr użytkownika: 105.467

 
 
post 28/05/2020, 8:24 Quote Post

Rzeczywiście, gdyby anektowano w 1967 już dzisiaj Arabowie (nie wliczając uchodźców) stanowiliby połowę 14 milionowego kraju. Na chwilę obecną jedynym rozwiązaniem jest Państwo Arabskie na całym Zachodnim Brzegu i w strefie Gazy. Oczywiście Stare Miasto w Jerozolimie jest problemem - ale może mógłby opiekę nad tym terenem przejąć ONZ, albo wzorem Nikozji podzielić murem - dzielnica żydowska do Izraela, chrześcijańska i muzułmańska do Palestyny, zaś Ormianie jerozolimscy w referendum na tym mikroobszarze (być może w porozumieniu z Armenią) sami by postanowili - oba scenariusze byłyby realne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Alexander Malinowski 3
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.293
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 28/05/2020, 10:20 Quote Post

Politycy izraelscy od momentu założenia głosili, że państwo musi mieć żydowską większość 80% i dlatego w 1948 przeprowadzili akcję usuwania nadmiaru Arabów. Niemożliwe, żeby zgodzili się na aneksję terytorium, która spowodowałaby dyskusyjną większość. W warunkach demokratycznych utracili by kontrolę nad państwem.
Społeczności ortodoksyjne, które wyrównały wzrost demograficzny Żydów i Arabów zaczęły grać rolę trochę później.
Chciałbym zauważyć, że Arabowie na Zachodnim Brzegu nie zaczęli się buntować od początku, kiedy Izreal zrobił tam trochę dobrego.
Później zarządzania zrobiło się nakierowane na wydzielone osiedla żydowskie.

Aneksja nie była też możliwa z powodu tego, że do porozumienia w Oslo, formalnie należały do Jordanii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 18.101
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 28/05/2020, 11:32 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski 3 @ 28/05/2020, 11:20)
Aneksja nie była też możliwa z powodu tego, że do porozumienia w Oslo, formalnie należały do Jordanii.
*


Jordania zrzekła się roszczeń do Zachodniego Brzegu, zaprzestała finansowania administracji i rozwiązała parlament, w którym był reprezentowany w lipcu 1988 roku.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
altowiolista
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 99.451

Krzysztof K.
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wiele
 
 
post 28/05/2020, 12:51 Quote Post

QUOTE(TomekBxl @ 28/05/2020, 9:24)
Rzeczywiście, gdyby anektowano w 1967 już dzisiaj Arabowie (nie wliczając uchodźców) stanowiliby połowę 14 milionowego kraju.

O ile Palestyńczycy pozostaliby w takiej ilości na ZBJ - niekoniecznie z powodu "czystki etnicznej". Pytanie, czy taki krok pozwoliłby na zawarcie traktatów pokojowych z Sadatem i Husajnem... . Pewnie tak, bowiem zaangażowanie w obronę Palestyńczyków Jordanii I Egiptu zawierało się najbardziej w warstwie werbalnej. Z drugiej jednak strony milionowe masy uchodźców z ZBJ jeszcze bardziej destabilizowałyby sytuację w Jordanii (Czarny Wrzesień), kto więc wie, czy nie spowodowałoby upadku dynastii Haszymidów. Wtedy pewnie nie byłoby mowy o pokoju z Jordanią, a Jordan byłby bardzo gorąca granicą.

Ten post był edytowany przez altowiolista: 28/05/2020, 12:52
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Alexander Malinowski 3
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.293
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 28/05/2020, 14:17 Quote Post

Izraelczycy głoszą, że na ziemiach palestyńskich mieszka dużo martwych dusz, bo pomoc idzie na ich utrzymanie, a dodatkowo liczebność Palestyńczyków jest poważnym argumentem politycznym.
Izrael stara się czynić warunki życia nie do zniesienia i stopniowo wykurzać Palestyńczyków.
Jest więc całkiem możliwe, że jest ich tam znacznie mniej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej