Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
56 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zamach na JFK, Kto stał za tym zabójstwem?
 
Zamach na JFK
CIA [ 157 ]  [44.48%]
Kubańczycy [ 21 ]  [5.95%]
Rosjanie [ 48 ]  [13.60%]
mafia [ 35 ]  [9.92%]
Oswald działał sam [ 34 ]  [9.63%]
inni [ 58 ]  [16.43%]
Suma głosów: 353
Goście nie mogą głosować 
     
mirek-man
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 18.478

mirek
Stopień akademicki: mgr
Zawód: inz. jadrowiec
 
 
post 28/05/2006, 17:51 Quote Post

Być może jednak Oswald był sam .
Trochę pomógł mu przypadek.Nie wszyscy wiedzą ,że Kennedy miał jedną nogę krótszą i aby zachowywać postawę wyprostowaną - używał aparatu ortopedycznego.
Ten aparat spowodował , że po pierwszym wystrzale Kennedy zachwał względnie tą samą pozycję - co ułatwiło drugi - śmiertelny strzał.
Jednocześnie wszystkie strzały padły gdy samochód jechał na wprost - wystarczyło tylko repetowć broń i walić.Cel był unieruchomiony , nie poruszał się na boki , tylko powoli się oddalał.
To co było po zamachu to samonapędzający się mechanizm wzajemnych podejrzeń CIA FBI mafii , kubańczyków i.t.d
Nie łatwo uwierzyć że jeden człowiek - może szaleniec , ale jednak miał aż taki wpływ na historię .
Zresztą nie on jeden był taki np. Agca, zabójca Olofa Palme , zabójca w.księcia Ferdynanda w Sarajewie i.t.d
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Premagape
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 343
Nr użytkownika: 12.316

Stopień akademicki: magister
 
 
post 28/05/2006, 19:22 Quote Post

Mirek-manie, wersję, że Oswald strzelał sam możemy niemal z całkowitą pewnością (99,999999%) odrzucić. Wielu najlepszych snajperów z całego świata próbowała potem powtórzyć jego rzekomy wyczyn i nikomu się nie udało. Co więcej, wszyscy twierdzili, że to niemożliwe. Nie pamiętam już teraz dokładnie ile padło strzałów i w ciągu ilu sekund, ale jeden człowiek nie mógł tyle razy wystrzelić, w międzyczasie przeładowując broń i skutecznie celując. Poza tym strzały padały z wielu stron. Jest też nawet zdjęcie innego zamachowca.
Prawdę mówiąc, wiele wskazuje na to, że Oswald w ogóle nie strzelał, lecz był klasycznym "kozłem ofiarnym", od początku przeznaczonym do tej roli. Miał być niezrównoważonym szaleńcem i dziwakiem, który targnął się na życie prezydenta. I taką wersję miały rozgłosić media. Na szczęście w Ameryce też są ludzie, którzy myślą krytycznie. Zamach się udał, ale druga część planu, polegająca na przekonaniu społeczeństwa do wygodnej wersji wydarzeń już nie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
mirek-man
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 18.478

mirek
Stopień akademicki: mgr
Zawód: inz. jadrowiec
 
 
post 28/05/2006, 19:54 Quote Post

Obawiam się ,że większy posłuch znajdą wszystkie spiskowe teorie niż racjonalne podejście do tematu.
Homo-sapiens już tak ma.
Teza ta wymaga jednak filozoficznego uzasadnienia.
Bo gdyby jednak uznać ,że Oswald był sam - to trzeba przyjąć że to co zrobił nie miało większego sensu - a wywołało ogromny skutek.Idąc dalej konsekwentnie - historia człowieka taka właśnie jest - główną rolę sprawczą wykonuje PRZYPADEK i za chwilę może nas ludzi już nie być bo przypadkowy meteor zgładzi ludzkość.
Idąc jeszcze dalej -życie nie ma większego sensu a więc wszystkie opowieści o tajnych układach rządzących światem można między bajki włożyć.
Dla mnie Oswald był sam. Być może ktoś o tym wiedział i mu nie przeszkadzał - ale to co się stało - przerosło wszystkich.
pozdrawiam:-))
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
sell
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 8.272

Zawód: lekarz
 
 
post 28/05/2006, 22:54 Quote Post

Ponieważ jak widzę, w temacie pojawiło wiele komentarzy w stylu Oswald działał sam, a inne teorie są charakterystyczne dla homo sapiens... Moja odp jest taka, że owszem są, ale upieranie się przy swoim, wbrew faktom ( i to nie tym ukrytym w archiwach, a tym ogólnie znanym) jest tanią oryginalnością, lub po prostu niewiedzą.
Kom W.:Pocisk trafiający JFK w kark przeszedł przez gardło, odbił się od auta, trafił gubernatora w plecy i płuco, dalej zranił go w nadgarstek, odbił się od auta i uderzył gubernatora w goleń, od zranienia JFK w kark do uderzenia gubernatora w nogę mijają 2 sek ( pocisk leci 400-500 m/s)- gubernator zeznał ( nie będę cytował, ale cytatem dysponuję) że jak usłyszał strzał odwrócił się w jedną stronę nic nie zobaczył, potem drugą i wreszcie poczuł ze jest trafiony, zaklinał się że pocisk który go zranił był 3 w kolejności.
Dodatkowo znaleziono pocisk na noszach koło rannego gubernatora, bez cech zniekształcenia spowodowanych rykoszetami,pocisk kolejny znaleziono potem, a zranił on w policzek widza w tłumie. To domysły- fakty to wnioski płynące z analizy dźwięku amatorskiego filmu- bez wątpliwości padło 5 strzałów(prawdopodobnie tory były takie)1 widz w tłumie, 2.JFK szyja 3.JFK plecy 4.gubernator 5. JFK czaszka
Podczas reanimacji zastosowano tracheotomię lub konikotomię- przecięcie więzadła pierścienno-tchawiczego by wsunąć rurkę intubacyjną, umożliwiającą intubację i sztuczną wentylację ( dlaczego to zrobiono? Bo postrzał w szyję wywołał krwiaka obrzęk i zaburzenie przebiegu dróg oddechowych) zabieg wykonywał chirurg dr Perry- 2 razy zeznał bez wątpliwości że rana w dołku jarzmowym, była raną wlotową, postrzał z przodu.
Obdukcja ciała w Dallas- lekarze opisują ranę głowy jako kwadratową, w waszyngtonie ranę określono jako gwiazdowatą i znieksztaconą ( wydaje się że została zniekształcona)
Podczas tajemniczej sekcji w szpitalu miejskim w waszyngtonie, z ciała wyjęto pocisk, przekazano agentowi FBI, ten pokwitował i nikt więcej tego pocisku nie widział.
Zaginął mózg- zawierał kanał pocisku? Napewno, czy pocisku uderzającego od przodu- niestety nie wiadomo.
Kom W. Zapytała około 90 osób skąd padły szarzały- 58- pagórek za żywopłotem, 38 składnica książek.
Analiza filmu dokonana przez J Challie`go, za żywopłotem sylwetka człowieka składającego się do strzału.
Kom W karabin z którego strzelano to włoski M-Carcano- tania i ogólnie dostępna broń, zawodna nieprecyzyjna i wolna- najlepsi snajperzy testujący jej możliwości oddali 3 strzały ( bo taką liczbę przyjęła komisja) w 7,2s ( komisja przyjęła, że Oswald strzelił w 5,6s)
Ten karabin ponoć znaleziono w składnicy książek ( miał odcisk palca Oswalda, ale mimo analiz w dniu zamachu, jego odcisk palca znaleziono na zmacanej już przez FBI broni, dopiero po śmierci Owalda).
Podobno człowiekiem zza żywopłotu był D. Ferry ( nosił perukę i malował sobie brwi- bo nie posiadał naturalnego owłosienia-był więc charakterystyczny) dzień przed zamachem ze swego pokoju hotelowego rozmawiał z Rubym- zabójcą Oswalda.
Ferry był powiązany z CIA i FBI przewoził agentów na Kubę i robił inne zlecenia. Postanowiono go przesłuchać, ale nie przesłuchano bo wieczorem zmarł...z przyczyn naturalnych????
To na prawdę króciutka analiza dostępnych faktów, nic pewnego z nich nie wynika, ale strzałów było koło 5, strzelano z 2 miejsc( przynajmniej) a matactwa były faktami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Miecz Kasztelana
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 18.508

Zawód: Student
 
 
post 28/06/2006, 0:03 Quote Post

Mieszkam w Stanach. Kennedy został zamordowany bo był Katolikiem w kraju który jest rządzony przez Masonów. Także, nie popierał Izraela żeby dostać broni atomowe, zrobił kilka przygody żeby zabić Castro'a, i był przeciw komunizmu. Cy ludzi którzy rządzą twój kraj chcieli dać wiadomości że w Stanach i wszędzie, już nie będzie Katolicy w potędzy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
kopciuch1939
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 341
Nr użytkownika: 16.174

 
 
post 28/06/2006, 0:08 Quote Post

QUOTE
  Mieszkam w Stanach. Kennedy został zamordowany bo był Katolikiem w kraju który jest rządzony przez Masonów


Aha, kolejny miłosnik swiatowego spisku.

QUOTE
nie popierał Izraela żeby dostać broni atomowe


Od kogo kenedy miał dostac broń atomową?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
sell
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 8.272

Zawód: lekarz
 
 
post 29/06/2006, 21:29 Quote Post

http://www.konflikty.historicus.pl/forum/viewforum.php?f=16
temat rozwijam pod adresem jak wyżej- zapraszam zainteresowanym
m.in badania polskich kryminologów na zloecenie japońskiej telewizji
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Mateusz001
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 9.750

Zawód: uczen
 
 
post 30/06/2006, 11:35 Quote Post

Co do Lincolna zginą w teatrze Ford'a anie Kenedy'ego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
ola410
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 19.816

Zawód: student
 
 
post 17/07/2006, 16:29 Quote Post

Drogi "bravadao"!
Twoje informacje są nieprawdziwe. Wiem, że masz je z encyklopedii, ale nie należy spisywać bzdur! John Kennedy nie mógł na tydzień przed swoją śmiercią spotkać sięz Marylin Monroe - ona wówczas już nie żyła.
Kennedy zginął w listopadzie 1963 r.; Marylin Monroe w sierpniu 1962.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
mate21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 815
Nr użytkownika: 17.255

Zawód: poszukiwacz prawdy
 
 
post 21/07/2006, 22:08 Quote Post

Teorie Spisku
Przez wszystkie lata od zabójstwa prezydenta Kennedy`ego powstało wiele teorii, które miały na celu wytłumaczyć przyczyny jego śmierci.
Oto kilka z nich:
1. Zabójca prezydenta Lee Harvay Oswald działał na zlecenie Związku Radzieckiego, gdzie wyjechał w 1959 roku. Zrezygnował z obywatelstwa amerykańskiego. Tam ożenił się z Mariną Prusakową. W 1962 roku wrócił do U.S.A i zamieszkał w Dallas gdzie działał jako szpieg K.G.B.
2. Kennedy`ego zamordowano na zlecenie przywódcy kubańskiego - Fidela Castro. Castro miał w ten sposób odpłacić Kennedy`emu za to, iż ten wydał pozwolenie C.I.A na zabicie kubańskiego dyktatora.
4. Kolejna teoria prowadzi do mafii. W 1961 roku brat Johna Robert Fancis Kennedy objął urząd prokuratora generalnego. Boby bardo energicznie wziął się za zwalczanie świata przestępczego. Mafia wiedziała, że Robert tak długo będzie groźny, jak długo będzie miał poparcie u brata prezydenta.
5. Na śmierci Kennedy`ego mogli skorzystać wysoko postawieni ludzie w Waszyngtonie. W 1963 roku Kennedy oświadczył, że nie chce się angażować w sprawy Wietnamu. Tuż przed śmiercią prezydent podpisał ustawę o wycofaniu z Wietnamu 20.000 wojskowych doradców. W tej dyrektywie prezydent wyraził sprzeciw w mieszaniu się Ameryki w sprawy Azji Południowo-Wschodniej. Lecz bez wojny szefowie przemysłów zbrojeniowych nie mięli by miliardowych zysków. Po śmierci Kennedy`ego urząd prezydenta objął człowiek, mające zupełnie inne plany. W niecały rok po śmierci Kennedy`ego zostało ujawnione, że tzw. incydent w Zatoce Tonkińskiej przygotowany został przez Johnsona i jego administrację. ( Na początku sierpnia 1964 roku amerykański niszczyciel Maddox został zaatakowany przez trzy kutry północnowietnamskie. Jednak towarzyszący mu inny niszczyciel: Turner Joy nic nie widział. Nawet wysłane tam cztery myśliwce nic nie widziały. Okazało się, że winę za to ponosił źle działający radar. Natychmiast wysłano depeszę do Waszyngtonu, która wszystko wyjaśniała. Jednak ktoś się postarał aby depesza pozostała w Sajgonie i do Waszyngtonu nigdy nie dotarła. Atak na niszczyciele U.S.A dał Johnson`owi zielone światło do rozpoczęcia działań wojennych. )
6. Jack Rubby w swoich listach ( które pisał podczas pobytu w więzieniu ) pisał, że Kennedy`ego zabili faszyści i naziści oraz, że osobą którą najbardziej zyskała na śmierci Kennedy`ego był Lyndon B. Johnson. Pisał, że Oswald był tylko "kozłem ofiarnym" Podczas jednego z rozmów ze swoimi adwokatami Rubby powiedział, że Oswald wiedział o planowanej podróży Kennedy`ego do Dallas zanim został o niej poinformowany prezydent Kennedy. Mówił że prawdy trzeba szukać " w samym rządzie". Twierdził, że wysoko postawieni ludzie władzy publicznej załatwiły Oswaldowi pracę w składnicy książek, i że ci ludzie dopilnują, żeby prawda nie wyszła na jaw. Co do udziału Johnsona w spisku; Jack Rubby powiedział wiosną 1966 roku, że "gdyby to Adlai Stevenson został wiceprezydentem, to Kennedy żył by do dziś."

Pewne zbiegi okoliczności w ramach ciekawostek
Abraham Lincoln został wybrany w 1846 do Kongresu J.F. Kennedy został wybrany w 1946 do Kongresu

Abraham Lincoln został prezydentem w 1860 J.F. Kennedy został prezydentem w 1960


Sekretarka Lincolna miała na nazwisko Kennedy Sekretarka Kennedy`ego miała na nazwisko Lincoln


Andrew Johnson (następca A. Lincolna) urodził się w 1808 r. Lyndon Johnson (następca J. Kennedy`ego) urodził się w 1908 r.


Morderca Lincolna, John Wilkes Booth, urodził się w 1839 r. Morderca Kennedy`ego, Lee Harvey Oswald, urodził się w 1939 r.

J. W. Booth uciekł z teatru do magazynu i został tam zatrzymany L. H. Oswald uciekł z magazynu i został zatrzymany w teatrze


Nazwiska Kennedy i Lincoln mają po 7 liter

Obie żony prezydentów straciły dzieci w czasie pobytu w Białym Domu

Obaj w szczególnym stopniu walczyli o prawa obywatelskie

Obaj prezydenci zostali zastrzeleni w piątek

Obaj dostali postrzał w głowę

W obu przypadkach następcą prezydentów był południowiec

Obaj następcy prezydentów nazywali się Johnson

Obaj prezydenci zostali zastrzeleni przez mieszkańców stanów południowych

Obaj mordercy byli znani z pełnego nazwiska

Nazwiska obu morderców składają się z 15 liter

Obaj zostali zastrzeleni przed rozprawa sadowa

 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Sasik
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 2.188

 
 
post 21/07/2006, 23:55 Quote Post

Jak tak dalej pójdzie to udowodnimy na tym forum, że czas ma naturę cykliczną, a nie linearną. Może jakiś Nobel? smile.gif Swoją drogą te podobieństwa są tak zadziwiające, że być może rzeczywiście coś w tym jest... W końcu w starożytności sądzono, że czas jest właśnie cykliczny, dopiero św. Augustyn trochę w tej koncepcji namieszał, aby dostosować wizję dziejów do tej przedstawionej w Biblii...

Sorki, jeśli trochę zszedłem z głównego tematu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
sell
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 8.272

Zawód: lekarz
 
 
post 24/07/2006, 21:32 Quote Post

Ad punkt 2
Oczywiścei plany zamachu na Castro wykluły się w mózgach Amerykanów za prezydencji Eisenhovera, choć ponoć nic o tym nie wiedział,zaś Kennedy zdecydowanie nakał zaniechanie tego kompromitującego USA projektu
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Pafcio
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 20.203

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 12/08/2006, 0:45 Quote Post

Film Stone'a powstał na podstawie wydanych także w Polsce, wspomień prokuratora Garrisona. Świetna ksiązka - polecam. To tak na marginesie.
A kto zabił JFK? Zaznaczyłem INNYCH, gdyż wydaje mi się, ze zabójstwo to mogło być zlecone/wykonane przez lobby przemysłowe. Mieli motyw, środki żeby to zorganizować i wykonawców. Czy maczała w tym palce CIA? Możliwe, ale wydaje mi się, że inicjatorami zamachu byli jednak przemysłowcy. W tamtych czasach w CIA nie brakowało "jastrzębi", którzy chcieli wojny w Wietnamie(czyli wojny z komunizmem). Na wojnie zależało tez lobby zbrojeniowemu - wiadomo wojna to zysk. Czy CIA mogło z własnej inicjatywy zabić JFK? Wątpię.
Musiało tu dojść do współpracy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
bugatti
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 11
Nr użytkownika: 20.627

Bogdan
Zawód: prawnik
 
 
post 21/08/2006, 21:56 Quote Post

Amerykanie już dawno wiedzą kto zamordował ich prezydenta, większość z nich nie ma wątpliowości, że był to zamach zainicjowany przez CIA, Służby Specjalne, armię, a "brudną robotę" czyli wyrok wykonała mafia.

Mających wątpliwości oraz chcących się upewnić w swych przekonaniach kieruję na niżej podany link, gdzie znajdują sie szczegółowe informacje dotyczące całego zamachu:
http://www.jfkmurdersolved.com/dpmap63.htm,
http://www.jfkmurdersolved.com
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
pigini123
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 276
Nr użytkownika: 19.802

 
 
post 21/08/2006, 22:31 Quote Post

bugatti Wczoraj, 23:56
QUOTE
Amerykanie już dawno wiedzą kto zamordował ich prezydenta, większość z nich nie ma wątpliowości, że był to zamach zainicjowany przez CIA, Służby Specjalne, armię, a "brudną robotę" czyli wyrok wykonała mafia
.

Dokładnie. Muszę się zgodzić z tą opinią i dodać że komisja badająca sprawę tego zdarzenia(tzw. komisja Warrena) całkowicie starała się zatrzeć ślady, które mogły by wyjaśnić zagadkę tego tragicznego zabójstwa.

Otóż komisja ustaliła, że padły tylko 3 strzały. Oczywiśćie, sądząc po torach lotu jest to niezbyt możliwe.po wgłębieniu się w tematykę można spokojnie dość do wniosku, że padło 5 strzałów:
1 strzał pocisk zranił przechodnia
2 trafił kennedey"ego w szyję
3 uderzył w plecy
4 trafił gubernatora Connally"ego
5 śmiertelny, trafił w głowę kennedy'ego

Co więcej, już powszechnie wiadomo, że było więcej niż dwóch zamachowców i raczej wątpliwe jest, że jednym z nich byl Oswald.

Ciekawą rzeczą jest sekcja zwłok przeprowadzona przez zupełnie niekompetentnego w tych sprawach komandora dr Hume'a. Te i wiele inych rzeczy zataiła komisja, starając się ukryć prawdę przed ludźmi.

pozdr.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

56 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej