Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kontrwywiad i traktowanie szpiegów
     
bamip
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 167
Nr użytkownika: 94.979

 
 
post 19/04/2015, 10:59 Quote Post

Od dłuższego czasu zastanawia mnie kwestia działalności wywiadu i kontrwywiadu w czasach zimnej wojny. Najbardziej myślę o tym jakie były granice pomysłowości kontrwywiadu, aby wytropić szpiega. Czy ktoś praktykował np. werbowanie homoseksualistów w odpowiedzi na nawał atrakcyjnych agentek wroga? Wprawdzie niektóre interpretacje tego zagadnienia można spotkać w licznych dowcipach, ale jaki był stan faktyczny?

Druga kwestia to los szpiegów. W jaki sposób traktowano pojmanych agentów, czy dopuszczano się stosowania tortur wobec niektórych, wreszcie jak traktowano szpiegów oddolnie w więzieniach?

I jeszcze coś intrygującego. Jak stosowano pułapki na szpiegów? Wyobraźmy sobie sytuacje, że wywiad państwa X poluje na pana Y, którego uznaje za wroga swojego kraju. Kiedy już cała akcja jest na wykończeniu, wtedy okazuje się, że pan Y był podstawiony, a wszyscy co go śledzili sami byli śledzeni przez tych co go wystawili i wpadli.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.440
Nr użytkownika: 61.808

Stopień akademicki: Student
Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post 19/04/2015, 11:32 Quote Post

QUOTE(bamip @ 19/04/2015, 10:59)
I jeszcze coś intrygującego. Jak stosowano pułapki na szpiegów? Wyobraźmy sobie sytuacje, że wywiad państwa X poluje na pana Y, którego uznaje za wroga swojego kraju. Kiedy już cała akcja jest na wykończeniu, wtedy okazuje się, że pan Y był podstawiony, a wszyscy co go śledzili sami byli śledzeni przez tych co go wystawili i wpadli.
*


Podstawowa zasada kontrwywiadu: jeżeli wytropisz wrogiego szpiega, to nie likwidujesz go, tylko starasz się kontrolować jego działania i karmisz go mało wartościowymi (choć prawdziwymi!) informacjami, dzięki czemu uchodzi za wiarygodnego w oczach swoich mocodawców. Ślepe zabijanie szpiegów niczego nie daje, bo zlikwidowani agenci są zastępowani przez nowych i całą zabawę trzeba powtarzać od początku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
bamip
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 167
Nr użytkownika: 94.979

 
 
post 19/04/2015, 11:48 Quote Post

No tak, a powiedzmy granie mu na psychice - czyli stwarzanie takich sytuacji, że nie wie co się dzieje, np. ta sama osoba chodzi za nim, a nic nie robi, ewentualnie pobicia przez "przypadkowych" chuliganów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
polski ułan
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 104
Nr użytkownika: 76.573

 
 
post 19/04/2015, 12:19 Quote Post

Witam

QUOTE
Druga kwestia to los szpiegów. W jaki sposób traktowano pojmanych agentów, czy dopuszczano się stosowania tortur wobec niektórych(…)?

Generalnie, jeżeli wrogiego szpiega dało się jakoś wykorzystać, to to robiono, jak napisał de Ptysz. Jeżeli jednak już chwytano, to los agenta zależał od rezydentury, z której działał. Jeżeli agent był z rezydentury dyplomatycznej, to jako członek misji dyplomatycznej był nietykalny — kończyło się na skandalu dyplomatycznym i relegowaniu do ojczystego kraju. Jeżeli natomiast szpieg pracował w rezydenturze nielegalnej, to immunitetu dyplomatycznego nie miał i kontrwywiad mógł z nim robić, co chciał — przesłuchiwać, torturować lub oddać pod sąd i odpowiednio skazać.

QUOTE
No tak, a powiedzmy granie mu na psychice - czyli stwarzanie takich sytuacji, że nie wie co się dzieje, np. ta sama osoba chodzi za nim, a nic nie robi, ewentualnie pobicia przez "przypadkowych" chuliganów.

Szpieg musi mieć wysoką odporność psychiczną i wiedzieć, co się dzieje, inaczej nie byłby szpiegiem. Jeżeli widzi, że ktoś od dłuższego czasu chodzi za nim, to prawdopodobnie jest śledzony i trzeba w dogodnym momencie urwać się śledzącemu, tak, żeby nie wzbudzić podejrzeń. Jeżeli chodzi o chuliganów, to po co bić, skoro można wykorzystać go do swoich celów lub złapać, przedstawić dowody szpiegostwa i wysłać tam, skąd przybył?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
bamip
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 167
Nr użytkownika: 94.979

 
 
post 19/04/2015, 13:42 Quote Post

QUOTE(polski ułan @ 19/04/2015, 13:19)
Jeżeli chodzi o chuliganów, to po co bić, skoro można wykorzystać go do swoich celów lub złapać, przedstawić dowody szpiegostwa i wysłać tam, skąd przybył?
*



Jak były przypadki, że wywiad pewnego państwa dopuszczał się morderstw, pobić itp. to podobna reakcja ze strony państwa-ofiary była by zrozumiała. Odesłanie takiemu państwu agenta okaleczonego, też by trzepnęła morale. Inna sprawa z seksownymi agentkami - jako, że kobiet się nie bije - zawsze można taką nafaszerować środkami na przyrost masy, wiagrą, pigułkami z testosteronem wink.gif

I skoro o kwestii wykorzystywania do własnych celów - narkotyki, aby sypnął kolegów?
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
polski ułan
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 104
Nr użytkownika: 76.573

 
 
post 19/04/2015, 17:55 Quote Post

QUOTE
Jak były przypadki, że wywiad pewnego państwa dopuszczał się morderstw, pobić itp. to podobna reakcja ze strony państwa-ofiary była by zrozumiała.

Owszem, morderstwa się zdarzały, ale zazwyczaj niewygodnych polityków, i te akcje były dodatkowo przeprowadzane tak, żeby nikt o to nie posądził wywiad.
QUOTE
Odesłanie takiemu państwu agenta okaleczonego, też by trzepnęła morale.

Wywiad NIE JEST opinią publiczną! Wywiad to instytucja wyrachowania i zimnej kalkulacji! A szpiega okaleczonego albo da się hospitalizować i przywrócić do służby, albo nadaje się tylko do tzw. akademii dyplomatycznej/administracji/gdziekolwiek, gdzie jest pod kontrolą, tak żeby nie sypnął.

QUOTE
I skoro o kwestii wykorzystywania do własnych celów - narkotyki, aby sypnął kolegów?

Jeżeli tak, to na przesłuchaniu i w taki sposób, żeby przesłuchiwany się nie zorientował.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej