Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Projekt Venona, Najtajniejszy projekt Zimnej Wojny
     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.659
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 27/01/2015, 15:31 Quote Post

Bo autorka nieco przesadza w swoich ocenach ale akta ujawniane i zeznania świadków no raczej trudno olać, nawet jeżeli interpretacja idzie zbyt daleko ( Ja np znając amerykanów dałbym wiarę pewnemu amerykanskiemu żołnierzowi który opierając się na swoich wspomnieniach widział łapę HH w przekazywaniu danych i materiałów o bombie "A" ale w sądzieto kiepski argument).
A wogóle... Venona jest faktem i nie ma z czym dyskutować. Osobiście sądzę iż niekoniecznie akurat FDR czy HH byli agentami ale wierzyli iż Sowieci mają kluczową rolę w walce z AH i stąd... dawali wiele. Potem się okazało że za wiele zaś sam HH nie wiadomo czy za bardzo nie posunął się w tej spolegliwości.
Zreszta jedzie Ona równo po konkretnym środowisku politycznym w USA. Przypadek?
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 3.232
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 27/01/2015, 20:28 Quote Post

Jest troche info w internecie. Ksiazka zostala ostro skrytykowana - i wywiazala sie pyskowka, niemalze jak tu na Forum pomiedzy krytykujacymi, krytykowana oraz paroma innymi ktorzy natychmiast wskoczyli do akcji. Diana West skonczyla Yale, ale nigdzie nie moge znalezc co skonczyla. Jest felietonistka, okreslaja ja jako prawicowa.
Ciekawy dodatek do sprawy: autorzy ksiazki ktora mam (ksiazka na temat projektu Venona) napisali esej gdzie bardzo logicznie i opierajac sie na dostepnych im materialach dowodza, ze (w skrocie przedstawiajac) Hopkins nie byl agentem - zrodlem informacji natomiast to co robil (a robil bardzo duzo faworyzujac ZSRR) kwalifikuje go do kategorii "pozytecznego glupca". Haynes i Klehr to renomowani historycy z fachowym warsztatem i sadze, ze ich opinia ma wieksza wartosc niz tezy dziennikarki.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.659
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 27/01/2015, 22:37 Quote Post

Też mam takie wrażenie iż niektóre tezy tej pani są , delikatnie mówiąc, mocno naciągane a i dostrzegam w jej pracy brak dystansu do epoki i szerszego spojrzenia na tą problematykę co jednak nie oznacza iż we wszystkim nie ma racji chociaż mnie trochę wpienia ciągłym powtarzaniem tych samych zwrotów, treści i wniosków jak by chciała by czytelnik wbił sobie do głowy jej stanowisko.
Co ciekawe ja po tej lekturze mam odmienne od niej wnioski bo bazuję na doświadczeniach i wiedzy szerszej niż ta Pani autor tj dosyć niezłej wiedzy dotyczącej losów pańśtw środkowoeuropejskich.
No ale na to przyjdzie czas po lekturze.
Jakbyś NS zapodał tą pracę to by było ciekawe bo mamy w Wawie sporo księgarń sprzedających knigi oryginalne. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.003
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 27/01/2015, 23:09 Quote Post

Całkiem niezły artykuł o Venonie:
http://wyborcza.pl/alehistoria/1,130275,13...ow_Stalina.html
Choć skrótowy, to jednak daje pojęcie o stopiu zinfiltrowania USA przez komunistów. W świetle tego mccarthyzm wygląda "nieco" inaczej- to nie McCarthy był histerykiem...

QUOTE(Kamaz73)
Osobiście sądzę iż niekoniecznie akurat FDR czy HH byli agentami...
Moment. Autorka pisze w tej książce, że Roosevelt był agentem Stalina?

Ten post był edytowany przez emigrant: 27/01/2015, 23:26
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 3.232
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 28/01/2015, 0:36 Quote Post

Emigrant:
QUOTE
Moment. Autorka pisze w tej książce, że Roosevelt był agentem Stalina ?

Takie stwierdzenie jest czystym absurdem i jestem przekonany, ze Kamaz po prostu uzyl niefortunna kombinacje slow.
Kamaz:
ksiazke o ktora pytasz mam w j. angielskim i nie wiem czy zostala przetlumaczona na j. polski.
Nazywa sie "Venona - decoding Soviet espionage in America" i jest napisana przez Johna Earla Haynesa i Harveya Klehra.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.659
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 28/01/2015, 2:05 Quote Post

Emigrant
Moment. Autorka pisze w tej książce, że Roosevelt był agentem Stalina? Nie. A czemu odniosłeś się tylko do jednej kwestii?

NS
Dzięki.
Czy to jest to? http://www.csus.edu/indiv/c/carrollt/Site/...201939-1957.pdf

A tutaj ciekawe odniesienie:
http://www.algerhiss.com/lowenthal.pdf

 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.003
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 28/01/2015, 2:20 Quote Post

QUOTE(Kamaz73 @ 28/01/2015, 2:05)
Emigrant
Moment. Autorka pisze w tej książce, że Roosevelt był agentem Stalina? Nie. A czemu odniosłeś się tylko do jednej kwestii?

*


Bo na razie tylko takie pytanie miałem odnośnie tej książki. Samej książki nie czytałem jeszcze, więc nie wypowiadam sie co do jej terści ani twoich do niej komentarzy, bo niby jak/ Jak przeczytam, to się wypowiem.
Po namyśle ma jeszcze jedno pytanie:
QUOTE(Kamaz73)
Zreszta jedzie Ona równo po konkretnym środowisku politycznym w USA. Przypadek?
O co tutaj chodzi? Po jakim środowisku jedzie i jak to: czy to przypadek?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Kamaz73
 

Pancerny Inseminator
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.659
Nr użytkownika: 22.254

Robert
Stopień akademicki: mgr in¿.
Zawód: zolnierz zawodowy
 
 
post 4/02/2015, 8:25 Quote Post

Odniosłem wrażenie że obrywają głównie demokratyczni prezydenci ale... cóż dostaje się też republikanom ( np senior Bush, junior Bush czy Eisenhower).
Kupuj... będzie Ci się podobać no i Suworowa cytuje do znudzenia. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 3.232
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 4/02/2015, 10:15 Quote Post

Kamaz,
oto strona o tej ksiazce w portalu Amazon.com:
http://www.amazon.com/Venona-Decoding-Sovi...nage+in+america

Jesli nie ma tlumaczenia na polski - to szkoda. Naprawde kapitalne zrodlo informacji o tym programie.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Wrzrzrzt
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 286
Nr użytkownika: 76.553

Zawód: Przydzial kalorii 0.
 
 
post 15/02/2015, 4:46 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 22/01/2015, 17:23)
Emigrant, bylo takich przypadkow sporo. Oto przyklad:
Theodore Hall, mlody, wybitny naukowiec zatrudniony w Manhattan Project, przekazal Rosjanom dokladne informacje dotyczace bomby Fat Man oraz szczegolowe wskazowki dotyczace obrobki plutonu.
user posted image
Mlodziak, no nie ? Urodzony w 1925 roku, skonczyl wydzial fizyki w Harvard w 1944 r. Czysty talent.
Przesluchiwany przez FBI w marcu 1951 - na tym sie skonczylo. FBI zadecydowalo, ze informacje z Projektu Venona nie moga byc uzyte przeciwko mlodziakowi, bo musieliby wtedy ujawnic zrodlo informacji.
Nic mu sie nie stalo. Pozniej pracowal na University of Chicago, w 1962 r. wyjechal do Anglii gdzie pracowal w Cambridge University. Zmarl w 1999 r. Rok przed smiercia, w programie telewizyjnym otwarcie powiedzial, ze przekazywal informacje Rosjanom. Powod ? Obawial sie, ze USA jako monopolista broni atomowej, stana sie zagrozeniem dla pokoju swiata.

N_S

Tak swoją drogą to ciekawe na ile te obawy były realne. Czy możliwe że ci ludzie uratowali świat przed jednostronną wojną nuklearną?
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 3.232
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 15/02/2015, 13:07 Quote Post

Wrzrzrzt:
QUOTE
Tak swoją drogą to ciekawe na ile te obawy były realne. Czy możliwe że ci ludzie uratowali świat przed jednostronną wojną nuklearną?

Gdyby intencje "tych ludzi" byly tak szczytne, to kontekstem takiego rozumowania byloby zalozenie, ze w latach piecdziesiatych to nie ZSRR ale USA prezentowalo imperialistyczna ideologie podboju i dominacji na swiecie. Absurd takiego zalozenia, wedlug ktorego ZSRR zajmowalo sie wylacznie wypuszczaniem golabkow pokoju - jest po prostu niewyobrazalny. Majac w pamieci ten absurd, normalnie myslacy czlowiek jest zagubiony starajac sie zrozumiec intencje "tych ludzi" ktorzy najczesciej bezinteresownie popelniali akty najzwyklejszej zdrady. Nie mowie tu o wyzszym eszelonie Komunistycznej Partii USA, ten byl bezposrednio karmiony strumieniem dolarow z Kremla (np. przez lata siedemdziesiate dostawali ok. 2 miliony dolarow gotowka rocznie !), ci ludzie byli niczym innym jak oportunistycznym, moralnym bagnem. Ale tacy jak mlodzieniec Teodor ??

N_S

Zrodlo: John Barron. Operation SOLO
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.139
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 15/02/2015, 15:18 Quote Post

QUOTE(Wrzrzrzt @ 15/02/2015, 4:46)
Tak swoją drogą to ciekawe na ile te obawy były realne. Czy możliwe że ci ludzie uratowali świat przed jednostronną wojną nuklearną?


Dlaczego więc w imię równowagi światowej nie przekazywali ich Hitlerowi czy Tojo? rolleyes.gif

Ujmę to jednak mniej złośliwie - jest rok 1944, może 1945. W jaki to niby sposób wtedy naukowiec może przewidzieć, że posiadanie broni nuklearnej przez obie strony nie doprowadzi do jeszcze gorszej, bo dwustronnej wojny nuklearnej? Nie było wtedy jeszcze koncepcji MAD, zaś doświadczenia z samoograniczania się krajów w stosowaniu różnych rodzajów broni nie były zachęcające.

Wygląda mi to raczej na głupotę polityczną na początku (nieufność do własnego kraju połączona z bujającymi w obłokach wyobrażeniami o ojczyźnie komunizmu), która po fakcie, wiele lat później podbudowana została wynikami Zimnej Wojny dla dodania jej powagi.

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 15/02/2015, 15:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Wrzrzrzt
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 286
Nr użytkownika: 76.553

Zawód: Przydzial kalorii 0.
 
 
post 25/02/2015, 17:10 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 15/02/2015, 15:18)
QUOTE(Wrzrzrzt @ 15/02/2015, 4:46)
Tak swoją drogą to ciekawe na ile te obawy były realne. Czy możliwe że ci ludzie uratowali świat przed jednostronną wojną nuklearną?


Dlaczego więc w imię równowagi światowej nie przekazywali ich Hitlerowi czy Tojo? rolleyes.gif

Ponieważ zarówno Niemcy jak i Japonia prowadzili wojnę agresywną na ogromną skalę. Poza tym w tym czasie USA i USSR nie były w stanie wojny.

To bylo zapytanie typu ironicznego (tak trudno to wyczuc ??) wiec nie rozpoczynajmy debaty w zupelnie innym duchu - i nie na temat.
Moderator N_S



Ten post był edytowany przez Net_Skater: 25/02/2015, 19:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej