Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
84 Strony « < 82 83 84 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Laicyzacja - nieuchronny proces ?, Polska, Europa, świat
     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.199
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 13/07/2018, 11:19 Quote Post

QUOTE(fenn @ 12/07/2018, 12:40)
CODE
Diagram który przedstawiłeś to różnica pomiędzy tym, jak często modlą się codziennie starzy Polacy, a jak często modli się codziennie młodzież (grupa "young adults" to bynajmniej nie "młodzi dorośli").


Younger adults to nie młodzież, miśku, co zresztą masz wyraźnie napisane na diagramie.


Ok, younger adults, i owszem to już nie młodzież.

QUOTE(fenn @ 12/07/2018, 12:40)
Co do różnicy w religijności pomiędzy młodszymi i starszymi (nie "starymi") dorosłymi to należy najpierw dowieść, że również i wcześniej róznica pod tym względem była u nas większa niż gdzie indziej (a jeśli tak to dlaczego), nie zaś na odwrót.


Nie wiem jak trzeba być kulturowo wyobcowanym z własnego społeczeństwa żeby nie zauważać istniejącej co najmniej od XIX wieku sytuacji, przewijającej się przez literaturę, sztukę, a ostatecznie i zbiorową świadomość, w ramach której ludzie starsi w Polsce regularnie zwracają się ku religii i duchowości, podczas kiedy młodzi skupiają się na bardziej życiowych problemach. Myślałby kto, że "moherowy beret" się w tym berecie urodził... rolleyes.gif

Obecnie na pewno wśród młodych jest dużo więcej osób, dla których oderwanie od religii ma charakter permanentny - jednak nijak nie widzę niczego niezwykłego w samym istnieniu dużej wyrwy pomiędzy wagą religii na różnych etapach życia.

PS. Miśka sobie wypraszam. dry.gif

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 13/07/2018, 11:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #1246

     
Grzegorz_B
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 315
Nr użytkownika: 99.929

Stopień akademicki: dr
Zawód: IT
 
 
post 13/07/2018, 20:21 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 13/07/2018, 11:19)
Obecnie na pewno wśród młodych jest dużo więcej osób, dla których oderwanie od religii ma charakter permanentny - jednak nijak nie widzę niczego niezwykłego w samym istnieniu dużej wyrwy pomiędzy wagą religii na różnych etapach życia.


Wyrwa na pewno jeszcze przez spory czas zostanie - w końcu mówimy o dość długotrwałych procesach. Natomiast myślę (a w sumie raczej obserwuje) że obie grupy powoli odchodzą od religii. Co w przypadku młodych widać dużo wyraźniej - choćby po (malejącym) odsetku małżeństw kościelnych, chrztów, czy liczbie powołań.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1247

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.372
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 13/07/2018, 20:56 Quote Post

Z tym badaniem poziomu religijności polskiej młodzieży to są zdaje się różne problemy. Chyba zjawisko nie jest tak łatwe w opisie/diagnozie. Bo znalazłem tu taki artykuł z ubiegłego roku (nie pamiętam czy go tu już wrzucałem). Zresztą jest też parę innych ciekawych wniosków i obserwacji.

https://pl.aleteia.org/2017/07/28/religijno...-mozna-zmienic/

Tu taki fragment z bardziej ogólną konstatacją. Już nie tylko w odniesieniu do naszego pięknego kraju:

QUOTE
W zeszłym roku w „National Geographic Polska” pojawił się ważny tekst, za tytułowany „Tracimy wiarę. Najnowsza religia nr 1 na świecie to brak religii”. W obszernym artykule Gabe Bullard nie tylko zauważa, że świeckość przybiera na sile, a ateiści i agnostycy próbują powiększyć i urozmaicić swoje szeregi. Zwraca uwagę na coś jeszcze. „Jeśli świat znajduje się nad religijną przepaścią, to trzeba wiedzieć, że powoli zmierzaliśmy w tym kierunku od kilkudziesięciu lat” – stwierdza i przypomina, że już pół wieku temu magazyn Time zadał pytanie w słynnym nagłówku: „Czy Bóg umarł?”. W czasopiśmie już wówczas zastanawiano się, czy religia ma znaczenie we współczesnym życiu.

Zdaniem Bullarda dzisiaj nadal zadajemy sobie to samo pytanie. Wskazuje on też, że w Europie i Ameryce Północnej bezwyznaniowcy z reguły są o kilka lat młodsi od średniej populacyjnej. A 11 procent Amerykanów urodzonych po 1970 roku dorastało w świeckich domach. Poprzedzający te spostrzeżenia śródtytuł jest jednoznaczny: „Millenialsi do Boga: Nie, dzięki”.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1248

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.043
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 14/07/2018, 10:10 Quote Post

QUOTE(Grzegorz_B @ 13/07/2018, 20:21)
QUOTE(Baszybuzuk @ 13/07/2018, 11:19)
Obecnie na pewno wśród młodych jest dużo więcej osób, dla których oderwanie od religii ma charakter permanentny - jednak nijak nie widzę niczego niezwykłego w samym istnieniu dużej wyrwy pomiędzy wagą religii na różnych etapach życia.


Wyrwa na pewno jeszcze przez spory czas zostanie - w końcu mówimy o dość długotrwałych procesach. Natomiast myślę (a w sumie raczej obserwuje) że obie grupy powoli odchodzą od religii. Co w przypadku młodych widać dużo wyraźniej - choćby po (malejącym) odsetku małżeństw kościelnych, chrztów, czy liczbie powołań.
*


Liczba chrztów w przeliczaniu na urodzenia żywe rośnie i cały czas pozostaje bardzo wysoka. Danych co do małżeństw kościelnych nie mam - ich ocenę w znacznym stopniu zaburza fakt że wiele z tych małżeństw jest zawieranych przez rozwodników, którzy nie mają możliwości zawarcia drugiego małżeństwa w kościele.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1249

     
fenn
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 102.255

 
 
post 14/07/2018, 10:29 Quote Post

CODE
Nie wiem jak trzeba być kulturowo wyobcowanym


Nie wiem jak trzeba być wzrokowo wyobcowanym, by nie widzieć, że diagram pokazuje nie tylko różnicę w religijności pomiędzy ludźmi przed i po czterdziestce, ale również, lub też przede wszystkim, to że w Polsce różnica ta jest większa niż w jakimkolwiek innym kraju o przewadze ludności chrześcijańskiej. Czyżby zatem Polska zawsze była wyjątkiem pod tym względem? A może wszędzie indziej spadło, i tylko u nas się nie zmieniło? Czy może ludzie po czterdziestce zaczęli odczuwać większą potrzebę modlitwy niż np. w czasach JPII? Każde z tych wytłumaczeń zawiera większą liczbę dodatkowych założeń, niż wyjaśnienie najprostsze, czyli takie, że u nas age gap w ostatnim czasie się powiększył, prawdopodobnie ze względu na mniejszą religijność młodych. Oczywiście najprostsze wyjaśnienie nie zawsze jest najlepsze, ale to jeszcze trzeba wykazać, udowadniając te dodatkowe założenia("nie urodziłem się w moherowym berecie" nie jest tutaj dowodem).
 
User is offline  PMMini Profile Post #1250

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.043
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 14/07/2018, 13:23 Quote Post

fenn
CODE
Nie wiem jak trzeba być wzrokowo wyobcowanym, by nie widzieć, że diagram pokazuje nie tylko różnicę w religijności pomiędzy ludźmi przed i po czterdziestce, ale również, lub też przede wszystkim, to że w Polsce różnica ta jest większa niż w jakimkolwiek innym kraju o przewadze ludności chrześcijańskiej.

Pisałem o tym już kilkukrotnie i jestem zmuszony znowu się powtórzyć. Diagram niczego takiego nie pokazuje ponieważ porównuje punkty procentowe a nie procenty. Wnioski jakie wysnuwasz na podstawie diagramu są pogwałceniem statystyki.

Ten post był edytowany przez misza88: 14/07/2018, 13:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1251

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.199
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 14/07/2018, 13:23 Quote Post

QUOTE(fenn @ 14/07/2018, 10:29)
CODE
Nie wiem jak trzeba być kulturowo wyobcowanym


Nie wiem jak trzeba być wzrokowo wyobcowanym, by nie widzieć, że diagram pokazuje nie tylko różnicę w religijności pomiędzy ludźmi przed i po czterdziestce, ale również, lub też przede wszystkim, to że w Polsce różnica ta jest większa niż w jakimkolwiek innym kraju o przewadze ludności chrześcijańskiej.


Żeby ocenić skalę zmiany, trzeba znać stan wyjściowy. Tego nie znają również i twórcy raportu, jednak nie przeszkadza to w budowaniu ogólnych wniosków na temat jego znaczenia. rolleyes.gif

QUOTE(fenn @ 14/07/2018, 10:29)
Czyżby zatem Polska zawsze była wyjątkiem pod tym względem? A może wszędzie indziej spadło, i tylko u nas się nie zmieniło? Czy może ludzie po czterdziestce zaczęli odczuwać większą potrzebę modlitwy niż np. w czasach JPII?


At tu już zaczyna się gdybologia, bo nie mamy długoterminowych cyklicznych badań które porównywałyby religijność i duchowość tych samych osób na przestrzeni np. 40 lat.

Moja wersja gdybologii jest taka, że większość krajów chrześcijańskich jest już mocno za krzywą "przełomu laickiego" - starsze pokolenia są tam dużo mniej związane z religią niż w Polsce, stąd rozrzut międzypokoleniowy jesy niski. W skrócie - i młodzi, i starzy w dużym stopniu nie wierzą. To tworzy mały rozdźwięk między grupami wiekowymi.

Polska jest zapewne w okolicach tego przełomu, przy czym sama sprawa nie jest tak całkowicie oczywista, bo religia katolicka (prawosławie zresztą też) zawsze była pod tym względem dość specyficzna. Intensywne przeżywanie wiary w wieku młodym zwyczajnie nie jest aż tak rozpowszechnione w religiach mocno zinstytucjonalizowanych - dlatego (znów - moja gdybologia) jestem przekonany, że w Polsce ta luka między pokoleniami zawsze była szersza niż np. w społecznościach młodych kościołów protestackich.

Badanie te może jednak oznaczać, że jeśli tym razem niskie zainteresowanie religią będzie trwałe, to już za 20-30 lat laicyzm w Polsce ostatecznie zatriumfuje. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1252

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.372
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 14/07/2018, 15:18 Quote Post

Grzebanie w wirtualnych archiwach to czysta przyjemność smile.gif Na przykład taka rzecz: "Religijność młodzieży naszego czasu i środowiska". Rok 1986.
http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Semina...86-t8-s9-38.pdf

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 14/07/2018, 15:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #1253

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.199
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 14/07/2018, 19:42 Quote Post

Bardzo ciekawy materiał - efekt JPII, połączenie go z porażką modernizacji a la Gierek i kryzysem ideowym lat 80-tych...
 
User is offline  PMMini Profile Post #1254

84 Strony « < 82 83 84 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej