Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
26 Strony « < 24 25 26 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Stulecie Cudu Polskiego, Rzeczpospolita odradza się jako potęga
     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.529
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 8/11/2018, 8:27 Quote Post

Poczytajcie sobie o Projekcie Orion i prof. Ulamie, a potem się podśmiewujcie. Nie będzie żadnego opóźnienia, ponieważ nie będzie użycia rakiet jako podstawowego rodzaju napędu przy eksploracji Kosmosu. "Silnik atomowy" zaprojektowany przez Ulama z zespołem miał wynosić na orbitę pojazdy o masie spoczynkowej od kilkudziesięciu tysięcy do miliona ton. Z załogą nawet wielotysięczną. O tyle potrzebną, że do nawigacji - z braku sensownych komputerów - używać wypadnie suwaka logarytmicznego, lunety i sekstansu. Itd. - większość z tego, co nawet w pojazdach serii "Sojuz" robi komputer tu - trzeba będzie robić ręcznie. Co nie znaczy, że się nie da! I co nie znaczy, że to nie będzie radykalny przełom nie tylko technologiczny, ale też ekonomiczny i militarny.

OTL ludzkość nie wykorzystała tej szansy z powodu strachu przed opadem promieniotwórczym oraz - naruszeniem zimnowojennej równowagi sił. Startu takiego pojazdu, przy technologii z początku lat 60-tych nie dałoby się odróżnić od próby nuklearnej w atmosferze. Których to prób właśnie udało się zakazać - i stworzenie okoliczności dających drugiej stronie możliwość zakwestionowania dobrej woli USA w tej materii, było politycznie nie do przyjęcia.

Żadna z tych okoliczności u nas nie zachodzi. Ani nie ma moralnego kaca po Hirosimie, ani też nikt nie będzie "car-bomby" nad Nową Ziemią detonował (bo po co..?), a w konsekwencji jeśli nawet dojdzie do podpisania wielostronnego układu o ograniczeniu prób jądrowych, to ani nie tak szybko (nie jest to sprawa najpilniejsza!), ani też - nie będzie takiego przewrażliwienia na tym punkcie.

W konsekwencji projekt prof. Ulama przejdzie z fazy teoretycznej do praktycznej. Ludzkość wyjdzie w Kosmos szerokim frontem, zdobywając ogrom doświadczeń, których nie mamy do tej pory. To radykalna zmiana, gwałtownie akcelerująca postęp techniczny. Oczywiście - nie sposób w nieskończoność używać takiego napędu w atmosferze: dawki opadu promieniotwórczego będą się kumulować. Ale to nie jest sytuacja bez wyjścia. W pierwszej kolejności można budować urządzenia startowe: kominy (najlepiej na szczytach gór w pobliżu równika, stąd góra Kamerun), wyłapujące część opadu. Można się starać, by tego opadu było jak najmniej (używać możliwe "czystych" ładunków nuklearnych do napędu). Możliwość korzystania z przemysłu orbitalnego z prawdziwego zdarzenia (nie jakieś tam "laboratorium orbitalne", do którego kolejka naukowców ustawia się na dziesięć lat do przodu, tylko habitaty na dziesiątki tysięcy ludzi...) powinna też przyśpieszyć postęp materiałowy. Może do roku 2018 będzie już winda kosmiczna - i problem zanieczyszczeń przestanie istnieć..?

A Gwiazda Śmierci to bubel! Za łatwo z nią poszło tym rebeliantom, nie sądzicie..?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #376

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.443
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 8/11/2018, 8:51 Quote Post

W związku z opóźnieniem na polu A i brakiem zimnej wojny to projekt Orion to będą w praktyce dopiero lata 60-te.
I wizje, które snuli naukowcy to były tylko projekcie. W praktyce na pewno by nie było tak różowo jak sobie wyobrażali.

A komputery to akurat powinny być ATL nieco bardziej rozwinięte niż OTL i tu stawiam na dominację Polski. Pierwszy komputer na świecie rozpocznie pracę w Warszawie lub Lwowie. W ogóle musimy mocno stawiać na elektrotechnikę bo to jedyna nadzieja wojska na posiadanie jakiś wiarygodnych informacji co knują Sowiety.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #377

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.529
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 8/11/2018, 9:02 Quote Post

Wkrótce po przetestowaniu bomby termojądrowej, czyli na przełomie lat 50 i 60. Pewnie, że nie będzie "różowo"! Ale "nie-różowo" w tym przypadku oznacza, że jeden lub kilka pojazdów rozsmaruje się w atmosferze, robiąc Czarnobyl nad całą Afryką - a nie, że będzie takie badziewie jak OTL, gdzie wyniesienie marnych kilkudziesięciu ton na orbitę to sukces, który się opija dobrym szampanem! Akurat przy napędzie atomowym, im większy pojazd, tym lepiej - główny problem to zabezpieczenie samego pojazdu przed skutkami eksplozji atomowych pod rufą a tu, im większa masa własna, tym łatwiej. Wcześniej zatem będzie bezpieczny miliontonowiec - niż w pełni funkcjonalne "promy atomowe".

Ten post był edytowany przez jkobus: 8/11/2018, 9:03
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #378

     
Arr
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 9
Nr użytkownika: 103.528

 
 
post 8/11/2018, 15:38 Quote Post

Nie żebym się jakoś wybitnie znał ale, tym pojazdem to chyba autorzy wątka odlecieli. Za dużo Lema.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #379

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.443
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 8/11/2018, 16:01 Quote Post

Nie autorzy wątku akurat tylko wybitni naukowcy na początku drugiej połowy XX wieku https://pl.wikipedia.org/wiki/Program_Orion
https://www.classe.cornell.edu/~seb/celestia/orion/ z tego linku widzę, że Jkobus przesadził z rozmiarami, 40 tyś ton to miał mieć duży pojazd.
http://www.rhysy.net/discovery-orion.html he he

A co do komputerów to od początku lat 50-tych do akcji wchodzi Jacek Karpiński. Z odpowiednim wsparciem i finansowaniem szybko będziemy mogli zapomnieć o tych wielkich lampowych szafach na Boernerowie, które służą do łamania sowieckich enigm. Podobne rzecz jasna wyliczają tabele artyleryjskie, parametry samolotów, symulują wybuchy atomowe czy pogodę, o innych celach naukowych nie wspominając.
W połowie lat 50-tych jego maszyny powinny zacząć trafiać na uczelnie, do szkół i firm oraz na eksport rzecz jasna. Będą się sprzedawać jak świeże bułeczki odsadzając o kilka długości to co ma do zaoferowania reszta świata.
Ta maszynka się powinna z 10 lat wcześniej niż OTL pojawić https://pl.wikipedia.org/wiki/Mera_400
Mera pewnie będzie mieć tą samą pozycję na świecie co IBM OTL.

Ten post był edytowany przez Realchief: 8/11/2018, 17:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #380

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.529
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 8/11/2018, 17:33 Quote Post

Niczego nie przesadziłem: nawet 8-milionowy kolos miał startować z Ziemi. A im większy pojazd - tym bezpieczniejszy i tańszy w eksploatacji. Do rakiet chemicznych to nawet nie ma co porównywać...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #381

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.443
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 9/11/2018, 8:35 Quote Post

Tylko po co taki kolos?
Większej jednostki niż 0,5 mln ton to sobie nie wyobrażam, to tyle co największe statki na świecie supertankowce lub przewożąc po 20 tyś kontenerów na raz.
Dopiero kolonizacja lub eksploatacja asteroid by wymagała większych, ale one by i tak z Ziemi nie latały.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #382

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.529
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 9/11/2018, 9:04 Quote Post

Oczywiście że tak. Niestety, po raz drugi w tym wątku trafiamy na sytuację bez oczywistych analogii w historii znanej z podręczników szkolnych. Po raz pierwszy przytrafiło się nam to przy opisie ustroju sowieckiego (tu drogowskazem mogą być tylko dzieła pisarzy: dla mnie najważniejszy był Orwell i Wnuk-Lipiński - zwłaszcza ten drugi...). Teraz, chcąc nie chcąc, musimy posiłkować się Arturem C. Clarkiem czy wczesnym Lemem.

Również nie sądzę, aby kolonizacja pozaukładowa, dla której Dyson z Ulamem projektowali kolosy po kilka milionów ton masy spoczynkowej była priorytetem. Chyba, że ktoś z "wielkich" chciałby się w ten sposób pozbyć niewielkiej (góra kilkadziesiąt tysięcy osócool.gif, a uciążliwej mniejszości (jakiejś sekty..?). W końcu, jak zauważył Lem - taka wyprawa tym tylko różni się od dożywotniej odsiadki, że o ucieczce - nie ma nawet co marzyć..!

Pierwszym zadaniem będzie budowa orbitalnych habitatów - wokół których powstaną centra przemysłowe. Najpierw głównie takie, które wymagają nieważkości (hodowla monokryształów, chemia polimerów, precyzyjna metalurgia) z czasem, w miarę rozwoju bazy surowcowej (metale i pierwiastki ziem rzadkich z asteroid, hel z Księżyca) - wszystko, co będzie taniej i poręczniej robić w przestrzeni. Tu największą motywację mają Japończycy. Jest to dla nich niepowtarzalna szansa zdobycia wreszcie upragnionej samowystarczalności - i wyjścia z twarzą z Chin.

Wiadomo, że bazy przemysłowej trzeba bronić więc, choć miejsca dla wszystkich wystarczy - na wszelki wypadek członkowie "klubu kosmicznego" zafundują sobie jakieś floty wojenne.

Do transportu surowców z pasa asteroid to w ogóle statków nie potrzeba. Jak się urobek wystrzeli, to przecież poleci po przewidywalnej trajektorii i starczy go w pobliżu celu przechwycić. Natomiast zaopatrzenie kopalni i habitatów, tudzież transport ludzi i drobnicy wszelakiej - owszem, to wymaga floty transportowców, z których niewiele będzie lądowało na planetach, bo nie ma takiej potrzeby.

Prestiżowo oczywiście ważne jest, kto będzie pierwszy na Księżycu, na Marsie, itd. - ale to w sumie zabawa.

Ewentualne terraformowanie Marsa (jakichś księżyców gazowych olbrzymów..?) raczej wymaga stworzenia co najmniej koalicji kilku państw. I też nie jest takie pilne. Orbitalne habitaty są praktyczniejsze - a przy tej technologii napędu, ich budowa nie nastręcza istotnych problemów i jest tania. Po 60 latach własne habitaty będą miały już wszystkie co większe koncerny. Przy okazji poziom zanieczyszczeń na Ziemi może zacząć wręcz spadać...

Pytanie kiedy dojdzie do pierwszej wojny w przestrzeni - i w jakiej konfiguracji koalicji..?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #383

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.162
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 9/11/2018, 13:19 Quote Post

No cóż, jak to często się mówi "papier wszystko przyjmie". Ja bym tu zauważył,że przestawienie się morskiej floty handlowej na napęd nuklearny jest znacznie prostsze niż budowa międzyplanetarnych statków kosmicznych - a jednak taki proces nie zachodzi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #384

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.529
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 9/11/2018, 13:58 Quote Post

QUOTE(marc20 @ 9/11/2018, 14:19)
No cóż, jak to często się mówi "papier wszystko przyjmie". Ja bym tu zauważył,że przestawienie się morskiej floty handlowej na napęd nuklearny jest znacznie prostsze niż budowa międzyplanetarnych statków kosmicznych - a jednak taki proces nie zachodzi.
*



A to w transporcie morskim potrzeba aż takich mocy, żeby to miało ekonomiczny sens..?

Paniedzieju, ja nic nie poradzę na brak wyobraźni i zapatrzenie w czubek własnego nosa...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #385

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.443
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 9/11/2018, 17:56 Quote Post

We flotach handlowych nie ma napędu nuklearnego z tego powodu, że rządy nie mają zamiaru przekazywać materiałów rozszczepialnych tam gdzie nie mają nad nimi kontroli. Owszem jest nieco prywatnych elektrowni atomowych, ale są one pod ścisłą kontrolą, statek by było trudno kontrolować.
Prywatnych Orionów też by nie było.

W ramach słodkich wizualizacji: http://astrorhysy.blogspot.com/2012/12/website-update.html
I okręty wojenne: http://astrorhysy.blogspot.com/2012/08/deep-space-force.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #386

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.162
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 9/11/2018, 23:49 Quote Post

Brak wyobraźni ? Projekt Orion jawi się jako typowy produkt epoki,przykład wczesnej fascynacji energią atomową lat 50', obok testowania reaktorów w statkach, samolotach czy koncepcyjnego samochodu przyszłości Ford Nucleon.

A prawdziwy problem generalny z eksploatacją układu słonecznego nie leży w pytaniu "jak tam dotrzeć", ale "jak tam żyć" i "po co".

Ten post był edytowany przez marc20: 10/11/2018, 0:03
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #387

     
nowy2002
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 608
Nr użytkownika: 72.585

Stopień akademicki: magister
 
 
post 10/11/2018, 13:19 Quote Post

Kolega marc20:
"Brak wyobraźni ? Projekt Orion jawi się jako typowy produkt epoki,przykład wczesnej fascynacji energią atomową lat 50', obok testowania reaktorów w statkach, samolotach czy koncepcyjnego samochodu przyszłości Ford Nucleon.
A prawdziwy problem generalny z eksploatacją układu słonecznego nie leży w pytaniu "jak tam dotrzeć", ale "jak tam żyć" i "po co".

Właśnie leży w pytaniu jak dotrzeć. W chwili obecnej koszt lotów kosmicznych ( nawet orbitalnych ) jak i czas konieczny na loty "ku planetom" powoduje takie wrażenie. Temat był omawiany między innymi tu:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...hl=orion&st=225
Proszę zwrócić uwagę na koszt wyniesienia kilograma ładunku na orbitę- najwyżej kilkadziesiąt dolarów a być może nawet kilkadziesiąt centów. Jak to się ma do obecnych kosztów ( nawet po spełnieniu marzeń Pana Muska )?
Przy takich kosztach odpowiedź na pytanie "po co" staje się oczywista. Część przykładów podał już Kolega jkobus, ja bym dodał przykładowo orbitalne elektrownie słoneczne. Zresztą to tylko pojedyncze przykłady.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #388

26 Strony « < 24 25 26 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej