Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najlepszy bombowiec Aliantów w II WS
 
Jaki wg Was był Najlepszy Bombowiec Aliantów w II Wojnie Światowej?
Boeing B-17 Flying Fortress [ 26 ]  [23.21%]
North American B-25 Mitchell [ 10 ]  [8.93%]
Martin B-26 Marauder [ 5 ]  [4.46%]
Consolidated B-24 Liberator [ 5 ]  [4.46%]
Boeing B-29 Superfortress [ 50 ]  [44.64%]
Bristol Blenheim Mk IV [ 0 ]  [0.00%]
Short S-29 Stirling [ 0 ]  [0.00%]
Vickers Wellington [ 6 ]  [5.36%]
Avro Lancaster [ 10 ]  [8.93%]
Handley Page H.P.57 Halifax [ 0 ]  [0.00%]
Suma głosów: 112
Goście nie mogą głosować 
     
NCC1701
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 139
Nr użytkownika: 41

Zawód: Student
 
 
post 22/12/2005, 13:21 Quote Post

QUOTE(lubomir @ 22/12/2005, 6:32)
kolejny jednosilnikowiec to ił 2 siejący postrach w armii niemieckiej "der schwarze todt" latająca wyrzutnia pocisków katiusza, która poprzez swoją ilość i  niewątpliwe zalety potrafiła powstrzymać drank nach osten.
*

laugh.gif
Raczej tylko ilość, bo jakoś nie mogę się doszukać tych niewątpliwych zalet rolleyes.gif
Swoją drogą żaden Niemiec nie nazywał go "der schwarze todt" jak tego chcieliby Rosjanie happy.gif

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Picek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 14.644

 
 
post 25/02/2006, 23:57 Quote Post

Ja na najlepszy bombowiec typuje:
lekki/średni B 25, za wojne na Pacyfiku i Mosqito za uniwersalność, jest moim zdanie bezkonkurencyjny pod tym względem
a ciężkie no to oczywiście B 29 jako szczytowe osiągnięcie techniki w swojej klasie i B24 jako, że w całej wojnie miały chyba większy wkład niż B17, a na pewno służyło ich więcej na froncie

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Kecaj
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 120
Nr użytkownika: 12.143

 
 
post 27/02/2006, 10:12 Quote Post


Odnose się tylko do cieżkich bombowców czterosilnikowych.
najlepszy oczywiście to B 29, a po nim B 17, Avro lancaster. B 24 był gorszy od tych trzech wymienionyvh. Podobno miał słabszą konstrukcje od tych pozostałych, jedna seria w skrzydła i spadal jak kamień.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
historyk wojenny
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 9.354

tomasz spociñski
Stopień akademicki: historyk wojenny
Zawód: uczen
 
 
post 1/03/2006, 18:28 Quote Post

Avro lancaster wcale nie był gorszy od b-17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
florek-XXX
 

Katolik
*******
Grupa: Banita
Postów: 2.227
Nr użytkownika: 15.050

Zawód: BANITA
 
 
post 8/03/2006, 18:34 Quote Post

Ja osobiście za najlepszy bombowiec II wojny światowej uważam B-17 Flying Fortress (przynajmniej spośród maszyn czterosilnikowych).
Samoloty te wchodziły do użycia w USAAF (United States of America Air Forces) już od 31 stycznia 1939 roku. Zatem samolot ten był obecny na froncie już od momentu przystąpienia USA do II wojny światowej i walczył w niej aż do kapitulacji III Rzeszy.
Począwszy od lipca 1941 roku, B-17 zaczęły trafiać do RAF-u (Royal Air Forces), jednak na dobre zadomowiły się w Wielkiej Brytanii dopiero od 17 sierpnia 1942 roku kiedy to na brytyjskie lotniska wprowadziła się 8 Armia Powietrzena USA. W styczniu 1943 roku, Armia ta rozpoczęła zmasowane naloty dzienne na cele w Niemczech.
18 września 1944 roku, 107 Latających Fortec wystartowało z brytyjskich lotnisk z pomocą dla walczącej Warszawy. Zrzuciły one 1284 zasobniki z czego jednak tylko 188 dostało się w ręce powstańców.
Ogólem wyprodukowano 12 860 Latających Fortec (wszystkich wersji).
Zrzuciły one na Europę 640 036 ton bomb a ich załogi zestrzeliły 6659 samolotów wroga. Utracono w walkach 4688 B-17 - ofiary samolotów wroga i artylerii przeciwlotniczej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Flycat
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 289
Nr użytkownika: 6.672

 
 
post 8/03/2006, 21:04 Quote Post

QUOTE
Począwszy od lipca 1941 roku, B-17 zaczęły trafiać do RAF-u (Royal Air Forces)

Pierwsze egzemplarze B 17 (wersja C) trafiły do RAFu (do 90 dyonu stacjonującego w bazie West Raynham w hrabstwie Norfolk) w kwietniu. Brytyjczykom znane były pod nazwą Fortece I. Wiąże się to poniekąd z utworzoniem w Londynie amerykańskiej Army Special Observer Group pod dowódctwem generała majora Jamesa Chaneya. Ta Specjalna Grupa Obserwacyjna Armii miała za zadanie rozpoczać wstępne przygotowania do wprowadzenia Latających Fotrec w europejski teatr działań wojennych (już wtedy St. Zj. Hameryki zdawały sobie sprawe, że czeka ich wojna).
Natomiast w połowie 1941, czyli w lipcu- dokładnie 8 dnia tego m-ca B 17 zainicjowały swoje działania bojowe w Europie (90 Dyon RAF zmbombardował Wilhelmshaven- nieksutecznie, zresztą w akcji brały udział tylko 2 samoloty).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Pawloszek
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 40.621

Pawe³ Podgorski
Stopień akademicki: super bomba man
Zawód: uczen
 
 
post 26/01/2008, 19:34 Quote Post

Najlepszy był według mnie Superfortess B-29. Był super szybki (605 km/h maksymalnie), dobrze uzbrojony (8 karabinów maszynowych M2 kalibru 12,7 mm) i miał doskonały zasięg. Miał parę wad ale myśliwcom wroga ciężko było ten bombowiec zestrzelić. smile.gif smile.gif smile.gif
Największą wadą było napewno częste przegrzewanie się silników.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Zarathos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 107
Nr użytkownika: 22.202

Stopień akademicki: inzynier informatyk
Zawód: koder xhtml
 
 
post 27/01/2008, 11:18 Quote Post

QUOTE
Miał parę wad ale myśliwcom wroga ciężko było ten bombowiec zestrzelić.


Japońskim myśliwcom było ciężko bo nie mieli takich, które mogły latać szybko i wysoko. Niemcy (pomijajać eskortę) nie mieliby większych problemów. Szczególnie, że ich maszyny były lepiej uzbrojone niż japońskie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.649
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 28/01/2008, 10:30 Quote Post

Hej
QUOTE(Zarathos @ 27/01/2008, 10:18)
Japońskim myśliwcom było ciężko bo nie mieli takich, które mogły latać szybko i wysoko. Niemcy (pomijajać eskortę) nie mieliby większych problemów. Szczególnie, że ich maszyny były lepiej uzbrojone niż japońskie.
*



Buhaha no pewnie smile.gif litości, skoro Niemcy mieli takie kłopoty z dobraniem się do formacji B-17, B-24 to z silniej uzbrojonymi bombowcami o osiągach wyższych o dobre 20% poradziliby sobie bez większych problemów? Jasne że byłoby im łatwiej niż Japończykom, wszak metody walki z ciężkimi bombowcami wypracowywali od lat, ale łatwiej nie znaczy łatwo! Skoro nie byli w stanie powstrzymać ofensywy bombowej aliantów korzystających z samolotów o wiele słabszych od B-29, to tym bardziej nie powstrzymaliby nalotów B-29 i tyle...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Botras
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.435
Nr użytkownika: 19.101

 
 
post 28/01/2008, 12:01 Quote Post

Zwłaszcza, że debiut B-29 w Europie nie mógłby mieć miejsca przed wiosną 1944 (pierwsze jednostki znalazły się w Chinach w kwietniu tego roku), znaczy Superfortece latałyby już z Mustangami. A i bez nich... Słabo widzę Fw190A, o Sturmbockach nie wspominając, jak przechwytują formacje bombowców latające powyżej 10 km i naprawdę szybko, w dodatku posiadające taki zasięg, że stać by je było na spore kluczenie nad Europą w celu zmylenia systmu obrony powietrznej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
słomka
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 37
Nr użytkownika: 46.246

Kacper slomka
Zawód: uczen
 
 
post 13/01/2009, 14:32 Quote Post

QUOTE(Bormac @ 30/11/2005, 19:28)
Skoro chcesz porównywać bombowce z całej wojny (co IMHO jest bez sensu) to jest jeszcze Mosquito i nasz rodzimy Łoś.  wink.gif
A przy okazji także nasz Karaś i liczne ruskie bombowce takie jak SB-[skrót oznacza po prostu Samoliet Bombownyj]
Porównywanie bombowców dwusilnikowych (głównie taktycznych) i czterosilnikowych nie ma większego sensu. Bo co tu porównywać? Udźwig? Zasięg? Przecież to oczywiste, że pod tym względem 4-silnikowce deklasują lżejsze maszyny.
*


To rzecz jasna ale te o mniejszej ilości silników były szybsze i przez to myśliwcom było je łatwiej osłaniać bo nie musiały się dostosowywać prędkością.A tak przy okazji-naloty strategiczne guwno dały mad.gif,A Taktycznym bombowcom worthy.gif .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
jackman
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 97.315

Jacek Skalski
Zawód: magazynier
 
 
post 11/06/2015, 16:38 Quote Post

Ja zagłosowałem na Wellingtona,za jego wytrzymałość biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
kontousuniete220717
 

Unregistered

 
 
post 19/04/2016, 21:44 Quote Post

Ja stawiam na Lancastera ze względu na udźwig i dobre właściwości pilotażowe(podkreślane przez pilotów), dzięki czemu mógł być używany do wielu zadań. Minus za słabe uzbrojenie obronne.
 
Post #28

     
Krzysztof III
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 97.280

Krzysztof Piotrowski
 
 
post 14/05/2016, 9:11 Quote Post

Avro Lancaster rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
starscream
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 217
Nr użytkownika: 25.031

 
 
post 14/05/2016, 12:00 Quote Post

B-29, głównie ze względu na zasięg, udźwig, pułap, prędkości i uzbrojenie obronne.

 
User is offline  PMMini Profile Post #30

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej