Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy Galicję można określić ''polskim Piemontem" ?
     
glasgower
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 353
Nr użytkownika: 72.452

tajemnica panstwowa
Stopień akademicki: tajemnica urzedowa
Zawód: tajemnica zawodowa
 
 
post 25/07/2012, 18:33 Quote Post

QUOTE(Andronikos @ 25/07/2012, 17:25)
To dość oczywiste, okolice Nowego Sącza, Wadowic czy Bielska wyglądają solidniej niż okolice Radomia czy północne Mazowsze...
*



Jasne. Z tym że mnie akurat chodziło nie o tę niby Polskę B w oglądzie obecnych merdiów, lecz o tą przedwojenną. Sama istota stereotypu jest jednakowa, niemniej jednak dotyczy innych obszarów (tzn. przed wojną i ten Radom, i to Bielsko zaliczane było to tej niby Polski A).
 
User is offline  PMMini Profile Post #61

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.432
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Stopień akademicki: Utytu³owany:)
Zawód: pathfinder
 
 
post 25/07/2012, 18:46 Quote Post

CODE
Porównaj z innymi ówczesnymi miastami, z ówczesną siecią osadniczą, z ówczesnym typem gospodarki itp. czynnikami. Wtedy może zorientujesz się, czy to "mało", czy "dużo".


W połowie XVI wieku liczył 30 tys sleep.gif

CODE
Jw. A jak to wygląda w skali ogólnej?


Tzn w porównaniu do innych miast polskich?

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #62

     
Andronikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 67.214

 
 
post 25/07/2012, 19:31 Quote Post

QUOTE(carantuhill @ 25/07/2012, 19:46)
CODE
Porównaj z innymi ówczesnymi miastami, z ówczesną siecią osadniczą, z ówczesnym typem gospodarki itp. czynnikami. Wtedy może zorientujesz się, czy to "mało", czy "dużo".


W połowie XVI wieku liczył 30 tys sleep.gif
*


To prawda, rozwijał się w XVI w. całkiem zacnie, jednak w XVIII wieku wciąż na naszym podwórku był jednym z największych. Z tego co się orientuję większe były Warszawa (prawdziwa metropolia z 120 tys. ludności pod koniec wieku), Lwów i Gdańsk. Wystarczy jednak wyjrzeć nieco poza nasze granice żeby zobaczyć co znaczy prawdziwe miasto. Popatrzmy na Berlin, Wrocław (w 1710 r. 40 tys. ludzi), Pragę (coś koło 80 tys. przed końcem tego wieku), Drezno i Królewiec też miały już sporo powyżej 50 tys.. Kraków wygląda blado, jeśli porównać 20 tys. jego mieszkańców do milionowego Londynu - to jak dziś porównać Łańcut do Warszawy...

Z drugiej jednak strony - od Potopu zaznacza się trend upadku polsko-litewskich miast, spójrzmy na stare potęgi, jak Gdańsk, Toruń, Poznań, Elbląg, Wilno - one też utraciły znacznie na ludności.

QUOTE(carantuhill @ 25/07/2012, 19:03)
W latach 1871–1913 z ziem polskich wyemigrowało – według przybliżonych danych – około 3,5 mln ludności: z zaboru pruskiego 1 200 tys., austriackiego 1 050 tys. i z rosyjskiego 1 250 tys. osób

http://globus.igipz.pan.pl/wydaw/Monografie_5/rozdz11_2.pdf

Ostatnia klęska głodu znana ziem polskich miała miejsce w zaborze rosyjskim około 1865 roku, wtedy to miała miejsce spora wędrówka ludów, kilkanaście tysięcy ludności z okolic Sejn, Suwałk i Kalwaryi opuściło swoje domy (Gloger - Encyklopedia staropolska tom II).
*


Nie dysponuję danymi dla pozostałych zaborów, ale w latach 1910-14 emigracja z Galicji była potężna, wkrótce przytoczę nieco liczb smile.gif

QUOTE
Bieda to pojęcie względne, zresztą ciężko Galicję pod tym względem sklasyfikować. Znam małą miejscowość co panny odrzucały prośbę o rękę ze strony adwokatów i radców prawnych, bo uznawały ich za zbyt biednych

Ja znam taką miejscowość (a nawet kilka) z mojego regionu, z której głównymi celami emigracji były Stany i Wielkopolska. Coś ich tam jednak ciągnęło wink.gif

QUOTE(glasgower @ 25/07/2012, 19:33)
Jasne. Z tym że mnie akurat chodziło nie o tę niby Polskę B w oglądzie obecnych merdiów, lecz o tą przedwojenną. Sama istota stereotypu jest jednakowa, niemniej jednak dotyczy innych obszarów (tzn. przed wojną i ten Radom, i to Bielsko zaliczane było to tej niby Polski A).
*


Ja spotkałem się z jeszcze innym podziałem: Polska A, B i C. Taki sam jak jego prostszy odpowiednik, zaś Polska "C" to obszar na wschód od linii Curzona i na północ od Galicji, zaś do Polski "B" dołączono Lubelszczyznę i Podlasie.


Ten post był edytowany przez Andronikos: 25/07/2012, 20:02
 
User is offline  PMMini Profile Post #63

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.432
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Stopień akademicki: Utytu³owany:)
Zawód: pathfinder
 
 
post 25/07/2012, 20:35 Quote Post

CODE
Kraków wygląda blado, jeśli porównać 20 tys. jego mieszkańców do milionowego Londynu - to jak dziś porównać Łańcut do Warszawy...


Kraków dziesiątkowała każda większa epidemia ze względu na warunki sanitarne, zagęszczenie ludności, a jak Dietl chciał poprawić warunki sanitarne to Krakusy gwałtownie protestowali.

CODE
Nie dysponuję danymi dla pozostałych zaborów, ale w latach 1910-14 emigracja z Galicji była potężna, wkrótce przytoczę nieco liczb


Przecież podałem linka, odsyłam również do pozycji: Kołodziej: Wychodźstwo zarobkowe z Polski. Warszawa 82, str 27. Z wszystkich zaborów była liczna migracja, z zaboru pruskiego wydaje się największa.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #64

5 Strony « < 3 4 5 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej